Dodaj do ulubionych

Po wyborach czeka nas Pi(e)S-kie życie?

10.10.05, 13:47
Oglądnęłam sobie wyborcze wyniki w Internecie (na stronach PKW) jeszcze raz
dokładnie - w związku z tym parę refleksji:

Przed wyborami PiS obiecywał nam złote góry. Miały być "brylanty, bażanty,
smakołyki wprost do ust" - jak w słynnej piosence Trojanowskiej. Mieliśmy
obudzić się w Polsce prawej, sprawiedliwej, dobrze ułożonej i przyjaznej dla
wszystkich (w tym również kobiet i homoseksualistów!). Mieliśmy budować 3
miliony mieszkań rocznie, żywić glodne dzieci w Polsce i poza jej granicami,
rozpędzić gospodarkę do granic możliwości i zwrócić wszystko przedwojennym
właścicielom, nie krzywdząc przy tym tych obdarowanych po 1945 roku. "To
cokolwiek za dużo na mój gust" - odpowiadałam sobie w duchu, bo w budowę w
ciągu 4 lat państwa "prawego, sprawiedliwego i uczciwego" to ja nie wierzę.
Już nawet ci znienawidzeni PPR-owcy wyznaczali sobie dłuższy okres do
spełnienia własnych wizji (plan sześcioletni). A tu proszę: tylko cztery lata!

Po raz pierwszy PiS pokazał jednak swą prawdziwą (a nie upudrowaną przez
wizażystów od Bielana) twarz w wywiadzie Ziobry dla Tok-FM. Tyle jadu i
paskudztwa, jakich wylał ten nieopierzony jeszcze młokos (dla mnie wciąż
zero) na byłych pracowników MON i MSW, nie mógłby się chyba powstydzić sam
Maciarewicz i Olszewski. Zniknęła gdzieś ta słodycz, te trojanowskie "dusery,
bajery", zaczęła się "proza życia", która jak wiadomo "to przyjaźni kres"
(swoją drogą ciekawe, czy Markowski kibicuje jeszcze prawicy?). Mam nadzieję,
że patrząc na tę powyborczą szopkę (nie bez udziału PO) społeczeństwo pokaże
za dwa tygodnie Kaczyńskiemu żołtą kartkę. Inaczej obudzimy się w nieswojej
Polsce i wieść będziemy prawdziwie "pi(e)skie życie". A psom nie tylko u
Wietnamczuków jest źle - również warszawscy kaczyści nie mają dla nich serca.

I jeszcze jedna uwaga. Lokalna. Jako podlotek (ok. 1945-46 roku) śpiewałam
sobie często piosenkę "na lewym brzegu Wisły nie ma już Warszawy". Otóż,
zapoznawszy się z wynikami I tury w syrenim grodzie, wznoszę okrzyk: Warszawa
jest, była i będzie. Wciąż wierzę w miasto nad Wisłą, niech się rozwija, trwa
i da solidny odpór Kaczyńskim 23 października!

emerytka, 10 października (radość dnia o poranku)
Obserwuj wątek
    • emerytka.z.rzeszowa Re: Po wyborach czeka nas Pi(e)S-kie życie? 10.10.05, 14:57

      • purysta4 bandytow i kryminalistow - tak, czeka.... 16.10.05, 15:47
        lapowkarze, grupki-kupki trzymajace wladze tez moga sie (slusznie) zagrozone

        Stad tez ta cala nagonka na Lecha Kaczynskiego
        • emerytka.z.rzeszowa Re: bandytow i kryminalistow - tak, czeka.... 16.10.05, 16:41
          purysta4 napisał:

          > lapowkarze, grupki-kupki trzymajace wladze tez moga sie (slusznie) zagrozone
          >
          > Stad tez ta cala nagonka na Lecha Kaczynskiego

          Oj myli się pan panie Purysto (i to jak).
          Na liście Kaczyńskiego (jest takowa!) znajdują się nie tylko zwolennicy PRL,
          sympatycy PZPR czy SD (ZSL jest już rozgrzeszone), pracownicy UB i MON. Nie, to
          byłoby zbyt mało. PiS mają prawo się bać również homoseksualiści, lesbijki,
          feministki (nawet te umiarkowane), niepełnosprawni (w tym chorzy psychicznie -
          naród wszak ma być zdrowy!), emeryci (nie tylko "ubeccy"), mniejszości narodowe
          (szczególnie Niemcy) i etniczne (Kaszubi, Ślązacy - za poparcie Tuska),
          młodzież (ta liberalna obyczajowo), klienci agencji towarzyskich i same
          pracownice, narkomani (za zaśmicanie polskich pól marijuaną), pracownicy MZO
          (za opieszałe sprzątanie śniegu z warszawskich ulic), bezdomni ("spieprzaj
          dziadu!") i bezrobotni.

          Tak więc jest to spora grupa wykluczonych - jeśli SLD będzie w opozycji
          skuteczne i ich zmoblizuje, to wygrana lewicy w wyborach parlamentarnych za
          cztery lata jest pewna. Do dzieła!
    • emerytka.z.rzeszowa Re: Po wyborach czeka nas Pi(e)S-kie życie? 10.10.05, 15:12
    • ciumcia Perfidny plan Kaczyńskiego 10.10.05, 15:13
      Statystyki pokazują, że głównym elektoratem Kaczyńskiego są starzy ludzie
      mieszkający na wsi we wschodnich województwach. Słabo wykształceni, bez pracy,
      bez perspektyw. Wynika z tego, że w interesie kaczki jest, aby takich ludzi było
      w Polsce jak najwięcej. Zdaje się to potwierdzać jego program wyborczy,
      polegający głównie na pustych obietnicach, ale również na zadłużaniu państwa,
      centralnym rozdawnictwie i rozbudzaniu narodowych ksenofobii. Taki program
      prowadzi oczywiście jedynie do jeszcze większej biedy. Wtedy Kaczyński będzie
      mógł jeszcze skuteczniej zgrywać "dobrego wujka" wobec tych, którym się nie udało.
    • bladatwarz Emerytko, a mnie wzielo na wspomnienia 10.10.05, 15:24
      Troszke emerytko zmienilam Twoj tekst.
      :))))))))))
      Przed wyborami SLD obiecywał nam złote góry. Miały być "brylanty, bażanty,
      smakołyki wprost do ust" - jak w słynnej piosence Trojanowskiej. Mieliśmy
      obudzić się w Polsce NORMALNEJ Z PRZYSZLOŚCIĄ, dobrze ułożonej i przyjaznej dla
      wszystkich (w tym również kobiet i homoseksualistów!).
      Mieliśmy stworzyc 3 miliony miejsc pracy, żywić glodne dzieci w Polsce i poza
      jej granicami,
      rozpędzić gospodarkę do granic możliwości i zwrócić wszystko przedwojennym
      właścicielom, nie krzywdząc przy tym tych obdarowanych po 1945 roku. "To
      cokolwiek za dużo na mój gust" - odpowiadałam sobie w duchu, bo w budowę w
      ciągu 4 lat państwa "NORMALNEGO I Z PRZYSZŁOSCIĄ" to ja nie wierzę.
      Już nawet ci znienawidzeni PPR-owcy wyznaczali sobie dłuższy okres do
      spełnienia własnych wizji (plan sześcioletni). A tu proszę: tylko cztery lata!

      No i po 4 latach jest gorzej niz bylo. I po co sie bylo pchac do wyborow w 2001?


      SLD: perspektywa i dynamika

      "Przywróćmy normalność, wygrajmy przyszłość" to hasło SLD. - Normalne państwo,
      praca i życie to są wartości pożądane przez wszystkich, choć każdy może to
      rozumieć odrobinę inaczej i to też jest atut naszego hasła - mówi Michał Tober,
      rzecznik SLD. Według Leszka Millera owa normalność to przejrzysta władza,
      stabilny budżet, kompetentni urzędnicy, walka z kumoterstwem i korupcją. - Druga
      część hasła: "wygrajmy przyszłość" nadaje mu pewną perspektywę i dynamikę - mówi
      Tober.
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wybory01_010803/wybory01_a_1.html
      • emerytka.z.rzeszowa Tak, tak 10.10.05, 15:36
        i nie da się zaprzeczyć, że SLD rządziło po prostu lepiej niż AWS. Świadczy o
        tym przyzwoity wynik wyborczy formacji i klęska (sromotna) PO i PiS, które nie
        zyskały większości konstytucyjnej. Nie będzie więc zakazu homoseksualizmu,
        wypowiedzenia wojny z Rosją i Białorusią, klerykalizmu itp.

        A to że Miller nie zrealizował wszystkich swych obietnic? A znam pani taki kraj
        w którym robi się wszystko, co się w wyborach obiecało? Nawet w nowej Hiszpanii
        tak nie jest...
        • bladatwarz Re: Tak, tak 10.10.05, 15:39
          Droga Emerytko, to dopiero co napisalas, ze PiS za duzo obiecuje. A obiecuje
          nawet mniej niz SLD. Bo latwiej zbudowac 3 miliony mieszkan niz swtorzyc tyle
          miejsc pracy!

          I jak tam ten historyk z UJ? Zawstydzil sie chc troche, ze nie wiedzial o
          pogramoach zydowskich na Polakach?
          • emerytka.z.rzeszowa Odpowiadam 10.10.05, 15:51
            bladatwarz napisała:

            > Droga Emerytko, to dopiero co napisalas, ze PiS za duzo obiecuje. A obiecuje
            > nawet mniej niz SLD. Bo latwiej zbudowac 3 miliony mieszkan niz swtorzyc tyle
            > miejsc pracy!

            Ale wierzy pani w te trzy miliony mieszkań? W dżakuzi, bicze wodne, kina domowe
            itd. Przecież taki pan Henryk nie zaspokoi się zamontowaniem pierwszej lepszej
            wanny, to "równy gość" (jak mawia młodzież) i ma wysokie wymagania. Ja też
            zresztą zamiast zwykłej wanny (którą mam) wolałabym wellness i spa. I jak PiS
            zamierza się z tych obietnic wywiazać? Przecież to będzie sakramencko
            kosztować! A w Polsce "solidarnej" nie wyobrażam sobie, by Wassermann i inni
            aparatczycy mieli żyć na rażąco wyższym poziomie niż reszta narodu.

            >
            > I jak tam ten historyk z UJ? Zawstydzil sie chc troche, ze nie wiedzial o
            > pogramoach zydowskich na Polakach?

            Nie, no jeszcze z nim o tym nie mówiłam - spotykamy się najwyżej raz na
            miesiąc, gdy jestem w Krakowie - na kawusi i pączkach:)
            Co do tych Koniuch to mogła być po prostu prowokacja AK albo NSZ, którzy
            chcieli doprowadzić do zaognienia się stosunków narodowościowych na Kresach.
            Pamiętajmy, że na Wileńszczyźnie był olbrzymi antysemitym, któremu kres
            społożyli dopiero Rosjanie. Akowcy liczyli prawdopodobnie (bezmyślnie) na to,
            że kresy pozostana przy Polsce. Ale problem w tym, że granica ryska była wielce
            niesprawiedliwa dla ZSRR i wyjmuszona została przez słabość porewolucyjnej
            Rosji. Naturalną linią osadnictwa narodu polskiego była linia Curzona i to ona
            powinna była stać się w 1920 roku gfranicą, może z pozostawieniem Lwowa i
            Grodna po stronie Polski - ze względów sentymentalno-historycznych.
            W Koniuchach chodziło więc prawdopodobnie o skompromitowanie NKWD i Rosjan oraz
            zastraszenie Żydów, by nie odważyli się głosować za przyłączeniem do ZSRR w
            ewentualnym referndum.

            Co do Koniuch - to spytam ponownie Janka o to jak będę (w przyszłych tygodniu w
            Krakówku). Nie sądzę jednak, by miał dla mnie jakieś nowiny (on zresztą bardzo
            nie lubi NSZ, zamordowali mu rodzinę po wojnie).

            PS. Czy mordowi w Ejszyszkach też poświęca pani podobną ilość uwagi?
            I czy nadal według pani Kwaśniewski to Stolzman?
            • emerytka.z.rzeszowa I co, pani Blada? 16.10.05, 13:59
              Czyżby argumenty wytoczone przeze mnie przekonały Panią? Jeśli tak, to bardzo
              się cieszę i zapraszam na ciasto do Rzeszowa:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka