krzys1231
04.09.02, 18:22
Czytajcie dalej, ja nie moge, bo lzy wzruszenia zalaly mi oczy.
Autor ciagle wraca do sprawy jezyka i stylu, co mnie nie dziwi,
gdyz nie znalazlem w tym artykule nic oprocz ohydnie
pretensjonalnego i kwiecistego sposobu pisania. Autor
najwyrazniej z luboscia wsluchuje sie w wypowiadane przez siebie
zdania, pogardzajac przy okazji ludzmi, ktorzy oczekuja
prostszych i zrozumialych slow. Oczywiscie, gdy nie ma sie nic
do powiedzenia, brak tresci nalezy przyslaniac ozdobnikami. Jak
widac samo ukonczenie studiow filozoficznych o niczym jeszcze
nie swiadczy. Drogi Autorze, o czym tak naprawde jest Twoj tekst?