dr.krisk
07.04.05, 19:52
Dla mnie ta smierc nie jest niczym niezwyklym: zmarl stary, bardzo schorowany
i zmeczony czlowiek. Szanowalem go, nie podzielajac w najmniejszym stopniu
jego pogladow. Rozumiem tych, dla ktorych jego smierc jest bolesnym dramatem,
ale ta narodowa ekstaza troche mnie zaczyna przerazac.
To pewnie to moje powsciagliwe pruskie wychowanie...
KrisK
P.S. Tych, ktorzy natychmiast za swoj patriotyczny obowiazek uznaja
zmieszanie mnie z blotem, prosze o powsciagliwosc. Nie wypada.