badziewiak_leon
11.07.05, 09:28
No i nie musieliśmy długo czekać, a wirtual zderza się z realem. Od dwóch
tygodni na giełdzie kandydatów lansowany był WC - Wirtualny Prezio Bis -
człowiek kontynuacji legendy Prezia - gnuśnego cwaniaczka, gładko
przyczesanego i nijakiego aż do bólu. Ilu z nas Polaków znajduje w takim
tworze socjotechniki swoje cechy osobiste? Fura, skóra i komóra - sprawna
kablówka i pełna lodówka - oto hasła, które porywają miliony głosów wyborczych
w tym kraju. I tak oto powinien być kreowany WC, a dołożywszy wrodzoną jego
inteligencję, można było liczyć także na głosy elektoratu wsi Warszawka.
No - ale nadejszła nieszczęsna sobota i wizerunek po raz pierwszy zderzył się
z rzeczywistością. Tu jak oliwa wypłynął ryt Czarzawszczyzny - zamiast
Wirtualnego Prezia Bis zobaczyliśmy Leppera Bis, zaprawionego nieco
nieprzyjemnym wyrazem twarzy i odpychającym głosem Stana Tymińskiego (taka
sama czarna teczka).
Teraz Warszawka ma problem czy odejść w niebyt, czy poierać w czambuł nadętego
palanta.
Zważywszy jednak, że w tym roku gra chyba idzie o życie - prawdopodobnie
wejdzie ten drugi wariant, co skończy się wariantem pierwszym.