walutka
09.04.05, 14:30
Dziwi mnie takie zachowanie naszego byłego prezydenta, który jest katolikiem,
chrześcijaninem. Religia ta przecież nakazuje kochać wszystkich ludzi -
wszystkich to wszystkich -bliskich i dalszych, przyjaciół i wrogów.
Nie wiem jak pan Wałęsa traktuje swoją wiarę nie chcąc rozmawiać z panem
Kwaśniewskim, dopiero pogrzeb paieża go "upomniał" do życia zgodnego z
zasadami chrześcijanskimi. Ubolewam, że w Polsce jest wielu ludzi w polityce
uważających się za katolików, którzy głoszą wrogość wobec innych....to jest
niepoważne traktowanie swojej wiary.