leszko_b Telewizja publiczna bez reklam 28.04.05, 20:21 Proponuje taki temat "Telewizja publiczna bez reklam" na naszej stronie (tej z sygnaturki) Cierpliwy, jak mi załozysz taki temat, to napiszę co mam na mysli... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: Telewizja publiczna bez reklam 28.04.05, 21:45 Nie ma najmniejszego problemu z zamieszczeniem plikow w formacie spakowanym, jak tez innym, jesli masz w wordzie to mogę je spakowac do sciagnięcia lub beda sie otwieraly ze strony w pdf-ie, tylko z tym wordem to bym uwazal chyba ze masz wersje na legalu ja z przyjemnoscia utworze caly dzial prac z socjotechnika, jak zabraknie miejsca to sie zarejestruje kolejna free domene co do kolorkow, pewnie ze kobiety niech sie wypowiedza ale jesli juz to niech wysla jakis plik z kolorem to ktos mi to porowna A temat TV bez reklam - oczywiscie ze zaraz go wpakujemy Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 doradźcie 29.04.05, 15:12 przygotowuję w jednym pliku różne posty/wypowiedzi nt.mediów i mam pewien problem - czy poprawiać literówki, błędy ortograficzne i gramatyczne czy zostawić, jak jest? do każdego postu daję też link, skąd to jest wzięte, żeby było rzetelnie - więc jeśli poprawię, a ktoś zajrzy do oryginału, będzie widział, że nie jest to dokładny cytat z kogoś, tylko już poprawiony - a wiec 'majstrowano' przy nim pytanie, czy wolno mi poprawiać cudze wypowiedzi? z drugiej jednak strony ludzie często piszą posty w pośpiechu, co sprzyja dużej ilości błędów - wolałabym je poprawić z dwóch powodów: - żeby nie było na naszej stronie tekstów niechlujnych i niepoprawnych - żeby autorzy postów wypadli jak najlepiej w oczach czytających - zauważyłam, że ludzie poważniej traktują poglądy ludzi, którzy potrafią je wyrazić w poprawny sposób - błędy ortogr. i gram. mogą nastawiać niechętnie do czytającego mówiąc krótko: mam ochotę poprawić, żeby dobrze wyglądało i dobrze się czytało, ale nie wiem, czy to jest w pełni OK wobec wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
leszko_b Re: doradźcie 29.04.05, 16:50 Witaj kongo! Moim zdaniem powinnaś zrobić tak: poprawić i podać linka do oryginału, dodając właśnie to co napisałaś, że poprawiłaś literówki, bo sie ludzie spieszą etc. No chyba, że zmienisz sens zdania, wówczas, ktoś może miec niesmak. Ostatecznie - mozna wyraźnie powiedziec o poprawkach i odesłać do oryginału (jeśli ktos koniecznie chce z literówkami;-), ale powiedziec, ze chodzi na o luksus czytania. Znam to, bo sam zazwyczaj piszę w pośpiechu i robię literówki. Pozdrawiam P.S Bardzocierpliwy, gdzie moge zacząć pisać wątek "Telewizja publiczna bez reklam" Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: doradźcie 29.04.05, 21:47 wczoraj sie katowalem (dzisiaj do trzeciej) nad stronka i wszystko byloby pieknie ale nie dzialaly mi po zaladowaniu linki do blogu i apelu dlatego dzis mialem plan popracowac (czeka na mnie przepisanie i przygotowanie do druku (500 stron) na sobote za tydzien (za free - czytaj - przychody hipotetyczne) plan na dziś 50% zycie 50% emocje 50% mniejsza z tym Kongo chyba zdrowko troszke lepiej - ciesze sie bardzo, ja przychylam sie do zdania Leszka, ale wiem ze to praca heroiczna i bardzo cie prosze najlatwiej mi bedzie pracowac z formatami doc. "open office" i pdf, Leszku, wyslij mi to co chcesz publikowac, ja to wstawie, tylko tak sie zastanawiam jak to wyeksponowac - subiektywne czy obiektywne spojrzenie i poglady osob z "naszej grupy" trzeba w jakiś sposob uwypuklic Odpowiedz Link Zgłoś
leszko_b Re: doradźcie 29.04.05, 22:06 Ok, najwsześniej w niedzielę cos prześlę. Wcześniej nie da rady. Po prostu powinnismy przyjąć, że każdy ma swoje obowiązki i założyć, że wróci, jak poczuje "zew" :-) Pozdrawiam całe "Bractwo" :-) P.S Używam open office, wiec wjakim formacie dostepnym w tym pakiecie mam CI przesłać? Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: doradźcie 29.04.05, 22:16 ok, poprawiłam błędy tylko że pracowałam normalnie w wordzie, nie znam się na 'open office' :( nie wiem, czy umiem to zrobić w pdf - mogę spróbować, ale nie ręczę za rezultaty w każdym razie zaraz spróbuję, bo nie chcę dowalać Ci roboty, Bardzocierpliwy zakręcenia i trzymajcie się ps a lepiej mi, jak Was widzę :) temperatura mi od tego nie spada :) ale i tak mi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: doradźcie 30.04.05, 09:33 Leszko normalnie w open office, spoko, jak przeslesz to ja zamieszczam ach jakie byloby piekne gdyby czlowiek nie mial obowiazkow Kongo moze byc w wordzie, jakos tak sie sprawnie poruszam po tych wszystkich edytorach Ja niestety od rana klepe ten moj sklad - przepisywanie i oczka juz maja dosc pozdrawiam serdecznie i czekam zakrecenia Odpowiedz Link Zgłoś
leszko_b do kongo11 01.05.05, 10:35 kongo11 napisała: >ps > a lepiej mi, jak Was widzę :) > temperatura mi od tego nie spada :) ale i tak mi lepiej Kongo. Ja mam odwrotnie. Jak CIe widze to mi temperatura sie podnosi i krew szybciej krąży ;-)) 1 maja pozdrawiam świat pracy! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do kongo11 01.05.05, 12:49 Cóż, ja biedny robaczek walcze z edytorani i programami do skanowania, a fee. Chyba trzeba na spacer? KOngo wracaj do zdrowka Zakrecenia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do kongo11 01.05.05, 15:58 Bardzocierpliwy, mam nadzieję, że naprawdę poszedłeś na ten spacer! zadbaj o siebie, o najbliższych, odetchnij choć przez moment [powiedziała ta, która zaraz Ci podeśle materiał do obrobienia... :( chyba powinnam się dowiedzieć od Leszka, co to jest open office, żeby na drugi raz wysłać Ci coś w dobrym formacie i nie dokładać Ci roboty] zakręcacze z wszystkich krajów, łączcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
melba24 Re: zakrecacze laczcie sie! 05.05.05, 15:15 Witajcie, dosc niespodziewanie dla siebie znalazlam sie w Juracie. Jeszcze nie wchodzilam na strone zakrecamy ale to haslo:zakrecacze z wszystkich krajow laczcie sie jest pyszne. Moze bardzocierpliwy by to wrzucil na strone jakby chcial, mogl i w ogole uznal ze to dobry pomysl? Glupio mi sie pisze nie ze swojego komputera - klawiatura jakas innaa, no i mysz, ktorej nie umiem uzywac, bo u siebie w laptopie mam jakas kulke sw srodku. Zycie jest ciezkie. Ale jestem tu tylko do soboty, wiec potem bede grzecznie pracowac jak wszyscy tu. Zakrecam bardzo znad morza zimnego jak srodkowa polka w zamrazarce. Odpowiedz Link Zgłoś
melba24 STRONA JEST FANTASTYCZNIE BLEKITNA I CUDNA 05.05.05, 15:28 bardzo mi sie podoba - bardziej niz ta cegielkowa. Ale juz wiecej na razie nie bede pisac bo ta mysz ktora sie posluguje jest szalona. Fantastyczni jestescie, jestesmy itd! ZZZ Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 sygnaturka 01.05.05, 16:03 nie rozumiem, czemu moja sygnaturka jest 'martwa' tzn. czemu podane adresy nie są aktywne u Was działają, u mnie nie - ciekawe, co schrzaniłam... Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do kongo11 01.05.05, 15:50 Le., dobrze, że mnie widzisz tylko na piśmie :) w realu jestem teraz wybladłym, słaniającym się stworem z wielkim czerwonym nosem ;) z bolących uszu wystają mi uroczo białe kłaczki, bo lekarka kazała mi włożyć do uszu watę :) cud wszechświata i okolic :) ponieważ mamy święto pracy porządnie pracuję :) - przygotowałam wyszukane w sieci posty, w których ludzie wypowiadają się o mediach w podobnym duchu, co my - w czasie wiadomego tygodnia przekonali się, że media mogą być inne dołączyłam też kilka postów z naszej dyskusji na tym forum zaraz przepiszę jeszcze 2 krótkie teksty z gazet też na ten temat i cały pakiecik wyślę Bardzocierpliwemu, który zapewne też się słania - tyle, że z nadmiaru roboty... gdyby ktoś z Was trafił na podobne posty/teksty, to niech też je doda - niech będzie ich więcej zastanawiam się, gdzie je umieścić na stronie może pod nagłówkiem: Zobacz, co myślą inni pozdrawiam wszystkich pracujących, szczególnie Bardzocierpliwego!! 3 x zakręcam Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do kongo11 01.05.05, 16:04 musze przyznac ze Cie Kongo podziwiam, co prawda nie powiem ze leiuchuje bo spedzilem przed monitorem (pracujac 7 godzin -(((( )ale dziwacznie higienicznie bo oczy jeszcze cokolwiek widza a teraz to juz z pewnoscia spacer, wroce i skaner nie zamilknie do 23-trzeciej jak tylko mi przeslesz to zamieszcze link do strony, tylko sie zastanawiam czy nie zbudowac jej w innym szblonie, tak aby był z niej powrot tylko na glowna, wszystko byloby bardziej czytelne zdrowiej zdrowiej zdrowiej ZAKRECENIA Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 do Le. i BC 01.05.05, 18:37 Drodzy wysłałam do Was e-maile nie z sieci, tylko z Outlooka, mam nadzieję, że doszły. Myślę,że spokojnie może być z tych wypowiedzi innych osób powrót tylko na stronę główną. Może dobrze, żeby był do niej link też bezpośrednio ze strony z Apelem, ale to już musiałby zrobić McGoo. od dwóch dni próbuję napisać coś mądrego w blogu ale wyraźnie mam blok na blog ;) coś niemądrego przyszłoby mi łatwiej, ale przecież nie o to chodzi w ogóle to wina Leszka! ;) tak mądrze tam ostatnio napisał, że - z powodu nieposkromionego narcyzmu - za każdym razem, gdy próbuję zostawić nowy wpis, mentalnie wspinam się na palce, by doskoczyć do poziomu - a jeszcze lepiej przeskoczyć go... no i za każdym razem brzmi w tym fałsz, zalecające się inteligencją i erudycją zdania są suche i miałkie, gdy je czytam, mam wrażenie, że jem trociny kasuję więc wszystko, nic z tego nie wychodzi, tylko tracę czas dlatego teraz znikam, by odnowić w sobie Ducha - może potem zapisywane przeze mnie słowa zapłoną prawdziwym ogniem, a nie będą sztucznym zimnym fajerwerkiem samej inteligencji Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do Le. i BC 02.05.05, 00:17 spierniczylem strone ale rano ;)) jutro poprawie praktycznie poza pewna mechanika ruchow odruchy inne zanikly i wyluskanie zdania z mojego mozgu stalo sie nie lada problemem mam nadzieje Kongo ze mi te fuszerke wybaczysz, postaram sie jak najszybciej (gdy tylko pierwszy lyk kawy ogarnie moje zmysly) zakrecenia Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do Le. i BC 02.05.05, 02:58 nie musi być jak najszybciej!! odpocznij, tytanie pracy! sprawisz mi tym większą przyjemność, zaręczam dobranoc, pysznie zakręconej kawy rano Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do Le. i BC 02.05.05, 19:31 Kongo wybacz ze tak pozno, ale balem sie ze jak sie zajme czymkolwiek poza obowiazkami to juz nic dzis nie zrobie Jednak juz zwelilem tekst i jest Ok ZDROWIA I ZAKRECENIA Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do Le. i BC 02.05.05, 20:45 jakie 'późno', prosiłam, żebyś się nie spieszył... dlaczego mężczyźni nigdy nie słuchają, co kobiety mówią? ;) no i bardzo ładnie to podłączyłeś, niepokoi mnie tylko jedna rzecz - a nie wiem, czy to można łatwo zmienić - źle się czyta, bo artykuły są b. dużą czcionką [zachowałeś tę, na której ja pracuję, a pracuję na 14, bo inaczej oślepnę, siedząc 1/2 dnia przed kompem], za to posty internautów małą i niepogrubioną - kiepsko je widać! - ja np. odczuwam b. duży dyskomfort przy czytaniu ich czy nie można wszystkiego zrobić tak, jak dałeś tę moją notkę na samym spodzie o poprawkach, interpunkcji, etc.? - akurat ten najmniej istotny kawałek wydaje mi się najwygodniejszy w czytaniu! przepraszam, nie myśl, że marudzę i nie doceniam Twojego OGROMNEGO wkładu pracy, ale chyba to ważne, żeby ludziom wygodnie się czytało wszystko, co zamieszczamy - inaczej nie będą tego w ogóle czytać zakręcenia! Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do Le. i BC 02.05.05, 22:58 :):):)))) ostatnie lata spedzilem usilujac pojac to co mowia kobiety, nic z yego nie wyszlo :))))))))) to jest abstrakcja, mozna sluchac i tylko sie starac jesli juz mowimy o pracy to zebranie tych postow to byla SYZYFOWA robota normalnie 14 wystarcza, ale tak jak teraz po nie wiem ilu godzinach to juz chwilami zakladam szkielka o jedna dioprie wieksze jesli chce cos dokonczyc :::))))) zobacz czy moze tak byc? jesli tylko jestem w oklicach kompa to nie ma problemu z poprawkami i chetnie pozmieniam to czy tamto ZAKRECENIA Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do Le. i BC 03.05.05, 00:35 ponieważ z kolei kobiety słuchają mężczyzn jednym uchem, obie strony są kwita :)))) posty czyta się teraz BARDZO DOBRZE - nawet ja, ślepa komenda, je widzę :) dzięki!!! aha, będę miała jeszcze jedną sprawę [wybacz], ale to już prześlę w ciagu dnia e-mailem dobranoc, zakręcam, dobranoc, zakręcam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do Le. i BC 03.05.05, 01:01 przesylaj co tylko zechcesz ale mam serdeczna prosbe wyjdz ze strony zakreconej na strone bardzocierpliwego i powiedz co o tym myslisz dobranocne zakrecanki Odpowiedz Link Zgłoś
leszko_b Re: do Le. i BC 03.05.05, 11:16 Myślę bardzo cierpliwy, że druga odsłona strony jest dużo lepsza jeli chodzi o rozmieszczenie wszystkiego. Tylko (jak znajdziesz czas) to wyrównaj literki na stronie głównej, bo każde zdanie ma inna wielkość :-). W ogóle zrezygnowałbym z tej pierwszej strony, bo tematyka jest przecież ta sama. Poza tym słowa: co myślą inni - opinie zmieniłbym na Co myślą inni ludzie - opinie lub Myślący podobnie - opinie lub Jest nas wielu - opinie jakos tak, aby pokazac raczej wspólnotę niż ich obcość, ale się nie upieram. Uciekam, korzystam z wolnego :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do Le. i BC 03.05.05, 21:47 o rany, bomba! to wygląda super - tzn. strona bardzocierpliwego - wszystko znacznie lepiej rozmieszczone niż na stronie z cegiełkami i sto razy wyraźniejsze!! ja bym wolała, żeby strona zakręcania świata tak właśnie wyglądała - od razu WSZYSTKO JASNE!! szczerze powiedziawszy, otwarte niebo lepiej mi się kojarzy niż nawet najpiękniejszy mur - od razu powiało mi przestrzenią i swobodą i poczułam przypływ nadziei :)) jedyne, co mi przeszkadza, to ten jaskrawożółty kolor haseł na samej górze - jest za agresywny - żółty będzie ok, ale bardziej słoneczny [tak, pamiętam, że wspominałeś o swoich kłopotach z kolorami - no, taki jak jajecznica... :) ] aha, podoba mi się idea Leszka, żeby to nie było "zobacz, co myślą inni- opinie", ale: JEST NAS WIELU - OPINIE popieram! zakręcam nieustająco :) Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do Le. i BC 04.05.05, 07:29 hej hej jajeczniczke juz zjadlem ale i tak nie wiem czy to jest bardziej sloneczne czy bardziej piaskowe przycisk zmienilem zakrecam z porankiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do Le. i BC 04.05.05, 10:28 sądząc po godzinach Twoich wpisów, sypiasz góra 5 godzin na dobę, bo po nocy JESZCZE czuwasz, a nad ranem JUŻ czuwasz :) jajecznica jest słoneczna :) tylko ja nie wiem, co Melba i Leszek na zmianę wyglądu strony! mnie się ta niebieska opcja podoba zdecydowanie bardzo bardzo :) z drobiazgów: - we wstępniaku kilka przecinków zostało na czerwono - pierwszy akapit wstępniaka ma mniejszą czcionkę niż pozostałe, mniej go widać gorzej, że cały czas dezaktywują się klawisze, gdy wejdę na podstronę i wrócę do głównej :( [przynajmniej tak zdarza sie u mnie, więc może mam źle ustawione parametry przeglądarki [chociaż nie, bo inne strony wyświetlają sie ok]] zakręcenia na dzień dobry! Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: do Le. i BC 04.05.05, 11:19 sypiam i to ostatnio zbyt wiele, choc miewalem okresy ze bylo to zaledwie 3 godzinki przladowalem strone i zmienilem przecineczki leszek chyba bedzie za a Melba musi sie ujawnic obiecala ze cos napisze i chyba trzeba sie uzbroic w cierpliwosc zakrecenia Odpowiedz Link Zgłoś
leszko_b Re: do Le. i BC 05.05.05, 10:52 Ja tez cos napiszę, ale zaczyna sie "sezon ogórkowy" w mojej pracy i czas musze poświęcić na utrzymywanie sie przy zyciu.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
leszko_b Re: do Le. i BC 05.05.05, 10:57 Kongo, coś Ty taka skromna? - to a propos bloga. :-) A kto powiedział, że nie mozna bardziej osobiście? Muszę gonić Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: do Le. i BC 05.05.05, 23:20 Skąd to zdziwienie? Czyż Waść miałeś mnie za białogłowę nieskromną? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Witajcie 05.05.05, 18:00 Jak to milo jak ktos tu zajrzy, czekam, czekam Leszku, zamiescimy to szybciutko, jedyny mankament ze nie bedzie mnie w sobote i niedziele coz nie bedzie to morze, jak w przypadku Melby - ale zapewne przyjemnie, i z pewnoscia bez kompa, co mnie cieszy majbardziej KOngo jak Twoje zdrowie????? Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Witajcie 05.05.05, 23:17 Ty mnie nie pytaj o zdrowie, Wy sie lepiej zrzućcie na wieniec... od poniedziałku jest pogorszenie, mimo wyżarcia skopka antybiotyków, ale nie chciałam się żalić podobno jest jakaś wiosna? [przynajmniej tak mi wszyscy opowiadają w mejlach, smsach, telefonach] jeśli tak, pozdrówcie ją ode mnie dobra, przechodząc do rzeczy wazniejszej, czyli do strony: myśle, że przy sznurkach dobrze byłoby dawać parę słów opisu, to b. ułatwia ludziom orientację [zajrzę na te angielskie strony, jak znajdę chwilę czasu i dam propozycję opisu, ok?] cieszę sie, że wielki błękit wszystkim się podoba - miałeś genialną intuicję, Bardzocierpliwy :))) życzę wszystkim miłych wyjazdów! [i nie zawiszczę, słowo... no, harcerza nie... słowo zdechlaka! ;] Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: Witajcie 06.05.05, 00:16 hehe nie jest tak latwo umrzec, moze i wiosna, ale ja sie nie wychylam, po tej parszywej zimie, z odraza patrze na jakiekolwiek leki oraz wszelkie ochlodzenia co do opisow to OK, lecz niestety moja znajomosc angielskiego to formula intuicyjna i to zaledwie w czytaniu (choc gdyby kazdy kto mial 8 godzin lekcji angielskiego w zyciu tyle wiedzial mielibysmy samych poliglotow) ale chyba bede sie musial z tym problemem po wakacjach zmierzyc zakrecam z wszystkimi :)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Witajcie 06.05.05, 12:17 :) Bardzocierpliwy, ja w ogóle przepraszam, bo wczoraj powinnam była przede wszystkim PODZIĘKOWAĆ Ci za pamięć, a nie jęczeć! Już nie będę, obiecuję. pamiętam, że wybywasz na weekend, cieszę się, że wreszcie odetchniesz, i oczywiście miłego oddychania życzę, lecz zanim umkniesz na zasłużony odpoczynek, czy nie mógłbyś trochę zwiększyć lub pogrubić czcionki wstępniaka na stronie głównej, by w ramach miłości bliźniego pooszczędzać oczy jego ( i jej :)? i jeszcze jedno [sorry!] - jedna z osób, którą wymieniasz na stronie, miała nieco inny nick - nie: the.billy.europy tylko: the.bill.europy czy mógłbyś to zmienić? - wbrew pozorom to nie jest takie mało istotne - ludzie mają swoje imiona w realu i nicki w virtualu i mam głębokie poczucie, iż personalia [nawet wybrane na krótko] należy szanować - w tym przypadku jest to to tyle bardziej istotne, że the.bill.europy odegrał niezmiernie ważną rolę w tym, co robimy - pracował razem z Melbą nad tekstem Apelu i wymyślił stworzenie bloga cywilizacja miłości, dużo mu więc zawdzięczamy - a propos personaliów - Melbo droga i nadmorska, osoba, z którą parę razy dyskutowałaś, zwracając sie do niej per 'Ambiros' ma nick 'Abmiros' [rozumiem, że to od 'nie dziwienia się / nie podziwiania / nie oddawania czci'] [oczywiście mogę rozumieć źle ;] przepraszam, jeśli jestem dziś nadmiernie czepliwa obiecuję poprawę! a teraz wszystkim życzę superudanego weekendu i zakręcam, zakręcam, zakręcam! :) Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: Witajcie 06.05.05, 15:02 Pomiluj, czuje sie winny gdy sie usprawiedliwiasz, czlowiek potrafiacy przekazywac emocje i nastroje to skarb i ciesze sie iz taki skarb jest tu z nami zgodnie ze wskazowkami poprawilem stonke wstepna, wybywam ale niestety do pracy w terenie, ale to mila odmiana bo ostatnio zbyt wiele czasu w jednym miejscu wszelkiego poprawki nanosze z przyjemnoscia zdrowka zdrowka zdrowka i zzzzzaaaaaaakkkrrreeeecccccaaaammmmmmyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Kazdy jest ukochanym dzieckiem Boga samego. 10.05.05, 06:36 Odrobine ja modyfikuje, chociaz ona wcale tego nie potrzebuje, ale bez tego nie umiem powiedziec o co mi chodzi. kongo11 to piekna poezja. Za tym jest jakas gitara, jakas perkusja, jakis glos i chor glosow. Solista chwilami przekonuje, chwilami krzyczy, dzwieki drgaja, jestesmy w nich zanurzeni, a chor zakuty w kajdany metronomu utrwala fraze, ze kazdy jest ukochanym dzieckiem Boga samego. ___________________________________________________________ Uprzejmość jest istotna dla normalnego funcjonowania społeczeństwa. Wiara chrześcijańska sięga zawrotnie głębiej. Mówi, że każdy jest bezcenny, Jest wspaniałym dziełem Stwórcy, Ukochanym dzieckiem Boga samego. Dlatego KAŻDY jest godzien olbrzymiego szacunku - a nie tylko zwykłej grzeczności. Każdy jest godzien czegoś NIEZWYKŁEGO, spojrzenia na niego z najwyższym szacunkiem, i ujrzenia w nim tego, co najcenniejsze. Trzeba mieć przemieniony wzrok, trzeba patrzeć oczami Boga, Czyli w sposób jakby... nieludzki. Wtedy i tylko wtedy widać, że każdy nosi w sobie Serce swiatla. Choćby nie wiadomo jak bardzo zaciemnione przez wydarzenia jego życia, Ono się ujawni i zabłyśnie pełnym światłem, gdy kiedyś, w czasach ostatecznych nowego nieba i nowej ziemi, zostaniemy wszyscy oczyszczeni ze wszystkiego, co w nas mroczne, skrzywione, chore, złe. ___________________________________________________________________________ Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Kazdy jest ukochanym dzieckiem Boga samego. 10.05.05, 17:09 witaj, abmiros pięknie to rozpisałeś na wersy, jestem pod wrażeniem i z serca dziękuję za słowa o 'pięknej poezji', tym bardziej cenne, że - sądząc z Twoich wcześniejszych postów i wpisów - masz zupełnie odmienną wizję Boga najserdeczniej pozdrawiam kongo11 Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy dzien zwyciestwa??? 10.05.05, 06:21 witajcie!!! cos malo konstruktywnie i malo kreatywnie nam czas umyka, majac doswiadczenia dotyczace wiotczeia "inicjatyw", ale jak Kongo to pieknie zacytowalas na blogu - trzeba byc kamieniem i zmieniac bieg lawiny za moim oknem slonce i mam nadzieje ze wam rowniez rozwesela ten poranek zakrecenia o poranku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: dzien zwyciestwa??? 10.05.05, 16:42 witam oczywiście, że trzeba dalej brać się do roboty i chetnie to zrobię, tylko na 4 dni padłam i nawet nie podpełzałam do komputera - teraz własnie wróciłam od lekarza i na chwile usiadłam do kompa, żeby sprawdzić, co ze stroną, blogiem, apelem, ale zaraz muszę sie kłaść z powrotem, sorry trzeba rozruszać Apel, zainteresować nim więcej osób, zdobyć więcej podpisów - za kilka dni, kiedy trochę stanę na nogi, rozeslę e-maile do ludzi, których posty zebrałam i którzy wypowiadali sie w podobnym duchu - może uda sie kogoś zachęcić do wziecia udziału w akcji - to jest na razie taki mój KONKRETNY pomysł działania; niech każdy z nas spróbuje obmyślić jakieś następne pozdrawiam, zakręcam, przepraszam, muszę paść Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.05.05, 22:20 Tak, życie pochłania niczym czarna dziura, wciąż zachłanna i nienasycona, żąda więcej i więcej. Gdy się ocknę z tego podążania w kierunku do którego mnie zmusza czuję niesmak, wiem, zapewne jak wielu, czego pragnę. I jednym z tych pragnień jest walka, walka z rzeczywistością, tą pospolitą i powszechną, jakże naturalną dla codzienności, takie zachowanie to bodzajże "nieprzystosowanie", hmmm, a może w świecie dorosłych nazwać to szczeniacką "niedojrzałością"? Jeśli tak to OK, mogę pozostać szczeniakiem. Nie podobają mi się te media, moja wrażliwość uczyniła z oglądu świata skaner internetowy, alarmowe czujki, omijaja wszelkie zbędne słowa, jedyne co postrzegają to środki komunkacji i środki transportu, pozwalające się przemieszczać. Telewizja, medium dostarczające tylu bodźców dla mózgu, została zawłaszczona przez ideologię konkurencyjności, ochyda. W przerwie na reklamy mogę wziąć prysznic, nastawić obiad itd. A ja jak wielu chce czuć i przeżywać życie, dlatego doputy nic mi mądrego nie przyjdzie do głowy, będę tu wracał i podnosił ten wątek, aż coś nas lub kogoś natchnie! i dlatego czasami Tak bardzo chcę się skryć Być niewidoczny - głuchy Tak pragnę nic nie słyszeć Zanurzyć się w ciszę Zakrecenia i natchnienia ps chyba przesadzilem sorry Odpowiedz Link Zgłoś
melba24 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 11.05.05, 23:47 Nie martw sie, bardzocierpliwy. Mnie ratuje zawsze konkret: kiedys smazyłam konfitury, teraz wystarczy ze obiad zrobię. Jakbys chciał spróbowac czy to działa włóz na strone licznik, bo zauważyłam, ze sie zgubił. I napisz czy Ci ciut lepiej. Ściskam i zz Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 12.05.05, 06:01 hej hej postaram sie go wsadzic jak tylko znajde chwile (to lobuzerstwo rozwala mi szablon), bo mam teraz okres jazdy samochodem i chyba wysiade z niego za 40 dni, a fe, zakrecenia Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 15.05.05, 20:11 nie, nie przesadziłeś, Bardzocieropliwy, wspaniale napisałeś! mam ochotę przekleić Twój tekst do blogu - mogę? tu przecież oprócz nas kilkorga już nikt nie zagląda a blog jest podłączony do naszej strony pozdrawiam, przepraszam, że tak długo mnie nie było, naprawdę nie moja wina, tylkko wirusa, który w odróżnieniu ode mnie miał się wyjątkowo dobrze! teraz będzie już z górki, postaram się uaktywnić zakręcam najserdeczniej w dodatku dziś zakręcam zielonoświątkowo [myślę, że Duch jest największym Zakręcaczem na świecie i w okolicach :] Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 15.05.05, 20:46 pozdrawiam wszystkich normalnych ludzi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Czy coś się w Polakach i młodym pokoleniu zmi 16.05.05, 01:52 mam nadzieję, że to do nas ;) cieszę się, że wróciłeś, miło znów Cię widzieć :) czy można liczyć na Twoją pomoc w rozpropagowaniu Apelu i prowadzeniu bloga [który przecież Ty wymyśliłeś]? Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Usilujac byc normalnym. 16.05.05, 08:52 W bloxie Tomáš Špidlík SJ napisal: «Cóż to jest prawda?» — pytał sceptycznie Piłat (J 18, 38) w obliczu Prawdy, która przed nim stała. Jeśli pytał po łacinie, jego wątpliwości były zgodne z duchem języka. Łacińskie veritas oznacza bowiem coś zakrytego. Jeśli mieszkańcy Palestyny, jak sądzą niektórzy, mówili po grecku, «prawda» była czymś, co popadło w zapomnienie (a-letheia). W tym języku myślał cały świat Piłata. Gdyby przypadkiem nauczył się hebrajskiego, co jest raczej mało prawdopodobne, prawdę znalazłby tam, gdzie jej nie szukał, czyli w słowie Bożym (emes' — to słowo, któremu można wierzyć). A my, gdzie szukamy prawdy? W językach słowiańskich mamy dwa podstawowe słowa określające prawdę: starosłowiańskie istina i nowożytne «prawda». Istina jest związana z łacińskim est (być), a przede wszystkim z sanskryckim asmi, asti (oddychać). A zatem jedynie Słowianie mają ten przywilej, że czują, iż prawda jest nierozerwalnie związana z życiem, że dochodzi się do niej życiem sprawiedliwym. Słowo «prawda» oznaczało bowiem pierwotnie «sprawiedliwość», a ta, jak nauczyła nas tradycja hebrajska, polega na właściwych relacjach między ludźmi oraz między człowiekiem i Bogiem. Wracam od bloxu do Forum, bo to jest wygodniejsze. Mam zaufanie do jezykoznawczych wywodow autora chociazby dlatego, ze sie na tym nie znam, wiec nie umiem ich ocenic. Trzeba byloby innych jezykoznawcow aby to zrobili. Ale gdyby to robili, to natkneliby sie w tym tekscie obok wywodow jezykoznawczych, mozliwe ze poprawnych, na stwierdzenia dowolne, niczym nieuzasadnione. Autor (zrecznie) przechodzi np. od "A zatem jedynie Słowianie mają ten przywilej, że czują, iż prawda jest nierozerwalnie związana z życiem,...", co w polaczeniu z oddychaniem moze byc do zaakceptowania, do "..., że dochodzi się do niej życiem sprawiedliwym". Nie ma powodu sadzic, ze jedno uzasadnia drugie, ze oddychanie uzasadnia zycie sprawiedliwe. Takich "gladkich przejsc" od (zakladam) jezykoznawstwa do dowolnosci mozna w tym tekscie wskazac jeszcze kilka, co czyni go gorzej niz bezwartosciowym, bo oszukanczym. Mozliwe, ze zdarza sie to autorowi nieswiadomie, wiele tekstow parajacych sie teologia swiadczy, ze autorzy nie zdaja sobie sprawy, ze parabole dopuszczalne na zasadzie licentia poetica sa niedopuszczalne w wywodach rzeczowych. A moze wywod ktory powyzej cytuje to jeszcze jedna poezja, tym razem dla odmiany nienajlepsza, bo udajaca wywod rzeczowy? Jezeli tak, to na tym przykladzie mozna sadzic, ze SJ stosuja nieuczciwe sposoby propagowania idei Boga. Kiedy czytam ten tekst, brzmi mi on na tle muzyki skladajacej się z dzwiekow syczacych. Dla mnie idea Boga zasluguje na cos lepszego, moze to byc np. poetycka wyobraznia i przezycie, jak to znajdujemy u mistykow. Slowo na inny temat. Dominic Crossan, (obecnie emerytowany) profesor studiow biblijnych DePaul University w Chicago, w swojej ksiazce “A Revolutionary Biography”, wyd. HarperSanFrancisco 1994, uwaza scene sadu Pilata za “absolutnie niehistoryczna” (str. 141). Pozostaje mi sceptycznie zapytac “Coz to jest prawda?”, kiedy odwolujemy sie do Nowego Testamentu jako do prawdy? Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Zakrecam 16.05.05, 17:54 Witojcie - ufff wlasnie wrocilem po kilku dzniach do domu, coz taka praca, niestety czasami jestem w takich dziurach dzie nie ma dostepu do netu i zadnych kafejek, mam jeszcze jedno spotkanie i wracam nocka ponownie. bo teraz zaledwie takie malutkie zkrecenie :))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Zakrecam 17.05.05, 00:58 witoj! ;) skoro jesteś, to postaram się w najbliższym czasie zrobić opisy do linków musimy koniecznie poszukać jakichś sensownych stron o mediach! może ktoś robi coś podobnego i dałoby się połączyć siły a na pracę nie narzekaj, ja Ci jej bardzo zazdroszczę, bo ja mam taką, że cały czas nie wytykam nosa z domu, tylko siedzę w 4 ścianach i tłukę tłumaczenia - kochany, zamieńmy się na trochę!!! ja z dziką rozkoszą pojeżdżę za Ciebie po najgorszych dziurach, a Ty posiedzisz spokojnie w domowych pieleszach - chcesz? ;))) żart żartami, ale trzeba brać się do roboty - nie mogę otworzyć księgi gości na stronie z Apelem założonej przez mcgoo - dlatego proszę, bardzocierpliwy, napisz mi, czy tam sie pojawiły jakieś nowe wpisy - jeśli tak, to postaram się zainteresować tym następnych zakręcam gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Usilujac byc normalnym. 17.05.05, 00:49 Abmirosie, nie zdołałam dopisać komentarza do tekstu Spidlika, nie starczyło mi już czasu - może to, co napisałam dziś w blogu choć odrobinę wyjaśni, co chciałam powiedzieć, a nie zdążyłam. Co do tego, co pisze cytowany przez Ciebie Crossan - zgadzam się w zupełności, że niektóre sceny opisane w Biblii nie wytrzymują obecnych standardów historyczności - nie wiem, czy akurat ta, być może, po prostu nie jestem historykiem, nie mam dość wiedzy, by podjąć rzetelną dyskusję co do historycznego prawdopodobieństwa niektórych sytuacji. Prawda Bibli nie polega na zgodności żyjących przed paroma tysiącami lat autorów z nowożytnymi wysokomi standardami naukowymi. Prawda Biblii polega na objawieniu, kim jest Bóg i kim jest człowiek - czyli rzeczy najważniejszych. Stary i Nowy Testament nie są podręcznikami naukowymi [historycznymi, przyrodniczymi], lecz - jeśli wolno mi tak rzec - teologiczno-egzystencjalnymi. Mówią o Bogu, Jego relacji do nas, opowiadają też o nas i dotykają sedna naszej egzystencji. Nie czytamy Biblii jak zapisów Pliniusza, który mówi prawdę w sposób bardziej zgodny z nowożytnym, relacjonując fizycznie zaistniałe fakty. Biblii nie czyta się dosłownie. Biblię czyta się 'w głąb'. I jest to trudna lektura. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Usilujac byc normalnym. 17.05.05, 01:45 A propos tego co napisałam wyżej o Biblii - właśnie natknęłam się na fragment w GW, mówiący o Biblii to samo, więc pozwolę sobie zacytować: "Biblia nie jest ścisłą historią, lecz księgą wiary. [...]". To obraz trochę inny od tego, który mamy (a jeśli w ogóle mamy...) po katechezie, ale właśnie Biblia nie jest studium historycznym, powtarzania tego nigdy dosyć. Jan Turnau Czytania biblijne przeznaczone w Kościele rzymskokatolickim na uroczystość Zesłania Ducha Świętego 12-05-2005 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Uzgadniajac pojecie "prawda". 17.05.05, 05:33 Jest Tomas Spidlik SJ, jest abmiros, i jest kongo11, czyli jest nas troje. My, nasza trojka, i wszyscy inni, zyjemy na tej samej planecie w tym samym czasie i mamy ze soba tysiace powiazan, poczawszy od tego ze ktos z nas odetchnal wlasnie tym samym powietrzem ktore ktos inny przed chwila wypuscil z oddechem, albo wypuscil ze spalinami samochodu, a skonczywszy na tym, ze potrzebujemy siebie nawzajem dla splodzenia potomstwa, wydania go na swiat, i zabezpieczenia mu bytu. W tej interesujacej sytuacji byloby dobrze, abysmy uzgadniali cele dzialan, uzgadniali zachowania sie, uzgadniali wzajemne swiadczenia, wzajemne ustepstwa, prawa, obowiazki, przywileje, i sto tysiecy innych rzeczy wynikajacych z potrzeb dnia codziennego i z potrzeb pokoleniowych. Drobniutkim, ale jednak chyba koniecznym kroczkiem do tego uzgadniania byloby, abysmy mieli uzgodniony sens pojecia "prawda". Tomas Spidlik twierdzi, ze w scenie Pilat-Jezus-Sad z rozdzialu 18 ewangelii wg Jana w NT, przed Pilatem stala prawda, czyli (w przenosni) utrzymuje, ze Pilat nie potrzebowal pytac, co jest prawda, lub gdzie jest prawda, bo wystarczylo mu przyjac wszystko co mowil Jezus za prawde. W tym momencie dyskusji pojawia sie abmiros i za wieloma innymi biblistami, a powolujac sie na jednego z nich, Crossana, przyjmuje ze jest to scena zmyslona albo przez tego, kto pisal te ewangelie, albo przez kogos, od kogo on przepisywal. Innymi slowy, nie ma powodu sadzic, ze to co NT podaje, ze powiedzial Jezus, rzeczywiscie powiedzial Jezus, bo jest niezmiernie malo prawdopodobne, aby NT, przynajmniej w tym fragmencie, przynosil to, co Jezus powiedzial. W tym momencie dolacza do dyskusji, zreszta mile widziana przez wszystkich, Kongo11, i pelna werwy co jest zrozumiale, bo wlasnie wyleczyla sie z choroby gardla, powiada, ze nie gra roli, czy to jest czy nie jest prawda historyczna, bo NT nie nalezy traktowac jako zapisy historyczne, lecz jako ...? Jako co?-wlacza sie ponownie do dyskusji abmiros z uprzejmym pytaniem. Nie mam sladu problemu, aby traktowac NT jako poezje, byle to wyraznie powiedziec. Wyraznie powiedziec trzeba, poezja mozna dodawac sobie animuszu, ale w uzgadnianiu znaczenia pojecia "prawda" poezja jest raczej szkodliwa. Dla PT Przekrecaczy to moze miec szczegolne znaczenie, bo przeciez wybieraja sie z apelami do ddziennikarzy, nieprawdaz? Pojda do nich z pojeciem prawdy nabytym przez przezywanie Nowego Testamentu? Nowego testamentu, ktorego wg Kongo11 nie nalezy traktowac jako zapisy historyczne? Pojda wiec do nich, w najlepszym wypadku, z poetycznie rozmytymi definicjami pojec? Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Uzgadniajac pojecie "prawda". 19.05.05, 22:35 abmiros, przepraszam, że jeszcze nie zdążyłam Ci odpisać poważne tematy wymagają poważnego namysłu nad formułowaniem zdań i opinii, a to z kolei wymaga czasu [dużo czasu], a ja go teraz zupełnie, ale to zupełnie nie mam cały czas jednak pamiętam o Twoim liście i postaram się odpisać pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Re: Uzgadniajac pojecie "prawda". 20.05.05, 05:34 kongo11 napisała: > abmiros, przepraszam, że jeszcze nie zdążyłam Ci odpisać > poważne tematy wymagają poważnego namysłu nad formułowaniem zdań i opinii, a to > > z kolei wymaga czasu [dużo czasu], a ja go teraz zupełnie, ale to zupełnie nie > mam > cały czas jednak pamiętam o Twoim liście i postaram się odpisać > Droga Kongo11! Twoja opinia oczywiscie budzi moje zywe zaciekawienie, ale najpierw rozwaz, czy jestes na tym poziomie kompetencji w tej dyskusji co czlonkowie SJ. Oni spedzaja setki godzin bedac edukowani jak dyskutowac, i naleza do tej grupy szkol dyskusyjnych, ktore ucza jak naprowadzac na z gory zalozone wnioski, czyli indoktrynuja. Jezeli jestes, to moje zaciekawienie Twoimi opiniami jest tym zywsze. To raz. Dwa-list podpisany SJ ktory sprowokowal moj atak, moze byc tylko pastiszem. Dyskutujac na internecie w gruncie rzeczy nie wiemy, z kim mamy do czynienia. Jezeli jest pastiszem, to jest to dobry pastisz. Bralem to pod uwage zanim zaatakowalem. Trzy-zauwaz, ze problem uzgodnienia pojecia "prawda" jest problemem drugorzednym z dwoch problemow ktore podjalem w moim ataku. Problemem pierwszorzednym jest moj zarzut naruszania przez kler drugiego przykazania: "Nie bedziesz bral imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy ...",(Katechizm Kosciola Katolickiego", str. 470, wyd. Pallotinum z 1994 r.) Nie nazwalem tego wtedy tak, ale to do tego sie sprowadza, i to nadal oczekuje odpowiedzi lub komentarza, i to chyba w pierwszym rzedzie jednak od autora, jezeli istotnie to nie jest pastiszem. Powiadam-rozwaz, czy bronisz tekstu ktory zaatakowalem, czy bronisz swoich skojarzen jakie nasuwaja Ci sie na tle mojego ataku na ten tekst. Poprzednio Melba24 wymknela sie z pola bitwy oddajac je walkowerem. Ona jest na tym poziomie kompetencji w dyskutowaniu co czlonkowie SJ. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Uzgadniajac pojecie "prawda". 24.05.05, 22:48 Drogi Abmirosie, wybacz, proszę, że dotąd nie zdążyłam odpowiedzieć na Twój post - i to więcej niż jeden. Wybacz też, proszę jeszcze bardziej, że chyba w ogóle nie zdołam tego uczynić, co mnie ogromnie martwi. Rzecz w tym, że Ty w każdej wypowiedzi poruszasz naprawdę dużo ogromnie ważkich problemów, a ja nie jestem w stanie ustosunkować się do wszystkich, ponieważ nie znoszę pisać rzeczy nieprzemyślanych - zwłaszcza, gdy rozmówca zadaje pytania w niezmiernie istotnych kwestiach. Nie ukrywam, iż jestem pod wrażeniem Twojego zaangażowania - nie należysz do osób, które drepczą w spacerniaku swoich własnych problemów. Ciebie wiele rzeczy boli, doskwiera Ci, budzi Twój bunt, a to jest niezmiernie wartościowe w czasach, gdy tyle osób oddaje się wyłącznie konsumpcjonizmowi... Niestety, problem polega na tym, że Twoje pytania są tak celne, że każde powinno wywołać rzetelną, długotrwałą dyskusję, popartą cytatami, niezwykle wnikliwą. Uwierz mi, proszę, że pragnęłabym móc zasiąść z Tobą do takiej dyskusji - poważnej i głęboko zaangażowanej - lecz nie mam jak znaleźć na nią czasu! Może nieopatrznie podjęłam się zbyt wielu zobowiązań w rzeczywistości realnej... Staram się pomagać ludziom, jak potrafię, ale... Ale być może nie mam racji? Może jest tak jak z tymi chudymi wiewiórkami, które próbowałeś karmić? Jak widzisz, pamiętam Twoje słowa, one znakomicie potrafią zapaść człowiekowi w pamięć, bo poruszają bardzo dotkliwe aspekty życia. Tak więc nie potrafię znaleźć czasu, by być dla wszystkich. Dobrze byłoby usiąść przy komputerze i rozmawiać z Tobą, ile dusza zapragnie. Nie zdążę jednak, nie zdążę! Za głęboko drążysz, za celnie i boleśnie pytasz, by rozwikłać to w 10 minut... Gdybyśmy zaczęli rozprawiać o klerze... Ja też z wieloma rzeczami się nie godzę - nie mogę się pogodzić! Wybacz, proszę, że nie mam jak znaleźć czasu [przynajmniej na razie], by razem z Tobą rozważać pojęcia prawdy, Boga i tylu innych tak ważnych rzeczy, które zupełnie nie interesują większości ludzi [co mnie boli, bo jak można żyć tylko trywialnymi sprawami?]. Pozdrawiam Cię najserdeczniej. Dobrze, że jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Re: Uzgadniajac pojecie "prawda". 26.05.05, 03:54 Droga Kongo11! Trudno o bardziej sympatyczna odpowiedz na moje teksty niz ta ktora napisalas. Dziekuje. Na marginesie Twojego tekstu: "Rzeczywisci poeci naszych czasow znajduja sie w agencjach reklamy". (Tennessee Williams). Jeszcze jeden Twoj tekst ktory utwierdza mnie w przekonaniu, ze nie miniesz sie z tym powolaniem. Malenka do Twojego tekstu poprawka: ja sie nigdy nie gniewalem ani nie mam zamiaru gniewac, wiec Twoje "wybacz" jest niepotrzebne. Wszystko miedzy nami z jednej strony dzieje sie na duzym luzie, z drugiej-z duza odpowiedzialnoscia za slowa, zeby nie marnotrawic innym czasu. A wiec kladac moje czyny tam gdzie klade moje deklaracje-zmywam sie, co nie znaczy, abysmy sie nie mieli jeszcze spotkac w jakiejs dyskusji np. na temat relacji wyobrazni do rzeczywistosci. Ta relacja to jest jeden z glownych obiektow uwagi nie tylko wszystkich agencji reklamy i zatrudnionych tam poetow, ale i wszystkich religii i zatrudnionego tam duchowienstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Uzgadniajac pojecie "prawda". 26.05.05, 13:20 Drogi Abmirosie, nim się stąd, jak mówisz, 'zmyjesz' i nim się spotkamy ponownie, mam jedną bardzo serdecnzą prośbę - nie łącz mnie w żaden sposób z reklamą. Budzi ona moją największą odrazę. Nie mam nic wspólnego z copywritingiem, marketingiem, PR, etc. Jestem tłumaczem, poetą i fotografem. Nie sprzedaję się w reklamie i nie zamierzam, to nie jest dla mnie żadne 'powołanie', to jest ohyda. To jest ogłupianie ludzi, robienie z nich bezmózgich maszynek. Jak mogłabym brać udział w czymś takim, skoro cenię ludzi takich jak Ty? Chciałabym, żeby wszyscy zadawali niewygodne pytania, byli odważni i osobni [tak się mówi o najlepszych artystach, którzy nie podążają za nikim, mając odwagę być wyłącznie sobą nawet za cenę niezrozumienia], a nie tylko dreptali wokół swoich wygód i przyjemności. Pozdrawiam najserdeczniej i... do zobaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Ach, jak sie trudno rozstac! 27.05.05, 06:50 kongo11 napisała: > Drogi Abmirosie, > nim się stąd, jak mówisz, 'zmyjesz' i nim się spotkamy ponownie, mam jedną > bardzo serdeczną prośbę - nie łącz mnie w żaden sposób z reklamą. Nie bede! Pozdrawiam i do zobaczenia! Abmiros. Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Wiara i wyobraznia sw.Ignacego Loyoli. 28.05.05, 15:58 Po pierwsze, oczami wyobrazni widze wielki ogien, a w nim dusze w szacie plomieni. Po drugie uszami wyobrazni slysze lamenty, wrzaski, placz i przeklenstwa przeciwko Chrystusowi, Naszemu Panu, i przeciwko jego swietym. Po trzecie, w wyobrazni wyczuwam gorycz lez i smak robactwa gryzacego sumienia w piekle. *** Powinnismy byc zawsze gotowi uwierzyc, ze to co nam wydaje sie biale w rzeczywistosci jest czarne, jezeli tak zdecyduje hierarchia Kosciola. *** Sw.Ignacy Loyola (1491-1556). Zalozyciel zakonu jezuitow. Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: Wiara i wyobraznia sw.Ignacego Loyoli. 29.05.05, 23:48 Loyoli bronić nie będę, nie jest zresztą jedynym świętym, z którym mam mocno na pieńku. Kościół, wynosząc kogoś na ołtarze, nie twierdzi, że był on nieomylny. Sam Kościół też się czasem [niektórzy powiedzą, że często] myli, zresztą pod przewodnictem JPII przepraszał w 2000 za wiele swoich tragicznych pomyłek i błędów. I dobrze, powinien przepraszać. Bóg nie uczynił ludzi doskonałymi i nieomylnymi. Mylimy się, kapłani się mylą, ba, papieże się mylą. Nie mam Mu za złe, że jesteśmy niedoskonali. Nie Mam mu za złe, że Jego Kościół jest niedoskonały. Nie tylko Loyola wypisywał rzeczy, które są nie do przyjęcia. Zamiast Loyoli polecam Hryniewicza - współczesny teolog, jedyny polski teolog, który ma do zaproponowania spójną, przemyślaną wizję teologiczną. I nie jest jezuitą. Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Wsciekly atak na ateistow. 30.05.05, 03:29 Zabawa pomiedzy ateistami a teistami polega na tym, ze ateisci atakuja teistow z pozycji chrzescijanskiej moralnosci, a teisci deklaruja, ze mimo to kochaja rowniez i ateistow. Teisci zadeklarowawszy nieugieta wiare w swoj absolut milosci zwany Bogiem nadal robia to co robili od stuleci, zmieniaja od czasu do czasu niektore elementy opisu swojego absolutu i imie milosci klada sie ciezka kloda na drodze wszystkiego co mogloby uratowac planete zwana Ziemia. Obecnie w praktyce ateisci przejmuja role cenzorow chrzescijanstwa z pozycji obecnie propagowanego przez chrzescijanstwo paradygmatu ze slowem- symbolem "Milosc" na sztandarach, czyniac chrzescijan bardziej ortodoksyjnymi, a wiec umacniajac chrzescijanstwo. Dzialanie analogiczne do tego co robilo (robi?) pismo "Nie" dla Kosciola. Majac "Nie" kurie mogly odpuscic sobie wiele ze swojej aktywnosci policyjnej wzgledem wlasnego kleru. Nie zdziwilbym sie, gdyby Urbanowi przyznano kapelusz kardynalski za zaslugi dla Kosciola, nalezy mu sie bardziej od wielu ktorzy ten kapelusz juz dostali. Jan Pawel II ugruntowal w rzymskokatolicyzmie koncepcje kochajacego Boga, koncepcje wycofania kleru z bezposredniego kierowania polityka, koncepcje dialogu ze wszystkimi, i co tam jeszcze, lista jest dluga. On sam i jego wielbiciele wpadli na koncepcje "Cywilizacji milosci". To byl przywodca rzymskokatolicyzmu ktory dal wiele powodow aby skutecznosc jego dzialania kwitowac najwyzszym uznaniem. Problem w tym, ze juz niewiele potrzeba takich sukcesow abysmy wszyscy zgineli. Atakowac JPII lub jego nastepcow z pozycji jego usterek, jak to robia ateisci, np. ci ktorych mozna czytac na "Forum" i podobnych arenach dyskusji, jest oddawaniem mu holdu pod pretekstem negowania ktore w istocie jest marginalne. Rzecz w tym, ze jezeli dzielo Jana Pawla II zostanie skutecznie doprowadzone do konca-dzielo podjete zreszta przez niego z pozycji wielkiej i szczerej milosci do wszystkich ludzi, ale milosci uksztaltowanej w wyobrazni wypranej z realizmu, bo skazonej idea nieba i zycia posmiertnego w obliczu Boga, i prosta opozycja do idei nienawisci propagowanej przez Hitlera-planeta Ziemia jako calosc zamieni sie w Ziemie Swieta, czyli w pustynie. Sposob, na jaki do tej pory ateisci atakowali teizm mozna nazwac przedbitewnymi gonitwami harcownikow, lecz do bitwy jeszcze nie doszlo i daleko aby sie zaczela. Ateisci nie maja najwazniejszego co mogloby uksztaltowac z nich armie zdolna do bitwy, nie maja emocjonalnej motywacji. Mowia, ze w odroznieniu od teistow, nie popelniaja podstawowych bledow poznawczych, ale to jest argument intelektualny, ktorym jeszcze nikt nigdy nie zostal zmobilizowany do spuszczenia nog z lozka aby wstac o kilka minut wczesniej nizby mu sie chcialo, nie mowiac o pasji potrzebnej do wziecia udzialu w jakiejkolwiek chociazby potyczce chociazby na mokre scierki. Ateistom potrzeba argumentu emocjonalnego, a moga go miec, jezeli zwroca uwage na pieklo jakie stworzy na ziemi narastajace przeludnienie, nie pierwszy to bedzie raz w historii, kiedy perspektywa piekla bedzie mobilizowala, i zwroca uwage na perspektywe zaglady ludzi jako gatunku w miare potegowania sie sily ognia wewnatrz tego piekla. Pieklo to konstruuja chrzescijanie swoimi haslami milosci do wszystkiego co ludzkie a zyje, niezaleznie jak ono zyje i jak na to zycie zasluguje z punktu widzenia boskich, a wiec zimnych, nieublaganych praw walki o byt, ktore w ramach swojego paradygmatu milosci totalnie ignoruja. Do bitwy i do pokonania armii “Cywilizacji milosci” dojsc musi, jezeli nie chcemy aby sie zrealizowalo to do czego chrzescijanska “Cywilizacja milosci” prowadzi: do zaglady ludzi jako gatunku. Poki co ateisci te “Cywilizacje milosci” umacniaja przez wytykanie jej tych kilku pryszczow ktore jej wyskoczyly na nosie, a nie uderzajac w sedno sprawy, ze kazdy z nas z natury kocha egoistycznie, jego milosc uksztaltowana jest wokol niego pierscieniowo, szybko slabnie oddalajac sie od centrum w ktorym jest on sam i jego najblizsi, dzieci, potem kolejno rodzina, przyjaciele, znajomi, wspolpracownicy, ludzie bedacy emocjonalnie co raz dalej i kochani co raz slabiej. Niech mi kto mowi jednego dnia, ze w tsunami zginelo 50 tysiecy, drugiego-ze 100 tysiecy. Przejde nad tym do porzadku. Zaraz potem bede oplakiwal malego zajaczka ktorego przejechal duren rozwijajacy swoim sportowym samochodem szybkosc dwa razy wieksza niz dozwolona na naszej ulicy, a zmotoryzowanemu sportowcowi-idiocie bede zyczyl, aby zlamal kark sobie i swojej korwecie przy najblizszej okazji, chociaz sie o tym nikomu pod zadnym pozorem nie przyznam, bo mnie potepi "Ciwilizacja milosci". Strzelam z grubej rury, niemniej jednak, patrzac na to co sie dzieje z planeta Ziemia po stronie jej ekosfery chyba w koncu trzeba z takiej rury zaczac strzelac, liczac na to, ze moze kto uslyszy i zastanowi sie co w praktyce znaczy "Cywilizacja milosci", i moze to uratuje nas przed dalszym mnozeniem bomb atomowych, mercedesow, i superjetow do miedzykontynentalnego przewozenia kazdego kto ma dwie dziurki w nosie, ile razy do roku zechce, kosztem wszystkiego co zyje a nie jest czlowiekiem, wiec juz ledwo zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Wsciekly atak na ateistow. 30.05.05, 03:34 Zabawa pomiedzy ateistami a teistami polega na tym, ze ateisci atakuja teistow z pozycji chrzescijanskiej moralnosci, a teisci deklaruja, ze mimo to kochaja rowniez i ateistow. Teisci zadeklarowawszy nieugieta wiare w swoj absolut milosci zwany Bogiem nadal robia to co robili od stuleci, zmieniaja od czasu do czasu niektore elementy opisu swojego absolutu i w imie milosci klada sie ciezka kloda na drodze wszystkiego co mogloby uratowac planete zwana Ziemia. Obecnie w praktyce ateisci przejmuja role cenzorow chrzescijanstwa z pozycji obecnie propagowanego przez chrzescijanstwo paradygmatu ze slowem- symbolem "Milosc" na sztandarach, czyniac chrzescijan bardziej ortodoksyjnymi, a wiec umacniajac chrzescijanstwo. Dzialanie analogiczne do tego co robilo (robi?) pismo "Nie" dla Kosciola. Majac "Nie" kurie mogly odpuscic sobie wiele ze swojej aktywnosci policyjnej wzgledem wlasnego kleru. Nie zdziwilbym sie, gdyby Urbanowi przyznano kapelusz kardynalski za zaslugi dla Kosciola, nalezy mu sie bardziej od wielu ktorzy ten kapelusz juz dostali. Jan Pawel II ugruntowal w rzymskokatolicyzmie koncepcje kochajacego Boga, koncepcje wycofania kleru z bezposredniego kierowania polityka, koncepcje dialogu ze wszystkimi, i co tam jeszcze, lista jest dluga. On sam i jego wielbiciele wpadli na koncepcje "Cywilizacji milosci". To byl przywodca rzymskokatolicyzmu ktory dal wiele powodow aby skutecznosc jego dzialania kwitowac najwyzszym uznaniem. Problem w tym, ze juz niewiele potrzeba takich sukcesow abysmy wszyscy zgineli. Atakowac JPII lub jego nastepcow z pozycji jego usterek, jak to robia ateisci, np. ci ktorych mozna czytac na "Forum" i podobnych arenach dyskusji, jest oddawaniem mu holdu pod pretekstem negowania ktore w istocie jest marginalne. Rzecz w tym, ze jezeli dzielo Jana Pawla II zostanie skutecznie doprowadzone do konca-dzielo podjete zreszta przez niego z pozycji wielkiej i szczerej milosci do wszystkich ludzi, ale milosci uksztaltowanej w wyobrazni wypranej z realizmu, bo skazonej idea nieba i zycia posmiertnego w obliczu Boga, i prosta opozycja do idei nienawisci propagowanej przez Hitlera-planeta Ziemia jako calosc zamieni sie w Ziemie Swieta, czyli w pustynie. Sposob, na jaki do tej pory ateisci atakowali teizm mozna nazwac przedbitewnymi gonitwami harcownikow, lecz do bitwy jeszcze nie doszlo i daleko aby sie zaczela. Ateisci nie maja najwazniejszego co mogloby uksztaltowac z nich armie zdolna do bitwy, nie maja emocjonalnej motywacji. Mowia, ze w odroznieniu od teistow, nie popelniaja podstawowych bledow poznawczych, ale to jest argument intelektualny, ktorym jeszcze nikt nigdy nie zostal zmobilizowany do spuszczenia nog z lozka aby wstac o kilka minut wczesniej nizby mu sie chcialo, nie mowiac o pasji potrzebnej do wziecia udzialu w jakiejkolwiek chociazby potyczce chociazby na mokre scierki. Ateistom potrzeba argumentu emocjonalnego, a moga go miec, jezeli zwroca uwage na pieklo jakie stworzy na ziemi narastajace przeludnienie, nie pierwszy to bedzie raz w historii, kiedy perspektywa piekla bedzie mobilizowala, i zwroca uwage na perspektywe zaglady ludzi jako gatunku w miare potegowania sie sily ognia wewnatrz tego piekla. Pieklo to konstruuja chrzescijanie swoimi haslami milosci do wszystkiego co ludzkie a zyje, niezaleznie jak ono zyje i jak na to zycie zasluguje z punktu widzenia boskich, a wiec zimnych, nieublaganych praw walki o byt, ktore w ramach swojego paradygmatu milosci totalnie ignoruja. Do bitwy i do pokonania armii “Cywilizacji milosci” dojsc musi, jezeli nie chcemy aby sie zrealizowalo to do czego chrzescijanska “Cywilizacja milosci” prowadzi: do zaglady ludzi jako gatunku. Poki co ateisci te “Cywilizacje milosci” umacniaja przez wytykanie jej tych kilku pryszczow ktore jej wyskoczyly na nosie, a nie uderzajac w sedno sprawy, ze kazdy z nas z natury kocha egoistycznie, jego milosc uksztaltowana jest wokol niego pierscieniowo, szybko slabnie oddalajac sie od centrum w ktorym jest on sam i jego najblizsi, dzieci, potem kolejno rodzina, przyjaciele, znajomi, wspolpracownicy, ludzie bedacy emocjonalnie co raz dalej i kochani co raz slabiej. Niech mi kto mowi jednego dnia, ze w tsunami zginelo 50 tysiecy, drugiego-ze 100 tysiecy. Przejde nad tym do porzadku. Zaraz potem bede oplakiwal malego zajaczka ktorego przejechal duren rozwijajacy swoim sportowym samochodem szybkosc dwa razy wieksza niz dozwolona na naszej ulicy, a zmotoryzowanemu sportowcowi-idiocie bede zyczyl, aby zlamal kark sobie i swojej korwecie przy najblizszej okazji, chociaz sie o tym nikomu pod zadnym pozorem nie przyznam, bo mnie potepi "Ciwilizacja milosci". Strzelam z grubej rury, niemniej jednak, patrzac na to co sie dzieje z planeta Ziemia po stronie jej ekosfery chyba w koncu trzeba z takiej rury zaczac strzelac, liczac na to, ze moze kto uslyszy i zastanowi sie co w praktyce znaczy "Cywilizacja milosci", i moze to uratuje nas przed dalszym mnozeniem bomb atomowych, mercedesow, i superjetow do miedzykontynentalnego przewozenia kazdego kto ma dwie dziurki w nosie, ile razy do roku zechce, kosztem wszystkiego co zyje a nie jest czlowiekiem, wiec juz ledwo zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 18.05.05, 03:37 Hop,hop, jest tu kto? Wiem, że wszyscy mamy roboty potąd, a nawet wyżej, ale skoro już to zaczęliśmy, to spróbujmy nie paść ledwie po miesiącu ;) 1. czy ktoś mi może powiedzieć, czy zjawiły się jakieś nowe wpisy pod Apelem? [nie mogę otworzyć Księgi gości] 2.ponieważ próbuję przekonać do zaangażowania się w nasz pomysł grupę studentów, mam w związku z ich pytaniami nastepujące sprawy do Bardzocierpliwego, który zarządza stroną: 2.a. czy można na stronie założyć Forum, żeby już tam dyskutować o KONKRETNYCH propozycjach działań - abmiros kiedyś słusznie napisał o naszych rozlicznych 'pokoikach' - tu forum, tu blog, tu strona 'zakręcamy świat', tu strona z Apelem... - blog i strona z Apelem są podłączone do strony 'zakręcamy świat', ale cała nasza dyskucja toczy się poza nimi na tym forum Gazety - ludziom, z którymi rozmawiam, ttochę trudno sie połapać - PROSZĘ, ZRÓBMY WŁASNE FORUM NA NASZEJ STRONIE I PRZENIEŚMY SIE TAM Z DYSKUSJĄ NAD KONKRETAMI - TO UMOŻLIWI INNYM WŁACZENIE SIĘ DO DZIAŁAŃ 2.b. na stronie 'zakręcamy świat' trzeba usunąć ze strony 'kontakt' 2 adresy: kawki i billa, bo oni już się tym nie zajmują, wiec gdyby ktoś do nich napisał, to NIC z tego nie wyniknie [zresztą adres billa.europy jest nieaktualny, bo on zmienił nick] - nie mówię o usuwaniu ich z tekstu na stronie głównej, tylko z podstrony 'kontakt' zakręcam w samym środku nocy gdy wokoło wszyscy śpią Odpowiedz Link Zgłoś
melba24 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 18.05.05, 09:58 przepraszam, ze ja tak tylko wpadam ale musze przetrwac serie domowych klopotow, potem wroce na stale. Na razie proponuje tylko jedno: moze na stronie dac po prostu link do tego gazetowego forum, a potem sie zastanowimy jak nowe forum stworzyc na stronie. Tak bedzie chyba szybciej i wygodniej. ZZZZZZZ Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 19.05.05, 05:59 strone zmienie, nie wiem tylko czy jeszcze zdaze rano czy wieczorem nowych wpisow na stronie z apelem nie ma pojde za rada melby i dolacze link do tego miejsca na forum GW, - nie potrafie zalozyc forum, a ponadto to tutaj to dobre miejsca, chyba ze przeniesiemy watek na "media" kongo ja uwielbiam byc w ruchu i w pracy, ale ostatnie kilka miesiecy spedzilem podobnie jak ty przygotowujac to co teraz robie i jesli juz to tylko mi wstyd ze jestem tu zbyt malo aktywny no to zakrecenia do wieczora Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 19.05.05, 22:27 Bardzocierpliwy, podoba mi się Twój pomysł z przeniesieniem się do 'mediów'! tu już nikt nie trafi, zrobiło nam się tu kameralnie, prywatnie, cieplutko i w bamboszach... BAMBOSZE DO KOSZA! proszę, otwórzmy nowy wątek w odpowiedniejszym miejscu - i to jak najszybciej - żeby ewentualnym zainteresowanym było jak najłatwiej się połapać - jeśli się zgodzicie, napiszę krótki post informujący co i jak, wrzucimy go na forum 'media i telewizja' [nie wiem, czy dobrze pamiętam nazwę] i tam się przeniesiemy, zostawiając na tym forum link do tamtego - wtedy będzie można dać na stronie link do 'czystego' forum, gdzie ludzie nie będą musieli sie przedzierać przez gąszcz 400 postów, żeby załapać, o co nam chodzi - W TYM FORUM JUŻ NIKT OPRÓCZ NAS KILKORGA SIE NIE POŁAPIE [mówiąc o nas kilkorgu myślę o zakręcaczach i abmirosie] co Wy na to? albo może - co Ty na to, bo Melba ma jakieś kłopoty rodzinne [Melbo, pozdrawiam najserdeczniej i mam nadzieję, że wszystkie kłopoty znajdą pozytywne rozwiązania] zzzzzzzzzzzzzzzzakręcam!! Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 19.05.05, 22:50 aha, gdybyśmy zakładali nowy wątek - czy w 'mediach', czy zostając w 'kraju' [z tym, że w 'kraju' ludzie są bardziej zainteresowani tym, co powiedział jakiś polityk [który za 3 minuty do mikrofonu dziennikarza innej stacji powie coś zupełnie odwrotnego] niż podjęciem konkretnego wysiłku dla wspólnego dobra], to musimy w tytule postu otwierającego wątek dać APEL DO MEDIÓW czy APEL O ODPOWIEDZIALNE MEDIA [najlepiej właśnie drukowanymi, żeby rzucało się w oczy] - żeby ewentualni nowoprzybyli mogli łatwo znaleźć forum a teraz idę pracować i jak zwykle skończę moją dzisiejszą porcję tłumaczenia koło 6 rano... w związku z powyższym zakręcam z lekka melancholijnie Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 20.05.05, 17:25 Kongo, zdecydowanie jestem za przeniesieniem watku na "media", (kurcze, rano sie produkowalem i jak skonczylem to "okazalo sie" ze mnie wylogowalo) jestem wsciekly, bo uciekly mi watki z mojego wymietego mózgu, ale coz poradzic, zastanawialem sie nad podzilem odzialywania zaleznego pomiedzy tv radiem a serwisami internetowymi, o gazetach nie wspominam bo srodek ciezkosci zdecydowanie sie zmienia z roku na rok zapewne jak kazdy zyjacy w pospiechu skanuje portale, na wszystko inne brakuje czasu, ciekawe czy telewizja interaktywna i kanaly tematyczne zmienia oblicze tv, chyba nie, zyja z reklamy zzzzzzzzakrecam i wroce w pierwszej wolnej chwili ps. Kongo jak twoje kruche zdrowie?? Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 21.05.05, 13:45 BC, jutro [w niedzielę] postaram się napisać post-wstępniak, którym otworzymy nowy wątek na forum 'media' - trzeba tam krótko i jasno powiedzieć, o co nam chodzi - a napisanie czegoś zwięźle i sensownie zajmuje mi niewiarygodnie dużo czasu... :( tekst musi być przemyślany, bo to będzie dla wielu osób pierwszy kontakt z nami, zanim wejdą na naszą stronę - najpierw trzeba ich zachęcić, żeby w ogóle zechcieli wejść jak napiszę, przedstawię go Tobie i Melbie, bo pewnie będziecie chcieli wprowadzić poprawki - potem go zamieścimy na nowym forum wielka szkoda, że Cię wtedy wylogowało i że 'wcięło' Twoje rozważania!!! ps dzięki za pytanie - to miło, gdy się ktoś o człowieka troszczy! już wyzdrowiałam, dziękuję :))) Odpowiedz Link Zgłoś
melba24 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 22.05.05, 01:34 Wskoczyłam na chwile do onetu i zobacz co znalazłam: Premier Szwecji: Za dużo seksu w mediach - za dzisiuejszym PAp-em << Premier Szwecji Goeran Persson skrytykował szwedzkie media za poświęcanie zbyt wiele miejsca tematom takim, jak seks czy ideały urody. Szef rządu zapowiedział, że być może jego gabinet zaproponuje ustawy określające, jakie materiały mogą być zamieszczane w gazetach i magazynach - podaje Associated Press. "Musimy odrzucić te poniżające, ogłupiające, niemal pornograficzne treści, które spotykamy w pewnych mediach" - powiedział Persson na dorocznym spotkaniu organizacji kobiecej Partii Socjaldemokratycznej w Eskilstuna (ok. 100 km na zachód od Sztokholmu). "Jesteśmy świadkami nasilającej się seksualizacji sfery publicznej" - dodał Persson. Zwrócił on uwagę, że powoduje to deformację obrazu kobiety, mężczyzny i stosunków między nimi. "Nasze dzieci będą musiały za to zapłacić - cieleśnie i duchowo" - ostrzegł. Persson zapowiedział, że rząd zastanowi się, jak "uzdrowić" media, które są wolne i niezależne, a nowe regulacje być może będą "ostatnia szansą". Przemyślenia rządu zostaną przedstawione jeszcze w tym roku. Po wystąpieniu Persson powiedział dziennikarzom, że szczególnie niepokoją go publikacje popołudniówek, które koncentrują się na nagości i prezentowaniu ideałów urody. Zdaniem premiera, ta część prasy szwedzkiej idzie coraz bardziej w ślady brytyjskiej prasy brukowej.>> Jeszcze nie wiem jak to wykorzystac - może Tobie przyjdzie do głowy jakis pomysł? Bo jesli to jest problem dla Szweda to znaczy że zakręcanie wcale nie bedzie takie trudne. ZZZ Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 22.05.05, 21:18 Witajcie Bardzosie ciesze Kongo z Twojego zdroweczka, jak rowniez z obecnosci Melby. To jest prawie odlotowo. Z niecierpliwoscia czekam na Twojego wstepniaka, Twoja precyzja w stosunku do słow przypomina laserowy lancet, (Boze czemus mnie tak uproscil?) Jak znam zycie pojawisz sie dobrze po polnocy, wiec postaram sie nadranem zajrzec, Jednoczesnie moze cos splodzi ten wysychajacy mozg. Melbo bardzo ciekawe dane przytoczylas, ale tez z rana bede pisal ZZZZZ do rana Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 22.05.05, 23:09 Melbo, dobrze, że znalazłaś ten tekst - może dobrze byłoby właśnie wyszukiwać takie rzeczy i zamiaszczać je na naszej stronie - może pod tym nagłówkiem "Jest nas wielu - opinie", gdzie mamy posty i 2 teksty z prasy? Należałoby tylko teksty z mediów przenieść na koniec i dodawać kolejne - w miarę przybywania. Przepraszam, obiecałam wstępniak na dziś i nie wyrobię się, jest mi i żal, i wstyd. Po prostu przez chorobę mam niedociągniętych parę rzeczy w realu. BC, Ty mnie, proszę, tak nie chwal z tym pisaniem! Nie ma co chwalić, bo ja każde sensowne zdanie opłacam wieloma cennymi minutami i oblewam potem, gryząc stalówkę... A nie, przepraszam, teraz gryzie się klawiaturę... I wcale nie idzie mi tak łatwo zborne myślenie, wręcz przeciwnie - dlatego niezmiernie mi się podoba Twoje określenie "wymięty mózg", bo doskonale oddaje stan mojego. Umówmy się, że spróbuję napisać to jutro. Aha, i nie jęcz, że Bóg Cię uprościł, bo to znaczy, że jesteś bardziej na Jego obraz i podobieństwo stworzony niż np. ja - bo On jest właśnie doskonale prosty. :))) wirtualnie ściskam Melbę i Ciebie, Leszka nie, bo zniknął, drab jeden, a tak go lubiłam ;) -------- republika.pl/zakrecamyswiat cywilizacjamilosci.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 23.05.05, 06:22 Kongo, Melba moze lepiej bedzie jak (gdy znajde wiecej czasu - za 3-4 tygodnie), podzielic ta strone na "pol" i opatrywac krotkimi notkami cale teksy odpalane na innych pojedynczych stronach, to da efekt pewnej przejrzystosci w docieraniu do okreslonych info, ale to jak zwykle propozycja, Kongo nie musisz sie spieszyc, z doswiadczenia wiem, iz co nagle to po diable, zrob go spokojnie w miedzyczasie, a przez wakacje zastanowimy sie jak rozkolysac to co chcemy "robic", wbrew pozorom klania nam sie "marketing", a ja zrobie sobie panel z moim szefem, ktory z kolegi zaczyna zmieniac sie w przyjaciela, jadnak jeszcze 3-4 tygodnie, bo dzisiaj musimy spisywac wszystko na kartkach, jest tak wiele do zrobienia, Kongo, zgadzam sie co do Boga, jest doskonale prosty, ale jest jeszcze jedno magiczne slowo ktore swietnie pasuje do Ciebie, a poniewaz nie chce powielac Twoich slow, powiem ze Dobry! z Ciebie Czlowiek. Kiedys na pytanie "dobrej" kolezanki z pracy (malogo braklo by to sie zmienilo w przyjazn) - dlaczego stroje po stronie mojego szefa, doslownie mnie zmurowalo, chcialem odpowiedziec jednym slowem i wowczas wyplynely ze mnie te slowa, ze jest dobrym czlowiekiem, ale to w tamtej sytuacji, pzypominalo katklizm po uderzeniu meteorytu o srednicy kilku kilometrow, Dobry! Człowiek, Kongo, bardzo sie ciesze iz mozemy teraz powoli robic cos co nie niesie za soba w konsekwencji sprawozdan o wymiarze finansowym ZZZZZZZZZ::)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 22.05.05, 23:13 BC, napisałeś jakiś czas temu: "kongo, ja uwielbiam byc w ruchu i w pracy, ale ostatnie kilka miesiecy spedzilem podobnie jak ty przygotowujac to co teraz robie" - skoro spędziłeś kilka miesięcy zamknięty w domu, pisząc, by móc potem robić coś, co ma związek z wyjazdami i większą aktywnością, to wychodzi mi, że napisałeś doktorat... Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 23.05.05, 06:04 na szczescie czy moze odwrotnie - nie, te kilka miesiecy to przygotowywanie "firmy" wraz z szefem, ktorego "wyślizgał" wspólnik, ale na niebie pojawia sie aniol zemsty, byc moze juz za kilka dni dokona sie malutki wstep. Praca w miare specyficzna, wymagajaca grupy swietnie wyszkolonych ludzi, a ja mam zamiar w tym tygodniu uszczknac cokolwiek z jego zasobow ludzkich. Przechowuje w telefonie smesy od poprzedniego "prezesika", mobilizowaly mnie do pracy jak zbyt dlugo szedlem pod gore, hihi, bydle, chcial mi "bzyknac" kolezanke z pracy, tak ze mam z nim na pienku, przepraszm to pien katowski. Ponoc stare przyslowie arabskie mowi: "usiadz na brzegu rzeki, a cialo twoje wroga samo wyplynie", ja az tak wiele nie oczekuje, wystarczy jak za "jakis czas" zobaczy ile stracil, ale to maly czlowieczek, szkoda o nim i pisac i zawracac sobie glowe. Wbrew pozorom zemsta jest zjawiskiem wyniszczajacym, rodzi zbyt wiele negatywnych uczuc, wiec niech "opatrznosc" sama to rozstrzyga, ja sie ogranicze do tego by jej pomagac gdy okolicznosci tego beda wymagaly, tak jak teraz gdy jedno spotkanie "na kawie" sprawilo ze ludzie chcacy odejsc - maja dokad (hehe, sam ich szkolilem), wiec powoli wiesc sie rozniesie, a wiem juz ze sa "inni" czekajacy na propozycje, wiec z Wola Boza ... ps. a doktorat? moze za kilka lat z "mediow" :))))))))))))))))))))))))) ZZZZZ Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: POTRZEBNE ZMIANY NA STRONIE! 24.05.05, 22:24 aj, faktycznie paskudny rozwój wydarzeń - nie zazdroszczę! i zgadzam się, że nie należy się mścić z całego serca życzę, żeby ułożyło się po Twojej mysli!!!! i żeby ludzie byli po Twojej stronie!! zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Re: Premier Szwecji powiedzial... 30.05.05, 09:42 melba24 napisała: > Wskoczyłam na chwile do onetu i zobacz co znalazłam: > Premier Szwecji: Za dużo seksu w mediach - za dzisiejszym PAp-em > << Premier Szwecji Goeran Persson skrytykował szwedzkie media za poświę > canie > zbyt wiele miejsca tematom takim, jak seks czy ideały urody. > > Szef rządu zapowiedział, że być może jego gabinet zaproponuje ustawy > określające, jakie materiały mogą być zamieszczane w gazetach i magazynach - > podaje Associated Press. > > "Musimy odrzucić te poniżające, ogłupiające, niemal pornograficzne treści, któr > e > spotykamy w pewnych mediach" - powiedział Persson na dorocznym spotkaniu > organizacji kobiecej Partii Socjaldemokratycznej w Eskilstuna (ok. 100 km na > zachód od Sztokholmu). > > "Jesteśmy świadkami nasilającej się seksualizacji sfery publicznej" - dodał > Persson. Zwrócił on uwagę, że powoduje to deformację obrazu kobiety, mężczyzny > i > stosunków między nimi. "Nasze dzieci będą musiały za to zapłacić - cieleśnie i > duchowo" - ostrzegł. > > Persson zapowiedział, że rząd zastanowi się, jak "uzdrowić" media, które są > wolne i niezależne, a nowe regulacje być może będą "ostatnia szansą". > > Przemyślenia rządu zostaną przedstawione jeszcze w tym roku. > > Po wystąpieniu Persson powiedział dziennikarzom, że szczególnie niepokoją go > publikacje popołudniówek, które koncentrują się na nagości i prezentowaniu > ideałów urody. Zdaniem premiera, ta część prasy szwedzkiej idzie coraz bardziej > w ślady brytyjskiej prasy brukowej.>> ... > Skoro mowa o pornografii, ja, abmiros, chce sie podzielic z Toba, Melba24, i innymi ktorzy zechca mnie przeczytac tym, co wysluchalem niedawno w czasie radiowej dyskusji na temat seksu w mediach. Otoz dwie panie, profesorki, bodaj ze socjologii, amerykanskich uniwersytetow ktorych nazw juz nie pamietam bo podekscytowaly mnie inne sprawy przez nie poruszane, stwierdzily, ze pornografia to jest pokazywanie wyidealizowanego seksu. W ogolnych zarysach pokrywa sie to ze spostrzezeniem premiera Szwecji, z tym, ze panie profesorowe to uszczegolowily, co czyni ich wypowiedzi niezmiernie cenne dla celow praktycznych o jakie nam chodzi. Otoz wg nich polega to na tym, ze w pornograficznych produkcjach Hollywood: -panowie w przeciwienstwie do realiow zycia, sa zawsze wyposazeni w czlonka jak stad tam, podczas gdy zgodnie z realiami zycia zwykle sa wyposazeni w czlonka jak stad tutaj, a nawet i to nie zawsze; -u panow w przeciwienstwie do realiow zycia ten czlonek jest zawsze w pelnej erekcji, podczas gdy zgodnie z realiami zycia tak jest zwykle tylko czasami; -panowie w przeciwienstwie do realiow zycia zawsze ejakuluja nazewnatrz, podczas gdy zgodnie z realiami zycia nieomal nigdy -stwierdzily te panie profesorki na poparcie swojego stanowiska, zgadzajac sie ze soba wzajemnie nieustannie, mimo, ze byly z roznych uniwersytetow i mozna sie domyslac, na dozywotnich tenurach na tych uniwersytetach. Przypuszczam, ze laczyly je te same rejony badan terenowych. O paniach w pornograficznej produkcji Hollywood powiedzialy, ze: - sa to zawsze kobiety mlode, najwyzej w srednim wieku, co wypacza obraz tych wszystkich kobiet w spoleczenstwie, ktore aktywnie uczestnicza w zyciu seksualnym; -sa to naogol kobiety o figurach bliskich modelkom z kalendarzy kostiumow kapielowych, co prowadzi do spolecznej dyskryminacji kobiet o figurach dalekich, a nawet srednio bliskich figurom modelek z kalendarzy kostiumow kapielowych; - sa to zawsze kobiety o cerze wlasnie spreparowanej makijazem, co wyjalawia widzow z przezywania piekna zmarszczek. (tutaj to mialem watpliwosci co do tego wyjalawiania, ale na tle reszty co mi tam). W oparciu o to co ja wiem o paniach z opowiadan panow, i o panach z opowiadan pan, i z filmow pornograficznych ktore ogladalem, (znam kilka tytulow godnych polecenia dla celow dyskusyjnych), trudno sie z tym wszystkim nie zgodzic, tak, ze ostatecznie, po chyba ponad 10000 lat kultow fallicznych i ponad 2000 lat zmagan leksykografow mamy wreszcie definicje pornografii, o czym chyba jak najszybciej nalezaloby powiadomic premiera Szwecji Goerana Perssona, co pozwoliloby mu twierdzic, ze mowiac o pornografii wie o czym mowi. Mozliwe jednak, ze o tym wczesniej wiedzial, nie wiem bowiem jakie kwalifikacje wyniosly go na pozycje premiera Szwecji, chociaz wiem nieomal na pewno, ze nie byly to jakies bagatelne. Przez te tysiace lat sadzono, ze podstawowe wymaganie jakie stawia sie pornografii polega na wywolaniu podniecenia seksualnego. Panie profesorki z zawodowa rzetelnoscia o tym tez wspomnialy. Mamy wiec teraz stara definicje uzupelniona o nowe spostrzezenia oparte na analizie producji Hollywood, na badaniach terenowych, i na wreszcie uwzglednieniu kultow fallicznych. Acha, te panie dodaly rowniez, ze kobiety Hollywood maja lona wygolone, podczas gdy w rzeczywistosci sa one zawsze owlosione. Z tym sie tez zgadzam. Kiedy ta dyskusja sie skonczyla zastanawialem sie, na ile ona sama, ta dyskusja, byla pornograficzna, bowiem nie powiem, abym po niej nie byl lekko podekscytowany, bo bym sklamal. Ostatecznie odrzucilem to podejrzenie, wzialem bowiem pod uwage, ze na pewno nie brali w niej udzialu panowie z takimi stad tam w debowo twardej erekcji i z zewnetrzna ejakulacja, a najprawdopodobniej nie braly w niej rowniez udzialu panie z lonami wygolonymi, cera bez zmarszczek, i figurami modelek z magazynow kostiumow kapielowych, chociaz te przekonania o paniach to byly raczej tylko moje przekonania intuicyjne, moze krzywdzace. Melba24 konczy swoj post: > > Jeszcze nie wiem jak to wykorzystac - może Tobie przyjdzie do głowy jakis > pomysł? Bo jesli to jest problem dla Szweda to znaczy że zakręcanie wcale nie > bedzie takie trudne. Droga Melbo24! Pisze, bo przychodzi mi do glowy, chociaz poki co jeszcze w niepelnych ksztaltach, jeszcze rozmazany niby nocnych snow mary, tajemne, dziewicze, czekajace na slonca oblicze. Gdybys Melbo24 podpowiedziala mi, co dokladnie rozumiesz przez "zakrecanie", a moze lepiej-pokazala, (zamelduje sie sluzbiscie gdzie wskazesz, w czasie ktory na ten cel poswiecisz), to moze te moje rozmazane pomysly nabralyby pelnych ksztaltow i moznaby bylo puscic na nie kubly i skierowac kamery. Osmielam sie to proponowac, ale chyba zgodzisz sie, ze nigdy nie mozna poswiecic zbyt wiele troski, uwagi i prob zwalczaniu pornografii w mediach. Rozpisalem sie, ale jak mowi premier Szwecji, (w miejscowosci odleglej 100 km od Sztokholmu!), to jest juz moze ostatnia szansa. Nawet najbardziej idealnie wymakijazowana skora na najbardziej nawet z natury gladkiej czesci ciala cierpnie na mysl co bedzie, jezeli zostanie zmarnowana! Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Do Leszka b 03.06.05, 04:52 Leszek b napisal: Abmirosie, chodzi o to, aby Dobro było bardziej społecznie widoczne. Problem w tym, ze zachowania, o ktorych piszesz zanikają właśnie po wyjściu z podstawówki... Piszesz o różnych sprawach, na róznych poziomach ogólności, dlatego trudno sie ustosunkowac do wszystiego. Np. prawa natury... Znasz książkę R. Tokarczyka "Klasycy praw natury"? Jedna fraza i dziesiątki koncepcji.... Trudno o tym pisać krótko i zwięźle. Ostatecznie myślę, że nie chodzi tu o rozważania angażujące jedynie płaty czołowe, odpowiedzialne za intelekt, ale o to, aby wypowiadana myśl osadzona była w duchu Dobra, w słonecznej radości, bo wówczas słowa wychodzą dużo ładniejsze i robi się raźniej, radośniej, piekniej! Pozdrawiam! Drogi Leszku b! Nie masz zadnych niepokojow? Nie jest Twoim obowiazkiem, jako jednego z nas, z naszej gromady, pilnie sluchac i obserwowac, z ktorej strony naszej gromadzie grozi niebezpieczenstwo? Na jak dlugo wystarcza zapasy jedzenia? Czy rola jest obsiana i dosc nawodniona aby przy przyszlych zbiorach uzyskac plon? Sadzisz, ze zadne niebezpieczenstwo naszej gromadzie nie grozi, wiec mozesz zachecac tych ktorzy do niej naleza aby wymieniane informacje osadzali „w duchu Dobra, w slonecznej radosci”? Sadzisz, ze oni nic nie maja lepszego do roboty, jak tylko starac sie aby „slowa wychodzily duzo ladniejsze i robilo sie razniej, radosniej, piekniej”? A moze nie wiem jakie slowa masz na mysli? Moze chodzi Ci o slowa informujace, ze pokonalismy armie ktora chciala nasze dzieci wziac w niewole i pozostaje juz tylko pogrzebac zabitych wrogow? Albo o slowa, ze w naszych spichrzach mamy dosc zboza nawet na siedem lat chudych, albo o slowa ze dzieki zaniechaniu uzycia jednego z chemikaliow w chlodziarkach zmniejszyla sie dziura ozonowa przez ktora slonce zabija nasze dzieci? Albo slowa ze czlonkowie komisji ktorzy zatwierdzili falszywe instrukcje obslugi reaktora atomowego w Czernobylu zostali rozstrzelani za brak uczciwosci w wypelnianiu obowiazkow sluzbowych, albo ... Czy poprzez slowa jak z tych przykladow bede produkowal Dobro bardziej spolecznie widoczne? Jezeli tak, to powiedz „tak”, i nie zapominaj, ze Ty sam jestes calkiem dobrze wyposazony do produkowania dalszych takich slow, bo zdradzasz znajomosc problematyki o ktora tutaj chodzi, polszczyzne masz klasa, i konieczna cierpliwosc do takiej produkcji. Mozna sie domyslac ze opracowujesz swoje teksty starannie. Jezeli nie o takie, daj przyklady o jakie, aby sprawa wyklarowala sie miedzy nami. Dajac te przyklady wybierz poziom ogolnosci jaki uznasz za stosowny, bede usilowal sie dostosowac i moze zadnemu z nas nie bedzie trudno ustosunkowac sie do tego, co drugi ma na mysli. Moze jeszcze badz ostrzezony, ze w perspektywie dalszej dyskusji grozi Ci z mojej strony zarzut braku konkretnosci, zarzut mowy na okraglo, zreszta ladnej, ale ostatecznie o niczym. Jak na razie to jednak niewiele znam Twojego, wiec jeszcze nie mam prawa go formulowac. Pozdrawiam! Abmiros. Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 propozycja postu-wstępniaka - WSTĘP 24.05.05, 22:16 kochani, sorry za poślizg czasowy [wczoraj wieczorem padłam i spałam bite 13 godzin] - w następnym poście tekst wstępniaka, którym otworzymy nowy wątek na forum 'Media' na pewno nie udało mi sie napisać wszysktiego, co powinno być napisane starałam się wyklarować naszą ideę, wyjaśnić, w czym rzecz wyjaśnianie nie dizie mi najłatwiej, daleko prostsze jest dla mnie tworzenie poezji... :) [co celnie zauważył Abmiros, o ile mnie pamięć nie myli] proszę, nanieście poprawki i otwórzmy nowy wątek ściskam gorąco, zakręcam jeszcze goręcej :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 propozycja tekstu-wstępniaka - CORPUS [DELICTI ;] 24.05.05, 22:19 Na początku kwietnia tego roku doświadczyliśmy ok.10 dni, w trakcie których wiele osób w naszym kraju starało się postępować lepiej, uczciwiej, mądrzej, odpowiedzialniej. Nawet jeśli potem nie udało im się trzymać dalej tak wysokiego poziomu (np. kibicom), to i tak ujawnili oni tkwiący w nich potencjał dobra, którego nikt wcześniej nie podejrzewał. Okazało się, że jesteśmy/potrafimy być LEPSI. Na forum 'Kraj' toczyła się wtedy dyskusja "Czy coś się w Polsce i młodych Polakach zmieni"; jeden z postów zwrócił uwagę na olbrzymią rolę mediów w kształtowaniu zachowań społecznych: "WIELE ZALEŻY OD MEDIÓW Autor: kawka Data: 10.04.2005 12:04 Bo jeśli znów wszystko wróci do stanu, że pierwsze strony gazet i pierwsze minuty programów radiowych i TV będą zajmowały informacje o szwindlach, rozbojach, zabójstwach - to nadal one będą nadawać ton naszemu życiu. KIEDY MEDIA POKAZAŁY, WSZYSTKIE RAZEM, DOBRO I SOLIDARNOŚĆ, TO STAŁO SIĘ DOBRZE I SOLIDARNIE. Czy naprawdę komuś brakowało polityków i ich gęb pełnych frazesów, nienawiści, ich walki o stołki? Wątpię, odpoczęliśmy od nich. Gdyby media postawiły na pierwszym miejscu informowanie o tym, co naprawdę dobre i piękne, to tak, jakby powiedziały - to jest naprawdę ważne. Trzeba więcej pokazywać ludzi szlachetnych, bezinteresownych, po prostu - jakby nie brzmiało to banalnie - dawać dobry przykład. Mamy media niezależne - po co więc robią nieustanną kampanię krzykaczom politycznym, oszołomom, rozpropagowują ich złość i głupotę? Wielu bez takiej medialnej tuby nie zaistniałoby w ogóle, to media wykreowały ich na święte krowy. Chciałabym, ŻEBY MEDIA ODNALAZŁY WŁAŚCIWE PROPORCJE W INFORMOWANIU O TYM, JAKI JEST NASZ CODZIENNY ŚWIAT, BEZ PRYMATU DLA ZŁA, GŁUPOTY, OKRUCIEŃSTWA." Osoby podzielające tę opinię postanowiły podjąć KONKRETNE działania, mające na celu wpłynięcie na media, by bardziej ODPOWIEDZIALNIE brały udział w kształtowaniu codziennych postaw społeczeństwa, ponieważ REZULTATY TYCH DZIAŁAŃ WPŁYWAJĄ NA ŻYCIE KAŻDEGO Z NAS. Dotychczas powstał "Apel do mediów", pod którym zbieramy podpisy i który staramy się rozsyłać do różnych redakcji, zaczęliśmy też tworzyć stronę internetową. Na razie można na niej znaleźć - link do" Apelu" na stronie internetowej wraz z Księgą gości, gdzie można się dopisać - "Apel" do ściągnięcia i wydrukowania plik pdf, który można podpisać (i zebrać podpisy innych), by wysyłać go do mediów w formie papierowej - posty ludzi myślących podobnie, co pokazuje, że nie jest nas garstka - link do blogu "Cywilizacja miłości", do którego współtworzenia są zaproszeni wszyscy ludzie dobrej woli o dowolnym światopoglądzie - pozytywną sznurownię z linkami do kilku promujących dobre działania stron Konkretne sformułowania "Apelu", nazwa naszej strony czy też fakt, że prowadzimy ją w sposób amatorski, nie każdemu przypadną do gustu, ale przecież nie chodzi o to, by spierać się o szczegóły, tylko by spróbować wspólnie zrobić coś dobrego. Jesteśmy otwarci na wszelkie konstruktywne propozycje zmian i ulepszeń. ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY WSZYSTKICH, KTÓRYM LEŻY NA SERCU DOBRO NAS WSZYSTKICH (a nie tylko własne). Czekamy na ludzi pomysłowych i pełnych energii, którzy chcą wpłynąć na kształt otaczającej nas rzeczywistości! BĄDŹ REALISTĄ, ŻĄDAJ NIEMOŻLIWEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: propozycja tekstu-wstępniaka - CORPUS [DELICT 25.05.05, 10:34 padl mi net w domu, fatalna sprawa, bede mial utrudniony dostep przez kilka dni ale jakos sobie poradze ZZZZZ Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: propozycja tekstu-wstępniaka - CORPUS [DELICT 29.05.05, 23:56 BC, Melbo - zajrzyjcie na stronę Apelu - pojawił się zaangażowany, obszerny wpis do Xięgi Gości - proszę, komuś jeszcze zależy i traktuje sprawę poważnie! BC, oby udało ci się odzyskać dostęp do netu! Potrzebne są Wasze poprawki do wstępniaka, żebyśmy mogli otworzyć nowe forum - będę wtedy mogła wreszcie dać znać pewnej grupce ludzi, która wykazała zainteresowanie. Trzeba sie jednak spieszyć, bo to studenci - lada moment rozjadą się na wakacje i skupią sie wyłącznie na wypoczynku. Chcoaiż teraz też nie jest to najlepszy moment, przecież mają sesję... pełna wątpliwości ale nieodmiennie Wasza kongo zzzzzzzzzzzz akręcenia Odpowiedz Link Zgłoś
leszko_b Re: propozycja tekstu-wstępniaka - CORPUS [DELICT 31.05.05, 12:45 Pozdrawiam serdecznie z granicy świata widzialnego i niewidzialnego :-)) P.S O jakim forum MEDIA mówicie? Jest tam jakies tajemne, linkowe przejście? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kongo11 Re: propozycja tekstu-wstępniaka - CORPUS [DELICT 01.06.05, 22:14 witaj, Le :)) pojawił sie pomysł, żeby przneisć się z gazetowego forum "Kraj" na forum "Media", zakładając nowy wątek - z odpowiEdnim tytułem (APEL DO MEDIÓW)iz postem-wstępniakiem, który wyjaśniałby, o co nam chodzi - ponieważ na tym forum, na którym aktualnie rozmawiamy, jest już taki gąszcz postów, że nikt sie w tym nie połapie czyli: 1. ustalamy tekst postu-wstępniaka 2. zamieszczamy go na forum '"Media', by otworzyć nowe miejsce do dyskujsji, bardziej przyjazne dla innych osób [bo to się zrobiło kameralne, nasze, a przecież nie zakładamy koła wzajemnej adoracji] 3. na stronie 'zakrecamyswiat'od razu dajemy link do nowego forum żeby jednak to przeprowadzić, musi wrócić Bardzocierpliwy, bo on wprowadza zmiany na naszej stronie - na razie jednak ma kłopoty z dostępem do sieci, stąd mamy przestój to tyle wyjaśnień :) Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Matka i Dziecko. Karta Praw. 28.07.05, 13:26 Szukajac rozwiazan naszych problemow spolecznych poddaje pod dyskusje Karte Praw Matki i Dziecka. Po przedyskutowaniu jej tresci glosowalibysmy tylko na tych poslow i senatorow ktorzy zadeklarowaliby jej pelne poparcie. Karta Praw Matki i Dziecka. 1. Kobieta otrzymuje opieke lekarska od zajscia w ciaze do pelnoletnosci dziecka. 2. Kobieta otrzymuje wyzywienie od zajscia w ciaze do pelnoletnosci dziecka. 3. Kobieta otrzymuje mieszkanie od zajscia w ciaze do pelnoletnosci dziecka. 4. Dziecko otrzymuje opieke lekarska od urodzenia do pelnoletnosci. 5. Dziecko otrzymuje zlobek, przedszkole i szkole od urodzenia do pelnoletnosci. 6. Dziecko otrzymuje wyzywienie i ubranie od urodzenia do pelnoletnosci. 7. Dziecko otrzymuje mieszkanie od urodzenia do pelnoletnosci. 8. Opieke nad dziecmi do siodmego roku zycia sprawuja tylko kobiety. 9. Od siodmego roku zycia do pelnoletnosci opieke nad chlopcami przejmuja mezczyzni i ucza ich obok innych rzeczy potrzebnych do wydania potomstwa i zapewnienia mu bytu, rowniez sztuk walki i obrony. 10. Dziewczynki chetne do nauk przeznaczonych dla chlopcow rowniez moga brac w udzial w tych naukach od swojego siodmego roku zycia, pozostajac jednak nadal, do pelnoletnosci, pod opieka kobiet. 11. Kobiety ktore doprowadzily swoje dzieci do pelnoletnosci korzystaja z opieki i przywilejow przyslugujacych kazdemu obywatelowi ktory na nie zasluzyl zgodnie z Karta Praw Obywatela. 12. Srodki na realizacje niniejszej Karty Praw Matki i Dziecka pochodza z podatkow nakladanych na pelnoletnich obywateli. Podatki te stanowia oddzielna pule dochodow skarbowych i nie moga byc wydawane na zadne inne cele jak tylko zgodnie z powyzsza Karta Praw Matki i Dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś