jm19 Koszmarna Gronkiewicz-Waltz 25.04.05, 22:29 Jak taka miernota polityczna jaką niewątpliwie jest Pani Gronkiewicz, może opowiadać takie bzdury i jeszcz podpuszczać przeciw Kaczyńskiemu aktyw partyjny PO. Pan Kaczyński to jeden z lepszych prezydentów Warszawy. Trzeba być humorystą lub nierozumnym człowiekiem, by się czepiać tego bardzo ideowego i oddanego bez reszty Warszawie człowieka. Sądzę, że takie rozróby, jak ta ostatnia z H.G. Waltz w roli główniej, mogą być początkiem końca PO. Platforma Obywatelska to partia bez właściwości, lansująca obłędny i prymitywny neoliberalizm. Ten szkodliwy neoliberalizm w zderzeniu z sensownym chadeckim programem, jaki prezentuje PiS, nie ma po prostu żadnych szans. Brawo Pani Gronkiewicz oraz Jasiu z Marysią Rokita. Jeszcze parę takich wygłupów, jak ten z prezydentem Kaczyńskim a o dobrym wyniku wyborczym możecie zapomnieć. Oczywiście życzę wam klęski. Nie można dopuścić do tego, by taki bufon jak Jasiu z Marysią a także ostatnoio Donald mieli rządzić tym umęczonym krajem. O towarzyszce partyjnej Gronkiewicz, to nawet nie wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
pskubi1 pool 25.04.05, 22:30 już sie tną. Nie rządzą, a już pokazują pazurki. PO przegrywa w sondażach, to nagle zmieniło stosunek do PiS. Bedzie gorzej niz za lewicy. Odpowiedz Link Zgłoś
me-e LSD, O_O I PO...LPR 25.04.05, 22:42 ...to jest koalicja + samoobrona...zostal nam sie jeno PiS ))) Odpowiedz Link Zgłoś
matti75 Kaczucha ma świetny PR, ale prezydentem jest do.. 25.04.05, 22:43 Mamy dzięki niemu wypasione Muzeum Powstania i super ekstra dziurawe ulice. Osobiście wolałbym odwrotną kolejność. Ale lepiej zrobić coś medialnego, żeby cała Polska widziała (bo mamy na celu pałac prezydencki), niż zajmować się codziennym życiem. Według mnie Kaczyński nadaje się na prezydenta stolicy jak siodło do byka. Może do Gdańska miałby nieco inny stosunek. Odpowiedz Link Zgłoś
wild31 Re: Kaczucha ma świetny PR, ale prezydentem jest 25.04.05, 22:47 A do Łomży? Odpowiedz Link Zgłoś
me-e SYTUACJA CORAZ BARDZIEJ KLAROWNA... 25.04.05, 23:09 ...jest nadzieja ,ze tym razem polska uniknie kolejnego rozczarowania ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ibir1 WYBIERZCIE "N O R M A L N O Ś Ć" 26.04.05, 09:31 Precz z oszołomami z polityki PO, PiS, SAMOOBRONY, SLD, LPR i innymi !!! Głosujcie na ludzi normalnych. Bo do pollityki oni poszli po kasę ! A was mają serdecznie w d.... ! Odpowiedz Link Zgłoś
me-e OSTRA MILOSC W W-WIE- LSD , PO i LPR 25.04.05, 23:28 ...po co polsce konflikty ...kochajmy sie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
platformers2 Wielkie ambicje- a wszystko i tak do dupy 26.04.05, 00:32 PiS popada w wewnętrzne problemy- fasadowość demokracji wewnątrzpartyjnej,partia utworzona i kierowana przez wąską grupę ludzi a wręcz dyktatura samego Kaczyńskiego... Czy to jest recepta na dzisiejsze czasy??? Czy to coś zmieni??? Słowa typu: "Nie zgadzam się z bezrobociem... Nie zgadzam się z biedą..." poza czytaniem w naszych myślach są receptą na biedę? na bezrobocie? Panie Kaczyński, po co te słowa? A ja się nie zgadzam żeby Pan sobie zrobił przepustkę z fotela prezydenta w Warszawie!!! Platforma- rozdwojenie jaźni. Nie umię tego opisać, ale czy doszło do oczyszczenia w szeregach warszawskiej PO? Gdzie ta rewolta? Mam pierwszy dowód na populizm PO, jak można powiedzieć, że kto udzieli poparcia absolutorium dla L.K. jest zamieszany w afere mostową? Czy to nie jest tylko próba odcięcia i zrobienia z byłych radnych kozłów ofiarnych... Na miłość Boską- afera mostowa to nie dwie osoby a układ warszawski to nie pięć... To tylko złudzenie- układ warszawski istnieje nadal. Ale potrzebna jest Pani komisarz- nie trzyma to wszystko w swoich rękach. Walczą i walczą, stolicy nikt nie chce popuścić- i dobrze. Korupcję zastąpmy lobbingiem, a uczciwość nazwijmy po imieniu- interesem, niech do polityki trafiają ludzie bogaci, co nie potrzebują kraść... Mamy tego pierwsze efekty- HGW- nie sądzę, żeby jej zarzucany dewotyzm pozwolił na branie pod stołem, a pieniądze jej są już niepotrzebne. Tani prezydent w porównaniu do jej umiejętności... Nie takie stołki miała- możemy dać jej ten... czysta ekonomia... Z HGW zyskujesz. Wszędzie się sprawdziła- no ale zawsze musi znaleźć się jakaś świnia- co jej nawrzuca! Odpowiedz Link Zgłoś
pkucharczyk Fatalny prezydent Warszawy 26.04.05, 08:36 Kaczyński jest rzeczywiście fatalnym prezydentem. W czasie jego prezydentury min. nie wybudowano obiecanego mostu północnego (a wykup gruntów się wlecze). Prezydent nie raczy odpowiadać obywatelom na listy z uwagami,a głównie angażuje się w awantury i procesy polityczne mieszkaniec W-wy Białołęki. Odpowiedz Link Zgłoś
adax4 Huzia na Juzia 26.04.05, 08:45 Czy w ramach odbudowywania poparcia wśród wyborców, liderzy Platformy będą czy też nie będą puszczali do wyborców oko: głosujecie na nas bo tylko My jestesmy w stanie utrzymać na wodzy barbarzyńców, zapalczywców /tu każdy może wstawić sobie miły jego sercu i odnoszący się do jego indywidualnych lęków epitet/ z PiSu ? Warszawa Platforma kontra PiS Tak na marginesie: warszawska Platforma głosuje przeciwko udzieleniu absolutorium Kaczyńskiemu. Śmierdzi mi to walką wyborczą i chęcią dokopania przeciwnikowi. Gdy w ubiegłym roku wiceprezydent Gdańska z PiSu zrezygnował ze stanowiska odbierane to było jako przestroga przed koalicją z nieodpowiedzialnym partnerem. Ciekawe jak to jest teraz. "Fanatyk Idealista zanim sięgnie po miecz , najpierw sięga po błoto. Zanim wroga unicestwi, musi go odczłowieczyć, splugawić." ADAM MICHNIK Uprzejmie informuję, że nie kupuję GW gdanszczanin.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
marych A co on zrobił???????????????? 26.04.05, 09:18 Kaczor boi sie podjac jakiejkolwiek decyzji. Tylu skarg do rady warszawy o opieszałość prezydenta nie było od początku tego miasta. poprzedni może "nie byli najuczciwsi" ale za to miasto sie rozwijało. 2x drożej ale szło do przodu... a teraz????????????? pies (kaczor) ogrodnika - sam nie weżmie i drugiemu nie da... Nic dziwnego że już nas Kijów wyprzedził w rozwoju... Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak_r Re: Tak rozwijało. Kosztem innych!!!! 26.04.05, 09:27 Tak rozwijało. Kosztem innych miast!! A co do tego że samemu nie weźmie (bo nie jest złodziejem) a drugiemu nie da (złodziejowi) To bardzo dobrze. Naroście ktoś z dobrymi zasadami. Odpowiedz Link Zgłoś
marych Czasy Liberum Veto chyba sie skończyły... 26.04.05, 09:19 najwygodniej zerwać (przerwać) obrady gdy idzie cos nie po mysli... a gdzie prawo? (o sprawiedliwości juz mnie wspomnę)... Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak_r Żrą się o kość!?!?!?! 26.04.05, 09:20 Żrą się o kość jak psy. Wstyd, PO, LPR gdzie wasze wyższe ponad podziałowe cele. Widać jak będzie w sejmie po wyborach. Walka o krzesła i gardłowanie oraz krytyka, wszystkiego i wszystkich. Bo przecież trzeba jeszcze coś wymyślić, a to przecież jest be……, wręcz nie jest modne u nas w Polsce. Wstyd, a myślałem że tam są mądrzejsi ludzie nie tylko krzesłomany/dupomany. Całe szczęście że będę głosował na Pis. A Psy niech ganiają gdzie indziej nie po korytarzach Sejmu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzwielki1 NARESZCIE MAMY "GORĄCĄ" WOJNĘ!!! 26.04.05, 09:32 CHOCIAŻ TO NIE MY JESTEŚMY AGRESORAMI. TYM RAZEM WRZESIEŃ BĘDZIE NASZ!!! WOJNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szerszen039 PiS i PO 26.04.05, 09:49 My sie sciskamy jak mnichy a Wy tam hihy,hihy Panie Kaczynski,niech Pan sie zajmie lekcewazeniem polakow w U.E., a nie jakies tam, Odpowiedz Link Zgłoś
adax4 kto lepiej rządzi... 26.04.05, 14:16 Pojawia się ciekawy problem, który będzie papierkiem lakmusowym wiarygodności Platformy. Czy w ramach odbudowywania poparcia wśród wyborców, liderzy Platformy będą czy też nie będą puszczali do wyborców oko: głosujecie na nas bo tylko My jestesmy w stanie utrzymać na wodzy barbarzyńców, zapalczywców /tu każdy może wstawić sobie miły jego sercu i odnoszący się do jego indywidualnych lęków epitet/ z PiSu ? "Fanatyk Idealista zanim sięgnie po miecz , najpierw sięga po błoto. Zanim wroga unicestwi, musi go odczłowieczyć, splugawić." ADAM MICHNIK Uprzejmie informuję, że nie kupuję GW gdanszczanin.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnousty zacząć od siebie 26.04.05, 18:17 Niezależnie od tego czy PiS radzi sobie z inwestycjami czy nie, PO nie ma prawa tego komentować dopóki nie rozliczy się z zarzutów stawianych niejakiemu Pawłowi P, przebywającemu obecnie na przymusowych wakacjach w Brukseli. Jeśli PO chce zabłysnąć w Warszawie i dopiec PiSowi niech się lepiej przyjrzy np. działaniu Pani Aurelii Ostrowskiej i jej sukcesom w "zarządzaniu" warszawskimi Zakładami Opieki Zdrowotnej. Na prawdę warto! Odpowiedz Link Zgłoś
hydros Jeszcze tak źle nie było!!! 26.04.05, 20:46 Jestem warszawiakiem od kilku pokoleń , w Warszawie żyje się coraz gorzej i coraz niebezpieczniej.Praktycznie nic się nie robi dla warszawiaków, aby ich życie trochę polepszyć.Prezydent ulega presji "pseudowarszawiaków" , którzy kontrują, a to autostrady, a to oczyszczalni,a to drogi szybkiego ruchu, podczas gdy my starzy mieszkańcy ulic śródmiejskich, a zwłaszcza wylotowych jak np.Grójecka,mamy warunki życia po stokroć gorsze.Pan Kaczyński chce nazywać ronda imieniem przywódców islamskich, a dotychczas nie ma w Warszawie ulicy "warszawiaków" dla uczczenia męczeńskiej śmierci ponad 200.000 mieszkańców Warszawy zamordowanych przez oprawców niemieckich z zemsty za Powstanie Warszawskie. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk.log "lać na kaczki rokicim moczem ! :")) 26.04.05, 22:37 "i to by było na tyle" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ermellina KACZYŃSKI ZAPRZEPAŚCIŁ ok.100 mln euro dotacji 27.04.05, 08:07 Zamiast maleć koszty na administrację w rządzonej przez Lecha Kaczyńskiego Warszawie rosną – w 2004 r. aż o 46 mln zł. Lwią część pieniędzy dostali ludzie lidera Prawa i Sprawiedliwości w postaci nagród za dobrą pracę. W tym czasie warszawskie szpitale zadłużone są na 170 mln zł. Tak w praktyce wygląda zapowiedź taniego państwa opisanego w programie partii braci Kaczyńskich. Jedynym weryfikatorem obietnic przedwyborczych Kaczyńskich są rezultaty rządzenia w Warszawie – przekonuje stołeczny poseł Jacek Zdrojewski (SLD). Wykonanie budżetu w dziale administracja urzędu m.st. Warszawy wyniosło w 2003 r. 427 mln zł. W 2004 r. suma ta wzrosła do aż 473 mln zł. – Nigdy nie było takiego skoku wydatków. Zawsze władze miasta pilnowały, by nie wzrastały one bardziej niż poziom inflacji. Natomiast u Lecha Kaczyńskiego te koszty rosną w oczach – mówi Wojciech Szymborski, wieloletni radny m.st. Warszawy (SLD). Według Bronisława Komorowskiego, posła PO, polska stolica ma najdroższą – w przeliczeniu na głowę mieszkańca – administrację samorządową. – Rocznie każdy warszawiak wydaje na administrację 203 zł. W Krakowie, czy Poznaniu kwota ta wynosi ok. 160 zł. Administracja samorządowa w stolicy jest więc o ok. 1/4 droższa niż gdzie indziej – ocenia Komorowski. Z punktu widzenia Kaczyńskiego, opłacało się poświęcić te 46 mln zł, ponieważ aż 40 mln zł z tej sumy poszło na nagrody m.in. dla stołecznych notabli, w tym najbliższych zaufanych prezydenta Warszawy. Lech Kaczyński potrafi być hojny. Aurelia Ostrowska mianowana przez prezydenta Warszawy szefową stołecznego biura polityki zdrowotnej za dobrą pracę zainkasowała za ub.r. nagrodę w wys. 43 tys. zł. Kolejne 43 tys. zł dostał Lucjan Bełza, dyrektor biura bezpieczeństwa, który zasłynął wydaniem za miejskie pieniądze poradnika, z którego można się dowiedzieć, że „wiatr to poziomy ruch powietrza”, a pożar to „niekontrolowany proces spalania”. 36 tys. zł zainkasował Tadeusz Deszkiewicz, szef biura promocji, który za 200 tys. zł kupił nowe logo Warszawy wyglądające jak kilka rozmazanych plam. Dla porównania: w rządzonej również przez prawicę Łodzi dyrektorzy ratuszowych biur dostali nagrody po 1.558 zł, w Krakowie od 4 do 4,5 tys. zł, w Poznaniu ok. 3,5 tys. zł. Takich nagród jak ludzie Kaczyńskiego nie mają nawet członkowie rządu. Za 2004 r. minister kultury Waldemar Dąbrowski otrzymał 19,5 tys. zł nagrody, a szef MSWiA Ryszard Kalisz i minister zdrowia Marek Balicki po 12 tys. zł. – Problem polega też na tym, że administracja jest nie tylko droga, ale i mało efektywna. Mitręga urzędnicza w Warszawie jest wyjątkowa – narzeka Komorowski. Za urzędniczy chaos odpowiada zresztą sam Kaczyński, który zgromadził w swoich rękach ogromną władzę kosztem burmistrzów dzielnic. W praktyce wszystko, co dzieje się w mieście, musi przejść przez biurko prezydenta. – Prezydent nie jest w stanie wydać tak ogromnej liczby oczekiwanych przez obywateli decyzji. Jednocześnie znaczna część administracji samorządowej jest niedociążona, trzeba ją utrzymywać, a wszystko razem jest mało wydajne. Mieszkańcy muszą czekać miesiącami na podstawowe decyzje –ęuważa poseł PO. – Wszystko to pokazuje wiarygodność Lecha Kaczyńskiego i idei taniego państwa. Jarosław Kaczyński przekonywał, że Lech pokaże w Warszawie, jak można oszczędnie zarządzać Polską. No i pokazuje – tłumaczy Szymborski. – Nie poruszamy się w świecie deklaracji i obietnic, ale w realnym życiu. A to można zweryfikować. Kaczyńscy deklarują jedno, a robią drugie – dodaje Zdrojewski. A PiS obiecuje dużo. W przygotowanym niedawno programie „Tanie państwo” partia braci Kaczyńskich zapewnia, że po przejęciu władzy oszczędności z tytułu wydatków na administrację wyniosą prawie 6 mld zł rocznie. Kaczyńscy chcą ograniczyć zatrudnienie w administracji o 20 proc. Tym, którzy pozostaną, zabierze się 40 proc. samochodów służbowych i 30 proc. telefonów komórkowych, skasuje się też wydatki na cele reprezentacyjne. Przykład Warszawy pokazuje, jak w praktyce wyglądają zapewnienia o ograniczeniu liczby urzędników. W marcu 2004 r. jeden z najbliższych współpracowników Lecha Kaczyńskiego poseł Ludwik Dorn chwalił swojego szefa za „doprowadzenie do spadku zatrudnienia w stołecznej administracji samorządowej o 20 proc.”. Owszem, Kaczyński wyrzucił na bruk prawie tysiąc urzędników ze stołecznego ratusza i urzędów dzielnicowych, jednak w ich miejsce przyjął prawie tysiąc następnych! Obecnie zatrudnienie w stołecznym urzędzie wynosi 5.245 etatów. – Jeżeli Kaczyńscy mówią, że będzie tanie państwo, a w Warszawie państwo jest drogie, to znaczy, że po dojściu do władzy wydatki na administrację wzrosną, bo przecież bracia nagle nie zmienią swojej filozofii. Jeśli mówią, że w Polsce będzie rozwój, a w Warszawie mamy zastój, to oznacza, że faktycznie będziemy mieli regres. Przecież oni już pokazali swoje umiejętności kierowania, zarządzania i rządzenia. Nie można abstrahować od doświadczeń, które mamy z Kaczyńskimi w Warszawie – podkreśla Zdrojewski. Kaczyński szasta pieniędzmi publicznymi nie tylko na urzędników. Niedawno wpadł na pomysł powołania w Warszawie Instytutu Myśli Papieskiej, który propagowałby dorobek Jana Pawła II. Tak jakby nie istniały uczelnie katolickie zajmujące się od lat tym zagadnieniem. Miasto chce też powołać fundusz stypendialny im. Jana Pawła II z rocznym budżetem sięgającym 5 mln zł. To nie wszystkie wydatki. Prezydent stolicy zamierza upamiętnić Jana Pawła II wielkim pomnikiem, nawet w formie monumentu przypominającego olbrzymią figurę Chrystusa Zbawiciela górującą nad Rio de Janeiro. Specjaliści już się zastanawiają, ile to może kosztować – w przybliżeniu co najmniej 5 mln zł. Najprawdopodobniej będzie to jeden z największych sukcesów inwestycyjnych i budowlanych Kaczyńskiego. Na razie jest nim Muzeum Powstania Warszawskiego. Wcześniej prezydent otwierał inwestycje, ale rozpoczęte przez jego poprzedników. – Trzy lata faktów mówią za siebie – Odpowiedz Link Zgłoś