Dodaj do ulubionych

Przyznaje sie, jestem antysemita

IP: *.proxy.aol.com 01.04.01, 04:12
PRZYZNAJE sie. Nie widze powodu, dla ktorego mialbym to ukrywac -
jestem antysemita. Bo wlasciwie dlaczego mialbym sie wstydzic tego, ze nie
lubie Zydow? Czy to sprzeczne z prawem? Komunistow wolno nie lubic, a Zydow
nie? A taki komunista, to nie czlowiek?

Przez wiele lat to nawet nie wiedzialem, ze wyssalem ten moj swojski,
polski antysemityzm z mlekiem matki, ktora tez, zreszta, nie wiedziala o
tym - i nadal nie wie - iz jest antysemitka. Bo i skad mielibysmy o tym
wiedziec, skoro oboje urodzilismy sie na Pomorzu, a tam, na odcinku Zydow
do dzisiaj wystepuje dokuczliwy deficyt. Nie bylo wiec kogo ganiac po
ulicach, szarpac za pejsy etc., w zwiazku z czym dziecinstwo i mlodosc
uplynely mi w poczuciu przerazliwej nudy. Wine za to ponosza naturalnie
Zydzi (bo ich perfidnie nie bylo). Na tak jalowej glebie moje naturalne
przymioty charakteru nie mogly stosownie - i we wlasciwym czasie -
rozkwitnac.

Potem, kiedy znalazlem sie w W-wie pojawilo sie w mojej okolicy paru Zydow,
ale nie potrafilem tej okolicznosci wlasciwie spozytkowac, nie wiedzac
ciagle o ukrytej we mnie zalecie charakteru. Przeciwnie - sadzilem nawet,
ze lubie Zydow i na fali tego glupiego zacietrzewienia zostalem jednym z
"prowodyrow" w tzw. wypadkach marcowych 68 r.(po stronie Zydow), co mi sie
do dzisiaj "nie oplaca" (w przeciwienstwie do owczesnych Zydow). Ten moj
pozalowania godny "filosemityzm" nawet umacnial sie we mnie z czasem, bo
zaczalem przejawiac niezdrowe zainteresowanie kultura (a zwlaszcza
literatura) zydowska; mozna mnie bylo spotkac takze w Zydowskim Instytucie
Historycznym. W koncu zaczalem podejrzewac, ze jestem Zydem..? Za pomoca
literatury zydowskiej - jak twierdzili moi zlosliwi koledzy - podstepnie
dostalem sie na studia w warszawskiej PWST (jakis tajemny powod musial
istniec, skoro poprzednio ukonczylem Politechnike..?). Pozniej wydalo sie
jednak, ze Zydem nie jestem, co kosztowalo mnie utrate co najmniej polowy
talentu...

KIEDY dotarlo wreszcie do mnie, ze jestem urodzonym antysemita, przez
pewien czas irytowal mnie ten "filosemicki" epizod w mojej biografii. Pare
lat temu Michnik objasnil mi jedno, ze filosemityzm jest takze
antysemityzmem, tyle ze w wydaniu "krypto". No to sie uspokoilem i wreszcie
moglem stanac mocno na nogach, czerpiac satysfakcje z faktu, ze dzieki
podswiadomemu wczesniej (wyssanemu z mlekiem matki) antysemityzmowi
wyprowadzilem w pole cwanych - rzekomo - Zydow, udajac balwochwalcze
uwielbienie dla literatury zydowskiej. W poszukiwaniu dalszych zrodel
inspiracji dla mojego antysemityzmu odbylem kilkuletnia podroz w
przeszlosc, a w miare zaawansowania badan historycznych - wzrastal moj
podziw dla wyzszosci intelektualnej (sprytu?, smykalki do interesow?) rasy
polskiej nad zydowska (a takze niemiecka, francuska etc.). Jak wiadomo -
potocznie rozpowszechnia sie teze odwrotna nie znajdujaca zadnego
potwierdzenia w zrodlach historycznych.
W tym miejscu nie moge nie wspomniec o politowaniu, jakie wzbudza we mnie
tzw. dialog prowadzony przez malych duchem Polakow (moze nie tylko duch
maly, ale takze "p"?), ktorzy przysiegaja sie, ze nie sa antysemitami (a
przeciez wyssali?), lub przepraszaja za antysemityzm - dajmy na to - takich
jak ja wspolziomkow. Czynia to z ogromnym samozaparciem w "Tygodniku
Powszechnym", "Gazecie Wyborczej" i innych postepowych tytulach, nie
zawazajac na dawno juz zdretwiale i pelne nagniotkow kolana... A czegoz
mamy sie wstydzic? Ze potrafilismy wykolegowac Zydow..? No to moze woleliby
oglosic, ze to Zydzi nas wykolowali..?

MOJE badania dobiegaja konca i "Najwyzszy Czas, aby udostepnic ich efekty
opinii - przepraszam za wyrazenie - publicznej. Bardzo prosze Szanownego
Redaktora, aby nie zwlekal z publikacja tego eseju, bo moglby mnie ktorys
Zyd uprzedzic, a w koncu Nagroda No... - no nie chcialbym zapeszac - to nie
byle co (na wszelki jednak wypadek - wyniki moich badan zlozylem w Urzedzie
Patentowym PRL). Moje obawy nie sa bezpodstawne, gdyz Zydzi z "New York
Times", "Time" et consortes dokonali juz - niezaleznie - niektorych odkryc,
jak chocby: udzial Polakow w Waffen SS czy polskie komory gazowe (a po co
by Polacy latem 39 r. cwiczyli tak zawziecie poslugiwanie sie maska
gazowa?), z ktorych to komor wielu Zydom udalo sie po 13. wrzesnia zbiec do
komisariatow NKWD, dzieki czemu scigany i scigajacy - jak w zabawie w berka
- zamienili sie rolami... Inny badacz - Stefek Spielberg - odkryl, ze
nieslawna, dwutygodniowa kampania wrzesniowa, zainscenizowana zostala dla
niepoznaki...

Mozna wiec podejrzewac, ze sa juz na tzw. tropie; nie udalo im sie jeszcze
jednak sformulowac globalnej syntezy poszczegolnych faktow historycznych.
Ja takiej syntezy dokonalem i jako antysemita nie zycze sobie, aby jakis
Zyd ubiegl mnie w ujawnieniu genialnego planu naszych praojcow,
realizowanego z zelazna konsekwencja przez wiele stuleci. A oto jak rzeczy
sie mialy (w duzym skrocie):

ZYDZI pojawili sie w Polsce pod koniec pierwszego tysiaclecia. Poniewaz
nasi pradziadowie modlili sie wowczas do roznych kamieni, drzewek itp.,
wiec w tych okolicznosciach Zydzi niczym szczegolnym sie nie wyrozniali.
Sukcesami ekonomicznymi rowniez. W miare wzrostu powszechnego dobrobytu za
panowania Piastow, zaczela sie turystyka zagraniczna naszych przodkow.
Odwiedzajac tzw. Zachod zauwazyli oni, ze Zydow jest tam znacznie wiecej,
zyje im sie lepiej, natomiast tamtejsze tepe mieszczanstwo, wprawdzie ich
przesladuje prawnie, ale zupelnie nie potrafi spozytkowac ekonomicznie. I
wowczas - gdzies za panowania Kazimierza Wielkiego - narodzil sie ow
makiaweliczny plan, z niezrozumialych powodow wciaz ukrywany... Mowi sie ze
Kazimierz zastal Polske drewniana, a zostawil murowana...

No dobra, ale czy ktos sie zastanowil nad tym, co dokladnie kryje sie pod
tym eufemistycznym powiedzonkiem? Dlaczego mianowicie Polska wzrosla w
sile, a ludziom zylo sie dostatniej? Za co?... Powiada sie, ze Kazimierz W.
zbudowal 23 murowanych grodow, ale o pierwszym murowanym getcie (i
nastepnych), zwanym - nomen omen - Kazimierzem w Krakowie nieslusznie sie
milczy...? Wiec niech mi nikt nie wmawia, ze to Niemcy wymyslili
Theresienstadt; to byla tylko nedzna kopia naszego pomyslu sprzed 600 lat!

W 1348 r. wyslal Kazimierz - w najwiekszej tajemnicy - swoich emisariuszy
na Zachod, w celu podrzucenia tam kilku tlustych zarazkow cholery,
wyhodowanych w supertajnych polskich laboratoriach. Znajac strachliwosc
Zydow - trafnie przewidzial jeden ze skutkow zarazy "czarnej smierci",
ktora Polske - naturalnie! - ominela... Tym sposobem zwabilismy do siebie
pierwsza wielka fale uchodzcow zydowskich, ktorych umiescilismy w zawczasu
przygotowanych gettach (z tamtych czasow wlasnie pochodzi znane polskie
porzekadlo: "cholernie dobry interes"). Zydzi, zachwyceni murowanym
Kazimierzem (na razie dalismy im spokoj, aby mogli sie rozwinac) zaczeli
sciagac do Polski pozostalych pobratymcow i o to wlasnie chodzilo.
Necilismy ich rowniez dwuznacznymi prawami, majacymi skutkowac polozeniem
zwanym dla niepoznaki "tolerancja religijna". Nawet polski Kosciol (w
odroznieniu od zachodnich) nie nawracal Zydow mieczem, w mysl slusznego
spostrzezenia, ze nie zarzyna sie kury, znoszacej zlote jaja.

W ten sposob - nie wdajac sie w dalsze szczegoly - dorobilismy sie juz w
XVI w. najwiekszej spolecznosci zydowskiej w Europie, ktorej odsetek
wynosil ok. 10% calej polskiej populacji. Kiedy okazalo sie, ze dynamika
wzrostu tego odsetka spada - przystapilismy bez dalszej zwloki i na szeroka
skale (dyskretnie czyniono to juz wczesniej) do zaplanowanej wczesniej
eksploatacji wspomnianych 10%. Dzieki temu juz wkrotce Polska Jagiellonow i
Wazow uzyskala status poteznego mocarstwa europejskiego (kazdy wie, ze
wojny zaborcze kosztuja niemalo).

WIELE, wiele lat pozniej - gdzies w XVIII w. - panstwa zachodnie
zorientowaly sie (poniewczasie, jak zwykle, gdy chodzi o polityke wobec
wschodniego mocarstwa),
Obserwuj wątek
    • Gość: Irek Re: Przyznaje sie, jestem antysemita IP: *.proxy.aol.com 01.04.01, 04:18
      ciag dalszy:

      WIELE, wiele lat pozniej - gdzies w XVIII w. - panstwa zachodnie
      zorientowaly sie (poniewczasie, jak zwykle, gdy chodzi o polityke wobec
      wschodniego mocarstwa), ze zostaly wystrychniete na dudka przez Polske.
      Skrecano sie wiec tam w bezsilnej zlosci, bo nie mozna bylo najechac Polski
      pod pretekstem odzyskania zlotonosnej, zydowskiej kury, w celu jej dalszej
      eksploatacji... Nasz blad polegal na tym, ze eksploatacja nasza stala sie
      zbyt ostentacyjnie dochodowa, co ranilo europejskie uczucia zachodnich
      zawistnikow, a ponadto - dla rozrywki - wynalezlismy inscenizacje, zwane
      pogromami (od hasla: "Po groma mi tutaj Zydzi...?), obsadzane zuzytymi,
      bezproduktywnymi Zydami, stanowiacymi jalowe obciazenie budzetu panstwa,
      nie mowiac juz o wzgledach natury etycznej; pardon, estetycznej... To dalo
      wreszcie asumpt trzem osciennym monarchiom do najazdu na Polske, pod jak
      najbardziej postepowymi sztandarami i w celu dokonanie rozbioru wspomnianej
      kury.

      OKAZALO sie wkrotce, ze zachodnie kury ledwo juz dysza (patrz wyzej:
      pogromy), a najtlustsza czesc fermy przypadla wschodniemu sasiadowi.
      Wowczas cesarz Francuzow - bylo nie bylo, tez antysemita - przelecial sie
      po Europie az pod Moskwe, bezskutecznie jednak, co nalezy tlumaczyc tym, ze
      uczynil to zbyt pozno i przez te parenascie lat Rosja zdazyla wzmocnic sie
      powaznie wschodnia czescia kurnika. Jakies sto lat pozniej, kiedy stalo sie
      oczywiste (znowu ta ociezalosc umyslowa zachodniej cywilizacji!), ze z
      zachodnich kur nie da sie juz wiecej wycisnac zadnego jaja, Austria i Prusy
      napadly na Rosje, uznajac wczesniejszy podzial za jawnie niesprawiedliwy.
      Przez kilka lat trzy najwieksze armie swiata biegaly po kurniku, nie mogac
      znalezc zadnej nosnej kury.

      W tych okolicach motywacja stawala sie coraz slabsza, co
      wykorzystalismy dla odbudowy wlasnego panstwa. Na zakonczenie
      bezowocnych poszukiwan Niemcy - aby zapewnic sobie chociaz tzw.
      Schadenfreude - podeslali Rosjanom, niejakiego Lenina z wagonem
      (zaplombowanym) wlasnych Zydow; o tyle zbednych, ze miast zajmowac sie
      ekonomia sensu stricto, ich uwaga koncentrowala sie na ekonomii politycznej
      raczej... RAZEM z niepodlegloscia odzyskali Polacy rowniez i... kury,
      obciazajace powaznie budzet mlodego panstwa. Nie byla to jednak cala
      prawda; troche nosnych kur udalo nam sie zadolowac przed okiem pazernych
      zaborcow. Probowalismy wiec odbudowac kurnik, ale z mizernym skutkiem. Byl
      on wprawdzie nadal dosc liczny, lecz malonosny a wiec koszta przewyzszaly
      wplywy. W tej sytuacji - po kilkunastu latach bezowocnego postepowania
      naprawczego w omawianym przedsiebiorstwie - pozostawala tylko upadlosc,
      czyli tzw. ostateczne rozwiazanie kwestii zydowskiej. Wykonanie tego
      zadania postanowilismy jednak oddac - i tu uwaga! - w cudze rece..! (No
      powiedzcie - mali duchem Polacy - czyz istnieje w Europie drugi narod z
      rowna nam pomyslowoscia..?).

      ZAWCZASU, zanim sprowokowalismy niezbedna nam wojne, przystapilismy do budowy
      "olbrzymich polskich obozow koncentracyjnych" (cytuje za amerykanskim
      bestsellerem Alana M. Dershowitza pt."Chutzpah", na dowod, ze przywolywane
      tutaj fakty nie sa subiektywnymi przechwal kami), wyposazonych w nowoczesne
      komory gazowe i krematoria. Nie bedac wciaz mocarstwem (z powodu ruiny
      kurnika), nie moglismy bezkarnie dokonac takiego dziela na oczach
      europejskiej Europy. Dlatego nasze przedwojenne autorytety moralne
      powiadomily niemieckie srodowiska opiniotworcze o przygotowanej - przez
      znienawidzona, sanacyjna wladze -eksterminacji. Poniewaz z nieodleglej w
      czasie wizji lokalnej (patrz: I wojna) wiadomo bylo, ze kurnik jest
      deficytowy, wiec wspomniane srodowiska - bez zadnych juz dylematow moralnych
      - mogly oddawac sie postepowej mysli europejskiej. Oburzone wiec byly do
      zywego perspektywa Holocaustu (choc nie wiedzialy jeszcze wtedy, ze to
      Holocaust) w srodku Europy i w imie humanizmu zaczely przygotowywac wlasne
      spoleczenstwo do krucjaty. Jednoczesnie, podstawiony przez nas superagent
      przekazal Hitlerowi - o ktorym wiadomo bylo, ze jest ponad normatywnie
      antysemicki, czym wzbudzal niesmak wzmiankowanych srodowisk - projekt tzw.
      ustaw norymberskich, a kilka lat pozniej informacje, ze w Gdansku Polacy
      bezczelnie morduja Zydow, rabujac bajonskie fortuny (rzekomo nadal przez nich
      posiadane), podobnie czyniac w Polsce.

      To wystarczylo, aby III Rzesza zazadala Gdanska, przy czym opinia niemiecka
      w obronie Zydow a Hitler - wraz z nielicznym zgola otoczeniem - w obronie
      zydowskich fortun. Polacy naturalnie odmowili, a Francuzi oswiadczyli, ze
      nie beda umierac za Gdansk, czego wlasnie po nich oczekiwalismy, znajac ich
      jalowy antysemityzm... I II RZESZA zaatakowala, a my - dla niepoznaki -
      odbylismy owa nieslawna, dwutygodniowa kampanie wrzesniowa, co przypomnial
      niedawno w swoim dokumentalnym fresku niejaki Spielberg, otrzymujac juz
      przed realizacja swojego filmu - za uczciwe intencje - kilka Schindlerow,
      noszacych imie Oskar. Hitlerowskie Gestapo oraz Waffen SS, powaznie
      wzmocnione polskimi ochotnikami (co odkryl dopiero niedawno "Time"),
      przystapilo - na zajetych obszarach Rzeczpospolitej - do realizacji naszego
      pomyslu rozwiazania kwestii zydowskiej, natomiast Wehrmacht ruszyl dalej na
      wschod, w poscigu za zydowskimi niedobitkami, aby uchronic ich przed
      popadnieciem w lapy Sowietow. (Trzeba powiedziec, ze mimo to, czesto
      wpadali w te lapy - konkretnie: NKWD.)

      cdn.
      • Gość: Irek Re: Przyznaje sie, jestem antysemita IP: *.proxy.aol.com 01.04.01, 04:21

        Ten poscig powstrzymala Armia Czerwona, ktora - odwrotnie - chciala ocalic
        Zydow od lap niemieckich (co, zreszta, bylo - jak wiadomo - z Wehrmachtem
        umowione). Na pewien czas uksztaltowala sie taka sytuacja: na niemieckich
        obszarach Zydzi siedzieli w polskich obozach koncentracyjnych oraz
        zydowskich gettach, a po sowieckiej stronie - na NKWD. Po zachodniej
        stronie Zydzi nosili pasiaki lub gwiazdy Dawida, a po wschodniej -
        przeciwnie: nie nosili... (To znaczy nosili cokolwiek, po uwazaniu, np.
        skorzane plaszcze i kurtki.) Niemieckie - do pewnego stopnia ma sie
        rozumiec! - sluzby specjalne indagowaly Polakow, czy nie ukrywaja jednak
        jakichs Zydow,dla osiagania partykularnych (nie-panstwowych) korzysci
        majatkowych,a sowieckie - tez do pewnego stopnia - sluzby specjalne - na
        odwrot: wprawdzie takze odwiedzaly Polakow noca,ale na ogol nie zadawaly
        zadnych pytan (przynajmniej w poblizu -tzn.w promieniu ok.3tys.km - domu).
        Warto zauwazyc,ze za ukrywanie zydowskich korzysci majatkowych,grozila po
        niemieckiej stronie - jak nigdzie indziej - kara smierci,co wystawia
        znakomite swiadectwo determinacji Polakow,gdy chodzi o przywiazanie do
        aktywnosci ekonomicznej.

        KIEDY uruchomiony przez nas mechanizm Holocaustu funkcjonowal juz na
        pelnych obrotach,obciazylismy nim - zawczasu - Niemcow, informnujac o ich
        zbrodniach europejska opinie swiatowa.Amerykanscy Zydzi natychmiast
        zaprzeczyli tym rewelacjom,na co wlasnie liczylismy,gdyz w przeciwnym razie
        dzielo mogloby napotkac na pewne trudnosci. Zadajac klam naszym
        twierdzeniom,powolali sie na Theresienstadt,wizytowany wskladzie
        miedzynarodowej komisji,ktory zrobil na nich ogromne wrazenie (miasta
        dobrobytu w porownaniu z ciezkim polozeniem wojennym ludnosci). Aby
        jeszcze skuteczniej wykolowac Zachod, umiescilismy podstawionego Zyda z
        Bundu w naszym wojennym parlamencie (stacjonujacego dla wiekszego rozglosu
        w Londynie),ktory zaprotestowal wowczas wobec takiej postawy swiatowej
        opinii zydowskiej,a nastepnie popelnil zalecane samobojstwo.To oszolomstwo
        nie zrobilo - naturalnie - zadnego wrazenia,ale w dokumentacji,tzn. w
        liscie pozegnalnym pozostala informacja,ze rzad polski zrobil wszystko co
        tylko mogl,aby ratowac Zydow,lecz...mogl jeszcze wiecej (w tym ostatnim
        stwierdzeniu zawiodla nas nieco zydowska dialektyka...). Aby poszerzyc
        skale przedsiewziecia,dalismy - otrzymana od Niemcow - bron Zydom w gettcie
        warszawskim,podpuszczajac ich do powstania...Poniewaz okazalo sie ono nie
        do konca skuteczne,wiec namowilismy sie z Niemcami na tzw. Powstanie
        Warszawskie,w celu wylapania ukrywajacych sie niedobitkow z getta,na co
        wpadla rowniez - to trzeba Michnikowi przyznac! - "Gazeta Wyborcza".

        PRZEDSTAWIONE tu w skrocie (i bez podania - z wiadomych wzgledow
        -wszystkich zrodel) fakty pokazuja nasza niezwykla konsekwencje, skutkujaca
        przemyslanymi inicjatywami, dzieki ktorym udalo nam sie spozytkowac
        ekonomicznie Zydow rozwiazujac rownie pomyslnie kwestiebezproduktywnego
        obciazania budzetu panstwa na koniec.To ostatnie zawdzieczamy juz to
        Holocaustowi,juz to - taborom sowieckim,z ktorymi reszta z nich odjechala
        na wschod (choc pewna czesc tych taborow - niestety - pozostala).Co
        niebagatelne - zgodnie ze swoja wola, odpowiedzialnoscia za wynaleziony
        przez nas Holocaust, obciazylismy malo rozgarnietych Niemcow (czyli nasze
        narzedzie) i to na wiele lat. Przez te lata Niemcy zmuszeni byli - pod
        presja winy - do politycznego poparcia dla panstwa Izrael,co mialo - wedlug
        planu - doprowadzic do ostatecznej ruiny naszego niebezpiecznego
        sasiada.Niestety,ku naszemu zaskoczeniu - juz po przekroczeniu umiarkowanie
        duzej kwoty...tego poparcia - Zydzi postanowili wybaczyc Niemcom.Skutkiem
        tego wybaczenia byly zydowskie inwestycje na innym kierunku... Chodzi tu o
        wzmozenie badan historycznych, ktore przynosza juz wstepne zyski (zaledwie
        wstepne!) na lamach wymienianych tu periodykow i w waszyngtonskim
        Muzeum Holocaustu.

        MOZNA wiec trwac w defensywie i - przywdziewajac wlosienice -oczekiwac
        tchorzliwie, az Zydzi oglosza swiatu prawde, przydajac jej pietno winy, a
        wtedy wszyscy skonczymy we workach (choc taka odziez zaplanowalismy dla
        Niemcow)... Mozna tez pozbawic Zydow nieuchronnej - zdawaloby sie - palmy
        pierwszenstwa i samemu - z otwarta przylbica - oglosic te chlubna prawde,
        czerpiac dodatkowa satysfakcje z opieszalosci umyslowej Zydow, ktorzy przez
        tyle lat nie zdolali powiazac logicznie faktow... Czy mozna miec pretensje
        do przedsiebiorczosci pajaka? Czy mucha powinna miec zal do pajaka, ze sama
        wlazi mu w pajeczyne? No, ale mucha lubi miec pretensje i chce jeszcze
        wiedziec o co. No to teraz juz wie, i wie to ode mnie..!

        Autor nieznany ( przynamniej mnie )
        • Gość: Jehoszua Przestaje sie przyznawac. IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 18.05.01, 22:25
          Rasowy tekst -trzeba przyznac.
          Karkolomny i dowcipny humor wisielczy.
          Tzw odpowiednik z drugiej strony jest raczej nie do
          napisania.
          Nalezaloby zaczac od przepraszania za Mezopotamie,
          Babilon, Egipt, Rzymian, Hiszpanów, Niemców,
          Austriaków... za wszystkich, którzy obarczyli Polske
          nawalem uchodzców, którzy to przysporzyli Jej tyle
          zmartwien, tragedii, rozbiorów i kazni. Tych, którzy
          podstepnie pisali wiersze dla dzieci, by prac im mózgi i
          zniewazac jezyk samym jego uzywaniem.

          Nie próbuje nawet zaczynac. Nie widze celu.

          Gratuluje wspanialej elokwencji (-prawda, ze jestem
          taktowny?).

          Przepraszam. Juz nigdy wiecej.
          • Gość: Arnold Re: Tylko do Jehoszua-Szlojme-Jojne IP: 206.112.122.* 18.05.01, 22:48
            Gość portalu: Jehoszua napisał(a):

            > Rasowy tekst -trzeba przyznac.
            > Karkolomny i dowcipny humor wisielczy.
            > Tzw odpowiednik z drugiej strony jest raczej nie do
            > napisania.
            > Nalezaloby zaczac od przepraszania za Mezopotamie,
            > Babilon, Egipt, Rzymian, Hiszpanów, Niemców,
            > Austriaków... za wszystkich, którzy obarczyli Polske
            > nawalem uchodzców, którzy to przysporzyli Jej tyle
            > zmartwien, tragedii, rozbiorów i kazni. Tych, którzy
            > podstepnie pisali wiersze dla dzieci, by prac im mózgi i
            > zniewazac jezyk samym jego uzywaniem.
            >
            > Nie próbuje nawet zaczynac. Nie widze celu.
            >
            > Gratuluje wspanialej elokwencji (-prawda, ze jestem
            > taktowny?).
            >
            > Przepraszam. Juz nigdy wiecej.

            J.S.J.
            Ty to musisz byc Geniuszem Chlopie,czytajac Twoje dziela mozna nabawic sie
            bezplodnosci, a napewno nie potrzeba uzywac srodkow Anty-Koncepcyjnych.
            Jak pomysle , ze tez moglbym splodzic Istote-Geniusza, czyli SMONDAKA - Zyda ,o
            tak Grubiansko-Prostackich pogladach,nie mam ochoty nawet myslec o Sexsie.

            Zegnam i nie czekam na jakakolwiek odpowiedz.
        • Gość: zyx Irek: udowodniles dwie rzeczy IP: *.rdu.bellsouth.net 19.05.01, 04:44
          1. Umiesz pisac
          2. Nie umiesz myslec.
          Szkoda wiec, ze umiesz pisac, bo nie umiesz myslec ani logicznie, ani moralnie,. Nienawidzisz swojaj
          polskosc. Wyemigruj do Ameryki, bedziesz czlonkiem najpotezniejszego spoleczenstwa naszych czasow.
          Ale podejrzewam ze i tam bedziesz nienawidzil swoje polskie korzenie.

          Gość portalu: Irek napisał(a):

          >
          > Ten poscig powstrzymala Armia Czerwona, ktora - odwrotnie - chciala ocalic
          > Zydow od lap niemieckich (co, zreszta, bylo - jak wiadomo - z Wehrmachtem
          > umowione). Na pewien czas uksztaltowala sie taka sytuacja: na niemieckich
          > obszarach Zydzi siedzieli w polskich obozach koncentracyjnych oraz
          > zydowskich gettach, a po sowieckiej stronie - na NKWD. Po zachodniej
          > stronie Zydzi nosili pasiaki lub gwiazdy Dawida, a po wschodniej -
          > przeciwnie: nie nosili... (To znaczy nosili cokolwiek, po uwazaniu, np.
          > skorzane plaszcze i kurtki.) Niemieckie - do pewnego stopnia ma sie
          > rozumiec! - sluzby specjalne indagowaly Polakow, czy nie ukrywaja jednak
          > jakichs Zydow,dla osiagania partykularnych (nie-panstwowych) korzysci
          > majatkowych,a sowieckie - tez do pewnego stopnia - sluzby specjalne - na
          > odwrot: wprawdzie takze odwiedzaly Polakow noca,ale na ogol nie zadawaly
          > zadnych pytan (przynajmniej w poblizu -tzn.w promieniu ok.3tys.km - domu).
          > Warto zauwazyc,ze za ukrywanie zydowskich korzysci majatkowych,grozila po
          > niemieckiej stronie - jak nigdzie indziej - kara smierci,co wystawia
          > znakomite swiadectwo determinacji Polakow,gdy chodzi o przywiazanie do
          > aktywnosci ekonomicznej.
          >
          > KIEDY uruchomiony przez nas mechanizm Holocaustu funkcjonowal juz na
          > pelnych obrotach,obciazylismy nim - zawczasu - Niemcow, informnujac o ich
          > zbrodniach europejska opinie swiatowa.Amerykanscy Zydzi natychmiast
          > zaprzeczyli tym rewelacjom,na co wlasnie liczylismy,gdyz w przeciwnym razie
          > dzielo mogloby napotkac na pewne trudnosci. Zadajac klam naszym
          > twierdzeniom,powolali sie na Theresienstadt,wizytowany wskladzie
          > miedzynarodowej komisji,ktory zrobil na nich ogromne wrazenie (miasta
          > dobrobytu w porownaniu z ciezkim polozeniem wojennym ludnosci). Aby
          > jeszcze skuteczniej wykolowac Zachod, umiescilismy podstawionego Zyda z
          > Bundu w naszym wojennym parlamencie (stacjonujacego dla wiekszego rozglosu
          > w Londynie),ktory zaprotestowal wowczas wobec takiej postawy swiatowej
          > opinii zydowskiej,a nastepnie popelnil zalecane samobojstwo.To oszolomstwo
          > nie zrobilo - naturalnie - zadnego wrazenia,ale w dokumentacji,tzn. w
          > liscie pozegnalnym pozostala informacja,ze rzad polski zrobil wszystko co
          > tylko mogl,aby ratowac Zydow,lecz...mogl jeszcze wiecej (w tym ostatnim
          > stwierdzeniu zawiodla nas nieco zydowska dialektyka...). Aby poszerzyc
          > skale przedsiewziecia,dalismy - otrzymana od Niemcow - bron Zydom w gettcie
          > warszawskim,podpuszczajac ich do powstania...Poniewaz okazalo sie ono nie
          > do konca skuteczne,wiec namowilismy sie z Niemcami na tzw. Powstanie
          > Warszawskie,w celu wylapania ukrywajacych sie niedobitkow z getta,na co
          > wpadla rowniez - to trzeba Michnikowi przyznac! - "Gazeta Wyborcza".
          >
          > PRZEDSTAWIONE tu w skrocie (i bez podania - z wiadomych wzgledow
          > -wszystkich zrodel) fakty pokazuja nasza niezwykla konsekwencje, skutkujaca
          > przemyslanymi inicjatywami, dzieki ktorym udalo nam sie spozytkowac
          > ekonomicznie Zydow rozwiazujac rownie pomyslnie kwestiebezproduktywnego
          > obciazania budzetu panstwa na koniec.To ostatnie zawdzieczamy juz to
          > Holocaustowi,juz to - taborom sowieckim,z ktorymi reszta z nich odjechala
          > na wschod (choc pewna czesc tych taborow - niestety - pozostala).Co
          > niebagatelne - zgodnie ze swoja wola, odpowiedzialnoscia za wynaleziony
          > przez nas Holocaust, obciazylismy malo rozgarnietych Niemcow (czyli nasze
          > narzedzie) i to na wiele lat. Przez te lata Niemcy zmuszeni byli - pod
          > presja winy - do politycznego poparcia dla panstwa Izrael,co mialo - wedlug
          > planu - doprowadzic do ostatecznej ruiny naszego niebezpiecznego
          > sasiada.Niestety,ku naszemu zaskoczeniu - juz po przekroczeniu umiarkowanie
          > duzej kwoty...tego poparcia - Zydzi postanowili wybaczyc Niemcom.Skutkiem
          > tego wybaczenia byly zydowskie inwestycje na innym kierunku... Chodzi tu o
          > wzmozenie badan historycznych, ktore przynosza juz wstepne zyski (zaledwie
          > wstepne!) na lamach wymienianych tu periodykow i w waszyngtonskim
          > Muzeum Holocaustu.
          >
          > MOZNA wiec trwac w defensywie i - przywdziewajac wlosienice -oczekiwac
          > tchorzliwie, az Zydzi oglosza swiatu prawde, przydajac jej pietno winy, a
          > wtedy wszyscy skonczymy we workach (choc taka odziez zaplanowalismy dla
          > Niemcow)... Mozna tez pozbawic Zydow nieuchronnej - zdawaloby sie - palmy
          > pierwszenstwa i samemu - z otwarta przylbica - oglosic te chlubna prawde,
          > czerpiac dodatkowa satysfakcje z opieszalosci umyslowej Zydow, ktorzy przez
          > tyle lat nie zdolali powiazac logicznie faktow... Czy mozna miec pretensje
          > do przedsiebiorczosci pajaka? Czy mucha powinna miec zal do pajaka, ze sama
          > wlazi mu w pajeczyne? No, ale mucha lubi miec pretensje i chce jeszcze
          > wiedziec o co. No to teraz juz wie, i wie to ode mnie..!
          >
          > Autor nieznany ( przynamniej mnie )

    • Gość: ethanol Re: Przyznaje sie, jestem antysemita IP: *.coh.org 04.04.01, 05:46
      hehehe, tekst swietny,
      tez jestem anty-semita
      • Gość: Lech Re: Przyznaje sie, jestem antysemita IP: 141.20.80.* 19.04.01, 16:28
        Wellcome to the club, comerades
        Lech
    • Gość: Shmidt Re: Przyznaje sie, jestem antysemita/Ja tez chce byc IP: 206.112.122.* 18.05.01, 21:59
      A czy mozna zrobic na tem dobre INTERES?

      Tak,OOOOOooooooo to ja tez chce byc Anty-Semita
      • Gość: Jan Re: Przyznaje sie, jestem antysemita/Ja tez chce byc IP: *.uc.nombres.ttd.es 19.05.01, 02:03
        Gość portalu: Shmidt napisał(a):

        > A czy mozna zrobic na tem dobre INTERES?
        >
        > Tak,OOOOOooooooo to ja tez chce byc Anty-Semita

        Ty nie mozesz byc antysemita!Ty jestes juz DUPA WOLOWA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka