leszek.sopot
05.07.05, 19:19
Przed otwarciem nowej procedury wyboru szefa IPN pojawila sie "przypadkowo"
informacja o podobno esbeckiej przeszlosci Przewoznika. Autorzy artykulu w
Rzepie Malgorzata Subotic i Andrzej Stankiewicz zdradzili tylko, ze
dysponuja "niedawno odnaleziona" kopia esbeckiego dokumentu, ktory zostal
odnaleziony w ramach projektu realizowanego przez Fundacje Centrum
Dokumentacji Czynu Niepodległościowego wymyslonego przez asystenta posla
Rokity - pana Fijaka.
Najwyrazniej ktos w krakowskim IPN "przypadkiem" odnalazl dokument
i "przypadkiem" przekazal go fundacji a tam zrobiono kopie i "przypadkiem"
wyslano ja do Rzepy, ktora "przypadkiem" postanowila z tego zrobic tekst.
Coz tropienie agentury trwa, niektorym jest to na reke. Czy wielkim grzechem
byloby spytac komu jest na reke i z kim pan Fijak sympatyzuje w IPN?