dryk33 10.06.05, 07:08 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
glob1 Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 07:10 W Australii sie liczy !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sydneyman Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 11:16 Bo Aussies to glomby (fon) kapusciane...elementary. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 tam nie pada deszcz i nie ma zlodzieji najwyzej 10.06.05, 11:34 gangsterzy.. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamit w USA jest tak: 10.06.05, 13:49 Dostajesz mandacik za wycieraczke i musiz zaplacic w ciagu 2 tygodni, albo stawic sie na przesluchanie i obronic sie. Jesli tego nie zrobisz, po 2 tygodniach oplata za mandacik drozeje. Jesli dalej operasz sie placeniu, prawo jazdy zostaje ci odebrane po jakims czasie. Wszyscy placa, albo apeluja mandaty, a wycieraczki jak raczki nam je podawaja. Odpowiedz Link Zgłoś
mike-great Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 11:53 W Australii są też kangury na wolności, a tu nie ma. Najlepszy sposob na mandat za wycieraczką to wziąć go, zmiąć, i wyrzucić do najbliższego kosza. Płacąc podatki mam prawo parkować przed urzędem czy bankiem. A co, może jeszcze winiety dla parkujących??? glob1 napisała: > W Australii sie liczy !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Liczy sie i w UK, i w Irlandii, i calej EU... 10.06.05, 12:47 Ja tez wyrzucam. A potem przychodzi mi listownie kopia, straszaca Sadem Grodzkim i komornikiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hematemesis Ale tu jest POLSKA 10.06.05, 16:19 W Australii jak zostawisz otwarty dom to cie nie okradna a w polsce bywa roznie. Zawiadonienie powinno byc doreczone osobiscie bo inaczej straz miejska bedzie wystawiac mandaty na parwo i lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 18:21 Taki papier mandatowy można użyć zamiast toaletowego. Odpowiedz Link Zgłoś
zwisamulacha1 Re: W Niemczech, gdzie mieszkam, jest tak... 11.06.05, 02:18 W Niemczech, gdzie mieszkam, jest tak...ze za wycieraczke dosteje informacje, ze oprzyjdzie do mnie mandat za przekroczenie zakazu postoju! I niezaleznie od tego, czy ktos mi te informacje wyciagnie z za wycieraczki, czy nie... mandat dostane i tak i tak! Odpowiedz Link Zgłoś
jasz1 Re: W Niemczech, gdzie mieszkam, jest tak... 11.06.05, 15:04 Mysle, ze problemem sa stawki. W Szczecinie place za pol godziny 1 zl, a w zachodnim DDR gdzie zarobki sa 10x wyzsze za pierwsza godzine place tylko 10 centow, czyli kolo 40 groszy. Gdyby bilecik za pierwsze pol godziny kosztowal w PRL 10-20groszy prawie kazdy by placil. U nas -w Szczecinie mozna nie placic, bo jedynym dowodem jest kwitek pana parkingowego za szyba. W NRD robia zdjecie i wtedy trudniej jest sie wylgac. Odpowiedz Link Zgłoś
plectrum Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 11.06.05, 10:56 Na Zachodzie mandaty za wycieraczką się na ogół liczą. Ale jest tu wielkie ALE. Tam przynajmniej są one wkładane do wodoodpornej koperty zanim trafią za wyciaraczkę. A tu w Polsce dostaje się jakiś świstek z cieniutkiego papieru, który po minucie deszczu lub śniegu bardziej przypomina ptasie g... niż mandat. Ja ostatniej zimy znalazłem za szybą coś co mi wyglądało na mandat, ale ponieważ padał śnieg nic nie mogłem na nim odczytać. Do dziś nie dostałem z urzędu żadnego wezwania, ale jak podskoczą to będzie następna sprawa tego typu w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
forumix MANDATY W KRAKOWIE 11.06.05, 19:58 Jestem spoza Krakowa, nigdy nie oplacam parkowania. Czasami dostaje te mandaciki za wycieraczke, ale jak dotad nigdy za nie nie zaplacilem. Byc moze nie przesylaja mi zawiadomienia, bo widzac obca rejestracje, urzedasom nie chce sie bawic w poszukiwanie winnego. W kazdym razie jezeli juz dostaniecie taki "bilecik" za wycieraczke, to NIE NISZCIE ICH!!. Stanowia one bowiem cos w rodzaju dziennego bezplatneg biletu na parkowanie. Ja po prostu nie wyciagam go zza wycieraczki i przez caly dzien parkuje gdzie popadnie. Przeciez drugiego mandatu mi nie wloza, widzac juz jeden. To tyle, pozdrawiam lamaczy przepisow! Odpowiedz Link Zgłoś
jasz1 Macie extra w tym Krakowie 13.06.05, 09:07 W Szczecinie taki numer z zostawianiem mandatu nie przechodzi, bo jek przestawisz auto na inna ulice to przychodzi nowy pan parkingowy i wklada swoj bilecik obok wczesniejszego:( Chyba, ze auto stoi caly dzien na tej samej parafii. Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 ja bym sie tak nie cieszyl 10.06.05, 09:26 1. bo zaczna po prostu blokowac wszystkie zle zaparkowane pojazdy i za kazdym razem bedziesz musial czekac dodatkowe 30-60 min. na odblokowanie 2. Zauwaz, ze argument: >Argumentowała ją tym, że auto pożyczyła któremuś ze znajomych, a wezwanie ? >rzekomo włożone za szybę samochodu musiał ktoś wyciągnąć, bo znajomy go tam >nie znalazł. to bron obosieczna. Wyobraz sobie, ze ktos jadac samochodem X porysowal Ci twoje cacko zaparkowane na ulicy. Wlasciciel(ka) po doreczeniu nakazu sadowego po pol roku stwierdzi, ze pozyczyl(a) auto znajomemu ale nie pamieta ktoremu, a skoro znajomy nie zauwazyl, ze komus porysowal, to znaczy ze nic sie nie stalo. Sprawa zamknieta - samochod to nie sprawca. Jak Ci sie podoba taka "sprawiedliwosc"? (no i wlasciel jest zobowiazany wiedziec, kto uzywal jego samochodu) -- Inna sprawa, ze samorzady sa durne i zamiast zwiekszac ilosc miejsc parkingowych w miastach stawiaja dodatkowe barierki tam gdzie jeszcze sie dalo zaparkowac. Dbaja glownie o dodatkowe wplywy do kasy zamiast o wygode ludzi. Inna sprawa, ze parkowanie w centrach MUSI BYC PLATNE. Jest tam po porostu zbyt malo miejsca by wszyscy chetni sie zmiescili i w jakis sposob ten nadmiar powinien byc eliminowany do tych co na prawde musza (np. mieszkaja, lub jezdza tam w wyjatkowych sytuacjach) - no chyba, ze masz lepsze propozycje. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 dziwny pomysł 10.06.05, 09:50 nemo123 napisał: > 1. bo zaczna po prostu blokowac wszystkie zle zaparkowane pojazdy i za kazdym > razem bedziesz musial czekac dodatkowe 30-60 min. na odblokowanie Ile musieliby miec tych blokad? > 2. Zauwaz, ze argument: > >Argumentowała ją tym, że auto pożyczyła któremuś ze znajomych, a wezwanie > ? > >rzekomo włożone za szybę samochodu musiał ktoś wyciągnąć, bo znajomy go ta > m > >nie znalazł. > to bron obosieczna. Wyobraz sobie, ze ktos jadac samochodem X porysowal Ci > twoje cacko zaparkowane na ulicy. Wlasciciel(ka) po doreczeniu nakazu sadowego > po pol roku stwierdzi, ze pozyczyl(a) auto znajomemu ale nie pamieta ktoremu, a > skoro znajomy nie zauwazyl, ze komus porysowal, to znaczy ze nic sie nie stalo. > Sprawa zamknieta Oczywiście, że zamknięta. Jeśli sąd stwierdził, że to on jest sprawcą, to po pół roku może sobie twierdzić cokolwiek i nie ma to nic do rzeczy. > Inna sprawa, ze samorzady sa durne i zamiast zwiekszac ilosc miejsc > parkingowych w miastach stawiaja dodatkowe barierki tam gdzie jeszcze sie dalo > zaparkowac. Dbaja glownie o dodatkowe wplywy do kasy zamiast o wygode ludzi. > Inna sprawa, ze parkowanie w centrach MUSI BYC PLATNE. Jest tam po porostu zbyt > > malo miejsca by wszyscy chetni sie zmiescili i w jakis sposob ten nadmiar > powinien byc eliminowany do tych co na prawde musza (np. mieszkaja, lub jezdza > tam w wyjatkowych sytuacjach) - no chyba, ze masz lepsze propozycje. Oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
hipciaczek Re: ja bym sie tak nie cieszyl 10.06.05, 11:07 A nie momżna po prostu parkować prawidlowo? ..typowy przykład myślenia w tym chorym kraju.. Odpowiedz Link Zgłoś
kaphis Re: ja bym sie tak nie cieszyl 13.06.05, 10:42 Pytanie gdzie parkowac prawidlowo? Na placykach ktore mieszcza 30 samochodow? A moze przy ulicach przy ktorych parkuja mieszkancy? W Niemczech w 300 tysiecznym miescie w ktorym mieszkalem, w obrebie samego centrum bylo ok. 7 tys miejsc parkingowych w postaci garazy podziemnych/wielopoziomowych nie liczac oczywiscie normalnych miejsc parkingowych przy ulicach, ktore byly platne w parkomatach w okreslonych godzinach. W ogole Niemcy uwielbiaja "krecia robote" ;) bo wiedza ze to im sie oplaca, przy okazji remontu co wiekszego placu w miescie, robia wielka dziure i buduja 2-3 poziomowy podziemny parking. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: ja bym sie tak nie cieszyl 10.06.05, 11:55 Ten przykład z pożyczonym samochodzem jest bez sensu. Zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego "Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne." Stwierdzenie typu "nie ja prowadziłem mój samochód" nie stanowi więc dowodu. Trzeba by przyprowadzić sprawcę szkody, który by to potwierdził, ale skoro się już nie pamięta, to samemu pozbawia się dowodu. Widać, że nie masz pojęcia o stosowaniu prawa. Zgodnie z Twoją logiką można by poderżnąć żonie gardło, a potem się tłumaczyć, że zrobił to kolega, który akurat zmywał u Ciebie brudne naczynia w gumowych rękawicach, ale minęło pół roku, więc już nie pamiętasz który, i zostać uniewinnionym. Takich przykładów można namnożyć ile się chce. Tyle, że nie mają one najmniejszego sensu, bo sędzia nie stosuje prawa automatycznie, a tym bardziej nie ma obowiązku wierzyć w głupoty. Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: ja bym sie tak nie cieszyl 10.06.05, 13:10 :) to nie moja logika, wg artykulu w ten sposob wybronila sie pozwana Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: ja bym sie tak nie cieszyl 10.06.05, 14:50 Tak jak wcześniej napisałem, nie masz pojęcia o temacie, ale próbujesz polemizować. Po pierwsze przeczytaj dokładnie artykuł, bo wszystko pomieszałeś jak groch z kapustą. "...auto pożyczyła któremuś ze znajomych, a wezwanie rzekomo włożone za szybę samochodu musiał ktoś wyciągnąć, bo znajomy go tam nie znalazł. SKO odrzuciło skargę. Marlena J. odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I sprawę wygrała" Kobieta nie była tu pozwaną (powodem też zresztą nie), bo to nie proces cywilny. A podstawą wygrania sprawy nie były jej tłumaczenia, że pożyczyła samochód, ale nie pamięta komu. Tą podstawą był sam fakt nie doręczenia wezwania do zapłaty. Tylko i wyłącznie. Przykład wymyślony przez Ciebie ma się nijak do sytuacji opisywanej w artykule. No naprawdę nie upieraj się przy swoim w materii, o której nie masz zielonego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
jg19411 Mandat za wycieraczką ?Co mnie obchodzi. 10.06.05, 07:15 I słusznie.Pobierając tak "słone" opłaty i nie odpowiadając za nic są bardzo wygodni.A pieniądze nie idą tylko na budowę czy remonty dróg,ale w przewadze do kieszeni właścicieli firm obsługujących.A na pieniądze trzeba zapracować. Odpowiedz Link Zgłoś
nicola21 Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 07:19 tak, teraz zaloza blokade na kolo. ciekawe ilu kierowcow bedzie wtedy bedzie sie z tego cieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
kaphis Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 13.06.05, 10:45 Blokade zawsze mozna zdjac, swego czasu w moim miescie byl czlowiek do ktorego sie dzwonilo i za drobna oplata zdejmowal przeszkadzajke :) Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile01 Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 07:24 czy nie byłoby łatwiej mandaty za parkowanie ze zdjęciem na adres korespondencyjny przesyłać? Odpowiedz Link Zgłoś
materian Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 08:43 tak robia w Niemczech ... aparacik cyfrowy, cyk ... i nie ma ze znajomy, ze nie bylo karteczki itp. - ale ze ta pani wygrala to sie ciesze. bo faktycznie durnota jakich malo Odpowiedz Link Zgłoś
em.em.em Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 09:07 W Monachium wkladaja "niespodzianke" za wycieraczke, ale w takim sprytnym woreczku - deszcz na pewno nie zmyje. Ale niestety taki sposob jest troche nieskuteczny, bo jak jakis dowcipnis wyjmie "niespodzianke" zza wycieraczki, to po jakims czasie bedzie jeszcze wieksza, ta "niespodziewanka" Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 09:31 gregsmile01 napisał: > czy nie byłoby łatwiej mandaty za parkowanie ze zdjęciem na adres > korespondencyjny przesyłać? ******************************* Do kogo? Skąd pewność, ze samochód zaparkował właściciel, a nie znajomy, który go pożczył? Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 09:34 zawsze mozesz wytoczyc sprawe znajomemu, ktory Cie tak zalatwil - no i warto chyba sobie darowac pozyczanie samochodu takim znajomym; Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 09:47 nemo123 napisał: > zawsze mozesz wytoczyc sprawe znajomemu, ktory Cie tak zalatwil - no i warto > chyba sobie darowac pozyczanie samochodu takim znajomym; Sprawę o co? Przecież ukarać można i tak tylko tego, kto zaparkował a nie właściciela pojazdu. W wypadku wykroczenia wzywa się właściciela (bo kogóżby innego) i zadaje się mu pytanie, kto w danej chwili prowadził i parkował samochód. Na pytanie to właściciel ma obowiązek odpowiedzieć (art. 78 ust. 4 kodeksu drogowego). Na tej podstawioe wystawia się mandat sprawcy. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 12:00 Zgadza się. Tak samo dzieje się gdy nas fotoradar uwieczni. Nikt nie karze właściciela automatycznie, ten ostatni zostaje wezwany do Komendy Policji, gdzie ma szansę uchylić się od ukarania za wykroczenie wskazując jego sprawcę. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 11:19 nemo123 napisał: > zawsze mozesz wytoczyc sprawe znajomemu, ktory Cie tak zalatwil - no i warto > chyba sobie darowac pozyczanie samochodu takim znajomym; ********************************* Nie ma podstaw prawnych, gdyż urząd nie może karać osoby nie będącej sprawcą i żadać od niej dochodzenia swoich praw w procesie cywilnym. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 11:20 maruda.r napisał: > nemo123 napisał: > > > zawsze mozesz wytoczyc sprawe znajomemu, ktory Cie tak zalatwil - no i wa > rto > > chyba sobie darowac pozyczanie samochodu takim znajomym; > > ********************************* > > Nie ma podstaw prawnych, gdyż urząd nie może karać osoby nie będącej sprawcą i > żadać od niej dochodzenia swoich praw w procesie cywilnym. Sąd zresztą też nie. Karę nakłada się n a kierującego a nie na właściciela pojazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
nemo123 Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 13:13 ale sad moze zarzadac wskazanie kierujacego pojazdem i od tego sie juz nie mozna bezkarnie wymigac :) Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 14:55 No widzę, że kolega nie bardzo się zna, ale przynajmniej słucha i się uczy. Zgadza się, nie można się wymigać w sposób jaki to wymyśliłeś parę postów wyżej :) Odpowiedz Link Zgłoś
bhardy Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 07:40 Co za sędzia powiedzilacyt.W cywilizowanym kraju nie ma takiego sposobu.." Niestety nie ma racji. W wielu krajach tak jest i sie placi bez szemrania. W Nowym Jorku jest to normalna forma : wkladanie mandatow za zle parkowanie lub brak widocznej oplaty za szyba samochodu i trzeba placic !!! Sciagna na pewno choc mozn sie odwolywac i wyjasniac, ale to trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
marbyt Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 20:48 A kto powiedział że Stany Zjednoczone są cywilizowane. Widze że już wszyscy włażą im do d..py. Szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 21:27 Sa cywilizowane jak najbardziej - gdyby Ci dali wize to bys sie przekonal... Oczywiscie jesli stac by cie bylo na bilet i rozumial bys po angielsku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg zaniedbania z obu stron. 10.06.05, 08:29 W idealnym swiecie urzednik powinien sluzyc obywatelowi, obywatel powiniez zyc w zgodzie z litera prawa a prawo winno byc jednoznaczne, zrozumiale i mozliwie szybko aktualizowane...... aha, i beznyzna bezolowiona 95 powinna byc za 1.20 zl. litr. To tyle na temat utopii. A realia sa takie ze miedzy urzednikiem a obywatelem toczy sie gra. Gra na przepisy. A zeby bylo zabawniej to Obywatel jest strona silniejsza. Tylko zeby zdawal sobie sprawe o swoje sile musi znac prawo. A wasza znajomosc prawa drodzy obywatele jest zadna. I kopiemy was po zadach. Czlowiek ktory wygral "sprawe o kwitek" winien by dla was wzorem. Badzcie jak on! A bedziecie faktycznie mieli wladze wam przynalezna a moja robota zacznie miec sens. Odpowiedz Link Zgłoś
materian Re: zaniedbania z obu stron. 10.06.05, 08:45 grogreg napisał: > W idealnym swiecie gdzie przepraszam??? Odpowiedz Link Zgłoś
materian Re: zaniedbania z obu stron. 10.06.05, 16:46 grogreg napisał: > w idealnym swiecie. moglbym prosic o adres ? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: zaniedbania z obu stron. 13.06.05, 10:42 moglbym prosic o adres ? Oczywiscie. Na wschod od Utopii, na poludnie od Absolutu. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Niechlujstwo kosztuje 10.06.05, 08:16 Mandat za parkowanie w strefie platnego postoju jest kara administracyjna. Oznacza to ze "kwitek" musi zostac doreczony w rozumienie Kodeksu Postepowania Administracyjnego. Wlozenie "kwitka" za wycieraczke nie posiada jakichkolwiek znamion doreczenia. To ze sami zainteresowani, czyli zarzadcy drog nie dopilnowali aby mandaty byly doreczane zgodnie z KPA (co wcale nie jest trudne) jest dla mnie nie do pomyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
koopa W ten sposób sąd śmiał zakwestionować największe 10.06.05, 08:20 osiągnięcie polskiej samorządności, no może drugie po podatku od psa. Odpowiedz Link Zgłoś
jb777 Brawo za logike choć odwoływanie się do 10.06.05, 08:20 porównań trochę Wysokiemu Sądowi nie wyszło. A co mnie obchodzi jak tam na wyspach hula gula się robi? Liczy się bezsporny fakt skutecznego doręczenia. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mate77 Re: Brawo za logike choć odwoływanie się do 12.06.05, 14:51 widac ze nie znasz sie za bardzo na orzeczeniach sadu. tylko wyrok jest prawomocny natomiast w uzasadnienu sad moze napisac (oprocz oczywiscie na co sie powolal, co uwaza za sluszne) wiec nie czepiaj sie, to jest klasycznie polski syndrom, orzeczenie sluszne ale zawsze cos nie pasi, stary daj sobie spokuj z tym narzekaniem... i krytykowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 to nie jest żaden mandat 10.06.05, 08:43 To jest opłata o charakterze administracyjnym. Co do skuteczności doręczenia - oczywiście WSA ma rację. Mandaty sa w prawie wykroczeń, tych jednak nikt za wycieraczkę nie wkłada. Wkłada się wezwanie do stawiennictwa io dopiero wtedy ewentualnie można wystawiac mandat. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuuk Mandaty, jako planowa część budżetu 10.06.05, 08:52 Denerwuje mnie to, jak administracja traktuje kary za drobne wykroczenia, jako naturalną i chyba pożądaną część przychodów do kasy. W ten sposób szybko mogą dojść do tego, że zapewnienie zbyt małej na istniejące potrzeby miejsc legalnego parkowania będzie korzystne dla miasta. Im więcej ludzi będzie łamało przepisy tym więcej miasto zarobi! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Mandaty, jako planowa część budżetu 10.06.05, 09:05 borsuuk napisał: > Denerwuje mnie to, jak administracja traktuje kary za drobne wykroczenia, jako > naturalną i chyba pożądaną część przychodów do kasy. Tutaj nie jest mowa o karach za drobne wykroczenia lecz o karach administracyjnych nakładanych za parkowanie bez opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
kaphis Re: Mandaty, jako planowa część budżetu 13.06.05, 11:08 O taak, tu bym sie zgodzil, choc z drugiej strony mozna podac przyklad Bielska-Bialej, ktorego wladze podpisaly z firma Urbis kontrakt na instalacje i obsluge parkomatow, kontrakt ten byl tak niekorzystny dla miasta, ze miesieczne wplywy dla miasta byly rzedu 20 tys. zl, co stanowilo ok 5% ogolnych wplywow z parkomatow. Stan taki utrzymywal sie w Bielsku cos kolo 3 lat. W tej chwili parkomaty niszczeja, bo zostaly zastapione stadem bezrobotnych w oczorypnych mundurkach z przenosnymi kasami fiskalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 08:58 Jestem prawnikiem i właśnie mnie zawsze zastanawiało, jakim cudem nikt nie widzi, że w takim systemie jak dotychczas nie ma żadnej logiki i sensu. Jeśli to ma rodzić skutki prawne, to bezwzględnie musi być doręczone. Żaden zdrowo myślący człowiek nie uzna za doręczone pisma umieszczonego za wycieraczką samochodu. Toż to nawet nie licuje z powagą urzędowego pisma. Czy przestrzeń pomiędzy samochodową szybą a wycieraczką to jest właściwe miejsce na umieszczanie tego typu korespondencji? Często wtykają mi tam ogłoszenia z burdeli, na które raczej nie zwracam uwagi, wypadają po jakimś czasie. Czy miałbym jednak mieć obowiązek je wyciągać i przeglądać, bo a nuż będzie tam do mnie jakaś ważna korespondencja? Od tego samochód ma tablicę rejestracyjną, żeby zidentyfikować wg niej właściciela i wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, by wysłać mu polecony. Choć tak na marginesie z tymi poleconymi też można mieć niezłe problemy. Bywa tu podobnie. Wetknięcie między drzwi a framugę druku awizo może przecież rodzić poważne skutki prawne. Co będzie jeśli np. złośliwy sąsiad znajdzie to przed nami? Takie problemy spotykają ponoć wielu ludzi. I nie można się tu raczej zgodzić, że wszystko załatwi maksyma "twarde prawo, ale prawo". Z tym też trzeba coś zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
cubasz Mandat za wycieraczką się liczy 10.06.05, 09:31 > mnie jakaś ważna korespondencja? Od tego samochód ma tablicę rejestracyjną, > żeby zidentyfikować wg niej właściciela i wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, > by wysłać mu polecony. no toz przeciez po jakims czasie przyjdzie delikatne przypomnienie poleconym albo nie, ze sie przepis zlamalo i pieniadze za wykroczenie czy zlamanie przepisow sie naleza. nawet jesli zlosliwy wyjmie takie zawiadomienie zza wycieraczki to nie zmienia to faktu zlamania prawa przez parkujacego. jestem przeciwnikiem pobierania oplat w malych miasteczkach, malo zatloczonych czy wrecz pustych ale jedynym do tej pory skutecznym srodkiem walki z przepelnieniem centrow duzych metropolii jest polityka *antysamochodowa* i strefy platne. w niektorych miastach na sweicie nie ma stref, po prostu przy wjezdzie do miasta stoi tablica zakazu parkowania i parkowac mozna wylacznie w wyznaczonych miejscach, ktorych celowo jest malo a oplaty za parkowanie sa bardzo wysokie i w dodatku czasem ograniczone czasowo np do trzech godzin albo do 7 rano, potem trzeba zmienic miejsce lub wyjechac z centrum. po miecie nieustannie kraza jak sepy polciezarowki z hakiem i nie ma zmiluj. kazdy wlasciciel wie, ze jesli zle zaparkuje to ryzyko, ze po 10 minutach bedzie mial za wycieraczka mandat albo nie odnajdzie samochodu jest prawie 100-procentowe. w naszym *normalnym* kraju z jednej strony nadal mozna sie cieszyc z obowiazujacego w tej mierze balaganu - straznicy i parkingowi nie doprowadzili jednak do ogolniepanujagorespektu dla znaku zakazu parkowania a z drugiej strony niekonsekwecji w ocenie ustanowionych przepisow czego dowodem wyrok o ktorym mowa w artykule. na to nakladaja sie zakazy parkowania w najbardziej nielogicznych miejscach, ktore staja sie zrodlem zarobku dla mizernych budzetow malych miejscowosci gdzie paltny parking niemal sasiaduje z polem ornym (nie mowie o bydgoszczy, niech sie na mnie bydgoszczanki i bydgoszczanie nie obrazaja) za to w metropoliach strefy platnego parkownia koncza sie ni z tad ni z owad w jakims zupelnie nielogicznym miejscu i parkowanie po np jednej stronie ruchliwej ulicy jest platne a po drugiej nie. a co do wyroku sadu to nie bedzie mial zadnego wplywu na mandaty innych kierowcow ale kazdy teraz moze pojsc do sadu i sprobowac wywalczyc swoje. dziekujemy bydgoskim sedziom w imieniu calego systemu sadowniczego w polsce za rysyko calkowitego paralizu i tak niewydolnj i powolnej instytucji. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: Mandat za wycieraczką się liczy 10.06.05, 11:28 "no toz przeciez po jakims czasie przyjdzie delikatne przypomnienie poleconym albo nie..." No właśnie problem tkwi w tym "albo nie". Świstek za wycieraczką można sobie umieszczać, ale jedynie jako niezobowiązującą informację, aby miało to rodzić skutki prawne musi być cywilizowane zawiadomienie. "dziekujemy bydgoskim sedziom w imieniu calego systemu sadowniczego w polsce za rysyko calkowitego paralizu i tak niewydolnj i powolnej instytucji." O ile się nie mylę, to rolą sędziów jest orzekać, co jest z prawem zgodne, a nie zastanawiać się jakie będą skutki właściwego i logicznego wyrokowania, tym bardziej, że winowajcami ewentualnego paraliżu będą jedynie ci, którzy wydali i egzekwują wadliwe przepisy. A nawiasem mówiąc nie wierzę, by do jakiegokolwiek paraliżu doszło, bo naród u nas mało uświadomiony prawnie, niemal nikomu się nie będzie chciało o kilkadziesiąt zł szarpać (zauważ, że to ukarany musi złożyć skargę do SKO). Zgadzam się we wszystkim co piszesz na temat samej zasady płatnego parkowania. Zdarzyło mi się kiedyś prowadzić kiosk w centrum ponaddwustutysięcznego miasta, w strefie płatnego postoju. To co obserwowałem przez ok. 3 tygodnie, gdy w wyniku bodajże orzeczenia TK stare przepisy przestały obowiązywać, a nowe jeszcze nie weszły w życie stanowczo utwierdziły mnie w tym poglądzie. Nie chodzi oczywiście o to, że przez ten czas nie zarabiałem na sprzedaży kart ;) Kierowcy, którzy do tej pory racjonalizowali swój czas spędzany w centrum, załatwiali sprawę i odjeżdżali by zrobić miejsce innym, uczynili sobie ze środka miasta bezpłatny parking. Przyjechał taki, postawił samochód i co mu tam, niech i 10 godzin stoi. Efekt, to oczywiście cholerny tłok, wręcz niemożność normalnego wjechania, czy wyjechania. Skoro postój w centrum miasta jest pewnym pożądanym dobrem, to trzeba to dobro poddać normalnym prawom rynku, czyli zwyczajnie sprzedawać. Ale to w żaden sposób nie wpływa na funkcjonowanie zasady, że jeśli jakieś działanie ma nieść za sobą skutki prawne, to musi spełniać wymóg skutecznego poinformowania o tym zainteresowanego. Wtykanie papierka za wycieraczkę (pomijam tu problem jakim prawem ktoś maca moją prywatną własność, można by całą nową dyskusję tu rozwinąć) z pewnością tego wymogu nie spełnia. Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 11.06.05, 15:38 rafal_koko napisał: Ależ ty koko pieprzysz!!!! Jeśli płacisz za parkowanie, to żadnego mandatu nie znajdziesz. Ja się dziwię Sądowi. Wnioskuję że sędzia to dureń. Odpowiedz Link Zgłoś
patwel To nic nadzwyczajnego... 10.06.05, 09:08 Taki wyrok nie powinien nikogo dziwić. Kodeks postępowania administracyjnego ani żadna inna procedura (cywilna czy administracyjna) przewidują ściśle określone sposoby doręczeń, które zapewniają stronie chociażby możliwość ustosunkowania się do pisma (wezwania, itp.). Wyrok WSA w Bydgoszczy oczywiście nie wiąże innych organów oraz sądów, ale z pewnością stanowi pewien precedens i może zapoczątkować nową linię orzecznictwa w podobnych sprawach. Panowie z MZD będą musieli dostosować się do warunków demokratycznego państwa prawnego - szkoda tylko, że dopiero po 15 latach istnienia III RP. No cóż... lepiej późno niż wcale! Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d co za BZDETY!!!!!!!!!! 10.06.05, 09:32 Niemcy: dostajesz papier za wycieraczke, kilka tygodni pozniej dostajesz mandat z dokladnym opisem gdzie i kiedy stalas/es i nie ma przepros.. TO JAK MA POLICJA UKARAC KOGOS KTOS STOI W NIEDOZWOLONYM MIEJSCU?? KASETE VIDEO PRZYSLAC??? Odpowiedz Link Zgłoś
ww26412 Re: co za BZDETY!!!!!!!!!! 10.06.05, 09:40 Heh, po co kasetę. Przysyłają zdjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 CZYTAJ DOKŁADNIE !!!!!!!!!!!!! 10.06.05, 09:44 camel_3d napisał: > Niemcy: > dostajesz papier za wycieraczke, kilka tygodni pozniej dostajesz mandat z > dokladnym opisem gdzie i kiedy stalas/es i nie ma przepros.. U nas jest dokładnie identycznie. Jeśłi popełnisz wykroczenie, policja lub straż miejska wkłada ci odpowiednie wezwanie za wycieraczkę, które jednak nie jest wezwaniem w rozumieniu przepisów kodeksu postęowania w sprawach o wykroczenia. Jeśłi nie zareagujesz (nie musisz), to wtedy dostaniesz normalne wezwanie listem poleconym. W NOTATCE CHODZI O COŚ ZUPEŁNIE INNEGO. O KARY ADMIONISTRACYJNE (NIE MANDATY ZA WYKROCZENIE) NAKŁADANE ZA PARKOWANIE BEZ OPŁATY. > TO JAK MA POLICJA UKARAC KOGOS KTOS STOI W NIEDOZWOLONYM MIEJSCU?? KASETE VIDEO > PRZYSLAC??? Zob. powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
jolinda Re: Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 10:09 no wreszcie! żeby chociaż te mandaty rzeczywiście trafiały do kasy miasta... w wawie wapark zabiera wszystko dla siebie. i za co? za postawienie parkomatów i wymalowaniu kilku kresek na chodnikach. dobre... też sobie mogę narysować, postawić strażnika i pobierać opłaty za parkowanie, czy przejazd. eh... Odpowiedz Link Zgłoś
daglezja4 Re: wsadź se ten kwit za wycieraczkę 10.06.05, 10:20 Za wycieraczkę to można wsadzić reklamę łatworozbieralnych panieniek Odpowiedz Link Zgłoś
daglezja4 Re: Mandat za wycieraczką z gołą panienką? 10.06.05, 10:21 Za wycieraczkę to można wsadzić reklamę łatworozbieralnych panieniek Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 mandat za wycieraczką 10.06.05, 11:13 Niedawno dostałem wezwanie do zapłaty mandatu, wsunietego podobno za szybę mojego samochodu ponad trzy lata temu. Oczywiście nie mam żadnych szans na odtworzenie z pamięci, kto i czy rzeczywiście parkował w niedozwolonym miejscu. Myslę, że dzieki technice nie będzie problemem wyposażenie strażników i policjantów w aparaty fotograficzne cyfrowe i dokumentoweanie wykroczenia z pokazaną data i godziną. Taka fotografia prawie nic nie kosztuje a jest dowodem bezspornym. Trzeba jednak jasno określić, po jakim czasie upływa przedawnienie. Sądzę, że po miesiącu ewentualne wezwanie można wyrzucic do kosza- przecież po dłuższym czasie nie sposób ustalić, kto pojazdem w tym dniu kierował- w Posce jeszcze nie jest tak, że każdy z nas posiada własny, osobisty samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 mylisz dwie rzeczy 10.06.05, 11:19 kiks4 napisał: > Niedawno dostałem wezwanie do zapłaty mandatu, wsunietego podobno za szybę > mojego samochodu ponad trzy lata temu. W takim razie nie mógł to być mandat lecz wezwanie do zapłacenia kary porządkowej wystawione przez podmiot kontrolujący strefę ograniczonego postoju. > Oczywiście nie mam żadnych szans na odtworzenie z pamięci, kto i czy > rzeczywiście parkował w niedozwolonym miejscu. > > Myslę, że dzieki technice nie będzie problemem wyposażenie strażników i > policjantów w aparaty fotograficzne cyfrowe i dokumentoweanie wykroczenia z > pokazaną data i godziną. W wielu miastach tak jest. Mylisz jednak dwie rzeczy - wykroczenie (i tu rzeczywiście właściwa jest straż albo policja) i nieopłacenie postoju, czym policja i straż w zasadzie się nie zajmują. > Taka fotografia prawie nic nie kosztuje a jest dowodem > bezspornym. Trzeba jednak jasno określić, po jakim czasie upływa przedawnienie. Jest to jasno określone. Przy wykroczeniu - jeden rok. Przy karze administracyjnej - 5 lat (chyba). > Sądzę, że po miesiącu ewentualne wezwanie można wyrzucic do kosza Możesz wyrzucić nawet od razu. Wtedy powinieś jednak dostac drugie - już listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Jeśli to będzie postępowanie w sprawie o wykroczenie, niestawiennictwo kosztuje 250 zł za pierwszym razem i 500 za drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
maly2112 Nierozgarnięci dziennikarze 10.06.05, 11:34 Aż dziw bierze, że tak duża gazeta zatrudnia takich dziennikarzy, którzy najwyraźniej nie mają bladego pojęcia o tym, co piszą i co gorsza nie potrafią zrozumieć wyroku sądu. "Mandat za wycieraczką się nie liczy" Mniej więcej, tylko jak to się ma do wyroku sądu? "mandaty za parkowanie wkładane za wycieraczkę są nieważne" A kto, na litość Boską, wkłada mandaty za wycieraczki? Czy tak rozumieją panowie "dziennikarze" cytowane uzasadnienie sądu? Bo jeśli tak, to pora wrócić do podstawówki. A do rzeczy: nie chodzi o to, że wtykanie wezwania, zawiadomienia (no ale przecież nie mandatu!) jest bezprawne, a jedynie, że nie można go uznać za skutecznie doręczone. Ktoś w tej konkretnej sytuacji pokpił sprawę i nie ma co się tak zachłystywać i cieszyć, że już od dziś można bezkarnie parkować na trawniku. Ktoś pokpił sprawę, bo zamiast wysłać niezwłocznie drugie wezwanie poleconym do domu, wydał od razu tytuł egzekucyjny z pominięciem tej procedury. Ot wszystko, nie ma co się tak podniecać, że rodzi to jakieś skutki dla obowiązującej procedury karania za złe parkowanie. Procedura jest, dział sprawnie, jeśli tylko jej się przestrzega, czego niedopilnowano w opisywanym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: Nierozgarnięci dziennikarze 10.06.05, 12:08 Ano właśnie... Burza w szklance wody jednym słowem. Tyle tylko, że urzędnikom przybędzie jedno pismo więcej do wysłania. Odpowiedz Link Zgłoś
mk1buk Re: Nierozgarnięci dziennikarze 12.06.05, 20:11 Kartka za wycieraczką może pełnić co najwyżej funkcję informacyjną, a procedura egzekucyjna musi rozpocząć się od doręczenia upomnienia na adres domowy- patrz przepisy o egzekucji administracyjnej a potem tytuł wykonawczy i wszczęcie egzekucji - to są elementarne zasady poza tym mandaty wystawia policja straż miejska za wykroczenia dlatego nie należy mylić pojęć Odpowiedz Link Zgłoś
barkub Re: mandat za wycieraczką 10.06.05, 13:00 Ale przyjmijmy,ze twoj woz ukradl zlodziej,zaparkowal w zlym miejscu. Dostal mandat. Zrobiono zdjecie samochodu. Pozniej ty znajdujesz woz, i Ty masz odpowiadac !! A wiec zdjecia niczego nie przesadzaja,trzeba znalezc dokladnie osobe,ktora zle parkuje. A wiec niech straznik tam stoi do znudzenia.Albo niech zrobia monitoring i tyle. barkub@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 znowu :((( 12.06.05, 20:40 barkub napisał: > Ale przyjmijmy,ze twoj woz ukradl zlodziej,zaparkowal w zlym miejscu. Dostal > mandat. Nie dostał. Nie daje się mandatów za wycieraczkę. Tu chodzi o wezwanie do stawiennictwa. > Zrobiono zdjecie samochodu. Pozniej ty znajdujesz woz, i Ty masz > odpowiadac !! Nie ma takiej możliwości. Odpowiada zawsze sprawca wykroczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
hotrod404 zawsze wyrzucam takie mandaty do 10.06.05, 12:14 kosza! nie można karać zaocznie! Odpowiedz Link Zgłoś
adusia75 jaki problem? 10.06.05, 12:25 Jedna z niewielu rzeczy, za ktore lubie wciaz Polske, jest mozliwosc parkowania za darmo w miastach, badz tez za niewielka oplata w samych centrach miast. W Holandii, konkretnie w Amsterdamie, godzina parkowania w poblizu centrum kosztuje 3,70 euro, a znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem! Odpowiedz Link Zgłoś
adusia75 Re: jaki problem? 10.06.05, 12:28 aaa...i mandat za wycieraczka jest wazny,ale zazwyczaj od razu zakladaja klemy Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal chętnie zapłacę ;) 10.06.05, 12:29 Chętnie zapłacę, nawet taki wpakowany za wycieraczkę, ale niech ta kasa pójdzie na budowę parkingów ;) Nasza dyskusja na forum może się ciągnąć w nieskończoność. Mnie założono blokadę i o dyskusji nie było mowy. Hehe, ale nie zapomnę powłóczystego spojrzenia obleśnego policjanta, który pożegnał mnie tymi słowy: Ale droga pani, kiedy spotkamy się następnym razem, proszę się przypomnieć, załatwimy to tak, żeby była pani zadowolona... Brrr! Odpowiedz Link Zgłoś
analityk5 SKOŃCZY SIĘ TYM... 10.06.05, 12:36 że władza wprowdzi jakies kosztowne rozwiazanie (np. aparaty cyfrowe) i parkowanie wzrosnie o cene tych aparatow i kosztow doreczen. A5 Odpowiedz Link Zgłoś
dlugi26 Mandat za wycieraczką się nie liczy 10.06.05, 13:09 w kielcach ten problem rozwiazano w prosty sposob. straz miejska ma aparaty cyfrowe i robi zdjecia zle zaparkowanym samochobom lub tym bez wykupionego biletu za parking. Odpowiedz Link Zgłoś
lolo11 Co za idiotctwo!!!! 10.06.05, 15:06 Bilet za parkowanie jest nie dla kierowcy, lecz dla wlasciciela samochodu. Czy wyobrazacie sobie sobie armie policjantow stojacych przy zle zaparkowanych, a na okolo tlum wlascicieli aut czekajacych az policjanci sobie juz pojda. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Co za idiotctwo!!!! 12.06.05, 20:41 lolo11 napisała: > Bilet za parkowanie jest nie dla kierowcy, lecz dla wlasciciela samochodu. Gdzie tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś