Gość: Zofia Grzyb IP: *.crowley.pl 06.01.05, 23:48 Blady strach padł na kapusiów i ich popleczników z GW i Tygodnika. W Tygodniku prym wiedzie Kozłowski, w GW Maleszka. Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marko Wstydzę się za Kozłowskiego IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.01.05, 00:26 Żenująca jest postawa ministra/senatora/redaktora Kozłowskiego. który jeszcze niedawno pozwalał Maleszce na propagandowe gierki w Tygodniku Powszechnym. To na łamach Tygodnika Powszechnego w dziesiątą rocznicę powstania Solidarności Maleszka bezczelnie pouczał Wildsteina o istocie etosu Solidarności. Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Hańba! 07.01.05, 01:02 Ten sam Kozłowski zainicjował list poparcia dla Maleszki broniący go przed ohydnymi pomówieniami o współpracę z SB. Pół Krakowa śmiało się z tygodnikowo- wybiórczych durniów, którzy podpisali się pod listem. Nie zdążyli go opublikować bo... Maleszka się przyznał. I co? Spalili się ze wstydu? Nie! Nadal bronią agentów-kapusiów. Ręka w rękę z tymże Maleszką redagującym nadal Wyborczą. Nadal kreują się na autorytety moralne. Pouczają, ganią, mówią coś o honorze, Polsce. Żenujące. Co trzeba zrobić w Polsce zrobić żeby się ostatecznie skompromitować? Czy to byłoby możliwe w normalnym kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Co się musi stać, żeby mogło być normalnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 01:54 "GW" musi upaść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LZ Czy ktoś mi wyjaśni... IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 09:25 jaką w istocie informację niesie zwrot: "odgraża się, że ujawni prawdę". Czy konotacja tego stwierdzenia jest pozytywna czy negatywna? A może relatywna? Czy "ujawnianie prawdy" to "zło" czy "dobro"? 15 lat lewacko-UWeckiego prania mózgu zrobiło swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miop Re:chec kontynuacji-kapusie chca wybierac kto jest IP: *.broker.com.pl 07.01.05, 10:17 jest kapusiem godnym potepienia a kto jest godny stanowiska premiera :-((((((((( panie kozlowski pan powinien w wiezieniu siedziec wraz z mazowieckim za brak dzialania w sprawie niszczenia dokumentow ze nie powiem o reszcie z gniazda kwacha i kiszczaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komputer SKORZYSTAĆ z DOŚWIADCZEŃ CZECHÓW i NIEMCÓW ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:07 Panie Kieres, tu nie trzeba nic wymyślać. Wystarczy zapytać Bpa.Gaucka jak to lustracja szła w Niemczech, albo poprosić braci-Czechów, żeby pomogli zrobić w Polsce to, co zrobili w Czechach. Skoro Pan nie potrafi, żaden wstyd poprosić mądrzejszych od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej W. Re: Czy ktoś mi wyjaśni... IP: *.118.1312A-CUD12K-02.ish.de 07.01.05, 11:54 Czy straznik pamieci, to ten co pilnuje zeby pamietac czy tez odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Czy ktoś mi wyjaśni... IP: *.client.comcast.net 07.01.05, 16:42 swietne pytanie!!!!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Czy ktoś mi wyjaśni... 07.01.05, 13:41 Gość portalu: LZ napisał(a): > jaką w istocie informację niesie zwrot: "odgraża się, że ujawni prawdę". Czy > konotacja tego stwierdzenia jest pozytywna czy negatywna? A może relatywna? Czy > "ujawnianie prawdy" to "zło" czy "dobro"? 15 lat lewacko-UWeckiego prania mózgu > zrobiło swoje... Cały ten artykuł składa się z takich małych kłamstewek:( A Fijak powiedział tylko, że lektura jego własnej teczki jest porażająca i w odpowiednim czasie wystąpi do IPN o ostajnienie nazwisk donosicieli występujących w JEGO teczce, do czego ma pełne prawo! Poza tym powiedział, że ta lektura uzmysłowiła mu co SBecja wyprawiała w Krakowie i natchnęła go do próby opisania działalności SB przeciw opozycji w Krakowie. Zgłosił ten pomysł, chwyciło i znalazł się w zespole opracowującym temat. Cała awantura bierze się stąd, że jest szefem PO w Krakowie i GW i TP insynuują, że mu nie chodzi o poważną pracę badawczą tylko o wykorzystanie nabytej wiedzy do walki politycznej. Typowe wykręcanie kota ogonem! Nic nie pomogą te "podrygi", bo projekt będzie kontynuowany i bez niego! dzis.dziennik.krakow.pl/test/?Kraj/0301/0301.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruner Odkryłaś, że GW kłamie i manipuluje? Żadna nowość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:52 "Artykuł składa się z kłamstewek"? A z czego ma się składać tekst w Wyborczej na temat lustracji??? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakimiszyn Re: Hańba! IP: 5.6.1D* / *.vc.shawcable.net 07.01.05, 06:52 Co trzeba zrobić w Polsce zrobić żeby się > ostatecznie skompromitować? JAK TO CO TRZEBA ZROBIC? ZOSTAC PREZYDENTEM. WSPANIALE KWALIFIKACJE NA NASTEPCE KWACHA. Wszystko przygotowane! Infrastruktura KGB (FSB) i SB w Palacu Prezydenckim czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Z cyklu "Arcydzieła polskiej opery komicznej" 07.01.05, 17:31 Dziś aria Krzysztofa z opery komicznej "Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Uchale". Dzisiaj nam, Słowianom, co lubim sielanki, Trzeba nagle wstąpić w lustracyjne szranki. Ale jak lustrować? Co robić z teczkami? Z lupą do nich podejść, czy też z zapałkami? Skoro już nam przyszło brać przykład z Berlina, I patronem swoim czynić Germanina: My nie chcemy Gaucka! A niech go cholera! My - dobre Krakusy - wolim Alzheimera! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Precz z komuną NIEWIELE JUZ IM ZOSTAŁO CZASU IP: 217.153.131.* 07.01.05, 01:10 Tak to mądrale z UJotu rozumieją wolność prowadzenia badań naukowych. Kłąmstwo ma krótkie nogi, Panowie profesorowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opt. Re: NIEWIELE JUZ IM ZOSTAŁO CZASU IP: *.unregistered.media-com.com.pl 07.01.05, 11:19 Nie martw się człowieku uczelniany kapelan czuwa,by swoim krzywda się nie stała.Według mnie wszystkie teczki powinny być powszechnie dostępne.Skończyć z tą błazenadą na nasz koszt.W kraju są poważniejsze problemy do rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uff, Re: NIEWIELE JUZ IM ZOSTAŁO CZASU IP: *.client.comcast.net 07.01.05, 16:53 juz nie moge sie bardziej zgodzic!!! WSZYSTKIE TECZKI POWINNY BYC POWSZECHNIE DOSTEPNE !!!!! i TO W INTERNECIE Mogli to zrobic Niemcy czy jeszcze Czesi ,teraz majs spokoj. Mozna i w Polsce Coraz bardziej byli kapusie ,konfidenci z komusszym rodowodem panikuja. Te badania naukowe naukowe opracowania ,teczki pod kontrola historykow, Wszystkko to brzmi jak czyste oddwlekanie lustracji i przeciaganie otwarcia teczek dla spoleczenstwa jak najdluzej,najlepiej w nieskonczonosz Mazowiecki!!! Obys sie udlawil swoja guba kreska!!! Ciekawe o co ci naprawde chodzilo w tej kresce??! Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj 07.01.05, 01:11 Oj TP ma chyba sporo do ukrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj 07.01.05, 01:24 pan.nikt napisał: > Oj TP ma chyba sporo do ukrycia. Coś czuję, że niedługo usłyszymy, że jakiś "wybitny redaktor" wcale kapusiem nie był, że oddelegował go tam zespół Tygodnika, że to tylko była gra, niebezpieczna patriotyczna misja, oszukiwanie bezpieki, rozkładanie od środka, wallenrodyzm itp. :-))) To ostateczna klęska moralna formacji "historycznego kompromisu z komunistami" - tych wszystkich UD/UW, Wyborczych, mędrców z rządu Mazowieckiego. Okazuje się, że duża część tych tandetnych moralizatorów to zwykli kapusie donoszący za pieniądze. Sądziłem, że to poczciwe durnie a okazuje się, że zwykłe kanalie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miop Re:dopiero teraz toz od 93 wszystkie jaskolki IP: *.broker.com.pl 07.01.05, 10:20 wieszcza jakie to spolki a tak naprawde to od stanu wojennego i jeszcze troche przed Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profumo Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 01:18 Jasne że Fijak skompromitowal Gąsowskiego jako profesora i badacza UJ (wieśniaki nie wiedzą o czym mówię - wybaczam) więc Gąsowski wziął troche do buzi i sprzedał Fijaka, w TVN Rokita zrobił to samo, mowiąc -poproszę Pana Zbigniewa Fijaka o wycofanie się z... Co ma GW do agentury w Krakowie w latach osiemdzisiątych? No nie. GW w Krakowi wtedy nie bylo. Że Maleszka? Bez jaj, przecież on przez dobrych parę lat zanim pojawił się w tej gazecinie i to w Warszawie tworzył GAZETĘ KRAKOWSKĄ. Dziś tak łaknącą prawdy i lustracji, choć roi się tam od ubeków i to prawdziwych. Jezeli ktos ten organ tworzyl na nowo to on, wlaśnie. Ubecy w TP? Panowie, bądźcie poważni, nie dajcie się ponieść własnym debilizmom, jak ktoś walczył medialnie o wasze przez caly peerel to Oni. To, że nie czytacie , ch..a wiecie i walicie konia giertychowi to nie znaczy ze macie racje, a tylko takie gusta zaledwie. Czołem pracy bolszewickiej! i Niech żyje Platforma Obywatelska. Pożyjemny zobaczymy kto ukradnie więcej niż AWS i SLD do kupy. Za dwa lata będziecie śpiewać inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj 07.01.05, 01:32 Kto i jak śpiewa i będzie śpiewał to inna sprawa. Problem jest w: PRAWDZIE HISTORYCZNEJ. Problem jest w uszanowaniu ludzi uczciwych (nawet z PZPR) i pokazaniu ludzi podłych, albo spodlonych. Ludzie, którzy się złamali mieli 15 lat czasu na uderzenie się piersi i powidzenie prawdy "tak złamali mnie" i OK. Ludzie, którzy poszli do SB dobrowolnie powinni zostac usunięci z władz, łącznie z IV władzą. Tymczasem złamańcy, ubrali się w maski męczęnników i odrywaja kupony od swojego rzekomego "kombatanctwa" w dodatku pouczając innych. Jak, przy takich cwaniakach, czują się prawdziwi bohaterowie "Solidarności". Ilu z prawdziwych bohaterów, widząc co się dzieje, widząc, jak konfidenci i regularni SB-ecy, robią kariery i pouczają, mówi sobie dziś: "JAKI JA GŁUPI PALANT BYŁEM i co ja z tego mam?? Złamane życie, zmarnowane zdrowie i ani pieniędzy, ani nawet satysfakcji" Tak, TP był wspaniałym tygodnikiem, było tam wielu wspaniałych ludzi, ale niestety było też sporo mendów. Dlaczego bronisz te mendy, kosztem prawdziwych bohaterów?? Czas powiedzieć prawdę: Ci są bohaterami, a to mendy przebrzydłe. Zastanów się kogo i czego bronisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMM Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 01:33 TRZEBA PROWADZIC PRACE NAUKOWA ZEBY WYJASNIC KTO BYL KAPUSIEM TO JUZ KUPA WARIATOW .KIERES DO DYMISJI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman MMM -SPADAJ SPAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 09:01 UCIEKŁEŚ Z KRAJU I JESTEŚ ODWARZNY, PRZYJEDZ A TECZKA NA CIEBIE TEŻ SIĘ ZNAJDZIE.GAMONIU JAK PISZESZ NA FORUM POLSKI TO WCIŚNIJ Caps Lock bo i tak twoja głupota jest dość wyrażnie widoczna Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia "dzika lustracja" to termin wymyślony przez GW:) 07.01.05, 01:34 Nieładnie wkładać prof. Kieresowi w usta słowa, których nie wypowiedział. No ale GW miała kiedyś leitmotive "Lustracja błotem się toczy" no i toczy sama brudną grę przeciw prawdzie. W imię czego, ciekawa jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: "dzika lustracja" to termin wymyślony przez G 07.01.05, 01:37 W imie bezkarności "kumpli". Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: "dzika lustracja" to termin wymyślony przez G 07.01.05, 01:51 pan.nikt napisał: > W imie bezkarności "kumpli". Wszystko na to wskazuje, że to mogą być "wielkie nazwiska" i stąd ten popłoch. Ohyda! Ale wygląda też na to, że się tego nie da zatrzymać i cała prawda wyjdzie na jaw i dopiero wtedy będzie można zacząć budować IV Rzeczpospolitą, bo teraz mamy państwo na przegniłym fundamencie:( Mam też nadzieję, że Jaruzelski i Kiszczak zostaną zdegradowani do szeregowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnieszka Właśnie, Leon Kieres wcale tego nie powiedział! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 02:08 Według moich informacji, prof. Kieres nie powiedział niczego takiego. To brudna manipulacja "Wyborczej", która dobrze wie, że szefowi IPN niezręcznie będzie prostować takie jej "wyjaśnienia". Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Leon Kieres powiedział ... 07.01.05, 13:32 Gość portalu: Jagnieszka napisał(a): > Według moich informacji, prof. Kieres nie powiedział niczego takiego. To brudna > > manipulacja "Wyborczej", która dobrze wie, że szefowi IPN niezręcznie będzie > prostować takie jej "wyjaśnienia". dzis.dziennik.krakow.pl/test/?Kraj/0301/0301.html Fragment: "Zarowno prezes Kieres, jak i dyrektor Kurtyka zapewnili, ze stoja po stronie pokrzywdzonych przez tajne sluzby. Przypomnieli, ze historycy szacuja liczbe wszystkich wspolpracownikow aparatu ucisku w PRL na przynajmniej 300 tys. osob (w koncu lat 80. bylo ich prawie 100 tys.). - Wielu z nich robilo rzeczy haniebne. Ich denuncjacje prowadzily niekiedy do smierci, czesto do wiezienia, zmuszaly do opuszczenia ojczyzny czy do utraty pracy - mowil prof. Kieres, jednoczesnie przestrzegajac, ze z dzika lustracja na duza skale mielibysmy do czynienia dopiero wtedy, gdyby zaprzestano udostepniac "teczki". Dyrektor Kurtyka nie kryl, ze czeka nas powazna debata publiczna na temat agentury." Czyli GW i prof. Kieres zupełnie inaczej definiują "dziką lustarcję":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: NIECH SPADA IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.01.05, 01:40 Albo teczki będą oficjalnie ujawnione dla wszystkich, albo definitywnie zamknięte bez jakichś paranoicznych Instytutów kierysów, z ktorych teczki wyciekają strumieniami dla błazeńskich kabaretów. Aktualny stan świadczy to tylko o klasie wylonionej elity politycznej. Dla jasności mego stanowiska paranoi 3RP; - dla czego jedne teczki spalono, inne w ząbkach gdzieś tam dostarczono a jeszcze inne spreparowano? Psy niech sobie poszczekają a karawana pojedzie dalej ;(( Niestety, dzielenie skąd innąd -= w moim przekonaniu z natury uczciwego społeczeństwa - na lewicę i prawicę, wprowadzając jednocześnie kategoryzację barw służy tylko temu, o czym nie chcę mi się nawet wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu_roy Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.nyc.rr.com 07.01.05, 01:43 Ha ha ! Kieres chce zachowac monopol na wskazywanie palcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeter Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 01:55 To ci dopiero nauczyciele "społeczeństwa obywatelskiego". Nieprawdopodobne staje sie możliwym. SLD nie dało rady, a Unia Wolnośći potrafi. W Lublinie zastopowali lustrację, teraz w Krakowie. Ciekawe, skąd te wpływy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.01.05, 02:00 Czy konflikt lubelskich tuzów nic Ci nie mówi??? Pat w grze w teczkio??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeter Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 02:03 I jeszcze senatorowi do sztambucha: ja nie wiem, jak było z inwigilacją TP. Chetnie bym się dowiedział /wolno mi, panie senatorze?/. A panu po prostu nie wierzę - za dużo zbiegów okoliczności, dziwnych listów, krętactwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RRRR Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 02:09 NIKT JUZ NIE PAMIETA KTO WIODL PRYM W REWOLUCJI U WIELKIEGO BRATA KTO DONOSIL , KTO BYL SZEFEM NKWD KGB GDZIE UCIEKALI NASI NAJBOGATSI : POLACY". KTO BYL SZEFEM UB SB NO I KTO DZIS DECYDUJE KOGO UJAWNIC KOGO NIE , KTO JEST NACZELNYM NASZYCH DZIENNIKOW. JA NIE MAM ZADNEJ WATPLIWOSCI KOGO TO ROBOTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 05:00 Przede wszystkim nalezy wyjasnic ktorzy ludzie byli prowodyrami tzw. lustracji wszystkich ich razem z calym kierownictwem tzw. IPN-u postawic przed sadem a ten twor IPN-u zlikwidowac. Cala ta dzialalnosc lustracyjna IPN-u to wyraznie antypolska dzialalnosc na sklocenie Polakow, oskarzaniu ich o wspolprace z Niemcami przy likwidacji Zydow i tuszowanie natomiast wspolpracy Zydow z sowieckim NKWD na wschodnich ziemiach w 1939r przy wywozkach Polakow na Sybir. Spytajcie tych IPN-owskich lustratorow dlaczego nie wyjasniaja tej sprawy wspolpracy Zydow z NKWD ani tez mordow Polakow przez zydowska partyzantke na tych terenach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMM Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 05:26 JAKOS TO MEDRCOW SYJONU NIE INTERESUJE.TO SKANDAL Z TYM KIERESEM ROBI CO CHCE.NAJLEPIEJ ZROBIC MU POSZOL WON Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komputer Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw WSZELKIEJ lustrac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi Wystraszone kurczaki biegają w kółko IP: *.acn.waw.pl 07.01.05, 05:06 „Autorytety moralne” - śmiech pusty ogarnia. Pan M. z GW to – jak pokazała Rywina sprawa – krętacz i cwaniak. Takim go ujrzeliśmy na przesłuchaniach komisji. Pan K. z TP – krętacz jeszcze wielki o mentalności maglarki. Już u zarania przemian dorwał się z kumplami (m.in. z panem M. ) do archiwów bezpieki. Buszowali tam jako „komisja historyczna”. Prawem kaduka. I takie typy obściskując się z oprychami w generalskich mundurach pouczały naród co dobre co złe. Zagadywaniem, lamentowaniem, wyszydzaniem i mędrkowaniem niszczyły głosy sprzeciwu i odmienne zdania. Teraz jednak koniunktura na mędrkowanie się kończy. Gazetowe lamenty „autorytetów moralnych” już tylko śmieszą, a moralizatorski bełkot tych panów (i niektórych pań) ginie w strachliwym gdakaniu i trzepocie skrzydeł. Wystraszone kurczaki biegają w kółko obijając się o ściany. Mędrkujący drób znalazł się w pułapce. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Wystraszone kurczaki biegają w kółko 07.01.05, 19:07 Gość portalu: pipi napisał(a): > Wystraszone kurczaki biegają w kółko obijając się o ściany. Mędrkujący > drób znalazł się w pułapce. :))) Im głośniej krzyczą (gdakają i popiskują) tym bardziej ściągają podejrzenia w swoją stronę. Rozsądni ludzie wypowiadają się spokojnie zwracając uwagę, że inni zrobili prawnie brudów dawno temu i mają święty spokój. Za błędy trzeba płacić i ludzie uwikłani w esbeckie gry niech teraz żałują, że w stosownym czasie nie wycofali się z życia publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzątaczka Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.icpnet.pl 07.01.05, 05:44 Kieres, Kulesza, posłowie, senatorowe i inni ....Weźcie te wszystkie teczki do waszych kibelków, powieście na gwoździu i zużyjcie "w tym pożytecznym celu".! Tacy z was byli opozycjoniści jacy intelektualiści. To was przerasta poprostu! Zamiast onanizować się teczkami zadzwońcie do agencji towarzyskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Brawo Fijak- aż dziw bierze że to członek PO IP: 213.76.135.* 07.01.05, 08:31 Po raz chyba pierwszy zauważam pozytywy w dzialaniu ludzi PO. Protesty tzw. inteligencji wskazują jak bardzo to środowisko było inwigilowane. A co robi Kieres- nieformalny człowiek UW? Stara sie wyciszyc sprawę- skandal po prostu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Micron Re: czy taki kraj moze byc "druga Japonia"??? IP: *.tulane.edu 07.01.05, 08:58 Jak wielu ludzi w Polsce zamiast spogladac w przyszlosc wciaz zyje przeszloscia! To tylko taka drobna uwaga... Odpowiedz Link Zgłoś
m635 "Wybierz przyszłość" razem z Kwasem i Oleksym 07.01.05, 10:16 Rządzi nami od paru lat SLD - nie żyją przeszłością, budują 2-gą Japonię. Pęczak nawet jakiś taki skośnooki się zrobił. O co ci chodzi? Głosowałeś na nich, "wybrałeś przyszłość"? Nie podoba ci się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mietek A SB-c y zacierają rączki ......stare,dobre metody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 08:53 Zgadnijcie kto oczyszcza w Krakowie pole polityczne rękami Fijaka - już zaczęły się wybory- po trupach aby dojśc do upragnionego celu i kogo my wybierzemy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merlin Re: A SB-c y zacierają rączki ......stare,dobre m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 09:10 Za Galczynskim: "Chcieliscie Polski, no to ja macie - skumbria w tomacie i ....KLOPS "!!!! A poza tym trzeba pamietac, ze malpie nie nalezy dawac brzytwy, bo podetnie gardlo dawcy !!! To , co bedzie sie dzialo do wyborow (ale tez i potem) to bedzie jeden wielki popis oczerniania, mowienia polprawd i nieprawd, rozsiewanie plotek, ktore - jak nic innego - szybko zaczynaja zyc wlasnym zyciem i sa nie do "odkrecenia" (na zasadzie : "Nie wiadomo, czy on ukradl, czy jemu ukradli, ale jesli o tym mowia, to znaczy, ze cos w tym jest "!!). Przedsmak tego mielisy podczas slynnej afery Macierewicza. A byl to maly pryszcz w porownaniu z tym , co sie rozpeta i - jak granat wrzucony do sdzamba - obryzga wszystkich g....m . Gdy w 1990 r moj dobry kolega (nb. mocno swego czasu zaangazowany w SOLIDARNOSC ) zdecydowal sie emigrowac, przkonywalem go ,ze przeciez ida zmiany i bedziemy normalnym spoleczenstwem . Okazuje sie ,ze mial 100 % racji, twierdzac, ze w tym kraju sie nie da zyc normalnie . Teraz moge mu tylko zzdroscic trafnosci decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m SBccy kapusie zacierają rączki czytając twój tekst IP: *.crowley.pl 07.01.05, 10:12 Gość portalu: merlin napisał: > malpie nie nalezy dawac brzytwy, bo podetnie gardlo dawcy !!! Jasne, wiedzę o kapusiach powinni mieć tylko wybrani mędrcy, autorytety moralne (np. Michnik, Ajnenkiel, Holzer, Kozłowski) a motłochowi wara! > to bedzie jeden wielki popis oczerniania, mowienia polprawd i > nieprawd, rozsiewanie plotek Położyć temu kres może tylko lustracja - ujawnienie prawdy. Przecież o Maleszce czy Niezabitowskiej nikt nie będzie plotkował, oczerniał itp. > jak granat wrzucony do > sdzamba - obryzga wszystkich g....m . Ja się nie boję - mam czyste sumienie. Działałem w opozycji, złożyłem wniosek do IPN, zobaczyłem akta. Nie mam się czego bać - nie donosiłem na kolegów, nie byłem kapusiem. Żadnym g...m nikt mnie nie obryzga. Boisz się czegoś merlinie? > w tym kraju sie nie da zyc normalnie . Tak, póki rządzi nami sitwa bandytów przemieszanych z agenturą różnych służb specjalnych. Nie bój się prawdy jeśli masz czyste sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Kwiatkowski Zwróćcie uwagę na tych, którzy najgłośniej protest IP: *.zsmeie.torun.pl 07.01.05, 10:31 ują. Twórcy rzeczpospolitej magdalenkowej przestraszyli się, że Kiszczakowi nie udało się zniszczyć wszystkich akt SB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Przyczynki do czarnej księgi komunizmu IP: *.autocom.pl 07.01.05, 11:33 Tajne teczki UJ, czyli o wyższości 'prawa' stanu wojennego nad Konstytucją III RP www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=37 Odbezpieczyć nie tylko teczki bezpieki www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=32 www.naukowcy.republika.pl/czarna_ksiega.html www.naukowcy.republika.pl/solidarnosc_uj.html Co słychać pod dywanem www.naukowcy.republika.pl/dywan1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lech X Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: 195.117.200.* 07.01.05, 15:10 Z tego materiału wynika, że donosy w dalszym ciągu są skuteczne. Każdy w tym kraju powinien mieć prawo do badań zgodnie ze swymi zainteresowaniami i prof. Kieres nie powinien reagować na tego typu listy wyrosłe duchem z PRL, kiedy to esbecy na stanowiskach archiwistów decydowali, kto moze czytać akta i jakie akta można udostępniać. Do dziś np. nie mozna w archiwach państwowych badać historii gmin po 1945 r., bo są to akta zastrzeżone, a zgodę wydaje Naczelny Dyrektor, a w tych aktach są głównie dane o pogłowiu kur, krów i świń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł [...] IP: *.golebia.clarus.com.pl 07.01.05, 17:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uff, Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.client.comcast.net 07.01.05, 17:56 To co najprostsze jest najtrudniej wprowadzic w zycie. Ujawnic wszystkie teczki do swobodnego wgladu przez spoleczenstwo,ktore ma do tego prawo. Ujawnicc poprzez internet jak to zrobili Niemcy czy Czesi Oni sa juz poza oczyscili atmosfere i ida do przodu. Wszystkie plotki .pomowienia,szantaz ,niezdrowa atmosfera sensacji bierze sie stad,ze na razie wybrani maja dostep do teczek, I to jest zrodlo zla. Profestor Kieres nie mowi nic o dzikiej lustracji, To jest INTERPRETacJA WYBORCZEJ, ktorej szef Michnik jako samozwanczy eksppert majstrowal porzy teczkach Czytaj post basia-basia powyzej. Wyborcza dzis jest gleboko zainteresowana w trzymaniu pod kontrola zawartosci teczek,podobnie jak tygodnik Powszechny. Spoleczenstwo powinni byc poinformowane jak i kto dokonal niszczenia teczek i jaki jest rozmiar, Wiele osob ze swiecznka spadnie i dobrze ; nie zasluguja aby tam byc. Wiele "autorytetow moralnych" przestanie nimi byc; i to tez jest dobrze bo nie zasluguja by nimi byc. tak kapusie sa w panice i dobrze ;zasluguja na to. Niezabitowska to byl probny balon. dowody sa tu porazajace choc kobita idzie w zaparte .Wiele tego typu zachowan bedziemy juz wkrotce swiadkami. Popatrzmy na Oleksego. Rezultaty juz sa,jest odsuniety os waznych funkcji publicznych. Jeszcze podskakuje jak raniony los, ale dosc wplywu komuny na zycie kraju. Spoleczenstwo ma prawo wiedziec jaki byl rozmier inwigilacji i kto sie umoczyl w brudnej sluzbie .bo to byla sluzba. Trzeba oczyscic atmosfere i uajwniwnie teczek temu sluzy/ Popatrzmy an inne kraje bloku jak sobie z tym poradzily. Trzeba zlikwidowac wszystkie postpezetpeerwske twory. Ujawnic esbecje UJAWNIC ESBECJE!!!!!!! Takze na poziome uczelni,nawet tak szanowanej jak UJ,moze zwlaszcza tam.inteligencja krakowska byl przesiaknieta esbecja jak gabka woda. A wyborcza przeklamala slowa Kieresa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia "Lustracja bez emocji" 07.01.05, 19:54 Publicystyka 07-01-2005 Lustracja bez emocji Z sedzia WLODZIMIERZEM OLSZEWSKIM, nowym rzecznikiem interesu publicznego - rozmawia Ewa Losinska - Obejmuje Pan funkcje z niecierpliwoscia czy raczej z niepokojem? - Ani z jednym, ani z drugim. Oczywiscie, to dla mnie nowe zajecie, o ktorym najwiecej wiem na razie dzieki znajomosci ustawy i z przekazow mediow. Jednak doswiadczenie zawodowe pozwala mi na zachowanie spokoju. - Zatem to praca jak kazda inna? - Tak uwazam. Nie traktuje tego jako szczegolnego wyzwania zawodowego. W pracy sedziego miewalem, jak sadze, wieksze. - Podobno byl Pan w przeszlosci przeciwnikiem powolania sadu lustracyjnego. Dlaczego? - Niezupelnie tak bylo. Taka opinia na moj temat wziela sie stad, ze pierwotny projekt powolania sadu lustracyjnego, chyba z 1997 roku, zakladal, iz bylby to, wedlug mnie, wlasciwie twor pozakonstytucyjny, zlozony z 21 sedziow. Mieli sie oni dobrowolnie zglosic do pracy w tym sadzie. Autorzy tego projektu nie wskazywali, jakie wydatki pociagnie za soba to rozwiazanie ani jakie warunki pracy czekaja sedziow ochotnikow. Mialem w zwiazku z tym sceptyczny stosunek do tego sadu, choc nie wystepowalem przeciwko jego powolaniu. Goracym jego zwolennikiem byl prof. Adam Strzembosz, wowczas przewodniczacy Krajowej Rady Sadownictwa, ktorego bylem zastepca. - Ten sad jednak nie powstal... - Zglosilo sie tylko 20 chetnych, ktorych zreszta KRS miala weryfikowac, by zdecydowac, czy nadaja sie do pracy w tym sadzie. Pamietam, ze byla wsrod nich osoba, moim zdaniem, nie do zaakceptowania, bo byla doktorantem w Akademii Spraw Wewnetrznych. Kiedy zabraklo wymaganej liczby sedziow, prof. Strzembosz zareagowal na to bardzo emocjonalnie - publicznie zarzucil kolegom bojkotowanie sadu lustracyjnego. Moim zdaniem to byl krzywdzacy zarzut dla sedziow. Dlatego na lamach "Rzeczpospolitej" opublikowalem wowczas polemike z prof. Strzemboszem, piszac, iz to nie bojkot, lecz madrosc i rozwaga. Stad wziela sie opinia, ze jestem przeciwnikiem lustracji. Ale to nieprawda. Nigdy tej idei nie zwalczalem. - Moze to nie byl ani bojkot, ani rozwaga sedziow, lecz raczej obawa, jak ten sad bedzie funkcjonowal? - O to, dlaczego sie nie zglaszali, trzeba by pytac samych sedziow. Mysle, ze dla wielu bylo istotne np. to, czy beda mogli liczyc na godziwe warunki mieszkaniowe, jakis dodatek funkcyjny itp. A takich informacji wtedy brakowalo. Nie sadze, by niewielka liczba ochotnikow wynikala z obawy przed pewnym wyzwaniem, jakim byl sad lustracyjny. - W lipcu dowiedzielismy sie, iz to Pan bedzie nastepca Boguslawa Nizienskiego, a w jednej z pierwszych wypowiedzi dla prasy powiedzial Pan, iz procesow lustracyjnych bedzie teraz mniej. Dlaczego? - Powiedzialem cos takiego dziennikarzowi, ktory pytal mnie o to, gdy przebywalem na urlopie i nawet nie wiedzialem, ze ta wypowiedz zostanie opublikowana. Mowilem zreszta znacznie wiecej i sens calej wypowiedzi byl tym samym nieco inny. Zreszta kiedy niedawno spotkalem sie z Boguslawem Nizienskim, wlasnie na ten temat rozmawialismy. - Co mu Pan powiedzial? - Wyjasnilem, iz mialem na mysli fakt, iz przez szesc lat rzecznik interesu publicznego i jego wspolpracownicy wykonali kawal pracy. Zatem sila rzeczy moj zakres obowiazkow bedzie mniejszy o to, co juz zrobiono. Nie mialem i nie mam zamiaru ograniczania postepowan lustracyjnych w sensie liczby kierowanych wnioskow. Bedzie ich tyle, ile bedzie materialu uzasadniajacego ich skierowanie do sadu. Ani jednego mniej. - Mowi Pan, ze Boguslaw Nizienski i jego wspolpracownicy wykonali wielka prace. Podoba sie Panu model funkcjonowania tego urzedu, jaki wypracowali? - Jeszcze dokladnie nie wiem, jak to w praktyce wyglada. Naturalnie pewne informacje od sedziego Nizienskiego uzyskalem, bo nasze spotkanie trwalo dosc dlugo. Zaprosilem tez odchodzacego rzecznika na 3 stycznia, na uroczystosc oficjalnego przekazania urzedu. Uwazam, ze Boguslaw Nizienski niezwykle solidnie i rzetelnie wykonuje swe obowiazki. Nie jest jednak moim zadaniem dokonywanie oceny jego pracy. Dzis trudno mi przesadzic, czy w pelni bede kontynuowal model pracy mego poprzednika. Zwlaszcza ze docieraly do mnie sygnaly, iz wspolpraca rzecznika z Instytutem Pamieci Narodowej czasem nie ukladala sie najlepiej. To wynika i z wypowiedzi pana Nizienskiego, i ze sprawozdan z jego pracy. Mysle, ze wspolpraca z IPN nie moze mi sie nie ukladac. - Jakie byly problemy? Chodzi o dostep do dokumentow? - Rzeczywiscie, pewne problemy byly z dokumentami. Z ustawy wynika, ze pracownicy merytoryczni Biura Rzecznika Interesu Publicznego uczestnicza w kwerendach archiwalnych. O ile wiem, taka wspolpraca z IPN nie zostala podjeta. - Z czyjej "winy", jesli mozna o niej mowic? - Trudno to przesadzac, skoro nie rozmawialem na ten temat z panem Nizienskim i nie znam jego argumentow. - Pan zasiada w kolegium IPN i nie zamierza z tej funkcji rezygnowac. To oznacza, ze wspolpraca z instytutem dobrze sie ulozy? - Nie mam co do tego watpliwosci. Tym bardziej ze sadze, iz moje relacje z prof. Leonem Kieresem, prezesem IPN, sa wrecz modelowe. Jestem przekonany, ze on to potwierdzi. - Licza sie jednak nie tylko stosunki z prezesem. Zwlaszcza ze prof. Kieres moze skonczyc kadencje za pol roku, jesli nie zostanie wybrany na kolejna. - Nawet przez pol roku mozna wiele zrobic. Na pewno zawrzec sporo porozumien i uksztaltowac model wspolpracy. - Czy przynajmniej niektore procesy lustracyjne nie powinny byc jawne? Skoro cale postepowanie jest utajnione, opinii publicznej trudno ocenic, kto w danej sprawie mowi prawde. - Zgadzam sie, ze niejawnosc wielu rozpraw przekracza rozsadne granice. Tylko dzieje sie tak na wniosek osoby lustrowanej i to taki wniosek zamyka drzwi do sali rozpraw. - Moze nalezaloby zatem zmienic ustawe lustracyjna? Zwlaszcza ze sa takze inne powody, by o to zabiegac. Czy chocby w zwiazku ze sprawa Malgorzaty Niezabitowskiej nie warto rozwazyc umozliwienie procesu lustracyjnego takze osobom niepelniacym funkcji publicznych? - To dosc skomplikowana sprawa. Mam co do tego nieco ambiwalentne odczucia. Z jednej strony rozumiem i akceptuje prawo takiego czlowieka do starania sie o lustracje. Z drugiej - trzeba brac pod uwage mozliwosci sadu. Takich wnioskow mogloby byc bardzo duzo. - Dotad sa tylko dwa glosne przypadki - Henryka Karkoszy i Malgorzaty Niezabitowskiej. - Liczby zainteresowanych procesem nie znamy. Zwlaszcza ze archiwa skrywaja jeszcze wiele tajemnic. Jak sie np. zmieni sytuacja, gdyby doszlo do zapowiadanego przez kilku krakowskich opozycjonistow ujawnienia nazwisk rzekomych agentow m.in. ze srodowiska akademickiego? Ile to byloby osob? A gdyby doszly do tego podobne przypadki w innych miastach akademickich? - Nawet jesli tak sie stanie, nie mamy pewnosci, iz chocby czesc takich oskarzanych o wspolprace ze sluzbami specjalnymi PRL osob zechce wystapic do sadu. - To prawda. Sadze jednak, ze zanim wprowadzimy powszechna dostepnosc do sadu lustracyjnego, trzeba tu postawic pewne bariery. Trudno sobie wyobrazic prace sedziow na kazde zawolanie. Trzeba by przeciez sad lustracyjny bardzo rozbudowac. Skad brac na to srodki? Poza tym to, co jest istotne z punktu widzenia zwyklego czlowieka, niekoniecznie jest istotne dla calego spoleczenstwa. - Pan radzilby Malgorzacie Niezabitowskiej starania o proces lustracyjny? - Do udzielania takich porad mnie pani nie namowi. To jej problem. - Kilka tygodni temu Boguslaw Nizienski powiedzial "Dziennikowi", ze ok. 600 osob, w tym ludzie z politycznego swiecznika, znajduje sie "na pozycjach lustracyjnych". Nie ma wystarczajacych dowodow na ich rzekoma agenturalna przeszlosc, ale niewykluczone, iz podejrzenia co do nich kiedys sie potwierdza. To mogloby oznaczac trzesienie ziemi na naszej scenie politycznej. Chcialby Pan tego? - Nie, bo kazde trzesienie ziemi niesie ze soba wiele negatywnych s Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: "Lustracja bez emocji" 07.01.05, 19:55 - Nie, bo kazde trzesienie ziemi niesie ze soba wiele negatywnych skutkow, a ja chcialbym, by w mojej ojczyznie panowal spokoj i porzadek. Ale oczywiscie zapytalem pana Nizienskiego o te "liste 600". - To istnieje dokladna lista nazwisk tych osob? - Uslyszalem tylko tyle, ile rzecznik powiedzial juz "Dziennikowi". Z pewnoscia jednak wkrotce obejrze te liste. Sadze bowiem, iz rzecznik jest w swych szacunkach precyzyjny i pewien wykaz takich osob istnieje. I nawet jesli materialy nie wystarczaja, by skierowac wniosek do sadu lustracyjnego, byc moze za rok, dwa dodatkowe informacje sie pojawia. Ale moga tez nie znalezc sie nigdy. - Czy jednak, nawet jesli ta liczba wydaje sie bardzo duza, nie byloby dobrze, aby do pewnego trzesienia doszlo? To mogloby oczyscic nasze zycie polityczne. - Najlepiej byloby, zeby nikt, kto zlozyl nieprawdziwe oswiadczenie lustracyjne, nie piastowal odpowiedzialnych funkcji w panstwie. Poszedlbym nawet dalej. Uwazam, ze ten, kto dobrowolnie i w pelni swiadomie, akceptujac peerelowski system totalitarny, zgodzil sie na wspolprace, a w dodatku bral za to wynagrodzenie, to nawet jesli zlozyl oswiadczenie lustracyjne zgodne z prawda, wywoluje we mnie watpliwosci co do swych kwalifikacji moralnych do pelnienia waznych stanowisk w panstwie. To moja wewnetrzna ocena. - Czemu lustracja budzi tyle emocji? - Wielu ludzi ocenia ja bowiem przez pryzmat kilku glosnych postepowan. Jesli niektore z nich, w stosunku do osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie, tocza sie po 4-5 lat, to zainteresowanie, takze polityczne, jest oczywiste. W dodatku niektorzy wyznaja filozofie: do czego to wlasciwie jest nam potrzebne? Ja jednak wiem, po co to robimy. - Na Zachodzie procedury lustracyjne to standard i nikt sie specjalnie nimi nie podnieca. Czy u nas jest inaczej dlatego, ze III RP ma tylko 15 lat? - U nas emocje wynikaja ze stosunkowo niskiego poziomu kultury prawnej. Tymczasem to normalne, legalne, uregulowane ustawowo procedury. Zatem wszystko powinno sie toczyc w spokojnej atmosferze, tak jak zwykle postepowanie przed sadem. - Moze okazywana przez wielu nerwowosc to takze wyraz ich malosci charakteru, skoro tego, kto do wspolpracy sie przyzna, nie czeka zadna kara. Mimo to niektorych politykow nie stac na to, by powiedziec prawde. Wola walczyc z lustracja. - Dosc nisko oceniam nasza klase polityczna, oczywiscie z pewnymi wyjatkami. Jak sie zatem dziwic takiemu zachowaniu? - Rzecznik interesu publicznego czesto skarzyl sie, ze on i jego urzad, a takze sama idea lustracji sa obiektem ciaglych politycznych atakow. Pan sie ich nie obawia? - Wydaje mi sie, ze taka krytyka byla raczej kierowana pod adresem Boguslawa Nizienskiego jako rzecznika. Niektorym nie podobal sie jego dosc emocjonalny stosunek do lustracji. Do pracy prokuratorskiej czy adwokackiej nie mozna podchodzic z emocjonalnym, osobistym zaangazowaniem. To moze bowiem ograniczyc obiektywizm oceny i wprowadzic nerwowosc. Trzeba wykonywac obowiazki z pewnym dystansem. On i spokoj bardzo sie przydaja. - Ci, ktorzy wieszczyli, ze Pana wybor moze oznaczac koniec lustracji, nie oceniaja nowego rzecznika sprawiedliwie? - Nikt, kto zna mnie i moja prace, nie zarzucilby mi takich zamiarow. Jestem obowiazkowy i uczciwy. Robie po prostu to, co do mnie nalezy. - Czyli zapowiada Pan mniej emocji, ale niekoniecznie mniej postepowan lustracyjnych? - Gdyby okazalo sie, ze mozna doprowadzic do przyspieszenia pewnych postepowan, zwiekszenia intensywnosci pracy, z cala pewnoscia to wykorzystam. Zatem, mowiac precyzyjnie, wnioskow lustracyjnych rzecznika moze byc nawet wiecej. Jezeli tylko beda ku temu podstawy. - Moze warto by rozszerzyc krag osob podlegajacych lustracji? Np. o dziennikarzy, zwlaszcza redaktorow naczelnych publicznych mediow? - Byloby to wskazane. Maja oni bowiem potezny aparat do dyspozycji, ktory moze sluzyc do kreowania czy zwalczania pewnych pogladow. - A czy samo srodowisko prawnicze wystarczajaco oczyscilo swe szeregi? - I sedziowie, i prokuratorzy skladaja oswiadczenia lustracyjne. Dotad niewielu z nich okazalo sie bylymi wspolpracownikami sluzb PRL. Wazne sa jednak przede wszystkim takie cechy, jak uczciwosc, rzetelnosc i pracowitosc polaczone z wiedza. - Ale wlasnie ta uczciwosc, a raczej jej brak, za czasow PRL wiazala sie czesto z dyspozycyjnoscia wobec wladz. - Byla koncepcja samooczyszczenia sie srodowiska, ktora lansowal m.in. profesor Strzembosz. I choc mowi sie, ze postulat ten nie zostal zrealizowany, nie jest to do konca prawda. Wedlug mnie sedzia, ktory chcial byc uczciwy za czasow PRL, z wyjatkiem moze okresu stalinowskiego, ktorego nie znam z praktyki, mogl rzetelnie orzekac. Nie ulega jednak watpliwosci, ze byla grupa sedziow dyspozycyjnych, do specjalnych poruczen. Byli pod reka, wiec wladze czesto nie musialy naciskac na innych. - I na pewno wszyscy oni odeszli z zawodu? - Mysle, ze takich sedziow juz nie ma. Znaczna czesc to byly zreszta osoby starsze. - A jak wypada wsrod zawodow prawniczych srodowisko adwokatow? - Oni tez podlegaja lustracji i wsrod prawnikow, ktorzy zlozyli nieprawdziwe oswiadczenie lustracyjne, dzierza niekwestionowane pierwszenstwo. Adwokatura zreszta sama sie takiej weryfikacji domagala, w przeciwienstwie do radcow prawnych." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.prawo.univ.gda.pl 08.01.05, 12:43 Uważam,że w Polsce,m.in.ze względu na niektóre osobiste "przymioty" Polaków,najlepszym pomysłem była lustracja ludzi "idących do władzy",a pozostałą część tzw.teczek należało zamknąć na 50 lat /por.casus brytyjski/.Tak się jednak nie stało,utworzono IPN jako organ polityczny, mający służyć zemście na "komuchach" - stąd wziął się, sprzeczny z Konstytucją,pomysł dostępu do teczek tylko dla tzw.osób pokrzywdzonych.Skoro jednak,jak obecnie widać - "mleko się rozlało",a lustracji dokonują "mściciele" i frustraci rozładowujący swoje kompleksy,przeto należy położyć temu tamę przez udostępnienie WSZYSTKIM ,bez żadnych warunków wstępnych,dostępu do ICH teczek.Powinien to być dostęp WYŁĄCZNIE OSOBISTY,a nie internetowy;nie internetowy po to, aby to zainteresowani mogli decydować,co zrobią z uzyskaną wiedzą,a nie znowu ,bliżej nieznani,tym razem "internetowi badacze".Należałoby w dalszym ciągu utrzymać lustrację kandydatów do władzy z tym zastrzeżeniem,że tym razem należy wprowadzić 10 letni kategoryczny zakaz sprawowania władzy na określonych stanowiskach dla osób "współpracujących z byłymi służbami bezpieczeństwa" z tym jednak ogranmiczeniem,że chodziłoby o współpracę w celu wyrządzenia SZKODY /krzywdy ?/, inaczej mówiąc czas wprowadzić materialną definicję współpracy/.To tyle "nieuczesanych myśli".Pozdrowienia dla wszystkich Dyskutantów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no nie wiem, Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.client.comcast.net 08.01.05, 18:35 czy rzeczywiscie osobiste przymioty nas jako narodu moga byc jakas przeszkoda w prawie do dostepu do teczek sbecji. Casus brytyjski jednak ma sie nijak ,jak sadze do naszej sytuacji,a to ze wzgledu na to ze oni nie zyli pod systemem totalitarnym. dlaczego zamykac teczki na 50 lat?? Lustracja ludzi idacych do wladzy jest czynnoscia rutynowa na swiecie.Takze to nie podlega dyskusji. Dostep do teczek dla osob wybranych jest bardzo zlym pomyslem, bo powoduje ze majac ten przywilej niektorzy frustraci wykorzystuja to do brudnych gierek i szantazy. Jak sie wydaje dostep w internecie nie spowodowal jakiegos "tsunami" w innych postkomunistycznych krajach. Przebiega to spokojnie. A przeciez i tam sa frustraci i msciciele."' Stoje na stanowisku ze nalezy udostepnic wszystkim ,bez warunkow wstepnych,dostepu do ich teczek ,jak to napisales.(-as),i jak na razie nie widze silnych argumentow przeciwko internetowi. Co do definicji wspolpracy,to nie wiem,jak mysle na goraco, czy jest roznica miedzy donosicielem a donosicielem? Kazdy donos potencjalnie niosl i nosi znamie szkody na rzecz ogolu spolecznosci,z ktorej przeciez donosiciel sie wywodzic,bo inaczej skad by czerpal swoje donosy. Przeciez juz z zalozenia wspolprace podejmuje sie w celu wyrzadzenia szkody. Poza tym dlaczego 10 letnni zakaz sprawowania wladzy na okeslonych stanowiskach ? a nie 5 letni czy 15 letni. A nie np zakaz sprawowania wladzy w ogle na okreslonych stanowiskach ;na zawsze. Tyle nieuczesanych mysli:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ludzik Re: Szef IPN Leon Kieres przeciw dzikiej lustracj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 00:10 Opowiadam się za lustracją z jednoczesnym uwzglednieniem rzetelnej oceny działalności i wyborów dokonywanych przez osobę lustrowaną. Pamiętajmy o tym, że wielu zmuszonych było czynić wbrew sobie, by móc czynić coś rzeczywiście ważnego dla ogólnego dobra, lub też ze zwykłego tchórzostwa jak świadek Jędrzejczak z procesu posła Beszty - Borowskiego. Nie zapominajmy, że ci, którzy popełnili najcięższe przestępstwa wobec Polski i narodu polskiego, mieli czas by zniszczyć dowody najcięższego kalibru. Dlatego też uważam, że w tych przypadkach cennymi świadectwami prawdy powinny być przede wszystkim zeznania świadków i materiały pochodzące z innych żródeł, natomiast te, ktore zachowały się w teczkach powinny stanowić jedynie materiał uzupełniający. Po prostu tak będzie sprawiedliwiej. Odpowiedzmy sobie, bez żadnych emocji, czy ktoś rozumny choć przez ułamek sekundy wątpił we wzorcowe oczyszczenie Włodzimierza Cimoszewicza i czy ktoś rozumny uwierzył ? Jakże żałosne było karcenie przez nowo wybranego marszałka posłów, a za ich pośrednictwem nas - wyborców, straszenie procesami, a fe. To po pierwsze. A po drugie jakąż trzeba było być figurą, asem, aby kontaktować sie z Ałganowem, a nawet mienić się jego kolesiem. On nie tracił cennego czasu. I takie przykłady szczególnej wagi można mnożyć. Dlatego tez uważam, że dla niektórych przypadków nie może być ostatecznych rozstrzygnięć, bo jeśli znajdą sie dodatkowe dowody, lub też zajdzie uzasadnione podejrzenie niestarannego przygotowania procesu lustracyjnego to za 10, 15 czy 50 lat należy do nich wrócic. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś