Dodaj do ulubionych

Mąciciel Pieronek

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 17:59
Cały liberalno-lewicowy światek ucieszył się bardzo na wieść o dekrecie
Prymasa dotyczącym biur Radia Maryja w diecezji warszawskiej. W pierwszym
rzędzie wysunięto na scenę dyżurnego bpa Pieronka, którego wypowiedzi miały
przeinaczyć wymowę dekretu i pogłębić wszystkie te jego akcenty, które można
by odczytywać w kontekście negatywnym dla Radia Maryja oraz wyznaczyć pewną
instrukcję postępowania dla wszystkich tych, których zadaniem jest „mieszać”
i „jątrzyć”.

Bp Pieronek w wypowiedzi dla „Gazety Wyborczej” wydrukowanej w dniu 30.08.02
i zatytułowanej „Emanacja lepperyzmu w Kościele” wytoczył najcięższą możliwą
artylerię. Oto pierwsze zdania jego wypowiedzi:

„Od samego początku Radio Maryja nie chciało się nikomu podporządkować.
Problem jest bardzo poważny, bo ruch społeczny wokół tej rozgłośni przypomina
sektę skupioną wokół guru. To swoista emanacja lepperyzmu w Kościele. Polega
to na ignorowaniu prawnego porządku. Samoobrona blokuje drogi i sejmową
mównicę, zaś Radio Maryja tupie na Episkopat Polski.”

Co zdanie to nieprawda lub obraźliwa, pełna negatywnych emocji zniewaga.

Nieprawdą jest, że radio Maryja nie chciało się nikomu podporządkować. Działa
ono zgodnie z prawem kanonicznym w strukturach Kościoła, i zgodnie z nim
zachowuje zależności i podległości właściwe dla instytucji zakonnej
pozostając też w faktycznej i formalnej więzi z Episkopatem Polski, więzi,
którą określa podpisana 18.11.1994 r., zresztą właśnie przez bpa Pieronka
jako ówczesnego sekretarza Episkopatu, umowa pomiędzy Episkopatem a
prowincjałem warszawskiej prowincji redemptorystów.

Radio Maryja podpisało też stosowne umowy z tymi ordynariuszami, którzy tego
sobie życzyli.

Radio Maryja nie podlegało natomiast tym naciskom niektórych środowisk
kościelnych, które zmierzały do tego, by podporządkowało się ono im we
wszystkich tych sprawach, w których miało prawo zachować autonomię. Chodziło
tu zresztą, w istocie, wyłącznie o sprawy polityczne lub dotykające w taki
czy inny sposób, polityki.

W Polskim Kościele występuje, po czasach PRL-u, prawomocna wtedy, a nie
uprawniona dziś tendencja do takiego postępowania, które ma być podejmowane
po szczegółowej konsultacji i po otrzymaniu dyrektyw. Funkcjonowanie tej
tendencji powoduje ubezwłasnowolnienie wielu wspólnot i ruchów katolickich w
takim stopniu, że stają się one tylko bezwolnymi mechanizmami poruszanymi z
zewnątrz. Dobrym chyba przykładem może tu być większość struktur Akcji
Katolickiej, która z założenia i w świetle nauki Kościoła miała być
autonomicznym ruchem świeckich rozwiązującym problemy leżące w ich
kompetencjach i pozostających w łączności z hierarchią poprzez asystentów
kościelnych. Stała się zaś w wielu miejscach ruchem zarządzanym przez tych
asystentów, ruchem, którego członkowie nie mogą nawet kiwnąć palcem bez
zgody, a jeszcze lepiej ich polecenia. Dużą rolę w nadaniu Akcji Katolickiej
takiego kształtu odegrał bp Jarecki.

Radio Maryja nie chciało i nie zgodziło się (do czego posiadało pełne prawo)
funkcjonować tak jak Akcja Katolicka.

„Ruch społeczny tej rozgłośni – powiedział bp. Pieronek – przypomina sektę
skupioną wokół guru”. Interesujący jest tu fakt, że bp Pieronek nie widzi
sekciarstwa pojawiającego się w wielu ruchach kościelnych, sekciarstwa, które
rzuca się w oczy i które prowadzi do tego, że wspólnoty te opuszczają Kościół
i rejestrują się jako odrębne „kościoły”. Użycie słowa sekta jest w Polsce
wielką obrazą. Zdarzały się procesy wygrane przez „organizacje religijne”
odwołujące się do duchowości Wschodu , które czuły się obrażone użyciem w
stosunku do nich tego słowa. Bp Pieronek nie widzi jednak powodu, by się tu
hamować. Wali z grubej rury w sposób obraźliwy, oszczerczy, pozbawiony
kultury. Oto przykład cywilizacyjnej pozycji euroentuzjastów.

Mówiąc językiem bpa Pieronka Radio Maryja ma swojego „guru”. Jest nim Matka
Boża. To Jej starają się słuchać wszyscy ci, którzy związani są z Radiem.
Może to tak denerwuje bpa Pieronka.

„To swoista emanacja lepperyzmu w Kościele”. Cóż to za język? Jest to
propagandowy język „Gazety Wyborczej”, której liderzy pobierali nauki w
najlepszych szkołach propagandowych komunistycznego PZPR. Jeśli wpadniesz
między wrony musisz krakać tak jak one. Mówiąc tym językiem odbijmy piłeczkę
nazywając bpa Pieronka niespełnionym Balcerowiczem katolicyzmu. Bp Pieronek
nie powinien czuć się urażony, że przyrównuję go do Balcerowicza bo, o ile
wiem bardzo go ceni. A cóż w istocie zrobił Balcerowicz?

Otworzył polską gospodarkę na liberalizm. Oddał ją we władanie jego „praw”
i „wartości” i działając na rzecz obcych i wrogich Polsce sił doprowadził do
tego, że zaczęła przemieniać się w pustynię, na której istnieją tylko oazy
zachodnich koncernów.

Gdyby bp Pieronek miał taką władzę w Kościele jak Balcerowicz w gospodarce
otworzył by, jak wszystko na to wskazuje, Kościół polski na liberalizm, oddał
go we władanie jego „praw” i wartości” i działając, w istocie, na rzecz
obcych i wrogich Kościołowi sił przekształcił, by go w Kościół typu
zachodniego najbardziej, zapewne, podobny do holenderskiego.

Bp Pieronek twierdzi, że działanie Radia Maryja polega „na ignorowaniu
prawnego porządku”. Chyba opowiada tu swój sen, jakieś niespełnione marzenia.
Pisze też: „Samoobrona blokuje drogi i sejmową mównicę, zaś Radio Maryja
tupie na Episkopat Polski.”

Kiepskie porównanie, całkowicie nieadekwatne. Porównanie „tupania” na
Episkopat i blokad dróg to jak porównywanie piernika i wiatraka.

Czy Radio Maryja „tupie” na Episkopat? Cóż to za określenie? Cóż ono oznacza?
Załóżmy, że bp Pieronkowi chodzi o jakąś formę krytyki, którą Radio Maryja
miałoby odnosić do działań Episkopatu. Nigdy, ale to przenigdy taka krytyka
nie miała miejsca. Nie można nawet mówić, aby wypowiedzi pojawiające się w
Radio Maryja były w jakimś sensie sprzeczne z wypowiedziami Episkopatu. Weźmy
choćby jako przykład list Episkopatu w sprawie integracji europejskiej. Są
tam wyrażone pewne niepokoje i wskazane pewne zagrożenia. Radio Maryja mówi o
tym tylko głośniej i wyraźniej.

Myśl wyrażona tu przez bpa Pieronka nie licuje z doktryną, którą on głosi,
lub przynajmniej publicznie akceptuje, doktryną wolności i dialogu. W PRL-u
prawomocne było, ze względu na sytuację, założenie, że katolicy nie krytykują
niczego w Kościele. Kościół był przedmiotem nieustannego ataku i „krytyki” ze
strony komunistów. Był jednolity, jednoznaczny i zwarty w obronie i
realizacji swojej misji. Dziś czasy się zmieniły. Teraz są czasy dyskusji,
dialogu, czasy również uwag krytycznych. Uwagi takie są zawsze na miejscu
jeżeli przyświeca im idea służby Kościołowi. Są na miejscu tym bardziej
wtedy, gdy w Kościele pojawiają się działania niezrozumiałe z punktu widzenia
tej misji lub nawet sprzeczne z nią. Bp Pieronek krzycząc o wolności i
wygłaszając swoje pochlebne uwagi o liberalizmie uznaje tę wolność i
wszystkie te liberalne zasady tylko w odniesieniu do grupy, którą
reprezentuje i w odniesieniu do tych, którzy traktują Kościół jako przeszkodę
w budowaniu „nowego, wspaniałego świata”.

Powinniśmy dyskutować o Kościele, szczególnie o tym, co jest kontrowersyjne w
świetle Ewangelii, o tym, co nas boli, gorszy, przeraża, czego nie rozumiemy.

Bp Pieronek proponuje tuby katolewicy i liberalnemu katolicyzmowi, a kneble
wszystkim pozostałym. I to niestety ma miejsce. „Tygodnik Powszechny” może
sobie pozwolić na wszystko. „Gość Niedzielny” nie jest w żaden sposób
ograniczany. Wolno krytykować „polski katolicyzm”, kpić sobie z ortodoksji, a
nie wolno pow
Obserwuj wątek
    • Gość: Oszołom z RM Re: Mąciciel Pieronek c.d IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 18:02
      a nie wolno powiedzieć złego słowa o faktycznych błędach w Kościele,
      katolewicy, katolicyzmowi „ale...”, modernizmowi, liberalnemu katolicyzmowi,
      ruchom kościelnym, których praktyki przeczą ortodoksji itd. Tak być nie może.
      To musi się zmienić. Nasza strona internetowa powstała między innymi po to, by
      można było na niej wyrazić takie myśli i podjąć refleksję nad wszystkimi tymi
      zjawiskami w Kościele, które były dotąd tabu, tabu niezrozumiałym, bezzasadnym
      i umożliwiającym pojawianie się i trwanie w Kościele wielu błędów, wypaczeń,
      zaniedbań czy zjawisk, na które wielu polskich katolików się nie zgadza.

      Druga część wypowiedzi bpa Pieronka dla „Gazety Wyborczej” jest
      następująca: „Dekret Prymasa to krok w dobrym kierunku, ale nie rozwiąże całego
      problemu. Być może należałoby doprowadzić do zmiany kierownictwa Radia Maryja i
      umieścić na tym stanowisku kogoś, kto będzie respektował kościelną hierarchię”.

      Znowu to samo. To „respektowanie hierarchii kościelnej” to dla bpa Pieronka
      posłuszeństwo, wręcz poddaństwo wizjom, które on reprezentuje, posłuszeństwo w
      tym, co wygodne dla katolickiego liberalizmu. Katolik ma być posłuszny
      Kościołowi w perspektywie wiary i moralności, we wszystkich tych sprawach,
      gdzie interes Kościoła jest jednoznaczny, gdzie jest to określone przez naukę
      Kościoła i „Kodeks prawa kanonicznego”. Reszta to pole wolności, gdzie decydują
      sumienia i wybory. Katolewica i katolicyzm liberalny wywracają kota ogonem.
      Proponują, aby wolność była w porządku wiary i moralności, a ograniczenia w
      pozostałych perspektywach.

      Co do propozycji bpa Pieronka związanej ze zmianą dyrektora Radia Maryja można
      tylko westchnąć i ubolewać. Śmieszne to i smutne. Od tego, proszę Księdza
      Biskupa, są jak Ksiądz Biskup powinien wiedzieć, odpowiednie zakonne instancje.
      Pouczanie ich, czy nawet zakamuflowane groźby pod ich adresem to w tym wypadku
      przekroczenie kompetencji, to nadużycie i skandal. Postępując w tym duchu
      mógłbym zgłosić, w sposób równie prawomocny, postulat, aby wreszcie zmieniono
      rektora krakowskiej Papieskiej Akademii Teologicznej. Spełnianie tej funkcji
      przez bpa Pieronka niepokoi i przeraża wielu ludzi w Kościele.

      Tego samego dnia bp Pieronek wypowiedział się również na ten sam temat
      dla „Rzeczypospolitej”. W tej wypowiedzi odpowiadając na pytanie „Czy
      działalność Radia Maryja doprowadzi do rozłamu w Kociele w Polsce?”
      stwierdził: „ Do rozłamu - nie, ale podział istnieje. Jego powodem nie są
      różnice wiary, lecz różnice ocen. Wynikają one z przypisywania sobie monopolu
      na interpretację wiary i w jej świetle odbywa się ocenianie różnych zjawisk,
      zwłaszcza społecznych i politycznych, ale także - co wydaje mi się o wiele
      groźniejsze - ludzi.” Powiedziałbym, ze to dobra odpowiedź. Do Radia Maryja
      pasuje co prawda jak pięść do nosa. Jest zaś świetną charakterystyką
      postępowania samego bpa Pieronka i skutków jakie on i jemu podobni próbują
      wywołać w Kościele.

      Następnie bp Pieronek wysuwa swoje zarzuty przeciwko Radiu.

      W świetle pierwszego, oceny dokonywane przez Radio Maryja sprawiają, „że nawet
      w rodzinach, wśród przyjaciół jedni obracają się przeciwko drugim, chociaż
      istotnego powodu nie ma.” Czy aby na pewno tak jest do końca? Czy faktycznie
      chodzi o sprawy nieistotne? Może taka sprawa jak np. katolickość Polski to
      sprawa nieistotna, ale tylko dla bpa Pieronka. Czy Ksiądz Biskup zapomniał, co
      napisane jest w Ewangelii: „Nie sądźcie, ze przyszedłem pokój przynieść na
      ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić
      syna z jego ojcem, córkę z matka, synową z teściową...” (Mt 10-34-35). O maja
      oznaczać te słowa. Czy katolicy nie powinni spierać się o prawdę, bronić jej,
      przekonywać do niej najbliższych?

      Drugi zarzut: „Rodzina Radia Maryja nie jest zalegalizowana w strukturach
      kościelnych”. To nie tak. Każda wspólnota parafialna Rodziny Radia Maryja
      otrzymuje zgodę na swoje działanie od proboszcza. Działa więc legalnie. To
      prawda, że Rodzina Radia Maryja nie ma statutu, ale nie ma go również np.
      neokatechumenat. Dlaczego bp Pieronek nie podnosi tego problemu?

      Trzeci zarzut: „powoływanie się, że radio jest katolickim głosem w twoim domu
      nie jest prawdziwe. Nie można powiedzieć, że nie jest to radio w duchu
      katolickim, ale powoływanie się, że jest to radio katolickie jest nadużyciem.
      Kodeks prawa kanonicznego przewiduje konieczność autoryzacji nazwy katolicki
      przez władzę kościelną”.

      Bp Pieronek ma tu zapewne na myśli dotyczące stowarzyszeń kanony 300 i 312.
      Mówią one o tym, że, stowarzyszenie może przyjąć nazwę „katolicki” za zgodą
      kompetentnej władzy kościelne, którą w wypadku stowarzyszenia ogólnokrajowego
      jest Episkopat. Bp. Pieronek strzela tutaj wyraźnie kulą w płot. Po pierwsze
      Radio Maryja nie jest stowarzyszeniem. Po drugie stanowi własność katolickiego
      zgromadzenia zakonnego. Po trzecie nie ma nawet w nazwie słowa „katolicki” Na
      antenie radia Maryja pojawia się natomiast określenie „katolicki glos w twoim
      domu”. I to jest bezprawne? To w takim razie również ja, gdy napiszę w jakiejś
      książce „moje katolickie sumienie” to muszę biec do biskupa ordynariusza i to
      zatwierdzać?

      Czwarty zarzut: „Natomiast opinia publiczna w Kościele, jeżeli nie jest wspólna
      z biskupami, nie jest czynnikiem eklezjotwórczym. To jest partyzantka.” Z tego
      wynikałoby, że wyrażenie jakiejkolwiek opinii przez przedstawiciela
      katolickiego radia powinno być konsultowane. Z kim? Może z bp Pieronkiem? Czy
      zadaniem i prawem biskupów jest określanie wszystkiego tego, co wchodzi w skład
      katolickiej opinii publicznej? Czy nikt nie może tu mieć własnego zdania? Czy w
      tej perspektywie nie można kierować się własnym rozeznaniem i sumieniem? Na ile
      stanowisko całego Kościoła powinno być identyczne? W jakich sprawach nie wolno
      nikomu mieć własnego zdania? O ile wiem jest tylko jedna taka dziedzina –
      dziedzina wiary i moralności, kwestii fundamentalnych i dogmatycznych. Tak więc
      nie może być różnic w kwestii aborcji, eutanazji, pornografii, inżynierii
      genetycznej, klonowania ludzi itp. Jednak ocena sytuacji w Polsce, ocena
      kondycji polskiego katolicyzmu, ocena zagrożeń dla wiary i Kościoła to kwestie,
      które mogą nas w Kościele różnić, bo nie pojawiają się w perspektywie jego
      nieomylności.

      Bp Pieronek kończy swoja wypowiedź w sposób następujący:

      „Nie sądzę, by z powodu działania Radia Maryja mogło dojść do jakiegoś rozłamu
      Kościoła. Odejście środowiska radia z Kościoła raczej nie grozi.”

      Szczególnie irytujące jest tu to pieronkowe „raczej”. Radio Maryja jest w samym
      sercu Kościoła. Przecież jego Mistrzynią, Matką i Patronką jest Matka Boża.
      Radio Maryja trwa przy Kościele tak jak Matka przy Synu. Z Kościoła odchodzą
      zawsze różni jego poprawiacze i reformatorzy, którzy poddają się przemijającemu
      duchowi czasu. Módlmy się więc raczej za bpa Pieronka żeby nie odszedł i żeby
      nie podjął działań, które spowodują, że znajdzie się poza Kościołem.
      • Gość: Roman Re: Mąciciel Pieronek c.d IP: 208.171.232.* 04.09.02, 18:15
        Oszolom,
        modlic to trzeba sie za ciebe, by ty juz jestes poza kosciolem.
        • Gość: Oszołom z RM Re: Mąciciel Pieronek c.d IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 18:18
          Gość portalu: Roman napisał(a):

          > Oszolom,
          > modlic to trzeba sie za ciebe, by ty juz jestes poza kosciolem.
          - napewno jestem poza kosciołem Szatana i poza kosciolem scjentlogiczym czy
          kosciołem zjednoczeniowym Moona...w przeciwieństwie do ciebie i tobie
          podobnym ..odsyłam na portal ojczyzna pl do artykułów dr-a Krajskiego z
          Uniwersytetu im. kard Wyszyńskiego
          • Gość: Roman Re: Mąciciel Pieronek c.d IP: 208.171.232.* 04.09.02, 18:20
            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

            > Gość portalu: Roman napisał(a):
            >
            > > Oszolom,
            > > modlic to trzeba sie za ciebe, by ty juz jestes poza kosciolem.
            > - napewno jestem poza kosciołem Szatana i poza kosciolem scjentlogiczym czy
            > kosciołem zjednoczeniowym Moona...w przeciwieństwie do ciebie i tobie
            > podobnym ..odsyłam na portal ojczyzna pl do artykułów dr-a Krajskiego z
            > Uniwersytetu im. kard Wyszyńskiego
            Ty Oszolom jestes poza Kosciolem Katolickim.
    • Gość: Paweł Re: Mąciciel Pieronek IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.09.02, 18:04
      Nie zapominaj, że piszesz o rektorze PAPIESKIEJ akademi teologicznej. To chyba
      coś więcej niż proboszcz, który porzucił parafie wyjechał do Niemiec, a po
      powrocie załozył pseudomaryjną sektę.
      • Gość: Oszołom z RM Re: Mąciciel Pieronek IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 20:11
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Nie zapominaj, że piszesz o rektorze PAPIESKIEJ akademi teologicznej. To
        chyba
        > coś więcej niż proboszcz, który porzucił parafie wyjechał do Niemiec, a po
        > powrocie załozył pseudomaryjną sektę.

        - Pieronka mianował Prymas Glemp nie papież.. miało to bp Pieronkowi osłodzoć
        gorycz porażki jaką przeżył w 1999 roku jak to bp Pieronek został zwalony ze
        stołka sekretarza EP.. a marzyło mu się zostać vice Glempem
        • Gość: Oszołom z RM Re: Mąciciel Pieronek IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 20:13
          Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

          > Gość portalu: Paweł napisał(a):
          >
          > > Nie zapominaj, że piszesz o rektorze PAPIESKIEJ akademi teologicznej. To
          > chyba
          > > coś więcej niż proboszcz, który porzucił parafie wyjechał do Niemiec, a po
          >
          > > powrocie załozył pseudomaryjną sektę.
          >
          > - Pieronka mianował Prymas Glemp nie papież.. miało to bp Pieronkowi osłodzoć
          > gorycz porażki jaką przeżył w 1999 roku jak to bp Pieronek został zwalony ze
          > stołka sekretarza EP.. a marzyło mu się zostać vice Glempem
          ...tj Zastepcą Przewodniczącego EP ( tę funkcję pełni bliski RM abp Józef
          Michalik )
          • Gość: f Re: Mąciciel Pieronek IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 20:55
            Pieronek on jest biskupem-to dlaczego nie został nazwany głupim wikarym z
            Niegowici?
    • Gość: Śmiewca Kłóćta się beze mnie - nie moje małpy,nie mój cyrk IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.09.02, 21:00
      • jowit Re: Kłóćta się beze mnie - nie moje małpy,nie mój 04.09.02, 21:27
        Ale przyznać trzeba, że miło się dzieje w tej świętej gromadce. Noże zaczęły
        latać.

        Klerykałom polskim:
        "Dialog półinteligentów równa się monologowi ćwierćinteligenta." (S.J.Lec)
      • Gość: Wprost Masz 100% racji, Smiewco !! IP: *.proxy.aol.com 07.09.02, 15:27
        Niech czarni wodza sie sami za lby i nie biora na swiadkow czy rozjemcow ludzi,
        ktorzy maja ich tam gdzie raki zimuja !!
    • Gość: Ed Re: Pieronek - nowy wróg Oszołoma :-))))))))))))) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 21:26
      Tym razem teoria (duchowego - bo to nie ma nic współnego z przebrzydłym
      materializmem) interesu skierowała Oszołoma do ostrej walki z własnymi
      szeregami. Życzę dużo sił i powodzenia. Zwycięstwo otwiera w perspektywie
      drogę do Watykanu.
    • Gość: eres Re: Mąciciel Pieronek IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 23:32
      Ostatnie wypowiedzi i komentarze Oszołoma - jako tuby LPR i RM - świadczą
      ewidentnie, że onże i całe to środowisko początkowo zakamuflowanych heretyków
      stało się teraz jawną schizmą i to agresywnie wojującą z KK i jego hierarchią.
      • Gość: Oszołom z RM Re: Mąciciel Pieronek IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 14:34
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Ostatnie wypowiedzi i komentarze Oszołoma - jako tuby LPR i RM - świadczą
        > ewidentnie, że onże i całe to środowisko początkowo zakamuflowanych heretyków
        > stało się teraz jawną schizmą i to agresywnie wojującą z KK i jego
        hierarchią.
        - Jeden biskup to nie cała hierarchia choćby był to i sam prymas..liczy się
        zdanie całego episkopatu oraz papieża
    • Gość: Emeryt Re: Radio Maryja.Pierunkowi mówimy stanowcze nie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.02, 15:24
      Marsz, marsz, me serce, w pobudkę biją,
      Czytaj modlitwy, a chwal Maryją,
      Bo u Maryi jesteś w komendzie,
      Mocniejszy nad nią w świecie nie będzie.
      Pergadron biją, stawaj do tropu!
      Żadnemu radio nie da urlopu,
      Bo urlop życia, sam nie wiem, długo.
      Jednak na wieki radyja sługo.
      Stań do parolu, odbierz go śmiało,
      By to w mym sercu na wieki trwało;
      Parol Tadeusz,hasło Maryja,
      Niech to w mym sercu na wieki sprzyja!
      Wierz w artykuły mocno w tej mierze,
      Byś powinności pilnował szczerze!

      Pieśń radyjkowców z 1769 w odporze biskupowi Pieronkowi, który okazuje się jest
      biskupem wątpliwym.
    • Gość: Ryszard Re: Mąciciel Pieronek IP: *.abo.wanadoo.fr 07.09.02, 16:19
      Oszolek, ten twoj gangster Tadzio nadaje sie do Moona, nie do kosciola. Ci jego
      szefowie w rzymie robia w jedwabne desusy nie przerywajac snu. Dziadki
      redemptorysci byc moze pobieraja kase od Tadzia-zlodziejaszka- staruszek i
      miedzy napadami spiaczki i starczych drgawek blogoslwia go, ze tak dobrze sie
      spisuje. Nie ma chetnych by tym ojczulkom otworzyc oczy. Tak wiec bandziorek
      Tadzio robi kase i zamet. Glemp, tu trzeba przyznac, ze nie jest to orzel
      wysokiego lotu, po dluuugich latach (zawsze to miec dobrze harcownika) zaczyna
      sie bac nie o jednosc ale o kase!!!! I stad te jego ruchy. W terenie wszakze,
      kasa jest dzielona, starcza i na czerwone majteczki, i na kurewki sprowadzane
      noca juz nie mowiac o swietopietrzu (10% podatku papalnego) - bo to rzecz
      swieta jak sama nazwa wskazuje. I o co ten caly krzyk? O szmal! Dziwki wszakze
      sa tansze... R
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka