Dodaj do ulubionych

Rząd liczy koszty

30.07.05, 08:09
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • aaa64 [...] 30.07.05, 10:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • dox1 Re: Rząd liczy koszty 30.07.05, 19:38
        aaa64 napisała:

        > Wystrzelać górniczą hołotę.

        TAK! i po tym wystrzelaniu Ty pojdziesz wydobywac wegel z kopalni, ten wegel
        ktury slozy do ogrzewania calej Polski bo bez wegla czym sie ogrzejecie zima w
        Polsce?
        A moze Ci z kk wam w tym pomoga? Prawda ze ksiadz jankowski ma dla was produkty
        na rozgzewke i rydzyk ma wspaniale lekarstwa.
    • asienka32 Re: Rząd liczy koszty 30.07.05, 11:04
      A nie powinni byc odwrotnie?
      Najpierw liczymy koszty a potem glosuje sejm ustawe???
      Moze taniej bedzie zaplacic odprawy i pogonic w diably to towarzystwo???
      • davidmors Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 18:40
        Napewno wyjdzie suma wielokrotnie większa.
        Zróbmy proste obliczenie:
        Tylko 1500 rządowych pasożytów okupujących stołki powiedzmy przez 15 lat,
        z wynagrodzeniami 200 - 300 tysięcy miesięcznie, kosztuje podatnika dużo więcej
        niż cała ta ustawa górnicza razem z tysiącami górników.
        (Nie liczyłem milionowych odpraw, cwanych gości).
        • t324911 Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 19:49
          Nastepny rzad ich podliczy i moze w koncu rozliczy .
        • janspruce Olek pokaz ze masz jaja. Nie podpisuj tego. 30.07.05, 19:50
        • ppppp7 Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 19:56
          Kto na państwowym etacie zarabia w Polsce 300 tys/miesiąc? Tak się pytam, może
          pora zmienić pracę.
          • davidmors Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 21:13
            Naprawdę warto zmienić pracę. Tylko czy masz stosowne kwalifikacje? Nie pytam
            o znajomość języków, bo zakładam, że znasz biegle kilka, nie pytam o fakultety
            i doktoraty, te z pewnością posiadasz - pytam o twojego sponsora.
            • ppppp7 Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 21:20
              Nie odpowiedziałeś na pytanie. Kto w Polsce (i to w liczbie 1500) na państwowej
              posadzie ma 300 tys/miesiąc. Albo masz jakieś ciekawe informacje, albo "0" w
              klawiaturze masz zepsute
              • davidmors Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 22:14
                Ty też masz skłonność do manipulacji. Ja pisałem 200 - 300 tys zł, wybrałeś
                górną granicę, żeby utrudnić mi znalezienie przykładu?
                Grubo ponad 300 tys ma prezes jednego z większych banków. Ale ludzie z zarządu
                Orlenu lub zagłębia miedziowego też wypadają w tej klasie.
                Szacuję, że więcej zgarnia niejaki Gudzowaty (razem z jego niejawnymi dochodami).
                Trzeba brać pod uwagę dodatki, nagrody, i inne przywileje.
                Rezydentowi Polskiej Miedzi w Londynie opłacano wynajęcie mieszkania dla całej
                rodziny i przeloty lotnicze raz w tygodniu (klasą biznes oczywiście i rodzinie
                też oczywiście).
                Watpię, czy tobie będą opłacać.
                * * *
                Podobnie jak ty, chciałbym wiedzieć kto w Polsce ma takie ssanie z kieszeni
                podatnika. Niestety jest to pilnie strzeżoną tajemnicą.
                A chciałbym, żeby w Urzedzie Miejskim leżała ogólnie dostępna księga, w którj
                mógłbym przeczytać o wszystkich stutysięcznikach, honorowanych przez pokornych
                podatników. I lud nie plotkowałby wtedy.
                A za sfałszowenie wpisu do księgi, dożywotnie roboty na cele społeczne.


                • ppppp7 Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 22:25
                  Zgadzając się co do meritum, że publiczne pieniądze są sakramencko
                  marnotrawione, popełniasz zasadniczy błąd. Mylisz etaty w administracji
                  państwowej ze stanowiskami w prywatnych firmach lub spółkach akcyjnych.
                  Większość banków to firmy prywatne. Tam faktycznie prezesi zarabiają grubo
                  ponad 300 tys. na miesiąc, ale to nie nasz problem. Jeżeli właściciel się
                  zgadza, a rynek to wytrzyma, to będą tyle zarabiać. Ale na to nie idą pieniądze
                  z budżetu. Budżet opłaca m.in. rząd, parlament, administrację i tu maksymalne
                  pensje są co najmniej 10 razy mniejsze. Stąd moje pytanie.
                  • davidmors Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 22:36
                    Jak sądzisz, skąd wzieło się określenie "złodziejska prywatyzacja".
                    A może nie wierzysz w to, że proces prywatyzacyjny w Polsce zasługuje na
                    nazwę prywatyzacji złodziejskiej?
                    Rozważmy taki schemat: Nomenklaturowy zarząd przedsiębiorstwa państwowego,
                    doprowadza kwitnący zakład do ruiny (biorąc cały czas ekstra premie, ponieważ
                    premii nie powiązano z efektami zarządzania). Następnie ten wypasiony premiami
                    zarząd kupuje tą fabrykę tanio, (bo jest tyle warta, ile kto za nią da).
                    Teraz jest to już prywatne przedsiębiorstwo, pracownikom płaci się minimalne
                    pensje (niech się cieszą, że w ogóle mają pracę, a jak się nie podoba to za
                    bramę), teraz zarząd ma prawo do dowolnie wysokich zarobków.
                    Czy rzeczywiście?
                    • ppppp7 Re: Niech Rząd policzy koszty licznych synekur 30.07.05, 22:59
                      Tu się nie zgadzam. Fabryka jest tyle warta, ile ktoś za nią zapłaci. Pamiętam
                      taką historię z polskim biznesmenem (nazwisko musiałbym poszukać, był z nim
                      wywiad), który opowiadał o prywatyzacji jego zakładu. Był przekonany, że zakład
                      oddają prawie za darmo, z krzywdą dla załogi itp. Po paru latach już jako
                      właściciel firmy pojechał chyba na Ukrainę zainwestować/kupić jakąś fabrykę.
                      Historia się powtórzyła. Ukraińcy protestowali, że to złodziejstwo, krzywda ,
                      za tanio. A on był przerażony. Bo z jego punktu widzenia fabryka była nic nie
                      warta (stara hala, stare maszyny, słaba jakość itp), może poza samą marką i
                      miejscem na rynku.
                      Skoro zgodziliśmy się na kapitalizm, trzeba zgodzić się na prywatny kapitał. A
                      firm, które były państwowe i były coś warte było mało. A tych, które same
                      poradziłyby sobie na dzikim kapitalistycznym rynku, było jeszcze mniej. A że
                      przy okazji nomenklatura uwłaszczyła się na tych prywatyzacjach? Była najbliżej
                      koryta i to wykorzystała. Takie jej złodziejskie prawo.
                      Reasumując. Rozmawiając o marnotrawieniu publicznych pieniędzy czy kosztach
                      ustaw sejmowych nie porównujmy tego z prywatnymi firmami i dochodami ich
                      zarządów. To nie ma sensu. Żeby ci "poprawić" humor dodam, że w sporej części
                      tych prywatnych firm menedżerowie są dodatkowo motywowani akcjami swojej firmy
                      i mają z tego takie dochody, że te 300 tys to małe miki.
      • showinista [...] 30.07.05, 19:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • showinista Re: Rząd liczy koszty 30.07.05, 19:51
      a czy ktoś policzył koszty emerytur mundurowych? wojsko i policja mogą
      odchodzić na emeryturę po 15-tu latach "służby" gdzie był
      prezydent,bochniarzowa,pseudo-eksperci, doradcy.
      • maruda.r Re: Rząd liczy koszty 30.07.05, 23:13
        showinista napisał:

        > a czy ktoś policzył koszty emerytur mundurowych? wojsko i policja mogą
        > odchodzić na emeryturę po 15-tu latach "służby" gdzie był
        > prezydent,bochniarzowa,pseudo-eksperci, doradcy.

        ***************************

        Mundurowi z zasady są nieproduktywni (w sposób przeliczalny) i koszty ich
        utrzymania są wpisane w zasady funkcjonowania państwa.

        Nie da sie tego powiedzieć o górnikach, którzy wyższe emerytury powinni
        wypracować i opłacić w funduszach emerytalnych. Z jakiej paki mają dostawać
        większą emeryturę?



    • t-800 Rząd liczy koszty 30.07.05, 21:36
      Dopiero teraz liczą? Najpierw uchwalają a potem liczą?
      • maruda.r Re: Rząd liczy koszty 30.07.05, 23:16
        t-800 napisał:

        > Dopiero teraz liczą? Najpierw uchwalają a potem liczą?

        ************************************

        Bo zafundowali kiełbasę wyborczą. I skonstatowali, że sprzeciw społeczny
        pozostałej części wyborców przyniesie więcej strat, niż zysków. Szukają więc
        argumentów, by ustawy nie przyjmować.



    • obserwator999 POMYSL 31.07.05, 13:16
      Reformy nalezało przeprowadzic wczesniej dlaczego tego nie zrobiono?
      zaniechanie duzo nas bedzie kosztować.Reformy te beda napewno bardzo nie
      popularne wsrod spoleczenstwa.wiece strajki,protesty.Sa niezbedne ale nie ma
      innego wyjscia azeby ratowac finanse publiczne .co robi SLD nic.Tymi sprawami
      bedzie sie musiał zajac nowy rzad,popularnosc mu spadnie a jak
      bog da to nawet wcześniejsze wybory,Lewica kocha ludek da im wszystko i
      ro....,nakradnie to co uda sie naprawić partiom prawicowym.
      Dług publiczny jaki zostawili lewicowi konowole to 420 mld zl.i to nie wszystko.
      Dług Buzka był prawie o połowe mniejszy.
    • liwer no żeby nie czasem z tymi emeryturami 31.07.05, 16:10
      przeciesz to jest chore!! a po jaki grzyb ja mam placic tyle za ich emerytury??
      jak chca isc wczesniej na swiadczenia przed emerytalne to niech płacą wyższe
      składki i sami na nie zarobią!! a w czym oni są lepsi od innych? chyba tylko tym
      że nie wiedzą jak się zachować na ulicy i nawalaja kamianiami w policje!! a tak
      na marginesie to najpierw się liczy, później przegłosowuje sie projekt ustawy i
      daje prezydentowi do podpisania!! teraz tylko czekać na to aż się zbiorą przed
      pałacem prezydenckim i w niego kamianiami rzycać będą!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka