Dodaj do ulubionych

Kolargol w aptece

IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 23.07.02, 11:03
Kolargol pojechal do miasta kupic czapke. Ale, ze nie umial dobrze czytac, to jak zobaczyl napis
"Apteka", to przeczytal "Ap,... Apka...". "To musi byc capka", pomyslal. Wszedl wiec do srodka i poprosil
aptekarza o "capkie". Aptekarz nie doslyszal, wiec zrozumial, ze kolargol wymysla mu od capow i
wezwal policje. I tak kolargol zaoszczedzil na noclegu, bo musial spedzic noc w areszcie. A jak wrocil
do domu bez "capkI", to stara go jeszcze kijem obila...
Jaki z tego moral, dziatki mile?
Ano, ze trzeba sie bardziej niz kolargol przykladac do nauki...
douglasmclloyd
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: Kolargol w aptece 23.07.02, 15:30
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Kolargol pojechal do miasta kupic czapke. Ale, ze nie umial dobrze czytac,
      to
      > jak zobaczyl napis
      > "Apteka", to przeczytal "Ap,... Apka...". "To musi byc capka", pomyslal.
      Wszedl
      > wiec do srodka i poprosil
      > aptekarza o "capkie". Aptekarz nie doslyszal, wiec zrozumial, ze kolargol
      wymys
      > la mu od capow i
      > wezwal policje. I tak kolargol zaoszczedzil na noclegu, bo musial spedzic noc
      w
      > areszcie. A jak wrocil
      > do domu bez "capkI", to stara go jeszcze kijem obila...
      > Jaki z tego moral, dziatki mile?
      > Ano, ze trzeba sie bardziej niz kolargol przykladac do nauki...

      Kagan lekarstwo przestalo dzialac. Czas na kolejna dawke, o ile jeszcze ci
      pomaga.
      • Gość: Kolargol Douglasmcloyd w aptece IP: *.vic.bigpond.net.au 23.07.02, 16:30
        Kolargol napisał:
        Douglas Mc Lloyd pojechal do miasta kupic czapke. Ale, ze nie umial dobrze
        czytac, to jak zobaczyl napis "Apteka", to przeczytal "Ap,... Apka...". "To
        musi byc capka", pomyslal. Wszedl wiec do srodka i poprosil aptekarza o
        "capkie". Aptekarz nie doslyszal, wiec zrozumial, ze Douglas wymysla mu od
        capow i wezwal policje. I tak Douglas zaoszczedzil na noclegu, bo musial
        spedzic noc w areszcie. A jak wrocil do domu bez "capkI", to stara go jeszcze
        kijem obila...
        Jaki z tego moral, dziatki mile?
        Ano, ze trzeba sie bardziej niz Douglas Mc Lloyd przykladac do nauki...
        • Gość: Dr.KrisK Kagan w malignie.. IP: *.eng.fsu.edu 23.07.02, 16:54
          Kagan, chłopie, opanuje się!
          Prosze cię, nie wymyślaj sam dowcipów: o ile to co napisałeś należy uważać za
          dowcip... Gdzie ty byłeś, jak poczucie humoru dawali....
          • Gość: Kagan Re: Kagan w malignie.. IP: *.vic.bigpond.net.au 23.07.02, 16:56
            Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):
            > Kagan, chłopie, opanuje się!
            > Prosze cię, nie wymyślaj sam dowcipów: o ile to co napisałeś należy uważać za
            > dowcip... Gdzie ty byłeś, jak poczucie humoru dawali....
            K: Zazalenia prosze kierowac do Kolargola - "specjalisty" od
            "dowcipow" o Kaganie... ;)
            • jaceq Re: Kagan w malignie.. 23.07.02, 19:53
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > K: Zazalenia prosze kierowac do Kolargola - "specjalisty" od
              > "dowcipow" o Kaganie... ;)

              a ktoś to czyta?
    • Gość: douglasmclloyd Re: Kolargol w aptece IP: *.vic.bigpond.net.au 24.07.02, 16:33
      Kupil sobie gacie...
      • douglasmclloyd Re: Kolargol w aptece 24.07.02, 16:35
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Kupil sobie gacie...

        Kagan, widze, ze nie tylko medykamenty przestaly dzialac, ale i pasy puscily.
        • douglasmacloyd Re: Kolargol w aptece 25.07.02, 09:37
          Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > Kupil sobie gacie...
          >
          Kagan, widze, ze nie tylko medykamenty przestaly dzialac, ale i pasy puscily.
          Dalem znac policji australijskiej, aby sie toba wreszcie zajeli.
    • douglasmacloyd Re: Kolargol w aptece 25.07.02, 09:52
      Gość portalu: douglasmclloyd napisał(a):

      > Kolargol pojechal do miasta kupic czapke. Ale, ze nie umial dobrze czytac, to
      > jak zobaczyl napis
      > "Apteka", to przeczytal "Ap,... Apka...". "To musi byc capka", pomyslal. Wszedl
      > wiec do srodka i poprosil
      > aptekarza o "capkie". Aptekarz nie doslyszal, wiec zrozumial, ze kolargol wymys
      > la mu od capow i
      > wezwal policje. I tak kolargol zaoszczedzil na noclegu, bo musial spedzic noc w
      > areszcie. A jak wrocil
      > do domu bez "capkI", to stara go jeszcze kijem obila...
      > Jaki z tego moral, dziatki mile?
      > Ano, ze trzeba sie bardziej niz kolargol przykladac do nauki...
      > douglasmclloyd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka