Dodaj do ulubionych

PIERONEK o Papieżu...... no comments....

11.04.05, 10:09
MAREK ZAJĄC: - Pierwsze spotkanie Księdza Biskupa z Karolem Wojtyłą miało
miejsce...

BP TADEUSZ PIERONEK: - Niestety, nie pamiętam ani dnia, ani godziny. Gdy
studiowałem w Krakowie, klerycy czasem wspominali o księdzu profesorze
Wojtyle, który miał opinię dosyć wymagającego wykładowcy od etyki. Do dziś
widzę, jak przechadza się za biurkiem - wykładając z pamięci, a nie kartek -
na wysoko podniesionej katedrze w Seminarium Śląskim w Krakowie, przy alejach
Trzech Wieszczów. (...)

- Na egzaminie ksiądz profesor Wojtyła rzeczywiście okazał się surowy?
- Rzecz w tym, że egzaminu też nie pamiętam, ale skoro nie zapamiętałem, to
pewnie zdałem...


- Czy osobowość Karola Wojtyły robiła wówczas na studentach jakieś szczególne
wrażenie?
- Muszę przyznać, że raczej nie. Wyróżniał się chyba tylko tym, że był młodszy
od reszty dosyć dojrzałej kadry naukowej.

Od początku, gdy tylko umarł wypowiedzi Pieronka kodują niechęć do papieża i
pomniejszenie jego zasług. Ciągłe podkreślanie "nie pamiętam", "nie będzie
mnie w Warszawie na mszy, bo mam inne obowiązki" z takim tupetem jest po
prostu świadectwem jakie sobie ten biskup wystawia. Trochę łagodniej, ale
równiez niechetnie wypowiada się Boniecki. Oglądałem bardzo dużo relacji w
ciagu Tygodnia, ale utkwiło mi to, ze Ci dwaj panowie + niejaki Oszajca i
jeszcze jeden - chyba Jaworowski (jakiś od dialogu) Z tych panów wręcz biło
cos niemiłego. Smutne, bardzo smutne. Czy tych Panów coś łączy, bo maja jakąs
podobną aure wokół siebie, przynajmniej jesli chodzi o stosunek do papieża.
Obserwuj wątek
    • verbaveritatis Trzeba skomentować!. 11.04.05, 10:34
      "Niejaki Oszajca"... Ks. Wacław Oszajca to znakomity poeta, o niebo lepszy od
      poety Karola Wojtyły, więc takie pisanie swiadczy o głupocie,zeby nie
      powiedziec -chamstwie, autora wątku.
      • janbezziemi Re: Trzeba skomentować!. 11.04.05, 13:11
        Ks.(jezuita) Wacław Oszajca był bardzo czynnym kapłanem w srodowisku lubelskich
        studentów,a takze srodowisk twórczych w i po 198O roku. Bardzo szlachetna
        postac i mądry człowiek.Poza tym poeta klasy - jesli mozna porownywac - ks.
        Jana Twardowskiego,a nie ...żeby nie wymieniac nazwiska odsylam do "verba"(i
        cos tam dalej)...Zadam tez pytanie, dlaczego tak często w postach pojawiają się
        takie slowa jak "niejaki" bądż "nijaki" (to rzadziej). Aż taki brak kultury
        wsrod dyskutantow?
        • she8 Re: Trzeba skomentować!. 11.04.05, 14:56
          Wacław Oszajca niewątpliwie jest postacią ciekawą, ale - bez obrazy - nie
          porównałabym jego poezji do kunsztu J. Twardowskiego.
          • janbezziemi Re: Trzeba skomentować!. 11.04.05, 15:49
            she8 Rzecz gustu albo znajomosci tematu...
    • 9111951u Re: PIERONEK o Papieżu...... no comments.... 11.04.05, 14:31
      Bardzo trafne spostrzeżenia !
      Co tych panów łączy ?
      Łączą ich tzw. media publiczne !
      • ree-j-bie Re: PIERONEK o Papieżu...... no comments.... 11.04.05, 14:40
        to bez sensu - media kreowały także wizerunek papieża.
        Ze akurat Glemp czy Pieronek nie byli przyjaciółmi to trudno.
        Może n.p. przyjacielska postawa papieża wobec pochlebcy, ale oszołoma Rydzyka
        ich tak zrażała, może inne rzeczy.
        • t.duszynski Re: PIERONEK,RYDZYK,OSZAJCA i inni 11.04.05, 15:06
          Zastanawiające,że Pieronek,ktory utracil wszystkie znaczace funkcje a co z tego
          wynika ,nie ma poparcia wśrod znających go dobrze biskupów,jest często cytowany
          przez media zblizone w ,,poglądach" do GW.Charakteryzuje Go ogolnie niechec do
          ludzi..Nielubiany przez te same media Rydzyk powtarza jak mantre same plusy
          Papieza.To samo,chociaz moze mniej, Oszajca. Wszyscy Oni maja swoje zasługi jak
          i grzeszki i wzajemnie sie uzupelniaja wzbogacajac Kosciol.
          • piotr7777 Re: najwybitniejszy ksiądz-poeta... 11.04.05, 15:58
            ...to chyba jednak Jan Twardowski. Mam nadzieję, że w tej kwestii panuje
            zgodność.
            Co zaś do Pieronka - on znał Karola Wojtyłę na długo przedtem zanim ten został
            Papieżem - to dobrze, że mówi to co zapamiętał naprawdę a nie opowiada
            dyrdymałów w rodzaju: "Czuło się, że to wielki człowiek. To aż od niego
            uderzało. Jego wykłady to było przeżycie na które wszyscy czekali. Gdy wpisywał
            mi ocenę w indeksie czułem się jakby sam Bóg mnie oceniał" itp., bo to po
            prostu byłaby żenada.
            Jan Paweł II był wielkim człowiekiem, ale tylko człowiekiem, nie piszmy
            kolejnych apokryfów.
    • basia.basia Re: PIERONEK o Papieżu...... no comments.... 11.04.05, 16:34
      Nie widzę powodu do czepiania się bp Pieronka poza jedną
      rzeczą czyli miejscem gdzie się ten wywiad ukazał - GW.
      Były lata gdy GW intensywnie się zajmowała Kościołem oraz Papieżem
      i najczęściej była to krytyka, i najczęściej nieuprawniona.

      Kościołowi w Polsce ton "nadają" takie osoby jak Glemp i to jest
      nasze nieszczęście. Było wiele nadzieji w dniach poprzedzających
      wybory na przewodniczącego episkopatu no i nie wygrał żaden z kardynałów
      większego formatu - niestety. Ale mamy abp Michalika i nic z tego
      nie wynika, bo Glemp i tak pcha się przed szereg a np. dziennikarze
      do niego się zwracają z wszelkimi pytaniami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka