Dodaj do ulubionych

Polacy nie sa narodem teologow....

IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 04:24
Nieraz slyszy sie z ust znanych i niewatpliwie
uzdolnionych ludzi deklaracje, ze dla nich wiara, to
koledy na Boze Narodzenie, tzw. zlobek czy szopka w
kosciele, itp. itd. To dosc typowe u nas obnoszenie
sie z wlasna ciemnota, podobnie zreszta jak i innymi
nieciekawymi cechami charakteru, swiadczyc musi o ich
glebokim zakorzenieniu.
Katolicyzm zostal zreszta Polakom narzucony sila przez
niejakiego Mieszka I. To nie byla religia ani z wyboru
ani z przekonania, ale narzucona odgornie, sila,
oszustwem i przekupstwem. Zydowski Bog (Jehowa), jego
zona (Miriam), syn (Jeszu) i tzw. Duch Sw. (zydowska
Szechina?) nigdy zreszta specjalnie Polski nie
lubili... Moze troche w XII wieku n.e. jak nad Wisla
znalazly schronienie niedobitki wyznajacych Judaizm
Chazarow...
Ale wtedy byly czasy bardzo trudne (najazd Mongolow pod
wodza Dzyngis Chana), wiec niewiele wiemy o tym, jakze
ciekawym ale trudnym dla Europy okresie...
Na razie mozna powiedziec tylko tyle, ze codzienna
obserwacja naszego spoleczenstwa daje niewesole
wnioski. Etyka i moralnosc lezy w gruzach, czy jak kto
woli w blocie. Miliony ludzi zyje w nedzy, setki
tysiecy wegetuje bez dachu nad glowa w absolutnej
beznadziei, wielu dogorywa z braku dostatecznego
wyzywienia, lekow i opieki, a ogromna wiekszosc
pozostalych chodzi z dumnie podniesionym czolem ludzi o
czystym sumieniu (np. Pan Prezes Walus, zanim dosiegl
go jakze realny gniew ludu). Moglby sie ktos zapytac:
jak to jest mozliwe w tak bardzo katolickim kraju?
Odpowiedz wierzacych na ogol bywa typu: "bez naszej
wiary byloby jeszcze znacznie gorzej". W takim razie
Polacy musieliby byc absolutnie wyjatkowo wrednym
szczepem wyrozniajacym sie, i to niestety negatywnie
wsrod swych sasiadow. A przeciez az tak zle (chyba) nie
jest. Wniosek jest wiec prosty: To wlasnie kosciol
katolicki i jego konsekwentne torpedowanie
humanistycznej etyki musi byc glownym winowajca w
przypadku Polski, kraju sasiadujacym z ateistami
(Niemcy, Czechy, Skandynawia i b. ZSRR), protestantami
(Niemcy, Skandynawia) i prawoslawiem (b. ZSRR poza
Litwa)! Tym bardziej, ze przy kazdej okazji kosciol
kat. w Polsce powoluje sie na te ponad 90% swoich
wyznawcow w tym kraju. Toz to bezprecedensowe
przyznanie sie do winy! I to w kraju, ktory "wydal"
obecnego papieza... :(


Obserwuj wątek
    • samsaranathanal Kagan - Odkrywca:) 12.08.02, 04:42
      Witaj Kaganie!

      Jestem pod wrażeniem Twojego nowego odkrycia!

      Jestes geniuszem!

      Dotychczas przypuszczałem, co piszę! - "przypuszczałem" - pewien byłem i tyle,
      że wszyscy Polacy jak jeden mąż na KULu studiowali a lbo chociaż na ATK.

      A Ty taką odważną tezę postawiłeś, że nie wszyscy! Że nawet i nie większość!!!

      Opublikuj wyniki swoich badań w jakimś piśmie naukowym. Tę rewelację musi
      poznać cały świat.

      Pozdrawiam

      Sam

      ps. Czy myslałeś już o sprawdzeniu innych hipotez na temat "kim NIE są Polacy"?
      Jeśli nie to mam kilka propozycji:

      Polacy nie są architektami

      Polacy nie są archeologami

      Polacy nie są aeronautami

      Polacy nie są astronautami

      Polacy nie są alpinistami

      Polacy nie są argentyńczykami

      To na "a"

      Na "b" też mam pare pomysłów:

      Polacy nie są biologami

      Polacy nie są bakłażanami

      Polacy nie są bioenergoterapeutami


      itd. itp.
      • Gość: Kagan Re: Kagan - Odkrywca:) IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 05:14
        samsaranathanal napisał:
        > Witaj Kaganie!
        > Jestem pod wrażeniem Twojego nowego odkrycia!
        > Jestes geniuszem!
        > Dotychczas przypuszczałem, co piszę! - "przypuszczałem"
        - pewien byłem i tyle,
        > że wszyscy Polacy jak jeden mąż na KULu studiowali a
        lbo chociaż na ATK.
        > A Ty taką odważną tezę postawiłeś, że nie wszyscy! Że
        nawet i nie większość!!!
        > Opublikuj wyniki swoich badań w jakimś piśmie naukowym.
        Tę rewelację musi poznać cały świat.
        > Pozdrawiam
        > Sam
        K: Teologiem nie zostaje sie poprzez ukonczeniem
        odpowiedniego wydzialu... Jesli ty wszystko rozumiesz tak
        doslownie, to albo jestes czlonkiem sekty (wyznania) SJ,
        albo masz IQ, albo udajesz przyglupa...
        Tertium (niestety) non datur...
        Zatroskany
        Kagan
        PS. Czy myslałeś już o sprawdzeniu innych hipotez na
        temat "kim NIE są Polacy"?
        K: Na 100% nie wszyscy sa z tak naiwni jak ty... :)

        >
        > Jeśli nie to mam kilka propozycji:
        >
        > Polacy nie są architektami
        >
        > Polacy nie są archeologami
        >
        > Polacy nie są aeronautami
        >
        > Polacy nie są astronautami
        >
        > Polacy nie są alpinistami
        >
        > Polacy nie są argentyńczykami
        >
        > To na "a"
        >
        > Na "b" też mam pare pomysłów:
        >
        > Polacy nie są biologami
        >
        > Polacy nie są bakłażanami
        >
        > Polacy nie są bioenergoterapeutami
        >
        >
        > itd. itp.
        • samsaranathanal Re: Kagan - Odkrywca:) 12.08.02, 06:38
          Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > K: Teologiem nie zostaje sie poprzez ukonczeniem
          > odpowiedniego wydzialu...

          Tylko jak?

          > Jesli ty wszystko rozumiesz tak doslownie,

          Ach, więc to była metafora? Faktycznie nie zrozumiałem...

          > to albo jestes czlonkiem sekty (wyznania) SJ,
          > albo masz IQ, albo udajesz przyglupa...

          Albo TY piszesz śmieszne rzeczy:)

          TY napisałeś, że "polacy nie są narodem teologów"...

          Przeczytaj jeszcze raz tytuł swojego posta:)

          > Zatroskany

          Doceniam

          Sam
          • el_shaddai Re: Kagan - Odkrywca:) 12.08.02, 06:48
            samsaranathanal napisał:
            > Gość portalu: Kagan napisał(a):
            > > K: Teologiem nie zostaje sie poprzez ukonczeniem
            > > odpowiedniego wydzialu...
            > Tylko jak?
            K: Studiujac teologie. Sam papierek niewiele znaczy, bo sa wydzialy teologii i
            wydzialy teologii. Jest np. wydz. teologii w ATK czy KUL, sa tez studia
            teologii np. w Cambridge...

            > > Jesli ty wszystko rozumiesz tak doslownie,
            >
            > Ach, więc to była metafora? Faktycznie nie zrozumiałem...
            K: Zarty sobie stroisz z powaznych spraw...
            Przyczepiles sie do tytulu...

            > to albo jestes czlonkiem sekty (wyznania) SJ,
            > albo masz IQ ponize 100, albo udajesz przyglupa...
            >
            > Albo TY piszesz śmieszne rzeczy:)
            > TY napisałeś, że "polacy nie są narodem teologów"...
            > Przeczytaj jeszcze raz tytuł swojego posta:)
            K: To tylko tytul! umyslnie prowokujacy!
            TAKE IT EASY!
            • samsaranathanal Re: Kagan - Odkrywca:) 12.08.02, 22:39
              > samsaranathanal napisał:

              > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              > > > K: Teologiem nie zostaje sie poprzez ukonczeniem
              > > > odpowiedniego wydzialu...
              > > Tylko jak?

              > K: Studiujac teologie. Sam papierek niewiele znaczy, bo sa wydzialy teologii
              i
              > wydzialy teologii. Jest np. wydz. teologii w ATK czy KUL, sa tez studia
              > teologii np. w Cambridge...

              Czyli jednak kończąc odpowiednie wydziały:)

              > > > Jesli ty wszystko rozumiesz tak doslownie,
              > >
              > > Ach, więc to była metafora? Faktycznie nie zrozumiałem...

              > K: Zarty sobie stroisz z powaznych spraw...

              Lubię Monty Pytona... A Ty?

              > Przyczepiles sie do tytulu...

              Prawda. Przyczepiłem się tytułu. Jest absurdalny:)

              > K: (...) TAKE IT EASY!

              I’ve taken it easy.

              Serio serio.

              Napisałem prześmiewczy post.

              Ty dałeś sieriozną odpowiedź ze swoim „tertium non datur”.

              No to wyjaśniłem o co mi chodzi. (pewnie nie powinienem był tego robić...)

              A Ty do mnie „Take it easy”

              Monty Pyton dla zaawansowanych?

              > Zatroskany Kagan

              Doceniam:)

              I pozdrawiam

              Sam
    • Gość: J.K. Do Kagana IP: *.scheins / 192.120.171.* 12.08.02, 09:12
      Kagan, ja krotko z watku o Ziemiach Odzyskanych.
      narzekasz, ze inni stosuja wobiec Ciebie chwyty ponizej pasa.
      ja tego nie robie, wiec i Ty prosze uwazaj.
      Jezeli mieszkam w Niemczech 20 lat, to chyba oczywiscte, ze znam nazwisko
      szefowej zwiazku wypedzonych i jeszcze sporo wiecej tez, nieprawdaz?
      Chodzilo mi tylko o to, ze ta pani i ten zwiazek sa tu naprawde bez znaczenia.
      Politycy przypominaja sobie o nich raz na 4 lata, przed wyborami.
      Lepiej zainteresuj sie tym klientem, ktory w tym watku do mnie pisal.
      To jest dopiero nacjonalista niemiecki (ze Slaska!).
      Chetnie by nam Slask zabral, ale samym szczekaniem sie nie da.

      P.S.
      Amerykanie planuja instalacje radarow do SDI, w Anglii, Australii i Polsce.
      (a nie Niemczech). Nic Ci to nie mowi?
      • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 09:47
        Gość portalu: J.K. napisał(a):
        Kagan, ja krotko z watku o Ziemiach Odzyskanych.
        Narzekasz, ze inni stosuja wobiec Ciebie chwyty ponizej pasa.
        Ja tego nie robie, wiec i Ty prosze uwazaj.
        Jezeli mieszkam w Niemczech 20 lat, to chyba oczywiscte, ze znam nazwisko
        szefowej zwiazku wypedzonych i jeszcze sporo wiecej tez, nieprawdaz?
        Chodzilo mi tylko o to, ze ta pani i ten zwiazek sa tu naprawde bez znaczenia.
        K: To czemu napisales inaczej, sugerujac, ze nie znasz tej persony?

        Politycy przypominaja sobie o nich raz na 4 lata, przed wyborami.
        Lepiej zainteresuj sie tym klientem, ktory w tym watku do mnie pisal.
        To jest dopiero nacjonalista niemiecki (ze Slaska!).
        K: Ja tez mieszkalem pare lat w RFN, i pamietam, ze te organizacje byly calkiem
        prezne i wplywowe. Inaczej rzad by ich nie finansowal. A sam fakt ich
        finansowania i liczenia sie (politycy licza sie z wyborcami tylko przed
        wyborami) o czyms swiadczy...

        > Chetnie by nam Slask zabral, ale samym szczekaniem sie nie da.
        K: Nie tylko Slask! Pomorze i Mazury tez, plus kawal Wielkopolski
        i Kujawy (Torun, Bydgoszcz)...
        To nie sa zarty! Polska nie potrafila zagospodarowac tzw. ziem odzyskanych,
        przez co sami dalismy b. silny argument owym "ziomkostwom"...
        > P.S.
        > Amerykanie planuja instalacje radarow do SDI, w Anglii, Australii i Polsce.
        > (a nie Niemczech). Nic Ci to nie mowi?
        K: Polska jest blizej Rosji niz Niemcy. Jak beda radary w W. Brytanii
        (niekoniecznie samej Anglii), to nie sa potrzebne w Niemczech. A swoja droga,
        taki radar to wspanialy cel dla terrorystow i rakiet przeciwnika.
        Australia umiesci je na zadupiu, tysice km od najblizszego miasta, ale Polska...
        To wrecz samobojstwo, takie radary na terenie Polski! Niech je lepiej Amerykanie
        instaluja np. w Izraelu albo Turcji!
        A nam niech dadza lepiej mysliwce JSF, nowoczesne czolgi i okrety podwodne!
        Obrona musi byc mobilna (pamietasz Linie Maginota). A stale instalacje
        radarowe to wrecz zaproszenie dla terrorystow!
        Kagan z pozdr.
    • Gość: Wiadomosc Tylko spolecznosci..... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 12.08.02, 09:41
      ......naprawde czytajace Biblie i odrzucajace farbowana plytka poboznosc
      Katolska lub Prawoslawna do czegos doszly . I mozna je nazwac do pewnego
      stopnia teologizujacymi w sensie znajomosci zagadnien religii
      chrzescijanskiej . Te spoleczenstwa to :
      Brytyjczycy,Holendrzy,Niemcy,Szwedzi....itp......co prawda Chrzescijanstwo tam
      sie zawalilo,ale probowali autentycznie osiagnac ideal i wiedzy i postepowania
      pro-chrzescijanskiego ( np. w podejsciu do pracy : solidnosc,perfekcjonizm.....)
    • Gość: J.K. Teraz na temat IP: *.scheins / 192.120.171.* 12.08.02, 09:58
      Teraz kilka slow, o tym, o czym tak czesto piszesz.
      Oczywiscie wiara w Polsce jest najczesciej plytka i powierzchowna.
      Spora czesc ludzi nie zna nawet 10 przykazan (nie mowiac o ich przestrzeganiu).
      Ale mimo to bywa regularnie w kosciele...
      Postawa sporej czesci polskiego kleru katolickiego, to w ogole kabaret...
      - Zgoda na to wszystko.
      Ale jak ma sie to w ogole do problemu Boga i wiary.?
      Wole ten plytka polska wiare, niz zupelny ateizm
      (mina pokolenia i u nas sie to zmieni...).

      Jezdzilem sporo po Rosji, juz po przelomie. Komunizm im upadl, a nie maja
      zupelnie zadnych wartosci na ktorych mogliby sie oprzec...
      • Gość: Kagan Re: Teraz na temat IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 11:27
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Teraz kilka slow, o tym, o czym tak czesto piszesz.
        > Oczywiscie wiara w Polsce jest najczesciej plytka i powierzchowna.
        > Spora czesc ludzi nie zna nawet 10 przykazan (nie mowiac o ich
        przestrzeganiu).
        > Ale mimo to bywa regularnie w kosciele...
        > Postawa sporej czesci polskiego kleru katolickiego, to w ogole kabaret...
        > - Zgoda na to wszystko.
        > Ale jak ma sie to w ogole do problemu Boga i wiary.?
        > Wole ten plytka polska wiare, niz zupelny ateizm
        > (mina pokolenia i u nas sie to zmieni...).
        > Jezdzilem sporo po Rosji, juz po przelomie. Komunizm im upadl, a nie maja
        > zupelnie zadnych wartosci na ktorych mogliby sie oprzec...
        K: Wiara w Rosji byla jeszcze bardziej powierzchowna niz w Polsce.
        Cerkiew propagowala tam de facto wiare w cara. Wiemy, jak sie
        to skonczylo...
        A co powiesz o takich ateistycznych spoleczenstwach jak Czesi, w duzej czesci
        Skandynawowie czy Brytyjczycy (poza Pln. Irlandia)?
        Czy religijnosc Muzulmanow i zydow, prowadzaca czesto do fanatyzmu, jest
        wedlug ciebie lepsza niz spokojny ateizm Czechow?
    • d_nutka Re: Polacy nie sa narodem teologow.... 12.08.02, 10:10
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Nieraz slyszy sie z ust znanych i niewatpliwie
      > uzdolnionych ludzi deklaracje, ze dla nich wiara, to
      > koledy na Boze Narodzenie, tzw. zlobek czy szopka w
      > kosciele, itp. itd.

      Moja wykształcona koleżanka katoliczka"zerwała" wizytę przed Wielkanocą
      argumentem,że musi jeszcze "odwiedzić groby".Na moje zapytanie, czy nie
      pomyliła świąt po chwili zastanowienia odpowiedział,że tylko tak jej się
      powiedziało.
      Tradycja to piękna rzecz.
      Ale jeśli wiara ogranicza się tylko do tradycji i dogmatów, to z teologią ma
      niewiele wspólnego,żeby nie powiedzieć,że NIC.
      Można być architektem bez znajomosci teologii.
      Można wykonywać wiele innych zawodów bez znajomosci teologii.
      Ale jak można być wierzącym bez znajomosci teologii, tego pojąć nie mogę.
      Wierzącym w co?
      Wierzącym komu?
      Ktoś nam pokazuje palcem na księżyc na przykład.
      A my patrzymy na palec bo głowy nie chce się nam zadzierać.
      Chyba sztywne karki mamy.
      d_
      • Gość: śmiewca Już lepszy ateizm, nie uspokaja sumienia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.08.02, 11:04
        przykro mi, ale niedługo nie będe miał o czym do Ciebie, d_ , pisać, co nie
        umieścisz w poście, to ja się zgadzam ( może z wyjątkiem wstawania skoro świt).
        pozdr.tyż!
        Nie zgadzam się natomiast z J.K.: to nieprawda, że lepsza zakłamana, pełna
        hipokryzji wiara niż niewiara.
        Zakłamanie deprawuje uspokajając sumienie - odklepałem swoje, autorytet
        lokalny w mojej wsi (mieście,miasteczku) tak samo grzeszy, a co mi tam, też mi
        odpuśći, a wrażliwość, a wątpliwośći, a sumienie. e tam, co się będe
        zastanawiał, wbito mi do głowy formułki, a myśleć nie kazano, wręcz odwrotnie
        poprzez myślenie mogę zostać odstępca od wiary.
        Kagan -bywa- ma rację: moralnie bezrefleksyjna płytkość wiary rzymsko-
        katolickiej w Polsce jest faktem, dodatkowo nałożyła się wspaniale wykorzystana
        propagandowo przeszłość Kościoła w PRL oraz zrozumiała sytuacja wynikająca z
        posiadania przez naród papieża na własność.
        A zrozumienie wiary i obowiązków z niej wynikających (nie pisze o
        coniedzielnym chodzeniu do kościoła i rzucaniu na tacę)- to dla większości
        zupełna abstrakcja - są zbyt leniwi intelektualnie i co gorsza to lenistwo jest
        popierane przez nauczycieli kościelnych.
        ale kropla drąży skałę, zachmurzenie nie jest już całkowite: przeczytałem w
        jakimś poście dot. antyklerykalnej "Racji", że jest ona również szansą dla
        katolików pragnących odnowy Kościoła w Polsce w duchu Soboru Watykańskiego II.
        nieprawdopodobne! archiwum "X"?
        • d_nutka Re: Już lepszy ateizm, nie uspokaja sumienia 12.08.02, 12:06
          Śmiewco-nie prześmiewco.
          Jak tak dalej będziemy zgodni to się zanudzimy.
          I zamiast śmiechu będzie ziewanie.
          A jak na ziewanie reaguje twój dog?
          Bo nie pytam jak reaguje Pani Śmiewcowa.
          Ty się pewnie nie zgodzimy,
          ja wcale nie uważam,że ateizm jest lepszy.
          znam takich ateistow co po długim ziewaniu mają uśpione sumienie.
          I z tym uśpionym sumieniem śmieją się,że ho,ho!
          d_
          • Gość: J.K. Powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana IP: *.scheins / 192.120.171.* 12.08.02, 12:52
            powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana...
            - To 2 rozne rzeczy.
            Na dyskusje innym razem...
          • Gość: J.K. Powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana IP: *.scheins / 192.120.171.* 12.08.02, 12:55
            powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana...
            - To 2 rozne rzeczy.
            Na dyskusje innym razem...
          • Gość: J.K. Powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana... IP: *.scheins / 192.120.171.* 12.08.02, 12:55
            powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana.
            - To 2 rozne rzeczy.
            na dyskusje chetnie , innym razem
            • Gość: śmiewca Sorry, ułatwiłem sobie, by uwypuklić. O.K. n/t IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.08.02, 13:48
            • d_nutka Re: Powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana... 13.08.02, 08:15
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > powiedzialem plytka wiara, a nie zaklamana.
              > - To 2 rozne rzeczy.
              > na dyskusje chetnie , innym razem

              Płytka wiara-to żadna wiara.
              d_
          • Gość: śmiewca Granice swobody śmiechu. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.08.02, 13:44
            d_nutka napisała:

            > Śmiewco-nie prześmiewco.
            > Jak tak dalej będziemy zgodni to się zanudzimy.
            > I zamiast śmiechu będzie ziewanie.
            > A jak na ziewanie reaguje twój sznaucer?
            zadowolony, bo wie zaraz będzie ostatni spacer ś.
            > Bo nie pytam jak reaguje Pani Śmiewcowa.
            taktownie ziewa bardziej i po porterku grzecznie idzie spać,
            a ja przestaje i do klawiatury......ś.
            > Ty się pewnie nie zgodzimy,
            > ja wcale nie uważam,że ateizm jest lepszy.
            > znam takich ateistow co po długim ziewaniu mają uśpione sumienie.
            > I z tym uśpionym sumieniem śmieją się,że ho,ho!
            > d_
            i znowu się zgodzimy(to jest jakieś fatum!)
            ja naprawdę nie wiem co jest lepsze i nie to jest ważne w poszukiwaniach
            Człowieka, z latarnią w ręku?, uśpionemu sumieniu zbędne jest ziewanie, ot tak
            je ukształtowano i nieważne czy przez sacrum czy przez profanum. ważny, jak
            zwykle, jest efekt końcowy.
            Fakt, zauważyłem, że ateiści ( z sumieniem i bez) śmieją się jakoś
            swobodniej! ś.
            ps. tytuł był, oczywiście, świadomie prowokujący, przepraszam, że być możę
            Cię urażę zwróceniem na to uwagi, ale chyba zbyt grubo uszyłem, tzn. śmiałem
            się zbyt swobodnie.
            • d_nutka Re: Granice swobody śmiechu. 13.08.02, 08:26
              Mój problem polega na tym,że już nie mogę mieć zaufania do kogokolwiek.
              Zwłasza do śmiechu na forum.
              Gdy widzę osobę śmiejącą się, czy nawet tylko uśmiechajacą-to wiem czy śmich
              jest szczery.
              Tu na forum tego nie widać,a dodatki w postaci :))) lub hi hi -też mogą kłamać.
              A już fałszywca na forum to już całkiem trudno rozpoznać.
              Najłatwiej rozpoznać głupotę, ale tu też robi się zmyłki.Jednak brak "mowy
              ciała" utrudnia sprawę rozpoznawalności.
              Czyli pozostaje nadal aktualne-po owocach poznacie ich.
              d_
    • Gość: Koko Re: Polacy nie sa narodem teologow.... IP: *.am.lodz.pl 12.08.02, 16:48
    • Gość: Koko Re: Polacy nie sa narodem teologow.... IP: *.am.lodz.pl 12.08.02, 16:49
      Zgadzam się z tą tezą - o ile nie rozumieć jej literalnie jako formalnego
      wykształcenia, bo te w sposób naturalny jest zastrzeżone tylko dla nielicznych.
      I również się temu dziwię, bo jak napisała Nutka, trudno jest być katolikiem
      bez pewnej znajomości dogmatów wiary, itp. Osobiście jeśli chcę porozmawiać na
      tematy teologiczne (nb. nie jestem bynajmniej ich szczególnym znawcą), to mam w
      swoim otoczeniu tylko ludzi niewierzących, którzy mają tu coś do powiedzenia.
      Pozostali sprawiają wrażenie jakby bali się w to zagłębiać. Być może
      podejrzewają, że to dla nich za trudne, a może też grożące ich „naturalnej”
      wierze(?). Mimo wszystko musi to dziwić. Znacznie bardziej, niż np. awersja do
      poznawania historii papiestwa;].
      KOko
      • Gość: Kagan Re: Polacy nie sa narodem teologow.... IP: *.vic.bigpond.net.au 13.08.02, 05:05
        Gość portalu: Koko napisał(a):
        Zgadzam się z tą tezą - o ile nie rozumieć jej literalnie jako formalnego
        wykształcenia, bo te w sposób naturalny jest zastrzeżone tylko dla nielicznych.
        I również się temu dziwię, bo jak napisała Nutka, trudno jest być katolikiem
        bez pewnej znajomości dogmatów wiary, itp. Osobiście jeśli chcę porozmawiać na
        tematy teologiczne (nb. nie jestem bynajmniej ich szczególnym znawcą), to mam w
        swoim otoczeniu tylko ludzi niewierzących, którzy mają tu coś do powiedzenia.
        Pozostali sprawiają wrażenie jakby bali się w to zagłębiać. Być może
        podejrzewają, że to dla nich za trudne, a może też grożące ich „naturalnej”
        wierze(?). Mimo wszystko musi to dziwić. Znacznie bardziej, niż np. awersja do
        poznawania historii papiestwa;].
        KOko
        K: Juz dawno kler kat. zauwazyl, ze jak ktos zaczyna sie wczytywac w Pismo SW.
        i w ogole interesowac teologia, to moze byc szybko stracony dla kosciola.
        Tak bylo np. z Occamem (ten od tej "brzytwy" tnacej byty zbyteczne), podobnie
        tez z Kopernikiem czy Teilchardem de Chardin. Kazdy wybitniejszy teolog czy
        uczony katolicki jest jak wybitniejszy markista za komuny; podejrzewa sie go o
        herezje, bo kosciol jest jak partia komunistyczna: pelen dogmatow, ktore sa
        przeciez wrogami inteligentnego myslenia!
        Idealny katolik to jak obecny papiez: inteligencja ponizej 100, klepie
        bezmyslnie zdrowaski i powtarza komunaly sprzed setek lat... :(
        Kagan z pozdr.
    • Gość: diabelek Re: Polacy nie sa narodem teologow.... IP: *.netcom.ca 13.08.02, 04:35
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Nieraz slyszy sie z ust znanych i niewatpliwie
      > uzdolnionych ludzi deklaracje, ze dla nich wiara, to
      > koledy na Boze Narodzenie, tzw. zlobek czy szopka w
      > kosciele, itp. itd. To dosc typowe u nas obnoszenie
      > sie z wlasna ciemnota, podobnie zreszta jak i innymi
      > nieciekawymi cechami charakteru, swiadczyc musi o ich
      > glebokim zakorzenieniu.

      >>>>>>> Nie widze nic zlego w tym aby DZIECI wierzyly w swietego Mikolaja,
      kolorowaly "Miriam" na niebiesko, ducha jako bialego golabka albo cieszyly sie
      z bozonarodzeniowej choinki.

      > Katolicyzm zostal zreszta Polakom narzucony sila przez
      > niejakiego Mieszka I. To nie byla religia ani z wyboru
      > ani z przekonania, ale narzucona odgornie, sila,
      > oszustwem i przekupstwem. Zydowski Bog (Jehowa), jego
      > zona (Miriam), syn (Jeszu) i tzw. Duch Sw. (zydowska
      > Szechina?) nigdy zreszta specjalnie Polski nie
      > lubili... Moze troche w XII wieku n.e. jak nad Wisla
      > znalazly schronienie niedobitki wyznajacych Judaizm
      > Chazarow...

      >>>>>>> Wiekszosc ludzi nie pozostaje dziecmi do konca zycia. "Wszystko
      plynie". Do prorokow biblijnych dolaczaja inni, bardziej wspolczesni, na
      przyklad Niccolo Machiavelli. Ten odrzucil teologie, metafizyke, idealizm i
      spojrzal Fortunie w oczodoly. "Sila, oszustwo,przekupstwo" to tez cechy ludzkie
      i Mieszko I nie byl wyjatkiem.

      > Ale wtedy byly czasy bardzo trudne (najazd Mongolow pod
      > wodza Dzyngis Chana), wiec niewiele wiemy o tym, jakze
      > ciekawym ale trudnym dla Europy okresie...
      > Na razie mozna powiedziec tylko tyle, ze codzienna
      > obserwacja naszego spoleczenstwa daje niewesole
      > wnioski. Etyka i moralnosc lezy w gruzach, czy jak kto
      > woli w blocie. Miliony ludzi zyje w nedzy, setki
      > tysiecy wegetuje bez dachu nad glowa w absolutnej
      > beznadziei, wielu dogorywa z braku dostatecznego
      > wyzywienia, lekow i opieki, a ogromna wiekszosc
      > pozostalych chodzi z dumnie podniesionym czolem ludzi o
      > czystym sumieniu (np. Pan Prezes Walus, zanim dosiegl
      > go jakze realny gniew ludu). Moglby sie ktos zapytac:
      > jak to jest mozliwe w tak bardzo katolickim kraju?
      > Odpowiedz wierzacych na ogol bywa typu: "bez naszej
      > wiary byloby jeszcze znacznie gorzej".

      >>>>>>>>>> F. Nietzche- "prorok" blizszy naszym czasom tez slusznie krytykowal
      to co pozaziemskie i nawolywal do zwrocenia energii ku doczesnemu zyciu.
      Problem w Polsce (i nie tylko) jest m.in. taki, ze malo kto wierzy dzis w
      pieklo, a i kary w zyciu doczesnym za niecne uczynki tu na ziemi mozna latwo
      uniknac.

      > Polacy musieliby byc absolutnie wyjatkowo wrednym
      > szczepem wyrozniajacym sie, i to niestety negatywnie
      > wsrod swych sasiadow. A przeciez az tak zle (chyba) nie
      > jest. Wniosek jest wiec prosty: To wlasnie kosciol
      > katolicki i jego konsekwentne torpedowanie
      > humanistycznej etyki musi byc glownym winowajca w
      > przypadku Polski, kraju sasiadujacym z ateistami
      > (Niemcy, Czechy, Skandynawia i b. ZSRR), protestantami
      > (Niemcy, Skandynawia) i prawoslawiem (b. ZSRR poza
      > Litwa)!

      >>>>>>>>>>To chyba lepiej przylaczyc sie do ateistycznej U.E. czy nie? :)

      Tym bardziej, ze przy kazdej okazji kosciol
      > kat. w Polsce powoluje sie na te ponad 90% swoich
      > wyznawcow w tym kraju. Toz to bezprecedensowe
      > przyznanie sie do winy! I to w kraju, ktory "wydal"
      > obecnego papieza... :(
      >
      >
      >>>>>>>>>Nie jestem fanatykiem religijnym, uwazam ze Kosciol nie jest w stanie
      wplywac pozytywnie na rozwoj gospodarczy, nie jestem przeciwko ujawnianiu
      przestepstw kleru, ale uwazam, ze zwalanie calej winy na instytucje Kosciola
      katolickiego jest nieporozumieniem albo maskowaniem znacznie bardziej
      negatywnych procesow ;np. korupcji urzednikow panstwowych. Z ostatnich
      wiadomosci Gazety z kraju: "odpowiedzialny za prywatyzacje zielonogorskiej
      sluzby zdrowia Zenon Miech " nie byl ... Kosciolem katolickim.
      ///diabelek.
    • lombat Re: Pytanie o Chazarow 13.08.02, 08:12
      Drogi Kaganie

      Dreczy mnie problem Chazarow. Wielokrotnie sie na znajomosc tego narodu
      powolywales. Raczyles ostatnio powiedziec o ich osadnictwie na terenach
      Polski w 12 wieku. Chcialbym sie zapytac kiedy sie oni osiedlili, gdzie ( w jakim
      rejonie), pod czyja jurysdykcja. Dosyc dobrze znam sprawy Karaimow Bucharskich
      i Bachtrianskich, ktorzy osiedlili sie dokladnie w 1378 - 82 na Litwie. W Polsce ich nie
      bylo, a teraz jest ich az 200 ! Pojawienie sie Chazarow jest dla mnie duza nowoscia.

      Z szacunkiem
      Lombat
      • Gość: Kagan Re: Pytanie o Chazarow IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 14.08.02, 06:36
        lombat napisał:

        > Drogi Kaganie
        > Dreczy mnie problem Chazarow. Wielokrotnie sie na znajomosc tego narodu
        > powolywales. Raczyles ostatnio powiedziec o ich osadnictwie na terenach
        > Polski w 12 wieku. Chcialbym sie zapytac kiedy sie oni osiedlili, gdzie ( w jak
        > im rejonie), pod czyja jurysdykcja. Dosyc dobrze znam sprawy Karaimow Bucharskich
        > i Bachtrianskich, ktorzy osiedlili sie dokladnie w 1378 - 82 na Litwie. W Polsce ich nie
        > bylo, a teraz jest ich az 200 ! Pojawienie sie Chazarow jest dla mnie duza nowoscia.
        >
        > Z szacunkiem
        > Lombat
        Polecam: The Thirteenth Tribe - The Khazar Empire and its Heritage by Arthur Koestler
        www.christusrex.org/www2/koestler/

        This book traces the history of the ancient Khazar Empire, a major but almost forgotten power in Eastern Europe,
        which in A.D. 740 converted to Judaism. Khazaria, a conglomerate of Aryan Turkish tribes, was finally wiped out by
        the forces of Genghis Han, but evidence indicates that the Khazars themselves migrated to Poland and formed the
        craddle of Western (Ashkenazim) Jewry...
        The Khazars' sway extended from the Black sea to the Caspian, from the Caucasus to the Volga, and they were
        instrumental in stopping the Muslim onslaught against Byzantium, the eastern jaw of the gigantic pincer movement that
        in the West swept across northern Africa and into Spain.
        Thereafter the Khazars found themselves in a precarious position between the two major world powers: the Eastern
        Roman Empire in Byzantium and the triumphant followers of Mohammed. As Arthur Koestler points out, the Khazars
        were the Third World of their day, and they chose a surprising method of resisting both the Western pressure to
        become Christian and the Eastern to adopt Islam. Rejecting both, they converted to Judaism.
        The second part of Mr. Koestler's book deals with the Khazar migration to Polish and Lithuanian territories, caused by
        the Mongol onslaught, and their impact on the racial composition and social heritage of modern Jewry. He produces a
        large body of meticulously detailed research in support of a theory that sounds all the more convincing for the restraint
        with which it is advanced.
        Mr. Koestler concludes: "The evidence presented in the previous chapters adds up to a strong case in favour of those
        modern historians - whether Austrian, Israeli or Polish - who, independently from each other, have argued that the bulk
        of modern Jewry is not of Palestinian, but of Caucasian origin. The mainstream of Jewish migrations did not flow from
        the Mediterranean across France and Germany to the east and then back again. The stream moved in a consistently
        westerly direction, from the Caucasus through the Ukraine into Poland and thence into Central Europe. When that
        unprecedented mass settlement in Poland came into being, there were simply not enough Jews around in the west to
        account for it, while in the east a whole nation was on the move to new frontiers" ( page 179, page 180).
        "The Jews of our times fall into two main divisions: Sephardim and Ashkenazim.
        The Sephardim are descendants of the Jews who since antiquity had lived in Spain (in Hebrew Sepharad) until they
        were expelled at the end of the fifteenth century and settled in the countries bordering the Mediterranean, the Balkans,
        and to a lesser extent in Western Europe. They spoke a Spanish-Hebrew dialect, Ladino, and preserved their own
        traditions and religious rites. In the 1960s, the number of Sephardim was estimated at 500000.
        The Ashkenazim, at the same period, numbered about eleven million. Thus, in common parlance, Jew is practically
        synonymous with Ashkenazi Jew." ( page 181).
        In Mr. Koestler's own words, "The story of the Khazar Empire, as it slowly emerges from the past, begins to look like
        the most cruel hoax which history has ever perpetrated."

        Mr. Koestler was an Ashkenazi Jew and took pride in his Khazar ancestry. He was also a very talented and
        successful writer who published over 25 novels and essays. His most successful book, Darkness at Noon, was
        translated in thirty-three languages.
        As expected, The Thirteenth Tribe caused a stir when published in 1976, since it demolishes ancient racial and ethnic
        dogmas...At the height of the controversy in 1983, the lifeless bodies of Arthur Koestler and his wife were found in
        their London home. Despite significant inconsistencies, the police ruled their death a suicide...



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka