Dodaj do ulubionych

J.Kaczka,a służbowy samochód

25.09.05, 11:35
Dlaczego J.Kaczyński używa służbowy samochód opłacany przez nas wszystkich ,a
zarzuca Rokicie używanie samochodu opłacanego tylko przez członków PO.
Obserwuj wątek
    • swan_ganz bo jeden wart drugiego.... 25.09.05, 11:45
      i dlatego rację ma Korwin gdy mówi, że tu nie chodzi o "świnie" tylko
      o "koryto"....
      • borbali J.Kaczka,a służbowy samochód 25.09.05, 11:55
        Ale przed świniami i korytem jest PRAWDA konstrukcja nośna każdego człowieka i
        każdej organizacji.
      • henryk.log Re: bo jeden wart drugiego..właśnie":-)) n/t 25.09.05, 11:56
        • borbali Re: bo jeden wart drugiego.. 25.09.05, 12:29
          Olejniczak,który pierwszy postawił zarzut Rokicie wart jest w zakresie
          prawdomówności mniej niż zero podobnie jak Kaczka,a jajogłowy Henryk który ich
          namaszcza mniej niż NIC.
          W zakresie prawdomówności i uczciwości wszyscy krytycy Rokity nie dorastają mu
          do pięt.
          • swan_ganz Re: bo jeden wart drugiego.. 25.09.05, 12:36
            zalinkuję sobie Twoją, Panie Borbali wypowiedź i jestem jakoś dziwnie
            przekonany, że nie za dłużej niż pół roku będę Cię "kuł nią po oczach" :)

            Chociaż też mam cichą nadzieję (naprawdę baardzo cichutką), że nie będę miał ku
            temu okazji...
            • borbali J.Kaczka,a służbowy samochód 25.09.05, 12:51
              Operujesz taką metaforą,że mój mózg nie może jej rozszyfrować.Zlituj się i
              powiedz po polsku co w mojej wypowiedzi jest godne twojego zapamiętania.Sprawa
              jest na tyle dla mnie ważna,że może mi grozić ślepota jeżeli twoje narzędzia do
              kłucia będą bardzo ostre.
              • swan_ganz Clear?? 25.09.05, 12:53
                borbali napisał:

                ..."W zakresie prawdomówności i uczciwości wszyscy krytycy Rokity nie dorastają
                mu do pięt."..
                • borbali J.Kaczka,a służbowy samochód 25.09.05, 12:59
                  Cieszę się Swan,że wyjaśniłem ci istotę dyskusji.
            • leszek.sopot Honor Rokity nie sięga Rokicie do pięt 25.09.05, 14:35
              Salon polityczny Trójki
              Jan Maria Rokita - gość Krzysztofa Skowrońskiego, styczeyń 2001

              "KS: A dlaczego Pan nie rozważy przejścia na stronę Andrzeja Olechowskiego, Donalda Tuska i Macieja Płażyńskiego?
              JMR: Po pierwsze dlatego, że w polityce - jak kiedyś minister Beck mówił w maju 1939 roku, nieco w innych okolicznościach, ale ta prawda prawdą pozostaje: obok wartości wymiernych są wartości niewymierne. Taką wartością niewymierną jest honor. Umowy podpisane powinny być respektowane. Razem z Arturem Balazsem podpisałem parę tygodni temu umowę, o którą sam walczyłem i honor wymaga tego, żebym tą w tej chwili umowę respektował. Jeżeli gdzieś jakaś iskierka nagle błyska, to w polityce nie podąża się za tą iskierką, tak ot, od razu na pierwsze wezwanie. Zwłaszcza kiedy nie wie się, czy ta iskierka coś rzeczywistego zapali, czy też nie.
              KS: Ale już wiadomo, że zapaliła Aleksandra Halla i za dwa tygodnie Aleksander Hall, czyli jeden z liderów SKL-u pójdzie inną drogą, pójdzie tworzyć nową platformę czy nową formację polityczną.
              JMR: Nic nie wiadomo. Nie sądziłbym, ażeby Pan Redaktor miał w tej sprawie lepsze informacje ode mnie, od mojej partii. W tej chwili niczego nie wiadomo. Jak słusznie napisały dzisiaj gazety, konserwatyści są konserwatystami, w trudnych sytuacjach dla decyzji potrzebują czasu. Nie biegają jak pchły z kwiatka na kwiatek - Boże, pchły z kwiatków chyba nie biegają. Może biedronki albo jakieś inne owady czy motylki? Więc nie biegają czy nie skaczą jak motylki z kwiatka na kwiatek. Natomiast jak podejmują decyzje, to są to decyzje fundamentalne. Fundamentalne decyzje żeby podjąć, to muszą zapewnić sobie pewien zamysł. I Stronnictwo sobie zapewniło ten dwutygodniowy namysł.
              [...]
              KS: To w takim razie co się stało, Panie pośle, Panie prezesie?
              JMR: Na razie stało się tyle, że, z przykrością pewną patrzę, ale stwierdzam to jako fakt, problemy z występowaniem szeregu polityków ma Unia Wolności, ponieważ najwyraźniej - przynajmniej taka jest moja diagnoza sytuacji - wskutek zamieszania politycznego odtwarza się partia, która kiedyś połączyła się z Unią Demokratyczną, aby stworzyć Unię Wolności, czyli odtwarza się Kongres Liberalno-Demokratyczny. Widać, że w zasadzie poza Andrzejem Olechowskim, który jest człowiekiem w tym gronie nowym, wszyscy ci, którzy w tej chwili deklarują wstąpienie do - nie wiadomo czy partii, do tego nowego bytu, czy jak oni sami mówią - do owej platformy, wstępują na platformę - bo na platformę się wstępuje, więc wszyscy wstępujący na platformę są założycielami bądź działaczami w przeszłości Kongresu Liberalno-Demokratycznego. To jest śmieszna trochę historia, dlatego, że jeśli tak jest to mamy do czynienia z próbą cofnięcia biegu historii. To jest partia, która się rozwiązała siedem lat temu, a ściślej mówiąc zjednoczyła z inną partią, natomiast po siedmiu latach próbuje się odtworzyć na nowo, w tym samym składzie personalnym. Bardzo ciekawy historyczny eksperyment, aczkolwiek to ostatnie zdanie wypowiadam z naciskiem na słowo 'eksperymet'.
              www.radio.com.pl/trojka/salon/default.asp?ID=1152
              • henryk.log Re: Honor Rokity nie sięga Rokicie do pięt 26.09.05, 23:27
                P. leszku!, dlaczego Pana, miłośnicy J.M.W.R. nie czytają?? i dlaczego milczą,
                nie przeczytawszy??
                ..hehe..
                Q rozpaczy i "smutku rynsztoków"!!
                ---------------------------------------
                Nie śmiej się bratku z czyjego przypadku
                boś przypadkiem bratku sam śmiechu wart.
          • henryk.log Ach to znowy ty "borbalku-obsesjo"!! :))) 25.09.05, 12:48
            Re:Ach to znowy ty "borbalku-obsesjo"!!
            henryk.log 26.06.2005 17:16

            Borbalku!! - jeśli potrzebujesz "chłopa" lub "kobiety"? - szukaj ich w "realu".!!
            Z przykrością ci "odmawiam", jestem od 30-lat zajęty!!
            ("piepsz się sam" borbalku":-))

            Q!..rozpaczy i "smutku rynsztoków"
            ---------------------------------------
            Nie śmiej się bratku z czyjego przypadku
            boś przypadkiem bratku sam śmiechu wart.
    • bialamyszkabiala Re: JL.Kaczkuś a służbowy samochód... 25.09.05, 14:06
      Wieki przyjaciel PO i pana JMWRokity w szczególności zapewne całkiem co innego
      miał na myśli, a w ogóle to nie zarzucał on, tylko jakiś/aś asystent/ka i kwa,
      kwa, kwa...
      • malaszaramysz Re: JL.Kaczkuś a służbowy samochód... 25.09.05, 14:55
        Kaczuś jest z kaczek nielotnych i samochód mieć musi.
        • x2468 Re: JL.Kaczkuś a służbowy samochód... 25.09.05, 15:08
          I do tego taborecik.
          • bon.ton.bon Re: JL.Kaczuś a służbowy samochód... 25.09.05, 16:05
            Że o mównicy nie wspomnę.
            • henryk.log WsPOmnienia:-), > Że o mównicy nie wspomnę:-) n/t 26.09.05, 23:10
              Q rozpaczy i "smutku rynsztoków"!!
              ---------------------------------------
              Nie śmiej się bratku z czyjego przypadku
              boś przypadkiem bratku sam śmiechu wart.
              • bon.ton.bon Re: JKaczorek w maybachu??? 27.09.05, 07:39
                Kto wie?
    • ypsilon.ypsi Re: J.Kaczka,a służbowy samochód 27.09.05, 10:22
      borbali napisał:

      > Dlaczego J.Kaczyński używa służbowy samochód opłacany przez nas wszystkich ,a
      > zarzuca Rokicie używanie samochodu opłacanego tylko przez członków PO.

      Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - takie będzie teraz prawo i
      sprawiedliwość w Polsce ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka