tomekjeden TROCHĘ SZERSZE SPOJRZENIE 11.02.05, 12:57 "...mówi po chwili Borusewicz. - Byłeś fragmentem mechanizmu tego nieludzkiego systemu. No dobra Mietek, jedź do domu, powiedz dzieciom. Musisz to szybko zrobić, bo jak dowiedzą się o tym nie od ciebie, będzie za późno." xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Zastanawia w tym artykule kilka rzeczy. Zwłaszcza to czy Pan Cholewa mówi prawdę do końca. W końcu minęło sporo lat, a nikt nie chce być totalnie zły, czy podły. Idzie tu o przekazywanie wiadomości czysto personalnych i prywatnych. Czyli o dostarczanie takiej informacji SB, na której ta mogła usiłować rozpracowanie ofiary. Mamy tam przecież i szantaż i ciężkie pobicie, jakie spotkały samego Pana Cholewę. Szło o spowodowanie poczucia bezbronności wobec "nieludzkiego systemu". SB siała amoralne myślenie o człowieku i wprowadzała jako rzecz normalną ostry i ukryty dysfunkcjonalizm w relacjach międzyludzkich. Dla SB normalna rodzina była wrogiem. Tak jak wrogie jej były więzi oparte na szczerej przyjaźni i prawdzie. Można powiedzieć, że walka z systemem totalitarnym zawsze zawiera w sobie elementy myślenia o społeczeństwie. Można powiedzieć, że idzie o stworzenie takich mechanizmów prawnych, które chronią normalne i uczciwe więzi między ludźmi, idzie tu również o walkę o godny byt dla każdej rodziny, o godne życie dla ludzi w ogóle. No cóż. Wracam do Listy Wildsteina. Jakiś czas temu, wkrótce po ujawnieniu rzekomej teczki Pani Niezabitowskiej, wystąpił Pan Wildstein w dyskusji telewizyjnej. Ośmieszył on wtedy ten punkt widzenia, wedle którego winę największą ponoszą etatowi pracownicy SB. A to oni przecież zaszczepiali raka dysfunkcji społecznej, używając metod strasznych. Tam gdzie w momentach słabości człowiek potrzebuje dobrej rady, wsparcia i opieki, tam, traktując człowieka instrumentalnie i doraźnie, zaszczepiali oni kłamstwo i odejście od cywilizowanych norm współżycia. Polska potrzebuje jak soli lustracji jawnej, szerokiej i bardzo rzetelnej. Śmiem sądzić, że od etatowych funkcjonariuszy SB - od miłośników filozofii (byli ponoć i tacy w SB, sam widziałem jak po wykładzie specjalnym na UW o pojęciu absolutu w sztuce, wybitny humanista, który wykład ten wygłosił, był wałkowany przez wysłannika z KC o materializm) aż po ostatniego bandziora - należy zacząć. Również, jako szary obywatel, nie widzę możliwości dla normalnego funkcjonowania mediów bez rzetelnej lustracji wszystkich dziennikarzy od roku 1944 aż do roku 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
creesn Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 12:57 Prawda jest potrzebna,lustracja jest potrzebna.Agenci- nie zagłuszajcie sumienia,spowiedz publiczna was wyzwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Jak ludzie malo rozumieja... 11.02.05, 13:24 Niektorzy w swoich wypowiedziach kpia z Borusewicza, ze ten zaslonil dlonmi twarz i zaczal plakac. Ja mozna tego nie rozumiec? Borsuk byl czlowiekiem, ktory bral na siebie odpowiedzialnosc nad wieloma ludzmi. To on ich wciagal w dzialalnosc opozycyjna, byl nauczycielem i mezem zaufania. Wzajemna wspolpraca w opozycji polegala glownie na zaufaniu. To zaufanie jakze czesto bylo rownoznaczne z przyjaznia, a co za tym idzie z pelna otwartoscia. Borsuk chyba rozumie, ze jezeli on obdarzyl kogos zaufaniem to rownoczesnie uwiarygadnial czlowieka przed innymi. Ktos taki mogl juz swobodnie kontaktowac sie z innymi. Jezeli zas tym zaufaniem obdarzyl TW, to ten mogl bardzo szkodzic nie tylko jemu ale i wszystkim znajomym. Gdy ma sie tego swiadomosc, a Bogdan na pewno ma, to mozna albo czuc i wielka niechec i ogromny zal, ktory po prostu wyciska lzy. Takie zdarzenia sa realnym koncem iluzji, pewnego wyidealizowanego wyobrazenia o swojej przeszlosci, ze "my" w opozycji wszyscy bylismy szlachetni i dobrzy i bezkompromisowo oddalismy swoje zycie i kariery Polsce. Placcze sie wiec takze nad soba, nad utrata swojej bajki o opozycji. Kazdy z liderow wie, ze byli wokol nich donosiciele, niektorzy jak Borsuk, poznali ich personalia. Jednak dopiero bezposrednie spotkanie twarza w twarz z kolega, ktory okazal sie TW moze wzbudzic glebokie uczucia zalu i bolu. Bogdan jest odwazny, ze zgodzil sie na takie spotkanie. Widocznie zrozumial, ze dla Cholewy jest to bardzo wazne by pogodzic sie z samym soba. Wiedzial, ze nie bedzie to nic przyjemnego, tym bardziej, ze mysli, ze to Mietek pisal o sp. Alinie Pienkowskiej (zonie Bogdana) jakies wstretne raporty. Myslal wiec, ze Cholewa bez skrupulow pisal raporty nawet o intymnych sprawach, o ktorych mieli prawo wiedziec tylko przyjaciele, a przyjaciele nie zdradzaja... Mogl dziennikarz GW pominac w tym tekscie te scene. To jest wazne tylko dla relacji pomiedzy obu bohaterami tej rozmowy. To sa ich prywatne sprawy i decyzje. Nie kazdy by sobie z tym poradzil tak jak Bogdan. Na pewno kazdy zareagowal by inaczej. Niektorzy natomiast moze nie maja odwagi by wobec takiej sytuacji stanac. Bo jak sie zachowac, co zrobic, gdy pozna sie nazwisko agenta - dawnego przyjaciela, rozmawiac z nim, wybaczac, potepiac, pobic, rozwieszac nazwisko na slupach i drzewach... Odpowiedz Link Zgłoś
desspo18 Re: jakie to legendy mozna dopisac do zwyklej spra 11.02.05, 15:37 >ze to Mietek pisal o sp. >Alinie Pienkowskiej (zonie Bogdana) jakies wstretne raporty. ile to ty napiszesz za tydzien pewien narod wybrany zadziwiajaco jest sklonny do bajania na 10 stronach o tym co mozna skwitowac jednym zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Mowisz o Polakach? Fakt, chodza krzywo nawet tam 12.02.05, 04:23 gdzie mozna chodzic prosto. I nigdy nie ida to the point... Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Brawo Panie Bogdanie! Pamiętać ale i słuchać 11.02.05, 13:43 mam nadzieję, że znajdzie się Pan wśród założycieli nowego centrum. podzielam lustracyjne poglądy :) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
polf Spowiedź agenta SB - posłowie 11.02.05, 14:10 Smutne to jest niestety.... Najblzsi koledzy byli czsem zdrajcami. I coz za chrzescijanskie zachowanie pana B. Taki wielce katolickie. Brak przebaczenia... Nie trzeba wszak rozumiec pana Ch. ale wybaczyc by nalezalo. Wielu Polakow jest wlasnie takimi katolikami. Lustracja jest potrzebna. Ale obawiam sie ze rozpocznie sie fala nienawisci, fala odplaty za wine. Oczywiscie ktos kto mordowal powinien odpowiedziec przed sadem (vide morderstwo w kopalni W.) ale czy postsolidarnosciowi giganci powinni sie mscic na tych co byli kapusiami. Pan B. nie popisal sie. Dal wzor niegodny nasladowania. O panu Ch. wiemy ze byl kapusiem. Wicemarszalkiem zatem nigdy zostac nie moze... Ale przebaczenie jest wszak pewna powinnoscia chrzescijan - katolikow. A moze sie myle? Moze katolicy siejacy ninawisc to norma? Odpowiedz Link Zgłoś
pierre_doua Re: Spowiedź agenta SB - posłowie 11.02.05, 14:32 do polfa: nie mylisz sie; podzielam twoje poglady; naszym katolickim krajem rzadzi nienawisc. Paradoks potwierdzajacy regule? Nikt jakby nie chce zrozumiec, ze poznawanie historycznej prawdy to jedna rzecz, a sianie nienawisci to druga rzecz. Nie wolno ich laczyc. I w tym chyba jest paradoks z Borusewiczem. O kapusiu wiedzial od lat. Lepiej sie czuje po cyrku z reporterem? Chce wierzyc, ze p. Borusewicz ma moralnego kaca. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Spowiedź agenta SB - posłowie 11.02.05, 15:09 pierre_doua napisał: > do polfa: > > nie mylisz sie; podzielam twoje poglady; naszym katolickim krajem rzadzi > nienawisc. Paradoks potwierdzajacy regule? > > Nikt jakby nie chce zrozumiec, ze poznawanie historycznej prawdy to jedna > rzecz, a sianie nienawisci to druga rzecz. Nie wolno ich laczyc. > > I w tym chyba jest paradoks z Borusewiczem. > > O kapusiu wiedzial od lat. Lepiej sie czuje po cyrku z reporterem? Chce > wierzyc, ze p. Borusewicz ma moralnego kaca. Nie istnieje nic takiego jak przymus wybaczania, manipulatorze. Sianie nienawisci ? Moralny kac ? Napisz lepiej ze Cholewa mial pod gorke do szkoly. Jak zrownywac kapusiow i ich ofiary to juz na calego.. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Nurni, nie wiem,jak to jest w polskim katolicyzmie 12.02.05, 04:27 ale w europejskim CHRZESCIJANSTWIE przebaczenie to CNOTA, cnota wynikajaca po prostu z obowiazku Nasladowania Chrystusa. Coz, moze Polacy nasladuja Ignacego Loyole... Odpowiedz Link Zgłoś
zeter1 Re: Spowiedź agenta SB - posłowie 11.02.05, 21:03 Po pierwsze - proszę, nie szantażuj katolików. Nie wiem, czy Borusewicz jest praktykujący, ale ty polf - na pewno nie. Już to pisałem gdzieś - ta sama śpiewka, co w l.80. - "wy nie postepujecie jak chrześcijanie, bo chrzescijanin przebaczyłby mi za moje donoszenie i łajdactwo i nie przeszkadzałby mi się urządzić". Co Pan może wiedzieć o miłosierdziu chrześcijańskim? Wersję hard rozumienia tego "miłosierdzia" chrześcijańskiego przez czerwonych poznaliśmy dzisiaj - uwłaszczeni na naszym, na moim, i moich dzieci. I niech Pan nie będzie bezczelny, i nie wytyka nam /katolikom/ braku miłosierdzia chrześcijańskiego - cóż jeszcze mam dać ze swojego czerwonym? Żadnemu włos z głowy nie spadł, Kiszczak zwolniony /ofiara- górnik, odsiedział 3 lata/ i Pan śmiesz mówić o miłosierdziu? Dlatego, że donosiciel musiał przeprosić? Panu się przewróciło w głowie /z tej bezkarności?/. i CHYBA BYŁ PAN SZKOLONY w ubeckiej agitce - sprytnie odwraca Pan pojęcia, z donosiciela robi ofiarę, z ofiary - okrutnika. Ale to nic. jest Pan świetnym przykładem czerwonego myslenia - hucpy i bezczelności. Będę Pana z lubością cytował. I po drugie, dla formalności - skad Pan wie, że Borusewicz mu nie przebaczył /przebaczy/. Był Pan tam? Rozmawiał z B. i z Ch.? W Trybunie napisali? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Czy polski katolik slyszal kiedykolwiek o powinnos 12.02.05, 04:30 NASLADOWANIA CHRYSTUSA? Czy Chrystus nie wybaczal??? Jesli w polskim katolicyzmie i Chrystus robi za msciwego poganskiego boga, to Bogu dzieki, ze urodzilem sie anglikaninem. Odpowiedz Link Zgłoś
tom1003 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 15:24 i tylko same plusy z opublikowania listy. !!! Dzieki temu ludzie tego typu mogą się oczyścic, a wreszcie ktos wpadnie na to że mozna bedzie sie dobrac do skóry faktycznym szmaciażom, sprawcom pobić, porwań i zabojstw. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzol1 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 15:35 Pozwole sobie wyrazic nadzieje,ze w ramach przepraszania, pan Cholewa zwroci spolecznosci pieniadze, jakie zarobil jako autor i wykonawca legendarnej piosenki. Wyznaniu win, powinna towarzyszyc pokuta - tak mnie uczono. W okresie stanu wojennego organizowalismy u siebie w domu koncerty tzw. niezaleznych artystow, ktorzy nie mogli ( i nie chcieli - co w pelni rozumiem i rozumialam zawsze) utrzymywac sie z artystycznej dzialalnosci publicznej. Na szczescie, nie bylo wsrod nich pana Cholewy, ale gdyby nas ktos o uzyczenie mu miejsca na w t e d y koncert poprosil, przyjelibysmy go z otwartymi ramionami. Jezeli sie dowiem, iz ktorykolwiek z artystow, ktorym udzielilismy gosciny wspolpracowal z SB - nie spoczne, dopoki nie zmusze ich do wplacenia sum, ktore osobiscie oszacuje ( wliczajac w nie koszty organizowania)na konto IPN lub organizacji zajmujacej sie opieka nad b. wiezniami politycznymi PRL. Wybacze, dopiero jak to zrobia ( zakladajac,ze ujawnia sie sami i o wybaczenie poprosza). Reke podam tylko tym, ktorzy do wspolpracy zostali zmuszeni bezposrednim zagrozeniem zycia, ciezkimi w i el o k r o t n y m i pobiciami, szamtazem np. warunkujacym bezpieczenstwo czy zdrowie swoje lub swoich bliskich. Znam przypadek czlowieka, ktory w latach stalinowskich zostal zmuszony do podpisania wspolpracy za cene mozliwosci leczenia gruzlicy u zony. Czlowiek ten podpisal, ale postaral sie aby srodowisko o tym wiedzialo i po prostu bralo to pod uwage kiedy byl obecny przy rozmowach. Znam ludzi, ktorzy wyjechali (prosto z wiezienia) dopiero po tym, jak SB obiecala zgwalcic ich nieletnia corke i kilka razy dziewczynka byla zaczepiana przez roznych podejrzanych osobnikow. Tak tez mozna bylo, zamiast namolac sie na wizyty po domach w oczywisty sposob prowadzacych dzialalnosc antykomunistyczna. Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
astarte4 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 16:06 nie spoczne, dopoki nie zmusze ich do wplacenia sum, ktore > > osobiscie oszacuje ( wliczajac w nie koszty organizowania)na konto IPN lub > organizacji zajmujacej sie opieka nad b. wiezniami politycznymi PRL. W jaki sposob zamierzasz to zrobic? Oczywiscie zdajesz sobie sprawe jak nazywa sie proceder ktory proponujesz i czym grozi? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina777 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 17:23 oooooo , ho, ho, ho, ho, astarte,?? czy mamy tu do czynienia w twoim wykonaniu z jakas grozba?????? Odpowiedz Link Zgłoś
astarte4 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 17:26 hrabina777 napisała: > > > > > oooooo , ho, ho, ho, ho, > > > astarte,?? czy mamy tu do czynienia w twoim wykonaniu z jakas grozba?????? Grozba? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nick.crestone Dlaczego pan Cholewa DOMAGA sie wybaczenia? 11.02.05, 18:05 Dlaczego pan Cholewa nachodzi Borusewicza i oczekuje, ba, domaga sie wybaczenia? Byl szpiclem, ale nigdy dotad nie przyznal sie Borusewiczowi, ze donosil i na niego i na innych kolegow. Dopiero teraz, gdy wyplynely teczki, nagle odzywa sie do Borusewicza, nachodzi go i odbywa operetkowa "spowiedz". Jesli p. Cholewie to publiczne wyznanie ulzylo - to tym lepiej dla niego. Bedzie mu latwiej teraz zyc. Ale niech i p. Cholewa i inni mu podobni pamietaja - byli szpiclami, teraz musza z tym zyc do konca zycia. Rozumiem, ze sa ludzie, ktorych latwiej zlamac, i sa ludzie, ktorzy zlamac sie nie daja. Pan Cholewa utrzymuje, ze go zlamano. Byc moze i tak bylo. Ale nikt nie kazal mu teraz pchac sie teraz na afisz - jest w koncu monterem instalacji gazowych i mogl sobie dalej zyc po cichu niosac ze soba swoja wine i wstyd. Mogl pojsc do konfesjonalu i wyznac swe winy przed ksiedzem - mysle, ze by mu pomoglo. Nic takiego sie nie zdarzylo. Pan Cholewa pcha sie na afisz i oczekuje od ofiary wybaczenia i podania reki. Wolne zarty. Pan Cholewa musi zrozumiec, ze nie jest juz czlowiekiem honoru i ze ludzie honoru nigdy juz nie podadza mu reki. Odpowiedz Link Zgłoś
aaniia Re: Dlaczego pan Cholewa DOMAGA sie wybaczenia? 11.02.05, 22:46 nick.crestone - jesteś człowieczkiem z gadzim mózgiem Odpowiedz Link Zgłoś
aaniia Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 18:06 ewa9823 11.02.2005 10:16 + odpowiedz ku źwa ..chłopak miał 22 lata... o mało SB go nie zabiła... pogłupieliście... nie każdy może być bohaterem. Człowiek w sytuacjach ekstremalnych nie jest już sobą. Nieliczni wtedy wytrzymują i na ogół przechodzą do grona świętych. Tak naprawdę każdego można złamać to tylko kwestia metod i czasu. Dlaczego nie rozlicza się tych, którzy doprowadzili do upodlenia. Nie odmawiajcie dzieciakom prawa do lęku i strachu. Nie zrobicie z całego społeczeństwa bohaterów. Ciebie też można złamać SB wiedziało jak to robić. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Metod, czasu i PIENIEDZY, poza tym masz racje: 12.02.05, 04:33 nie sadz by nie byc sadzonym. A sadzenie nalezaloby zaczac od etatowych pracownikow SB - POCZAWSZY OD SAMEJ GORY. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina777 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 18:09 czy zwrociliscice uwage na zdjecie ??? Na ten olbrzymi cien jaki rzuca postac Cholewy na scianie?? To jest taki dodatkowy komentarz (niezamierzony??) do calej sytuacji tego spotkania. Cholewa zyl przez 30 lat w klamstwie. 30 lat!!!! Czy ktos kto byl tak mocno ,30 lat o tym swiadczy, zwiazany z machina klamstwa i manipulacji, jest dzis w stanie tak po prostu otrzepac piorka i powiedziec ,ze no dobra, teraz sie za to szczerze wyspowiadam i juz bedzie dobrze. Przez 30 lat Cholewa nie znalazl miejsca i sytuacji ,i ludzi,aby wyznac wspolprace i poprosic o pomoc w wyzwoleniu sie z sidel. Przez 30 lat??!!!!? Im dluzej i glebiej brnal, tym bardziej umacnial tamten system. On wprawdzie mowi gdzies w wywiadzie ,ze wspomnial o swojej wspolpracy dwom osobom z Solidarnosci,ale tego akurat watku nie rozwinal,wiec nie wiemy czy zostal zlekcewazony,czy tez natrafil akurat na takich co tez byli w sb ,czy jeszcze cos innego. W zasadzie same niewiadome. I tak naprawde to mam wiecej pytan i watpliwosci co do Cholewy po tym spotkaniu,niz zeby cos sie rozjasnilo w kwestii moralnosci tej jego publicznej spowiedzi. Cholewa mowi tez ze raz "bohatersko" odmowil wiekszego mieszkania i samochodu,ale nie mowi nic o innych fruktach ,ktorych juz n i e o d m o w i l; i to az przez 30 lat! Sadze,ze byc moze trudno by mu bylo wytlumaczyc przed znajomymi skad nagle takie przyplyw luksusow. To by go moglo naprawde zdekonspirowac!!!! Wiec byc moze zrekompensowal to sobie jakos inaczej. Jak??? Tego nie wiemy. Jak mowie, mam wiecej watpliwosci co do szczerosci Cholewy. Czy on w ogle jeszcze potrafi byc szczery? 'to pytanie bardziej do psychologow. Ja uwazam ze zrobil ta swoja spowiedz z czystego wyrachowania i zsumowania strat i zyskow ,no i wyszlo mu ,ze lepszym interesem bedzie sie ujawnic. Spotkanie Cholewy i Borusewucza to nie spotkanie ksiedza ze skruszonym grzesznikiem. Bo ani Borusewicz nie jest ksiedzem ani Cholewa nie jest skruszonym grzesznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
elka53 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 18:22 Niektóre opinie na forum (np edek47,desspo 18) są, niestety dowodem na destrukcyjny wpływ polityki grubej kreski na morale narodu.Ogromny w tym udziaŁ GW.Prezentowanie generalissimusa Jaruzelskiego i Kiszczaka jako bohaterów narodowych przyniosło spodziewane owoce - totalny relatywizm i demoralizacja społeczeństwa, które przestało odróżniać dobro od zła i ofiary od katów.Lęk przed lustracją jest oczywisty w środowisku Gazety i okrągłostołowym. Powód:Solidarność była w takim stopniu infiltrowana przez SB, że może się okazać, iż wielu prominentnych działaczy, zwłaszcza tych, którym się tak pięknie kariery ułożyły w nowej rzeczywistości, to TW.Świetny materiał do szantażu.Gdyby teczki zostały otwarte 15 lat temu to istniała szansa na zbudowanie państwa uczciwszego niż obecne, do cna skorumpowane i rządzone przez SB. Pora wreszcie ujawnić SBków którzy przez lata łamali ludzi a którym gruba kreska zapewniła bezkarność Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina777 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 19:22 tak podlaczajac sie pod twoja wypowiedz:), dodalabym ze faktycznie gruba kreska Mazowieckiego umozliwila, kompanionom spod okraglego stolu,umow magdalenkowych i picia wodeczki przegryzanej kawiorem astrachanskim w skromnym domeczku u Kiszczaka,takie wlasnie miekkie ladowanie w skorzanych fotelach III RZeczpospolitej, Komunisci nie zgodzili sie wowczas oddac wladzy, a jedynie zgodzili sie ja dzielic na swoichh warunkach ;i taki uklad trwa do dzis. Jest demokracja fasadowa z fadadowymi instytucjami,i pieknie,jak piszesz, rozwiniete kariery tych co brali udzial w tych "rozmowach". Przypomne tylko ze w wyborach w 1989 roku na skutek f a n t a s t y c z n e j postawy spoleczenstwa polskiego ,ktore bez ogladania sie na autorytety, ,wykreslilo cala liste krajowa na ktorej byli komunisci, Trzeba bylo zmieniac ordynacje wyborcza w trakcie wyborow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ewenement w skali swiatowej:((((((((( Profesor Geremek wyglosil" moralna " opinie,ze jak zesmy ustalili tak musi byc no i pogoniono spoleczenstwo do drugiej tury glosowania zeby bylo tak jak ustalilismy przy stole. Tak wlasnie zezarty kawior astrachanski zostal wlasciwie strawiony.;((((((((( Warto wrocic do gazet z tego okresu zeby zobaczyc jak Wyborcza pisala o tym dlaczego spoleczenstwo polskie sie nie sprawdzilo w pierwszym glosowaniu:)))))))) Tak sie rozpisalam dla mlodszych co to nie pamietaja tak historii. Zatem lustracja i dekomunizacja ,Tak. Choc ja uprawiam na forach propagande zmiany najpierw prawa wyborczego na jednomandatowe okregi wyborcze JOW, Dopiero nowa ordynacja wyborcza pozwoli na prawdziwe wymiecenie ukladow styropianowej solidarnosci z esbeckopzprowskimi kompanami z sejmu i rzadu. czytajci www.jow.pl/ns/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 jeszcze jedna frustratka.... 12.02.05, 00:30 czas sie z toba nie obszedl lagodnie. Na urode i tusze niewiele poradzisz ale przynajmniej nie badz zgryzliwa. Badz stara ale nie badz podla. Na wyglad zewnetrzny nie poradzisz wiele ale nad charakterem mozesz popracowac..... Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Hahaha..JASNOWIDZ! I MISTRZ ERYSTYKI. Po 12.02.05, 04:36 polskiemu, tj. po podlemu. Brzydze sie panem, panie wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 Frustrat 12.02.05, 00:34 Frustrat - od tego nie przybedzie i chleba i pracy.....widac, ze los z toba sie nie obszedl lagodnie! Ale zastanow sie czyja wina jest twoja nieudolnosc? Twoj brak sukcesu? To, ze do zadnej pracy sie nie nadajesz? I nikt ciebie nie chce? Najlatwiej obrazac innych i miec do innych pretensje......nawet i zeszloroczny deszcz w luty,,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
soulworm Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 18:46 szanuje Borusewicza, bardzo. ale rzeczywiscie, ta sytuacja pozostawia jakis niesmak, jest cokolwiek nazbyt teatralna. co do agenta, honorowy taki to on znowu nie jest, ujawnil sie, gdy juz wlasciwie byl po nazwisku wywolany... ale daleki jestem od sadow... bylo, minelo, niech nie wraca. Odpowiedz Link Zgłoś
zdybex Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 19:21 Obu nie lubię.Jeden łajza, drugi swinia. Porachunki między sobą w gazecie!!!Ile obaj skasowali za sesję zdjeciową i możliwość autoryzowanego nagrania rozmowy? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina777 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 19:24 hm, w zasadzie dobre pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina777 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 19:32 zwlaszcza ta czesc o autoryzacji spotkania? (pytanie na stronie ,dlaczego system wylogowuje tak szybko:(((?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
194339aj Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 22:11 Wista, wio, latwo powiedziec, "bylo nie bylo" To odnosnie wypowiedzi niejakiego "soulworm" Uwazam, ze za podlosc, ktorej dopuscil sie "cholewa", publiczne oczyszczenie sie mozna uznac za symboliczna zaplate. Mam nadzieje, ze do tego dojdzie pogarda spolecznosci, wokol ktorej sie obraca. Sam niedlugo bede przed tym samym dylematem co Bogdan Borusewicz, mam bowiem przyzwolenie IPN-u do wgladu w swoja (preparowana oczywiscie przez SB) teczke lub teczki. Jako przewodniczacy Miejskiego Komitetu Strajkowego NSZZ Solidarnosc dzialajacej nielegalnie w stanie wojennym, mam w pamieci kilka nieprzyjemnyc zdazen i dziwnych "przypadkow", ktore nie daja mi spokoju i wywoluja bezsennosc przez cale te lata. Jak sie zachowam, po odkryciu "prawdy o tamtych czasach", przyznam nie wiem. Napewno nie bede mial takich samych szans do rozliczen jak Bogdan Borusewicz. Wszystkim tym, ktorzy tak latwo przechodza do problemu zdrady, kapusiostwa, donosicielstwa chce powiedzie, ze w nagorszej sytuacji sa ci, ktorych sie zdradza, na nich sie kapuje wreszcie donosi. Oni zwykle dzialaja z najczystszych pobudek i potrzeby serca, ufni tym z ktorymi wspolpracuja, zwykle w atmosfrze wszelkiego rodzju zagrozen i ryzyka. Prosze mi wierzyc wiem cos na ten temat. W warunkach extremalnych, zachowania nielojalne byly pddawane najsurowszym ocenom do kary smierci wlacznie. Dla takich postaw nie ma zadnych usprawiedliwien, a co za tym idzie i przebaczenia. solidaruch Odpowiedz Link Zgłoś
micic Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 11.02.05, 23:00 aaniia napisała: Warunki dla powstania Syndromu Sztokholmskiego: · Zagrożenie życia i wiara, że "przestępca" gotów jest spełnić groźbę · Odczucie przez "ofiarę" niewielkich aktów dobroci ze strony "przestępcy" w kontekście terroru · Izolacja od możliwości innych niż dozwolone przez "przestępcę" · Odczucie niemożliwości ucieczki Too chyba wyjaśnia dlaczego nie wszyscy mogą być bohaterami. Rządy PRL powinne być uznane za zbrodnicze. 194339aj - nie wszyscy, tak jak Ty mogą być bohaterami. Postaraj się nie kierować emocjami. Emocje to zły doradca. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 Kolejny frustrat 12.02.05, 00:38 i tobie biedaku sie w zyciu nie powiodlo? Wszystkiemu winni oni, droga do szkoly pod gorke, zona, ktora sie puscila, kierownik, ktory nie wiadomo o co sie czepia, dzieci z ktorymi nie masz o czym rozmawiac... no to teraz bedziesz mial teczki, bedziesz mial kogo winic, bedziesz mial nad kim sie pastwic...... marzenie sie spelnilo - powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Mnie sie powiodlo - nawet jak na moja ojczyzne (a 12.02.05, 04:38 nie tylko postkomunistyczna Polske - ostatnie miejsce w EU). I wyobraz sobie, ze blizej mi do tych "frustratow", nizli takich brainless jak ty, myslacych Gazeta Wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 Good for you and good luck 12.02.05, 14:08 no to mamy typowa sytuacje - 3 osoby i 5 roznych, wykluczajacych sie stanowisk - brak szacunku do wszystkich i nienawisc do wszystkiego co nie mysli tak jak ja.... a szkoda, wiecej tolerancji - bo swiat nie jest czarno-bialy ale szary.... a ja tez - nie cierpie tych, ktorych horyzonty zawezily sie do punktu i ktorzy maja "wlasny punkt widzenia" gardzac innymi i uwazajac, ze zjedli wszystkie rozumy... Odpowiedz Link Zgłoś
woy_tech Małe mrówki się tłumaczą a UW z dawnym KC... 11.02.05, 22:56 Wszystko obrócić można w farsę i konsekwentnie trzymać fason świętych pośród nieświadomego ludu. Na szczęście czasy "jedynie słusznej drogi" minęły i oby nie powróciły! Trudny okres czeka tych, którzy zostali zieleni przez system PRL. Rzeczywiście prawdę mowią Ci, którzy twierdzą, że największy egzamin czeka tych, którzy na żadnej liście się nie znaleźli... I oby wygrała uczciwość i rozumne (nie za wszelką cenę!) przebaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 Borusewicz to palant nad palanty i frustrat... 11.02.05, 23:59 Borusewicz to palant nad palanty, ktorego gwiazda juz gasnie to probuje sie przypomniec tym, ktorzy tych czasow nie pamietaja, albo tym, dla ktorych czas sie zatrzymal w 1989 roku....Zalosne. Ta jego cala dzialalnosc konspiracyjna - nie potwierdza jego bohaterstwa lecz nieudolnosc owczesnych wladz - lub byloby lepiej powiedziec - Borusewicz realizowal zadania wyznaczone przez "ludzi systemu", w ramach rozgrywek frakcyjnych. I udawanie teraz, ze o niczym nie wiedzial i ze obalil system to taka prawda jak skok Walesy przez plot. Bardziej to przypominalo zabawe w podchody - byli my i oni. I jak u Orwella, w tej chwili to juz zaczyna zacierac sie granica pomiedzy "nimi" i "nami" a cyrk w wykonaniu Borusewicza tez jak u Orwela. Panowie frustraci, wasze 5 minut minelo juz 1980, z mala powtorka w 1989 ale to sie juz nie wroci, niezaleznie od waszego zaklinania rzeczywistosci. Byliscie narzedziem w rekach SB (i ja tez!), nieraz dostaliscie po glowie (i ja tez!)- ja przynajmniej nie mam do nikogo pretensji. Dzialalem bo chcialem, bo mialem dosc systemu. Ryzykowalem ile uwazalem za sluszne i piersi po ordery nie nadstawiam! A teraz jestescie narzedziem w rekach takich giertychow, rokitow i niedobitkow kaczorow... Otworzcie oczy - komu ten caly cyrk sluzy? Takim borusewiczom, rokitom, kaczorom, tuskom? Wojt Pana wini, Pan Ksiedza a nam wszystkim wkolo nedza..... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina777 Re: Borusewicz to palant nad palanty i frustrat.. 12.02.05, 01:54 o moj boze,alez ty jestes dopiero sfrustrowany!:)) Chyba brak ci dystansu do samego siebie. Przeczytaj jeszcze raz to co napisales,to wtedy zobaczysz jak ty atakujesz ludzi ; zupelnie niepotrzebnie.:)) Jesli chcesz cos zmienic w kraju napraewde,to namawiam cie na zaangazowanie sie w ruch na rzecz zmiany ordynacji wyborczej JOW. www.jow.pl/ns/index.html Sa naprawde fajni i zyczliwi ludzie w JOW. I nie zaperzaj sie tak jesli sam zle sie czujesz w srodku. Przyjdz do nas do JOW Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 a czy JOW to cos od AAA? 12.02.05, 03:42 a czy JOW to cos od AAA? nie mam z tym klopotow...... a tobie zycze powodzenia w uwolnieniu sie od nalogow.... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 Re: Borusewicz to palant nad palanty i frustrat.. 12.02.05, 03:48 nie, to nie brak dystansu, ale krew mnie zalala na to co zrobil Borusewicz.... Jego gwiazda zgasla bezpowrotnie - a 20 lat temu bym dal sobie za niego glowe sciac..... zwykly palant i do tego gorszy niz czerwona zaraza....a usta pelne szlachetnosci, patriotyzmu i zasad - od chodzaca ku..... Szkoda, ze mu w 1989 nie postawiono pomnika - pojechalbym i zbeszczecil go za to co zrobil - biorac pod uwage jego obecna pozycje i zajmowane stanowisko..... najzwyklej w swiecie sie sku..l - bardziej niz ci co na niego donosili.... zrobil to tylko dlatego, bo myslal, ze zyska popularnosc.... a tu efekt odwrotny - jeszcze raz Palant, bufon i frustrat.... Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Frustracie, mnie gwiazda Borusewicza guzik 12.02.05, 04:48 obchodzi. Nie podoba mi sie natomiast rozegranie przez niego tej jednej sprawy: w podobnej sytuacji mezczyzna badz daje w morde, badz odchodzi do swoich spraw, wzruszajac ramionami, nie zas odgrywa cyrk na uzytek pismakow. Coz, sumienie Cholewy jest Cholewy sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 Re: Borusewicz to palant nad palanty i frustrat.. 12.02.05, 03:50 Hrabino777- a czy u was Napoleon tez przyjmuje? i Trocki? a co z Dzierzynskim?.... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 Hrabino777- a czy u was Napoleon tez przyjmuje? i 12.02.05, 03:54 Hrabino777- a czy u was Napoleon tez przyjmuje? i Trocki? a co z Dzierzynskim?.... Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk CZEMU ty sie tak panicznie boisz demokracji typu 12.02.05, 04:45 brytyjskiego? Wpadles w histerie, gdy uslyszales o JOW? Boisz sie utraty list partyjnych, partyjniaku? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Oni sie boja JOW, bo im powiedziano, ze w 40 mln 12.02.05, 04:43 kraju to nie bedzie dzialac. Niestety, Polacy sa za glupi, by zobaczyc ze takie JOW dzialaja swietnie w o wiele wiekszej i wielonarodowej Wlk.Brytanii po poczatki brytyjskiego parlamentaryzmu. Tyle tylko, ze zowie sie to u nas SYSTEMEM WESTMINSTERSKIM (nb. w podobnej formie jest i w US, i w Kanadzie) Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek111 nie jestem Nazi, jedynie Borsuk mnie wkurzyl... 12.02.05, 13:58 nie jestem Nazi, jedynie Borsuk mnie wkurzyl, tak samo jak te cale elity polityczne w Polsce - poczawszy od czerwonych pajakow a skonczywszy na czarnych wdowach z cala krzykliwa reszta. Borusewicz byl moi idolem ale to co zrobil przekresla wszystko - gdyby dal w morde kapusiowi, gdyby nie chcial go widziec - to OK, ale ten jego gest: poplakal sie biedaczek i kazal mu isc ponizac sie w domu.....- bo potrzebuje popularnosci? i do tego ci wszyscy popierajacy go....A system Westminsterski nie jest dobry - szczegolnie w Polsce, gdzie nie mamy uksztaltowanych partii polityczncznych - bo te ktore sa to w wiekszosci organizacje typu mafijnego i faszystowskiego...... Odpowiedz Link Zgłoś
ct4 i juz zaden agent SB nie da sie nabac na prze- 12.02.05, 01:06 praszanie; o to chodzilo chyba GW... Beda se pić razem piwko jak Michnik z Urbanem albo sie wzajem wypna na siebie... Czy bycie agentem SB jest w Polsce przestępstwem??? Odpowiedz Link Zgłoś
mushasi Re: i juz zaden agent SB nie da sie nabac na prze 12.02.05, 07:39 Podobno jesteśmy katolikami a nie potrafimy wybaczać . Mój kolega był Esbekiem i wszyscy o tym wiedzieli ale zajmował się sprawami rosyjskimi. Jak rozwiązali SB został zwolniony ale zaraz znalazł zatrudnienie w USAw departamęcie stanu . To ciekawe , nasi nie potrafili wykożystać jego wiedzy a Amerykanom się przydaje . No ale zmienię temat i trochę swoich odczuć dorzucę z tamtych czasów . My z kolegami w jednym z dużych miast malowaliśmy Hasła na ścianach ( nawet udało nam się na budynku partii ) Nigdy nie mieliśmy z tego powodu żadnych konsekwencji bo byliśmy zgraną paczką znającą się od lat . Można to nazwać szczęściem lub fartem ale nikt od nas nie wpadł . A miasto było całe w hasłach ( np << Duch lenina wiecznie siwy . Dzielnicowy daje dupy( to było na przeciwko jednostki ZOMO). Partia z narodem ,Naród do RFN. i na budynku parti hasło ,, Biuro turystyczne <<Łagry >> To były takie dziecinne gry ale wiemy że nas szukali jednak nigdy nie namierzyli . Żeby zrozumieć tamte czasy trzeba było w nich po prostu życ , partia upadała i to nie było żadną tajemnicą dla nikogo to było widać na codzień . Setki dowcipów które krążyły w tamtych czasach o zabarwieniu politycznym . Wszyscy ludzie bacznie obserwowali co się dzieje w naszym kraju . To że nie było wojny to cód ale ludzie nie chcieli komunizmu , bo to był nam obcy ustrój narzucony przez sowietów i tak go wszyscy odczytywali . Nasi sekretarze ( bo to była największa pozycja w kraju ) jeździli na ,, spowiedź do Moskwy ". Wracając do tematu : - takich jak ten gość było sporo , a to że zdecydował się publicznie przyznać to szczyt odwagi . Przecierz większość z nich się nie ujawni i w żywe oczy pujdzie w zaparte. To tylko ofiara Tamtych czasów nie nam go oceniać oceni go historia. Odpowiedz Link Zgłoś
lwprezydent Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 12.02.05, 16:29 Bogdanie B. zrobiłeś to co zrobiłeś to tylko świadczy o Twojej wielkości, a może o małości .Myślałem że czas Cię wylecz z kompleksu Wałęsy ,ale niestety A prawda jest prosta po propozycji daty strajku ;;;;resztą zdecydowanie należała do mnie ;;ja kierowałem całością walki do zwycięstwa ,czasami bardzo ułatwiałeś robotę SB nie chciej bym musiał Ci udowadniać .Widzisz ja nie atakuję po naszej stronie ,ALE BRONIĆ CZĘSTO PRAWDY będę musiał .Pozdrawiam LW Odpowiedz Link Zgłoś
grzesznik-przed-bogiem APEL W SPRAWIE PANI WALENTYNOWICZ 17.02.05, 12:08 SZANOWNY PANIE PREZYDENCIE, podaje link do artykułu o dramatycznej sytuacji Pani Anny Walentynowicz. Jest ciężko chora.Bez środków do życia. Wiem,że Państwo jesteście pokłoceni. Ale Pan-Mąz Stanu, katolik,Noblista,człowiek przebaczający po chrześcijańsku i po męsku-wielkodusznie może warto jej po cichu pomóc.Wykupic przez przyjaciół leki.Opłacić mieszkanie,pilęgniarke jakąś rentę ufundować?Wstyd, że jak zwierzę kończy życie tak zasłużona osoba.Samotnie.Bez nikogo bez SOLIDARNOŚCI.Pamiętam Państwa z filmu Wajdy.Młoda,silna a teraz az smutno patrzeć. Seredecznie pozdrawam i życze dużo zdrowia Z poważaniem Jan Skonieczny "Walentynowicz opowiadała o szykanach, jakich doznawała od 1978 r. - rewizjach i zatrzymaniach na 48 godzin, biciu. - Nigdy nie dostałam dokumentu ani ustnej informacji, na jakiej podstawie mnie zatrzymano. Nigdy nie okazano też nakazu rewizji - podkreślała. Tajniacy przychodzili po nią po szóstej rano. Zawsze coś z domu zabierali - jako dowód jej przestępstwa. Była też "zgarniana siłą" z ulicy. - Potem już nie liczyłam tych zatrzymań - mówiła przed sądem. Zatrudniona w Stoczni Gdańskiej jako spawacz i operator urządzeń dźwigowych była ciągle przenoszona na inne wydziały lub do oddalonych o wiele kilometrów zakładów, aż wreszcie zwolniona z pracy bez podania przyczyny - to właśnie w jej obronie w sierpniu 1980 r. rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej. Anna Walentynowicz złożyła pozew do toruńskiego sądu w lipcu 2004 roku. - Nie mam za co żyć, ciężko choruję i nie starcza mi nawet na lekarstwa, a moi prześladowcy mają się bardzo dobrze - argumentowała swoją decyzję w rozmowie z "Rz". Grażyna Rakowicz, PAD www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050217/kraj/kraj_a_13.ht Odpowiedz Link Zgłoś
misza46 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 20.08.05, 18:50 Wujt pana wini,Pan księdza a nam wszystkim zewsząd nędza.U chłopa pańszczyźnianego zabierali co 10-ty snopek,a obecnie średnia krajowa.Jeden zarabia 600 tyś zł.a drugi 600 zł.i w dodatku jeszcze się ubruttowiło,a więc jeszczepodnieśli sobie sufit.Bardzo żałosne kiedy się jeszcze żrą na kupę,a nam wychodzi haraczu 99,99% podatku tak pracuje ludzki zasób kapitałowy,kiedyś nazywano to niewolnictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
lwprezydent Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 12.02.05, 16:29 Komentarz do fragmentu Twojego wywiadu Major Bąbel miał rację. Rozmowa z Bogdanem Borusewiczem Piotr Głuchowski, Marek Sterlingow i Marek Wąs 06-02-2005 , ostatnia aktualizacja 06-02-2005 11:53 Pierwszy raz mnie posadzili przez agenta w 1968 roku Ilu trzeba ludzi, żeby zrobić rewolucję? A jaka ona jest? Kto naprawdę zrobił Sierpień? W świadomości milionów został Wałęsa skaczący przez mur stoczni. Ale kiedy Wałęsa skacze, 14 sierpnia o godz. 10, to stocznia już stoi, strajk trwa od czterech godzin. Więc kto go zrobił? Przecież mówię: trzech młodych chłopaków i Wałęsa. Wałęsa był ważny, bo oni byli młodzi, więc wiedziałem, że jak zaczną agitować, wejdzie jakiś stary stoczniowiec na koparkę czy na skrzynię i ich spyta: "Dzieci macie?". "Nie mamy". "No to sobie strajkujcie". Wałęsa dzieci miał, był już po czterdziestce, po Grudniu 1970 roku, miał mir. Ale się wahał. Mówi na tym podwórzu: "Dziecko mi się właśnie urodziło". Ja: "Musisz tam wejść, bo oni się boją". Ci trzej młodzi ludzie, wspaniali ludzie, naprawdę się bali. To ich przerastało: w kilku ruszyć 10 tysięcy stoczniowców. Jeśli się nie uda - to co? Ja ich tam posyłałem trochę jak żywe torpedy... Wyjaśniam Bogdanie To nie było wahanie , to było zdawanie sobie sprawy ,że nie będzie odwrotu w moim przypadku ,po doświadczeniach z 1970 r i późniejszych akcjach SB musiało by mnie zabić i że to ja będę musiał być całkowicie oddany bez cienia zwątpienia ,a tak naprawdę na nikogo nie będę mógł liczyć ,nie będzie czasu na konsultacje ,demokracje .Mało kto wytrzyma psychicznie i to było wewnętrzne pytanie do mnie sam do siebie , czy to już ten czas ,czy nie za wcześnie ,na ten bój . Twoje doświadczenie teoretyka różniło się od mojego praktyka tym że trzeba to wykonać fizycznie przy mało przewidywalnych sytuacjach ,zawsze być szybszy , zawsze mieć argumenty ,leprze od przeciwnika na każdy możliwy temat i okoliczność ,a po przeciwnej stronie sztaby ludzi w układzie międzynarodowym psycholodzy , analizy , planowane zagrywki , jak pamiętasz , różne , o konsultacjach u nas n nie mogło być mowy ,a wasze zachowania ,łapanie za ręce , pretensje , podkładanie nogi ,dywersja od środka ,próba strucia , potem próba porwania przez Gwiazdową z okrzykiem do tłumu uważajcie to agent SB i ja to wszystko zniosłem , już nie wspomnę o podsłuchach , agentach .Ile razy ty sam stawałeś przeciw ,utrudniałeś mi działanie , sprzeciwiałeś się trafnym jak dziś widzisz moim propozycją , a było trochę tego , ja ci zapominam i nie wyciągam więc zastanów się nad Twoim kompleksem Wałęsa minimum nie posuwaj się do kłamstw ..Czy Ty pomyślałeś że gdybym próbował zgodnie z ustaleniami dojść do stoczni musiałbym być zatrzymany przez SB profilaktycznie , że jedyna możliwość dojścia była właśnie trafić na dobry moment sprawdź papiery SB od pierwszego ruchu zdobyłem przewagę nad SB .Ja myślałem że po czasie ,po faktach i osiągnięciach koledzy moi przeproszą mnie za wiele kłopotów ,pomówień i podziękują za wspaniałe jednoosobowe całościowe pokierowanie walą do zwycięstwa ,Nigdy nie myślałem że tak mali okażą się tak wspinali w walce A gdyby się nie udało? Gdyby się nie udało, toby poszli na lata za kraty. Ale ja z nimi. No, mniej więcej. Więc mnie się wydawało, że podwyżka 10-procentowa jest w porządku. To była dość zabawna dyskusja inteligenta z robotnikiem. Stanęło na półtora. Przygotowałem cztery grupy ulotkowe , które miały od rana rozdawać bibułę w kolejkach elektrycznych. Jedną z tych grup miał prowadzić Wałęsa. Wyjaśniam Bogdanie To nieprawda ja miałem tylko być i poprowadzić do zorganizowanej walkę .Żadnej grupy bo i jak z zewnątrz nie zapominaj że ja już wtedy byłem pod stałą inwigilacją na co są papiery SB Gdzie pracował po wyrzuceniu ze stoczni. Ale miał w otoczeniu agenta, każdy jego ruch był kontrowany przez bezpiekę. I w 1978 roku z Elektromontażu też go z całą grupą wyrzucili. Z tego powodu chcieli zrobić strajk we własnej obronie, zwołali wiec w stołówce. Dyrekcja wpuściła jego i sześciu strajkujących, a potem zamknęli drzwi i oni zostali sami. Tak się skończyło. Jednak to sprawiło, że Wałęsa miał za sobą ten chrzest bojowy, którego moim młodzieńcom brakowało. Podejmując próbę strajku w elektromąntarzu , wykazał się wielką odwagą Omawiamy zadania. Odpowiednia część ulotek jest już przerzucona za bramę stoczni, transparenty też. Trzeba o szóstej zebrać kije od szczotek, nadziać hasła, wyjąć bibułę z ukrycia i zacząć ludziom rozdawać w szatni. Jak się zrobi większa gromada, to iść przez stocznię. Wołać "strajkujemy!", nie wdawać się w dyskusje. Na tym podwórzu ja i chłopaki, z którymi to już kilka razy przerabialiśmy, opowiadamy cały ten scenariusz Wałęsie. Przekonujemy go, że się uda. Bo on już próbował wcześniej zrobić strajk w Elektromontażu. Wyjaśniam Bogdanie To że miałem w pobliżu agenta ja o tym wiedziałem ,Natomiast Ty miałeś jeszcze bliżej agenta z DDR i innego i o tym nie wiedziałeś może byś opisał jego działania przy dzisiejszej znajomości dokumentów , jakie szkody poczynił n/p kazałeś opisać mi grudzień 1970 rok , ja to zrobiłem dość szczegółowo i że to trafiło od Ciebie do SB czy wiesz że z tych opisów w wspaniale pasujących zrobiono donosy Bolka . Poczuj się trochę poza kompleksem i stań po stronie prawdy i nie opowiadaj kłamstw ;bo zmusisz mnie do reakcji ,wyciągnięcia świadków ,faktów i dowodów ,O mnie możesz być spokojny ja całkowicie oddałem się walce , miałem wybitne szczęście i nie zrobiłem niczego czego można by się wstydzić żadnej wrednoty , żadnej bezsensownej złośliwości ,czy nieuczciwości , a już pomysł w współpracy z SB nie powinien mieścić się nikomu w głowie .1970 r. rozegrałem jak potrafiłem najlepiej SB się nie dałem i gdybym miał powtórzyć w tych samych warunkach zrobiłbym tak samo Warunki dyktują możliwości . Odpowiedz Link Zgłoś
harek3 Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 14.02.05, 11:25 Szanowny Panie L.W(Panie Prezydencie?), nie widzę sprzeczności między tym co Pan napisał a relacją Bogdana Borusewiczaz(zreszta nie pierwszy raz ja opowiada i wpełni pokrywa się z realacjami innych uczestników takich wydarzeń). Wydaje mnie się( a wiedzę swą opieram na dosc dokładnej lekturze większości publikacji na ten temat,)że było mniej więcej tak, to nie Lech Wałęsa przygotował strajk w stoczni, jak i nie Wałęsa przewodził(choc bardzo ofiarnie i czynnie w niej działał) opozycji przedsierpniowej, natomiast niewątpliwie Lech Wałęsa przewodził zarówno strajkowi w stoczni jak i późniejszej walce o niepodległość az do pamietnego 4 czerwca 1989. I prawdę mówiąc nie da się udowodnić innej tezy, bo tak po prostu było. Nato miast tych kilka uszczypliwości mógł Pan sobie darować, Borusewicz nie kłamie(bo taki juz jest, poza tym mozna to sprawdzić konfrontując jego relację, z relacjami inych)(nie był też zadnym teoretykiem(teoretycy nie siedzą w więzieniu za działlność opozycyjną, co najwyżej o tym piszą). On zwyczajnie(a wie o tym kazdy choc trochę żył w tym parszywym ustroju) , nie mógł przewodzić temu strajkowi(ani też Kuroń, czy Michnik), mimo ze go zorganizował i był do tego sietnie przygotowany, bo w realnym socjaliźmie tylko Robotnik(no taka to była ideologia), sól tej ziemi ,proletariusz(a jako robotnicze dziecko fałsz tych sloganów doskonale rozumiałem i pamiętam) mógł tego dokonać. I dokonał, za co wszedł do do historii, razem z wspierającym go "zawodowym rewolucjonistą "Bogdanem Borusewiczem. Pozdrawiam i wyrazu najwyzszego szacunku dla obydwu Panów Marek Odpowiedz Link Zgłoś
szczurbiurowy Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 15.02.05, 20:10 Panie Prezydencie, cokolwiek by nie powiedzieć o lini politycznej Radia Maryja - cześć konfesyjna jest OK. I z tym się chyba Pan zgadza. A co do linii politycznej - czy to nie jest tak, że w Polsce jest wolność słowa i każdy może mówić co mu się podoba ? Akurat moje poglądy sa odwrotne do tego co głosi RM, ale z drugiej strony dziwię się, że nagle taki gwałtowny atak. Pozdrowienia i wyrazy najwyższego szacunku Odpowiedz Link Zgłoś
rdurlej Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 15.02.05, 00:12 Cicho, Bolek... Odpowiedz Link Zgłoś
wierzyciel Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 15.02.05, 00:47 Lechu masz racje! tak jak pod plaszczem kosciola skrylo sie wielu lotrow tak wczesniej pod plaszczem Solidarnosci kryli sie tacy problem ze ci spod znaku Solidarnosci nadal ciesza sie i pokazuja zdjecia z Toba z przykroscia musze przyznac ze urban mial racje piszac ze Solidarnosc sie .... teraz mamy najlepsze tego owoce, np. umowy spoleczne a wyzysk w super marketach niech zostanie problemem pracownikow ktorzy tam pracuja, moja propozycja jest nastepujaca powszechna amnestia dla tych co zaczna sypac nalezy zapewnic bezpieczenstwo nie tylko tym co beda sypac ale i ich rodzinom, nalezy wyczyscic zycie spoleczne polityczne i gospodarcze z wszelkiego scierwa z pod znaku SLD, SOLIDARNOSCI, KOSCIOLA, i wszelkiej masci partii politycznych, jedyny na to sposob to powszechna amnestia, skoro wybaczamy konfidentom to wybaczmy scierwu ale pod warunkiem ze ujawni w czym z kim i gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
teczkowmorda Re: Spowiedź agenta SB przed Bogdanem Borusewicze 17.02.05, 12:42 Choć,choć mi sie wyspowiadaj,no choc. Odpowiedz Link Zgłoś
latinbrand Janek Wisniewski - kto to napiasal? 20.08.05, 21:01 Fantastyczny, wstrzasajacy tekst. I szacunek dla Cholewy, ze zdobyl sie na taka rozmowe. Sa widac w nim jeszcze jakies fragmenty czlowieczenstwa. Ale ja mam inne pytanie, czy ktos wie kto byl autorem TEKSTU Ballady o Janku Wisniewskim? Karola Odpowiedz Link Zgłoś
tomek6665 Re: Janek Wisniewski - kto to napiasal? 20.08.05, 21:20 Borusewicz okazał sie prostakiem On powinien podziękować panu CH. , bo to jego kapusiowate działanie , dodatkowo nobilituje Borusewicza . Prześladowania i kombatanctwo utorowało drogę Borusewiczowi do władzy Czyli wyszło to mu na dobre Odpowiedz Link Zgłoś
nocnylot Re: Janek Wisniewski - kto to napiasal? 20.08.05, 21:23 IDIOTA z ciebie niewyobrazalny... Slow mi brakuje! A co do slow Ballady o Janku Wisniewskim jest Krzysztof Dowgiallo, architekt z Trojmiasta. nl Odpowiedz Link Zgłoś