Gość: czur-czur-ra!
IP: *.elpos.net / *.elpos.net
01.02.05, 00:52
Nie przepadam za Wildsteinem. Zna się na wszystkim, w każdej dyskusji
strofuje tych, co mają inne zdanie. Z tą listą – na mój gust – zachował się
dość dziwnie, ale wlk. przestępstwa nie popełnił. Dotąd nie wiem, po cholerę
ją wyniósł i ujawniał, skoro była jawna. Czy nie zrobiłby mądrzej badając np.
kilkanaście nazwisk z tej listy? Chętnie przeczytałbym artykuł o agentach SB
oparty na rzetelnym dziennikarskim śledztwie. Po takim artykule W. nie
musiałby się martwić, że lista zostanie zapomniana. Następni poszliby w jego
ślady. A tak pojawiły się podejrzenia, że chciał zrobić hucpę i tylko
spowodował lawinę spekulacji, kto jest, a kto nie jest TW. Tak czy
owak, "Rzepa" wysłała groźny sygnał: zwalnia się tam kogoś, kto uchodzi za
rzecznika oczyszczenia polskiego życia publicznego z agentów bezpieki. Bez
sensu.