basia.basia
15.06.05, 10:41
Wprost z 22 maja - EUORGAN LUDU:
"Z prac Specjalnej Komisji Naukowej:
JUDASZ NIE BYŁ ZDRAJCĄ
Specjalna komisja ds. zbadania działalności Judasza Iszkarioty stwierdza, co
następuje:
W materiałach archiwalnych Sanhedrynu istnieje notatka na temat operacyjnego
rozpracowywania opozycyjnej grupy Apostołowie, mówiąca o pozyskaniu osobowego
źródła informacji.
"Tajne specjalnego znaczenia. Notatka służbowa dotycząca sprawy operacyjnego
opracowania, kryptonim "Apostołowie".
Spośród figurantów z grupy, na czele której stoi Jezus z Nazaretu, udało się
pozyskać do współpracy i zadaniować osobowe źródło informacji. Oświadczył, że
wyda figuranta Jezusa, a następnie ujawnił miejsce jego pobytu. Otrzymał za to
wynagrodzenie 30 srebrników".
Trzeba jednak podkreślić, że - jak wynika z analizy dokumentów - figurant Jezus
domyślał się, jaką rolę odegra TW, oświadczając "Zaprawdę powiadam wam, jeden z
was mnie zdradzi". Mimo to nie usunął z grupy Judasza, co może świadczyć o tym,
że go nie potępiał. Niektórzy członkowie komisji uważają wręcz, że czyn Judasza
był w istocie chwalebny, a on sam poświęcił się dla sprawy.
Warto też pamiętać, że grupa Apostołowie narzucała życie w skrajnym ubóstwie, co
mogło być trudne dla młodego człowieka. Trzeba również podkreślić, że Judasz
tylko raz posunął się do współpracy, i to z legalnymi władzami, jakimi był
Sanhedryn.
A niech ostrzeżeniem dla wszystkich skwapliwie rzucających oskarżenia będzie
fakt popełnienia samobójstwa przez Judasza, który twierdził, że nie był TW, a co
najwyżej szeroko opowiadał członkom Sanhedrynu o działalności Jezusa.
Czy takie mają być skutki bezwzględnej tzw. lustracji i grzebania się w
przeszłości? I kto stoi za oskarżeniami Judasza, który co najwyżej był ofiarą
systemu?"