Dodaj do ulubionych

Rosyjska perfekcja polityczna

IP: *.ipt.aol.com 14.09.02, 15:20
Gruzja za Irak
Prezydent Wladimir Putin skierowal w czwartek poslanie do sekretarza
generalnego ONZ Kofi Annana i do przywódców 4 panstw, stalych czlonków Rady
Bezpieczenstwa. Przedstawil w nim sytuacje na granicy rosyjsko-gruzinskiej i
stanowisko Moskwy wobec zaostrzajacej sie sytuacji w tym rejonie. Jej powodem
sa "wypady bandytów na terytorium Rosji".
Ambasador Rosji w Gruzji Wladimir Gudiew zostal wezwany do gruzinskiego MSZ,
gdzie przekazano mu wyrazy glebokiego zaniepokojenia wladz w Tbilisi z powodu
oswiadczenia prezydenta Putina.
Putin wystosowal wspomniane poslanie w precyzyjne wybranym czasie. W dniu,
kiedy na forum ONZ wystapil prezydent Bush z przemówieniem zawierajacym
ultimatum wobec Iraku i grozbe uderzenia na ten kraj, jesli nie spelni
postawionych warunków. I w chwili, kiedy Rada Bezpieczenstwa zastanawia sie
nad stanowiskiem, jakie ma zajac w tej w sprawie.
Dzien wczesniej, tj. w dniu obchodów pierwszej rocznicy terrorystycznych
zamachów na Ameryke, prezydent Rosji odbyl narade z kierownikami resortów
silowych. Na tym spotkaniu polecil dowódcom przygotowanie propozycji operacji
specjalnych, które nalezy przeprowadzic, jesli separatysci ukrywajacy sie w
gruzinskim wawozie Pankisi beda nadal przenikac na terytorium Rosji. Sztab
generalny otrzymal zadanie umotywowania zasadnosci i przygotowania propozycji
uderzen "na wiarygodnie rozpoznane bazy terrorystów" które znajduja sie w
Gruzji. Jest to zapowiedz uderzenia militarnego na kraj, z którym stosunki
Rosji w ostatnich tygodniach ulegly gwaltownemu pogorszeniu.
Prasa rosyjska oceniajac posuniecia prezydenta Putina pisze, ze Moskwa
wystosowala pod adresem Tbilisi ultimatum. Rosyjski przywódca doskonale
wybral moment pogrozenia Gruzji operacja zbrojna i podjecia decyzji o
ewentualnym uderzeniu militarnym na bazy separatystów na jej terenie.
W ten sposób - komentuje w czwartek dziennik "Kommiersant" - trwajacy juz
kilka miesiecy spór rosyjsko-gruzinski osiagnal apogeum. Sasiadujace ze soba
panstwa stanely na granicy konfliktu zbrojnego. Moskwa jasno dala do
zrozumienia, ze jej ostrzezenia i grozby pociagna za soba dzialania. Wedlug
gazety, Putin wybral 11 wrzesnia do skierowania ultimatum pod adresem Tbilisi
w sposób do perfekcji przemyslany.
Komentatorzy polityczni oceniaja, ze prezydent Rosji zaproponowal George'owi
Bushowi wymienna transakcje, która mozna okreslic: Gruzja za Irak.
Jak wiadomo, Moskwa sprzeciwia sie kategorycznie operacji zbrojnej w Iraku.
Do tej pory bylo oczywiste, ze podczas debaty w Radzie Bezpieczenstwa jej
przedstawiciel powie "nie" dla uderzenia na Irak i w glosowaniu zablokuje
decyzje. Teraz, jak slychac, jesli prezydent Bush nie zakwestionuje
militarnych planów Rosji wobec Gruzji, to w mysl takiego ukladu Rosja nie
sprzeciwi sie uderzeniu na Bagdad. Intencje gospodarza Kremla wydaja sie
przejrzyste. Bush zostaje niejako przycisniety do muru i nie bardzo moze
powiedziec - nie. Tym bardziej, jak podkresla "Kommiersant", ze amerykanski
prezydent wielokrotnie powtarzal, ze "terrorystów nalezy scigac wszedzie,
gdziekolwiek by sie znajdowali". Przywódca Kremla w sposób niezwykle zreczny
postanowil wykorzystac sytuacje powstala wokól Iraku dla wlasnych celów.
Konkretnie dla uciecia glowy hydrze, jaka sa separatysci czeczenscy
ukrywajacy sie na terenie Gruzji i korzystajacy z jej pomocy.
W Moskwie slychac, ze atak na wawóz Pankisi moze nastapic bardzo szybko,
nawet w najblizsza niedziele. Podobno, jak wynika z przecieków ze zródel
wojskowych, sztab generalny pracuje dzien i noc nad planami operacji.
Prezydent Putin wyraznie wykorzystuje zamieszanie wokól Iraku dla
zrealizowania dawno zamierzonego planu. Chodzi w nim o wyeliminowanie
czeczenskich terrorystów, którzy z terytorium Gruzji podejmuja akty sabotazu,
przemocy wobec Rosji i jej ludzi w Czeczenii.
Poparcie prezydenta Busha dla uderzenia w Pankisi maja zapewnic informacje,
ponoc sprawdzone, ze ukrywaja sie w nim nie tylko rebelianci z Czeczenii, ale
takze ludzie Al-Kaidy, którzy przedostali sie tutaj z Afganistanu.
Zdaniem komentatorów z "Wriemia Nowostiej", "Putin trzy razy musial pomyslec,
zanim wystapil z propozycja uderzenia na terytorium suwerennej Gruzji". Nie
bez wlasnego interesu rosyjski prezydent wykonal kondolencyjny telefon do
Busha w pierwsza rocznice zamachów terrorystycznych.
Prezydent Szewardnadze wprowadzil do wawozu Pankisi w koncu sierpnia oddzialy
specjalne i wojska wewnetrzne, które mialy oczyscic ten rejon z terrorystów i
innych elementów kryminalnych, jesli tam sa. Zdaniem Kremla, terrorysci nadal
sie tam ukrywaja. (KRYST, PAP, Reuters)

-Kr. Gdybyz oblesny Kwach z morda podobna do dupy mial choc 10% prefekcyjnej
sprawnosci Putina>>>Swoja droga radze Polaczkom uwazac z tym poszarpywaniem
za wasy rosyjskiego niedzwiedzia-jesli sadzicie,ze jakies NATO stanie w
obronie-bardzo sie zawiedziecie-nie poraz pierwszy zreszta-az wierzyc sie nie
chce,ze slowa Kochanowskiego-"nowa przypowiesc Polak sobie kupi,ze i przed
szkoda,i po szkodzie-GLUPI"-sa "wiecznie" zywe i aktualne.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka