Gość: Oszołom
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
07.06.02, 11:59
1.FSO -Daewoo
2.Stocznia Szczecińska
3. Wałbrzyska porcelana
4. Fabryka Kabli Ożarów
5. Tormięs - Toruń
6. Zakłady włókiennicze "Cotex"
7. Cukrownia - Łosiów
8. Modena - Poznań
9. PLL LOT/Swiss air
10. Goplana (Nestle)
na temat ostatniego puunktu parę zdań z ND...
W tym miesiącu mija 90. rocznica powstania zakładów cukierniczych "Goplana".
Koncern Nestle, obecny właściciel firmy, postanowił uczcić tę datę, organizując
festyn dla pracowników oraz... likwidując zakład w Lesznie. Produkcję wraz z
dwustu pracownikami postanowiono przenieść do Poznania. Jednak nie na długo.
Wszystko wskazuje na to, że w 2006 r. zakłady "Goplana" zostaną definitywnie
zamknięte...
1993 r. dzięki zgodzie Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, przy osobistym
zaangażowaniu ówczesnego wojewody, a obecnie senatora z ramienia SLD
Włodzimierza Łęckiego, sprzedano "Goplanę" szwajcarskiej firmie Nestle.
Prywatyzacja miała doprowadzić do rozwoju firmy. Efekt jest taki, że w ciągu
kilku lat zatrudnienie w "Goplanie" spadło z 2.700 do 900 osób, a na rok 2006
przewidywane jest zakończenie przez tę fabrykę produkcji w Poznaniu. Pretekstem
jest budowa bloków w najbliższym sąsiedztwie hal produkcyjnych. - Miasto nie
robiło tej firmie problemów. To "Goplana" sprzedawała swoje grunty, natomiast
miasto nie miało wpływu na to, co się dzieje na terenie zakładu - stwierdził
wiceprezydent Poznania Michał Parysek (UW) pytany, dlaczego miasto swoimi
decyzjami doprowadza do likwidacji kolejnych miejsc pracy.
Fakty są jednak inne. To władze miasta opracowują plany zagospodarowania
przestrzennego oraz wydały zgodę na wybudowanie w bezpośredniej bliskości
fabryki bloków mieszkalnych. Okazuje się, iż decyzja sprzedaży tych terenów
przez "Goplanę" oraz decyzje zezwalające na budowę osiedla w bezpośrednim
sąsiedztwie zakładów w sposób rażący naruszają przepisy obowiązujące w
państwach Europy Zachodniej. Zobowiązują one zakłady przemysłowe do
zastosowania bardzo kosztownych instalacji odwonniających powietrze, co obecnie
przekracza możliwości finansowe większości polskich przedsiębiorstw.
Tym bardziej dziwią ostatnie decyzje szwajcarskiego koncernu Nestle, który mimo
zaledwie dwuletniej perspektywy produkcji w Poznaniu postanowił przenieść jej
część z Kargowej do stolicy Wielkopolski. Jeszcze większe zdziwienie budzi
decyzja o likwidacji zakładu w Lesznie i przeniesieniu go również do Poznania.
Koszt tej operacji wyniesie ok. 3 mln zł. Nie jest to tylko jednorazowe
przedsięwzięcie logistyczne. Za tymi decyzjami kryje się bowiem szereg dramatów
ludzkich. Nestle, które w swoich reklamach nagminnie odwołuje się do życia
rodzinnego - w praktyce - wykorzystując szerzące się bezrobocie - pozbawia tego
swoich pracowników. Od czerwca ok. 200 osób będzie codziennie przejeżdżać 140
kilometrów by dotrzeć do pracy. W podobnej sytuacji są już od kilku lat
pracownicy dojeżdżający z Poznania do zakładu w Kargowej. Dzień pracy dla
większości z nich rozpoczyna się ok. 3.00 rano.
A co po roku?
W Lesznie, w którym bezrobocie kształtuje się na poziomie 12 proc., 200 miejsc
pracy w Goplanie, było sprawą niebagatelną. Nie dziwi więc, że miasto
zaproponowało Nestle znaczące ulgi w podatkach lokalnych. Jedna z propozycji
zakładała nawet całkowite umorzenie tych opłat. Wskazywano też bardzo
atrakcyjne miejsca pod inwestycje w centrum miasta. Stanowisko Nestle było
jednak nieugięte i nie podlegało negocjacjom. Jedynym sukcesem ogłoszono
pozostawienie dwustu miejsc pracy. Negocjacje z koncernem doprowadziły jednak
tylko do zapewnienia, że przez pierwszy rok cała załoga liczyć może na
zagwarantowanie dowozu do Poznania z oddalonego o 70 km od Leszna. Co będzie
później z dojazdem i dalszym zatrudnieniem, nikt się na razie nie zastanawia.
Jak na Titanicu
Goplana istnieje na rynku od 90 lat. W tym miesiącu mija okrągła rocznica.
Według specjalistów, dysponuje ona 15-procentowym udziałem w rynku słodyczy w
Polsce. W praktyce po samym przedsiębiorstwie pozostało już tylko logo, a część
jej dawnych sztandarowych produktów powstaje poza granicami kraju. W wyniku
polityki koncernu z Polski wyjechały całe taśmy produkcyjne. Tak jest np. z
ciastkami czy wiśniami w czekoladzie, które produkowane są w Bułgarii i
Czechach. Produkty te sprowadzone następnie do Polski mamią nas ugruntowanym na
naszym rynku znakiem firmowym Goplany. Tylko małe literki wydrukowane gdzieś z
brzegu opakowania informują bardziej dociekliwych, iż towar został
wyprodukowany, np. w Sofii.
Aby logo Goplany było nadal reklamowo nośne, szwajcarski koncern już za kilka
dni zorganizuje w Poznaniu festyn z okazji 90. rocznicy powstania Goplany.
Zapewne nie zabraknie tam akcentów mających przekonywać o prężnej sytuacji
firmy oraz jej "polskich" wyrobów. Pozostaje tylko pytanie, czy na setne
obchody będą jeszcze produkowane w Polsce jakiekolwiek wyroby z logo Goplany
- Oto jak wyglądają zbawienne (wg posła Lewandowskiego posła z PO) skutki
prywatyzacji poprzez sprzedaż firmy obcemu kapitałowi....