hevi.hevi
03.01.05, 22:51
Nie rozumiem dlaczego Cimoszewicz, generalnie przecież dobrze wypełniający
swoją rolę w MSZ, dał się wciągnąć w to sejmowe bagno: impertynencje, żałosne
szukanie głosów przed każdym ważniejszym głosowaniem, itd. Jeśli ma
faktycznie chęć zrobienia czegoś sensownego z tym Sejmem to pewnie i tak
przejdzie mu po kilku posiedzeniach. I upewni się, że najlepiej będzie odejść
z polityki w ogóle. Szkoda.