krysiap
31.08.05, 22:49
Na jednej książce, niezbyt ciężkiej wychowały się miliony ludzi. A teraz -
aby posiąść wiedzę siedmiolatek musi dźwigać kilogramy książek, nabijając
kieszenie wydawcom i innym którzy z tego dobrze żyją. 25 lat temu elementarz
przechodził z dziecka na dziecko - czasem w jednej rodzinie wychowało się na
nim kilkoro dzieci. A dzisiaj biedny rodzic już po roku musi kupić nowy
komplet bo nauczyciel życzy sobie najnowszego (trochę zmienionego) wydania.
No i zeszyty ćwiczeń za które płacą rodzice. SYSTEM PODRĘCZNIKÓW TRZEBA
ZMIENIĆ !!!!! www.niezalezni.waw.pl