Dodaj do ulubionych

Narodowe Siły Zbrojne

IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 01:27
NARODOWE SIŁY ZBROJNE A ŻYDZI



Przedwojenny Obóz Narodowo- Radykalny był organizacją programowo
niechętnie nastawioną do Żydów. Już w ”Deklaracji Obozu Narodowego-
Radykalnego”, opublikowanej w dodatku nadzwyczajnym ”Sztafety” (Warszawa, 15
kwietnia 1934r., nr 13/19) czytamy między innymi” Żyd nie może być obywatelem
Państwa Polskiego i - póki jeszcze ziemie polskie zamieszkuje - powinien być
traktowany jedynie, jako przynależny do państwa”. W konsekwencji Żydzi winni
opuścić Polskę, gdyż odżydzenie miast i miasteczek jest niezbędnym warunkiem
zdrowego rozwoju gospodarstwa narodowego.



W okresie okupacji to wrogowie stanowisko względem Żydów w środowiskach
narodowo- radykalnych związanych z wojenną mutacją ONR (chodzi tu o
Grupę ”Szańca” oraz jej siłę zbrojną - początkowo Związek Jaszczurczy, a
następnie Narodowe Siły Zbrojne) nie uległo w zasadzie zmianie. Fakt

ten starali się w okresie powojennym wykorzystać historycy tak krajowi, jak i
emigracyjni, przedstawiając NSZ jako bandę antysemickich maniaków
owładniętych ideą niszczenia (wspólnie z Niemcami) wszystkiego co żydowskie.



Moim zdaniem jest to sąd głęboko krzywdzący NSZ, co postaram się udowodnić na
kilku przykładach. Na wstępie chciałbym zaprezentować relację ppłk NSZ-
Tadeusza Boguszewskiego (uważając się zresztą za piłsudczyka), w której
czytamy m.in. "Stwierdzam jednak kategorycznie, że w latach 1939-1947 tępiono
we własnych szeregach politycznych, w Związku Jaszczurczym i w Narodowych
Siłach Zbrojnych wszelkie zapędy antysemickie. Współczucie dla tępionego
nieludzko narodu żydowskiego, pamięć na piętno antysemickie z lat 1934-1939 i
obawa przed własnoręcznym włożeniem broni w ręce Moskwy, własnej komuny i
dygnitarzy w rodzaju Tatara, Rzepieckiego, Sanojcy i legionu innych- były
gwarancją, że grupa ”Szańca” i NSZ będą się trzymać jak najdalej od
jakichkolwiek

czynnych wystąpień antyżydowskich ! Autor powyższej relacji opracował również
pod kierunkiem ówczesnego dowódcy NSZ- płk Kurcjusza wytyczne do Akcji
Specjalnej NSZ. W wytycznych tych wyraźnie podkreślano, iż jakiekolwiek
wystąpienia przeciw Żydom miały być karane i tępione.



Kapitan J. Wolański, komendant powiatowy NSZ, stwierdza, że na terenie
okręgu, w którym w czasie wojny przebywał, nie zetknął się z ani jednym
przypadkiem działalności NSZ, która byłaby skierowana przeciw Żydom. Co
więcej” w latach 1943-1944 w jego mieszkaniu znalazł chronienie wraz z żoną i
synkiem Żyd- mecenas Antoni L., znany mu jeszcze z lat szkolnych.



22 września 1943 roku we wsi Dąbrówka (powiat włoszczowski) powstał oddział
partyzancki NSZ pod dowództwem kpt. Władysława Kołacińskiego- ”Żbika”.
Oddział ten miał w swych szeregach Żyda- lekarza, dr Kamińskiego.
Brat ”Żbika”- Józef w okresie istnienia getta w Piotrkowie utrzymywał z nim
stały kontakt, a nawet organizował ucieczki Żydów. Na jego prośbę kpt.
Kołaciński wyprowadził grupę Żydów (jedenaście kobiet i dwoje dzieci) z
piotrkowskiego cmentarza w lasy spalskie, a następnie przekazał gospodarzom z
sąsiednich wsi.



Zdarzenie to tym bardziej godne jest podkreślenia, że kpt. ”Żbik”, który po
wojnie nie zaprzestał swej patriotyczno- konspiracyjnej działalności, był
oskarżony przez komunistyczną propagandę o dokonanie wraz z jego
podkomendnymi w maju 1945r. w Przedborzu masakry na bezbronnych Żydach.
Prawdą jest, iż w tym czasie w Przedborzu znajdowało się około 300 osób
narodowości żydowskiej. Jednak akcja represyjna dotknęła tylko figurujących
na liście kilku wybitnie zasłużonych pracowników UB, tak Żydów, jak i
Polaków”. Rozstrzeliwano ich nie za przynależność narodowościową, lecz za
tropienie byłych konspiratorów, za znęcanie się w czasie śledztwa i w
więzieniach, głównie na byłych żołnierzach- bojownikach!



W roku 1960, staraniem Ministerstwa Obrony Narodowej, wydany został album
poświęcony męczeństwu, walce i zagładzie Żydów polskich w latach 1939- 1945
(opracowanie: Adam Rutkowski). Jedno ze zdjęć w tym albumie przedstawia sztab
Brygady Świętokrzyskiej NSZ z adnotacją u dołu, że brygada ta masowo
mordowała Żydów. Stwierdzenie to nie odpowiada prawdzie, przeciwnie: wiele
Żydówek zawdzięcza życie właśnie dowództwu Brygady, które 5 maja 1945r.
zdecydowało się wykonać śmiałe uderzenie na obóz koncentracyjny w czeskim
Holszowie (bo tam wojenne losy zawiodły brygadę- jedyną polską jednostkę
partyzancką, która dzięki pomysłowości jej dowódcy, płk Dąbrowskiego- Bohuna
przedarła się z bronią w ręku na zachód Europy). Decyzja ta
najprawdopodobniej ocaliła więźniarki- Żydówki, które miały być zgładzone
przez obozowe władze w momencie zbliżania się wojsk amerykańskich do
Holiszowa.



Ostatecznie, zaryzykowałbym hipotezę, że antysemityzm Grupy ”Szańca”, ZJ i
NSZ miał charakter czysto teoretyczny, bez praktycznych następstw. W
codziennym działaniu środowisko to starało się raczej nie uwypuklać cech
wyróżniających przedwojenny ONR. Dochodziło do tego z całą pewnością również
zwykłe ludzkie współczucie dla mordowanego narodu żydowskiemu.



Skąd wziął się więc pogląd o ”antysemickich zbirach z NSZ? W moim przekonaniu
wynika on z niezrozumienia przez adwersarzy koncepcji walki radykalnego
skrzydła obozu narodowego w czasie wojny. Jedną z jej cech przewodnich ( i to
zresztą pod koniec okupacji niemieckiej) było zwalczanie bolszewickich band w
kraju, tak aby wyczyścić przedpole” przed spodziewanym zajęciem Polski przez
Armię Czerwoną. Skład narodowościowy owych band był niejednorodny, nie
brakowało w nich, obok Polaków i Rosjan, również Żydów. W momencie likwidacji
danej bandy przez NSZ, ginęli także Żydzi, ale- raz jeszcze podkreślam- nie
za pochodzenie, a za działalność na szkodę Rzeczypospolitej.



Myślę, że oponenci NSZ nie przyjmują mojego rozumowania za prawidłowe.
Niestety, myślowy szablon: przedwojenne pogromy (same w sobie stanowiące
rodzaj mitu)- wojenne (w konsekwencji) mordy w połączeniu z wręcz histeryczną
nienawiścią do tej wielkiej, ponad 70-tysięcznej organizacji, ma nadal wielu
zwolenników. Być może w ten sposób starają się oni zapomnieć o swojej,
niezbyt chlubnej, działalności przed i po 1945 roku.



Obserwuj wątek
    • Gość: eres Re: Narodowe Siły Zbrojne IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 00:41
      Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

      > NARODOWE SIŁY ZBROJNE A ŻYDZI
      >
      (...)
      . Stwierdzenie to nie odpowiada prawdzie, przeciwnie: wiele
      > Żydówek zawdzięcza życie właśnie dowództwu Brygady, które 5 maja 1945r.
      > zdecydowało się wykonać śmiałe uderzenie na obóz koncentracyjny w czeskim
      > Holszowie (bo tam wojenne losy zawiodły brygadę- jedyną polską jednostkę
      > partyzancką, która dzięki pomysłowości jej dowódcy, płk Dąbrowskiego- Bohuna
      > przedarła się z bronią w ręku na zachód Europy). Decyzja ta
      > najprawdopodobniej ocaliła więźniarki- Żydówki, które miały być zgładzone
      > przez obozowe władze w momencie zbliżania się wojsk amerykańskich do
      > Holiszowa.
      >
      eres: Dość selektywnie zacytowałeś Chodakiewicza, o którym „Rzeczpospolita”
      pisała „(...) Chociaż autor nie ukrywa sympatii do swego bohatera (por. „Zęba”)
      i walczy z czarną legendą NSZ (...)”.
      Ale Chodakiewicz nie mógł zaprzeczać faktowi, że NSZ i ich polityczni
      kierownicy byli ewidentnymi antysemitami. I nie zmieni tego fakt, że w formacji
      tej służyło nawet kilku Żydów i że Brygada Świętokrzyska wyzwoliła w Holiszowie
      (Czechy) mały obóz kobiecy w którym m.in. więziono niemal 300 Żydówek. Nie
      raczyłeś napisać, w jaki sposób Brygada Świętokrzyska, tak potężny oddział
      partyzancki (850 żołnierzy wraz z ciężkim sprzętem bojowym), mogła bez
      przeszkód, bez starć z Niemcami przemierzyć olbrzymi szlak przez okupowany
      obszar Polski, przez Śląsk, przez część Rzeszy aż w głąb Czech. Tenże historyk,
      sympatyk NSZ (Chodakiewicz) pisze („Ząb”) m.in.: „(...) Kolumna marszowa BŚ
      (...) podążyła do Solcy, gdzie w nocy z 15. na 16. stycznia przeprowadzono
      rozmowy z dowództwem miejscowego garnizonu niemieckiego. (...) Niemcy wydali
      NSZ-owcom glejt umożliwiający dalszy marsz Brygady Świętokrzyskiej na Zachód,
      >>pod warunkiem, iż Brygada nie będzie atakować oddziałów niemieckich i w swym
      marszu będzie unikać większych miast<<. (..) pod Koziegłowami patrol oficerski
      Brygady ponownie musiał negocjować pozwolenie na przejście przez umocnienia
      niemieckie.” Prawo to oczywiście od Niemców uzyskali. I dalej: ”(...) 17.
      stycznia rano (...) BŚ wyruszyła przez Koszęcin w stronę przedwojennej granicy
      polsko-niemieckiej”. Kolejne negocjacje z Niemcami i udzielony BŚ kolejny
      glejt, a już na terenie Niemiec BŚ przeszła Odrę. Potem SPOKOJNE MARSZE przez
      mnóstwo miejscowości niemieckich takich, jak Feldheim, Peterswaldau, Waldenburg
      (Wałbrzych), Alt Laessig aż do miejscowości Kottwitz, gdzie NSZ-owcy zatrzymali
      się ...aż na dwa tygodnie(!). Ppłk „Jaxa” bez trudu załatwił w komendanturze w
      Katowicach zarówno zachowanie przez BŚ uzbrojenia, jak i pozwolenie na
      przejście do Czech. W Czechach kolejne pozwolenie Niemców na dalszy marsz i to
      z niemiecką eskortą! A ranni NSZ-owcy mogli skorzystać z niemieckiej opieki
      lekarskiej. Tu dowództwo BŚ wreszcie przystało na ścisłą współpracę z Niemcami,
      wyrażono zgodę na współpracę wywiadowczą z Niemcami i „(...) już 7. lutego
      dowództwo BŚ odkomenderowało grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ
      Celichowskiego („Andrzej”, „Skalski”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku
      niemieckim znajdującym się w Sudetach”. Dalej Chodakiewicz opisuje sielankę
      Brygady, życie towarzyskie, wypoczynek, kina..., ale i ćwiczenia wojskowe, a
      nawet defilady. A wszystko to dzięki dobrej współpracy dobrodusznych NSZ-owców
      z przyjaciółmi Niemcami.

      +++Ignor:Ostatecznie, zaryzykowałbym hipotezę, że antysemityzm Grupy ”Szańca”,
      ZJ i NSZ miał charakter czysto teoretyczny, bez praktycznych następstw. W
      codziennym działaniu środowisko to starało się raczej nie uwypuklać cech
      wyróżniających przedwojenny ONR. Dochodziło do tego z całą pewnością również
      zwykłe ludzkie współczucie dla mordowanego narodu żydowskiemu.

      eres: Znów zacytuję Chodakiewicza: >>(...) ONR-owska „Barykada” nr 3 z marca
      1943 r.: „Możemy potępiać Niemców za ich bestialskie metody, ale nie możemy
      zapominać o tym, że żydostwo było i będzie zawsze elementem destrukcyjnym w
      naszym organizmie państwowym. Likwidacja Żydów na ziemiach polskich ma wielkie
      znaczenie dla przyszłego naszego rozwoju, gdyż uwalnia nas od wielomilionowego
      pasożyta. Nie zapominajmy, że rozwiązanie tego problemu w sensie usunięcia
      Żydów z naszych terenów czekało nas nieuchronnie (...). I nie byłoby to wcale
      rzeczą łatwą, jeśli się zważy, że my nie używalibyśmy przecież barbarzyńskich,
      lecz szybko zmierzających do celu metod niemieckich (...). Niemcy nam poważnie
      w tej kwestii pomogli<<.
      I jeszcze życzliwy NSZ-owcom Chodakiewicz: „Zabijanie Żydów oraz osób innych
      narodowości na pewno miało miejsce. Chodzi jednak o to, w jakich
      okolicznościach to się działo i jakie były tego powody. Okoliczności mogą bądź
      łagodzić, bądź ZAOSTRZAĆ ZNACZENIE TYCH CZYNÓW (...)”. Mimo dużych starań
      Chodakiewicza, aby fakty dokonywanych przez NSZ-owców morderstw przedstawiać w
      swojej książce możliwie eufemistycznie, to zbrodnie te pozostają haniebnym
      faktem.
      Większość działań zbrojnych NSZ skierowana była przeciwko wszystkiemu, co ich
      dowódcy uznali za lewicowe. Także niemal każdy ujęty przez nich Żyd był w
      mniemaniu większości dowódców oddziałów NSZ uważany za komunistę, a to równało
      się z wyrokiem śmierci. Dość oględnie pisze o tym prof. Kersten: „Z tego, co
      dziś wiadomo, w czasie wojny, a także i po jej zakończeniu, zabijanie Żydów
      jako Żydów, nie leżało w ich [NSZ] programie. Ale bywało, że w czasie wojny, a
      zwłaszcza po wojnie, Żydzi (i to nie tylko ci związani z komunistami) ginęli z
      rąk NSZ. Tej prawdy nie sposób negować, tyle że Żydzi ginęli nie jedynie z rąk
      NSZ. (...) Istnieje niewątpliwy związek między głoszoną ideologią antysemicką a
      czynem (...)”.
      (...)


      > Skąd wziął się więc pogląd o ”antysemickich zbirach z NSZ? W moim przekon
      > aniu
      > wynika on z niezrozumienia przez adwersarzy koncepcji walki radykalnego
      > skrzydła obozu narodowego w czasie wojny. Jedną z jej cech przewodnich ( i to
      > zresztą pod koniec okupacji niemieckiej) było zwalczanie bolszewickich band w
      > kraju, tak aby wyczyścić przedpole” przed spodziewanym zajęciem Polski pr
      > zez
      > Armię Czerwoną. Skład narodowościowy owych band był niejednorodny, nie
      > brakowało w nich, obok Polaków i Rosjan, również Żydów. W momencie likwidacji
      > danej bandy przez NSZ, ginęli także Żydzi, ale- raz jeszcze podkreślam- nie
      > za pochodzenie, a za działalność na szkodę Rzeczypospolitej.
      >
      >
      >
      > Myślę, że oponenci NSZ nie przyjmują mojego rozumowania za prawidłowe.
      > Niestety, myślowy szablon: przedwojenne pogromy (same w sobie stanowiące
      > rodzaj mitu)- wojenne (w konsekwencji) mordy w połączeniu z wręcz histeryczną
      > nienawiścią do tej wielkiej, ponad 70-tysięcznej organizacji, ma nadal wielu
      > zwolenników. Być może w ten sposób starają się oni zapomnieć o swojej,
      > niezbyt chlubnej, działalności przed i po 1945 roku.
      >
      >
      >
      • wesoly3 Re: Narodowe Siły Zbrojne 25.09.02, 00:52
        NSZ byl OK
        a sprezynkowcy paszli won do izraela
        • Gość: +++IGNOR Re: Narodowe Siły Zbrojne IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 01:36
          Sława!

          Sam bym se chętnie rozwalił po 5 socjałów o świcie...
          5 komustów w południe...
          i 15 innych bandziorów na wiecór...

          By mieć dobry sen...

          Pozdrawiam!

          Wszystkich nie zatrutych żydo-komunistyczną propagandą...

          Ignorant
          +++
          • Gość: Dociek Re: Narodowe Siły Zbrojne IP: *.lublin.mm.pl 25.09.02, 02:28
            Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

            > Sława!
            >
            > Sam bym se chętnie rozwalił po 5 socjałów o świcie...
            > 5 komustów w południe...
            > i 15 innych bandziorów na wiecór...
            >
            > By mieć dobry sen...
            >
            > Pozdrawiam!

            I teraz sobie zadaję pytanie:
            - czy to prowokator podły,
            czy kompletny prostak ignorant?
            >
            > Wszystkich nie zatrutych żydo-komunistyczną propagandą...
            >
            > Ignorant
            > +++

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka