szatek100
03.04.05, 23:08
Chrzescijanstwo jako idea filozoficzna jest
praktycznie martwe , a jego popularność (głównie na poziomie rytułału) bierze
się z poczucia niepewnosci u ludzi.Każdy z nas potrzebuje bowiem jakiegos
punktu odniesienia w zyciu .Kazde społeczenstwo potrzebuje jakiegos systemu
normatywnego , najlepiej legitymizowanego i nadzorowanego "z góry") by mogło
sprawnie funkcjonowac.Wszyscy wiedza , ze człowiek bez wiedzy na temat
rzeczywistego celu swojego zycia czuje sie wyobcowany i
zagubiony.Pozostawienie
wyjasnienia najwazniejszych dla nas pytań "skąd" i "po co" jestesmy wierze
jest
zatem bardzo wygodne.Ale czy rzeczywiscie słuszne.Czy zamiast racjonalnie
poszukiwac własciwej drogi w zyciu nie wolimy poddawac sie halucynacji?
Wszelkie religie słuzą tak naprawde porzadkowaniu relacji miedzy ludźmi i
redukcji niepewnosci i strachu o to "co bedzie po śmierci".Moim skromnym
zdaniem , jesli Bóg istnieje , to jest czyms zupełnie odmiennym od tego , co
przedstawiaja nam wszelkie religie...
pzdr