Dodaj do ulubionych

Generacja Nic

    • Gość: 30-tka Jakbym czytała własne myśli IP: *.waw.net.pl / *.gazeta.pl 05.09.02, 16:14
      Drogi Autorze (jeśli to czytasz), podpisuję się pod tym
      artykułem obiema rękami. Myślę podobnie i właściwie mogłabym
      podobnie napisać - gdyby mi się takie rzeczy jeszcze pisać
      chciało, no, i gdybym wiedziała, że ktoś to wydrukuje...
      Mam 30 lat i tzw. "dobrą" pracę, acz zupełnie mi się nie
      podobają produkty, które "współtworzę". Jednak, cóż - pensja i
      poczucie stabilizacji trzymają mnie w mojej redakcyjce, i pewnie
      będę siedzieć w niej "do oporu"... Owszem, jestem bierna, leniwa
      itp.
      Ale przypominasz mi, Autorze, samą siebie sprzed kilku lat.
      Ewa
      • Gość: dybuk Re: Jakbym czytała własne myśli IP: 217.153.16.* 05.09.02, 22:23
        Gość portalu: 30-tka napisał(a):

        > Mam 30 lat i tzw. "dobrą" pracę, acz zupełnie mi się nie
        > podobają produkty, które "współtworzę". Jednak, cóż - pensja i
        > poczucie stabilizacji trzymają mnie w mojej redakcyjce,
        > Ale przypominasz mi, Autorze, samą siebie sprzed kilku lat.
        > Ewa

        i co sie stalo z dawna Pania Ewa?!?!?!
        ma swoja posadke i pensyjke, ale inaczej to sobie wszystko
        wyobrazala.
        Pani Ewa umierajac za lat 30sci (zycze jak najlepiej ale
        statystyka jest nieublagana) na lozu smierci powie wnukom
        tak: "sluchajcie, nie wolno wam zmarnowac zycia bo wam dano je
        tylko raz!! Nie zrobcie takiego bledu jak ja! Jeszcze w wieku 30
        lat przeczytalam artykul ktory mna wstrzasnal i utwierdzil w
        przekonaniu ze nic, zupelnie nic ze mnie nie bedzie. A moglo
        byc! To mozna bylo jeszcze zmienic , ale bylam "bierna i
        leniwa". Wnuki moje kochane - nigdy sie nie poddawajcie!"

        cieszy sie Pani, pani Ewo na te wizje?!?!?
        nie przypuszczam - niech wiec cos Pani z tym zrobi, do jasnej
        cholery, i przestanie slepo wierzyc w teorie MLODZIEZY BEZ
        IDEALOW!!!!!

        GENERACJA NIC?!?!?!? - tego chlopca, Kube, nalezy mocno kopnac w
        tylek, bo fakt mozliwosci zagospodarowania dwoch srtron w GW,
        wykorzystal w zenujacym stylu...niech sie Pani tym nie przejmuje

      • Gość: DylanDog Re: Jakbym czytała własne myśli IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 12:12
        Nareszcie ciekawy komentarz. Mam stabilną ale nudna pracę i
        coraz mniej wiary.Nie o to jednak chodzi lecz o intelektualne
        lenistwo, którego najlepszym przykładem jest część komentarzy tu
        zamieszczonych.
    • Gość: samos Re: Generacja Nic IP: 195.117.2.* 05.09.02, 16:17
      a może jest tak, że prawdziwej wolności wcale nie uzyskaliśmy. to co teraz
      panuje, to wolność konsumpcyjna. możemy wybierać do woli, ale tylko z oferty
      jaką daje nam rynek, dla indywidualnych wyborów miejsca nie ma. albo wchodzimy
      w układ, albo pozostajemy na marginesie życia. dzisiaj możemy realizować
      marzenia, ale nie nasze, tylko stworzone przez przemysł reklamowy. najpierw
      trzeba wyrzec się siebie, swoich ideałów i dać się zaprzęgnąć w kapitalistyczną
      machinę, aby zarobić pieniądze, na życie. na realizację marzeń będzie czas na
      emeryturze - brzmi to do prawdy optymistycznie. jak tu nie być rozgoryczonym?
      cały czas się słyszy o pięknych ideach wolności, zaletach kapitalizmu, a kiedy
      kończy się studia i staje twarzą w twarz z potęgą rynku, który czeka żeby nas
      wessać i przetrawić, to wszelkie nadzieje na samorealizację ulatniają się.
      problem w tym, że od dziesięciu lat obiecywano nam krainę szczęśliwości, a
      teraz okazuje się, że szczęścia dla wszystkich i tak nie starczy. w pewnym
      sensie pokolenia wczesniejsze miały lepiej. od początku bylo wiadomo, ze
      żadnych szans nie ma, więc pozostawał bunt przeciwko jednoznacznie określonemu
      wrogowi, teraz wszystko się rozmyło, więc prawie nikomu nie chce się nawet
      buntować. dla "pokolenia nic" wspólnym przeżyciem pokoleniowym jest właśnie
      to "nic". brak trwałych więzi grupowych wzmaga poczucie beznadziejności i
      wyobcowania. moje spojrzenie jest dość pesymistyczne, bo właśnie znajduję się w
      miejscu, kiedy muszę podjąć decyzję, czy dać się zaprzęgnąć systemowi, czy iść
      pod prąd, a może olać to wszystko i siedzieć sobie z boku, patrząc jak inni się
      męczą?
    • Gość: GMR Re: Generacja Nic IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 16:21
      Sam mam 27 lat i w dupue cały świat brak pomysłu na życie..jedyne co stworzyłem
      od czasu ukonczenia studiów w ub roku to...wykreowanie (nie do końca
      wirtualnej) postaci Oszołoma na niniejszym forum...
      wciąż jestem bezrobotny i muszę sie zadowalać dorywczymi pracami na czarno...w
      tej sytacji w ogóle nie mogę planować przyszłości...zresztą kiedyś wszystko
      sobie zaplanowałem i wszystko wzięło w łeb..żyje z dnia na dzień ciesząc sie
      byle czym..próbowałem wielu rzeczy często radykalnie zmieniałem poglądy i
      wszystko na nic
      • Gość: GMR Re: Generacja Nic IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 16:33
        ale do takiego stanu mozna się przyzwyczaić prowadzić nudne życie od czasu do
        czasu urozmaicane jakąś podrzędną pracą albo wspomnieniową imprezą u tych
        znajomych którzy jsię jeszcze ostali nie pozakładali rodzin i nie prysnęli na
        zachód..ale takich jest corazm mniej....wiem ze na 28 oso z klasy z podstawówki
        już 12 osób siedzi albo w Warszawie albo gdzieś na zachodzie...podobno zostałem
        też jedynym kawalerem...nie mam zamiaru się tym przejmować ...co będzie to
        będzie
    • Gość: maciek Re: Generacja Nic IP: 168.224.1.* 05.09.02, 17:33
      Nie dziwie się, że kolega jest bezrobotny. Dawno nie czytałem
      tak beznadziejnego dzieła, napisanego męczącym, irytującym
      stylem, pełną bełkotliwych wynurzeń i nieustannych powtórzeń.
      Jeżeli piszesz CV w ten sam sposób to lądują one natychmiast w
      koszu.
    • Gość: fnoll Indywiduum Nic (i Wszystko) IP: *.bydgoska.krakow.pl 05.09.02, 17:42
      w moim odczuciu ludzie urodzeni w drugiej polowie lat 70-tych i
      moze tez ci z pocztku lat 80-tych to najbardziej kolorowe,
      roznorodne pokolenie w powojennej historii Polski - i naprawde
      niemozliwym jest znalezienie dla niego jakiegos wspolnego
      mianownika; pierwszym czynnikiem ktory nas tak roznicuje jest
      to, jak nasi rodzicie poradzili sobie w obliczu 'przemian
      ustrojowych', co jest istotnym punktem odniesienia, a zwiazanym
      z tym drugim czynnikiem roznicujacym jest to ile sie mialo
      okazji by nasiaknac 'zachodnim modelem zycia' i z ktorej strony
      sie go smakowalo, bo przeciez po 89-tym naprawde bylo z czego
      wybierac - ja akurat wyroslem wsrod ludzi ktorzy zalapali sie
      na wszystko co zwiazane w generacja beatnikow w USA (wplywy
      dosyc spoznione trzeba przyznac, o dobre 40 pare lat), co
      pozniej wyroslo albo bardziej rozrywkowo w kulture dj'ska, albo
      w zaangazowanie w rozne ezoteryczno-ekologiczne organizacje

      takze sklanialbym sie raczej ku zaetykietkowaniu mojej
      generacji Generacja Wszystko, a ze dla niektorych Wszystko
      znaczy Nic, to juz ich indywidualna sprawa, w koncu w takim
      natloku wrazen i wyborow mozna sie pogubic
    • Gość: dybuk Re: Generacja Nic IP: 217.153.16.* 05.09.02, 18:17
      przeczytałem, buuu
      spodziewalem sie wielkiego artykulu a co zastalem - opisane
      naciaganym slownictwem cale spektrum frustracji mlodego
      (jeszcze) 27 letniego bezrobotnego

      psychologa ci nie polecam, bo nie masz pieniedzy baranie
      polecam wiec tanie wino

      dziwie sie, ze dostales az dwie strony w wydaniu GW, dziwie sie
      odpowiadajacym za to decydentom
      zreszta niebawem odpisze do redakcji co mysle o takich jak ty
      (bazujac oczywiscie na twoich wypocinach) - zobaczymy czy to
      puszcza...

      pozal sie Boze...

    • Gość: Joa Re: Uderz w stół IP: *.acn.waw.pl 05.09.02, 18:33
      ...a nożyce się odezwą.Ludzie, czy naprawdę choć na moment nie
      potraficie oderwać się od swojej zgnuśniałej i pełnej odparzeń
      od wygodnego stołka,dupy?Autor z godną podziwu
      bezkompromisowością postawił większości z was diagnozę i to
      zapewne was tak boli. Szczekacie jak sfora ogłupiałych
      zwierzaków.To tylko potwierdzenie prawdziwości tezy tego
      znakomitego artykułu. Szczerość zawsze boli...Kuba gratuluję
      odwagi, jasności umysłu i wirtuozerii języka.Na pewno nie ty
      jesteś wielkim frustratem tylko ta przeżarta jadem, warcząca
      zwierzyna...Bardzo smutne.
      • Gość: dybuk Re: Uderz w stół IP: 217.153.16.* 05.09.02, 18:53
        o boze, jaki stol?!?!?
        jakie nozyce?!?!?

        jakie uderzenie?!?!?!??!?!?!?
        tosz to bylo mlaskniecie smierdzacego lenia!

        wirtuozeria piora! - hehe nie rozbrajaj mnie
        gdzies juz to slyszalem (na tylnej okladce ksiazki "Pod mocnym
        aniolem" - ta ksiazka podobnie jak to lekturzydlo charakteryzuje
        sie raczej poczatkujaca inzynieria slowa niz wirtuozeria)

        a w dupe
        • krzys1231 Re: Uderz w stół 05.09.02, 19:31
          > wirtuozeria piora! - hehe nie rozbrajaj mnie
          > gdzies juz to slyszalem (na tylnej okladce ksiazki "Pod mocnym
          > aniolem" - ta ksiazka podobnie jak to lekturzydlo
          charakteryzuje
          > sie raczej poczatkujaca inzynieria slowa niz wirtuozeria)

          To prawda, do "Moskwa-Pietuszki" startu nie ma, ale zwazywszy,
          ze Pilch NAPRAWDE tak kiral, to ksiazka nie jest taka znowu zla.
          Anonymous A. :-)
      • Gość: krzys1231 Re: Uderz w stół IP: *.chem.usu.edu 05.09.02, 18:58
        > ...a nożyce się odezwą.Ludzie, czy naprawdę choć na moment nie
        > potraficie oderwać się od swojej zgnuśniałej i pełnej odparzeń
        > od wygodnego stołka,dupy?Autor z godną podziwu
        > bezkompromisowością postawił większości z was diagnozę i to
        > zapewne was tak boli. Szczekacie jak sfora ogłupiałych
        > zwierzaków.To tylko potwierdzenie prawdziwości tezy tego
        > znakomitego artykułu. Szczerość zawsze boli...Kuba gratuluję
        > odwagi, jasności umysłu i wirtuozerii języka.Na pewno nie ty
        > jesteś wielkim frustratem tylko ta przeżarta jadem, warcząca
        > zwierzyna...Bardzo smutne.

        Uaahahahahahaha! :-))))))))))))))))))))))))) ROTFL!!!!!!!
        Jasnosci umyslu??? Wirtuozerii jezyka??? Jezeli tak to oceniasz,
        to zapewne szczytowa literatura i wzorem stylu jest dla
        Ciebie "Wladca Pierscieni". Czytales cos poza?
        Przezarta jadem, warczaca zwierzyna? Odrywanie dupy od stolka?
        Dawno sie tak nie ubawilem. Ciekawe z czego zyje ten cudowny
        geniusz Kuba. Pewnie ciagle mamusia go utrzymuje, o on moze sie
        komfortowo uzalac na to straszne i okrutne zycie, SZCZEGOLOWO
        wyliczac ile kto z jego kolegow dostaje pieniedzy, co swiadczy
        wyraznie co jest dla niego najwazniejsze i co wywoluje
        kompleksy. Tak, tak, jak zawsze chodzi o te pogardzana,
        prozaiczna, burzujska, drobnomieszczanska kase. To jej wlasnie
        naszemu malemu Kubusiowi brakuje. Opowiada jak to jego koledzy
        wybitni (aczkolwiek tylko potencjalni) pisarze, naukowcy itd.
        itp. poswiecili swoj geniusz dla agencji reklamowych. Dlaczego
        wielu naprawde wybitnych pisarzy moglo w swym zyciu wykonywac
        czasami dziesiatki zawodow, w tym takich jak stroz nocny i nie
        biadolic? Prosta sprawa, byli genialni w przeciwienstwie do
        Kubusia i jego nieprzystosowanych kumpli. Czego chce Kubus? By
        pracujace spoleczenstwo lozylo z podatkow na jego
        pseudofilozoficzne bzdury jakies 10.000 PLN miesiecznie. Moglby
        sie spokojnie opierdalac na uczelni, wyskrobac pare publikacji o
        IF=0, wymeczyc doktorat przeczytany (z trudem) tylko przez
        promotora i recenzentow. Wtedy wszystko byloby OK, moznaby na
        pracujacy, wytwarzajacy PRAWDZIWE wartosci motloch patrzec z
        gory. A tu nic z tego. Zostaje tylko piskliwy placz.

        Cool Kids of Death??? Nigdy nie slyszalem. Ale nazwa jest
        nadzwyczaj bezpretensjonalna, pewnie nasz bohater przylozyl do
        niej swoje diamentowe pioro. No i mogl sie popisac
        angielszczyzna. Chociaz moze jestem niesprawiedliwy. Nagrywacie
        w USA?


        • Gość: dybuk Re: Uderz w stół IP: 217.153.16.* 05.09.02, 19:12
          Gość portalu: krzys1231 napisał(a):

          > > ...a nożyce się odezwą.Ludzie, czy naprawdę choć na moment
          nie
          > > potraficie oderwać się od swojej zgnuśniałej i pełnej
          odparzeń
          > > od wygodnego stołka,dupy?Autor z godną podziwu
          > > bezkompromisowością postawił większości z was diagnozę i to
          > > zapewne was tak boli. Szczekacie jak sfora ogłupiałych
          > > zwierzaków.To tylko potwierdzenie prawdziwości tezy tego
          > > znakomitego artykułu. Szczerość zawsze boli...Kuba gratuluję
          > > odwagi, jasności umysłu i wirtuozerii języka.Na pewno nie ty
          > > jesteś wielkim frustratem tylko ta przeżarta jadem, warcząca
          > > zwierzyna...Bardzo smutne.
          >
          > Uaahahahahahaha! :-))))))))))))))))))))))))) ROTFL!!!!!!!
          > Jasnosci umyslu??? Wirtuozerii jezyka??? Jezeli tak to
          oceniasz,
          > to zapewne szczytowa literatura i wzorem stylu jest dla
          > Ciebie "Wladca Pierscieni". Czytales cos poza?
          > Przezarta jadem, warczaca zwierzyna? Odrywanie dupy od stolka?
          > Dawno sie tak nie ubawilem. Ciekawe z czego zyje ten cudowny
          > geniusz Kuba. Pewnie ciagle mamusia go utrzymuje, o on moze
          sie
          > komfortowo uzalac na to straszne i okrutne zycie, SZCZEGOLOWO
          > wyliczac ile kto z jego kolegow dostaje pieniedzy, co swiadczy
          > wyraznie co jest dla niego najwazniejsze i co wywoluje
          > kompleksy. Tak, tak, jak zawsze chodzi o te pogardzana,
          > prozaiczna, burzujska, drobnomieszczanska kase. To jej wlasnie
          > naszemu malemu Kubusiowi brakuje. Opowiada jak to jego koledzy
          > wybitni (aczkolwiek tylko potencjalni) pisarze, naukowcy itd.
          > itp. poswiecili swoj geniusz dla agencji reklamowych. Dlaczego
          > wielu naprawde wybitnych pisarzy moglo w swym zyciu wykonywac
          > czasami dziesiatki zawodow, w tym takich jak stroz nocny i nie
          > biadolic? Prosta sprawa, byli genialni w przeciwienstwie do
          > Kubusia i jego nieprzystosowanych kumpli. Czego chce Kubus? By
          > pracujace spoleczenstwo lozylo z podatkow na jego
          > pseudofilozoficzne bzdury jakies 10.000 PLN miesiecznie.
          Moglby
          > sie spokojnie opierdalac na uczelni, wyskrobac pare publikacji
          o
          > IF=0, wymeczyc doktorat przeczytany (z trudem) tylko przez
          > promotora i recenzentow. Wtedy wszystko byloby OK, moznaby na
          > pracujacy, wytwarzajacy PRAWDZIWE wartosci motloch patrzec z
          > gory. A tu nic z tego. Zostaje tylko piskliwy placz.
          >
          > Cool Kids of Death??? Nigdy nie slyszalem. Ale nazwa jest
          > nadzwyczaj bezpretensjonalna, pewnie nasz bohater przylozyl do
          > niej swoje diamentowe pioro. No i mogl sie popisac
          > angielszczyzna. Chociaz moze jestem niesprawiedliwy.
          Nagrywacie
          > w USA?
          >

          krzys1231, nie rozwalaj mnie :))))) w USA ten koles moze
          asystowac pucybutowi w jednym z parkow rozrywki na Florydzie
          • Gość: cambridge Re: Uderz w stół IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 20:47
            Gość portalu: dybuk napisał(a):

            > krzys1231, nie rozwalaj mnie :))))) w USA ten koles moze
            > asystowac pucybutowi w jednym z parkow rozrywki na Florydzie

            bardzo sie widze zapaliłeś do dyskusji. zaczniesz też bić?
            irytują mnie tacy wszystkowiedzący goście jak ty. mam 39 lat i
            trochę więcej widziałem, jak sądzę, niż ty. rozumiem kubę, bo
            wiem, że można się tak czuć. a z braku empatii u ciebie
            najbardziej cierpią twoi bliscy, pewnie o tym nawet nie wiesz?
            • Gość: dybuk Re: Uderz w stół IP: 217.153.16.* 05.09.02, 21:09
              Gość portalu: cambridge napisał(a):

              > Gość portalu: dybuk napisał(a):
              >
              > > krzys1231, nie rozwalaj mnie :))))) w USA ten koles moze
              > > asystowac pucybutowi w jednym z parkow rozrywki na Florydzie
              >
              > bardzo sie widze zapaliłeś do dyskusji. zaczniesz też bić?
              > irytują mnie tacy wszystkowiedzący goście jak ty. mam 39 lat i
              > trochę więcej widziałem, jak sądzę, niż ty. rozumiem kubę, bo
              > wiem, że można się tak czuć. a z braku empatii u ciebie
              > najbardziej cierpią twoi bliscy, pewnie o tym nawet nie wiesz?

              zapalilem sie bo zbiegly sie 2 okolicznosci: wkurzylem sie i
              znalazlem troche czasu. do twojej wiadomosci - nie mam go zbyt
              wiele. Pracuje do pozna wieczor i pewnie jeszcze nie raz tu
              zagladne (dzis i tylko dzis) tylko po to, zeby przeczytac, ze
              ktos ma 39 lat i pewnie wiecej widzial odemnie.A co przezyl! A
              czego nie! Mam szacunek dla kazdego kto jest starszy odemnie.
              Ale tylko szacunek "nominalny". Pozwolisz, ze Pana Kubusia nie
              zrozumiem a moimi bliskimi sam sie zajme.

              powiem ci , ze to odpreza od czasu do czasu poszczekac na tego
              typu ludzi, szczegolnie w systuacji kiedy to pracuje,
              przepraszam : zap...alam przez 10-15 godzin dziennie, a potem
              wydaje (za aut: "ciezko zarobione") pieniadze i nie dlatego, ze
              porzucilem jakies idealy - tylko dlatego, ze to jest kurwa zycie

              i nie przecze, ze Pan Kubus nie ma racji - on ja moze i ma, ale
              publiczny placz jaki tu odstawil i forma w jakiej sie
              zaprezentowal (tekstem z jednej ze swoich plyt) jest ponizej
              godnosci "generacji NIC"

              jesli moge to posiedze sobie tu jeszcze troche i sie "popale",
              he?
            • Gość: krzys1231 Re: Uderz w stół IP: *.chem.usu.edu 05.09.02, 23:13
              > mam 39 lat i
              > trochę więcej widziałem, jak sądzę, niż ty. rozumiem kubę, bo
              > wiem, że można się tak czuć

              Nie jestem takim starym dziadem jak cambridge, bo mam dopiero 36
              lat, ale go rozumiem. Zbliza sie do tragicznej dla kazdego
              mezczyzny granicy 40 lat i pewnie w podsumowaniu zycia wyszlo
              mu: przegralem, jestem zerem, nie mam pieniedzy, nikt sie ze mna
              nie liczy itd. To frustrujace i powoduje pewna solidarnosc z
              innymi przegranymi typami w rodzaju Kubusia, na zasadzie: jestem
              biedny, ale uczciwy, nie zaprzedalem moich mlodzienczych idealow
              agencjom reklamowym. Wspolnota zer. To piekne, ale mi Cie zal.
        • Gość: ki Generacja Nic IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.09.02, 10:41
          BRAWO!
          a moze tak autor by sie do tej wymiany zdan ustosunkowal?
      • Gość: DylanDog Re: Uderz w stół IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 12:47
        Pozdrawiam Joa.
        Zgadzam się z Twoją oceną artykułu. Tyle że oni nie
        są "zwierzyną", jedynie potwierdzeniem tezy o lenistwie
        intelektualnym ludzi bliskich nam wiekowo, którzy
        kupuja "Newsweeka" bo "Polityka" ma za długie artykuły i nie
        kumają własnego ograniczenia bo punkt odniesienia się rozmył.

    • Gość: kasia (ktarg@hco.kollegienet.d Generacja Nic IP: *.kollegienet.dk / 172.16.10.* 05.09.02, 18:40
      artykuł był interesujący, choć jego styl wydał mi się czasem
      zbyt gęsty i ozdobny. ale nie do końca rozumiem, po co został
      napisany?...
      ciekawi mnie też, jakie marzenia ma Kuba - i dlaczego właściwie
      nie może ich zrealizować. jestem jeszcze na studiach, ale
      pracowałam już w kilku miejscach i nigdy nie miałam większego
      problemu ze znalezieniem pracy, wydaje mi się, że zaangażowanie
      i odpowiedzialność plus dobre wykształcenie wystarczają, żeby
      przyzwoitą pracę znaleźć. jeśli nawet nie jest ona szczytem
      marzeń, to myślę, że i tak można ją przyzwoicie wykonywać - to
      jedno z takich małych marzeń które chyba warto realizować.
      zaskoczyło mnie, że jedna z dziewczyn napisała, że 'praca,
      dojazdy, dzieci' - i nie ma czasu na rozwój - wydaje mi się, że
      wychowywanie dzieci na dobrych ludzi to wartościowe marzenie i
      tak też można się spełniać. zmienianie całego świata to
      imponujący cel, ale myślę, że realizacja takich małych marzeń
      może dawać podobną satysfakcję, i też może dobrze wpływać na
      świat dookoła.
    • Gość: dybuk Re: Generacja Nic IP: 217.153.16.* 05.09.02, 18:50
      przemyslalem to - nie bede nic pisal do GW, szkoda czasu
      najgorsze jest to, ze zdazylem przeczytac to artykulidlo w GW a
      w trakcie czytania podkreslalem co zabawniejsze tezy - cala
      strona pokreslona :)

      stracilem na te lekture ok 1 godziny!
      kto mi k... te godzine teraz odda?!?!

      zreszta, dopiero teraz doczytalem opinie innych
      na szczescie wiecej jest tych co maja w dupie te wypociny

      nigdy nie mialem (na szczescie) okazji posluchac kapeli cool
      kids of Death, ale po lekturze tekstu kawalka "butelki z benzyna
      i kamienie" czuje, ze to niezle gowno.

      ale wiem, co powinienes zrobic Panie, ten tego,no,
      intelektualisto : zostan kibolem - tam sobie porzucasz
      kamieniami, lub antyglobalista - tam sprawdzisz jak dziala
      koktajl molotowa.

      ale sie wkurwilem, ide na papierosa..
      • Gość: samos Re: Generacja Nic IP: 195.117.2.* 05.09.02, 19:39
        ta dyskusja, oprócz wymiany opinii, nie ma sensu, bo każdy/a z nas ma inne
        doświadczenia, przez pryzmat których ocenia tezy zawarte w artykule. inaczej na
        dzisiejszą sytuację patrzą osoby kończące właśnie studia, a inaczej dopiero
        zaczynające studiować, inaczej osoby mającą dobrze płatną pracę, a inaczej
        osoby, które właśnie ją straciły, inaczej mieszkańcy wielkich miast, a inaczej
        mieszkańcy wsi itd. itp. używając języka Marksa byt kształtuje świadomość.

        sam artykuł to, jak pisałem wyżej, element kampani reklamowej zespołu CKOD. już
        widzę tytuły artykułów w pismach muzycznych - CKOD rzecznikiem "pokolenia nic".
        w końcu najlepiej się zarabia na buncie. w kontekście medialnej ściemy,
        przyszło mi do głowy pytanie kto jest większym buntownikiem CKOD czy Michał
        Wiśniewski z ich troje? :))))
        • Gość: dybuk Re: Generacja Nic IP: 217.153.16.* 05.09.02, 19:44
          Gość portalu: samos napisał(a):

          > ta dyskusja, oprócz wymiany opinii, nie ma sensu, bo każdy/a z
          nas ma inne
          > doświadczenia, przez pryzmat których ocenia tezy zawarte w
          artykule. inaczej na
          >
          > dzisiejszą sytuację patrzą osoby kończące właśnie studia, a
          inaczej dopiero
          > zaczynające studiować, inaczej osoby mającą dobrze płatną
          pracę, a inaczej
          > osoby, które właśnie ją straciły, inaczej mieszkańcy wielkich
          miast, a inaczej
          > mieszkańcy wsi itd. itp. używając języka Marksa byt kształtuje
          świadomość.
          >
          > sam artykuł to, jak pisałem wyżej, element kampani reklamowej
          zespołu CKOD. już
          >
          > widzę tytuły artykułów w pismach muzycznych - CKOD
          rzecznikiem "pokolenia nic".
          >
          > w końcu najlepiej się zarabia na buncie. w kontekście
          medialnej ściemy,
          > przyszło mi do głowy pytanie kto jest większym buntownikiem
          CKOD czy Michał
          > Wiśniewski z ich troje? :))))

          samos, trza wpierw stwierdzic , ze ten artykulik nie mial sensu,
          ale zgadzam sie ze i dyskusja jest go pozbawiona
          pozwolisz jednak ze sentencje 'byt ksztaltuje...' zripostuje
          nastepujaco:

          'skoro jestes taki madry (Panie Kubus), czemu nie jestes
          bogaty?!'

          powiedzial to dawno temu ktorys z wielkich FILOZOFOW greckich
          (przepraszam, nie pamietam ktory)

          • Gość: cambridge Re: Generacja Nic IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 20:41
            Gość portalu: dybuk napisał(a):

            > 'skoro jestes taki madry (Panie Kubus), czemu nie jestes
            > bogaty?!'
            >
            > powiedzial to dawno temu ktorys z wielkich FILOZOFOW greckich
            > (przepraszam, nie pamietam ktory)


            zdaje sie ze niewiele zrozumiales z tego tekstu
    • Gość: dybuk aha, jeszcze tylko jedno, sprzedam ci za gratis tekst IP: 217.153.16.* 05.09.02, 19:07
      do kolejnego utworu

      FUCK THE MONEY (tobie latwiej bo ich nie masz)
      CARE THE TIME (bo czas szybko leci)
      FIND YOUR HONEY (bo widze, ze nie miales baby od 2 mies)
      HIDE YOUR CRIME (odwaz sie na cos takiego!)

      MOVE YOUR ASS (najlepiej jak najdalej stad)
      WATCH YOUR LIFE (bo ci ucieknie)
      CLEAN YOUR GLASS (zapelnij ja wczesniej tanim winem)
      AND DIE (...)

      nie musisz mi za to placic zlamasie
      k... ide w koncu zapalic (wycienczylem sie tworczo i
      intelektualnie)

      ps. dodam tylko, ze mam prace, kobite, 28 lat i pelna glowe
      ideii i pomyslow - przepraszam autora za to

      ps."jak tylko przestajesz byc dziecinny, zaczynasz sie starzec" -
      Panie Jakub - jestes Pan staruszkiem!

      • krzys1231 Re: aha, jeszcze tylko jedno, sprzedam ci za grat 05.09.02, 19:24
        Juz myslalem, ze ze mna jest cos nie tak, gdy przeczytalem te
        aprobujace komentarze przegranych typow, dla ktorych Tolkien,
        Wharton i Coelho wyznaczaja granice literatury. Komentarze
        nieudacznikow pozbawionych "jaj", inicjatywy i odwagi.
        Na szczescie pojawil sie dybuk, ktory w sposob dosadny,
        aczkolwiek bardzo trafny podsumowal problemy egzystencjalne
        malego Kubusia Puchatka. Dziekuje! :-))).
        • Gość: dybuk Re: aha, jeszcze tylko jedno, sprzedam ci za grat IP: 217.153.16.* 05.09.02, 19:27
          to ja dziekuje :)))))

          i tak trwali...:)))
      • Gość: qbx Re: aha, jeszcze tylko jedno, sprzedam ci za grat IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.09.02, 16:35
        Jezeli jestes z Warszawy, to zapraszam 13-ego wrzesnia go
        Galerii Off na koncert CKOD. Utne ci glowe, nasram do srodka, a
        potem przyszyje z powrotem. Poniewaz jestem tak kurewsko
        inteligentny, ze sram neuronami, to masz szanse wyjsc z tego
        eksperymentu z korzyscia. Zapraszam serdecznie. Mam nadzieje, ze
        tchorzostwo nie jest ta cecha, ktora pielegnuje taki pan
        interetowy onanista dybuk.
        qbx
      • Gość: JACA Re: DO DYBUKA aha, te˝ sprzedam ci co? za gratis... IP: 62.233.139.* 07.09.02, 01:03
        WSZYSCY ÂWI?CI, DYBUK TO BY¸O ?A¸OSNE!!! I ?ENUJ?CE!!! MAXIMAL
        ?ENUA!!! JA TE? CI SPRZEDAM RAD? GRATIS - WE SI? ZA SWOJ?
        KARIER? W BATONACH, SKARPETACH CZY PROSZKACH DO PRANIA BO W SZO¸
        BIZNESIE JEJ RACZEJ NIE ZROBISZ Z TAKIMI TEKSTAMI, musisz byç
        niez?ym zapatrzonym w siebie ziemniakiem, jak Ci nie wstyd
        proponowaç komu? taki szajs nawet gratis...
        • Gość: elynsynos Re: DO DYBUKA aha, te˝ sprzedam ci co? za grati IP: *.net.pl / 192.168.0.* 18.09.02, 12:55
          Panowie!!! Czy wszystkie wymiany poglądów w tym kraju musza sie
          kończyć ucinaniem sobie głowy i obrzucaniem się błotem???
    • Gość: Piter Re: Generacja Nic IP: 217.153.83.* 05.09.02, 19:30
      Gość ma jak najbardziej rację-podpisuję się pod tym, tyle
      tylko,że jak sam pisze-my możemy sobie tylko o tym porozmawiać
      bo rzeczywistość jest brutalna i coraz bardziej prymitywna i
      zmusza nas do takiego stanu rzeczy!
      • heleng Re: Generacja Nic 05.09.02, 19:48
        Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będdzie normalnie
        • Gość: Nic Re: Generacja Nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.03, 08:30
          heleng napisał(a):

          > Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będdzie normalnie
    • Gość: Beata Re: Generacja Nic IP: 65.170.18.* 05.09.02, 21:08
      Do wszystkich zbulwersowanych artykulem i
      jego "nieczytelnoscia" - Prawda w oczy kole....
    • Gość: Joa Re: Dybuk IP: *.acn.waw.pl 05.09.02, 21:15
      jak masz pracę to weź nadgodziny i daj odetchnąć swojej kobicie
      bo iją możesz do siebie zrazić.Święta kobieta...
      • Gość: dybuk Re: Dybuk IP: 217.153.16.* 05.09.02, 21:31
        a prawde mowisz - Swieta Kobieta
        bo szanuje zycie takim jakim jest i nie zamierza w nikogo
        celowac kamieniem przyszywajac sobie do tego ideologie o utracie
        idealow!

        a nadgodziny biore, zeby ja i siebie utrzymac
        i ani mysle nikogo o nic prosic ani nikomu w rekaw plakac, Joe
    • Gość: ja Re: Generacja Nic IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.02, 21:26
      nastepny palant, ktory nie poradzil sobie po 1989 i oczywiscie
      kto jest za to odpowiedzialny? tak, naturalnie rzeczywistosc -
      koles Ty sobie poczytaj biografie Twaina albo Londona - oni tez
      zyli w ramach gospodarki wolnorynkowej. I przestan pisac w
      pierwszej osobie liczby mnogiej - mow o sobie - ja nie uwazam ze
      zyje nie-szczerze, nie-autentycznie, nie-przemyslanie. No i
      jeszcze jedno jako magister filozofii to Ty sie chyba nie
      przykladales do nauki - albo nie przerabialem Wittgensteina badz
      pragmatykow. Nieuku zatytuluj sobie ten artykul "Generacja nic
      (nie warta)" bedzie trafniej albo zacznij rewidowac poglady
      • Gość: waw Re: Generacja Nic IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 21:29
        Słusznie prawisz. Masz u mnie flaszkę. Niestety wirtualną, ale zawsze.
        • Gość: krzys1231 Re: Generacja Nic IP: *.chem.usu.edu 05.09.02, 22:50
          > Słusznie prawisz. Masz u mnie flaszkę. Niestety wirtualną, ale
          zawsze.

          Ja tez stawiam, szkoda, ze wirtualnie...
      • Gość: krzys1231 Re: Generacja Nic IP: *.chem.usu.edu 05.09.02, 22:52

        > koles Ty sobie poczytaj biografie Twaina albo Londona - oni
        tez
        > zyli w ramach gospodarki wolnorynkowej

        I wielu, wielu innych, dodam. Kurwa, tez sie chcialem na nich
        powolac, ale zapomnialem :-).
        • Gość: nikt Re: Generacja Nic IP: *.sarinet.pl 17.09.02, 02:10
          to se kurwa strzel w ten niekumaty łeb...
      • Gość: fff Re: Generacja Nic IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 06.09.02, 11:23
        Jak czytam wasze komentarze to nadziwić się nie mogę. Jest w
        nich tyle cynizmu, niechęci i pogardy dla tych którym się nie
        udało i przekonania że to tylko ich wina. Ludzie, pomyślcie
        trochę. Jest jasne że system społeczny przydziela szanse
        nierówno i w większym lub mniejszym stopniu wymusza na ludziach
        którzy mają jakieś ideły, działanie niezgodne z nimi. Nasz
        system robi to w stopniu bardzo dużym. Mnóstwo ludzi z wyższym
        wykształceniem robi karierę tylko dla zrobienia pieniędzy albo
        tylko dla zrobienia kariery. Innych celów brak. A ci którzy je
        mają(nieliczni), ale nie chcą ich osiągnąć ZA WSZELKĄ CENĘ, mają
        małą szansę ich urzeczywistnienia - uniemożliwi im to system i
        cała banda karierowiczów wspomagana naszą polską specyfiką -
        cwaniactwem, załatwianiem mnóstwa rzeczy przez znajomości albo
        łapówki. W dodatku mogą się spodziewać pogardy od tych którym
        się udało, co świetnie pokazują komentarze do tego artykułu.
        Artykuł sam w sobie może nie najlepszy, nie pokazuje na czym
        polega miernota tego "pokolenia" ale na szczęście pokazały to
        komentarze do niego. Kariera jako główny cel życia, przekonanie
        że sukces na rynku zależy tylko od własnego wysiłku (co u nas,
        przy tak marnie rozwiniętym kapitaliźmie jest szczególnie
        nieadekwatne), akceptacja wszelkich (legalnych i pół legalnych)
        metod robienia kariery, odrzucenie ideałów jako przeszkody w
        karierze itp. Niech ci ludzie robią te swoje kariery, ja nie
        chcę mieć z nimi nic do czynienia (żeby nie było niedomówień -
        piszę o ludziach robiących karierę dla niej samej i nie
        liczących się przy tym z innymi). Na szczęście jest jeszcze
        sporo normalnych ludzi. I tym optymistycznym akcentem kończę.
        Pozdrawiam wszystkich (karierowiczów też, może im się zmieni i
        dostrzegą że takie życie szczęścia im nie da :))

        • Gość: nikt Re: Generacja Nic IP: *.sarinet.pl 17.09.02, 02:31
          no dobra juz dobra ... nawet bym sie zgodzil ... tylko co do
          tego szczescia..
          to po prostu zludzenie tu i teraz w tej formie bytowania na
          takiej a nie innej planecie, z takimi a nie innymi ulomnosciami,
          przezyciami i obciazeniami nie tylko genetycznymi ze sie tak
          wyraze i tyle
          po prostu krotko mowiac zawsze beda tacy i tacy, czyli ci ktorzy
          maja gdzies zakodowane: bunt, prowokacje, szokowanie, chodzenie
          pod prad i ogolnie rzecz ujmujac raczej pesymistyczna wizje
          swiata, choc nie zawsze itp itd (przyznam sa mi blizsi)
          a i tacy, ktorzy sa jak ze tak powiem kameleony, czyli zatancza
          zawsze tak jak im zagraja, a i przy tym dla siebie jak najwiecej
          zagarna, no ale w koncu juz takim sie trza urodzic, to po prostu
          jest swego rodzaju schiza, kazdy ma jakas, tylko teraz jedni sie
          w tej lepiej czuja inni w innej ... i tak by mozna sie jeszcze
          rozwodzic i rozwodzic, gdyz jest jeszcze jedna grupka ale
          narazie odpuszcze
          najwazniejsze jednak chyba jest to, zeby zyc w zgodzie z samym
          soba z wlasnym sumieniem, a to chyba nikt nie zaprzeczy jest
          dzisiaj naprawde trudne do osiagniecia,
          jak ktos sie nie zgadza znaczy, ze po prostu jest na maksa
          oglupiony...
          to tyle w tymze temacie
    • Gość: MSX Generacja NIC IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 22:42
      Szanowny Panie Kubo! Czy za napisanie tego tekstu zainkasował
      Pan honorarium? Pozdrawiam
      • Gość: krzys1231 Re: Generacja NIC IP: *.chem.usu.edu 05.09.02, 22:57
        > Szanowny Panie Kubo! Czy za napisanie tego tekstu zainkasował
        > Pan honorarium? Pozdrawiam

        Na pewno tak, choc nie wiem jak placi Wyborcza. Z kolei troche
        mnie oslabia fakt, ze przyjmuja (i placa) kazde gowno. Chyba sie
        jednak oderwe od mojej (nie takiej znowu lekkiej, choc
        oczywiscie nie tak ciezkiej jak niedorobionego filozofa na
        bezrobociu) roboty i cos dorobie produkujac cos dla nich. Jak
        placa, czemu nie. Pecunia non olet.
        • Gość: dybuk Re: Generacja NIC IP: 217.153.16.* 05.09.02, 23:07
          a moze i ja bym cus napisal..
          w sumie jest jakis punkt odniesienia - jak NIE nalezy pisac
          (przyklad Kubusia puchatka :))
          kiedys pisalem artykuly do gazet.Pan kubus puchatek wspomnial,
          ze jakis jego kolega mial swietny "literacki styl pisania".
          Hehehe tylko , ze pisal do "Moda Meska". Kurwa nigdy bym nie
          wpadl na to, zeby kariere pisarza rozpoczynac od "mody meskiej"
          albo od "Twojego Gotowania". Niestety Pan Kubus Puchatek nie
          wie, ze styl dziennikarski do stylu literackiego ma sie tak jak
          lyzwiarstwo figurowe do rolkarzy na polach mokotowskich. Kiedys
          wlasnie sam sie o tym przekonalem. Ale nie bolalem nad tym, i
          nie bylem u mamy zeby jej powiedziec: mamo swiat jest taki
          niesprawiedliwy!

          krzys 1231 - co do Pilcha, moge sie klocic, ale wlasnie to
          czlowiecze to przyklad jakiegos wielkiego NIC - moim skromnym
          zdaniem. Kopia Hlaski i tylko Hlaski.
          • krzys1231 Re: Generacja NIC 05.09.02, 23:29
            > Pan kubus puchatek wspomnial,
            > ze jakis jego kolega mial swietny "literacki styl pisania".
            > Hehehe tylko , ze pisal do "Moda Meska". Kurwa nigdy bym nie
            > wpadl na to, zeby kariere pisarza rozpoczynac od "mody
            meskiej"
            > albo od "Twojego Gotowania".

            Uahahaha! No wlasnie! Moze i Twain tez tak dal dupy, ale nie
            pierdolil, jaki jest nieszczesliwy, tylko rozumial, ze to dla
            chleba. Problem, ze tak naprawde Kubusie Puchatki, nie potrafia
            sie oderwac od tego poziomu. I tworza teorie spisku, ze KTOS ich
            udupia. Kto? Masoni???
            P.S.
            Dybuk skad jestes? Sadzac z godzin, kiedy tu rzezbisz, pewnie na
            TEJ polkuli (USA, Kanada?).

            > krzys 1231 - co do Pilcha, moge sie klocic

            Ja tez:-))). Ale grunt, ze zgadzamy sie do pryncypiow :-).
            • Gość: dybuk Re: Generacja NIC IP: 217.153.16.* 05.09.02, 23:46
              > Dybuk skad jestes? Sadzac z godzin, kiedy tu rzezbisz, pewnie
              na
              > TEJ polkuli (USA, Kanada?).
              >
              > > krzys 1231 - co do Pilcha, moge sie klocic
              >
              > Ja tez:-))). Ale grunt, ze zgadzamy sie do pryncypiow :-).

              nie zgadles - mieszkam w w-wie, ale pracuje z amerykanami - oto
              skad moje godziny pracy. czasem mam tego dosc, ale przynajmniej
              mam spokoj z zakompleksionymi polakami. teraz w stanach godzina
              6 pi em, jeszcze kilka telefonow i ide stad.Twain mial geniusz
              wrodzony, ale juz Vonnegut (ktory zmienil cale swoje zycie w
              wieku bodajze 35 lat) mial odwage zeby sprawdzic czy naprawde ma
              ten talent czy nie.

              I znowu wstawka do Kubusia Puchatka:
              "...kapitalizm nie musi oznaczac intelektualnej pustki. Trzeba
              to skonczyc. Nie zrobi tego z pewnoscia moja generacja. Juz za
              pozno..."
              oto cytat, a oto komentarz:
              nie zycze sobie, zeby Kubus Puchatek klasyfikowal mnie jako
              swoja generacje - niech sp... .Mam swoje i tylko swoje zycie ( i
              mojej kobity). Bedzie rewolucja - ok zaangazuje sie. Nigdy
              jednak, jak Kubus nie bede uzurpowal sobie prawa do jej
              zainicjowania - jestem na to za maly (ale pewnie Pan Kubus ,
              WIelkim artysta jest!).
              a dwa: nigdy, k..., ale to nigdy nie jest za pozno!!!

              ide na fajke
              • krzys1231 Re: Generacja NIC 05.09.02, 23:55
                > nie zgadles - mieszkam w w-wie, ale pracuje z amerykanami -
                oto
                > skad moje godziny pracy. czasem mam tego dosc, ale
                przynajmniej
                > mam spokoj z zakompleksionymi polakami. teraz w stanach
                godzina
                > 6 pi em

                No u mnie dopiero 4, ale jestem na Dzikim Zachodzie - mountain
                time - 4 p.m. :-)
                • Gość: dybuk Re: Generacja NIC IP: 217.153.16.* 06.09.02, 00:05
                  a co cie tam pognalo? Idee? Chyba nie, co?
                  amerykanie maja fajnie, a ci polscy jeszcze bardziej.

                  kiedys marzylem o stanach, o Chicago, o amerykanskim snie (w
                  przeciwienstwie do Kubusia, ktoremu sen kojarzy sie z utipia).
                  Wyleczylem sie jednak z tego. Troche zaluje, bo widzisz co sie
                  tu dzieje - modernistyczny dekadentyzm! Nic wiecej.

                  mam 28 lat i boje sie tylko jednego: ze szczezne w tym kraju
                  posrod frustratow i utracjuszy takich jak Kubus. Ale jednoc
                  zesnie dojrzalem do tego, zeby swojego zycia nie traktowac jak
                  liczb na skali czasu. Boje sie swojego wieku i podziwiam cie za
                  to , ze majac 36 lat bije od ciebie taka werwa jak od 20 latka!
                  Boje sie, ale nie uciekam. Moje zycie jest do zbudowania przez
                  cale cholerne swe trwanie. W wieku 50 lat kiedy bedzie juz
                  polozony 'wieniec', zaczne myslec o dachowce a potem i tynkach.

                  Nie zamierzam oddawac sie za gratis, kurewsko malym problemom
                  zyciowym. To chyba naiwne, he?

                  Wole jednak takie myslenie nizli jalowy bunt 27letniego Artysty
                  Kubusia
                  • Gość: krzys1231 Re: Generacja NIC IP: *.chem.usu.edu 06.09.02, 00:37
                    > a co cie tam pognalo? Idee? Chyba nie, co?

                    Nie bede ukrywal: glownie kasa. Ale i mozliwosci. Widzisz,
                    jestem naukowcem, co brzmi dumnie :-), chemikiem z doktoratem.
                    Poniewaz nauka wymaga nakladow, nie mialem zadnej przyszlosci w
                    Polsce (naklady sukcesywnie spadaja). Po doktoracie (w wieku 30
                    lat - nic nadzwyczajnego) popelnilem "blad" - pojechalem na
                    polroczne stypendium do Japonii. Tam zobaczylem w jakich
                    warunkach mozna pracowac (nawet nie zyc). Po powrocie do Polski
                    przez miesiac nie umialem niczego sie tknac, butelka
                    rozpuszczalnika z magazynu wymagala podpisu dyrektora instytutu
                    itd. Meczylem sie przez rok (w miedzyczasie ilosc wymaganych
                    podpisow pod butelka wzrosla do dwoch), zabralem zone (tez
                    chemiczke) i wyjechalismy do USA (w samolocie mialem wrazenie,
                    jak w grze komputerowej po nacisnieciu
                    guzika "autodestruction" :-). Znasz Duke'a? :-))).

                    > kiedys marzylem o stanach, o Chicago, o amerykanskim snie (w
                    > przeciwienstwie do Kubusia, ktoremu sen kojarzy sie z utipia).
                    > Wyleczylem sie jednak z tego. Troche zaluje, bo widzisz co sie
                    > tu dzieje - modernistyczny dekadentyzm! Nic wiecej.

                    Jeszcze nie jest za pozno!!! Sprobuj!!! USA to kraj
                    nieprawdopodobnych mozliwosci, chociaz po 11.IX zaczely sie
                    potworne cyrki z biurokracja w sprawach wizowych.

                    > mam 28 lat i boje sie tylko jednego: ze szczezne w tym kraju
                    > posrod frustratow i utracjuszy takich jak Kubus.

                    Tego balem sie i ja. Dlatego jestem tutaj, moge wydawac tysiace
                    dolarow, nie pytajac Szefa (ktory mi wierzy, ze jezeli cos
                    zamawiam, to znaczy, ze to jest mi to niezbedne) o zgode. Licza
                    sie tu z moim zdaniem, pytaja o nie, nie jestem smieciem, jak
                    bylem w Polsce. Do czego mam wracac???

                    Ale jednoc
                    > zesnie dojrzalem do tego, zeby swojego zycia nie traktowac jak
                    > liczb na skali czasu. Boje sie swojego wieku i podziwiam cie
                    za
                    > to , ze majac 36 lat bije od ciebie taka werwa jak od 20
                    latka!

                    Milo mi :-)

                    > Boje sie, ale nie uciekam.

                    To nie jest ucieczka, tylko zmiana. Jestem gotowy na dalsze
                    zmiany, moze bede musial wyjecha do Kanady, Australii, Nowej
                    Zelandii... Zycie przede mna, nie bede jojcyl jak Puchatek, ze
                    mnie udupili, ze mi nie placa, ze moje pokolenie przegralo...

                    Moje zycie jest do zbudowania przez
                    > cale cholerne swe trwanie.

                    Tez taki jestem :-). Wole trwac, ale musze dzialac, jezeli chce
                    zyc jak czlowiek!

                    > Nie zamierzam oddawac sie za gratis, kurewsko malym problemom
                    > zyciowym. To chyba naiwne, he?

                    Nie, dlaczego?!

                    > Wole jednak takie myslenie nizli jalowy bunt 27letniego
                    Artysty
                    > Kubusia

                    I tu jestesmy razem. Tym bardziej Cie podziwiam, ze zachowales
                    zywotnosc w tym potwornym syfie jakim niestety stala sie Polska.
                    Gdybys glosil swoje poglady z USA, nie byloby to nic
                    nadzwyczajnego. A tak odrozniasz sie pozytywnie od rzeszy
                    nieudacznikow, pieknoduchow i Kubusiow, ktorzy zaludniaja piekny
                    nadwislanski kraj.
                    • Gość: dybuk Re: Generacja NIC IP: 217.153.16.* 06.09.02, 00:54
                      krzys1231,
                      poniewaz ja ide do domu juz - nalezy mi sie do cholery, a
                      pogadalbym se jeszcze z toba (interesuje mnie twoja historia - w
                      zamian moge ci sprzedac swoja :))
                      to zostaw mi na tej liscie swoj e-mail
                      albo podaje ci swoj: dybuk@poczta.onet.pl

                      mam nadzieje cie uslyszec jeszcze kiedys
                      serwus

                      ps. NIECH (OD)ZYJE KUBUS PUCHATEK!!!
                      :-)
          • Gość: butelka Re: Generacja NIC IP: *.marketscore.com / 10.101.4.* 11.09.02, 14:38
            no to moja kolej :-))
            chociaz artykul pana jak mu tam rzeczywiscie jest rzewny az sie lezka w oku
            kreci, ale nie zmienia to faktu ze jest w nim duuzo prawdy. ja osobiscie
            jestem na zyciowym etapie wyboru studiow, i juz wiem ze musze wybrac
            jakis "zyciowy" kierunek, moja pasje(tj.malarstwo) zostawic sobie na weekendy.
            tylko, o boze, przeciez w weekendy musze chodzic na kursy z angielskiego
            (niezbedny), kurs przygotowawczy do egzaminow na studia (zeby miec choc cien
            szansy bez placenia),itd. aha, powinnam jeszcze zaczac zdobywac to slawetne
            doswiadczenie, bo teraz wziecie maja 20-latkowie z 10-cioletnim stazem... nie
            buntuje sie, staram sie nad soba nadmiernie nie rozczulac, ale jest mi
            smutno... Smutno slyszac jak to ktos sobie cos, haha, zalatwil, dal w lape...
            nie ogladam juz telewizji, bo mozna sie tylko nabawic wrzodow. ale w
            rzeczywistosci zeby cokolwiek zmienic w tym kraju, trzeba najpierw przebrnac
            przez to bagno, a ja nie mam ochoty zanurzyc sie w nim po uszy dla
            dobra "przyszlych pokolen". dlatego starannie rozwijam w sobie obojetnosc. NIE
            OGLADAJCIE TV, NIE SLUCHAJCIE RADIA, A W WOLNYCH CHWILACH POROZCZULAJCIE SIE
            NAD STAROSWIECKIM I NIEMODNYM JUZ HAMLETEM.
            pozdrawiam,
            Butelka
        • Gość: JACA Re: Generacja NIC DO KRZYS 1231 IP: 62.233.139.* 07.09.02, 00:39
          Gos´c´ portalu: krzys1231 napisa?(a):

          Z kolei troche
          > mnie oslabia fakt, ze przyjmuja (i placa) kazde gowno. Chyba
          sie
          > jednak oderwe od mojej (nie takiej znowu lekkiej, choc
          > oczywiscie nie tak ciezkiej jak niedorobionego filozofa na
          > bezrobociu) roboty i cos dorobie produkujac cos dla nich. Jak
          > placa, czemu nie. Pecunia non olet.

          a mo˝e jednak ten tekst nie jest takim gównym za jakie go
          bierzesz inteligencie internetowy od siedmiu bole?ci, spróbuj
          spojrzec SZERZEJ I WYJRZE? POZA SWOJ MALY SWIAT ROBOTY, PENSJI,
          KONSUMPCJI I ZADOWOLENIA Z SIEBIE, spróbuj zastanowiç si´ nad
          sensem swojej pracy i napisz artyku?, napisz polemik´ i niech Ci
          j? zamieszcz? w GW albo choç w Superexpresie, wtedy b´dziesz
          móg? artyku?u nazwaç Kubusiem Puchatkiem, ale mysl´ ze Cie na to
          nie staç bo potrafisz tylko opychaç ludziom jakie? kalesony albo
          batony i zachwycaç si´ swoj? firm? czy samochodzikiem czy
          uko?czeniem jakiej? szkó?ki handlu albo marketingu, sam we? si´
          cz?owieku za jak?? porz?dn? robot´! na szcz´?cie nie wszyscy s?
          takimi ograniczonymi prymiytywami jak Ty i kto? w GW zauwa˝y? ?´
          z jakich? powodów ten tekst warto wydrukowaç, masz prawo
          skomentowaç ten text i sie z nim nie zgodziç ale nie masz prawa
          obraa autora je?li nic z niego nie poj??e? swoim prywaciarskim
          nowokapitalistycznym mó˝d˝kiem, jak masz do powiedzenia tylko
          swoje nuworyszowskie bana?y to lepiej sied? cicho Rokefelerze z
          koziej pupy, id˝ do kina. teatru, poczytaj ksi?˝ki spróbuj si´
          odchamiç, bo rodzina je?li j? masz, b´dzie si´ za Ciebie
          wstydziç, cze?ç!
      • Gość: DylanDog Re: Generacja NIC IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 12:39
        Jeśli zawiśc jest faktycznie typowa dla Polaków, to Pan(Pani)
        MSX pochodzi wprost od Piasta Kołodzieja i nie opanował(a)
        sztuki rozumienia tekstów. Nie chodzi o to, zeby nie zarabiać
        tylko o rozszerzenie możliwości wykorzystywania swoich
        predyspozycji. Jest miejsce tylko dla handlowców, a nie brak
        ludzi zdolnych w dziedzinie nauk humanistycznych.Podczas gdy
        poziom intelektualny społeczeństwa gwałtownie sie pogarsza, to
        nie marketingowcy sa teraz potrzebni. Powyższy komentarz jest
        godny Andrzeja L.
    • Gość: Onufry Re: Generacja Nic IP: *.pm-studio.pl 05.09.02, 23:22
      Myślę trochę, że to nie jest problem kapitalizmu, jako takiego,
      lecz, że wynika on ze sposobu, w jaki przyszło nam ten
      kapitalizm budować (co nie umniejsza dotkliwości problemu).

      Otóż w naszych realiach przejście do kapitalizmu odbyło się w
      sposób rewolucyjny, co zaowocowało tym, że mamy
      społeczeństwo "kominowe". Jest wąska grupa ludzi bardzo
      bogatych, dość wąska grupa ludzi "żyjących na normalnym poziomie
      wg standardów europejskich" oraz całe rzesze biedoty. W takich
      warunkach nie ma naturalnego odbiorcy dóbr intelektualnych.
      Wartości intelektualne są w pewien sposób niezbywalne w Polsce.
      Nie można się utrzymać wydając pismo literackie, nie ma pracy w
      zawodach związanych z kulturą itd. itp.
      Ponadto, z niezbyt dla mnie jasnych powodów media przyjęły
      paradygmat "propagandy sukcesu" w tym sensie, że admirowane są
      postawy konsumencko-marketylne, natomiast nikt nie zadaje pytań
      o społeczny koszt upowszechniania takich postaw. A koszt ten
      jest taki, że w większości wypadków osoba, która, jak to się
      mówi, chce "żyć na poziomie" musi zrezygnować z wszelkich
      aspiracji intelektualnych, gdyż wszelkie formy życia duchowego,
      które nie mieszczą się tym konsumencko-merkantylnym paradygmacie
      są piętnowane, jako "strata czasu". Człowiek nie może już np.
      uprawiać jogi, bo uważa, że to "poszerza jego świadomość". Nie -
      współcześnie akceptowanym wyjaśnieniem może być jedynie to, że
      praktyka jogi "pomaga mu zlikwidować stres i osiągać lepsze
      wyniki w pracy".
      Taka jednowymiaroa optyka jest charakterystyczna dla wczesnej
      formy gospodarki rynkowej, kiedy dobra kulturalne i
      intelektualne są dostępne nielicznym, są właściwie towarem
      luksusowym, na który stać najbogatszych - czyli tych, którzy
      mają i dużo czasu i dużo pieniędzy (mój czas, to pieniądze
      pracodawcy).
      Społeczeństwa dojrzałego kapitalizmu takich dylematów nie miały.
      W epoce rewolucji przemysłowej przeciętny poziom wykształcenia
      był tak niski, że obieg kulturalny zamykał się w obrębie klasy
      wyższej. Klasy niższe po prostu nie miały wyrażonych potrzeb
      kulturalnych. W naturalny sposób interesowała je wyłącznie
      prosta rozrywka. Niestety w naszych warunkach mamy do czynienia
      z wielką pauperyzacją społeczeństwa, które ma potrzeby
      kulturalne, lecz albo nie może sobie na ich zaspokojenie
      pozwolić, albo znajduje się pod presją paradygmatu, który mówi
      im "macie znać swoje miejsce w systemie! Jesteście working
      class! Możecie pójść do kina, ale nie po to, żeby potem gadać z
      przyjaciółmi o filmie. Potem macie się doszkalać, bo was wywalą
      z roboty".
      W ten sposób wszelki dyskurs intelektualny w Polsce został
      zatrzymany. Mamy kraj intelektualnych analfabetów lub wtórnych
      analfabetów. "Wykastrowanych" intelektualistów, biednych
      nauczycieli, zbędnej filozofii i choć czujemy z tego powodu
      zażenowanie, to zamykamy usta w niemym krzyku, gdy specjalista
      od HR mówi w telewizji, że "musimy być bardziej elastyczni",
      żeby utrzymać miejsce zatrudnienia (nie mówiąc już o zdobyciu
      pracy). Usta zamykamy, bo przed oczami staje nam obraz naszego
      szefa, który jest kolesiem pod czterdziestką, który czytuje
      wyłącznie 'Puls Biznesu' i który ciągle "na nas liczy, że
      osiągniemy wzrost sprzedaży w mijającym kwartale"...

      Co za gówno !
      • Gość: dybuk Re: Generacja Nic IP: 217.153.16.* 06.09.02, 00:49
        nie zgadzam sie, i nigdy sie nie zgodze
        wiecej: nigdy nie wolno sie na to zgodzic!

        jak ktos ma pretensje, ze zle mu urzadzono swiat, niech dzwoni
        do swojego kongresmena!

        chcialbym werbalnie do tego podejsc ale nie mam juz sily, wiec
        podejde zyciowo:

        jak sie ma odrobine pieprzonego oleju w pieprzonej glowie, to
        idealizm zostawia sie autorom ksiazek i filmow - po to kurwa je
        wymyslono! Poki co trza zapierdalac! Nie wazne czy to dla
        powiekszenia krajowego PKB, czy dla siebie! I niech mi kurwa
        nikt nie pierdoli, ze swiat jest zle urzadzony, ze sa powodzie i
        zamachy terrorystyczne i molestowanie seksualne w pracy i brak
        pomocy spolecznej panstwa dla bezdomnych!

        Jak sobie poscielesz..Kazdy jest kowalem.. etc
        Miliony ludzi powtarzaja te sentencje w tysiacach jezykow ,
        dzien w dzien.

        nikt nikomu nie kaze zyc i zatruwac zycia innym. Jesli bede
        chcial, pouzalam sie nad soba i swoim pokoleniem przed lustrem
        podczas golenia. Nie bede zarazal swa apatia innych - bo to
        najzwyjklejszy kicz. Kubus pisze o majatkach
        postpezetpeerowskich - popelnia tym samym grzech. Zazdrosc
        oprocz tego ze jest grzechem, jest niezdrowa. Plutokracja rzadzi
        i bedzie rzadzila. To jest Polska a nie Ameryka. To tu sie
        zawsze uzalano nad krajem a potem o niego targowano. Dzisiejsza
        postawa Kubusia i jemu podobnych to nic innego jak targowica!
        Rzygac mi sie kurwa chce jak o tym pomysle! To zdrada. Niestety
        kolejna w historii tych ziem.

        moglbym tak bez konca, ale chyba ide jednak do domu (teraz to
        juz na pewno)
        jutro kolejny dzien mojego parobstwa na rzecz mojego pracodawcy
        (niech mi ktos wyjasni czemu mnie to nie wzrusza?!?!?!?)
        • Gość: konikPolny Re: Generacja Nic IP: *.toya.net.pl 06.09.02, 10:56
          Gość portalu: dybuk napisał(a):

          > nie zgadzam sie, i nigdy sie nie zgodze
          > wiecej: nigdy nie wolno sie na to zgodzic!
          >
          > jak ktos ma pretensje, ze zle mu urzadzono swiat, niech dzwoni
          > do swojego kongresmena!
          >
          > chcialbym werbalnie do tego podejsc ale nie mam juz sily, wiec
          > podejde zyciowo:
          >
          > jak sie ma odrobine pieprzonego oleju w pieprzonej glowie, to
          > idealizm zostawia sie autorom ksiazek i filmow - po to kurwa
          je
          > wymyslono! Poki co trza zapierdalac! Nie wazne czy to dla
          > powiekszenia krajowego PKB, czy dla siebie! I niech mi kurwa
          > nikt nie pierdoli, ze swiat jest zle urzadzony, ze sa powodzie
          i
          > zamachy terrorystyczne i molestowanie seksualne w pracy i brak
          > pomocy spolecznej panstwa dla bezdomnych!
          ALE SIĘ ROZKRĘCIŁEŚ.HO HO . CO JEST Z TYM TAK ZWANYM RACJONALNYM
          PODEJŚCIEM PRZECIEŻ TO TAKIE NUDNE.
          > Jak sobie poscielesz..Kazdy jest kowalem.. etc
          CHŁOPIE TAKA GODZINA A TY SOBIE JESZCZ NIE POŚCIELIŁEŚ I CIĄGLE
          W ROBOCIE , NO NAPRAWDĘ JESTEM WZRUSZONY A TWÓJ SZEF TO .... .
          ALE TY PEWNIE ŚPISZ W ROBOCIE BO TAK SOBIE POŚCIELIŁEŚ.
          > Miliony ludzi powtarzaja te sentencje w tysiacach jezykow ,
          > dzien w dzien.
          >
          > nikt nikomu nie kaze zyc i zatruwac zycia innym. Jesli bede
          > chcial, pouzalam sie nad soba i swoim pokoleniem przed lustrem
          > podczas golenia. Nie bede zarazal swa apatia innych - bo to
          > najzwyjklejszy kicz.
          KICZ TO JEST WTEDY GDY KTOŚ NAŚLADUJE COŚ CZEGO NIE ROZUMIE.
          JAKA APATIA ,FACETOWI TROCHĘ SMUTNO ŻE WSZĘDZIE WIDZI TĘPO
          NAŚLADOWANE ZACHODNIE WZORCE .SŁYSZY - W CZYM MOGĘ POMÓC -
          WSZĘDZIE GDZIE WEJDZIE.WIDZI SZTUCZNOŚĆ ZŁĄ FORMĘ NIE PASUJĄCĄ
          DO TREŚCI.TO KWESTIA WRAŻLIWOŚCI.
          Kubus pisze o majatkach
          > postpezetpeerowskich - popelnia tym samym grzech. Zazdrosc
          > oprocz tego ze jest grzechem, jest niezdrowa. Plutokracja
          rzadzi
          > i bedzie rzadzila.
          TO JAKAŚ POWAŻNIEJSZA KWESTIA .MOŻE ROZUMIE ŻE POKOLENIE OKOŁO
          30 LATKÓW TO TAKŻĘ DZIECI APARATCZYKÓW KTÓRZY JUŻ NAPASIENI PO
          PRZEJĘCIU WŁASNOŚCI "NARODU" ŻYJĄ DOBRZE I DALEJ NIE MAJĄ
          POTRZEB INTELEKTUALNYCH I CHRONICZNY BRAK WYOBRAŹNI.
          To jest Polska a nie Ameryka. To tu sie
          > zawsze uzalano nad krajem a potem o niego targowano.
          Dzisiejsza
          > postawa Kubusia i jemu podobnych to nic innego jak targowica!
          > Rzygac mi sie kurwa chce jak o tym pomysle!
          DOBRA WYRZYGAJ SIĘ I DO ROBOTY.ALE SAM PRZYZNASZ ŻE W USTACH
          ZOSTAJE NIESMAK.
          To zdrada. Niestety
          > kolejna w historii tych ziem.
          >
          > moglbym tak bez konca, ale chyba ide jednak do domu (teraz to
          > juz na pewno)
          > jutro kolejny dzien mojego parobstwa na rzecz mojego
          pracodawcy
          > (niech mi ktos wyjasni czemu mnie to nie wzrusza?!?!?!?)
          BO JA WIEM - BRAK WRAŻLIWOŚCI ? PREDYSPOZYCJE GENETYCZNE ?
          NO TAK CZY INACZEJ TRZEBA MIEĆ NASRANE ŻEBY DO TEJ GODZINY
          SIEDZIEĆ W ROBOCIE.
        • Gość: oh Re: Generacja Nic IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 15:10
          Byc moze kolega Kuba nie ma na razie innego pomyslu na zycie niz kontestacja,
          byc moze jednak jako filozof chce sprowokowac dyskusje. on mowi co widzi a my
          mozemy to przemyslec/przetrawic/odpowiedziec. Twoja wypowiedz potwierdza, ze
          obecnie w Polsce /i swiecie/ mamy mnostwo "zapychaczy" umyslu i czasu, chocby
          prace.
    • Gość: dybuk A WIECIE DLACZEGO? IP: 217.153.16.* 05.09.02, 23:34
      wpakowalem sie w komentarze na temat Pana Kubusia i
      jego 'dziela'? (mimo, ze mam wciaz robote do zrobienia i
      czekajaca kolacje w domu do zjedzenia)
      otoz dlatego, ze oczekiwalem, ze moze ktos jednak w koncu spisal
      to co sie wokol dzieje. Gowno! i dlatego mnie to tak irytuje!

      wlasnie sie zorientowalem, ze Pan Kubus Puchatek pochodzi z
      miasta Lodzi. Ja tez tam sie wychowalem. Przyznaje, to miasto
      potrafi zmeczyc. Ale po jakiego h*** zawracac tym zmeczeniem
      glowe innym zmeczonym ludziom!
      Moj brat tez studiuje filozofie na UL. Jest na 4 roku. Jak Boga
      kocham ma wiecej oleju w glowie niz starszy od niego o 3 lata
      Kubus, machajacy w desperackim gescie rekoma wokol siebie. Moj
      brat nie czytal tego gowna jeszcze, ale ide o zaklad, ze
      wysmieje styl, skladnie, elokwencje, tezy, swiatopoglad i
      nieudacznictwo. Zapewniam, moj brat to sama branza a jakze inna
      postawa i osobowosc!

      Oto byc czlowiekiem!

      Panie Kubus Puchatek, jestes Pan zespolem "ich Troje" na scenie
      mlodych gniewnych..:)
      • jowit Re: A WIECIE DLACZEGO? 06.09.02, 14:36
        Gość portalu: dybuk napisał(a):

        > wpakowalem sie w komentarze na temat Pana Kubusia i
        > jego 'dziela'? (mimo, ze mam wciaz robote do zrobienia i
        > czekajaca kolacje w domu do zjedzenia)
        > otoz dlatego, ze oczekiwalem, ze moze ktos jednak w koncu spisal
        > to co sie wokol dzieje. Gowno! i dlatego mnie to tak irytuje!
        >
        > wlasnie sie zorientowalem, ze Pan Kubus Puchatek pochodzi z
        > miasta Lodzi. Ja tez tam sie wychowalem. Przyznaje, to miasto
        > potrafi zmeczyc. Ale po jakiego h*** zawracac tym zmeczeniem
        > glowe innym zmeczonym ludziom!
        > Moj brat tez studiuje filozofie na UL. Jest na 4 roku. Jak Boga
        > kocham ma wiecej oleju w glowie niz starszy od niego o 3 lata
        > Kubus, machajacy w desperackim gescie rekoma wokol siebie. Moj
        > brat nie czytal tego gowna jeszcze, ale ide o zaklad, ze
        > wysmieje styl, skladnie, elokwencje, tezy, swiatopoglad i
        > nieudacznictwo. Zapewniam, moj brat to sama branza a jakze inna
        > postawa i osobowosc!
        >
        > Oto byc czlowiekiem!
        >
        > Panie Kubus Puchatek, jestes Pan zespolem "ich Troje" na scenie
        > mlodych gniewnych..:)
        =========================================
        Strasznie Pan krzykliwy Panie Dybuk. Taki John Wayne wątku.
        Podziwiam Pańską wrażliwość. Acha, jeszcze jedno. Proszę przesłać kopię tego
        wątku mailem swojemu szefowi. Doceni Pańskie wypowiedzi, i może pozwoli Panu
        już na stałe zainstalować sie w biurze.

        "Biedny, kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby." (S.J.Lec)



      • Gość: JACA Re: A WIECIE DLACZEGO? DO DYBUKA IP: 62.233.139.* 07.09.02, 00:56
        D?IZAZ DYBUK JAKIM TY JESTEÂ PARWENIUSZOWSKIM I ZACH¸YÂNI?TYM
        NEOKAPITALIZMEM ?WOKIEM! BÓJ SI? BOGA JEÂLI W NIEGO WIERZYSZ!
        MINIMUM DOBREGO WYCHOWANIA WYMAGA ?EBY W RAZIE GDY SI? NIC NIE
        ROZUMIE Z WYPOWIEDZI DRUGIEJ CZY KOLEJNEJ STRONY SIEDZIE CICHO A
        TY NIC NIE KUMASZ A G¸OSUJESZ NAJWI?CEJ ZE WSZSYTKICH, JESTEÂ
        WART SWOJEGO INTERNETOWO-NAPINACZOWEGO KUMPLA KRZYSIA 1231, MA¸O
        TEGO ?E NIC NIE KUMASZ TO JESZCZE POPISUJESZ SI? PSEUELOKWENCJ?
        I JAKIMÂ TAM DOROBKIEM A S¸OMISKO CI TAKIE Z BUTÓW WYSTAJE JAK
        BELKI, CZ¸OWIEKU DAJ SE NA WSTRZYMANIE, NA DODATEK JESZCZE CI
        MA¸O I OBRA?ASZ AUTORA, NAPISZ POLEMIK?, NIECH CI KTOÂ J?
        WYDRUKUJE ALE TY PEWNIE POTRAFISZ WCISKA? TYLKO LUDZIOM JAKIEÂ
        BATONY I ?YLETKI, JAK MYÂLISZ DLACZEGO TEN TEKST POSZED¸ DOI
        DRUKU W GW? ODPOWIEDZ CHO? JEDNYM SENSOWNYM ZDANIEM, JEÂLI NIE
        POTRAFISZ TO SIED? CICHO I WE? KRZYSIA 1231 ORAZ SWOJEGO BRATA
        DO KINA LUB TEATRU TYLKO NIE NA ICH TROJE ALBO AMERIKAN PAJ
        TYLKO NA COÂ Z KLASYKI POTEM PODYSKUTUJ KULTURALNIE O TYM CO
        OBEJRZELIÂCIE, ODCHAMCIE SI? PUSTAKI! PRZYDA WAM SI? NA
        PRZYSZ¸OÂ? A TAK BTW TEN TWÓJ TEKÂCIK KTÓRY PODAROWA¸EÂ CKOD TO
        ?A¸OSNY RZYG! ?ENADA! JU? WIEM DLACZEGO MASZ KOMPLEKSY I
        DOWARTOÂCIOWUJESZ SI? W INTERNECIE, TRZYMAJ SI? I CZYTAJ KSI??KI
        CZ¸OWIEKU A ODZYWAJ SI? DOPIERO JAK CI? ZAPYTAJ? ALBO JAK MASZ
        COÂ SENSOWNEGO DO POWIEDZENIA CZEÂ?!
    • Gość: Asmodeusz Panie, Kubo... IP: *.tokyo-ip.dti.ne.jp 06.09.02, 03:21
      Panie Kubo,

      Dlaczego Panski artykul jest tak strasznie pretensjonalny? Czy
      na studiach filozoficznych nie bylo nic o pokorze?
      Madrosc nie polega na ukladaniu bajerancko brzmiacych zdan
      pozbawionych tresci. Takie zachowanie to jakis smobizm i
      bufonada.

      Zaznacza Pan, ze nie jest socjologiem. A moze wlasnie przed
      napisaniem Panskiego “manifestu” nalezalo owa wiedze
      socjologiczna poglebic?
      Przytlaczajaca wiekszoc pokolenia o ktorym Pan pisze (urodzonych
      w latach 70’) w ogole zadnych studiow nie skonczyla. Z tej
      niewielkiej mniejszosci, ktora studia skonczyla, znowu tylko
      czesc to absolwenci studiow humanistycznych i artystycznych. A
      pan tylko widzi swoich kolegow-filozofow, ktorzy albo nie
      pracuja albo pracuja w agencjach reklamowych. (Co wy w kolko z
      tymi agencjami reklamowymi?)
      Panie, Kubo, jak Pan chcesz byc elita, to Pan nie mozesz byc
      ignorant!

      Jedyne przeslanie, jakie moj dosc ograniczony umysl odebral z
      Panskiego artykulu, mozna okreslic dwoma slowami: “jest zle”.
      Panie Kubo, ale odkrycie! Wszyscy dookola narzekaja jak to im
      zle. Pan do tego skomlenia sie przylaczyl (jak na elite malo
      oryginalne).
      W ogole to Panskie biadolenie w stylu: “do wyzszych celow
      zostalem stworzony” to niezwykle rozpowszechniona w Polsce
      maniera, ktora jednak do tej pory kojarzyla mi sie raczej z
      dolami spolecznymi, a nie z elitami.

      Jak Pan wymyslisz co zorbic zeby bylo dobrze, to wtedy Pan
      napisz.

      Pozdrawiam,
      Asmodeusz
    • Gość: Beavis Re: Generacja Nic IP: *.inteligo.com.pl 06.09.02, 10:11
      Koleś przestań nad sobą sie użalać. Witamy w kapitaliźmie. Na zachodie jest jeszcze gorzej, uwież mi, mieszkałem tam 17 lat. A poza tym, bardzo mi przypominasz moich znajomych pseudo-intelektualistów z agencji reklamowych. Czas dorosnąć!!
    • Gość: sferka Re: Generacja Nic IP: *.gorzow.pl / *.gazeta.pl 06.09.02, 10:37
      nie ma wątpliwości-mamy tu do czynienia z ARTYSTĄ i to przez
      duże "A"-znam jeszcze paru takich-brrr...jeden z najgorszych
      typów,charakteryzujący się przerostem formy nad treścią;to
      ludzie, którzy zwykle winią cały świat za problemy wiążące się z
      uprawianiem przez nich SZTUKI (przez duże "S"); nie daj Bóg
      jeśli ARTYSTA w chwili nieuwagi doczeka się rodziny (wiem coś o
      tym)-wtedy do grona wrogów dochodzi jeszcze własny mąż/żona i
      dalsza rodzina, bo przecież ARTYSTA stworzony został do wyższych
      celów niż jakaś banalna prac-a propos-z czego pan żyje panie
      Kubo? przecież coś jeść Pan czasem musi...
    • Gość: mm Re: Generacja Nic IP: 213.241.50.* 06.09.02, 12:32
      a moze by sie tak zwyczajnie zabrac do roboty i przestac ciagle
      narzekac bo juz sie niedobrze od tego robi jak wszedzie wszyscy
      narzekaja... gazeta, tv, radio, az strach zajrzec do lodówki..
      ludzie, jestesmy naprawde strasznie smutną nacją a na dodatek
      media z uporem maniaka ciągle ten sam styl marudzenia chcą w nas
      utrwalać, nie wiedzieć czemu i po co. czasy są takie a nie inne
      i gdzie indziej wcale nie jest łatwiej, jak sie co po niektórym
      wydaje, tylko o wiele trudniej. a kto nie idzie do przodu ten
      stoi w miejscu, i kto sobie to szybciej uświadomi, dla tego
      lepiej.
    • michal.pakula Re: Generacja Nic 06.09.02, 12:49
      DO ARTYKUŁU GENERACJA NIC Z 05 – 09 - 2002

      Nie zgadzam się

      Panie Kubo,

      pozwólmy, aby naszą generację określili, nazwali i skatalogowali
      przyszli „niezadowoleni”. Tak było, jest i niech tak pozostanie.
      Zresztą cokolwiek tu powie się na ten temat, to i tak nie zmieni
      to faktu, że tak będzie: kiedyś nas nazwą a od nas zależy jakimi
      zgłoskami zapiszemy się w historii.
      Uważam, że jesteśmy generacją, którą coś łączy, mimo pozornego
      braku takiego łącza. Kultura zaś istnieje i jeśli nie dzisiaj to
      jutro ją ktoś zobaczy, usłyszy i odbierze. Jeśli stwierdzimy, że
      nie ma kultury, kontrkultury i sztuki, to musimy też wtedy
      zgodzić się na to, że nie ma już nas – ludzi. Ludzi jako
      myślących zwierząt a nie tylko zwierząt. Ale bez kultury to
      chyba i tego nie będziemy w stanie stwierdzić. Będziemy już
      tylko konsumować i pożerać się nawzajem.

      Konieczność wkomponowania swoich twórczych ambicji w zastane
      realia nie jest niczym nowym. Czy uważa Pan, że ideałem
      jest „niewkomponowanie się”? I co z tego. Twórców, którzy z
      różnych przyczyn dokonali tego można łatwo policzyć, podobnie
      jak ich zapomniane przez im współczesnych groby. Dopiero
      przyszłe pokolenia doceniły ich wielkość, choć sami ci wielcy
      nie mieli łatwego życia.
      Czy uważa Pan, że większym szacunkiem należy cenić Norwida
      pochowanego w zbiorowej mogile dla obłąkanych niż np.
      Sienkiewicza? Przecież według Pańskiego artykułu autor Trylogii
      nie robił niczego innego niż koledzy filozofowie z UŁ: żył z
      pisania. W swoich czasach drukował opowieści o małym rycerzu w
      czasopismach i z tego czerpał korzyści finansowe. Przypuszczam,
      że dzisiaj nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby dorabiał
      (całkiem nieźle) pisząc teksty do gazet, prace magisterskie czy
      hasła reklamowe. Czemu nie. To też jest sztuka i nie każdy to
      potrafi, nie każdy posiada „wrażliwość wyższą od przeciętnej”.
      Nagrodą zaś dzisiaj za taką sztukę nie jest może Nobel, ale też
      cenione nagrody na festiwalach reklamowych czy nagrody
      dziennikarskie. Owszem, są to wyróżnienia branżowe, nadawane w,
      rzec by można, towarzystwach wzajemnej adoracji, ale też nagród
      literackich nie przyznają autorom górnicy czy pracownicy
      taśmowi. Ci mają swoje nagrody i święta. Tak było, jest i
      będzie.

      Pyta Pan, co porabiają dzisiaj Pana najbardziej obiecujący
      przyjaciele ze studiów. „Obiecujący” co? Filozofowanie w stylu
      starożytnym? Zamknięcie się w beczce jak Diogenes? Łażenie po
      rynku i wyciąganie z ludzi prawdy jak Sokrates? Zabrakłoby dla
      nich cykuty. Z wymienionych kolegów najbardziej stawia pan na
      piedestale chyba Andrzeja, który został na studiach i być może
      będzie kiedyś nauczał filozofii kolejnych młodych ludzi. Ale i
      Mateusz, Krzysiek czy Marcin też myślę nie sprzeniewierzyli się
      swoim dyplomom magistrów matki nauk. Zasuwają przecież w swoich
      ogródkach ja Wolter przykazał i jest im pewnie z tym dobrze. Nie
      jest przecież napisane, że filozof ma zbawiać świat. Ja też
      studiuję filozofię i studiuję ją przede wszystkim dla Niej samej
      i dla siebie. Praca w dużej firmie lub agencji reklamowej nie
      stoi na przeszkodzie filozofowaniu, zresztą kto raz tego
      spróbował, to nie wykreśli tego ze swego życia. Kto wie, czy
      Pańscy koledzy, czy inni absolwenci filozofii nie piszą w
      wolnych chwilach esejów, rozpraw, czy traktatów moralnych.
      Patronem ich niech będzie Marek Aureliusz, kierujący wielkim
      Rzymem a wolny czas poświęcający na rozmyślania.

      Panie Kubo, w domu wisielca nie mówi się o sznurze. Posiadanie
      pracy i zarabianie pieniędzy to jest w dzisiejszych czasach
      wielki przywilej! Pisze Pan, że jest Pan bezrobotny, ale sądzę
      po jednym akapicie, że jeszcze nie umiera Pan z głodu i nie ma
      do wychowania i wykarmienia dzieci. Kilka milionów ludzi w tym
      kraju nie zgodzi się z Panem i chętnie robiliby byle co, nie
      zważając na życiowe aspiracje. Ale przypuszczam, że nie czytali
      tego artykułu, bo nie stać ich na Gazetę Wyborczą.

      Zachłysnęliśmy się z dawna oczekiwaną wolnością. To prawda.
      Prawda też, że wolność to dzisiaj intelektualna pustka. (Czy
      wyobrażał sobie ktoś po 89 roku tłumy filozofów, poetów i
      artystów? Brrr....Strach pomyśleć)
      Ale to jednak wolność. Jeśli wolno mi nic nie robić to wolno mi
      też coś robić. Czynnikiem stojącym nad człowiekiem i nakazującym
      mu myśleć jest wróg myślenia. Czy nie ma już wroga? Wróg sprzed
      kilkunastu lat nas uduchawiał, przyprawiał nam wiele kłopotów
      ale i przyprawiał nam skrzydeł (jakieś skojarzenia z napojem?).
      Może więc nie był taki zły ten ustrój?... Dobrze już, dobrze,
      proszę mnie nie bić, nie chcę powrotu „starego”. Dobrze mi tu,
      gdzie jestem. Muszę tylko przekopać swój ogródek. Każdy jest
      działkowiczem w swoim ogródku, lecz nie każdemu dano szpadel –
      rzekłby niejeden malkontent, który z nostalgią wspomina stare,
      kiedy nie tylko szpadel ale i działkę dawano. Ale zapomina, że
      dawano też wtedy tabletki Murti-Binga. No i przedawkował gość.
      Wracając do wroga. Wróg nie śpi - wróg czuwa. Gdzież więc jest?
      Czy to kapitalizm i wolny rynek? Jak mawia moja polonistka ze
      szkoły średniej, komunizm nas uduchowił a kapitalizm udupił. To
      fakt, ale nie powód, żeby wroga w kapitalizmie szukać. Ma Pan
      rację, Panie Kubo, że nie wszystko jeszcze było i mogę
      stwierdzić, że wrogiem jesteśmy my sami, którzy poddajemy się
      hasłu postmodernizmu. Bo łatwo jest nic nie robić i nie myśleć,
      zrzucając winę za stan rzeczy na czasy i obyczaje. Ale to my
      jesteśmy dziećmi swoich czasów. Nie tylko czas nas tworzy ale i
      my powinniśmy tworzyć czas! Rodzice wychowują dzieci, ale
      dorosłe dzieci muszą zająć się rodzicami. Niech
      określenie „sędziwy”, czyli wydający sądy nie będzie tylko
      przywilejem ludzi starych i doświadczonych, ale przede wszystkim
      ludzi mądrych.
      Myślę, że takich ludzi nie brakuje.
      Szkoda tylko, że przeszkodą na drodze tym ludziom stoją ludzie
      pokroju Pana Leppera czy Jakuba Szeli. Przyznam szczerze, że
      okładka Pana płyty i słowa piosenki przywołały mi ma myśl
      właśnie te dwie osoby. Nie chciałbym być wspominanym przez
      wnuki „dziadem, którego piłą rżnęli”. Czego sobie i Panu życząc
      pozdrawiam serdecznie.


      Michał Pakuła




      mam 26 lat, studiuję na II roku (jeszcze tylko kampania
      wrześniowa) filozofii zaocznej na Uniwersytecie Wrocławskim.
      Wcześniej ukończyłem Kolegium Języka Polskiego
      Pracuję w dziale handlu w młodej, rozwijającej się firmie z
      branży żywnościowej.


    • Gość: Marcin Re: Generacja Nic IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 06.09.02, 12:50
      Agencje reklamowe? Buddyzm? Marichuana? Doktoraty z filozofii? W
      głowie wam się poprzewracało w tej Warszawce.
    • Gość: lagarta Re: Generacja Nic IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 13:04
      cos w tym jest skoro artykul wywolal taka dyskusje. wedlug
      jakich wartosci funkcjonujecie/my? i jak czesto sie nad tym
      zastanawiacie/my?
    • pstrozyk Re: Generacja Nic 06.09.02, 13:27
      krzys1231 napisał:

      > [...] Drogi Autorze, o czym tak naprawde jest Twoj tekst?

      O tobie ...

      Pozdrówka
      Paweł Stróżyk
      • Gość: krzys1231 Re: Generacja Nic IP: *.chem.usu.edu 06.09.02, 17:12

        > O tobie ...
        >
        > Pozdrówka
        > Paweł Stróżyk

        O mnie??? Nie jestem buddysta, nie pale trawy (no, moze
        czasami :-)), nie pracuje w agencji reklamowej (ale tez i nie
        pogardzam taka robota), odnioslem pewien sukces, zarabiam
        pieniadze (nie jakies grosze), mam zone, jestem zadowolony z
        zycia, nie uwazam sie za NIC, moich kolegow z rocznika tez tak
        nie oceniam... No i nie jestem takim szczawiem jak Puchatek,
        stoje nad grobem majac lat 36. To ma byc o mnie???
        Cos Ci sie drogi Pawle po...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka