galba 22.07.05, 07:59 Długo to trwało ale w końcu sprawiedliwość zatriumfowała. G. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
silikoplast Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 07:59 zabiła, nie zabiła - to trzeba udowodnić, wiadomo, że poszkodowana będzie szukała winnej, ale zapach i nic więcej nie powinien decydować o winie, nie chciałbym być w jej skórze jeżeli tego nie zrobiła, za niewinność 25 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
galba "Nic więcej"?! 22.07.05, 08:09 A co z ZEZNANIAMI NIEDOSZŁEJ OFIARY, motywem, fatalną kartoteką skazanej? G. Odpowiedz Link Zgłoś
antyklerykal CZY OBY NA PEWNO WINNA? 22.07.05, 08:29 Miałem jakies onieodparte wrażenie, że jej wina nie jest bezsprzeczna... Co jeśli nie zrobiła tego? app.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
max57 Re: CZY OBY NA PEWNO WINNA? 22.07.05, 08:36 Ustawodawca mówi,że jeśli pojawiają się okoliczności nie dające się wyjaśnić to należy je rozpatrzyć na korzyść oskarżonego.Czy zeznanie po ośmiu latach-właściwie uzupełniające-może być wiarygodne ? Odpowiedz Link Zgłoś
galba Re: CZY OBY NA PEWNO WINNA? 22.07.05, 08:51 > Czy zeznanie po ośmiu > latach-właściwie uzupełniające-może być wiarygodne ? To zeznanie było niezmienne przez 8 lat... G. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: CZY OBY NA PEWNO WINNA? 22.07.05, 14:39 galba napisał: > > Czy zeznanie po ośmiu > > latach-właściwie uzupełniające-może być wiarygodne ? > > To zeznanie było niezmienne przez 8 lat... I niezmienna była jego mizerna wiarygodność. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: CZY OBY NA PEWNO WINNA? 22.07.05, 18:07 mn7 napisała: > I niezmienna była jego mizerna wiarygodność. ************************************* Nie interesowałem sie sprawą, ale to co przedstawiła w powyższym artykule GW nie przemawia za skazaniem. Nie przemawia również za uniewinnieniem. I w takim wypadku trzeba powołać się na kanon prawa, ze wątpliwości świadczą na korzyść oskarżonego. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: CZY OBY NA PEWNO WINNA? 22.07.05, 18:30 maruda.r napisał: > mn7 napisała: > > > I niezmienna była jego mizerna wiarygodność. > > ************************************* > > Nie interesowałem sie sprawą, ale to co przedstawiła w powyższym artykule GW ni > e > przemawia za skazaniem. Nie przemawia również za uniewinnieniem. I w takim > wypadku trzeba powołać się na kanon prawa, ze wątpliwości świadczą na korzyść > oskarżonego. > Ściślej rzecz biorąc - in dubio pro reo. Sąd już dwa razy powołał się na tę zasadę i powołałby się trzeci raz, gdyby ławnicy nie przegłosowali zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
warka_strong Re: Czy oby na pewno była winna? 21.04.06, 18:57 Nie jestem przekonany, czy zasada mówiąca o nie rozstrzyganiu wątpliwości na niekorzyść oskarżonego jest równoważna temu, iż świadczą one na jego korzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
waldixs22 Re: "Nic więcej"?! 22.07.05, 18:17 no niezłe "halo" technik-ćwok z kryminalistyki przypomniał sobie PO OŚMIU LATACH , że zbierał ślady w butiku Ultimo, przypomniał sobie, że zapach Beaty K. znalazł na wierzchu, a nie we wnętrzu kasetki, z której tamtej nocy zginęło kilka tysięcy złotych. Odpadła wersja przeniesienia zapachu poprzez pieniądze... co to k...a za kabaret???? znaczy się że po wykonaniu badań ten sam ćwok nie zrobił raportu z prób zapachowych???? i tak wogóle to osiem lat temu nie kwapił się aby poinformować o tym sąd??? czy też sam sąd nie wnikał w ocenę "biegłego" Mam prośbę Galbo..streść mi proszę "fatalną kartotekę skazanej"?? ja nie mam jedno znacznej opini co do ewentualnej winy.. jednak hipotez można by snuć wiele.. pozwolę sobie tekstu pani Wandy 43.. Twoje wypowiedzi potwierdzają,ze nie wolno dawac malpie brzytwy,bo albo sama sie pokaleczy,albo komus krzywde zrobi. 1/Jazwinska byla ranna i po kilkudniowej nieprzytomnosci przesluchiwana.Wine Beaty mogli zasugerowac policjanci przesluchujacy ją tuz po odzyskaniu swiadomosci.Ona moze byc przekonana,ze Beatę widziala,ale wcale nie musi to byc prawdą. 2/zeznania takie a nie inne wymusili na chlopaku policjanci.Zeznal tak w sądzie.Wymuszanie zeznan,to nic nowego,biciem albo szantazem. 3/Motywu nie ma zadnego 4/Zapach nie jest dowodem.Beata tam pracowala,wiec zapach mial prawo byc. Proces jest poszlakowy.Pani sedzia powiedziala,ze jej sie wydaje ze..... Otoz sedzi nie moze sie wydawac,sedzia musi miec pewnosc.Jezeli pewnosci nie ma,nie wolno skazywac.Jest zasada domniemania niewinnosci i interpretowanie wszelkich niejasnosci na korzysc obwinianego.Dlatego ten wyrok,to hanba i skandal. Dlaczego taki wyrok?To proste.Po apelacji sprawa wroci do ponownego rozpatrzenia i Beata zostanie zwolniona,a w konsekwencji uniewinniona.Tyle,ze to potrwa jeszcze wiele lat.Bo panstwo za dwa zmarnowane lata w wiezieniu,za krzywdy i upokorzenia oraz stracone zdrowie musialoby zaplacic jej ogromne odszkodowanie.A kasa pusta,bo odszkodowan wyplaca sie bardzo duzo i to coraz wyzszych.I bardzo dobrze.Szkoda,ze nie ma roszczen zwrotnych w stosunku do winnych zaniedban i bezzasadnych oskarzen. Pani Wando wspaniała trzeżwa ocena..dziękuje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 mogę prosić jaśniej? 22.07.05, 19:08 waldixs22 napisał: > Proces jest poszlakowy.Pani sedzia powiedziala,ze jej sie wydaje ze..... > Otoz sedzi nie moze sie wydawac,sedzia musi miec pewnosc.Jezeli pewnosci nie > ma,nie wolno skazywac. Ciekaw jestem, co ty byś powiedział na jej miejscu w wypadku przegłosowania przez ławników? > Dlaczego taki wyrok?To proste.Po apelacji sprawa wroci do ponownego rozpatrzenia > i Beata zostanie zwolniona,a w konsekwencji uniewinniona.Tyle,ze to potrwa > jeszcze wiele lat.Bo panstwo za dwa zmarnowane lata w wiezieniu,za krzywdy i > upokorzenia oraz stracone zdrowie musialoby zaplacic jej ogromne odszkodowanie. A wtedy już nie będzie musieć? Czy mogę prosić jaśniej? Coś się stanie takiego, że odpowiedzialność zniknie? Odpowiedz Link Zgłoś
silikoplast Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:01 jaka sprawiedliwość - raczej oczekiwania tłumu, ja bym jej nie skazał, bo nie można jej tego na 100% udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
borrus Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:35 silikoplast napisał: > jaka sprawiedliwość - raczej oczekiwania tłumu, ja bym jej nie skazał, bo nie > można jej tego na 100% udowodnić. Boję się takich słów jak Twoje. Bo to by oznaczało zielone światło dla najgorszych morderców ktorzy mordują całą rodzinę, nawet malutkie dzieciaki- (na wszelki wypadek), aby nie było bezpośrednich świadkow mordu. I co? nikt nigdy nie udowodni im morderstwa a dowody poszlakowe - zeznania świadków że widzieli obok posesji z zakrwawionymi rękami- są niewiarygodne bo latarnia krzywo świeciła, przedmioty pochodzące z napadu mogli przecież kupić na bazarze itp. Nie bądż tak pewien swoich racji kolego, bo żciągniesz sobie na głowę krew niewinnych ofiar... Odpowiedz Link Zgłoś
silikoplast Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:27 ale tą sprawą akurat się dosyć szczegółowo interesowałem i dlatego uważam, że zebrane dowody to za mało, postaw się w jej sytuacji, była szefowa oskarża cię o mord, ona nawet nie ma jak się bronić a jedyny dowód to zapach, co przy jakości pracy naszej policji, to żaden dowód. ja bym tak pochponie nie wyciągał wniosków. mimo wszystko, wypuściłbym ją. Odpowiedz Link Zgłoś
teo331 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:20 Dobrze, że nie ma u nas kary smierci, bo okaże się w natępnym procesie, że znowu będzie niewinna!! Chyba coś z tymi sądami w Polsce jest nie tak- tak skrajnie różne wyroki!! Ciekawe, czy pojawiły się tak niezbite dowody, czy to tylko indywidualna interpretacja sądu? Odpowiedz Link Zgłoś
max57 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:30 Podwójne uniewinnienie,teraz skazanie przy jednym głosie sprzeciwu sędziego przewodniczącego.Ta sprawa na pewno przejdzie do historii;ciekawe,czy sędziowie głosujący byli sędziami zawodowymi ? Po ośmiu latach świadek sobie przypomina ?! Masa wątpliwości,szalony stres po obu stronach,współczuję wszystkim uczestnikom tego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
galba Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:53 max57 napisał: > Po ośmiu latach świadek sobie przypomina ? Co sobie przypomina? Przecież żona zamorodowanego przez skazaną we wszystkich procesach zeznawała TO SAMO. G. Odpowiedz Link Zgłoś
max433 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:17 jak to co? przecież technik policyjny dopiero w trzecim procesie PRZYPOMNIAŁ sobie, skąd pobrał zapach. i to ma być wiarygodny dowód?skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
galba Niedobrze mi się robi... 22.07.05, 09:43 Gdy czytam wypowiedzi takich wielbicieli morderców. Ciekawe czy gdyby zamordowano kogoś bliskiego tobie czy również byłbys taki współczujący dla bandyty? G. Odpowiedz Link Zgłoś
beny51 szybki jestes 22.07.05, 09:59 > Gdy czytam wypowiedzi takich wielbicieli morderców. Ciekawe czy gdyby > zamordowano kogoś bliskiego tobie czy również byłbys taki współczujący dla > bandyty? Odwrocmy twoje pytanie. Ciekawe czy gdyby zamordowano kogoś i oskarzonym bylaby osoba bliska tobie czy również byłbys taki szybki w szafowaniu wyroku - bazujac tylko na tym co wiemy z prasy? Odpowiedz Link Zgłoś
kerebron Re: Niedobrze mi się robi... 22.07.05, 10:15 A mnie niedobrze się robi, gdy czytam taką agresywna demagogię, jak twoja wypowiedź. Nie zauważyłem tu żadnych "wielbicieli morderców", ludzie po prostu zastanawiają się, czy skazana była faktycznie morderczynią. Zwłaszcza uwaga maxa była bardzo na miejscu. Jak to możliwe, że policjant, który zabezpieczał ślad zapachu, na dwu poprzednich procesach zgadzał się, że zrobił to we wnętrzu kasetki, a teraz - po ośmiu latach! - nagle przypomniał sobie, że na zewnątrz? To MUSI budzić wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Niedobrze mi się robi... 22.07.05, 13:27 wypowiadasz sie jak typowy polak-katolik,ktory za nic ma nauki wlasnego kosciola.Jak Piłat,ktory skazał, aby przypodobac sie motlochowi. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Niedobrze mi się robi kiedy tragedie wykorzystuje 22.07.05, 13:33 ... sie do dokopania odwiecznym wrogom. Co ma do tego kosciol, katolik, Pilat??? Naprawde Wandziu masz tak bardzo ograniczony mozg, ze nie potrafisz o niczym innym??? wanda43 napisała: > wypowiadasz sie jak typowy polak-katolik,ktory za nic ma nauki wlasnego > kosciola.Jak Piłat,ktory skazał, aby przypodobac sie motlochowi. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.szfajcner Re: Niedobrze mi się robi kiedy tragedie wykorzys 21.04.06, 19:23 asienka32 napisała: > Co ma do tego kosciol, katolik, Pilat??? > Naprawde Wandziu masz tak bardzo ograniczony mozg, ze nie potrafisz o niczym > innym??? Glupia jestes asienko32. Wanda nie napisala ze on jest Polak - katolik, tylko ze tak sie zachowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Niedobrze mi się robi... 22.07.05, 14:37 galba napisał: > Gdy czytam wypowiedzi takich wielbicieli morderców. Czy ktoś, kto zwraca uwagę na rzeczy elementarne, na przykład na wymóg pewności co do czyjegoś sprawstwa, to jest on od razu "wielbicielem morderców"??? A może ktoś, kto używa takich arumentów jest po prostu pospolitym prostakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.szfajcner Wilebiciele prawa nie sa wielbicielami mordercow 21.04.06, 19:21 pajacyku. Odpowiedz Link Zgłoś
kroczak Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 20:55 Wyrok ten wydany jest pod zapotrzebowanie PISU.to widac wyraznie.Kazdego kto byl w sklepie mozna posadzic bo cos tam dotykal i zostawil swoj zapach,To tylko w Polsce jest taka sprawiedliwosc,sedzina dobra jest ale na byle czasy daj czlowieka a paragraf sie znajdzie skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
lindow1 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 14:39 Jest swobodna ocena dowodów, czyli to drugie, o czym mówisz. Odpowiedz Link Zgłoś
trak711 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:34 Poprawcie mnie jeśli się mylę: Ktoś wkroczył do butiku strzelił kilka razy. Gdyby coś ukradł, zrobił cokolwiek co naprowadziłoby na inne tropy. Ale nie Ta osoba strzelała żeby zabić i wyszła. Jedna z ofiar przeżyła. Opisała kim jest zabójczyni. Zabójczyni została zatrzymana. Nie ma niepodważalnych dowodów winy zabójczyni. Ona się nie przyznaje, ale świadczy przeciwko niej historia kilku dni przed morderstwem. Nie zazdroszczę tej sędzi, która prowadziła sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
trak711 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:48 Jeszzce jedno: Jeśli sędzia nie ma 100 procentowego poparcia w dowodach to opiera swój wyrok wyłącznie na logice. Logika podpowiada, że musiał być inny powód niż rabunek. Jest tylko jedna osoba podejrzana, która mogła mieć inny niż rabunkowy motyw. Ta osoba twirdzi, że nie zabiła Dalszy ciąg wydażeń mioże się odwoływać tylko do tego, że ta osoba wykaże, że nie miała dostępu do broni, z której zastrzelono właścicieli ULTIMO. Odpowiedz Link Zgłoś
galba Są inne dowody: 22.07.05, 08:54 1. zaznanie osoby, która widziała morderstwo (żona zamorodowanego) 2. ślady pozostawione przez morderczynię (zapach) G. > Jeszzce jedno: > > Jeśli sędzia nie ma 100 procentowego poparcia w dowodach to opiera swój wyrok > wyłącznie na logice. > > Logika podpowiada, że musiał być inny powód niż rabunek. > > Jest tylko jedna osoba podejrzana, która mogła mieć inny niż rabunkowy motyw. > > Ta osoba twirdzi, że nie zabiła > > Dalszy ciąg wydażeń mioże się odwoływać tylko do tego, że ta osoba wykaże, że > nie miała dostępu do broni, z której zastrzelono właścicieli ULTIMO. Odpowiedz Link Zgłoś
peaka Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:21 > Jest tylko jedna osoba podejrzana, która mogła mieć inny niż rabunkowy motyw. Jedna osoba podejrzana NIE oznacza jednej osoby wogóle, a kierując się tą samą [mam nadzieję] logiką co sąd, mogę sobie wyobrazić inny scenariusz, w którym Beata K. jest niewinna. ps. Jak można wykazać, że się czegoś NIE MA lub nie miało? Podaj dowolny przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
lindow1 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 15:03 Nie ma dowodu na nie istnienie dowodu. Odpowiedz Link Zgłoś
peaka Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 15:39 No to jak można udowodnić, że się NIE miało dostępu do broni [tej konkretnej lub nawet wogóle] o czym wspomniał(a) galba? Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 10:37 Kompletna bzdura!!To nie oskarzony , to oskarzyciel ma przedlozyc sadowi dowody winy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trak711 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 08:56 Tak apropos tej sprawy to adwokat może się czuć osobą negatywnie postrzeganą. Wszystko świadczy przeciwko klientowi, ale można obronić klienta bo nie ma dostatecznej ilości dowodów, żeby go skazać. Odpowiedz Link Zgłoś
trak711 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:11 Jeszcze tylko napiszę, że tak zwane nowoczesne metody badań kryminalnych są na tyle zaawansowane, że mogą posłużyć do przestępczego procederu. Mogą pomóc skazać tyrudnych do odkrycia przestępców, ale równie dobrze mogą psłużyć do skazania kogoś niewinnego. Istotą tych technik jest potwierdzenie ich słuszności przez specjalistów. Cała technologia wspierająca wypowiedź eksperta jest niczym więcej jak przedłużonym ramieniem tego eksperta. Ekspert ocenia, czy mamy do czynienia w molestowaniem w miejcu pracy, czy dokonany dostał gwałt w rodzinie, czy ............... Odpowiedz Link Zgłoś
halina53 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:07 Sprawa jest poszlakowa, wyrok drakoński.Wszelkie wątplowości powinny być rozstrzygane na korzyść oskarżonego.Momo braku prawomocnego orzeczenia oskarżona trafi znowu do więzienia (spędziła w w nim już ok. 2 lat).Przenia się możliwości psychiatrii i psychologii (diagnoza psychologiczna, bądż psychiatryczna nigdy nie jest zbyt precyzyjna, charakteryzuje je duży subiektywizm)Sąd Apelacyjny po prostu wymusił wyrok na Sądzie Okręgowym: można w niekończoność cofać pod byle pretekstem sprawę od ponownego rozpatrzenia, aż uzyska się odpowiedni wyrok.Bak jest formalnej teorii dowodu tak jak np. w USA, dowody podlegają swobodnej ocenie sądu.Mam jedno pytanie ; ile lat może trwać proce karny, czy wielokrotne cofanie sprawy do ponownego rozpatrzenia nie ogranicza niezawisłość sadów w pierwszej instancji. Odpowiedz Link Zgłoś
trak711 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:16 Czy jest tu ktoś, kto zna Beatę i może coś o napisać o jej historii Odpowiedz Link Zgłoś
galba Jakie watpliwości? 22.07.05, 09:45 1. Zeznanie osoby do której strzelała 2. Zeznanie narzeczonego morderczyni 3. Motyw 4. Fatalna opinia jaką cieszyła się skazana 5. Dowód w postaci zapachu O jakich wątpliowściach może być mowa? G. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Jest ich wiele 22.07.05, 09:57 Dowódem w jakimkolwiek postępowaniu jest taki wynik wnioskowania logicznego, który da się sfalsyfikować w oparciu o różne źródła nie związane z sobą dlatego 1. zeznanie ofiary nie jest dowodem, bo była w szoku pourazowym długo nieprzytomna i nie mozna mieć pewności czy w ogóle pamięta to zdarzenie i czy nie zasugerowano jej tego po wybudzeniu z komy 2. zeznanie byłego było wymuszone szantażem przez policję i zeznanie to odwołał przed sądem ergo też nie jest juz dowodem ponieważ to juz były więc nie ma interesu by byłą bronic 3. motywu właśnie brak, bo ten sugerowany przez sąd (sama sędzina o zgrozo powiedziała że jej się wydaje!!!! i to w sprawie o zabójstwo!!) od zwolnienia do zabójstwa minęło kilka dni, w tak krótkim czasie ekspedientka z butiku nie była w stanie wejść w posiadanie nielegalnej broni, mam takie odczucie że między paniami spór idzie o coś więcej i mężczyzna jest przedmiotem tego sporu 4. Fatalną opinię kreują media Tobie też w 5 minut wykreować mogą jak zauważą ze im się oglądalność zwiększy to żaden dowód a co najwyżej okoliczność 5. Dowód zapachowy nie jest żadnym dowodem - piesc może się mylić i trudno go prosić o ekspertyze na piśmie Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Jakie watpliwości? 22.07.05, 13:54 Twoje wypowiedzi potwierdzają,ze nie wolno dawac malpie brzytwy,bo albo sama sie pokaleczy,albo komus krzywde zrobi. 1/Jazwinska byla ranna i po kilkudniowej nieprzytomnosci przesluchiwana.Wine Beaty mogli zasugerowac policjanci przesluchujacy ją tuz po odzyskaniu swiadomosci.Ona moze byc przekonana,ze Beatę widziala,ale wcale nie musi to byc prawdą. 2/zeznania takie a nie inne wymusili na chlopaku policjanci.Zeznal tak w sądzie.Wymuszanie zeznan,to nic nowego,biciem albo szantazem. 3/Motywu nie ma zadnego 4/Zapach nie jest dowodem.Beata tam pracowala,wiec zapach mial prawo byc. Proces jest poszlakowy.Pani sedzia powiedziala,ze jej sie wydaje ze..... Otoz sedzi nie moze sie wydawac,sedzia musi miec pewnosc.Jezeli pewnosci nie ma,nie wolno skazywac.Jest zasada domniemania niewinnosci i interpretowanie wszelkich niejasnosci na korzysc obwinianego.Dlatego ten wyrok,to hanba i skandal. Dlaczego taki wyrok?To proste.Po apelacji sprawa wroci do ponownego rozpatrzenia i Beata zostanie zwolniona,a w konsekwencji uniewinniona.Tyle,ze to potrwa jeszcze wiele lat.Bo panstwo za dwa zmarnowane lata w wiezieniu,za krzywdy i upokorzenia oraz stracone zdrowie musialoby zaplacic jej ogromne odszkodowanie.A kasa pusta,bo odszkodowan wyplaca sie bardzo duzo i to coraz wyzszych.I bardzo dobrze.Szkoda,ze nie ma roszczen zwrotnych w stosunku do winnych zaniedban i bezzasadnych oskarzen. Odpowiedz Link Zgłoś
lindow1 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 14:54 Otóż to, poruszyłaś istotę rzeczy. Ale Polska to jest taki mało cywilizowany kraj(Według opinii innych narodów) więc co tam jeszcze jeden więzień za to lub nie to. Liczy się efekt. Dostała baba 25 lat odsiadki, pro publico bono, a sąd jak idą komunikaty, chociaż nierychliwy, to sprawiedliwy - nieprawdaż? Gdyby jeszcze była córą tego czy owego X, Y Zeta albo innego wajdeloty, to możnaby wątpliwościom dać szansę, żeby przemówiły na korzyść oskarżonej. A tak, jedna mniej, świat się nie zawali, a emerytka sędzina nie takie zapewne ma za sobą wyroki. Sprawiedliwość jest ostoją Rzeczypospolitej. O k... Odpowiedz Link Zgłoś
daisy2005 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:25 A ja nie wierze jakos w wine tej pani Beaty. Wystarczyło mi jak popatrzyłam na zimna , kamienna twarz pani Anny- oskarzycielki. Mysle, ze cos tu jest nie tak.Poza tym jak mozna skazać kogoś tylko na podstawie tego, że jedna osoba rzuca oskarżenie? To na mnie też ktos mógłby powiedzieć, ze cos zrobiłam i bez dowodów mozna by mnie było skazać? Zawsze mnie uczono, że wine trzeba najpierw udowodnić, a w tym przypadku to są tylko poszlaki. A jesli p.Beata nie jest winna? To kto za to odpowie? Pani Anna? Ona wie co robi, widać to na jej twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
galba Ohyda 22.07.05, 09:47 Brawo stokrotko - znęcać się nad kobietą, która straciła męża, jest cudowną osobą, która zachowuje godność i powagę mimo wzelkich przeciwności. Równocześnie roztkliwiać się nad prymitywną złodziejką, która w końcu zamordowała... Gratulacje. G. > A ja nie wierze jakos w wine tej pani Beaty. Wystarczyło mi jak popatrzyłam na > zimna , kamienna twarz pani Anny- oskarzycielki. Mysle, ze cos tu jest nie > tak.Poza tym jak mozna skazać kogoś tylko na podstawie tego, że jedna osoba > rzuca oskarżenie? To na mnie też ktos mógłby powiedzieć, ze cos zrobiłam i bez > dowodów mozna by mnie było skazać? Zawsze mnie uczono, że wine trzeba najpierw > udowodnić, a w tym przypadku to są tylko poszlaki. A jesli p.Beata nie jest > winna? To kto za to odpowie? Pani Anna? Ona wie co robi, widać to na jej twarzy > . Odpowiedz Link Zgłoś
linon Re: Ohyda 22.07.05, 12:19 Galba byłeś/aś tam, że jesteś pewny/a, że to ona zamordowała. Może to wymiar sprawiedliwlości powienien zainteresować się Tobą, skoro masz 100% pewność. Dla mnie p. Anna to zimna, bezwzględna osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy2005 Re: Ohyda 22.07.05, 16:38 Skad wiesz, Galbo, że pani Anna to "cudowna istota", skad to wiesz? Nie mów, że napisałam ohydę,bo to nie jest prawda!. Gdyby mnie zabito męża, to po 8 latach moja nienawiść nie byłaby taka , jak pani Anny, większy byłby zal i smutek niz nienawiść. Przypomnij sobie, jak wspaniale umiała wybaczyc mordercy swej córki Eleni... I ja po tylu latach nie mogłabym mieć takiej kamiennej twarzy, po prostu umiałabym przyznać sama przed soba, że oto ta osoba spedzi teraz 25 lat w więzieniu... Ale jak zaznaczyłaś, jestem stokrotką i pewnie dlatego jestem tolerancyjna. Gdybym jednak przez tyle długich lat nosiła w sercu nienawiść, nie mogłabym byc ani chrzescijanką, ani dobrym człowiekiem. Zyczę Ci wszystkiego najlepszego . Odpowiedz Link Zgłoś
misieniek Re: Ohyda 23.07.05, 15:27 Przeciez Stokrotka sie nie zneca, tylko wyraza swoja opinie. Dla mnie jest dziwne, ze nie ma zadnych swiadkow wejscia tej kobiety do sklepu, tez dziwne jest, ze oskarzona nie ma swoich świadków. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Po takim wyroku... 22.07.05, 09:34 ,... po tak przeprowadzonym procesie -To Państwo zasługuje, tylko na jedno: na wypowiedzenie obywatelstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Re: Po takim wyroku...ps 22.07.05, 09:39 I obrońcy Pani Beaty K, powinni się śpieszyć, ponieważ pomysł Sądu na pozbawienie dziewdzyny praw publicznych na 10 lat nie jest przypadkowy. Jest dokładnie umotywowany interesem tego kraju Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Po takim wyroku...ps 22.07.05, 10:32 1966p napisał: > I obrońcy Pani Beaty K, powinni się śpieszyć, z czym się mają spieszyć? > ponieważ pomysł Sądu na > pozbawienie dziewdzyny praw publicznych na 10 lat nie jest przypadkowy. Owszem, wynika z kodeksu. Przy skazaniu na 25 lat pozbawienia wolności z reguły orzeka się też taki środek karny. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Re: Po takim wyroku...ps 22.07.05, 11:04 mn7 napisała: > 1966p napisał: > > > I obrońcy Pani Beaty K, powinni się śpieszyć, > > z czym się mają spieszyć? Z Apelacją// jeszcze "dzis"- Sąd zakpił z prawa, złamał komuś życie na podstawie poszlak. Na podstawie cudownego odzyskania pamieci przez policję. Zapomniał o podstawowej zasadzie prawa krajów cywilizowanych- domniemana niewinności. To co sie stało jest w istocie przypadkiem , który porzejdzie do historii Polskich Sądów..;))) tylko tej smutnej > > > ponieważ pomysł Sądu na > > pozbawienie dziewdzyny praw publicznych na 10 lat nie jest przypadkowy. > > Owszem, wynika z kodeksu. Przy skazaniu na 25 lat pozbawienia wolności z reguły > > orzeka się też taki środek karny. Nie orzeka się zwykle, tylko w sytuacjach dla Sądu dogodnych.To nie jest Kara Główna/ tej nie ma. I Dzieki Bogu, bo teraz widac, że w kraju , gdzie Sady nie znaja Prawa Materialnego , na podstawie którego orzekaja- ta dziewczyna mogłaby byc juz stracona. A teraz jeszcze jest dla niej szansa.. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 ty nie masz bladego pojęcia ! 22.07.05, 13:44 1966p napisał: > mn7 napisała: > > > 1966p napisał: > > > > > I obrońcy Pani Beaty K, powinni się śpieszyć, > > > > z czym się mają spieszyć? > Z Apelacją// jeszcze "dzis"- Po raz kolejny pokazujesz, że nie masz bladego pojęcia o prawie i procesie karnym. Najpierw musi byc uzasadnienie wyroku na piśmie. Należy się o to zwrócicić do 7 dni. Dopiero z chwila jego otrzymania rusza termin do wniesienia apelacji. > > > > ponieważ pomysł Sądu na > > > pozbawienie dziewdzyny praw publicznych na 10 lat nie jest przypadk > owy. > > > > Owszem, wynika z kodeksu. Przy skazaniu na 25 lat pozbawienia wolności z > reguły > > > > orzeka się też taki środek karny. > Nie orzeka się zwykle, tylko w sytuacjach dla Sądu dogodnych. Tu nie ma niczego "gogodnego" albo "niedogodnego" dla sądu. Kodeks karny przewiduje orzekanie w takich przypadkach tego środka karnego i tak sie z reguły dzieje. Przestań się kompromitować. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Re: ty nie masz bladego pojęcia ! ;))) 22.07.05, 18:05 A Ty masz blade,jeśl jakiejkolwiek. co nie pierwszy raz widać, na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Do mn 7 22.07.05, 18:42 mn7 napisała: > 1966p napisał: > > > mn7 napisała: > > > > > 1966p napisał: > > > > > > > I obrońcy Pani Beaty K, powinni się śpieszyć, > > > > > > z czym się mają spieszyć? > > > Z Apelacją// jeszcze "dzis"- > > Po raz kolejny pokazujesz, że nie masz bladego pojęcia o prawie i procesie > karnym. Najpierw musi byc uzasadnienie wyroku na piśmie. Należy się o to > zwrócicić do 7 dni. Dopiero z chwila jego otrzymania rusza termin do wniesienia > > apelacji. > > > > > > > ponieważ pomysł Sądu na > > > > pozbawienie dziewdzyny praw publicznych na 10 lat nie jest pr > zypadk > > owy. > > > > > > Owszem, wynika z kodeksu. Przy skazaniu na 25 lat pozbawienia wolno > ści z > > reguły > > > > > > orzeka się też taki środek karny. > > > Nie orzeka się zwykle, tylko w sytuacjach dla Sądu dogodnych. > > Tu nie ma niczego "gogodnego" albo "niedogodnego" dla sądu. Kodeks karny > przewiduje orzekanie w takich przypadkach tego środka karnego i tak sie z > reguły dzieje. Przestań się kompromitować. > > Jesli podasz mi podstawę prawną/ ustawa, art./ która zabrania złożenia apelacji przed uzasadnieniem pisemnym- ale konkret, a nie frazesy, Jeśli zobacze art. Kk, który generuje wyrok pozbawienia praw publicznych z wyrokiem pozbawienia wolności ( mówię- konkret, a nie epitety na mój temat) - przeproszę poza tym apelacja juz- "juz" pisałem w cudzysłowie/ czyli jak tylko będzie mozliwa- a dla dobra pokrzywdzonej BK - rozsądna Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 do ignoranta 1966p 22.07.05, 19:04 1966p napisał: > Jesli podasz mi podstawę prawną/ ustawa, art./ która zabrania złożenia apelacji > przed uzasadnieniem pisemnym Apelację wniesioną przed upływem terminu do żądania uzasadnienia na piśmie traktuje się jako wniosek o takowe uzasadnienie, które się i tak sporządza. Dlatego wnoszenie apelacji nazajutrz po ogłoszeniu wyroku, bez uzasadnienia i to w takiej sprawie byłoby wyjątkowym kretynizmem. > Jeśli zobacze art. > Kk, który generuje wyrok pozbawienia praw publicznych z wyrokiem pozbawienia > wolności Art. 40. § 1. Pozbawienie praw publicznych obejmuje utratę czynnego i biernego prawa wyborczego do organu władzy publicznej, organu samorządu zawodowego lub gospodarczego, utratę prawa do udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości oraz do pełnienia funkcji w organach i instytucjach państwowych i samorządu terytorialnego lub zawodowego, jak również utratę posiadanego stopnia wojskowego i powrót do stopnia szeregowego; pozbawienie praw publicznych obejmuje ponadto utratę orderów, odznaczeń i tytułów honorowych oraz utratę zdolności do ich uzyskania w okresie trwania pozbawienia praw. § 2. Sąd może orzec pozbawienie praw publicznych w razie skazania na karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 za przestępstwo popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. >( mówię- konkret, a nie epitety na mój temat) - przeproszę No? Gdzie te przeprosiny? Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Re: do ignoranta 1966p 22.07.05, 21:16 Przeprosze, jesli Twój text nie bedzie farsą, poda przepis Ustawy art obliogujący a nie dający możliwość( to róznica prawna) podjęcia czynnosci prawnej. Polecam dokładne przestudiowanie Kk( wraz z wykładnią) i Kpk, zanim Kolega obrzuci mnie kolejnymi epitetami. Teraz jestem ignorantem. A Ty kim jestes??? art (---) czego? Bo jak do tej pory nigdy nie podałeś Ustawy, powoływanej;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: do ignoranta 1966p 22.07.05, 21:19 Dostałeś potrzebne przepisy, ich treść jest jasna, ich zrozumienie nie wymaga żadnego przygotowania prawniczego. Nie widzę powodu dalszej "dyskusji" z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Re: do ignoranta 1966p;))))) 22.07.05, 21:29 mn7 napisała: > Dostałeś potrzebne przepisy, ich treść jest jasna, ich zrozumienie nie wymaga > żadnego przygotowania prawniczego. Nie widzę powodu dalszej "dyskusji" z tobą. Ja też, nie odpowiedziałeś na proste pytania. Nawet powoływanej ustawy nie umiesz podac... sukcesów podczas aplikacji;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Po takim wyroku... 22.07.05, 10:06 jas juz wypowiedzialem i wyjechalem - nie mam zamiaru wracac -do czasu kiedy nie bedzie po prostu normalnie. czesc Odpowiedz Link Zgłoś
milenia14 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:44 Ja równiez mam mieszane uczucia jeśli chodzi o winę p. Beaty. Jeśli jedynem "źródłem dowodowym" były ślady zapachowe to zdecydowanie mało... Choć sąd w w wyrokowaniu jest niezawisły i nie należy kwestionować jego wyroku, to nie przeczę sędziowie mieli "trudny orzech do zgryzienia" i nie zazdroszczę im... Odpowiedz Link Zgłoś
galba Jakim "jedynym dowodem"? 22.07.05, 09:48 Polski KK (jak każdy inny) traktuje jako dowód ZEZNANIA. Jeśli zeznań postrzelonej ci mało to może zeznania narzeczonego morderczyni cię zadowolą? G. > Ja równiez mam mieszane uczucia jeśli chodzi o winę p. Beaty. > Jeśli jedynem "źródłem dowodowym" były ślady zapachowe to zdecydowanie mało... > Choć sąd w w wyrokowaniu jest niezawisły i nie należy kwestionować jego > wyroku, to nie przeczę sędziowie mieli "trudny orzech do zgryzienia" i nie > zazdroszczę im... Odpowiedz Link Zgłoś
peaka Re: Jakim "jedynym dowodem"? 22.07.05, 12:16 No tak, a jeżeli zarówno postrzelona, jak i narzeczony mają - nieznany jeszcze sądowi - powód, aby pogrążyć oskarżoną to takie "zeznania" też stanowią dowód? Czy wykonano ekspertyzę kryminalną udowadniającą, że to właśnie p. Beata K. zastrzeliła męża p. Anny? Pytam, bo nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pioskee Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 10:01 Śmieszą mnie niestety "opinie" dotyczące dowodu ze śladu zapachowego. Osoby oceniające, czy to dobry dowód czy słaby, nie mają żadnego pojęcia (ja też nie, choć z prawem mam nieco styczności) o tych technikach kryminologicznych, o ich skuteczności, stopniu prawdopodobieństwa wniosków końcowych. Reszta to subiektywne wrażenia, do których każdy ma prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 09:50 Wielce to dyskusyjny wyrok sadu.Wydaje sie bardziej zgodny z oczekiwaniami spolecznymi niz z faktami ,ktore legly u podstaw wydanego roztrzygniecia. Wlasciwie trudno przyznac przywolywanym faktom (zeznania ofiary ,zapach) walor niepodwazalnych dowodow.Skazanie kogos na 25 lat pozbawienia wolnosci w tak poszlakowym procesie jest dla mnie czyms nieslychanym. To wykracza poza wszelkie reguly sprawiedliwego sadzenia. Mozliwa pomylka sadowa jest tu wiecej niz prawdopodobna. Kluczowe znaczenie w sprawach o zabojstwo ma poprawne zdefiniowanie motywu.Wedlug mnie przyjecie zwolnienia oskarzonej z pracy za motyw zabojstwa idzie zdecydowanie zbyt daleko! Zabojstwo bylo klasyczna egzekucja, wykonana z zimna krwia.Nie sadze,by zwolnienie z pracy moglo byc zrodlem az takiego aktu zemsty.Ludzie z roznych powodow zywia nieraz latami niebotyczna nienawisc do kogos a nie zabijaja z tego powodu.Trzeba tez byc morderca z krwi i kosci,by takiej egzekucji dokonac. W tym konkretnym przypadku nie byla to zbrodnia w afekcie.Zbrodni dokonal egzekutor.Pojmuje dramat ofiar.Z glebi serca wspolczuje malzonce zamordowanego.Biorac pod uwage okolicznosci zdarzenia ,ktorego osobiscie doswiadczyla bylbym wielce ostrozny i krytyczny w ocenie jej zezna w charakterze swiadka.Nie probuje tych zeznac deprecjonowac,ale zycie bywa bogatsze niz niejeden kryminal.Moze w trakcie sledztwa zbyt przywiazano sie do wersji poszkodowanej.Moze zaniedbano przez to inne mozliwe wersje.Dla mnie jest ta sprawa niczym echo relacji telewizyjnych, wiec moja wiedza jest zadna.Nie mam jednak watpliwosci,ze oskarzona musiala by byc osoba szalona ,by podjela sie tej zbrodni liczac na bezkarnosc.Jest poza wszelkim sporem ,ze od poczatku znalazla by sie w najblizszym kregu osob podejrzewanych (zwolnienie z pracy).Pojawia sie tez pytanie,czy osobowosc oskarzonej predestynuje ja do takiej zbrodni. Jesli zas o identyfikacji zapachowej mowimy, to praktyka pokazuje,ze taki dowod nie ma waloru pewnosci.Przy tym ,byc moze, oskarzona miala w rece wzmiankowany przedmiot wczesniej,przy innej okazji,jeszcze przed zwolnieniem z pracy.Wcale nie musi dzis pamietac ,czy tak bylo,czy tak nie bylo.Mysle,ze tlo zbrodni moglo w tym przypadku byc zupelnie inne. Byc moze mial to byc wyrok na meza poszkodowanej.Na miejscu prokuratury mozna bylo stawiac i inne hipotezy i wnikliwie je badac.Jestem daleki od suponowania poszkodowanej czegokolwiek zlego ,ale tez kryminologia i kryminalistyka (nie liczac dziel literackich i filmowych) zna wcale liczne przypadki zabojstw ,ktorych motywy byly wyjatkowo zaskakujace i wrecz nieprawdopodobne.Kiedys znakomity polski karnista prof.W.Wolter powiadal, ze jest lepiej dla sprawiedliwosci , gdy stu winnych jest na wolnosci, niz jeden niewinny w wiezieniu.Trudno sie z tym pogladem nie zgodzic. Nie zazdroszcze Przewodniczacej Skladu Orzekajacego Sadu,ktory skazal oskarzona na 25 lat pozbawienia wolnosci, rozterek,ktore gnebic beda Jej sumienie do konca zycia ,czy wydala sprawiedliwy wyrok. Moim zdaniem zachodzily w tej sprawie wszelkie przeslanki faktyczne i prawne ,by oskarzona uniewinnic!Zas w moim subiektywnym odczuciu zle sie stalo,ze Przewodniczaca Skladu Orzekajacego w tej sprawie zostala sedzina. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Ciekawe, kto my przypomniał?????Prokurator? 22.07.05, 09:58 "Technik policyjny, który zbierał ślady w butiku Ultimo, przypomniał sobie, że zapach Beaty K. znalazł na wierzchu, a nie we wnętrzu kasetki, z której tamtej nocy zginęło kilka tysięcy złotych" Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 10:00 <<<Technik policyjny, który zbierał ślady w butiku Ultimo, przypomniał sobie, że zapach Beaty K. znalazł na wierzchu, a nie we wnętrzu kasetki, z której tamtej nocy zginęło kilka tysięcy złotych. Odpadła wersja przeniesienia zapachu poprzez pieniądze.<<< tak jest napisane w artykule - jezeli to prawda - to mozna sobie wyobrazic na jakim "poziomie" pracuja organa panstwa tzw. wymiaru sprawiedliwosci. wyrikowanie i zbieranie dowodow opiera sie na - "przypominaniu sobie". zalosne panstwo -zalosny kraik - na szczescie ja wyjechalem z tego bagniska ... Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 10:25 Jerry,jestes Szczesciarzem! Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 16:29 dzieki -tak jestem szczeszciarzem-nareszcie zyje spokojnie i normalnie - i mam kontakt z tym nienormalnym kraikiem tylko przez internet. a w 1981 roku jako patriota powrocilem do kraju - w stanie wojennym. Odpowiedz Link Zgłoś
magic3 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 10:29 Słyszałem, że sprawa ta była prowadzona ( śledztwo) przez prokuratora, który swego czasu w GW występował jako jeden z trzech "desperados". Podobno śledztwo miało tezę ( wina Beaty K.) i wszystko tej tezie podporządkowywano. Mam wrażenie, że na tej sprawie poległa fundamentalna zasada cywilizowanego prawa, zasada domniemania niewinności. Dziwiłem się, że tak doświadczona sędzia jak Bańkowicz skazała. Teraz z GW wiem, że była przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 10:57 Mea maxima culpa,bije sie w piersi z powodu przypisania Przewodniczacej Skladu Orzekajacego skazania oskarzonej.Rozumiem,ze byla nie tylko skazaniu przeciwna,lecz takze wniosla votum seperatum.Rzadka to rzecz,by przyszlo przewodniczacemu skladu tak odmienne zajac stanowisko w tak fundamentalnej dla koncowego rozstrzygniecia kwestii - kwestii uznania oskarzonego winnym lub uwolnienia go od winy. Odpowiedz Link Zgłoś
1966p Re: Wyrok w sprawie Ultimo:PT Sędzia/szacunek! 22.07.05, 11:11 edi54 napisał: > > Mea maxima culpa,bije sie w piersi z powodu przypisania Przewodniczacej > Skladu Orzekajacego skazania oskarzonej.Rozumiem,ze byla nie tylko > skazaniu przeciwna,lecz takze wniosla votum seperatum.Rzadka to rzecz,by > przyszlo przewodniczacemu skladu tak odmienne zajac stanowisko > w tak fundamentalnej dla koncowego rozstrzygniecia kwestii - kwestii uznani > a > oskarzonego winnym lub uwolnienia go od winy. Ja tez jestem pełen podziwu, dla PT Przewodniczacej Składu Zawodowego ale: 1/ Mamy kolejny dowód,że zapadł wyrok skandaliczny 2/ ŻE OBSŁUGA DZIENNIKARSKA takich przypadków powinna być sprawniejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_forum Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 11:08 Podzielam watpliwosci wielu osob, ktore sie tutaj wypowiadaly co do sprawiedliwosci tego wyroku. Zeznania pokrzywdzonej nie sa przekonywujacym dowodem. A co jesli w ogole nie widziala sprawcy (byl w masce, strzelil z zaskoczenia) i w szpitalu zasugerowana wczesniejszymy wydarzeniami wymyslila najbardziej prawdopodobna sprawczynie? Zapach z kasetki to juz parodia a nie dowod. Przeciez ta kobieta tam pracowala i mogla miec stycznosc z pieniedzmi ktore byly w kasetce wczesniej. Charakterystyczny zapach potu czlowieka mozna wyczuc znacznie dluzej niz tydzien. Sprawdzcie na nieupranym podkoszulku nosem czlowieka a co dopiero psa. Do tego zeznania policji raz takie, potem zmieniane w ogole nie powinny byc brane pod uwage. Nie dziwie sie ze tak doswiadczona sedzina jak Bankowicz byla przeciw. Dziewczyna dostala 25 lat demokratycznie przez jednego zawodowego sedziego i z tego co widzialem w TV lawnikow, ludzi w jej wieku (w sprawach zagrozonych dozywociem musi byc dwoch sedziow zawodowych). Moim zdaniem nie udowodniono jej winy poza wszelka watpliwosc. Surowosc wyroku zostala wymuszona przez media. W takim wypadku jesli nawet skazac to nie powinny sie dawac najwyzszego wymiaru kary. Pozostaje wiele pytan. Nie jest oczywiscie tez tak ze Beata K. nie mogla zabic. Ciekawy jestem na przyklad z jakiej odleglosci strzelala (trafila smiertelnie ofiare w serce), czy cwiczyla kiedys strzelanie. Dzialac w afekcie taka precyzja przy strzale z wiekszej odleglosci bylaby zadziwiajaca. Tak naprawde to tylko sama oskarzona wie jak bylo naprawde. Jesli zabila to jej wczorajszy placz i blaganie o litosc przejda jej szybko w wiezieniu i pogodzi sie z kara. Jesli to nie ona zabila, to jest to ludzki dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
max57 Jeżeli skazano na podst. głosu ławników........., 22.07.05, 11:54 przy głosie przeciwko sędziego zawodowego, to wróciliśmy do czasów palenia czarownic na stosie. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Jeżeli skazano na podst. głosu ławników...... 22.07.05, 13:46 max57 napisał: > przy głosie przeciwko sędziego zawodowego, to wróciliśmy do czasów palenia > czarownic na stosie. Jesteś zwolennikiem likwidacji ławników czy pozostawienia, ale w roli paprotek? Odpowiedz Link Zgłoś
max57 Re: Jeżeli skazano na podst. głosu ławników...... 22.07.05, 21:17 mn7 napisała: > > Jesteś zwolennikiem likwidacji ławników czy pozostawienia, ale w roli paprotek? > >Jestem za pozostawieniem ławników , ale na ławkach w parkach-całkiem niedawno toczyła się poważna,medialna debata na temet zasadności utrzymywania i powoływania ławników,czyli amatorów pozujących na profesjonałów.Niejeden ławnik ma takie pojęcie o prawie jak Ty , który winnego uważa człowieka tylko za to,że staje przed sądem.W sprawach szczególnie zawiłych i podlegającym wysokiemu wymiarowi kary powinni decydować sędziowie zawodowi ! Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Śmierdząca sprawa. 22.07.05, 13:52 Jak zapewne wiecie jestem zdecydowanym zwolennikiem przywrócenia kary śmierci,zaostrzenia kodeksu karnego i maksymalnie poszerzonego prawa obywateli do samoobrony przed bandziorami-pisałem tu o tym wielokrotnie. Jednak to wszystko musi się opierać na wiarygodnej i skutecznej pracy organów sądowniczych.W tym wypadku ta skutecznośc jest WYSOCE WĄTPLIWA.No bo co to znaczy że "technik policyjny po 8 latach sobie przypomniał"...W tym zawodzie nie ma miejsca dla sklerotyków!A może nie "przypomniał sobie" tylko zwyczajnie mu coś zasugerowano..? Ja mam (nie chwaląc się) znakomitą pamięć ale po 8 latach nie mógłbym z czystym sumieniem stwierdzić że "coś zrobiłem na pewno tak" jeśli do tej pory uważałem że jest inaczej! Osobna sprawa to zeznanie niedoszłej ofiary i jedynego świadka zarazem.Zdawałoby się że sprawa oczywista-kobieta widziała dokładnie twarz mordercy.Tyle że człowiek to nie kamera czy fotoaparat.Jakieś 20 lat temu w Australii była głośna sprawa faceta oskarżonego o gwałt i ciężkie pobicie ofiary.Napadnięta kobieta z całym przekonaniem rozpoznawała go jako sprawcę,tymczasem on miał nieszczęście wystąpić w programie TV który ofiara oglądała na krótko przed napadem...Pokrzywdzona była przekonana że bandyta miał właśnie jego twarz i (subiektywnie rzecz biorąc) NIE KŁAMAŁA,gdyż w jej mózgu zaszedł proces skojarzeniowy nie podlegający wolnej woli a będący wynikiem doznanego szoku.Na szczęście ten człowiek miał mocne alibii bo program TV szedł "na żywo" a nie z taśmy...To nie był jedyny taki wypadek w historii kryminalistyki. W przypadku ULTIMO szok był dużo większy (zabicie męża,postrzelenie i utrata przytomności) a twarz domniemanego sprawcy dobrze znana i żle się kojarząca emocjonalnie.Czy takie zeznanie może być 100% wiarygodne-ja uważam ŻE NIE. Inne dowody też są słabe.Nie mogę się oprzeć wrażeniu że proces robiono "pod publiczkę" i nieobiektywnie.I nie ważne że oskarżona "miała przeszłość" bo prawo DOMNIEMANIA NIEWINNOŚCI dotyczy KAŻDEGO.Pamiętajcie moi drodzy,że i wy możecie zostać kiedyś posadzeni do pierdla na 25 lat bo żle się komuś skojarzyliście a "technik policyjny sobie przypomni"...Pomyślcie o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Śmierdząca sprawa. 22.07.05, 14:17 Pierwszy akapit horrendalny, cała reszta słuszna. Odpowiedz Link Zgłoś
haola Re: Śmierdząca sprawa. 22.07.05, 14:30 Mam watpliwości odnośnie stwierdzenia "oskarżona "miała przeszłość"". Dyscyplinarne zwolnienie za kradzież jest tzw"przeszłością? Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Śmierdząca sprawa. 22.07.05, 19:40 Chmmm...nie powiedziałem "KRYMINALNA przeszłość",miałem na myśli brak czystego konta w ogóle,ale może masz rację że to za mocno powiedziane. Natomiast co "horrendalnego" w 1-ym akapicie to nie bardzo rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Re: Śmierdząca sprawa. 23.07.05, 00:00 jak to nie rozumiesz - nie podzielasz po prostu jedynie slusznego pogladu na kare smierci jaki to poglad prezentuje podziela niejaki mn7 - swoja droga wyjatkowo obrzydliwy klamca prawniczy i wybitny antylogik Odpowiedz Link Zgłoś
homem CO JEST PRAWDĄ??? 23.07.05, 12:32 Mam pytanie, wiem że jest ono być może nie na miejscu. Czy wierzycie w dążenie do prawdy? Ostatnio na własnej skórze przekonałam się, że celem wszelkiego typu procesów nie jest dążenie do wykrycia prawdy i odpowienie zareagowanie na PRAWDZIWĄ sytuację. To paradoksalne, ale dla samej Anny Jaźwińskiej i dobrego imienia jej męża byłoby lepiej, gdyby tamtego wieczoru ona, jedyny świadek i zarazem ofiara zdarzenia, ZGINĘŁA. Pomylcie, jak wowczas potoczyłaby się 5ta sprawa? Bez zeznań ANNY być może zostałaby umożona, a PRAWDY nie wykrytoby nigdy. Ale, mogłoby być zupełnie inaczej. Jak ktoś słusznie zauważył, jeżeli mamay oskarżonego to już go nie szukamy, a to jest błąd. Po oskarżeniu nie ma już śledztwa, procedura ta nazywa się "ZBIERANIE DOWODÓW" przeciwko oskarżonemu, ma się rozumieć. Nigdy się nie dowiemy, co by było gdyby Anna była nie przeżyła. Żyje i nie zapominajmy, że to ona jest właciwą OFIARĄ. Jest też ŚWIADKIEM NAOCZNYM. Jestem osobą z ogromnym poczuciem sprawiedliwości. Jestem przeciwko karze śmierci, ale przede wszystkim przeciwko ZABIJANIU. Zadaję sobie pytanie; co zostało zrobione w tej sprawie, w celu dotarcia do PRAWDY. Prawo jest tworem, który podsuwa nam WIRTUALNĄ PRAWDĘ. BEATA K. była dwa razy NIEWINNA, czy teraz prawda jest inna? Okazuje się że PRAWDA nie ma żadnego znaczenia w PRAWIE. Liczy się logika, przepisy, casusy i wszystkie inne instrumenty, które powinny być stosowane jako elementy OCENY PRAWDY a nie INSTRUMENTY służące do jej poznania. Czy Michael Jackson dopuścił się zarzucanych mu czynów? Nie wiemy. Czy Beata K. ZABIŁA? NIE WIEMY!!!!! Czy Państwo nie powinno dyć do PRAWDY? JAK MOŻNA POZNAĆ PRADWĘ? Odpowiedz Link Zgłoś
zeg7 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 14:33 Przyzneje nie śledziłem tej sparwy dokładnie ale z tego co czytam nasuwa mi sie kilka pytan: 1. Czy ktos podejrzana - skazana - widzial oprocz jedynego swiadka 2. Czy znaleziono bron z ktorej zabito 3. Jesli znaleziono bron - czy kobieta ta byla wstanie tak sparawnie z niej strzlac aby jedna osobe zabic a druga prawie zabic - 4 strzaly wszytkie celne - strzelala troche jak ktos kto wie jak to zrobic - strzalasz do jednej ofiary zraz potem do drugiej jesli jeszcze ktos dycha dobijasz drugim strzalem 4. Czy znalezino gotowke z kasetki 5. Jesli Policjant - pomijam po jakim czasie - twierdzi ze zapach zostal zdjety z z zewnatrz kasetki to skoro znikly pieniadze to chyba ten zapach powienien byc tez w srodku 6. nie znam dokaldnie miejsca zbrodni - ale trzy mozna oddac 4 strzaly z tego co wiem w centrum miasta i nikt tego nie uslyszal - no chyba ze z tlumikiem 7. odciski palcow - byly gdzies podejrzanej 8. czy zlodziej podkradajacy kase w sklepie jest zdolny zabic - wiem miala ta oskarzona jaks przeszlosc kryminalana 9. z opsu wynika ze wszytko dzialo sie bardzo szybklo - czy swiadek mial czas przyjrzec sie oskarzonej - a moze to byla podobna osoba 10. Skoro mamy tak malo sladow - to znaczy ze osoba ktora przyszla byla bardzo dobrze przygotowana do zamachu i kradziezy pieniedzy - nie zamaskowala twarzy wiedzac ze moze zostac rozpoznana Wystarczy tych pytan... moze ktos zna jakies prawdziwe odpowiedzi na te pytania. Ale sprawa ta budzi wemnie wiele watpliwosci. Pare dni wczesniej zawlani oskarzoana dyscyplinarnie - musialo to na skarzacej wywrzec jakies emocje- napeno Panie powiedzialy soebie kilka nie milych slow i padly jakies grozby pod wplywem emocji - wiec czy jak sie obudzila skarzaca to nie mogla myslec tylko o jednej osobie.... A moze sie myele... Odpowiedz Link Zgłoś
lindow1 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 14:37 Nie wiesz, co mówisz - człowieku! "W POlsce sprawiedliwość jest jak pajęczyna, bąk się przebije, wpadnie muszyna". Nie wykluczam, ,że ten wyrok ma służyć poprawie samopoczucia tzw. sprawiedliwości społecznej. A ta poszkodowana nazbyt zacięta. Wiejska dzieucha wchodzi do sklepu położonego na europejskiej arterii, w stolicy państwa ( żałosne, to żałosne ale państwo) ze spluwą w ręku, zabija profesjonalnie właściciela, zostawia jego żonę swoją koleżankę, żeby ta mogła wsadzić ją do pierdla na resztę życia. Poprostu mężuś (niechaj Mu Ziemia będzie lekka) przeleciał panienkę, żoneczka coś się domyśliła, teraz ma okazję dać do wiwatu konkurentce do sexu. A Sąd ma okazję wykazać się przed tłuszczą, przełożonymi, statystyką nie tylko swoją ciężką pracą przez siedewm lat, ale także niezłomnoscią, stałością, uporem w odkrywaniu prawdy. Żeby dzisiaj była instytucja Magla(sic!), i żeby można było wymienić magielnice (pracownice magla) na sędziny ( te kobiety od wydawania wyroków), o ileż szybciej zapadałyby wyroki i o ile sprawiedliwsze byłyby wiedzą tylko te nietykalne damy w togach o mentalności czytelniczek przedwojennych (sprzed II wOJNY śWIATOWEJ) przygód i romansów "pań z towarzystwa". Odpowiedz Link Zgłoś
zenek68 czyli jak nazwisko zabójczyni - Jaźwińska ? 22.07.05, 16:58 tylko to można z tego bełkotu zapamiętać...chory wymiar niesprawiedliwości.... i chorsze dziennikarsteczko..... Odpowiedz Link Zgłoś
claudio1 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 22.07.05, 21:17 A poil TY konia, taaak, a kto widzial?,drugi kon Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: nikt z nas nie czytał akt 21.04.06, 18:49 ...ale jeśli ławnicy przegłosowali sędziego (choć tu skład był jak sądzę pięciosobowy) to już świadczy nienajlepiej o wyroku. A że galba niczym jego Prezydent uważa, że każdy oskarżony o zabójstwo automatycznie jest winny to i nic dziwnego. Galba to motłoch sprowadzony do jednej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
ala.ali.ala Re: nikt z nas nie czytał akt 21.04.06, 19:26 piotr7777 napisał: > ...ale jeśli ławnicy przegłosowali sędziego (choć tu skład był jak sądzę > pięciosobowy) to już świadczy nienajlepiej o wyroku. > A że galba niczym jego Prezydent uważa, że każdy oskarżony o zabójstwo > automatycznie jest winny to i nic dziwnego. Galba to motłoch sprowadzony do > jednej osoby. Nie możesz tak mówić, dlatego, że ławnicy to też sąd. Nie możesz tego podważać, bo Ci tak akurat wygodnie, dla Twojej tezy. Nie widzieliśmy akt, ale oni je widzieli więc nie zakładaj, że sąd wydał zły wyrok. ps. Przypominam jeszcze, że Beata K. na drugi dzień przyznała się do zabójstwa narzeczonemu, który to potem odwołał. A druga sprawa, o której nie wiem, dlaczego nie piszą, jej narzeczony oraz jego rodzice dali jej fałszywe alibi, za co zostali zresztą oskarżeni - składanie fałszywych zeznań. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 21.04.06, 19:20 Po co te sady zmarnowały tyle pieniędzy na te procesy? Ten świat się staje stanowczo światem prawników. Odpowiedz Link Zgłoś
koniaku2 Re: Wyrok w sprawie Ultimo: 25 lat dla Beaty K. 26.03.07, 16:24 Nie wiadomo, czy był to akurat triumf sprawiedliwości. Jedna rzecz mi od początku nie pasowała w tej sprawie - broń, z jakiej zabito Daniela J. Był to pistolet GLOCK - broń "z najwyższej półki" ( używają jej np. oficerowie GROM ). Skąd taka broń w ręku zwykłej ekspedientki ? Zwłaszcza, że miała to być "broń jednorazowego użytku". Dlaczego żaden sąd nie przyjął innej hipotezy : strzelał zawodowy zabójca, wynajęty przez Annę J. Być może podejrzewała Beatę K. o romans ze swoim mężem ( słusznie czy niesłusznie ) i postanowiła za jednym zamachem ukarać oboje. Dlaczego ani żaden prokurator ani żaden sąd nie wziął dotychczas pod uwagę takiej hipotezy ? Odpowiedz Link Zgłoś