Dodaj do ulubionych

Zagraniczne konta PZPR

IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.01, 22:27
Czy ktos rozliczyl komunistow z pieniedzy, ktore ulokowali na zagranicznych
kontach? Wątpię. Jak to jest mozliwe, ze udzial bylych sekretarzy i aktywistow
b.PZPR w obecnym zyciu gospodarczym Polski (patrz.prezesi najwiekszych firm,
rady nadzorcze w SA itd.)jest tak duzy?
Obserwuj wątek
    • Gość: sceptyk Re: Zagraniczne konta PZPR IP: 195.15.57.* 14.03.01, 11:13
      Gość portalu: Jacek napisał(a):

      > Jak to jest mozliwe, ze udzial bylych sekretarzy i aktywistow
      > b.PZPR w obecnym zyciu gospodarczym Polski jest tak duzy?
      ------------
      No nie tylko w zyciu gospodarczym. A w polityce, to co? A w mass mediach, to co?
      itp itd. GRUBA KRESKA.

      • Gość: Zenon Re: Zagraniczne konta PZPR IP: *.tele2.pl 14.03.01, 11:28
        A kto ma ich rozliczac? Moze ci co teraz sami laduja swoje konta bo dorwali sie
        przypadkiem do zlobu?
      • Gość: tyu Re: Zagraniczne konta PZPR. Do sceptyka IP: 157.158.68.* 14.03.01, 15:25
        Na czym, twoim zdaniem, miałaby polegać demoniczna rola "grubej kreski"?
        Przecież sądy sądzą (i słusznie!) nawet sprawy stalinowskich zbrodniarzy sprzed
        50 i więcej lat, nowsze zresztą też. Prasa informuje dobitnie, także o sprawach
        w których rozstrzygnięcia są dyskusyjne, lub zapadają opornie. Co wybory prasa
        wyciąga ponadto jakieś "smaczki"... Każda możliwa sprawa, w tym zagraniczne
        konta, "moskiewskie pieniądze", agentury itp. były nicowane wielokrotnie!

        Ani przedawnienie więc, ani nakaz zbiorowej amnezji. Chyba jakieś zadawnione
        resentymenty przyćmiły ci nieco zdolność wyciągania racjonalnych wniosków.
        Wypróbuj ewentualnie takie rozumowanie: jak przeciętny Jasio spojrzy w TV na
        gębę tego sk...syna (tu podać nazwisko) z AWS, który (tu podać rodzaj głupoty
        lub nieprawości), to już woli gębę dawnego sekretarza. Przemyśl!
        • Gość: sceptyk Re: Zagraniczne konta PZPR. Do sceptyka IP: 195.15.57.* 14.03.01, 18:55
          Szan. tyu, postaram sie odpowiedziec krotko: jest wbrew zasadzie
          sprawiedliwosci spolecznej, aby ludzie którzy gnebili badz przyczynili sie do
          gnebienia narodu przez dziesieciolecia, maja sie dzis lepiej niz ten narod w
          swojej wiekszosci. Sankcjonuje sie sytuacje, w ktorej oprawca ma sie lepiej niz
          ofiara. To uraga wszelkim zasadom moralnosci i zdrowemu rozsadkowi, ktorym -
          mam nadzieje - rowniez sie w zyciu kierujesz, czasami jeno tracac z oczu ten
          drogowskaz. Przejrzyj wreszcie - panoszenie sie bylych dzialaczy PZPR,
          aktywnych budowniczych komunizmu, systemu powszechnie uznanego za zbrodniczy
          jest moralnie nie do obrony i zrezygnuj z tej beznadziejnej walki. W imie czego
          bronisz zla?
          • Gość: tyu Re: Zagraniczne konta PZPR. Do sceptyka IP: 157.158.68.* 21.03.01, 20:31
            Nie bronię zła, tylko odróżniam poglądy od czynów, w tym zbrodni.
            Poglądy lewicowe wyznaję - podobnie, jak miliony ludzi na Zachodzie, gdzie nie
            było zbrodni komunizmu, bywały natomiast rządy lewicowe, a nawet komunistyczne,
            vide środkowe Włochy. Zbrodnie popełniane z lewicową retoryką na ustach - są mi
            równie wstrętne,jak np. zbrodnie hitlerowskie, czy zbrodnie Świętej Inkwizycji.
            I ja uważam, że ludzie splamieni w tamtym okresie (i w każdym okresie!) powinni
            być ujawnieni, potępieni i nie powinni mieć wpływu na władzę: polityczną czy
            finansową. Jestem natomiast przeciw odpowiedzialności zbiorowej. Dotyczy to
            m.in. byłych członków PZPR, nawet pełniących wówczas jakieś funkcje (chyba, co
            oczywiste,że można wskazać jakąś k o n k r e t n ą nieprawość w ich wykonaniu.)
            Uważam ponadto, co dość rzadko chyba jest rozpatrywane w takich dyskusjach, że
            istnieje pewien specyficzny rodzaj ludzi, którzy w k a ż d y m ustroju umie się
            znaleźć i w każdym jest nadgorliwy - bynajmniej nie bezinteresownie,oczywiście.
            Myślę, że duży procent zbrodni tamtego okresu to "dzieło" takich właśnie ludzi,
            którzy po 1989 r. błyskawicznie załapali, o co teraz idzie gra i zaczęli leżeć
            krzyżem lub tp. Mieli "parasol", mają "parasol"...a ludzie wiedzą kim byli, ale
            milczą nadal...
        • Gość: Jacek Re: Do Tyu IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.01, 08:09
          Wg. mnie naiwnie wierzysz w role aparatu sprawiedliwosci "Przecież sądy sądzą "
          popatrz jak dlugo ciagnie sie sprawa kopalni Wujek i sadzisz, ze kiedykolwiek
          zostanie ktos pociagniety do odpowiedzialnosci? A lata leca. Popatrz jak
          rozliczono komunistow nrdowskich (no moze nie wszystkich, ale ludzie doznali
          chociaz odrobine zadoscuczynienia, czego nie mozna powiedziec o Polakach)
          Popatrz tylko na rady nadzorcze polskich bankow i spolek notowanych na gieldzie
          (wez tylko pierwsze 10). Calkowicie popieram wypowiedz Sceptyka.
          • Gość: Jacek Szkoda IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.01, 21:48
            Szkoda,ze rezonans jest taki maly. Ludzi bardziej interesuje, kto jest Zydem,
            niz pieniadze zrabowane przez PZPR.
          • Gość: tyu Re: Do Jacka IP: 157.158.68.* 21.03.01, 19:34
            Masz być może rację z tą "nierychliwością" sądów, ale mnie chodziło o coś
            trochę inego. Jest wolność słowa, możliwość poszukiwań złoczyńców, opisów spraw
            itd. Brak informacji o tym, co niektórzy tak bardzo chcieliby usłyszeć i co
            odpowiadałoby ich czarno-białemu oglądowi rzeczywistości też, wg mnie, jest
            informacją i to dość ważną, choć pośrednią.
            • Gość: Jacek Re: Do Tyu IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.01, 15:07
              Nikt nie mówi o zbiorowej odpowiedzialnosci. Nikt(wydaje mi się) nie miałby
              zamiaru pociągać do odpowiedzialnosci te 3 miliony członków, z których dobre
              90% wstępowało dla osiągnięcia stanowiska,itd.itp. Mnie chodzi o te 5%
              zajadłych (betonów) i o tą kasę, która de facto zniknęła. Ostatnio oglądałem
              wydanie sobotnio-niedzielne pewnej polskiej gazety regionalnej i na stronie
              biznez widzę zdjęcie pewnego typa, którego pamiętam jeszcze jako zagozalego
              wojownika walki z imperializmem.
              Pod zdjęciem tekst: Pan XY jako prezez Banku XY na balu klubu biznesu w X.
              I to mnie zabolało!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka