Dodaj do ulubionych

Po reportażu w "Dużym Formacie": lewa habilitac...

15.03.05, 21:32
Kim jest profesor Popiela, ktory sprowadzil pana Trojana do Collegium Medicum
w Krakowie?
Obserwuj wątek
    • srull Re: Po reportażu w "Dużym Formacie": lewa habilit 15.03.05, 21:58
      Prawdziwy kUń trojanski. Na pohybel.
    • bykkk No tak, gdyby mu się udało byłby bohaterem 15.03.05, 22:02
      No tak, gdyby mu się udało byłby bohaterem a tak jakieś oślizgłe pismaki mają
      żer i swoją wierszówkę. Dziennikarze to najpodlejsze hieny.
      A tak BTW nie wiem czemu się tak podniecać jakimiś 16 tysiącami. Jak kogoś nie
      stać na leczenie to sorry ale nie dla wszystkich słoneczko.
      • srull Re: No tak, gdyby mu się udało byłby bohaterem 15.03.05, 22:25
        "kłamał, podając się za doktora habilitowanego" - a to Cie nie mierzi? He?
        Rownie dobrze mozna przypisac dobroczynne wplywy na stan chorych Kaszpirowskiemu:P
        • sffinx No trochę przesadził. To nie to samo co podawać 16.03.05, 20:01
          się za magistra.
          :)
      • taglinda Re: No tak, gdyby mu się udało byłby bohaterem 16.03.05, 07:52
        koleś, to raczej ty jesteś oślizgły. Zgłoś się może do tego bydlaka i bądź
        świnką doświadczalną (zauważ, że nie proponuję, żebyś posłał tam swoje dziecko,
        o ile je masz. Choć wtedy dopiero byłaby pełna symetria.). Jak jemu się uda, to
        i ty będziesz bohaterem... Możesz nawet negocjować zmniejszenie taryfy, choć z
        tego co piszesz wynika, że stać cię na całe 16 tys.
    • vigla Re: Po reportażu w "Dużym Formacie": lewa habilit 15.03.05, 22:24
      W bazach danych bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/instyt/7000/i7284.htm
      rzeczywiście figuruje jako hab, ale na stronach CM UJ jako dr
      www.rydygier.cm-uj.krakow.pl/klinika-struktura_organizacyjna.html
      więc chyba od dawna było wiadomo ze nie jest hab.
      Podobnie w Collegium Medicum UMK www.cm.umk.pl/index.php?
      option=displaypage&Itemid=325&op=page figuruje jako dr ale prof UMK

      Z artykułu nie jest jasne od kiedy wiadomo, ze nie jest hab. Czy przy
      zatrudnianiu w CM UJ wierzono mu na slowo ? Sporo niejasności. Faktem jest , że
      życie akademickie w Polsce nie jest przejrzyste - por. www.nauka-
      edukacja.p4u.pl/ co nie jest zgodne z dyrektywami Komisji Europejskiej.
      Jesteśmy w UE ale nauka polska jest calkiem autonomiczna
      • lew_konia Co za roznica hab. czy nie hab. - hiena!!!! 15.03.05, 22:44
        • ekostar Re: Co za roznica hab. czy nie hab. - hiena!!!! 15.03.05, 23:31
          W dniu 2005-03-11, regulacje Komisji Europejskiej w sprawie wprowadziły
          Europejskią Kartę dla Naukowców oraz Kodeks Postępowania w sprawie Zatrudniania
          szczególny nacisk kładąc na problemy:

          1.jawność dorobku naukowego
          2. otwartość oceny

          Wprowadzenie takich regulacji wykluczyłyby sprawy tutaj opisane.


          Więcej:
          www.nauka-edukacja.p4u.pl/
          • itd-gw Re: Co za roznica hab. czy nie hab. - hiena!!!! 16.03.05, 22:09
            a juz na pewno nikt by sie nie pytal o habilitacje tylko przyjzal sie
            rzeczywistemu dorobkowi naukowemu.

            Cos mi wynika z porownania tekstu w GW z baza Web of Science, ze tylko
            HABILITACJA jest gwarantem uczciwosci naukowej, natomiast publikujacy w NATURE
            to sami hochsztaplerzy. Zobaczcie Nature v7, no3 456-465 2000 i stosowne
            afiliacje. Ot i polskie standarty... :-(
    • ekostar Re: Po reportażu w "Dużym Formacie": lewa habilit 16.03.05, 19:46
      Medline z dnia 16.03.2005
      intapp.medscape.com/px/medlineapp/meddirect?searchstring=&cid=med
      wskazuje, że J. Trojan jest autorem 106 publikacji.

      Publikuje od 1967, ambitny.

      Pierwsze 5 publikacji:
      Trojan J, Badach-Rogowski W
      [Use of hypotension in the treatment of surgical wounds]
      Wiad Lek (Poland), Jul 1 1972, 25(13) p1159-61

      Trojan J
      [Post-traumatic rupture of the trachea in its cervical portion]
      Pol Przegl Chir (Poland), Feb 1972, 44(2) p305-6

      Badach-Rogowski W, Trojan J
      [Skin grafting in the emergency management of a crushed hand with extensive skin
      defects]
      Chir Narzadow Ruchu Ortop Pol (Poland), 1972, 37(4) p463-5

      Trojan J, Badach-Rogowski W
      [Traumatic scalped thumb]
      Chir Narzadow Ruchu Ortop Pol (Poland), 1972, 37(2) p261-3

      Trojan J
      [On traumatic hemobilia]
      Pol Tyg Lek (Poland), Oct 16 1967, 22(42) p1618-9

      Od tego czasu z rzadka publikuje w polskich czasopismach. Tytuły
      międzynarodowych czasopism mówią same za siebie. Zawsze podejmuje
      najnowsza,tematyke badawczą. Ostatnie, tegoroczne publikacje:

      Brieger A, Plotz G, Raedle J, et al.
      Characterization of the nuclear import of human MutLalpha [epub ahead of print]
      [Record Supplied By Publisher]
      Mol Carcinog (United States), Mar 7 2005, p

      Trojan J, Kim SZ, Engels K, et al.
      In vitro chemosensitivity to gemcitabine, oxaliplatin and zoledronic acid
      predicts treatment response in metastatic gastric cancer [In Process Citation]
      Anticancer Drugs (England), Jan 2005, 16(1) p87-91

      ............................................................................................................

      Proponuje przyjąć parę wykluczających się hipotez.

      1. Totalny hochsztapler: zarówno w badaniach naukowych jak tez w praktyce
      klinicznej – należy zweryfikować również wszystkie opublikowane przez niego
      prace. Sprawa kryminalna

      2. Hochsztapler kliniczny ale nawiedzony naukowiec - należy zweryfikować również
      wszystkie opublikowane przez niego prace. Sprawa psychiatryczna

      3. Nawiedzony naukowiec z wiedzą o wielu nadużyciach Collegium Medicum UJ oraz
      innych medycznych instytucjach w Polsce – sprawa kryminalna lecz z innymi bohaterami

      • itd-gw lewa habilitacja cd 16.03.05, 22:02
        Bez wnikania w szczegolowa analize podazylem sladami ekostar

        Zakladam, ze kwestie habilitacji i profesury belwederskiej mnie nie interesuja,
        bo to jest absurd polskiej nauki, tylko rzeczywsity dorobek naukowy.

        Przeszukanie bazy Web of Science 'cited author Trojan J*' dalo w wyniku 982
        cytowan, po odjeciu autocytowan zostalo 928 prac cytujacych Trojana J*.

        General search wykazal 122 prac Trojana J*, ale tylko 2 mialy afiliacje na UJ.
        Powstalo pytanie, czy istnieje inny Trojan J*. Przeszukiwanie webu jest co
        najmniej 'trudne' bo wirus trojanski jest dosc popularny. Za to polaczenie
        imienia z nazwiskiem doprowadzilo mnie do Jerzego Trojana, ktory byl
        wspolautorem artykulu w Nature v7 no3 2000 456--465 o sczepionce przeciwko
        rakowi. Owczesna afiliacja Trojana to Sidney Kimmel Cancer Center, San Diego.

        Powstaja oczywiscie pytania czy to ta sama osoba (moze byc np syn), itd...

        Inna kwestia jest dzialalnosc kliniczna i etyka podejscia do pacjenta. Na te
        wszystkie pytania powinno sie oczywiscie odpowiedziec, ale pozostawiam to innym.
        A moze dziennikarze GW uzyskaja je wprost od Jezrzego Trojana przynajmniej
        jezeli chodzi o jego dorobek naukowy. Ilu tych Trojanow J* jest? Jezeli jeden to
        trudno mowic o hochsztaplerstwie naukowym, bo tylu cytowan pewnie nie maja
        wszyscy rektorzy polskich Akademii Medycznych razem wzieci....
        • fatso60347 Re: lewa habilitacja cd 17.03.05, 02:20
          I tu jest przyslowiowy pies pogrzebany. Trojan posluzyl
          dziennikarzynie-chalturzyscie za latwego chlopca do bicia.
          Chcialoby sie zalapac na nowa afere "skor lodzkich", chcialoby
          sie zostac pogromca bandytow w bialych fartuszkach, nieprawda?
          A tutaj male faux pais: Trojan moze i cham, moze faktycznie wciskal
          ludziom ciemnote za pieniadze. Nie byl jednak zwyczajnym wydrwigroszem.
          Wprost przeciwnie, otarl sie o swiat wielkiej nauki i zostawil tego slady
          w swiatowej rangi publikacjach. Czego nie mozna powiedziec o wiekszosci
          jego uczonych krajowych krytykow, nie mowiac juz o najemniku Michnika.
          Tak sie sklada, ze moja wlasna malzonka po latach czarnej roboty na innych
          zabrala sie wreszcie za owa nieszczesna habilitacje. W pewnym szacownym
          instytucie wiedzy publicznej. Nie rozumiem wlasciwie: po co? Odkryje i opisze
          cos naprawde oryginalnie nowego to jej zaraz ukradna, zakrzycza, zakracza. Nie
          zrobi nic to dotrwa do emerytury pierdzac w stolek, bez problemu. W Polsce
          wysilac sie na oryginalnosc przeciez nie warto.
          • ekostar Re: lewa habilitacja cd 17.03.05, 09:18
            podaję za itd-gw:

            ten z Nature to juz Jerzy Trojan
            www.nature.com/cgi-taf/DynaPage.taf?file=/cgt/journal/v7/n3/abs/7700137a.html
            a sam artykul jest o szczepionce...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=21672929&wv.x=2&v=2&s=0..................................................
            ze strony:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=21669253&wv.x=2&v=2&s=0
            .....najciekawsze wydaje sie postawa p. Prorektor Śliwka zadbala aby ten gosc
            dostal pozwolenia na prowadzenie
            eksperymentów na nieuleczalnie chorych ludziach
            Po trzecie pani śliwka sama w swoim zakladzie medycyny sadowej zbadala
            zawartośc szczepionek p. Trojana i wiedziala doskonale ze nie maja zadnej
            wartości leczniczej
            Po czwarte nie poinformowała o powyższym fakcie nikogo co umożliwiło dalsza
            przestepczą dzialalaność p Trojana...
            ............................

            1. Nawet jesli publikacje Jerzego Trojana to tylko połowa tych z searchu - nie
            można mu przypisac hochsztaplerstwa naukowego.
            To duzo wyzszy poziom od wiekszości polskich kierowników zakładów a szczególnie
            rektorow polskich uczelni medycznych

            2. przy zatrodnianiu każdego pracownika na uczelni obowiązuje w Polsce fatalna
            procedura, ale niewątpliwie obejmuje ona dostarczenie doku,entów potwierdzjących
            zdobyte tytuły i stopnie naukowe.
            Nigdzie nie jest napisane wyraźnie, że dokumenty, których J.Trojan dostarczył
            były sfałszowane.

            3. zdodnie z obowiązującymi przepisami Komitet Badań Naukowych, jako naczelny
            organ administracji rządowej do spraw polityki naukowej i naukowo-technicznej
            państwa, zgodnie z ustawą z dnia 12 stycznia 1991 r o KBN (Dz. U. z 2001 r. Nr
            33, poz. 389) uchwalił, że o przyznaniu funduszy z budżetu państwa na badania
            naukowe decyduje naukowa wartość oraz przygotowanie merytoryczne uczestników
            projektu.

            W tym punkcie mogło pojawic się wiele nadużyć ze strony wykonawców projektu
            J.Trojana, oraz konfliktów wynikajacych z sytuacji, że niesamodzielny pracownik
            naukowy, jakim jest niehabilitowany doktor nauk, został kierownikiem projektu
            naukowego, którego wykonawcami mogli być profesorowie lub doktorzy habilitowani.

            4. Ostatecznie nawet jeśli Jerzy Trojan nie ma nawet na swoim kącie żadnych z
            tych wszystkich publikacji i jest zwyczajnym oszustem to winę za całą sytuację
            ponoszą osoby, które go wypromowały; nie Popiela lecz kierownicy zakładów czy
            katedry przy której pracownia Trojana powstała. To są osoby, które w pierwszym
            rzędzie czerpały zyski z pieniędzy KBN przeznaczonych na badania. Trojan był
            kierownikiem projektu odpowiedzialnym za jego realizację.
            W tym projekcie - musiał byc też podwykonawcą odpowiedzialny za kliniczna stronę
            projektu. Kto to był?

            Podsumowując:
            Ta sprawa ma wiele twarzy oraz wielu współwinnych. Przypuszczam, też, że
            kontekst etyczny badań eksperymentalnych na ludziach obejmuje szereg innych
            osób. Według tego co zostało napisane Trojniar miał to pozwolenie jako kierownik
            projektu. Kto był w tej sferze wykonawcą?
            • ekostar Re: lewa habilitacja cd 17.03.05, 09:28
              W związku z przyjęciem 11.03.2005 przez Komisję Europejską dokumentu 'European
              Charter for Researchers and a Code of Conduct for the Recruitment of Researchers'
              afera J. Trojana jest znakomitym pomysłem na odciągnięciem uwagi naukowców
              polskich od prac nad wdrożeniem w Polsce tego dokumentu. Trojan ma przesłonić
              brak zaangażowania polskich decydentów w rozwój Europejskiej Przestrzeni Naukowej.
              Więcej:
              www.nauka-edukacja.p4u.pl/
        • kotek.filemon Re: lewa habilitacja cd 17.03.05, 09:33
          Dęty temat: jeśli ów Trojan robił karierę naukową w krajach, gdzie tymi
          sprawami żądzą cywilizowane zasady, to habilitacja była mu potrzebna jak
          umarłemu kadzidło. Podążyłem tropem kolegów i faktycznie "Trojan J" jest często
          publikującym autorem i równie często jest cytowany (korzystałem z Science
          Citation Index). Hipotezę, że to szarlatan trzeba by chyba odrzucić - ranga
          czasopism mówi sama za siebie.

          Swoją drogą interesujące, że na całym świecie nauki biomedyczne są
          obecnie "najmodniejsze" jeśli idzie o liczbę publikacji i cytowań (świadczy o
          tym chociażby niebotyczny Impact Factor, ca. 40-50, czasopism z dziedziny
          właśnie immunologii i onkologii). Tymczasem z naszych AM wychodzi śmiesznie
          mało prac naukowych. Może tu boli szacowne grono?
          • ekostar Re: lewa habilitacja cd 17.03.05, 12:04

            Poziom polskich decydentów nauki, poziom polskich naukowców,
            poziom polskich kierowników zakładów naukowych oraz rektorów polskich akademii
            medycznych oraz kanty których się dopuszczają są powszechmie znane.

            Wiadomo też, że zdolni są zniszczyć zarówno psychicznie jak i fizycznie, do
            eliminacji kompletnej każdego aby się utrzymać przy władzy.
            strony:

            Kariera naukowa w pierwszym powojennym dziesięcioleciu według listów młodego
            medyka 1945-1955 www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=66

            www.debata.ukie.gov.pl/WWW/dp.nsf/DocByResponse/9A55ED5E2CEE7F06C1256FAD0037C74A?OpenDocument

            oraz inne wypowiedzi na:Niezaleznym Forum Akademickim: www.nauka-edukacja.p4u.pl/

    • ostatni_sprawiedliwy Dlaczego GW "uprawia" mentalność Kalego? 18.03.05, 12:15
      Chciałbym tutaj w szczególności odnieść się do dzisiejszego tj. z dnia 18.03.05
      komentarza p. Heleny Łuczywo pt. "Bryznęło na Wielowieyską". Autorka staje w
      obronie oszkalowanej koleżanki po fachu, co jest jak najbardziej godne uznania.
      Uważam jednak, że dobrze by było gdyby GW zaczęła wreszcie zachowywać się jak
      na poważną gazetę przystało i przestała postępować wedle zasady : "Jak Kali
      ukraść krowę to dobrze, jak Kalemu ukraść to źle". Bowiem na jednym froncie GW
      broni szkalowanych osób, a na drugim szkaluje porządne właśnie osoby. Mam tu na
      myśli w szczególności paszkwil niejakiego dziennikarzyny łódzkiego Tomasza
      Michałowicza, z dn. 17.02.05 pt. "Rektor oskarżony". Mierna dziennikarzyna nie
      tylko oczernia uznaną i docenianą w swoim środowisku osobę, ale też GW nie
      raczy nawet opublikować sprostowania, co się należy poszkodowanemu jak
      przysłowiowemu "psu zupa". Czyli wszystko zgodnie z zasadą : "jak my oczerniamy
      to dobrze, jak nas, o to już bardzo źle i będziemy pokazywać pazurki". Wracając
      do tej groteski dziennikarskiej, jaką jest p. Michałowicz to można mu wybaczyć
      fakt, iż jest totalnym ignorantem w sprawach rynku finansowego, można mu nawet
      ostatecznie wybaczyć, że jest leniem śmierdzącym i nie chce mu się zasięgnąć
      opinii niezależnego eksperta w tej sprawie lub chociażby samemu pogrzebać
      trochę w przepisach. Ale nie wolno mu wybaczyć, że oczernia ludzi na postawie
      jakiś bzdur zasłyszanych nie wiadomo skąd NIE MAJĄC NAJMNIEJSZYCH DOWODÓW. I
      bądź tu teraz człowieku mądry i tłumacz się, że nie jesteś wielbłądem, tak
      zresztą jak słusznie to zostało ujęte w komentarzu p. Łuczywo. W związku z
      powyższym droga pani Heleno proponuję zachować odrobinę świętego oburzenia na
      niektórych redakcyjnych kolegów i koleżanki, którzy uprawiają politykę
      dokładnie taką samą jak pan Wieczerzak. Kto wie może wreszcie zaczną się
      solidniej przykładać do pracy i nie pisać byle czego tylko sprawdzać
      informacje. I choć osobiście współczuję pani Wielowieyskiej, bo doskonale
      rozumiem, co to znaczy być przez kogoś bezpodstawnie oczernionym, (mimo, że
      mnie osobiście nigdy to nie dotknęło) to jak mawiają Anglicy : "What goes
      around, comes around". Mam nadzieję, że ta sytuacja da trochę panom i paniom
      dziennikarzom do myślenia. Czas najwyższy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka