ufo54
08.09.05, 15:24
Prof. Zbigniew Hołda (karnista z UJ, Helsińska Fundacja Praw Człowieka)
polemizując z teoriami PiS-u pisze mi.in. "Teza o odstraszającym działaniu
surowych kar jest mocno dyskusyjna".
Bóg zapłać panie profesorze. Wreszcie ktoś mówi o "co najmniej
dyskusyjności". Bo do tej pory mówili Pana koledzy, że "wysokość kary nie ma
żadnego wpływu na zmniejszenie przestępczości".
Każdy potencjalny przestępca kalkuluje planując (w dużym uproszczeniu) wg
trójkąta. 1. Ewentualny zysk 2. Ewentualana kara 3.Szansa wpadki. Jeśli nie
ma wykształcenia to czyni to podświadomie, odruchowo... czy jak pan profesor
to nazwie.
Całe twierdzenie teoretyków prawa o tym, że "nie wysokość lecz nieuchronność"
to jedna wielka głupota. To dowód na to, że ludzie skądinąd niegłupi skłonni
są do wytwarzania teorii pachnących wierutnymi bzdurami. Zresztą sami sobie
przeczą kiedy podwyższanie kar dla pijanych kierowców tłumaczą, że
skuteczniej zapobiega to praktyce jazdy po alkoholu. Podwyższenie kary dla
mordercy, gwałciciela, złodzieja etc. ma nie pomóc). Śmiech tylko!
Niech nas Bóg broni przed takimi profesorami.