warka_strong
07.03.05, 19:46
"Giertych: Stchórzył
- Stchórzył. Nie miał odwagi zeznawać pod przysięgą, bo gdyby skłamał
poniósłby za to odpowiedzialność karną - tak o prezydencie powiedział dla PAP
Roman Giertych. Lider LPR uważa, że prezydent złamał prawo. Jego zdaniem, we
wtorek komisja skieruje do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o ukaranie
Kwaśniewskiego karą porządkową za niestawienie się przed komisją. Polityk
ocenił, że nie stawiając się przed komisją prezydent przyznał się do
wszystkich stawianych mu zarzutów."
"Wszechmocny" wódz LPR dusi się swoim bełkotem. Zapomniał o tym, że sam nie
wyjasnił w wiarygodny sposób prawdziwego powodu potajemnego spotkania na
(sic!) Jasnej Górze z Kulczykiem. Sam bełkotał w tej sprawie, ledwie wydukał
trzy bełkotliwie brzmiące wersje wydarzeń. I co? Udawać świętego można, lecz
żeby być świętym trzeba mieć zarówno czyste ręce i czystą przeszłość.
"Wassermann: Szokująca postawa
- Pan prezydent wystąpił w roli człowieka, którego nie stać na konfrontację z
organem działającym w oparciu o ustawę i realizującą obowiązki nałożone przez
Sejm - powiedział w komentarzu dla PAP Zbigniew Wassermann, wiceszef komisji
śledczej."
Wassermann ma chyba ludzi za idiotow? Czy ustawa pozwala komisji na
wykorzystywanie w walce politycznej teczek z IPNu? Panie Wassermann, bądź pan
poważny. Czy ustawa pozwala na "produkcję" raportów zanim momisja skończy
sowje prace? Możesz mieć pan wysokie o sobie mniemanie, ale nie myśl pan
sobie, że społeczeństwo to zgraja debili.
Dobrze się stało, że Prezydent powiedział "Nie" mmisji, której jedynym celem
jest destrukcja państwa. Komisji, która potrafi jedynie dopasowywać fakty do
swojej wersji wydarzeń.