Dodaj do ulubionych

Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie)

11.08.02, 03:37
11 lipca ,w Bletchley Park ksiaze Kentu odslonil pomnik ku czci Polakow. Na
ogromnej otwartej ksiedze po polsku i po adgielsku jest napis:
"Tablica ta upamietnia prace Mariana Rejewskiego, Jerzego Rorzyckiego i
Henryka Zygalskiego - matematykow polskiego wywiadu, ktorzy pierwsi zlamali
kod Enigmy. Ich praca ogromnie pomogla kryptologom w Bletchley Park i
przyczynila sie do zwyciestwa aliantow w drugiej wojnie swiatowej".
Nie tak dawno, z okazji filmu o Enigmie , gdy oburzona tlumaczylam kto
naprawde zlamal kod Enigmy uznano mnie niemal, jesli nie za klamczucha to za
fantastke. Teraz zrobie sobie zdjecie pomnika !
Obserwuj wątek
    • Gość: Kraken Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.ipt.aol.com 11.08.02, 04:46
      Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica
      enigmy"wyjasniajaca dosc dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
      matematykow,ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z nieposkromionej
      fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki swojski baron Minnhausen(o czym
      dokladnie pisal Wankowicz w felietonie "Czarus w grobowcu Szujskich")Pozycja
      przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej niezauwazona
      • Gość: Kagan Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.vic.bigpond.net.au 11.08.02, 12:24
        Gość portalu: Kraken napisał(a):

        > Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica
        > enigmy"wyjasniajaca dosc dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
        > matematykow,ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z nieposkromionej
        > fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki swojski baron Minnhausen(o czym
        > dokladnie pisal Wankowicz w felietonie "Czarus w grobowcu Szujskich")Pozycja
        > przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej niezauwazona
        Dla doraznych celow politycznych angoelscy euroentuzjasci ufundowali kolejny
        pomnik...
        A prawda jest taka, ze Polacy kupili pierwsza Enigme od oficera Wermachtu,
        ktory byl antyfaszysta, bo uwazal kaprala Hitlera za parweniusza.
        Francuzi i Anglicy go zlekcewazyli, wiec sprzedal te Enigme Polakom...
        Tak wiec te pierwsza Enigme bylo latwo rozgryzc: byla prosta i w rekach
        polskiego wywiadu. Ale pozniejsze modele wymagaly wybudowania pierwszego
        prawdziwego elektronicznego komputera. Byl on z wiadomych wzgledow supertajny,
        wiec Polakow do niego nie dopuszczano. Podczas II WS skonczyl sie nieodwolalnie
        czas wielkich odkryc i wynalazkow. Teraz Nobla w fizyce czy chemmi zdobywaja
        dyrektorzy wielkich zespolow naukowych. A wynalazki robia tylko ci, co maja
        mnostwo $$$ na kosztowna aparature i na zatrudnienie fachowcow...
        • Gość: caterpillar Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 12:48
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Kraken napisał(a):
          >
          > > Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica
          >
          > > enigmy"wyjasniajaca dosc dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
          > > matematykow,ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z nieposkromionej
          > > fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki swojski baron Minnhausen(o czym
          > > dokladnie pisal Wankowicz w felietonie "Czarus w grobowcu Szujskich")Pozyc
          > ja
          > > przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej niezauwazona
          > Dla doraznych celow politycznych angoelscy euroentuzjasci ufundowali kolejny
          > pomnik...
          > A prawda jest taka, ze Polacy kupili pierwsza Enigme od oficera Wermachtu,
          > ktory byl antyfaszysta, bo uwazal kaprala Hitlera za parweniusza.
          > Francuzi i Anglicy go zlekcewazyli, wiec sprzedal te Enigme Polakom...
          > Tak wiec te pierwsza Enigme bylo latwo rozgryzc: byla prosta i w rekach
          > polskiego wywiadu. Ale pozniejsze modele wymagaly wybudowania pierwszego
          > prawdziwego elektronicznego komputera. Byl on z wiadomych wzgledow
          supertajny,
          > wiec Polakow do niego nie dopuszczano. Podczas II WS skonczyl sie
          nieodwolalnie
          >
          > czas wielkich odkryc i wynalazkow. Teraz Nobla w fizyce czy chemmi zdobywaja
          > dyrektorzy wielkich zespolow naukowych. A wynalazki robia tylko ci, co maja
          > mnostwo $$$ na kosztowna aparature i na zatrudnienie fachowcow...
          |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

          Kagan , znowu sie osmieszasz i prymitywizujesz.

          Przeczytaj sobie pare DOBRYCH
          ksiazek na ten temat. Przeczytaj sobie, jak slynny angielski
          matematyk, cybernetyk i kryptolog - Touring wpadl w podejrzane zwiazki
          z komunistycznym wywiadem, ktory wykorzystal jego sklonnosci
          homoseksualne do wyciagniecia z niego paru newsow na tematy
          zwiazane z dekryptazem.
          Sprawy te sa bardziej zagmatwane niz Ci sie wydaje.
          Temat ten byl i jest przez Anglikow skrzetnie pomijany.
          Doprowadzilo to do usuniecia Touringa z pracy.
          Bo nie chciano wywolywac skandalu.
          Na prawde, zanim zaczniesz stukac w klawisze ,przygotuj sie
          do tego, czlowieku.






          • Gość: caterpillar Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 13:00
            No i troche zyciorysu Turinga:
            ( poprzednio piszac w rutynowym
            "high speed mode" dodalem Turingowi
            "o" w nazwisku ( ach te cholerne palce),
            za co przepraszam - reszta jest prawdziwa,
            wiec nie czyn mi z tego , Kaganie, zarzutow )

            1912 (23 June): Birth, Paddington, London
            1926-31: Sherborne School
            1930: Death of friend Christopher Morcom
            1931-34: Undergraduate at King's College, Cambridge University
            1932-35: Studies quantum mechanics, probability, logic
            1935: Elected fellow of King's College, Cambridge
            1936: The Turing machine: On Computable Numbers... submitted
            1936-38: At Princeton University. Ph.D. Papers in logic, algebra, number theory
            1938-39: Return to Cambridge. Introduced to German Enigma cipher problem
            1939-40 Devises the Bombe, machine for Enigma decryption
            1939-42: Breaking of U-boat Enigma cipher, saving battle of the Atlantic
            1943-45: Chief Anglo-American consultant. Introduced to electronics
            1945: National Physical Laboratory, London
            1946: Computer design, leading the world, formally accepted
            1947-48: Papers on programming, neural nets, and prospects for artificial
            intelligence
            1948: Manchester University
            1949: Work on programming and world's first serious use of a computer
            1950: Philosophical paper on machine intelligence: the Turing Test
            1951: Elected FRS. Paper on non-linear morphogenesis theory
            |||||||||||||||||||||
            1952: Arrested and tried as a homosexual, loss of security clearance
            |||||||||||||||||||||
            1953-54: Unfinished work in biology and physics
            1954 (7 June): Death by cyanide poisoning, Wilmslow, Cheshire.
            • Gość: caterpillar Zycie i smierc A.Turinga IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 13:08
              No i jak sadzisz , Kagan, dlaczego Turing
              odszedl z tego swiata przy pomocy cyjanku potasu
              i to w roku 1954 , w ktorym bylo tyle afer
              szpiegowskich w Wielkiej Brytanii ?
              Masz znowu jakies swoje teorie ?

              Polscy matematycy nigdy nie byli zamieszani
              w takie bagno.

              I MOZE DLATEGO ANGLICY ZROBILI Z NAS
              ZDRAJCOW W FILMIE "ENIGMA" .
              CHCIELI ODWROCIC UWAGE OD PRAWDZIWYCH
              SPRZEDAWCOW INFORMACJI.
              TAK JUZ JEST W TEJ POLITYCE.
              ZAWSZE SMIERDZI.

              • Gość: Kagan Zycie i smierc S. banacha i H. Steinhausa. IP: *.vic.bigpond.net.au 11.08.02, 13:25
                Gość portalu: caterpillar napisał(a):
                > No i jak sadzisz , Kagan, dlaczego Turing
                > odszedl z tego swiata przy pomocy cyjanku potasu
                > i to w roku 1954 , w ktorym bylo tyle afer
                > szpiegowskich w Wielkiej Brytanii ?
                > Masz znowu jakies swoje teorie ?
                K: Wtedy w UK (sladem USA) byla wielka nagonka na homoseksualistow i
                "czerwonych".
                Odmowiono wtedy Chaplinowi tytulu "sir". Turinga zaszczuto, doprowadzono
                do jego samobojstwa. To bardzo ciemny rozdzial w historii UK... :(

                > Polscy matematycy nigdy nie byli zamieszani
                > w takie bagno.
                K: Bo byli NA TO zbyt glupi... Stefan Banach, najwiekszy polski matematyk XX
                wieku, prof. Uniwerytetu Lwowskiego a pozniej, za sowietow, dziekan wydz.
                mat.-fiz. na tymze uniwerku, przez cala okupacje niemiecka karmil wszy. Co
                robil Hugo Steinhaus dokladnie nie wiadomo. Nie mniej dosc podejrzane jest to,
                ze on, zyd (wl. zydochazar) przezyl okupacje w doskonalej formie, a goj Banach
                byl tak wycienczony tym karmieniem wszy,, ze umarl zaraz po odejsciu Niemcow ze
                Lwowa...
                Kagan
                PS: Wszy byly uzywane podczas II WS do produkcji szczepionki na tyfus, jak by
                sie kto pytal, czemu ludziom placono (choc marnie) za karmienie wszy swoja
                wlasna krwia...

                I MOZE DLATEGO ANGLICY ZROBILI Z NAS
                > ZDRAJCOW W FILMIE "ENIGMA" .
                > CHCIELI ODWROCIC UWAGE OD PRAWDZIWYCH
                > SPRZEDAWCOW INFORMACJI.
                > TAK JUZ JEST W TEJ POLITYCE.
                > ZAWSZE SMIERDZI.
                K: Bzdura! Polacy sie w ogole nie liczyli w tej grze!
                Byli mniej niz pionkami! Enigme rozgryzl komputer, a posrednio jego
                tworcy, z Turingiem na czele!
                To, co sie pozniej stalo z Turingiem dowodzi, ze demokracja w UK wtedy tez
                szwankowala... To byly ciemne czasy w calej Europie, nie tylko w jej
                wschodniej czesci... :(
                Kagan
                =====
                • Gość: caterpillar Plucie na innych , tylko to umiesz . To szambo. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 13:28
                  • Gość: Kagan Re: Plucie na innych , tylko to umiesz . To szamb IP: *.vic.bigpond.net.au 11.08.02, 13:36
                    Czyli ze sie potwierdza ma teza, ze Steinhaus dopuscil sie strasznych rzeczy
                    podczas okupacji...
                    Kagan
                • bzyk7 Kto to jest H. Steinhaus? 11.08.02, 18:53

                  > robil Hugo Steinhaus dokladnie nie wiadomo.

                  Kto to jest H. Steinhaus?
                  I co ma do Enigmy?
                  • Gość: Kagan Re: Kto to jest H. Steinhaus? IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 05:08
                    bzyk7 napisała:
                    robil Hugo Steinhaus dokladnie nie wiadomo.
                    Kto to jest H. Steinhaus?
                    I co ma do Enigmy?
                    Nowa encyklopedia powszechna PWN ? Wydawnictwo Naukowe PWN SA
                    1. STEINHAUS HUGO DYONIZY (1887?1972), matematyk; 1920?41
                    prof. uniw. we Lwowie, 1945?61 ? uniw. we Wrocławiu; od
                    1945 czł. PAU, od 1952 ? PAN oraz wielu zagr. towarzystw
                    i akad. nauk; jeden z twórców lwow. szkoły mat.; prace
                    dotyczące szeregów ortogonalnych, analizy funkcjonalnej,
                    teorii prawdopodobieństwa, teorii gier, a zwł. zastosowań
                    matematyki (w biologii, medycynie, elektrotechnice,
                    geologii, statystyce mat. i in.); szczególnie duże
                    zasługi miał Steinhaus w zakresie popularyzacji
                    matematyki (Czym jest, a czym nie jest matematyka 1923,
                    Kalejdoskop matematyczny 1938, Sto zadań 1958, Orzeł czy
                    reszka 1961); założyciel (1929, wraz ze S. Banachem) i
                    red. czasopisma mat. ?Studia Mathematica?; 1953
                    zainicjował wydawanie ?Zastosowań matematyki?, które
                    redagował do 1963; Wspomnienia i zapiski 1992; 1951
                    otrzymał nagrodę państw. I stopnia.
                    2. BANACH STEFAN (1892?1945), matematyk; samouk; od 1924
                    prof. uniw. we Lwowie i czł. PAU; od 1939 czł. Akad. Nauk
                    Ukr.SRR; współzałożyciel czasopisma ?Studia Mathematica?
                    i jeden z inicjatorów ?Monografii Matematycznych?; Banach
                    był jednym z twórców analizy funkcjonalnej; wraz ze swymi
                    uczniami (S. Mazurem, W. Orliczem, J. Schauderem)
                    stworzył szkołę lwow., która wraz ze szkołą warsz.
                    wydźwignęła matematykę pol. na jedno z czołowych miejsc w
                    świecie; autor monografii Théorie des opérations
                    linéaires (1932), pierwszej na świecie książki
                    poświęconej ogólnej teorii przestrzeni liniowo-metrycznych.
                    3. Co mieli wspolnego z Enigma? Otoz Steinhaus byl
                    bliskim kolega po fachu Banacha, ktory z kolei byl
                    zachecany wielokrotnie do wyjazdu na zachod, aby pomoc
                    tam matematykom zajmujacym sie wlasnie rozgryzaniem
                    Enigmy i jej japonskich odpowiednikow. Niestety, Banach
                    sie uparl zostac we Lwowie, gdzie karmil wszy, aby
                    przezyc okupacje niemiecka (za sowietow byl dziekanem na
                    uniwerystecie Lwowskim). A co robil za "Niemca" zyd
                    Steinhaus? Nie wiadomo. Nie mniej przezyl on okupacje w
                    znakomitej formie (umarl dopiero w r. 1972, a byl
                    przeciez starszy o 5 lat od Banacha), a goj Banach umarl
                    z wycienczenia w r. 1945...
                    Stad sie pytam, jakim cudem zyd Steinhaus przezyl w tak
                    dobrej formie okupacje niemiecka, a goj Banach nie?
                    Przeciez w/g propagandy syjonistycznej powinno byc wrecz
                    odwrotnie!
                • Gość: BAP Re: Zycie i smierc S. banacha i H. Steinhausa. IP: 213.33.116.* 13.08.02, 15:06
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  > ... Enigme rozgryzl komputer, a posrednio jego
                  > tworcy...


                  Kagan! Ty po prostu jestes glupi...
                  Pisales gdzies ze pracowales w dziedzinie komputerowej. Musiala byc to
                  chyba portiernia w IBM.
              • Gość: Pulbek Re: Zycie i smierc A.Turinga IP: *.ros.stores.uk.easyeverything.com 11.08.02, 16:06
                Gość portalu: caterpillar napisał(a):

                > No i jak sadzisz , Kagan, dlaczego Turing
                > odszedl z tego swiata przy pomocy cyjanku potasu
                > i to w roku 1954 , w ktorym bylo tyle afer
                > szpiegowskich w Wielkiej Brytanii ?
                > Masz znowu jakies swoje teorie ?
                >

                Obowiazujaca teoria jest taka ze Turing popelnil samobojstwo, poniewaz byl
                zaszczuty z powodu swojego homoseksualizmu. Oskarzono go (jak dzis wiadomo -
                nieslusznie) o molestowanie nieletniego i poddano przymusowej terapii
                hormonalnej, nie mowiac juz o powszechnym potepieniu towarzyskim. Nie wytrzymal
                tego. Kagan z tego co wiem jest zwolennikiem takich rozwiazan...

                A co, Ty caterpillar masz jakies inne teorie?

                Pulbek.
                • Gość: Kagan Re: Zycie i smierc A.Turinga IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 04:56
                  Gość portalu: Pulbek napisał(a):
                  > Gość portalu: caterpillar napisał(a):
                  No i jak sadzisz , Kagan, dlaczego Turing
                  odszedl z tego swiata przy pomocy cyjanku potasu
                  i to w roku 1954 , w ktorym bylo tyle afer
                  szpiegowskich w Wielkiej Brytanii ?
                  Masz znowu jakies swoje teorie ?

                  > Obowiazujaca teoria jest taka ze Turing popelnil
                  samobojstwo, poniewaz byl zaszczuty z powodu swojego
                  homoseksualizmu. Oskarzono go (jak dzis wiadomo -
                  nieslusznie) o molestowanie nieletniego i poddano
                  przymusowej terapii hormonalnej, nie mowiac juz o
                  powszechnym potepieniu towarzyskim. Nie wytrzymal
                  tego. Kagan z tego co wiem jest zwolennikiem takich
                  rozwiazan...
                  K: NIE! Jestem za leczeniem pedalow, ale nie przymusowym!
                  Nie myl koniecznosci izolacji nosnikow AIDSA (HIV) z
                  przymusowym leczeniem wszystkich zboczkow!

                  > A co, Ty caterpillar masz jakies inne teorie?
                  > Pulbek.
                  K: Turing, podobnie jak Wilde, to byly skrajne przypadki,
                  jak homofobia odbiarala rozum. Jak juz pisalem, jestem za
                  leczeniem zboczkow, ale na ich wyrazne zadanie, albo w
                  przypadku, gdy popelniaja zbrodnie typu gwaltow, nie
                  mowiac juz o mordach. Natomiast niszczenie jednostek
                  wybitnych typu Wilde'a czy Turing'a swiadczy o powaznych
                  problemach z tzw. demokracja i prawami czlowieka nawet w
                  tak podobno liberalnej W. Brytanii...
                  Kagan (mlot na pedaly, ale mlot selektywny)...
          • Gość: Kagan Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.vic.bigpond.net.au 11.08.02, 13:13
            Gość portalu: caterpillar napisał(a):

            > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > > Gość portalu: Kraken napisał(a):
            > > Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica
            > > enigmy" wyjasniajaca dosc dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
            > > matematykow, ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z nieposkromionej
            > > fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki swojski baron Minnhausen
            > > (o czym dokladnie pisal Wankowicz w felietonie "Czarus w grobowcu
            > > Szujskich") Pozycja przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej
            > > niezauwazona.
            K: Dla doraznych celow politycznych angielscy euroentuzjasci ufundowali
            kolejny pomnik...
            A prawda jest taka, ze Polacy kupili pierwsza Enigme od oficera Wermachtu,
            ktory byl antyfaszysta, bo uwazal kaprala Hitlera za parweniusza.
            Francuzi i Anglicy go zlekcewazyli, wiec sprzedal te Enigme Polakom...
            Tak wiec te pierwsza Enigme bylo latwo rozgryzc: byla prosta i w rekach
            polskiego wywiadu. Ale pozniejsze modele wymagaly wybudowania pierwszego
            prawdziwego elektronicznego komputera. Byl on z wiadomych wzgledow
            supertajny, wiec Polakow do niego nie dopuszczano. Podczas II WS skonczyl sie
            nieodwolalnie czas wielkich odkryc i wynalazkow. Teraz Nobla w fizyce czy
            chemii zdobywaja dyrektorzy wielkich zespolow naukowych. A wynalazki robia
            tylko ci, co maja mnostwo $$$ na kosztowna aparature i na zatrudnienie
            fachowcow...
            |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

            Kagan , znowu sie osmieszasz i prymitywizujesz.
            Przeczytaj sobie pare DOBRYCH ksiazek na ten temat. Przeczytaj sobie, jak
            slynny angielski matematyk, cybernetyk i kryptolog - Touring wpadl w podejrzane
            zwiazki z komunistycznym wywiadem, ktory wykorzystal jego sklonnosci
            homoseksualne do wyciagniecia z niego paru newsow na tematy zwiazane z
            dekryptazem.
            K: O ty wiedzialem od dawna (np. THE ARROW OF TIME Coveney'a i Highfielda. I
            wyd. w 1991). Homoseksualizm Turinga nie pomniejsza bynajmniej jego
            wczesniejszych zaslug dla nauki i obronnosci Zjednoczonego Krolestwa.
            Ostatecznie Einstein tez byl w zyciu rodzinnym zwykla swinia...
            A Sacharow tez poczatkowo zbudowal atomowke dla wujka Jozka S.

            > Sprawy te sa bardziej zagmatwane niz Ci sie wydaje.
            > Temat ten byl i jest przez Anglikow skrzetnie pomijany.
            > Doprowadzilo to do usuniecia Touringa z pracy.
            > Bo nie chciano wywolywac skandalu.
            > Na prawde, zanim zaczniesz stukac w klawisze, przygotuj sie
            > do tego, czlowieku.
            K: Juz ci pisalem, ze znam te "rewelacje" o Turingu od conajmniej 10 lat!

            • Gość: caterpillar Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 13:23
              Az dziesiec lat znasz te informacje ?
              GRATULUJE , WYGRAL PAN !

              Jezeli juz jednak pomniejszasz lub lekcewazysz
              prace tych trzech polskich matematykow,
              to przynajmniej wyjasnij, dlaczego to robisz ?

              Jestem ciekawy, jakie masz motywy.
              To by mnie uspokoilo, dlaczego Polak(?)
              na ziemi Aborygenow ma takie odczucia.

              • Gość: Kagan Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.vic.bigpond.net.au 11.08.02, 13:35
                Gość portalu: caterpillar napisał(a):

                > Az dziesiec lat znasz te informacje ?
                > GRATULUJE , WYGRAL PAN !
                K: Z wspomnianej ksiazeczki THE ARROW OF TIME (1991).
                Czasem dobrze znac jezyki obce! :)

                > Jezeli juz jednak pomniejszasz lub lekcewazysz
                > prace tych trzech polskich matematykow,
                > to przynajmniej wyjasnij, dlaczego to robisz ?
                > Jestem ciekawy, jakie masz motywy.
                K: Znaj proporcyum, mociumpanie! Nie mozna porownywac wkladu Turinga, ktory
                stworzyl podstawy calej informatyki matematycznej (computer science) z
                przyczynkowym wkladem polskich matematykow! To tak, jakby porownywac Tesle,
                ktory stworzyl naukowa metoda cala teorie elektrotechniki, z de facto oszustem
                Edisonem, ktory zatrudnial caly sztab "murzynow" dokonujacych za niego
                wynalazkow i odkryc metoda prob i bledow. Odrozniajmy fakty od mitow...
                I co powiesz na tajemnice Steinhausa? jak sie on musial wyslugiwac Niemcom,
                aby w tak doskonalej formie przezyc okupacje?

                > To by mnie uspokoilo, dlaczego Polak(?)
                > na ziemi Aborygenow ma takie odczucia.
                K: Patrze po prostu trzezwo. A jesli uwazasz, ze Australia to ziemia
                Abos, to co powiesz na znacznie wiekszy holocaust Indian w Ameryce Pln
                (USA, Kanada) i Lacinskiej (Meksyk czy Peru dawniej, Brazylia nawet
                dzisiaj)?
                Kagan
                • Gość: caterpillar Kaganowi dla otrzezwienia, choc podobno trzezwy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 14:58
                  Piszesz:
                  >>"Czasem dobrze znac jezyki obce! :)

                  Boze kochany, na prawde znasz angielski ?
                  Nigdy bym Cie o to nie posadzal !
                  Jak ty umiesz aluzyjnie zaznaczyc, co umiesz, a czego nie !
                  Podziwiam Cie za to. No i te usmieszki na koncu !
                  Zupelnie jak w kretynskim australijskim sitkomie.
                  Sugerujesz, kiedy klaskac z podziwu nad Kaganem !

                  Piszesz:
                  >>K: Znaj proporcyum, mociumpanie! Nie mozna porownywac wkladu Turinga, ktory
                  >>stworzyl podstawy calej informatyki matematycznej (computer science) z
                  >>przyczynkowym wkladem polskich matematykow! To tak, jakby porownywac Tesle,
                  >>ktory stworzyl naukowa metoda cala teorie elektrotechniki, z de facto
                  oszustem
                  >>Edisonem, ktory zatrudnial caly sztab "murzynow" dokonujacych za niego
                  >>wynalazkow i odkryc metoda prob i bledow. Odrozniajmy fakty od mitow...
                  >>I co powiesz na tajemnice Steinhausa? jak sie on musial wyslugiwac Niemcom,
                  >>aby w tak doskonalej formie przezyc okupacje?

                  Powiedz stary, jak mozna bedac intruzem na ziemi Aborygenow,
                  tak dokladnie znac detale o Steinhausie i to z okresu okupacji?
                  Znasz jakies tajne archiwa gestapo albo UB ?
                  Chyba nie jestes bylym UBekiem ?
                  A moze jestes bylym gestapowcem ?
                  Rzuc wiec te sensacje na stol, albo napisz ksiazke,
                  wreszcie cos zarobisz, nie bedziesz musial zebrac o zasilek
                  socjalny od potomkow angielskich przestepcow !
                  No i wystarczy Ci na dluzej na zaplacenie rachunkow za internet.


                  Piszesz:
                  >>K: Patrze po prostu trzezwo. A jesli uwazasz, ze Australia to ziemia
                  >>Abos, to co powiesz na znacznie wiekszy holocaust Indian w Ameryce Pln
                  >>(USA, Kanada) i Lacinskiej (Meksyk czy Peru dawniej, Brazylia nawet
                  >>dzisiaj)?
                  >>Kagan

                  Chlopie, co sie z Toba na tej emigracji dzieje ?
                  Czy na prawde nie masz co robic ?
                  Snujesz tylko te swoje schizofreniczno-paranoidalne
                  spekulacje i co z tego masz ?
                  Zrob wydruki ze swoich testow popierajacych
                  Anglikow i ich potomkow na ziemi Aborygenow.
                  Moze wreszcie dadza Ci to obywatelstwo,
                  o ktorym tak marzysz.

                  I zostan w tej Australii, byle bys byl dalej
                  od Polski. To nam tu wszystkim ulzy.
                  A Australijczycy beda mieli to, na co
                  na prawde sobie zasluzyli:

                  OBECNOSC KAGANA NA SWOIM TERYTORIUM

                  Pa, stary, - bez odbioru.
                  • Gość: Kagan Re: Kaganowi dla otrzezwienia, choc podobno trzez IP: *.vic.bigpond.net.au 11.08.02, 15:21
                    Gość portalu: caterpillar napisał(a):
                    > Piszesz:
                    > "Czasem dobrze znac jezyki obce! :)
                    >
                    > Boze kochany, na prawde znasz angielski ?
                    > Nigdy bym Cie o to nie posadzal !
                    > Jak ty umiesz aluzyjnie zaznaczyc, co umiesz, a czego nie !
                    > Podziwiam Cie za to. No i te usmieszki na koncu !
                    > Zupelnie jak w kretynskim australijskim sitkomie.
                    > Sugerujesz, kiedy klaskac z podziwu nad Kaganem !
                    K: Staram sie tobie ulatwic zycie, jak moge... ;)
                    Po kapitalistycznemu... A te "usmieszki" to wynalazek amerykanski, jakby sie
                    kto pytal. Australijskich sitkomow z reguly nie ogladam. Zostwiam to
                    mej krolowej... PS: w muzeum stanowym w Melbourne (wielkie i b. nowoczesne)
                    jest cala sala poswiecona sitkomowi "Neighbours" ("Sasiedzi")...
                    Kreca go jakis kilometr ode mnie ;)

                    > Piszesz:
                    K: Znaj proporcyum, mociumpanie! Nie mozna porownywac wkladu Turinga,
                    ktory stworzyl podstawy calej informatyki matematycznej (computer science) z
                    przyczynkowym wkladem polskich matematykow! To tak, jakby porownywac
                    Tesle, ktory stworzyl naukowa metoda cala teorie elektrotechniki, z de facto
                    oszustem Edisonem, ktory zatrudnial caly sztab "murzynow" dokonujacych za niego
                    wynalazkow i odkryc metoda prob i bledow. Odrozniajmy fakty od mitow...
                    I co powiesz na tajemnice Steinhausa? jak sie on musial wyslugiwac Niemcom,
                    aby w tak doskonalej formie przezyc okupacje?

                    > Powiedz stary, jak mozna bedac intruzem na ziemi Aborygenow,
                    > tak dokladnie znac detale o Steinhausie i to z okresu okupacji?
                    K: Ty tez jestes intruzem na ziemii Celtow, ktorzy stworzyli bardzo
                    zaawansowana cywilizacje na terenie Polski, a pozniej zostali z nad Wisly
                    wygnani przez Slowian w latach 1500 do 500 p.n.e. A co do mej wiedzy:
                    1. pracuje na uniwerku jako wykladowca.
                    2. jezdze dosc czesto do Europy.
                    3. utrzymuje kontakty z polskimi uczonymi.
                    4. czytam polskie ksiazki i czasopisma.
                    Starczy?

                    > Znasz jakies tajne archiwa gestapo albo UB ?
                    K: Obecnie juz nie tak bardzo tajne... ;)

                    > Chyba nie jestes bylym UBekiem ?
                    > A moze jestes bylym gestapowcem ?
                    > Rzuc wiec te sensacje na stol, albo napisz ksiazke,
                    > wreszcie cos zarobisz, nie bedziesz musial zebrac o zasilek
                    > socjalny od potomkow angielskich przestepcow !
                    > No i wystarczy Ci na dluzej na zaplacenie rachunkow za internet.
                    K: Nie martw sie o moje rachunki! Na UBowca czy Gestapowca bylem (niestety)
                    za mlody. A ksiazek sensacyjnych nie pisuje...

                    > Piszesz:
                    K: Patrze po prostu trzezwo. A jesli uwazasz, ze Australia to ziemia
                    Abos, to co powiesz na znacznie wiekszy holocaust Indian w Ameryce Pln
                    (USA, Kanada) i Lacinskiej (Meksyk czy Peru dawniej, Brazylia nawet
                    dzisiaj)?
                    > Chlopie, co sie z Toba na tej emigracji dzieje ?
                    > Czy na prawde nie masz co robic ?
                    > Snujesz tylko te swoje schizofreniczno-paranoidalne
                    > spekulacje i co z tego masz ?
                    > Zrob wydruki ze swoich testow popierajacych
                    > Anglikow i ich potomkow na ziemi Aborygenow.
                    > Moze wreszcie dadza Ci to obywatelstwo,
                    > o ktorym tak marzysz.
                    K: Mam je od prawie 20 lat... Odpowiedz mi na pytanie o holokauscie Indian
                    Amerykanskich!

                    I zostan w tej Australii, byle bys byl dalej od Polski. To nam tu wszystkim
                    ulzy. A Australijczycy beda mieli to, na co na prawde sobie zasluzyli:
                    OBECNOSC KAGANA NA SWOIM TERYTORIUM
                    K: Z braku argumentow merytorycznych uciekasz sie do atakow ad personam...
                    Jakie to zalosne... :(

                    > Pa, stary, - bez odbioru.
                    K: Argumentow merytorycznych dawno ci zabraklo... :(
                    • Gość: Caterpillar Re: Kaganowi dla otrzezwienia, choc podobno trzez IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 15:43
                      Kagan, jestes jak naiwna rybka ,lapiesz sie nawet na
                      najgorsze robaki !

                      Cytuje Twoja wypowiedz:
                      >>> K: Nie martw sie o moje rachunki!
                      >>> Na UBowca czy Gestapowca bylem (niestety)
                      >>> za mlody. A ksiazek sensacyjnych nie pisuje...

                      Napisales : "NIESTETY"

                      Nareszcie z Twojej podswiadomosci wylazlo niechcacy
                      to, co bylo dla mnie jasne od poczatku
                      -Twoj charakter.

                      Slowo "NIESTETY" w jezyku polskim oznacza
                      nic innego jak : "chcialbym zeby tak bylo,
                      ale ( nieszczesne niestety ) stalo sie inaczej.

                      Czyli, ze gdybys w tamtych czasach zyl, to bys byl
                      UBekiem lub gestapowcem ? Co za szczerosc !
                      Jeszcze raz Ci gratuluje ! Jestes takze odwazny !

                      Znasz sie nie tylko na sitkomach !

                      Twoje uniwersyteckie wyksztalcenie pozwala
                      przypuszczac, ze wyrazasz sie scisle.
                      No,no jak na naukowca, wcale niezle.
                      A moze to tatus byl UBekiem lub gestapowcem , co ?

                      A W OGOLE NIE LAPIESZ ANI KPINY ANI ZLOSLIWOSCI
                      I Z TEGO TYLKO POWODU NIE POWINIENES SIE WDAWAC
                      W Z GORY PRZEGRANE POLEMIKI. UNIWERSYTET TO NIE
                      WSZYSTKO, TRZEBA MIEC JESZCZE TROCHE POLOTU !

                      Howgh !
                      ( A jak to jest w narzeczu Aborygenow spod Melbourne ? )




                      • Gość: Kagan Re: Kaganowi dla otrzezwienia, choc podobno trzez IP: *.vic.bigpond.net.au 11.08.02, 15:58
                        Gość portalu: Caterpillar napisał(a):
                        > Kagan, jestes jak naiwna rybka ,lapiesz sie nawet na
                        > najgorsze robaki !
                        > Cytuje Twoja wypowiedz:
                        > >>> K: Nie martw sie o moje rachunki!
                        > >>> Na UBowca czy Gestapowca bylem (niestety)
                        > >>> za mlody. A ksiazek sensacyjnych nie pisuje...
                        >
                        > Napisales : "NIESTETY"
                        >
                        > Nareszcie z Twojej podswiadomosci wylazlo niechcacy
                        > to, co bylo dla mnie jasne od poczatku
                        > -Twoj charakter.
                        K: Oj, popluczyno po Freudzie! Czytaj dokladnie!
                        Niestety dla Ciebie, bos tak spragniony sensacji... ;)

                        > Slowo "NIESTETY" w jezyku polskim oznacza
                        > nic innego jak : "chcialbym zeby tak bylo,
                        > ale ( nieszczesne niestety ) stalo sie inaczej.
                        K: Ja je uzylem w sensie "unfortunately"... W domysle "for you"... ;)

                        > Czyli, ze gdybys w tamtych czasach zyl, to bys byl
                        > UBekiem lub gestapowcem ? Co za szczerosc !
                        > Jeszcze raz Ci gratuluje ! Jestes takze odwazny !
                        K: Oczywiscie! Czemu nie? Wolalbym Gestapo, ale w ostatecznosci
                        moglo by byc UB... ;)

                        > Znasz sie nie tylko na sitkomach !
                        > Twoje uniwersyteckie wyksztalcenie pozwala przypuszczac, ze wyrazasz sie
                        scisle.
                        > No,no jak na naukowca, wcale niezle.
                        > A moze to tatus byl UBekiem lub gestapowcem , co ?
                        K: A nawet gdyby byl, to co? Syn SSmana doszedl w USA do
                        wysokich stanowisk, w tym w NATO...
                        > A W OGOLE NIE LAPIESZ ANI KPINY ANI ZLOSLIWOSCI
                        > I Z TEGO TYLKO POWODU NIE POWINIENES SIE WDAWAC
                        > W Z GORY PRZEGRANE POLEMIKI. UNIWERSYTET TO NIE
                        > WSZYSTKO, TRZEBA MIEC JESZCZE TROCHE POLOTU !
                        K: O sobie piszesz? Zabraklo ci argumentow, wiec atakujesz mnie ad personam.
                        Szkoda mi czasu...
                        > Howgh !
                        > ( A jak to jest w narzeczu Aborygenow spod Melbourne ? )
                        K: Podobnie jak w narzeczu Indian wymordowanych na terenie dzisiejszego USA
                        przez przodkow klanu Buszow... :(
                        Kagan
                        PS: Odwiedz stanowy kapitol w St. Paul. Tam wisza obrazy przedtawiajace
                        podpisywanie ukladow z Indianami. Wszystkie te uklady zostaly zlamane, a
                        Indianie podstepinie wymordowani prawie ze do nogi... :)
                        Na terenie hrabstwa Dakota praktycznie nie ma nikogo z plemienia
                        Dakota. Taka to jest prawda o "demokratycznym" i "wolnym" USA... :(
                        Holokaust zydow to prawie zero w prownaniu do holokaustu Indian w USA!
                        • Gość: Kraken Re: Do Kagan i Caterpillar IP: *.ipt.aol.com 11.08.02, 18:33
                          No tak-czysto po "polskiemu"-podyskutowaliscie sobie wacpanowie glownie przy
                          uzyciu wycieczek osobistych,choc temat naprawde nie jest tego wart.
                          Nie ulega watpliwosci,ze jaki-taki wklad polscy matematycy w rozgryzaniu
                          systemu szyfrowania mieli.lecz nie nalezy wyolbrzymac tegoz,a zwlaszcza przy
                          uzyciu doprawdy niewybrednych argumentow.
                          Jesli chodzi o swiadomosc publiczki dotyczacej tegoz faktu-to jest to doprawdy
                          zalosne-Anglicy ukazuja swoich tytanow intelektu,ktorzy rozpracowali "Enigme"-
                          Jankesi dla odmiany pokazuja w swych idiotycznych filmach,jak to ich niezlomni
                          komandosi wydobyli aparat szyfrujacy z niemieckiego U-Bota,choc kazde dziecko
                          wie,ze dowodca trafionego okretu w pierwszej kolejnosci niszczyl szyfry i
                          dziennik okretowy-no,ale w amerykanskich filmach WSZYSTKO jest mozliwe-a prawda
                          jak to zwykle z nia bywa-LEZY PO SRODKU.Bez watpienia zlamanie szyfru mialo
                          spory wklad w wygranie wojny przez aliantow,ale nie odbywalo sie bez
                          niespodzianek-Niemcy totalnie zaskoczyli aliantow swym kontratakiem w
                          Ardenach,a to z tego powodu,ze zachowali "cisze radiowa" i gdyby nie tak
                          prozaiczna przyczyna,jak brak paliwa do czolgow-nie prowadzilibyscie dzis tej
                          dyskusji.CZYZ WARTO WIEC KRUSZYC KOPIE O WKLAD POLAKOW W WYNIK II WOJNY???Byl
                          bez watpienia taki sobie,lecz jak to zwykle bywa Polacy natychmiast
                          wyolbrzymiaja swoj udzial w nim,i mozna odniesc nieomal wrazenie,ze bez udzialu
                          naszych wojakow wojne te wygralylby panstwa "osi".Podobnie jak to wmowiono
                          polskiemu naiwnemu ludkowi,ze bez udzialu Walesy i Wojtyly komuna opanowalaby
                          juz co nalmniej cala Europe-a najsmieszniejsze jest to,ze narodek w to wierzy!!!
                          • Gość: Kagan Re: Do Kagan i Caterpillar IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 04:50
                            Gość portalu: Kraken napisał(a):
                            No tak-czysto po "polskiemu"-podyskutowaliscie sobie
                            wacpanowie glownie przy uzyciu wycieczek osobistych,choc
                            temat naprawde nie jest tego wart.
                            Nie ulega watpliwosci,ze jaki-taki wklad polscy
                            matematycy w rozgryzaniu systemu szyfrowania mieli. Lecz
                            nie nalezy wyolbrzymac tegoz, a zwlaszcza przy uzyciu
                            doprawdy niewybrednych argumentow.
                            Jesli chodzi o swiadomosc publiczki dotyczacej tegoz
                            faktu-to jest to doprawdy zalosne-Anglicy ukazuja swoich
                            tytanow intelektu, ktorzy rozpracowali "Enigme"-
                            Jankesi dla odmiany pokazuja w swych idiotycznych
                            filmach,jak to ich niezlomni komandosi wydobyli aparat
                            szyfrujacy z niemieckiego U-Bota,choc kazde dziecko
                            wie, ze dowodca trafionego okretu w pierwszej kolejnosci
                            niszczyl szyfry i dziennik okretowy-no, ale w
                            amerykanskich filmach WSZYSTKO jest mozliwe-a prawda
                            jak to zwykle z nia bywa-LEZY PO SRODKU. Bez watpienia
                            zlamanie szyfru mialo spory wklad w wygranie wojny przez
                            aliantow, ale nie odbywalo sie bez niespodzianek-Niemcy
                            totalnie zaskoczyli aliantow swym kontratakiem w
                            Ardenach,a to z tego powodu,ze zachowali "cisze radiowa"
                            i gdyby nie tak prozaiczna przyczyna,jak brak paliwa do
                            czolgow-nie prowadzilibyscie dzis tej dyskusji.CZYZ WARTO
                            WIEC KRUSZYC KOPIE O WKLAD POLAKOW W WYNIK II WOJNY???Byl
                            bez watpienia taki sobie,lecz jak to zwykle bywa Polacy
                            natychmiast wyolbrzymiaja swoj udzial w nim,i mozna
                            odniesc nieomal wrazenie,ze bez udzialu naszych wojakow
                            wojne te wygralylby panstwa "osi".Podobnie jak to wmowiono
                            polskiemu naiwnemu ludkowi,ze bez udzialu Walesy i
                            Wojtyly komuna opanowalaby juz co nalmniej cala Europe-a
                            najsmieszniejsze jest to,ze narodek w to wierzy!!!
                            K: Dla mnie to byla zabawa, to podjudzanie naszych
                            "superpatriotow". Jaki byl wklad Polakow w II WS? Sadzac
                            po jej wyniku praktycznie zaden, bo Francja, ktora de
                            facto walczyla PRZECIWKO Aliantom (dywizje francuskich
                            ochotnikow walczace po stronie Hitlera, odmowa floty
                            francuskiej przylaczenia sie do brytyjskiej, co sie
                            skonczylo de facto samozatopieniem jednych z najlepszych
                            wowczas okretow przez Francuzow) zostala uchonorowana
                            wlasna strefa okupacyjna w Niemczech, a Polska zostala
                            zredukjowana w Jalcie do roli wasala Sowietow i stracila
                            nawet tak (wowczas) rdzennie polskie miasta jak Wilno i
                            Lwow, a dostala niejako w zamian bombe z opoznionym
                            zaplonem, czyli tzw. Ziemie Odzyskane, ktorych i tak nie
                            byla w stanie zagospodarowac...
                            Tak wiec Polska byla krajem, ktory najgorzej wyszedl na
                            skutek tej wojny. Tak wiec ta cala mowa o tzw. wkladzie
                            Polakow w zwyciestwo nad III Rzesza jest wrecz smieszny...
                            Pozdr.
                            Kagan
        • gandalph Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) 11.08.02, 20:28
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Kraken napisał(a):
          >
          > > Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica
          >
          > > enigmy"wyjasniajaca dosc dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
          > > matematykow,ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z nieposkromionej
          > > fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki swojski baron Minnhausen(o czym
          > > dokladnie pisal Wankowicz w felietonie "Czarus w grobowcu Szujskich")Pozyc
          > ja
          > > przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej niezauwazona
          > Dla doraznych celow politycznych angoelscy euroentuzjasci ufundowali kolejny
          > pomnik...
          > A prawda jest taka, ze Polacy kupili pierwsza Enigme od oficera Wermachtu,
          > ktory byl antyfaszysta, bo uwazal kaprala Hitlera za parweniusza.
          > Francuzi i Anglicy go zlekcewazyli, wiec sprzedal te Enigme Polakom...
          > Tak wiec te pierwsza Enigme bylo latwo rozgryzc: byla prosta i w rekach
          > polskiego wywiadu. Ale pozniejsze modele wymagaly wybudowania pierwszego
          > prawdziwego elektronicznego komputera. Byl on z wiadomych wzgledow
          supertajny,
          > wiec Polakow do niego nie dopuszczano. Podczas II WS skonczyl sie
          nieodwolalnie
          >
          > czas wielkich odkryc i wynalazkow. Teraz Nobla w fizyce czy chemmi zdobywaja
          > dyrektorzy wielkich zespolow naukowych. A wynalazki robia tylko ci, co maja
          > mnostwo $$$ na kosztowna aparature i na zatrudnienie fachowcow...
          To nie tak. Polacy (a właściwie Francuzi, tylko oddali potem Polakom) kupili
          Enigmę w wersji handlowej, która miała się tak do wojskowej jak nie
          przymierzając ZX Spectrum do PC-a.
          Komputery nie były potrzebne do złamania Enigmy, lecz do odczytywania na
          bieżąco zaszyfrowanych radiogramów. Anglicy dokonali tylko usprawnienia
          wcześniej skonstruowanej jeszcze przed 1939 r. w Polsce "bomby kryptologicznej"
          oraz tzw. płacht Zygalskiego. Ale trzeba rozrózniać dwie rzeczy:
          zrekonstruowanie Enigmy i zasad jej działania (do czego Anglicy, Francuzi i
          inni nie wnieśli nic) od bieżącego jej wykorzystywania do odszyfrowywania
          przechwyconych tekstów. Enigma została zrekonstruowana pod koniec 1932 r., a
          Anglikom i Francuzom pokazano ją dopiero w sierpniu 1939 r. Jedyną istotną
          zasługą Anglików było "złamanie" wersji Enigmy stosowanej przez Kriegsmarine, a
          to dzięki temu, że wydobyli z zatopionego U-Boota książki kodowe.
          A co do owego rzekomego oficera antyfaszysty, to ewidentna bzdura, bo fakt ten
          miał miejsce jeszcze przed dojściem Hitlera do władzy. W styczniu 1933 r. było
          już "po ptokach".
          • Gość: Kagan Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 04:40
            gandalph napisał:
            > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > > Gość portalu: Kraken napisał(a):
            Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa
            Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica enigmy"wyjasniajaca dosc
            dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
            matematykow,ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z
            nieposkromionej fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki
            swojski baron Minnhausen(o czym dokladnie pisal Wankowicz
            w felietonie "Czarus w grobowcu Szujskich")
            Pozycja przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej
            niezauwazona
            K: Dla doraznych celow politycznych angielscy
            euroentuzjasci ufundowali kolejny pomnik...
            A prawda jest taka, ze Polacy kupili pierwsza Enigme od
            oficera Wermachtu, ktory byl antyfaszysta, bo uwazal
            kaprala Hitlera za parweniusza.
            Francuzi i Anglicy go zlekcewazyli, wiec sprzedal te
            Enigme Polakom...
            Tak wiec te pierwsza Enigme bylo latwo rozgryzc: byla
            prosta i w rekach polskiego wywiadu. Ale pozniejsze
            modele wymagaly wybudowania pierwszego prawdziwego
            elektronicznego komputera. Byl on z wiadomych wzgledow
            supertajny, wiec Polakow do niego nie dopuszczano.
            Podczas II WS skonczyl sie zreszta nieodwolalnie czas
            wielkich odkryc i wynalazkow. Teraz Nobla w fizyce czy
            chemii zdobywaja dyrektorzy wielkich zespolow naukowych.
            A wynalazki robia tylko ci, co maja mnostwo $$$ na
            kosztowna aparature i na zatrudnienie fachowcow...

            > To nie tak. Polacy (a właściwie Francuzi, tylko oddali
            potem Polakom) kupili Enigmę w wersji handlowej, która
            miała się tak do wojskowej jak nie przymierzając ZX
            Spectrum do PC-a.
            K: Akurat Niemcy handlowali Enigma... Podobnie jak
            pozniej Amerykanie sprzedawali technologie jadrowa na
            rynku...
            Nie kompromituj sie... :(

            > Komputery nie były potrzebne do złamania Enigmy, lecz
            do odczytywania na bieżąco zaszyfrowanych radiogramów.
            K: Znajac kod jest latwo odszyfrowac wiadomosc. Komputery
            byly potrzebne wlasnie do zalamania kodu, metoda
            (glownie) prob i bledow...

            > Anglicy dokonali tylko usprawnienia wcześniej
            skonstruowanej jeszcze przed 1939 r. w Polsce "bomby
            kryptologicznej" oraz tzw. płacht Zygalskiego. Ale trzeba
            rozrózniać dwie rzeczy: zrekonstruowanie Enigmy i zasad
            jej działania (do czego Anglicy, Francuzi i inni nie
            wnieśli nic) od bieżącego jej wykorzystywania do
            odszyfrowywania przechwyconych tekstów. Enigma została
            zrekonstruowana pod koniec 1932 r., a Anglikom i
            Francuzom pokazano ją dopiero w sierpniu 1939 r. Jedyną
            istotną
            zasługą Anglików było "złamanie" wersji Enigmy stosowanej
            przez Kriegsmarine, a to dzięki temu, że wydobyli z
            zatopionego U-Boota książki kodowe.
            K: Pozniejsza Enigma byla znacznie bardziej zlozona niz
            te przedwojenne. Kody byly ciagle zmieniane, stad
            potrzebny byl do ich rozszyfrowania komputer, bo ludzie
            po prostu liczyli za wolno i ze zbyt duzymi bledami...

            > A co do owego rzekomego oficera antyfaszysty, to
            ewidentna bzdura, bo fakt ten miał miejsce jeszcze przed
            dojściem Hitlera do władzy. W styczniu 1933 r. było
            już "po ptokach".
            K: Cos ci sie daty pomylily...:(
            • gandalph Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) 12.08.02, 15:04
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > gandalph napisał:
              > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              > > > Gość portalu: Kraken napisał(a):
              > Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa
              > Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica enigmy"wyjasniajaca dosc
              > dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
              > matematykow,ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z
              > nieposkromionej fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki
              > swojski baron Minnhausen(o czym dokladnie pisal Wankowicz
              > w felietonie "Czarus w grobowcu Szujskich")
              > Pozycja przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej
              > niezauwazona
              > K: Dla doraznych celow politycznych angielscy
              > euroentuzjasci ufundowali kolejny pomnik...
              > A prawda jest taka, ze Polacy kupili pierwsza Enigme od
              > oficera Wermachtu, ktory byl antyfaszysta, bo uwazal
              > kaprala Hitlera za parweniusza.
              > Francuzi i Anglicy go zlekcewazyli, wiec sprzedal te
              > Enigme Polakom...
              > Tak wiec te pierwsza Enigme bylo latwo rozgryzc: byla
              > prosta i w rekach polskiego wywiadu. Ale pozniejsze
              > modele wymagaly wybudowania pierwszego prawdziwego
              > elektronicznego komputera. Byl on z wiadomych wzgledow
              > supertajny, wiec Polakow do niego nie dopuszczano.
              > Podczas II WS skonczyl sie zreszta nieodwolalnie czas
              > wielkich odkryc i wynalazkow. Teraz Nobla w fizyce czy
              > chemii zdobywaja dyrektorzy wielkich zespolow naukowych.
              > A wynalazki robia tylko ci, co maja mnostwo $$$ na
              > kosztowna aparature i na zatrudnienie fachowcow...
              >
              > > To nie tak. Polacy (a właściwie Francuzi, tylko oddali
              > potem Polakom) kupili Enigmę w wersji handlowej, która
              > miała się tak do wojskowej jak nie przymierzając ZX
              > Spectrum do PC-a.
              > K: Akurat Niemcy handlowali Enigma... Podobnie jak
              > pozniej Amerykanie sprzedawali technologie jadrowa na
              > rynku...
              > Nie kompromituj sie... :(
              >
              > > Komputery nie były potrzebne do złamania Enigmy, lecz
              > do odczytywania na bieżąco zaszyfrowanych radiogramów.
              > K: Znajac kod jest latwo odszyfrowac wiadomosc. Komputery
              > byly potrzebne wlasnie do zalamania kodu, metoda
              > (glownie) prob i bledow...
              >
              > > Anglicy dokonali tylko usprawnienia wcześniej
              > skonstruowanej jeszcze przed 1939 r. w Polsce "bomby
              > kryptologicznej" oraz tzw. płacht Zygalskiego. Ale trzeba
              > rozrózniać dwie rzeczy: zrekonstruowanie Enigmy i zasad
              > jej działania (do czego Anglicy, Francuzi i inni nie
              > wnieśli nic) od bieżącego jej wykorzystywania do
              > odszyfrowywania przechwyconych tekstów. Enigma została
              > zrekonstruowana pod koniec 1932 r., a Anglikom i
              > Francuzom pokazano ją dopiero w sierpniu 1939 r. Jedyną
              > istotną
              > zasługą Anglików było "złamanie" wersji Enigmy stosowanej
              > przez Kriegsmarine, a to dzięki temu, że wydobyli z
              > zatopionego U-Boota książki kodowe.
              > K: Pozniejsza Enigma byla znacznie bardziej zlozona niz
              > te przedwojenne. Kody byly ciagle zmieniane, stad
              > potrzebny byl do ich rozszyfrowania komputer, bo ludzie
              > po prostu liczyli za wolno i ze zbyt duzymi bledami...
              >
              > > A co do owego rzekomego oficera antyfaszysty, to
              > ewidentna bzdura, bo fakt ten miał miejsce jeszcze przed
              > dojściem Hitlera do władzy. W styczniu 1933 r. było
              > już "po ptokach".
              > K: Cos ci sie daty pomylily...:(
              Historię sprawy Enigmy znam w miarę dokładnie. Jej pierwsza wersja była
              przeznaczona do szyfrowania korespondencji handlowej i można było ją w miarę
              łatwo kupić. Taki właśnie egzemplarz Enigmy Francuzi dostali od swojego agenta
              Asche na początku lat 30-ych. Ponieważ im samym wydała się mało interesująca,
              przekazali ją polskiemu Biuru Szyfrów, co wywołało duże zainteresowanie, jako
              że prace nad Enigmą już trwały. Od wersji wojskowej "handlową" Enigmę rózniło
              to, że nie miała tzw. łącznicy wtykowej i w tym tkwił problem. Ale i z tym
              polscy kryptolodzy poradzili sobie. Polski sobowtór Enigmy zaczął działać pod
              koniec 1932 r., a więc przed Hitlerem. Do zrekonstruowania Enigmy żadne
              komputery nie były potrzebne. Problem twkił w tym, że przed odczytaniem
              zaszyfrowanej wiadomości trzeba było odtworzyć ustawienia łącznicy wtykowej
              oraz tzw. klucz indywidualny. Przez całe lata 30-te załatwiano ten problem za
              pomocą "płacht Zygalskiego" oraz "bomby kryptologicznej" czyli 4 Enigm
              sprzęzonych ze sobą. Dopiero podczas wojny, gdy liczba przechwyconych
              szyfrogramów rosła lawinowo, a klucze były zmieniane przed nadaniem każdej
              depeszy, Anglicy wprowadzili szereg usprawnień technicznych, z których wywodzi
              się pierwszy komputer ENIAC.
              Osobną sprawą była wersja Enigmy stosowana przez Kriegsmarine, którą polscy
              kryptolodzy sobie "odpuścili" jako że dla Polski to nie miało większego
              znaczenia (co nie znaczy, że nie byliby w stanie sobie z tym poradzić;
              problemem były "moce przerobowe"), natomiast było kluczową sprawą dla Anglików.
              Ta wersja była bardziej skomplikowana, ponieważ miała więcej wałków
              szyfrujących, poza tym teksty przed zaszyfrowaniem były kodowane. Dopiero
              wydobycie U-Boota i książki kodów pozwoliło ANglikom na uporanie się z tym
              problemem, co nastąpiło w 1942 r., pod koniec.
            • gandalph Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) 12.08.02, 15:10
              A propos ENIACa, patrz np.:
              ei.cs.vt.edu/~history/ENIAC.Richey.HTML
              wg autorów, ENIAC został ukończony jesienią 1945 r. Z Enigmą miał tyle
              wspólnego, że rodowód sięgał czasów wojny i prac związanych z dekryptażem.
      • gandalph Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) 11.08.02, 20:19
        Gość portalu: Kraken napisał(a):

        > Ukazala sie swego czasu ksiazka autorstwa Strumph-Wojtkiewicza-"tajemnica
        > enigmy"wyjasniajaca dosc dokladnie kulisy zlamania kodu przez poznanskich
        > matematykow,ale ze autor jeszcze przed wojna znany byl z nieposkromionej
        > fantazji i zdolnosci do konfabulacji-taki swojski baron Minnhausen(o czym
        > dokladnie pisal Wankowicz w felietonie "Czarus w grobowcu Szujskich")Pozycja
        > przeszla na polskim rynku wydawniczym raczej niezauwazona
        Od książki Strumph-Wojtkiewicza (słabej zresztą) znacznie lepszą jest
        Kozaczuka "Tajemnica Enigmy". Strumph-Wojtkiewicz skupił się na wątku
        sensacyjnym (ale chyba niewiele więcej wiedział na ten temat). Kozaczuk opisuje
        dość szczegółowo sprawę również od strony matematycznej.
    • Gość: U Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.gis.net 12.08.02, 04:06
      Gdybym byl czlonkiem jednej z rodzin tych 3ch
      matematykow,pojechal bym do Albionu i zrobil kupe pod tym
      pomnikiem.Papier po wytarciu d.... wyslal bym starej
      kwoce z palacu Buckingham i jej Phillipowi.
      • Gość: Kagan Re: Matematycy z Enigmy docenieni (nareszczie) IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 04:32
        Gość portalu: U napisał(a):

        > Gdybym byl czlonkiem jednej z rodzin tych 3ch
        > matematykow,pojechal bym do Albionu i zrobil kupe pod tym
        > pomnikiem.Papier po wytarciu d.... wyslal bym starej
        > kwoce z palacu Buckingham i jej Phillipowi.
        Odwal sie od Krolowej Wielkiej Brytanii, Australii,
        Kanady, Nowej Zelandii i szeregu mniejszych panstw! jak
        ci sie w Europie nie podoba, to wynocha do Izraela!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka