IP: *.elpos.net / *.elpos.net 01.02.05, 00:52
Nie przepadam za Wildsteinem. Zna się na wszystkim, w każdej dyskusji
strofuje tych, co mają inne zdanie. Z tą listą – na mój gust – zachował się
dość dziwnie, ale wlk. przestępstwa nie popełnił. Dotąd nie wiem, po cholerę
ją wyniósł i ujawniał, skoro była jawna. Czy nie zrobiłby mądrzej badając np.
kilkanaście nazwisk z tej listy? Chętnie przeczytałbym artykuł o agentach SB
oparty na rzetelnym dziennikarskim śledztwie. Po takim artykule W. nie
musiałby się martwić, że lista zostanie zapomniana. Następni poszliby w jego
ślady. A tak pojawiły się podejrzenia, że chciał zrobić hucpę i tylko
spowodował lawinę spekulacji, kto jest, a kto nie jest TW. Tak czy
owak, "Rzepa" wysłała groźny sygnał: zwalnia się tam kogoś, kto uchodzi za
rzecznika oczyszczenia polskiego życia publicznego z agentów bezpieki. Bez
sensu.
Obserwuj wątek
    • wartburg4 bez sensu? 01.02.05, 11:45
      Gość portalu: czur-czur-ra! napisał(a):

      > Nie przepadam za Wildsteinem. Zna się na wszystkim, w każdej dyskusji
      > strofuje tych, co mają inne zdanie. Z tą listą – na mój gust – zach
      > ował się
      > dość dziwnie, ale wlk. przestępstwa nie popełnił. Dotąd nie wiem, po cholerę
      > ją wyniósł i ujawniał, skoro była jawna. Czy nie zrobiłby mądrzej badając np.
      > kilkanaście nazwisk z tej listy? Chętnie przeczytałbym artykuł o agentach SB
      > oparty na rzetelnym dziennikarskim śledztwie. Po takim artykule W. nie
      > musiałby się martwić, że lista zostanie zapomniana. Następni poszliby w jego
      > ślady. A tak pojawiły się podejrzenia, że chciał zrobić hucpę i tylko
      > spowodował lawinę spekulacji, kto jest, a kto nie jest TW. Tak czy
      > owak, "Rzepa" wysłała groźny sygnał: zwalnia się tam kogoś, kto uchodzi za
      > rzecznika oczyszczenia polskiego życia publicznego z agentów bezpieki. Bez
      > sensu.

      Bez sensu? Jak najbardziej z sensem. Ludzie władzy właśnie doszli w Rzepie do
      władzy. Teraz polecą glowy zagorzalych krytykantów w rodzaju Tyma, Rybińskiego
      i Łukasiewicza. Skończą się harce wolnomyślicieli.
      • jak.babcie.kocham Sygnał jest inny 01.02.05, 11:52
        Moim zdaniem sygnał jest inny - Gauden nie toleruje, jak jego dziennikarze bawią
        się w politykę bez porozumienia z redakcją, stawiając go w kłopotliwej sytuacji
        i narażając na szwank dobre imię całego tytułu.
        • wartburg4 Re: Sygnał jest inny 01.02.05, 11:56
          A kim jest ten nietolerancyjny Gauden? Skąd się wziął?
        • Gość: michal Re: Sygnał jest inny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 11:58
          Nonsens. Gauden dzien wczesniej prezentowal zupelnie inne zdanie. O bawieniu
          sie Wildsteina w polityke zaczal gadac dopiero wtedy, gdy politycy zaczeli na
          niego naciskac.
          • Gość: michal link do tekstu Gaudena IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 12:01
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20108967
        • Gość: jack Re: Sygnał jest inny IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 12:07
          "Moim zdaniem sygnał jest inny - Gauden nie toleruje, jak jego dziennikarze
          bawią się w politykę bez porozumienia z redakcją, stawiając go w kłopotliwej
          sytuacji i narażając na szwank dobre imię całego tytułu."

          Jesli taki sygnal chcial Gauden wystawic, to Rzepa jako powazny dziennik, sila
          rzeczy zmuszony komentowac polityke, jest spalony u czytelnikow.
          Jesli dobrze zroumialem to Wildsten pracowal tam jako niezalezny dziennikarz,
          ktorego redakcja moze, ale nie musi drukowac.
          Nie mial zadnego obowiazku tlumaczenia sie przed redakcja w jaki sposob zdobywa
          informacje. Decyzja kierownictwa Rzepy jest skandalem i blizej jestem oceny
          wartburga o sygnale, ze istnieja pola tabu i probie zalozenia kagancow
          niezaleznym dzennikarzom.
          Wg. IPN lista nie byla tajna. Nie miala zadnych zabezpieczen zapobiegajacych
          jej kopiowanie. Wildstein nie "zlamal" zadnego kodu chroniacego system tylko
          zrobil wydruk listy.
          Kazdy dopuszczony do komputera moglby zrobic to samo.
          Mowienie o winie Wildsteina jest paranoja.

          • wartburg4 Re: Sygnał jest inny 01.02.05, 12:47
            Nie wiem czy to prawda, ale gdzieś tu czytałem, że Gauden jest człowiekiem
            Kwaśniewskiego. Zresztą stykałem się z podobnymi opiniami na jego temat w
            Warszawie. Aparatczyk. Bez dziennikarskiego dorobku. W porównaniu z takim
            Wildsteinem, ktory był redaktorem naczelnym najważniejszego pisma emigracji
            solidarnościowej, to zwyczajny pętak.

            Mam nadzieję, że po skandalu, jakiego się teraz dopuścił, długo w Rzepie
            miejsca nie zagrzeje.
            • Gość: jack Re: Sygnał jest inny IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 12:58
              Napewno to bez echa u Norwegow nie przejdzie. Pytanie czy decyzje kontaktowal z
              nimi, bo to nie o woznego chodzi tylko o czolowego publicyste gazety.
              Z Gaudenem masz chyba racje. Ma plamy na zyciorysie:
              "..Podczas studiów, w latach 1975-1977 był też przewodniczącym Komisji Kultury
              Zarządu Wojewódzkiego SZSP. - Organizacja wprawdzie upolityczniała się, ale
              kultura miała dużą autonomię - tłumaczy dziś Gauden...
              Na wolność wyszedł w lipcu 1982 r.
              Krótko potem, wraz z żoną zdecydowali się na emigrację do Szwecji..."
              moglby byc TW nawet.

              miasta.gazeta.pl/poznan/1,36004,2267123.html
              • wartburg4 Re: Sygnał jest inny 01.02.05, 13:16
                Gość portalu: jack napisał(a):

                > Napewno to bez echa u Norwegow nie przejdzie. Pytanie czy decyzje kontaktowal
                z
                >
                > nimi, bo to nie o woznego chodzi tylko o czolowego publicyste gazety.
                > Z Gaudenem masz chyba racje. Ma plamy na zyciorysie:
                > "..Podczas studiów, w latach 1975-1977 był też przewodniczącym Komisji
                Kultury
                > Zarządu Wojewódzkiego SZSP. - Organizacja wprawdzie upolityczniała się, ale
                > kultura miała dużą autonomię - tłumaczy dziś Gauden...
                > Na wolność wyszedł w lipcu 1982 r.
                > Krótko potem, wraz z żoną zdecydowali się na emigrację do Szwecji..."
                > moglby byc TW nawet.
                >
                > miasta.gazeta.pl/poznan/1,36004 ,2267123.html

                Pytanie za sto złotych. Dlaczego po opuszczeniu redakcji przez Łukasiewicza w
                związku z leczeniem szpitalnym redaktorem naczelnym Rzepy zostaje taki Gauden,
                a nie np. Wildstein?

                • wartburg4 zdolny i powolny 01.02.05, 13:40
                  Przeczytałem uważnie notkę biograficzną Gaudena i zrobiłem sobie coś w rodzaju
                  psychogramu tego człowieka. Już sam fakt że był przewodniczący Komisji Kultury
                  Zarządu Wojewódzkiego SZSP świadczy, że był łasy na przywileje. Mógł potem
                  wchodzić w jakieś konflikty, ale tym bardziej stawał się przez to interesujący
                  dla SB. Właśnie takich ludzi najłatwiej zwerbować. Skonfliktowanych i łasych
                  na przywileje. Na nich opierał się system. To że był w internacie i wyjechał
                  potem do Szwecji, tylko potwierdza tę tezę. Zdolny i chętny do dalszej kariery
                  w nowych warunkach. Zrobił ją i założę się, że ktoś mu w tym pomagał. Tajne
                  służby są w takich karierach bardzo przydatne.

                  Dla Kwacha i jego kolegów z Ordynackiej ktoś z takim życiorysem nawróconego
                  opozycjonisty był od początku wymarzonym pomocnikiem. Zdolny i powolny. N'est
                  pas?
                  • Gość: jack Re: zdolny i powolny IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 01.02.05, 13:55
                    Trafna charakterystyka. Uklada sie to w calkiem ciekawy klocek.
                    Gdyby rzeczywiscie byl takim opozycjonista za jakiego sie podaje nie robilby
                    natychmiast "afery Wildsteina".
                    Zrobil ja na czyjes zyczenie i zalatwil sprawe w ciagu jednego dnia.
                    Rybinskiego to dziwi:
                    "Bronek został uznany za winnego nie tylko bez wyroku, ale właściwie na
                    podstawie tylko i wyłącznie oskarżenia i to nie jednoznacznego, ponieważ
                    oskarżenie, które było dyskutowane, czy one jest słuszne, czy nie słuszne..."

                    W kazdym razie (co wynika dalej z wywiadu Olejnik-Rybinski) profesonalista on
                    nie jest. A juz z pewnoscia nie niezaleznym.
              • Gość: cz Re: Sygnał jest inny IP: *.elpos.net / *.elpos.net 01.02.05, 23:42
                "..Podczas studiów, w latach 1975-1977 był też przewodniczącym Komisji Kultury
                Zarządu Wojewódzkiego SZSP. - Organizacja wprawdzie upolityczniała się, ale
                kultura miała dużą autonomię - tłumaczy dziś Gauden...
                Na wolność wyszedł w lipcu 1982 r."

                Czy to znaczy, że siedział w więzieniu za bycie w SZSP? ;)
                • wartburg4 siedział dłużej 02.02.05, 13:28
                  Gość portalu: cz napisał(a):

                  > "..Podczas studiów, w latach 1975-1977 był też przewodniczącym Komisji
                  Kultury
                  > Zarządu Wojewódzkiego SZSP. - Organizacja wprawdzie upolityczniała się, ale
                  > kultura miała dużą autonomię - tłumaczy dziś Gauden...
                  > Na wolność wyszedł w lipcu 1982 r."
                  >
                  > Czy to znaczy, że siedział w więzieniu za bycie w SZSP? ;)


                  O psiakość! Nie zwróciłem na to uwagi. Siedział dłużej (na stołówce w Tatrach)
                  od Michnika i Bronka razem wziętych.
          • basia.basia Co sądzi o sprawie Rybiński? 01.02.05, 12:55
            Ten wywiad wiele wyjaśnia.

            www.radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=6599620
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka