Dodaj do ulubionych

Sukienka pani Miller

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 21:11
Na spotkaniu z japońską parą cesarską żona Lesia illera Aleksandra miała na
sobie kusą rózową sukienkę z napisami sexy i love. Możą Leszek powiedział że w
tych ciężkich dla jego zony chwilach się z nią nie rozwiedzie i że będzie ją
wspierał...dodam że skandalu obyczajowego nie doszukiwało się tu ani RM a ni ND
tylko ...TVN...chcą być bardziej pruderyjni od Ojca Dyrektora?
Obserwuj wątek
    • Gość: Piernik Re: Sukienka pani Miller IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 11.07.02, 22:46
      Ciolku... to bylo spotkanie z Cesarzem - dla Japonczykow wcieleniem Boga. Ty na
      spotkanie z Twoim Bogiem przyszedlbys z koszulka z napisem "Fuck me now, naughty
      chix"?
      • Gość: Minimax Albo w czerwonych gatkach z ROMA ,czytaj odwrotnie IP: *.proxy.aol.com 11.07.02, 22:49
      • Gość: GMR Re: Sukienka pani Miller IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 11:38
        Ale ojciec obecnego cesarza w 1945 roku zrzekła się swej boskości!
    • Gość: Nowy Fakt z wczorajszego śniadania, a GW dziś przed 17 IP: *.torun.dialup.inetia.pl 11.07.02, 22:57
      I tylko dlatego, że PAP to podała.
      Nowy
      • Gość: Minimax Lepsza Millerowa w mini niz biskup w pornogatkach IP: *.proxy.aol.com 11.07.02, 23:01
        Dajcie spokoj.
    • Gość: BAP Re: Sukienka pani Miller IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.02, 23:57
      Czy to chodzi ota pania Millerowa ktora byla poslugaczka u dobrego wojaka
      Szwejka i z ktora to tenze Szwejk utrzymywal stosunki?...
    • Gość: Heniek Re: Sukienka pani Miller IP: *.a-inter.net 12.07.02, 01:43
      Jeśli sukienkę,sięgającą prawie do łydek, nazywasz kusą, to ja dziękuję ...

      Proszę, oto sznurek do niej:
      www.radiozet.com.pl/wiadomosc.htmlwid=35439&kat=&katn=&widn=Wszystko+przez+sukienk%EA
    • Gość: jędrek wsiowy obciach IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.07.02, 10:20
      Millerowa i jej mąż zrobili wiochę przed całym światem ( obszerny komemtarz
      poszedł w świat z agencji France Presse )
      Wychodzi żyrardowska słoma z butów .
    • Gość: Wars Re: Sukienka pani Miller IP: 157.25.128.* 12.07.02, 10:52
      Jedno jest pewne - na pewno nie była to kreacja elegancka i nie nadawała się na
      tę okazję. Chyba sama pani M. nie czuła się zbyt dobrze. No, ale cóż do pewnych
      rzeczy trzeba dojrzeć. To tak, jak z frakiem, że pasuje dopiero w którymś tam
      pokoleniu.
      Pozdrawiam
      Wars
    • indris Pozdrowienia dla pani Miller 12.07.02, 12:08
      Czepianie się Millerowej jest oznaką kołtuństwa. Dobrze, że ktoś łamie
      sztywniactwo
      • hania_76 Re: Pozdrowienia dla pani Miller 12.07.02, 14:42
        indris napisał(a):

        > Czepianie się Millerowej jest oznaką kołtuństwa. Dobrze, że ktoś łamie
        > sztywniactwo

        Indris, czy Ty przypadkiem nie przesadzasz? Etykieta i bon ton, to dla Ciebie
        koltunstwo?
        • indris Etykieta 12.07.02, 14:55
          To zależy, co się przez etykietę i tzw. bon ton rozumie. Jeżeli wymaganie
          określonego typu stroju, np. garnitur albo frak (ks. Jankowski miał pretensje
          do dyplomatów w Trójmieście, że na spotkanie nie przyszli we frakach) - to tak,
          jest to dla mnie kołtuństwo, albo dulszczyzna.
          • hania_76 Re: Etykieta 12.07.02, 14:58
            indris napisał(a):

            > To zależy, co się przez etykietę i tzw. bon ton rozumie. Jeżeli wymaganie
            > określonego typu stroju, np. garnitur albo frak (ks. Jankowski miał pretensje
            > do dyplomatów w Trójmieście, że na spotkanie nie przyszli we frakach) - to tak,
            >
            > jest to dla mnie kołtuństwo, albo dulszczyzna.

            To bardzo ciekawe. Czyli caly protokol dyplomatyczny, to koltunstwo i
            dulszczyzna.
            Towarzysze zetempowcy byliby z Ciebie dumni, z Twojej niestrudzonej walki na
            froncie przeciwko drobnomieszczanskim obyczajom. W koncu to wszystko jedno w czym
            sie przyjdzie na slub, na pogrzeb, na przyjecie w ambasadzie lub u glowy panstwa.
            Wszystko jedno czy je sie nozem i widelcem, czy rekami. Czy wyciera sie nos w
            chusteczke, czy w obrus. Czy powie sie przepraszam lub dziekuje, czy nie. Prawda?
            • indris ZMP, etykieta i uprzejmość czyli cicer cum caule 12.07.02, 15:31
              1. ZMP-owcy też mieli swoją etykietę odzieżową: nazywało sie to "strojem
              organizacyjnym" i potrafiono tego pilnować nie gorzej niż ks. Jankowski fraków.
              A nawet konsekwencje mogły być gorsze, bo ks. Jankowski dyplamatom zrobić nie
              mógł a instancje ZMP mogły sporo.

              2. Uprzejmość ("proszę, i dziękuję") jest czymś zupełnie innym od stroju. Mozna
              być chamem we fraku i dżentelmenem w dżinsach.

              3. Estetyka zachowania się a rodzaj stroju, to też coś zupełnie innego.
              Wycieranie nosa w obrus, podobnie jak plucie na podłogę są nieestetyczne w
              KAŻDYM otoczeniu. Podobnie jak np. brudne łapy.

              4. Nie widziałem sukienki p. Millerowej. Ale główne pretensje do niej jakie
              słyszałem, polegały na tym, że była to sukienka z odsłoniętymi ramionami. I to
              już była dla mnie dulszczyzna w postaci przykładowej. Bardziej już rozumiałbym,
              gdyby mieli pretensje o to, że sukienka była brzydka. Ale to jest bardzo
              subiektywne: sam widziałem suknie bardzo eleganckie, bardzo drogie i
              przeraźliwie brzydkie, ale dla mnie. Ktoś inny mógłby je uznac za piękne i spór
              byłby nieroztrzygalny.
              • hania_76 Re: ZMP, etykieta i uprzejmość czyli cicer cum caule 12.07.02, 15:36
                indris napisał(a):

                > 1. ZMP-owcy też mieli swoją etykietę odzieżową: nazywało sie to "strojem
                > organizacyjnym" i potrafiono tego pilnować nie gorzej niż ks. Jankowski fraków.
                >
                > A nawet konsekwencje mogły być gorsze, bo ks. Jankowski dyplamatom zrobić nie
                > mógł a instancje ZMP mogły sporo.

                No ale w krytykowaniu drobnomieszczanstwa im nie ustepujesz, podciagajac pod to
                wszystko, lacznie z dobrym wychowaniem.

                >
                > 2. Uprzejmość ("proszę, i dziękuję") jest czymś zupełnie innym od stroju. Mozna
                >
                > być chamem we fraku i dżentelmenem w dżinsach.

                Dzentelmen nie przyjdzie w dzinsach na kolacje w ambasadzie.

                >
                > 3. Estetyka zachowania się a rodzaj stroju, to też coś zupełnie innego.
                > Wycieranie nosa w obrus, podobnie jak plucie na podłogę są nieestetyczne w
                > KAŻDYM otoczeniu. Podobnie jak np. brudne łapy.

                No, ale to przejaw wolnosci - nie myje lap, pluje gdzie chce, chodze w czym chce,
                robie co chce.

                >
                > 4. Nie widziałem sukienki p. Millerowej. Ale główne pretensje do niej jakie
                > słyszałem, polegały na tym, że była to sukienka z odsłoniętymi ramionami. I to
                > już była dla mnie dulszczyzna w postaci przykładowej. Bardziej już rozumiałbym,
                >
                > gdyby mieli pretensje o to, że sukienka była brzydka. Ale to jest bardzo
                > subiektywne: sam widziałem suknie bardzo eleganckie, bardzo drogie i
                > przeraźliwie brzydkie, ale dla mnie. Ktoś inny mógłby je uznac za piękne i spór
                >
                > byłby nieroztrzygalny.

                Nie, glownym zarzutem byly napisy "sexy", "love", "romance".
                To jest odpowiednie?
                Na spotkanie z krolowa angielska nie mozna zalozyc spodnicy przed kolano. To tez
                koltunstwo? Na spotkaniu z papiezem kobieta powinna miec nakrycie glowy - to tez
                koltunstwo?

                • indris Bardzo dobre przykłady ! 12.07.02, 18:21
                  "Na spotkanie z krolowa angielska nie mozna zalozyc spodnicy przed kolano. To
                  tez koltunstwo? Na spotkaniu z papiezem kobieta powinna miec nakrycie glowy -
                  to tez koltunstwo?"

                  Przez szacunek dla Papieża nazwę to irracjonalnym konserwatyzmem.

                  Kuroń odbierał Legię Honorową w dżinsach. Nie wiem czy można go nazwać
                  dżentelmenem, ale na pewno nie chamem.

    • Gość: gaduła Re: czy sexy sukienka pani Miller ?! IP: *.IOd.krakow.pl 12.07.02, 14:03
      sukienka nie była wcale sexy - widac że towarzysze i towarzyszki z SLD mają
      wyrażne braki w wychowaniu !
      • Gość: Leonid Re: czy sexy sukienka pani Miller ?! IP: 195.205.230.* 12.07.02, 14:16
        "Wyszła słoma z butów". Czas na występ towarzyszki Jolanty w topless.
        • Gość: znawca Re: czy sexy sukienka pani Miller ?! IP: 155.139.68.* 12.07.02, 15:35
          Co sie czepiacie! Ta sukienka byla "Made in Japan"!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka