waldek.kiepski
04.10.05, 13:17
Wszystko wskazuje na to, że Jarek "Prezes" Kaczyński zostanie
najważniejszą osobą w Polsce. A raczej już nie w Polsce tylko
w tworze o nazwie "IV Rzeczpospolita". Na fotelu Premiera chce
posadzić swoją marionetkę - Kazimierza Marcinkiewicza. Ten "pan
od fizyki" z jakiejś szkoły zawodowej na Ziemiach Odzyskanych
zrobi wszystko co pan prezes każe. W końcu to kim jest zawdzięcza
jedynie prezesowi. Natomiast na fotel Prezydenta prezes Jarek chce
posadzić drugą swoją marionetkę, czy raczej atrapę - swego nieco
safandułowatego brata-bliźniaka Lecha Kaczyńskiego. Lech, mocno
zdominowany przez Jarka, w ostatnich latach robi za jego głównego
frontmena. I nadal pewnie będzie sumiennie wykonywął polecenia
brata. Teraz "Prezesowi" pozostanie jedynie usiąść w wygodnym
fotelu i za pomocą dwóch telefonów komórkowych sterować państwem.
W jednej ręce "komóra" do figuranta Marcinkiewicza, w drugiej "komóra"
do sobowtóra Lecha, ulubiony kot na kolanach i matka staruszka
przynosząca ciepły obiad...
Prezes to ma klawe życie...
Prezes IV RP.