Gość: tober
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
06.08.02, 14:37
Zastanawia mnie jak to możliwe, że Pan Tober studiując odwalał ciężką robotę
rzecznika partii politycznej i ma przy tym czas, aby nuczyć się i zdać
arcytrudne egzaminy na aplikację, podczas gdy w wielu przypadkach jest tak,
że ktoś przez pięć lat regularnie wkówa na dziennych stdiach, a potem i na
doktoracie i dostać się nie może.
Czy to normalne (i dopuszczalne )?