Dodaj do ulubionych

Tolerancja po katolicku

IP: 12.31.53.* 28.09.02, 03:23
1878-gustyn(354-430)pisal:
"Nienawidze, Boze,nieprzyjacioly twoje.Chwyc miecz obosieczny, a wyniszcz je."

Papiez UrbanII(1088-1099- pisal:
"Nie uwazamy za mordercow tych, ktorzy oburzajac sie na ekskomunikowanych, z
wielkiej gorliwosci dla katolickiej Matki, Kosciola, niektorych z nich -
zabili".

Papiez LeonXIII(1878-1903) pisal:
"Kosciol wstrzymuje sie na razie od przesladowania heretykow tylko dlatego,
azeby nie pogarszac stosunkow w dzisiejszych okolicznosciach wyjatkowych, ale
bynajmniej nie wyrzeka sie prawa do tych przesladowan, skoro to tylko stanie
sie mozliwe.Bo Kosciol ma prawo i ma obowiazek tlumienia bledow dowiedzionych
i karanie winnych."

pol
Przytoczylem tylko kilka wypowiedzi tzw "ojcow kosciola" a jezeli ktos bedzie
zainteresowany poczytac wiecej to podaje link.

www.klerokratia.pl/wimie.htm


pozdr


Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Tolerancja po katolicku IP: *.vic.bigpond.net.au 28.09.02, 03:36
      Bardzo dobre, ale czy to trafi do adresatow?
      Pozdr.
      Kagan
      • Gość: pol Re: Tolerancja po katolicku IP: 12.31.53.* 28.09.02, 03:57
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Bardzo dobre, ale czy to trafi do adresatow?
        > Pozdr.
        > Kagan

        pol
        Szanowny Kaganie.
        Jezeli nie zna sie historii swego narodu ,to nie mozna byc swiadomym swej
        narodowosci.No bo czy wystarczy tylko to ,co mama nam powiedziala?Tak samo nie
        mozna byc swiadomym swej religii nie znajac jej historii.No bo czy wystarczy
        tylko to ,co nam ksiadz dobrodziej powiedzial?I tak sobie mysle ,ze niestety
        dla wiekszosci katolikow to wystarcza.Zreszta sam widzisz ,ze na tym forum
        uzywaja oni nie sily argumentow, ale argumentow sily.

        pozdr
        • Gość: Kagan Re: Tolerancja po katolicku IP: *.vic.bigpond.net.au 28.09.02, 12:32
          Gość portalu: pol napisał(a):

          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          >
          > > Bardzo dobre, ale czy to trafi do adresatow?
          > > Pozdr.
          > > Kagan
          >
          > pol
          > Szanowny Kaganie.
          > Jezeli nie zna sie historii swego narodu ,to nie mozna
          byc swiadomym swej
          > narodowosci.No bo czy wystarczy tylko to ,co mama nam
          powiedziala?Tak samo nie
          > mozna byc swiadomym swej religii nie znajac jej
          historii.No bo czy wystarczy
          > tylko to ,co nam ksiadz dobrodziej powiedzial?I tak
          sobie mysle ,ze niestety
          > dla wiekszosci katolikow to wystarcza.Zreszta sam
          widzisz ,ze na tym forum
          > uzywaja oni nie sily argumentow, ale argumentow sily.
          >
          > pozdr

          K: Chcieli by uzyc argumentu sily, ale na forum sa
          bezsilni... ;) I dobrze! :)
          Pozdr.
          Kagan
    • Gość: f Re: Tolerancja po katolicku IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 04:11
      No wreszcie! gdy żydzi mordują niemowlęta to jest o key!
      Każde stwirdzenia o terroryżmie państwowym Izraela to antysemityzm!
      Tak jak wyłudzenia pieniędzy od swiata za martyrologię z lat II-giej wojny
      dla nioeżyjących ofiar-ale dla dobrego bawienia się w hotelach świata za 1000 DM
      dziennie!
    • Gość: janusz Fakty OK, konkluzja - akademicka IP: 64.233.253.* 28.09.02, 04:49
      Tak to wszystko prawda.
      Dalej jednak nie znaczy, ze idealy ktore Kosciol glosi i za ktorymi stoi
      obecnie nie sa szczytne.

      Widisz w przypadku Kosciola Katolickiego domgaty religine niosa najwyzsze
      wartosci ludzkie (dekalog nawet komuchy uznali za wartosci uniwersalne) jak i
      obecna postawa Kosciola (20 wiek) jest godna tych dogmatow.
      O, ze ludzie czasami sie myla? ...tak to prawda, ale jak myslisz, ze to jest
      dobry argument przeciw wierzacej osobie, to niczego nie wiesz o wierze, a prwde
      mowiac o nauce (zdziwiony ha?).

      Spojrzmy na taki komunizm powiedzmy. Idea posiada powazne bledy w modelu
      teoretycznym i wykonanie, tak te znamy rowniez - do dzisiaj wykopuja ofiary
      tego eksperymentu socjalnego.

      Fakt, ze sa kraje takie jak Polska gdzie tzw. pseudointelektualisci podbuzowali
      swoje ego do poziomu, ktorego zaden bog nie moze zacmic, wcale nie znaczy, ze
      swiat mysli podobnie, a juz na pewno nie znaczy, ze oni maja racje.

      Tak jak wspominam, corez wieksza ilosc naukowcow z dziedzin mirkobilogii,
      medycyny, fizyki nuklearnej i wielu innych dochodzi do wspolnego wniosku, ze
      uwzglediajac najbardziej optymistyczne teorie chaosu nie udloby sie zbudowac
      takiego swiata i ze wyzsze formy inteligencji musilay stac za tym.

      No coz Polska jest obenie krajem gdzie dowod naukowy jest wypierany przez
      demagogie a nasz potencjal naukowy pewno nie przewyzsza wielu krajow
      afrykanskich. Nie powinno wiec dziwic nikogo, ze wyborcy po walce o swoje
      podstawowe prawa spoleczno-sojalne zapomnieli z kim i o co walcza i oddali
      wladze w rece swoim oprawca - dla odmiany.
      Norwid sie w grobie obraca.

      J.
      • Gość: f Re: Fakty OK, konkluzja - akademicka IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 05:13
        Do Janusza-masz rację!to dogmat!
        Ale opowiedz mi na pytanie-jak można być oszustem wielkiego rodzaju jak
        pseudo profesor Ziejka szef UJ -nota bene dobry za PRL i teraz który mówi,
        że dobry prawnik to absolwent UJ w sytuacji gdy student 5 miesięcy wcześniej
        musi się zapisać na egzamin!A ;pracę dostanie tylko wtedy gdy ojciec,stryj
        był współpracownikkiem UB,`SB itd
        • Gość: Ed Re: Masz rację, jak można mieć tak krótką pamięć IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 11:45
          Choć myślenie nie boli, to dla przypomnienia:
          - Papież Innocenty VII (1484-1492) pod jego rządami w kurii panowało
          przekupstwo, a on sam prowadził niemoralne życie (miał nieślubnego syna).
          W 1484 r. bullą Summis desiderantes ustanowił inkwizycję w Niemczech,
          wymierzoną głównie przeciwko czarownicom.
          - Papież Pius IV (1559-1565) bezceremonialnie rozprawił się z najbliższą
          rodziną swojego poprzednika. Sam jednak uprawiał nepotyzm, obdarzając
          beneficjami m.in. czworo swoich nieślubnych dzieci.
          - Papież Klemens VIII (1592-1605) rozszerzył "Indeks ksiąg zakazanych". Za jego
          pontyfikatu inkwizycja skazała na śmierć Giordana Bruna.
          - Klemens XI (1700-1721) zawiesił w urzędowaniu prymasa Michała Radziejowskiego
          za popieranie kandydatury Stanisława Leszczyńskiego na
          króla Polski.

          Gość portalu: f napisał(a):

          > Do Janusza-masz rację!to dogmat!
          > Ale opowiedz mi na pytanie-jak można być oszustem wielkiego rodzaju jak
          > pseudo profesor Ziejka szef UJ -nota bene dobry za PRL i teraz który mówi,
          > że dobry prawnik to absolwent UJ w sytuacji gdy student 5 miesięcy wcześniej
          > musi się zapisać na egzamin!A ;pracę dostanie tylko wtedy gdy ojciec,stryj
          > był współpracownikkiem UB,`SB itd
      • Gość: Ed Re: Fakty OK, konkluzja - akademicka IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 11:32
        Gdy zabraknie historii, zastępują ja bajki.
        (Monteskiusz w Listach Perskich)

        Gość portalu: janusz napisał(a):

        > Tak to wszystko prawda.
        > Dalej jednak nie znaczy, ze idealy ktore Kosciol glosi i za ktorymi stoi
        > obecnie nie sa szczytne.
        Stefan VI (VII) (896 - 897) zwołał "trupi" synod potępiający papieża Formozusa.
        Kazał odciąć zmarłemu palce prawej ręki, którymi udzielił błogosławieństwa, a
        nagie zwłoki wrzucić do Tybru.
        Na tle tolerancji katolickiej takie ideały zaliczyć możnz rzeczywiście do
        szczytowych.

        > Widisz w przypadku Kosciola Katolickiego domgaty religine niosa najwyzsze
        > wartosci ludzkie (dekalog nawet komuchy uznali za wartosci uniwersalne) jak
        > i obecna postawa Kosciola (20 wiek) jest godna tych dogmatow.
        Wartości te z powodzeniem realizowane były m.in. przez:
        - Benedykt IX (1032 - 1044, 1045, 1047 - 1048) w styczniu 1045 r. lud rzymski,
        zbuntowany jego rozwiązłym życiem, wygnał go z miasta, wybierając na jego
        miejsce Sylwestra III. Dwa miesiące później Benedykt powrócił, usuwając go i -
        po raz pierwszy w dziejach - sprzedał godność papieską (za tysiąc funtów
        srebra) swemu ojcu chrzestnemu, który przybrał imię Grzegorza VI. Benedykt
        powrócił jeszcze na raz na urząd papieski, skąd ostatecznie został usunięty w
        1048 r.
        - Innocenty X (1644-1655) decyzje podejmował pod wpływem Donny Olimpii
        Meidalchini, wdowy po swoim bracie, zwanej powszechnie "papieżycą". Pochowany
        na koszt jednego z kanoników, bez żadnych uroczystości.
        - Jan XII (955 - 964) oskarżony o niemoralne życie (zarzucano mu m. in.
        kazirodztwo) został złożony z urzędu, a na jego miejsce wybrano papieża Leona
        VIII, którego Jan XII wkrótce jednak obalił.
        Resztę wiedzy o tych wartościach możesz uzupełnić sobie z tej samej historii.

        > O, ze ludzie czasami sie myla? ...tak to prawda, ale jak myslisz, ze to jest
        > dobry argument przeciw wierzacej osobie, to niczego nie wiesz o wierze, a
        > prwde mowiac o nauce (zdziwiony ha?).
        Rzekł Bajdała do Boga:
        O, rety - olaboga.
        Nie dość Ci, żeś stworzył mnie, szkapę i wołka,
        Jeszcześ musiał takiego zmajstrować Dusiołka.
        (Bolesław Leśmian)

        > Spojrzmy na taki komunizm powiedzmy. Idea posiada powazne bledy w modelu
        > teoretycznym i wykonanie, tak te znamy rowniez - do dzisiaj wykopuja ofiary
        > tego eksperymentu socjalnego.
        A więc górą naukowy katolicyzm w wydaniu Świetej inkwizycji.
        - Innocenty III (1198 - 1216) ogłosił krucjatę przeciw albigensom.
        - Honoriusz III (1216 - 1227) a Akceptował palenie heretyków na stosie.
        - Grzegorz IX (1227 - 1241) za ociąganie się z wyruszeniem na krucjatę
        ekskomunikował cesarza Fryderyka II, z którym był w ostrym konflikcie aż do
        końca swego pontyfikatu. Stworzył scentarlizowaną inkwizycję, podległą
        bezpośrednio papieżowi. Popierał działalności Krzyżaków w Prusach.

        > Fakt, ze sa kraje takie jak Polska gdzie tzw. pseudointelektualisci
        > podbuzowali swoje ego do poziomu, ktorego zaden bog nie moze zacmic,
        A Bóg jest ponoć wszechmocny. Bluźnisz zatem przeciwko swoim ideałom.

        > wcale nie znaczy, ze swiat mysli podobnie, a juz na pewno nie znaczy,
        > ze oni maja racje.
        Obowiązuje przecież tylko jedna jedynie słuszna racja :-))

        > Tak jak wspominam, corez wieksza ilosc naukowcow z dziedzin mirkobilogii,
        > medycyny, fizyki nuklearnej i wielu innych dochodzi do wspolnego wniosku, ze
        > uwzglediajac najbardziej optymistyczne teorie chaosu nie udloby sie zbudowac
        > takiego swiata i ze wyzsze formy inteligencji musilay stac za tym.
        I masz coś przeciwko temu?

        > No coz Polska jest obenie krajem gdzie dowod naukowy jest wypierany przez
        > demagogie a nasz potencjal naukowy pewno nie przewyzsza wielu krajow
        > afrykanskich. Nie powinno wiec dziwic nikogo, ze wyborcy po walce o swoje
        > podstawowe prawa spoleczno-sojalne zapomnieli z kim i o co walcza i oddali
        > wladze w rece swoim oprawca - dla odmiany.
        > Norwid sie w grobie obraca.
        Na rożnie? :-)). Daj juz przynajmniej spokój Norwidowi.
    • michal_pilot Re: Tolerancja po katolicku 28.09.02, 05:00
      Jedyna wada tych cytatow jest to ze sa dosc stare i odzwierciedlaja
      ogolna "tolerancje" (lub jej brak) tamtej epoki. Wtedy bylo nieslychanie malo
      tolerncji obojetnie czy to byli protestanci, katolicy czy kto inny.

      Ale zgadzam sie ze warto pamietac ze Kosciol zaiste kiedys palil ludzi na
      stosie za poglady polityczne a teraz nagle jest takim wielkim przeciwnikiem
      kary smierci. Jako ze jestem zwolennikiem kary smierci (mozna powiedziec mam
      nieslychanie malo tolerancji dla mordercow) mam z tym troche problemu.
      • Gość: Kagan Re: Tolerancja po katolicku IP: *.ha.pwr.wroc.pl 28.09.02, 12:38
        Bezsilnośc nie zna granic.
        • Gość: Śmiewca Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczycie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.09.02, 12:58
          Dlaczego nie ma chętnego do przeprowadzenia dowodu: Rzymski katolicyzm
          był jest i będzie tolerancyjny!
          Nawet w Opus Dei brakuje argumentów? Ruch światło życie przyznaje
          publicznie, że katolicyzm jest zamordystyczny?
          Kto milczy i nie walczy (na argumenty) ten uznaje racje zarzutów, nie?
          Na marginesie, jak możecie żyć moralnie z taką świadomością na garbie i
          jeszcze miodoustnie kłamać, bo cóż innego w tej sytuacji możecie zrobić?
          • Gość: pol Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: 68.22.178.* 28.09.02, 21:35
            Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

            > Dlaczego nie ma chętnego do przeprowadzenia dowodu: Rzymski katolicyzm
            > był jest i będzie tolerancyjny!
            > Nawet w Opus Dei brakuje argumentów? Ruch światło życie przyznaje
            > publicznie, że katolicyzm jest zamordystyczny?
            > Kto milczy i nie walczy (na argumenty) ten uznaje racje zarzutów, nie?
            > Na marginesie, jak możecie żyć moralnie z taką świadomością na garbie i
            > jeszcze miodoustnie kłamać, bo cóż innego w tej sytuacji możecie zrobić?

            pol
            Nie rozumie czemu pan sie dziwisz.Przeciez ONI (tzw znawcy tematu) ,albo
            uzywaja argumentu sily, albo chowaja glowy w piasek i udaja ,ze jak sie o czyms
            nie mowi ,to to cos nie istnieje.Zalosne.

            pozdr
            • Gość: Ed Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 00:47
              A może im link pomoże w ocenia działań tolerancji katolickiej:
              www.uw.org.pl/main/lista_dyskusyjna_rozw.php?gru=1117
              • Gość: pol Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: 68.22.178.* 29.09.02, 00:56
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > A może im link pomoże w ocenia działań tolerancji katolickiej:
                > <a href="www.uw.org.pl/main/lista_dyskusyjna_rozw.php?
                gru=1117"target="_
                > blank">www.uw.org.pl/main/lista_dyskusyjna_rozw.php?gru=1117</a>

                pol
                Wczesniej idiota uwierzy, ze jest madry, niz madry zrozumie, ze jest idiota.

                pozdr
                • Gość: Ed Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 01:00
                  Faktycznie, aluzja stosowna do sytuacji :-))

                  Pozdr
                  • Gość: pol Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: 68.22.188.* 29.09.02, 21:55
                    Dla Oszoloma i s-ki.

                    pozdr
                    • Gość: Kraken Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.ipt.aol.com 29.09.02, 22:06
                      no przeciez wontek zalozyles w "wykend"-wienc uni ni pracujom-poczekaj do
                      jutra,a zobaczysz ilu katoli korzysta ze sprzetu swego pracodawcy,prowadzac
                      dyskusje zamiast robic to za co im sie placi-niepomni na przykazanie "nie
                      kradnij"
                      • Gość: pol Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: 68.22.188.* 29.09.02, 22:28
                        Gość portalu: Kraken napisał(a):

                        > no przeciez wontek zalozyles w "wykend"-wienc uni ni pracujom-poczekaj do
                        > jutra,a zobaczysz ilu katoli korzysta ze sprzetu swego pracodawcy,prowadzac
                        > dyskusje zamiast robic to za co im sie placi-niepomni na przykazanie "nie
                        > kradnij"

                        pol
                        Tzw Prawo Mojzesza ow gentelman skopiowal z Prawa Hammurabiego, ktory zyl
                        jakies szescset lat wczesniej.Czy to sie czasami nie nazywa kradzieza praw
                        autorskich?Mowiac ludowi "nie kradnij" sam okazal sie byc zlosziejem.

                        pozdr
              • Gość: Grom Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.ipt.aol.com 29.09.02, 22:55
                Zdaje sie, ze dyskutanci nie zalapali o co chodzi, bo mowia zupelnie nie na
                temat i troche od rzeczy. Podobnie jak pod podanym przez ciebie adresem.
                W Polsce panuje powszechna nietolerancja dla innosci, w tym dla innej religii.
                Stad ta powszechna niechec do Zydow, ewangelikow, prawoslawnych czy innych.
                "Tolerancyjny" niby katolik spod znaku RM wyzywa kupujacego w jego obecnosci
                GW, Fakty i Mity, Nie i inne zle widziane przez szefa gazety. Patrzy zlym
                okiem i robi chamskie uwagi pod adresem ateisty, modnie ubranej dziewczyny,
                narzuca nachalnie i brutalnie swoj swiatopoglad, jako jedynie prawdziwy i nie
                uznaje zadnych dyskusji w tym temacie.Dzieci zmuszaja sie do uczestniczenia w
                lekcjach religii aby nie byc"innym" pogardzanym, wyzywanym chociazby od
                komunistow czy SBkow "wyrzutkiem" szkolnej spolecznosci.
                Zapraszam do podawania innych przykladow.
                • Gość: Kraken Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.ipt.aol.com 29.09.02, 23:51
                  Gość portalu: Grom napisał(a):

                  > Zdaje sie, ze dyskutanci nie zalapali o co chodzi, bo mowia zupelnie nie na
                  > temat i troche od rzeczy. Podobnie jak pod podanym przez ciebie adresem.
                  > W Polsce panuje powszechna nietolerancja dla innosci, w tym dla innej religii.
                  > Stad ta powszechna niechec do Zydow, ewangelikow, prawoslawnych czy innych.
                  > "Tolerancyjny" niby katolik spod znaku RM wyzywa kupujacego w jego obecnosci
                  > GW, Fakty i Mity, Nie i inne zle widziane przez szefa gazety
                  *********************
                  -Kr.Mialem sam te "przyjemnosc"-ale z ksiedzem miejscowej parafii "po
                  cywilnemu"-nawiasem mowiac "deli" usytuowane jest o "rzut beretem" od polskiego
                  kociola,a mimo tego niecny wlasciciel ma czelnosc sprzedawac "takie" pisma-
                  szkoda zes nie widzial jak czarny "wyrywal" z tego sklepu po tym jak ja na
                  niego skoczylem "z ryjem"-ale roznioslo sie to wsrod "polonii" w trymiga-
                  tyle,ze nic sobie nie robie z ich opinii.





                  . Patrzy zlym
                  > okiem i robi chamskie uwagi pod adresem ateisty, modnie ubranej dziewczyny,
                  > narzuca nachalnie i brutalnie swoj swiatopoglad, jako jedynie prawdziwy i nie
                  > uznaje zadnych dyskusji w tym temacie.Dzieci zmuszaja sie do uczestniczenia w
                  > lekcjach religii aby nie byc"innym" pogardzanym, wyzywanym chociazby od
                  > komunistow czy SBkow "wyrzutkiem" szkolnej spolecznosci.
                  > Zapraszam do podawania innych przykladow.
                  **********************
                  -Kr. Akurat pol godziny temu mialem w chacie ten problem,kiedy zona
                  przekonywala mlodszego syna,aby udal sie z nia do kosciola(dzieciak oporny jak
                  diabli)-dopiero po mojej perswazji(bynajmniej nie fizycznej) szczyl ustapil i
                  zrobil zonie te "przysluge"-wiem,ze kiedys w zyciu,sam wybierze w co chce
                  wierzyc-o ile wogole bedzie wierzyc-jednak nie narzucam synom ZADNEGO
                  swiatopogladu-niech ida WLASNA droga nie indokrynowani przez zaden system


                  • Gość: Kagan Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 30.09.02, 01:21
                    Gość portalu: Grom napisał(a):
                    Zdaje sie, ze dyskutanci nie zalapali o co chodzi, bo mowia zupelnie nie na
                    temat i troche od rzeczy. Podobnie jak pod podanym przez ciebie adresem.
                    W Polsce panuje powszechna nietolerancja dla innosci, w tym dla innej religii.
                    Stad ta powszechna niechec do Zydow, ewangelikow, prawoslawnych czy innych.
                    "Tolerancyjny" niby katolik spod znaku RM wyzywa kupujacego w jego obecnosci
                    GW, Fakty i Mity, Nie i inne zle widziane przez szefa gazety
                    *********************
                    > -Kr.Mialem sam te "przyjemnosc"-ale z ksiedzem miejscowej parafii "po
                    > cywilnemu"-nawiasem mowiac "deli" usytuowane jest o "rzut beretem" od polskiego
                    > kociola,a mimo tego niecny wlasciciel ma czelnosc sprzedawac "takie" pisma-
                    > szkoda zes nie widzial jak czarny "wyrywal" z tego sklepu po tym jak ja na
                    > niego skoczylem "z ryjem"-ale roznioslo sie to wsrod "polonii" w trymiga-
                    > tyle,ze nic sobie nie robie z ich opinii.

                    > . Patrzy zlym okiem i robi chamskie uwagi pod adresem ateisty, modnie ubranej dziewczyny ,
                    > > narzuca nachalnie i brutalnie swoj swiatopoglad, jako jedynie prawdziwy i nie
                    > > uznaje zadnych dyskusji w tym temacie.Dzieci zmuszaja sie do uczestniczenia w
                    > > lekcjach religii aby nie byc"innym" pogardzanym, wyzywanym chociazby od
                    > > komunistow czy SBkow "wyrzutkiem" szkolnej spolecznosci.
                    > > Zapraszam do podawania innych przykladow.
                    > **********************
                    > -Kr. Akurat pol godziny temu mialem w chacie ten problem,kiedy zona
                    > przekonywala mlodszego syna,aby udal sie z nia do kosciola(dzieciak oporny jak
                    > diabli)-dopiero po mojej perswazji(bynajmniej nie fizycznej) szczyl ustapil i
                    > zrobil zonie te "przysluge"-wiem,ze kiedys w zyciu,sam wybierze w co chce
                    > wierzyc-o ile wogole bedzie wierzyc-jednak nie narzucam synom ZADNEGO
                    > swiatopogladu-niech ida WLASNA droga nie indokrynowani przez zaden system
                    >
                    K: Normalka z ta nietolerancja... Dla "prawdziwego" Polaka-katolika kazda wiara niekatolicka to
                    "kocia" wiara (co oni maja do kotow?). A ze milcza? No coz, zapedzilem ich w kozi rog mym pytaniem o
                    pozabiblijne zrodla potwierdzajace historycznosc ich bozka Jeszu ben Miriam... ;)
                    Szukac ich moga do konca swiata, z tej prostej przyczyny, ze one NIE istnieja...;)
                    Kagan
                    • Gość: Kraken Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.ipt.aol.com 30.09.02, 05:14
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):


                      > K: Normalka z ta nietolerancja... Dla "prawdziwego" Polaka-katolika kazda
                      wiara
                      > niekatolicka to
                      > "kocia" wiara (co oni maja do kotow?). A ze milcza? No coz, zapedzilem ich w
                      ko
                      > zi rog mym pytaniem o
                      > pozabiblijne zrodla potwierdzajace historycznosc ich bozka Jeszu ben
                      Miriam...
                      > ;)
                      > Szukac ich moga do konca swiata, z tej prostej przyczyny, ze one NIE
                      istnieja..
                      > .;)
                      > Kagan
                      ***********************

                      -Kr. "Kagan"-nie przechwalaj sie-napisalem w tym watku niemal dokladnie to samo
                      co i ty-tyle,zesmy sie "mineli"-ale od sofisty "sterna" odpowiedzi nadal brak-
                      cos mnie sie wydaje,co on uzywa peceta sluzbowego swego pracodawcy w dupie
                      majac przykazanie-"NIE KRADNIJ"
                      • Gość: Kagan Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy IP: *.its.deakin.edu.au / *.art.deakin.edu.au 01.10.02, 09:11
                        Ka: Normalka z ta nietolerancja... Dla "prawdziwego" Polaka-katolika kazda
                        wiara niekatolicka to "kocia" wiara (co oni maja do kotow?). A ze milcza? No coz, zapedzilem ich
                        w kozi rog mym pytaniem o pozabiblijne zrodla potwierdzajace historycznosc ich bozka Jeszu ben
                        Miriam... ;)
                        Szukac ich moga do konca swiata, z tej prostej przyczyny, ze one NIE istnieja...;)
                        Kr. "Kagan"-nie przechwalaj sie-napisalem w tym watku niemal dokladnie to samo
                        co i ty-tyle,zesmy sie "mineli"-ale od sofisty "sterna" odpowiedzi nadal brak-
                        cos mnie sie wydaje,co on uzywa peceta sluzbowego swego pracodawcy w dupie
                        majac przykazanie-"NIE KRADNIJ"
                        Ka: Nie chcialem sie tu przechwalac, ale "kazda liszka swoj ogonek chwali".
                        Co do Sterna: wszystko mozliwe...
                        Pozdrowka!
          • stern_ja Re: Hej,Oaza,Oszołom,MMM,bykk i inni,czemu milczy 01.10.02, 16:55
            Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

            > Kto milczy i nie walczy (na argumenty) ten uznaje
            racje zarzutów, nie?

            tak, to o czym piszesz to fakty.
            A co z nich wynika?

            > Na marginesie, jak możecie żyć moralnie z taką
            > świadomością na garbie i jeszcze miodoustnie kłamać, bo
            > cóż innego w tej sytuacji możecie zrobić?

            ciężko, błędy kościoła są faktem i nic nie można na to
            poradzić.
            Co zostaje, walczyć o to by ich nie było i o takie życie
            o jakim mówil Jezus.

            pozdrawiam
      • stern_ja Re: Tolerancja po katolicku 01.10.02, 16:38
        michal_pilot napisał:

        > a teraz nagle jest takim wielkim przeciwnikiem
        > kary smierci.

        skąd taki wniosek?
    • Gość: polonus Re: Tolerancja po katolicku IP: *.vic.bigpond.net.au 30.09.02, 14:08
      do kagana tylko
      Autor: Gość: polonus IP: *.nas2.oakland1.ca.us.da.qwest.net
      Data: 30-09-2002 04:35
      kagan zwyklym ciulem jestes, smierdzisz urbanem. z reg. jestem czlowiekiem
      bardzo tolerancyjnym , jednak musze stwierdzic jezeli chodzi o ciebie bardzo
      chce cie poznac , mysle, ze po tym spotkaniu spedzilbys wiele miesiecy w dobrej
      klinice ortopedyjnej ( 6'3"/205lb/lapy jak bochny Polskiego Chleba).
      P.S
      Kagan zwykla gnida jestes, jestem dobrej mysli jesli chodzi o nasze spotkanie a
      mozesz mi wierzyc ze mam srodki................... .

      • Gość: Hehehe Polonus to przyklad IP: *.ipt.aol.com 30.09.02, 14:16
        Polonus to przyklad "tolerancji po polskokatolicku.
        hehehehehehe,Hahahaha,hihihihi.
        • Gość: Kagan Re: Polonus to przyklad IP: *.its.deakin.edu.au / *.art.deakin.edu.au 01.10.02, 07:41
          Gość portalu: Hehehe napisał(a):

          > Polonus to przyklad "tolerancji po polskokatolicku.
          > hehehehehehe,Hahahaha,hihihihi.
          K: Nauki pobieral pewnie od samego Wojtyly... :(
      • Gość: pol Re: Tolerancja po katolicku IP: 12.31.53.* 30.09.02, 14:30
        Gość portalu: polonus napisał(a):

        > do kagana tylko
        > Autor: Gość: polonus IP: *.nas2.oakland1.ca.us.da.qwest.net
        > Data: 30-09-2002 04:35
        > kagan zwyklym ciulem jestes, smierdzisz urbanem. z reg. jestem czlowiekiem
        > bardzo tolerancyjnym , jednak musze stwierdzic jezeli chodzi o ciebie bardzo
        > chce cie poznac , mysle, ze po tym spotkaniu spedzilbys wiele miesiecy w
        dobrej
        >
        > klinice ortopedyjnej ( 6'3"/205lb/lapy jak bochny Polskiego Chleba).
        > P.S
        > Kagan zwykla gnida jestes, jestem dobrej mysli jesli chodzi o nasze spotkanie
        a
        >
        > mozesz mi wierzyc ze mam srodki................... .
        >

        pol
        Warunki fizyczne to Ty rzeczywiscie masz, ale o umyslowych szkoda gadac.

        pozdr
        • Gość: Kagan Re: Tolerancja po katolicku IP: *.its.deakin.edu.au / *.art.deakin.edu.au 01.10.02, 07:42
          Gość portalu: pol napisał(a):

          > Gość portalu: polonus napisał(a):
          >
          > > do kagana tylko
          > > Autor: Gość: polonus IP: *.nas2.oakland1.ca.us.da.qwest.net
          > > Data: 30-09-2002 04:35
          > > kagan zwyklym ciulem jestes, smierdzisz urbanem. z reg. jestem czlowiekiem
          >
          > > bardzo tolerancyjnym , jednak musze stwierdzic jezeli chodzi o ciebie bard
          > zo
          > > chce cie poznac , mysle, ze po tym spotkaniu spedzilbys wiele miesiecy w
          > dobrej
          > >
          > > klinice ortopedyjnej ( 6'3"/205lb/lapy jak bochny Polskiego Chleba).
          > > P.S
          > > Kagan zwykla gnida jestes, jestem dobrej mysli jesli chodzi o nasze spotka
          > nie
          > a
          > >
          > > mozesz mi wierzyc ze mam srodki................... .
          > >
          >
          > pol
          > Warunki fizyczne to Ty rzeczywiscie masz, ale o umyslowych szkoda gadac.
          >
          > pozdr
          K: Polonus ma typowo katolicki umysl... :(

    • Gość: m Re: Tolerancja po katolicku OK IP: 212.244.77.* 01.10.02, 15:10
      Mysle ,że wiekszośc wypowiadajacych się tu osób zarówno z jednej i drugiej
      strony robi jeden zasadniczy błąd. Otóż porównuje mentalność, kulure i
      wrazliwośc cywilizacyjna starożytna czy śrdniowieczną z współczesną!!!
      Bzdura! Człowiek średniowieczny myslał zupełnie inaczej. Słowo "tolerancja" to
      pojęcie związane już właściwie z czasem globalizacji a więc 20-21 wiek, a
      nie "latania z maczugą".
      Dzis np. nie do pomyslenia jest żeby każdy wybitny naukowiec zył w celibacie. W
      średniowieczu była to norma,człowiek który poświęcał się zupełnie np. nauce zył
      samotnie. Myslenie przez 10 wieków kompletnie sie zmieniło.
      Poza tym wiekszośc tu piszących pewnie z historii miało pały i muszą sięgac do
      takich szmatławców pisanych przez pseudointeligentów jak "Fakty i mity" (raczej
      mity) itd.
      Problem np. heretyków to nie był taki jak dzis problem hare-krisznowców, którzy
      propaguja wegetarianizm,ale to był problem polityczny, problem wojen, napaści.
      Kościół dzis nie sprawuje władzy w państwie, nie zasiada w parlamenciei nie
      utrzymuje wojska. W średniowieczu to kościól miał pieczę nad róznymi sferami
      zycia,nawet nad obroną zbrojna obywateli(zakon krzyzowców chociażby).
      Porównywanie więc tamtych i tych czasów,albo tamtych i wspólczesnych ludzi to
      bzdura. Przestancie sie osmieszać.
      Pozdro. m.
      • Gość: czyzunia Re: Tolerancja po katolicku OK IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.10.02, 15:33
        analogicznie z matenka komuna i pzpr.
        kosciol ten sam ale nie taki sam.pa.pa,
      • Gość: Ed Re: Do uczonego z historii "m" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 16:27
        Tezę postawiłeś. Ok. Masz do tego prawo. Ale ktoś odpowiednio wykształcony i
        pobierający nauki także z historii, doskonale powinien sobie zdawać sprawę, co
        warta jest teza bez dowodu.

        Gość portalu: m napisał(a):

        > Mysle ,że wiekszośc wypowiadajacych się tu osób zarówno z jednej i drugiej
        > strony robi jeden zasadniczy błąd. Otóż porównuje mentalność, kulure i
        > wrazliwośc cywilizacyjna starożytna czy śrdniowieczną z współczesną!!!
        > Bzdura! Człowiek średniowieczny myslał zupełnie inaczej. Słowo "tolerancja"
        > to pojęcie związane już właściwie z czasem globalizacji a więc 20-21 wiek, a
        > nie "latania z maczugą".
        Ed. Udowodnij, że to inni mają sklonność do "latania z maczugą" a nie Ty.

        > ...Poza tym wiekszośc tu piszących pewnie z historii miało pały i muszą
        > sięgac do takich szmatławców pisanych przez pseudointeligentów jak "Fakty i
        > mity" (raczej mity) itd.
        Ed. Krytykujesz innych, a sam krytykancko odwołujesz się jednostronnie tylko do
        tygodnika "Fakty i mity". Jak na tak "szkulonego" lekceważenie np ND czy innych
        tego typu "poważnych przecież naukowo" tygodników jest już nie wybaczalnym
        grzechem. A co sądzisz o wykształconym przecież - według Twego mniemania -
        czlowieku prezentującym "mentalność, kulure i wrazliwośc cywilizacyjna" w
        oparciu o przemilczane wartości typy ND czy RM?
        Czy sądzisz, że nie istnieją dokumenty historyczne mogące potwierdzić takie czy
        inne fakty?
        Czy nie znalazło by się przynajmniej kilku zagorzałych przeciwników takiego czy
        innego poglądu, którzy byli by w stanie udowodnić fałsz w twierdzeniach?
        Co powiesz o przemilczeniach strony kościelnej o wzniesionych na ołtarze takich
        tuzach, jak św Jan Nepomucen czy św. Stanisław (znany przecież polski biskuo).
        Na dzień dzisiejszy stronę kościelną stać jest tylko na wnoszenia pozwów o
        obrazę uczuć. Sam się zastanawiam (chociaż mnie to ani ziebi, ani grzeje), dla
        czego żaden ze zwolenników tzw. komuny jeszcze nie wniósł powództwa cywilnego o
        obrazę uczuć przeciwko kalumniom rzucanym na tę opcję.

        > Problem np. heretyków to nie był taki jak dzis problem hare-krisznowców,
        > którzy propaguja wegetarianizm,ale to był problem polityczny, problem wojen,
        > napaści.
        Ed. A skąd się wzięły wojny między samymi chrześcijanami? Wszak przecież to ta
        sama religia. Która to z chreścijańskich schizm latała z tą "maczugą"?

        > Kościół dzis nie sprawuje władzy w państwie, ...
        Ed. Wędrówki pierwszych posiezdeń sejmu czy sesji rad oczywiście niczego nie
        mówią.

        > ...nie zasiada w parlamenciei
        Ed. Ależ LPR nie jest przecież tworem oficjalnie uznawanej i tolerowanej opcji
        kościelnej.

        > nie utrzymuje wojska.
        Ed. Fakt. To wojsko finansowo utrzymuje kościół i zrobiło to zupełnie
        dobrowolnie rezygnując nawet z miski zupy.

        > W średniowieczu to kościól miał pieczę nad róznymi sferami
        > zycia,nawet nad obroną zbrojna obywateli(zakon krzyzowców chociażby).
        Ed. Czy znajdziesz jeszcze jakieś zagadnienia życia społecznego, w których
        kościół co najmniej nie ustawił by swego teoretycznego świętego jak nie
        administracyjnie przydzielonego duszpasterza? Czy nie ma to nic wspólnego z
        uzurpatorskim nadzorem nad każdą dziedziną życia społecznego. Przypomina mi to
        realizowaną politykę spadkobierców ogólnie znanej rewolucji, gdzie twierdzono,
        że "gdy pójdziemy nawet do kina, to bileterem niech będzie też nasz czlowiek".
        Ciekawe, kto od kogo się uczył. Nie zapominaj przy tym, ze twórcy tej opcji
        byli wychowankami kościoła zwanego "chrześcijańskim".

        > Porównywanie więc tamtych i tych czasów,albo tamtych i wspólczesnych ludzi to
        > bzdura.
        Ed. I to mówi wykształcony człowiek mający pretensje do znajomości historii?

        Przestancie sie osmieszać.
        Ed. Tego nie będę komentował.

        > Pozdro. m.
        Wzajemnie
        • stern_ja Re: Do uczonego z historii 'm' 01.10.02, 16:59
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Co powiesz o przemilczeniach strony kościelnej o
          > wzniesionych na ołtarze takich tuzach, jak św Jan
          > Nepomucen czy św. Stanisław (znany przecież polski
          > biskuo).

          teraz nie rozumiem,
          przeszkadza Ci że kościół kaogoś tam uznał świętym???
          Co Ci do tego? :)

          > Na dzień dzisiejszy stronę kościelną stać jest tylko na
          wnoszenia pozwów o
          > obrazę uczuć. Sam się zastanawiam (chociaż mnie to ani
          ziebi, ani grzeje), dla
          > czego żaden ze zwolenników tzw. komuny jeszcze nie
          wniósł powództwa cywilnego o
          > obrazę uczuć przeciwko kalumniom rzucanym na tę opcję.

          pewnie dlatego, że komunizm jest zakazany :)

          > > Kościół dzis nie sprawuje władzy w państwie, ...
          > Ed. Wędrówki pierwszych posiezdeń sejmu czy sesji rad
          > oczywiście niczego nie mówią.

          a przepraszam, uważasz, ze to Prymas mówi posłom jak
          głosować?
          A SLD to rozumiem przykrywka kościoła?

          pomyśl ED - to co piszesz nie ma sensu.

          > Ed. Ależ LPR nie jest przecież tworem oficjalnie
          > uznawanej i tolerowanej opcji kościelnej.

          o jakiej "opcji" mówisz?

          pozdro.

          ja
          • Gość: Ed Re: Do uczonego z historii 'm' IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 17:59
            stern_ja napisał:

            > Gość portalu: Ed napisał(a):
            >
            > > Co powiesz o przemilczeniach strony kościelnej o
            > > wzniesionych na ołtarze takich tuzach, jak św Jan
            > > Nepomucen czy św. Stanisław (znany przecież polski
            > > biskup).
            >
            > teraz nie rozumiem,
            > przeszkadza Ci że kościół kaogoś tam uznał świętym???
            > Co Ci do tego? :)
            >
            Ed.: Myślę, że nie po raz pierwszy.
            - Pierwszy z wymienionych świętych tuzów wogóle nie istniał i jest to postać
            fikcyjna stworzona dla potrzeb politycznych kościoła. A za tem jak faktycznie
            wygląda oficjalna realizacjia VII przykazania Bożego przez organizację
            kościelną?
            - Drugi z tych świętych tuzów naruszył chyba wszystko, co tylko możliwe z tych
            przykazań w imię realizacji interesów Watykanu. Za to też został świętym. Za
            nic wzięte została wzięta prawda o życiu Bolesława Śmiałego (lub Szczodrego -
            jak kto woli), ponieważ z ofiary elementów walki o interesy Watykanu trzeba
            było zrobić legendę poddtrzymującą jedynie słuszną rację imputując jednocześnie
            Bolesławowi Śmiałemu sprzeczne z faktami historycznymi przypadłości charakteru
            i zdrowia. W tym wypadku również kodeks chrzedścijański w postepowaniu
            kościoła - którego przecież wydajesz się być znawcą - dał o sobie wyraxnie znać.

            > > Na dzień dzisiejszy stronę kościelną stać jest tylko na
            > > wnoszenie pozwów o obrazę uczuć.
            > > Sam się zastanawiam (chociaż mnie to aniziebi, ani grzeje), dla
            > > czego żaden ze zwolenników tzw. komuny jeszcze niewniósł powództwa
            > > ocywilnego o brazę uczuć przeciwko kalumniom rzucanym na tę opcję.
            >
            > pewnie dlatego, że komunizm jest zakazany :)
            >
            Ed. Być może. Kulisy tej sprawy są rzeczą trzeciorzędna. Bardziej mnie
            intryguje moralna strona takiego postępowania. A tej w żaden sposób nie da się
            wytłumaczyć machając Biblią na wszystkie strony.

            > > > Kościół dzis nie sprawuje władzy w państwie, ...
            > > Ed. Wędrówki pierwszych posiezdeń sejmu czy sesji rad
            > > oczywiście niczego nie mówią.
            >
            > a przepraszam, uważasz, ze to Prymas mówi posłom jak
            > głosować?
            Ed.: Swoimi ustami może nie. Ale czy to samo możesz powiedzieć o ustach
            biskupów nie sięgając do ust proboszczy parafialnych? A czy słyszałeś kiedyś o
            czymś takim, jak poufne czy tajne instrukcje? Chyba nie chcesz twierdzić, że
            kościół chwalący się swoją potęga zbudowaną na 200-letniej tradycji nie zna
            takiego instrumentu zarządzania?

            > A SLD to rozumiem przykrywka kościoła?
            Ed.: Dzisiaj ten wniosek sprecyzował bym bardziej dobitnie.

            > pomyśl ED - to co piszesz nie ma sensu.
            Ed.: Jest to Twój punkt widzenia poparty tylko własnymi przekonaniami. Brak
            dowodów na potwierdzenie stawianej tezy pozostawia ją tylko w świetle
            domniemań. Uznanie jej lub nie zależy tylko od domniemającego.

            > > Ed. Ależ LPR nie jest przecież tworem oficjalnie
            > > uznawanej i tolerowanej opcji kościelnej.
            >
            > o jakiej "opcji" mówisz?
            Ed.: Jak wyżej. Czyżbyś poddwał w wątpliwośc kościelność Rydzyka i jego
            podporządkowanie JP2???
            >
            > pozdro.
            Wzajemnie
            > +++++++++++++++++++++++++
            > Człowiek mądry milczeć będzie do chwili odpowiedniej, a
            > chełpliwy i głupi ją lekceważy.
            > (Syr. 20,7)
            Ed.: Tego komentował nie będę, ale potwierdzam walory tak wypowiedzianej myśli
            przez autora cytatu.
            • stern_ja Re: Do Eda 04.10.02, 14:36
              Gość portalu: Ed napisał(a):

              > Ed.: Myślę, że nie po raz pierwszy.
              > - Pierwszy z wymienionych świętych tuzów wogóle nie
              > istniał i jest to postać fikcyjna stworzona dla potrzeb
              > politycznych kościoła.

              Jan Nepomucen, św
              /ok.1340-93/
              Czech, studiował w Padwie i Paryżu, w 1390 został
              wikariuszem generalnym archidiecezji praskiej. W 1393 Jan
              z Janstejnu, arcybiskup Pragi, sprzeciwił się usiłowaniom
              uszczuplenia swoich prerogatyw przez króla Czech, Wacława
              IV. Przyłączenie się Jana do tego sprzeciwu spowodowało
              jego aresztowanie; po torturach, jakim go poddano,
              utopiony został w Wełtawie.

              rozumiem, że to powyższe to bujda?

              > - Drugi z tych świętych tuzów naruszył chyba wszystko,
              > co tylko możliwe z tych przykazań w imię realizacji
              > interesów Watykanu.

              hmmm,
              czy możesz mi podać źródła z których czerpałes wiedzę o
              tych wydarzeniach?
              chciałem kiedyś przyjeć się stanisławowi i okazało się,
              że napisano o nim zatrważająco mało.
              Zas najbardziej prawdomówne zdanie to:
              "nie pochwalamy postepowania króla, ani biskupa-zdrajcy"
              (jakos tak), przy czym zdrajca najprawdopodobniej (choć
              to teoria) odnosi się do wypowiedzenia posluszeństwa lennego.

              > Ed. Być może. Kulisy tej sprawy są rzeczą trzeciorzędna.
              > Bardziej mnie intryguje moralna strona takiego
              > postępowania. A tej w żaden sposób nie da się
              > wytłumaczyć machając Biblią na wszystkie strony.

              sekundkę,
              jestem katolikiem.
              mam polskie obywatelstwo i określone prawa gwarantowane
              konstytucją i ustawami, w tym wolność sumienia i wyznania.
              Myślisz, że jeśli ktoś będzie to opluwał, to ja się
              zawacham przed skorzystaniem z tych praw?
              a niby dlaczego? mam prawo walczyć o moje przekonania.

              > Ed.: Swoimi ustami może nie. Ale czy to samo możesz
              > powiedzieć o ustach biskupów nie sięgając do ust
              > proboszczy parafialnych?

              1. kościół oficjalnie nie popiera żadnego kandydata
              2. nie widzę niczego złego w tym, że probosz na mszy powie
              pan A to człowiek porzadny, popierajcie takich.
              Przysłowiowy proboszcz jest takim samym obywatelem jak
              wszyscy i ma prawo szerzyć swoje poglądy. I to robi.

              > A czy słyszałeś kiedyś o
              > czymś takim, jak poufne czy tajne instrukcje? Chyba nie
              > chcesz twierdzić, że kościół chwalący się swoją potęga
              > zbudowaną na 200-letniej tradycji nie zna
              > takiego instrumentu zarządzania?

              pewnie zna, nigdy mnie to specjalnie nie interesowało

              > Ed.: Jest to Twój punkt widzenia poparty tylko własnymi
              > przekonaniami. Brak dowodów na potwierdzenie stawianej
              > tezy pozostawia ją tylko w świetle domniemań. Uznanie
              > jej lub nie zależy tylko od domniemającego.

              bardzo ładnie powiedziane

              > Ed.: Jak wyżej. Czyżbyś poddwał w wątpliwośc kościelność
              > Rydzyka i jego podporządkowanie JP2???

              w wątpliwośc podaję zgodnośc niektórych czynów o. Rydzyka
              i ich zgodność z Ewangelią.
              Co do podporzadkowania - RM zdaje się, że pouczało kiedyś
              JP II co powinien robić.

              > Wzajemnie

              to ja też wzajemnie :)

              ja
              • Gość: Ed Re: Św. Nepomucen, Stanisław i reszta.... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 16:37
                stern_ja napisał:

                > Jan Nepomucen, św
                > /ok.1340-93/
                > Czech, studiował w Padwie i Paryżu, w 1390 został
                > wikariuszem generalnym archidiecezji praskiej. W 1393 Jan
                > z Janstejnu, arcybiskup Pragi, sprzeciwił się usiłowaniom
                > uszczuplenia swoich prerogatyw przez króla Czech, Wacława
                > IV. Przyłączenie się Jana do tego sprzeciwu spowodowało
                > jego aresztowanie; po torturach, jakim go poddano,
                > utopiony został w Wełtawie.
                >
                > rozumiem, że to powyższe to bujda?

                Ed. Pierwsza podręczna weryfikacja:
                www.klerokratia.pl/nepomucen.htm

                > > - Drugi z tych świętych tuzów naruszył chyba wszystko,
                > > co tylko możliwe z tych przykazań w imię realizacji
                > > interesów Watykanu.
                >
                > hmmm,
                > czy możesz mi podać źródła z których czerpałes wiedzę o
                > tych wydarzeniach?
                > chciałem kiedyś przyjeć się stanisławowi i okazało się,
                > że napisano o nim zatrważająco mało.
                > Zas najbardziej prawdomówne zdanie to:
                > "nie pochwalamy postepowania króla, ani biskupa-zdrajcy"
                > (jakos tak), przy czym zdrajca najprawdopodobniej (choć
                > to teoria) odnosi się do wypowiedzenia posluszeństwa lennego.
                >
                Ed: Na podobnej zasadzie:
                www.klerokratia.pl/polski_patron.html
                Oczywiście nie są to wszystkie dostępne materiały, lecz tylko linki do ew.
                bierącego wykorzystania. Nie mniej jednak potwierdzają one moje odczucia
                wyniesione z lat edukacji.

                > > Ed. Być może. Kulisy tej sprawy są rzeczą trzeciorzędna.
                > > Bardziej mnie intryguje moralna strona takiego
                > > postępowania. A tej w żaden sposób nie da się
                > > wytłumaczyć machając Biblią na wszystkie strony.
                >
                > sekundkę,
                > jestem katolikiem.
                > mam polskie obywatelstwo i określone prawa gwarantowane
                > konstytucją i ustawami, w tym wolność sumienia i wyznania.
                > Myślisz, że jeśli ktoś będzie to opluwał, to ja się
                > zawacham przed skorzystaniem z tych praw?
                > a niby dlaczego? mam prawo walczyć o moje przekonania.
                >
                Ed. Ależ nikt nikomu nie broni mieć własnych przekonań a nawet powrotu do
                heliocentrycznej wizji świata. Wierni przekonani o słuszności tego dogmatu też
                zachowywali się w podobny sposób "swoiście i biblijńie" traktując wątpiących
                czy przekonanych inaczej. Załóżmy, że dla mnie świętością jest polski król
                Bolesław śmiały. Czy zabronisz mi ochrony jego godności przed bezmyślnym
                opluwaniem? A czym dla normalnego Polaka jest czy może być ustalanie świętego
                za sprzedajność Polski na rzecz innego władyki i do tego imputowanie
                niestworzonych przy tym rzeczy właśnie temu, który wzbraniał takiego działania?

                > > Ed.: Swoimi ustami może nie. Ale czy to samo możesz
                > > powiedzieć o ustach biskupów nie sięgając do ust
                > > proboszczy parafialnych?
                >
                > 1. kościół oficjalnie nie popiera żadnego kandydata
                > 2. nie widzę niczego złego w tym, że probosz na mszy powie
                > pan A to człowiek porzadny, popierajcie takich.
                > Przysłowiowy proboszcz jest takim samym obywatelem jak
                > wszyscy i ma prawo szerzyć swoje poglądy. I to robi.
                >
                Ed. No to jak? Radio Maryja jest częścią kościoła, czy to już sekta?

                > > A czy słyszałeś kiedyś o
                > > czymś takim, jak poufne czy tajne instrukcje? Chyba nie
                > > chcesz twierdzić, że kościół chwalący się swoją potęga
                > > zbudowaną na 200-letniej tradycji nie zna
                > > takiego instrumentu zarządzania?
                >
                > pewnie zna, nigdy mnie to specjalnie nie interesowało
                >
                Ed. A czy to znaczy, że przy wręcz średniowiecznej dyscyplinie realizacji
                własnej polityki, w kościołach parafialnych głosy proboszczów były zwykłą
                tolerowaną niesubordynacją?

                > > Ed.: Jest to Twój punkt widzenia poparty tylko własnymi
                > > przekonaniami. Brak dowodów na potwierdzenie stawianej
                > > tezy pozostawia ją tylko w świetle domniemań. Uznanie
                > > jej lub nie zależy tylko od domniemającego.
                >
                > bardzo ładnie powiedziane
                >
                > > Ed.: Jak wyżej. Czyżbyś poddwał w wątpliwośc kościelność
                > > Rydzyka i jego podporządkowanie JP2???
                >
                > w wątpliwośc podaję zgodnośc niektórych czynów o. Rydzyka
                > i ich zgodność z Ewangelią.
                > Co do podporzadkowania - RM zdaje się, że pouczało kiedyś
                > JP II co powinien robić.
                >
                Ed. Dziwne jest to tolerowanie niesubordynacji wewnątrz samego kościoła
                sprzecznej w zasadzie ze wszystkim, co jest tylko możliwe. Czyżby konsekwencja
                kościelna jedno miała imię?

                > > Wzajemnie
                >
                > to ja też wzajemnie :)
                >
                Wybacz, że się powtórzę, ale momo wszystko
                Pozdrawiam
        • Gość: m Re: Do uczonego z historii 'm'-do Edzia IP: 212.244.77.* 02.10.02, 09:46
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Tezę postawiłeś. Ok. Masz do tego prawo. Ale ktoś odpowiednio wykształcony i
          > pobierający nauki także z historii, doskonale powinien sobie zdawać sprawę,
          co
          > warta jest teza bez dowodu.
          >
          > Gość portalu: m napisał(a):
          >
          > > Mysle ,że wiekszośc wypowiadajacych się tu osób zarówno z jednej i drugiej
          >
          > > strony robi jeden zasadniczy błąd. Otóż porównuje mentalność, kulure i
          > > wrazliwośc cywilizacyjna starożytna czy śrdniowieczną z współczesną!!!
          > > Bzdura! Człowiek średniowieczny myslał zupełnie inaczej. Słowo "tolerancja
          > "
          > > to pojęcie związane już właściwie z czasem globalizacji a więc 20-21 wiek,
          > a
          > > nie "latania z maczugą".
          > Ed. Udowodnij, że to inni mają sklonność do "latania z maczugą" a nie Ty.

          Przeczytaj jeszcze raz to co napisałam. Źle to zinterpretowałeś. "Latającymi z
          maczugą" nazwałam społeczeństwo żyjące w dawnych czasach.
          >
          > > ...Poza tym wiekszośc tu piszących pewnie z historii miało pały i muszą
          > > sięgac do takich szmatławców pisanych przez pseudointeligentów jak "Fakty
          > i
          > > mity" (raczej mity) itd.
          > Ed. Krytykujesz innych, a sam krytykancko odwołujesz się jednostronnie tylko
          do
          >
          > tygodnika "Fakty i mity". Jak na tak "szkulonego" lekceważenie np ND czy
          innych
          >
          > tego typu "poważnych przecież naukowo" tygodników jest już nie wybaczalnym
          > grzechem. A co sądzisz o wykształconym przecież - według Twego mniemania -
          > czlowieku prezentującym "mentalność, kulure i wrazliwośc cywilizacyjna" w
          > oparciu o przemilczane wartości typy ND czy RM?
          > Czy sądzisz, że nie istnieją dokumenty historyczne mogące potwierdzić takie
          czy
          >
          > inne fakty?
          > Czy nie znalazło by się przynajmniej kilku zagorzałych przeciwników takiego
          czy
          >
          > innego poglądu, którzy byli by w stanie udowodnić fałsz w twierdzeniach?
          > Co powiesz o przemilczeniach strony kościelnej o wzniesionych na ołtarze
          takich
          >
          > tuzach, jak św Jan Nepomucen czy św. Stanisław (znany przecież polski biskuo).
          > Na dzień dzisiejszy stronę kościelną stać jest tylko na wnoszenia pozwów o
          > obrazę uczuć. Sam się zastanawiam (chociaż mnie to ani ziebi, ani grzeje),
          dla
          > czego żaden ze zwolenników tzw. komuny jeszcze nie wniósł powództwa cywilnego
          o
          >
          > obrazę uczuć przeciwko kalumniom rzucanym na tę opcję.

          Też sie dziwię.
          Jestem przeciwko wszelakim pisemkom/mediom siejącym nienawiśc i niechęć albo
          obrażających kogoś. ND nie czytałam nigdy, bo słyszałam ,że to pismo nie bardzo
          katolickie, raczej ideologiczno-indoktrynujące. RM nie słucham z tych samych
          powodów,choć niektóre audycje(np.relacje z wizyty papieża) musza byc ciekawe i
          potrzebne.
          Co do świetych-masz rację skoro Cie to ani grzeje ,ani ziębi..-to wewnetrzna
          sprawa Kościoła.
          >
          > > Problem np. heretyków to nie był taki jak dzis problem hare-krisznowców,
          > > którzy propaguja wegetarianizm,ale to był problem polityczny, problem woje
          > n,
          > > napaści.
          > Ed. A skąd się wzięły wojny między samymi chrześcijanami? Wszak przecież to
          ta
          > sama religia. Która to z chreścijańskich schizm latała z tą "maczugą"?

          Chrześcijanie sa przeciwko wojnom,choć za obroną w razie potrzeby( to chyba
          usprawiedliwione?). Poczytaj sobie Nowy Testament, encykliki papieża,Katechizm
          Kościoła Kat. Nie mam kompetencji aby osadzac tych ,którzy zyli w zupełnie
          innych czasach, czasach gdzie słowo tolerancja musiało byc śmieszne.
          A Ty masz kompetencje?
          >
          > > Kościół dzis nie sprawuje władzy w państwie, ...
          > Ed. Wędrówki pierwszych posiezdeń sejmu czy sesji rad oczywiście niczego nie
          > mówią.
          >
          > > ...nie zasiada w parlamenciei
          > Ed. Ależ LPR nie jest przecież tworem oficjalnie uznawanej i tolerowanej
          opcji
          > kościelnej.
          Przeze mnie nie. A ja tez przyznaje sie do Kościoła.
          >
          > > nie utrzymuje wojska.
          > Ed. Fakt. To wojsko finansowo utrzymuje kościół i zrobiło to zupełnie
          > dobrowolnie rezygnując nawet z miski zupy.
          Nic o tym nie wiem. W jaki sposób?
          >
          > > W średniowieczu to kościól miał pieczę nad róznymi sferami
          > > zycia,nawet nad obroną zbrojna obywateli(zakon krzyzowców chociażby).
          > Ed. Czy znajdziesz jeszcze jakieś zagadnienia życia społecznego, w których
          > kościół co najmniej nie ustawił by swego teoretycznego świętego jak nie
          > administracyjnie przydzielonego duszpasterza? Czy nie ma to nic wspólnego z
          > uzurpatorskim nadzorem nad każdą dziedziną życia społecznego. Przypomina mi
          to
          > realizowaną politykę spadkobierców ogólnie znanej rewolucji, gdzie
          twierdzono,
          > że "gdy pójdziemy nawet do kina, to bileterem niech będzie też nasz
          czlowiek".
          > Ciekawe, kto od kogo się uczył. Nie zapominaj przy tym, ze twórcy tej opcji
          > byli wychowankami kościoła zwanego "chrześcijańskim".
          Zapachniało nietolerancją.
          Komuchy maja prawo wypowiedzi i życia społecznego, Przyjaciele Piwa tez, poeci
          i cykliści...a katolików wciąz się czepiają..Ciekawe czemu?
          Pozdrawiam....mmm...
          • Gość: Ed Re: Do uczonego z historii 'm'-do Edzia IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 18:32
            Gość portalu: m napisał(a):

            ) Gość portalu: Ed napisał(a):
            )
            ) ) Tezę postawiłeś. Ok. Masz do tego prawo. Ale ktoś odpowiednio
            ) ) wykształcony i pobierający nauki także z historii, doskonale
            ) ) powinien sobie zdawać sprawę, co warta jest teza bez dowodu.
            ) )
            ) ) Gość portalu: m napisał(a):
            ) )
            ) ) ) Mysle ,że wiekszośc wypowiadajacych się tu osób zarówno z jednej
            ) ) ) i drugiej strony robi jeden zasadniczy błąd. Otóż porównuje
            ) ) ) mentalność, kulure i wrazliwośc cywilizacyjna starożytna czy
            ) ) ) śrdniowieczną z współczesną!!!
            ) ) ) Bzdura! Człowiek średniowieczny myslał zupełnie inaczej. Słowo
            ) ) ) "tolerancja" to pojęcie związane już właściwie z czasem
            ) ) ) globalizacji a więc 20-21 wiek, a nie "latania z maczugą".
            ) ) Ed. Udowodnij, że to inni mają sklonność do "latania z maczugą"
            ) ) a nie Ty.
            )
            ) Przeczytaj jeszcze raz to co napisałam. Źle to zinterpretowałeś.
            ) "Latającymi z maczugą" nazwałam społeczeństwo żyjące w dawnych
            ) czasach.
            Ed. Słowo "tolerancja" pochodzi z jęz. łacińskiego od słowa "tolerantia"
            i oznacza rezygnację z przymusu jako środka wpływania na postawy innych
            ludzi.
            Czyżbyś chciał przez to powiedzieć, że kościół pielęgnując łacinę przez 2000
            lat nie znał treści i znaczenia słów używanego

            bardzo precyzyjnego przecież języka?
            A zapewniam Cię, że to słowo ma znacznie dłuższą historię niż chrześcijaństwo.
            Jak sam możesz stwierdzić, przyjęcie takiej postawy może budzić poważne
            wątpliwości przynajmniej z merytorycznegopunktu widzenia. Inna jest sprawa
            jego stosowania w praktyce. W tym wypadku stoję na stanowisku, iż kościół
            doskonale znał treść zagadnienia tolerancji stosując ją tylko w stosunku do
            własnych interesów i tradycyjnie zresztą zapominając o tolerancji w stosunku
            do ludzi znajdujących się poza sferą wpływów kościelnych. Pobicie uczennicy
            (nota bene ewangeliczki - hi) w szkole przez jej koleżanki z powodu nie
            uczęszczania lekcji religii jest chyba wystarczającym przykładem wpojonej
            zasady tolerancji kościelnej jeszcze funkcjonującej w XXI wieku.
            Takie zachowania kościoła i jego ludzi tłumaczyć można tylko teorią interesów
            a nie jakimiś karkolomnymi sztuczkami nterpretacyjnymi tylko dla tego, że
            zarzut dotyczy mojej opcji. Czego zatem może nauczyć kościół, skoro tak
            niewiele wyniósł ze starożytności?

            ) ) ) ...Poza tym wiekszośc tu piszących pewnie z historii miało pały
            ) ) ) i muszą sięgac do takich szmatławców pisanych przez
            ) ) ) pseudointeligentów jak "Fakty i mity" (raczej mity) itd.
            ) ) Ed. Krytykujesz innych, a sam krytykancko odwołujesz się
            ) ) jednostronnie tylko do tygodnika "Fakty i mity". Jak na tak
            ) ) "szkulonego" lekceważenie np. ND czy innych tego typu "poważnych
            ) ) przecież naukowo" tygodników jest już nie wybaczalnym grzechem.
            ) ) A co sądzisz o wykształconym przecież - według Twego mniemania
            ) ) - czlowieku prezentującym "mentalność, kulure i wrazliwośc
            ) ) cywilizacyjna" w oparciu o przemilczane wartości typy ND czy RM?
            ) ) Czy sądzisz, że nie istnieją dokumenty historyczne mogące
            ) ) potwierdzić takie czy inne fakty?
            ) ) Czy nie znalazło by się przynajmniej kilku zagorzałych przeciwników
            ) ) takiego czy innego poglądu, którzy byli by w stanie udowodnić fałsz
            ) ) w twierdzeniach?
            ) ) Co powiesz o przemilczeniach strony kościelnej o wzniesionych na
            ) ) ołtarze takich tuzach, jak św Jan Nepomucen czy św. Stanisław
            ) ) (znany przecież polski biskup).
            ) ) Na dzień dzisiejszy stronę kościelną stać jest tylko na wnoszenia
            ) ) pozwów o obrazę uczuć. Sam się zastanawiam (chociaż mnie to ani
            ) ) ziebi, ani grzeje), dla czego żaden ze zwolenników tzw. komuny
            ) ) jeszcze nie wniósł powództwa cywilnego o obrazę uczuć przeciwko
            ) ) kalumniom rzucanym na tę opcję.
            )
            ) Też sie dziwię.
            ) Jestem przeciwko wszelakim pisemkom/mediom siejącym nienawiśc i
            ) niechęć albo obrażających kogoś. ND nie czytałam nigdy, bo słyszałam,
            ) że to pismo nie bardzo katolickie, raczej ideologiczno-indoktrynujące.
            ) RM nie słucham z tych samych powodów,choć niektóre audycje(np.relacje
            ) z wizyty papieża) musza byc ciekawe i potrzebne.
            ) Co do świetych-masz rację skoro Cie to ani grzeje ,ani ziębi..-to
            ) wewnetrzna sprawa Kościoła.
            Ed. Traktuję to, jako koszty funkcjonowania demokracji. Zapotrzebowania
            środowiskowe na skrajność potrzebyją skrajności. Dopiero rzetelna konfrontacja
            argumentów a nie siły, jest w stanie coś zmienić w tej bardzo niezręcznej
            sytuacji, w której szermuje się wzniosłymi hasłami a posługuje się
            najzwyczjnym prymitywnym fanatyzmem. Wiele racji w swych przemysleniach ma
            zarówno sam Kagan jak i Jerzy oraz wielu innych. W miejsce rzeczowej dyskusji
            spotykają sie wręcz z perwersyjnymi i nie wybrednymi atakami. Która z opcji
            ścierających się w sprawach krk charakteryzyje się faktycznym zastosowaniem w
            życiu pojęcia tolerancja, pozostawiam do przemyślenia. Pamiętaj jednak, że
            niektóre opcje reprezentowane przez dyskutantów chlubia się przecież 2000-
            letnią tradycją mecenatu na kulturę i postęp. Pozostałe, to przecież tylko 2%
            odprysk w skatolicyzowanym społeczeństwie.

            ) ) ) Problem np. heretyków to nie był taki jak dzis problem
            ) ) ) hare-krisznowców, którzy propaguja wegetarianizm,ale to był
            ) ) ) problem polityczny, problem wojen, napaści.
            ) ) Ed. A skąd się wzięły wojny między samymi chrześcijanami? Wszak
            ) ) przecież to ta sama religia. Która to z chreścijańskich schizm
            ) ) latała z tą "maczugą"?
            )
            ) Chrześcijanie sa przeciwko wojnom,choć za obroną w razie potrzeby
            ) (to chyba usprawiedliwione?). Poczytaj sobie Nowy Testament,
            ) encykliki papieża,Katechizm Kościoła Kat. Nie mam kompetencji aby
            ) osadzac tych ,którzy zyli w zupełnie innych czasach, czasach gdzie
            ) słowo tolerancja musiało byc śmieszne. A Ty masz kompetencje?
            Ed. Konkretnie o których wersetach biblii mówisz, bądź o jakie encykliki Ci
            chodzi? Trudno dyskutować na temat całej biblii i wszystkich encyklik w wątku
            poruszającym ściśle określony temat. "Jak niektórzy mówili, to w ameryce
            murzynów bili" :-))).
            Nie wiem tylko, czy dla tego, że mówili, czy w ogóle po prostu bili.

            ) ) ) Kościół dzis nie sprawuje władzy w państwie, ...
            ) ) Ed. Wędrówki pierwszych posiezdeń sejmu czy sesji rad oczywiście
            ) ) niczego nie mówią.
            ) )
            ) ) ) ...nie zasiada w parlamenciei
            ) ) Ed. Ależ LPR nie jest przecież tworem oficjalnie uznawanej i
            ) ) tolerowanej opcji kościelnej.
            ) Przeze mnie nie. A ja tez przyznaje sie do Kościoła.
            ) )
            ) ) ) nie utrzymuje wojska.
            ) ) Ed. Fakt. To wojsko finansowo utrzymuje kościół i zrobiło to
            ) ) zupełnie dobrowolnie rezygnując nawet z miski zupy.
            ) Nic o tym nie wiem. W jaki sposób?
            A w jaki sposób podpisano konkordat? Jak wprowadzono religię do szkół? Dla
            czego nawet w takim wypadku państwo nie wywiązuje się z przyjetego obowiązku
            nauczania współbieżnie religii lub etyki? Zakładana mniejszość niekatolików
            nie zwalnia państwa z nauczania etyki lub religioznazwstwa. Jest to kolejny
            przykład stanu aktualnej demokracji realizowanej przez środowiska kościelne.

            ) ) ) W średniowieczu to kościól miał pieczę nad róznymi sferami
            ) ) ) zycia,nawet nad obroną zbrojna obywateli(zakon krzyzowców
            ) ) ) chociażby).
            ) ) Ed. Czy znajdziesz jeszcze jakieś zagadnienia życia społecznego,
            ) ) w których kościół co najmniej nie ustawił by swego teoretycznego
            ) ) świętego jak nie administracyjnie przydzielonego duszpasterza?
            ) ) Czy nie ma to nic wspólnego z uzurpatorskim nadzorem nad każdą
            ) ) dziedziną życia społecznego. Przypomina mi to realizowaną
            ) ) politykę spadkobierców ogólnie znanej rewolucji, gdzie twierdzono,
            ) ) że "gdy pójdziemy nawet do kina, to bileterem niech będzie też nasz
            ) ) człowiek".
            ) ) Ciekawe, kto od kogo się uczył. Nie zapominaj przy tym, ze twórcy
            ) ) tej opcj i byli wychowankami kościoła zwanego "chrześcijańskim".
            ) Zapachniało nietolerancją.
            ) Komuchy maja prawo wypowiedzi i życia s
            • Gość: Ed Re: Do uczonego z historii 'm'-do Edzia- c.d...... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 18:34
              > Zapachniało nietolerancją.
              > Komuchy maja prawo wypowiedzi i życia społecznego, Przyjaciele Piwa
              > tez, poeci i cykliści...a katolików wciąz się czepiają..Ciekawe czemu?
              Ed. Czyżby? Przecież ci ludzie uczyli się tolerancji w określonych
              środowiskach a nawet w chreścijańskich seminariach

              duchownych. Czyżbyś miał wątpliwości, czego właściwie tam nauczają i jakie są
              efekty tego nayczania?
              W dalszej części chyba muszę przypomnieć Ci werset z biblii o słomce i oku.
              Która z tych wymienionych przez ciebie opcji ma

              tylko we własnych tak ściśle sprecyzowane środki masowego przekazu, jak...
              właśnie - katolicy?
              Argumentacja? Hmmmm...



              > Pozdrawiam....mmm...

              Również pozdrawiam, choć nie bardzo wiem, co miało oznaczać to "mmm..." na
              końcu przesyłanych pozdrowień.
    • Gość: Zenek Re: Tolerancja po katolicku IP: *.from.poznan.pl 01.10.02, 17:01
      Gdy kk likwidował we Francji minipaństewko Katarów, to pewien kardynał kazał
      wyrżnąć w pień wszystkich jego mieszkańców. Ktoś zwrócił mu uwagę:
      - Tam mogli uchować się również prawowierni katolicy.
      - Nie szkodzi, wyrżnąć wszystkich. Bóg i tak pozna swoich.
      • Gość: +++Ignorant Spalić autora wątku i "dzieła" jego zakazać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.02, 20:50
        • Gość: pol Re: Spalić autora wątku i 'dzieła' jego zakazać IP: 12.31.53.* 02.10.02, 03:02
          Zanim pojde na stos, to podrzuce cos jeszcze o tolerancji katolickiej.


          "Tak dalece winnismy byc zgodni z Kosciolem katolickim, azeby uznac za czarne
          to, co naszym oczom wydaje sie biale, jesliby Kosciol okreslil to jako czarne"


          Ignacy Loyola

          A dla chcacych wiedziec cos wiecej kolejny link.

          www.klerokratia.pl/hpk17.htm


          pozdr
          • Gość: CCC Propaganda , hipokryzja i tolerancja IP: 213.77.91.* 04.10.02, 17:02
            Popatrzyłem sobie trochę z boku na tą dyskusję i nasunęło mi się trochę
            wniosków. Dla porządku (i żeby się za bardzo nie rozpisywać) strony dyskusji
            będę nazywał A: i K: (jak ateisci i katolicy)

            Przechodzimy do Propagandy.
            Otóż A: założyli ,że w średniowieczu istniały takie same jak dziś normy
            dotyczące tolerancji , współżycia pomiędzy narodami i religiami. Założyli i nie
            zrobili nic ,żeby to założenie obronić.
            A na tym właśnie założeniu oparte jest cała ich propaganda.
            Czyli innymi słowy. Sorry dzieciaczki przyszedł M i rozwalił całe wasze
            rozumowanie. Musicie wysilić wasze rozumki i coś wymyśleć żeby się obronić.

            A żeby jeszcze bardziej pogrążyć biednych A: przypomnę im o ATEISTYCZNYM
            komuniźmie i ATEISTYCZNYM faszyźmie. Ofiary tych ustrojów idą w dziesiątki
            (setki ??) milionów osób w ciągu stosunkowo ktrótkiego czasu.
            Jeżeli normy toleracji jakie obowiązują dziś obowiązywały w średniowieczu to
            tym bardziej obowiązywały ATEISTĘ HITLERA , ATEISTĘ STALINA I ATEISTĘ MAO.
            Jeżeli K: powinni posypywać sobie głowę popiołem za rozwiązłego papieża albo
            okrutnego inkwizytora którzy żyli 500 lat temu to co powinni zrobić A: ???
            Przecież ATEISTYCZNE ZSRR zabiło w ciągu kilkudziesięciu lat wielokrotnie
            więcej osób niż wszyscy katolicy przez tysiąclecie.
            Czyli przechodzimy do hipokryzji.

            Hipokrytami są oczywiście A: bo toletancja dla nich to coś co obowiązuje
            innych. Oni mogą robić i mówić wszystko a K: muszą uważać nie tylko na czyny i
            słowa ale nawet na myśli bo inaczej BĘDĄ NIETOLERANCYJNI. W związku z tym mam
            mały apel do A:. JEŻELI CHCECIE ,ŻEBY W POLSCE BYŁO WIĘCEJ TOLERANCJI TO SIĘ
            JEJ NAUCZCIE.

            Czyli trochę o tolerancji.
            Uznajcie prawo innych do głoszenia swoich poglądów (i szukania szczęścia na
            swój sposób) nawet jeżeli te poglądy wam nie odpowiadają (a droga do szczęścia
            wydaje się wam błędna.)

            CCC


            • Gość: Ed Re: Przeczytaj swój post jeszcze raz i... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 18:40
              ...weź biblię do ręki. Powinna wystarczyć Ci za kmomentarz do tak odkrywczych
              przemyśleń.
              • Gość: pol Re: Przeczytaj swój post jeszcze raz i... IP: 68.21.3.* 05.10.02, 21:56
                Tam ,gdzie mowa o religii, nie ma mowy o tolerancji.

                pozdr
                • Gość: czyzunia Re: Przeczytaj swój post jeszcze raz i... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.10.02, 22:46
                  CCC napisal ,wiecej tolerancji, i o to chodzi.
                  ateista nie zaczepilby katola, niech sobie zyje.katolicyzm wszelkjimi mozliwymi
                  drzwiami, laduje sie do zycia wszystkich. katolikow-prosze bardzo, ale do
                  mojego lozka-basta.bo czym jest ustawa antyaborcyjna, uchwalona na wyrazne
                  zyczenie wojtyly, czym jest konkordat, zalawtwiony tylnymin dfrzwiami, czym
                  jest nauka religii w szkolach. czym jest dojenie biednej rz-plitej przez
                  wszystkie mozliwe cycki.katolicy, zalatwiajcie swoje sprawy w swoim gronie i za
                  swoje piebniadze,. zaden ateista na was zlego slowa nbie powie.pa.pa
                  • Gość: Ed Re: Przeczytaj swój post jeszcze raz i... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 12:39
                    I na tym właśnie polega "stosowana" w praktyce tolerancja katolicka. Zawsze
                    ktoś stoi na przeszkodzie w realizacji ich wzniosłych jedynie słusznych
                    intencji, którego jak najszybcciej należy zwalczyć nie przebierając w środkach.
                    Jedynie z diabłem im jakoś nie wychodzi. Za nic mają swoje głoszone na
                    wszystkie strony ideały boskie i moralne robiąc co chcą, gdzie chcą i jak chcą,
                    żądając jeszcze przy tym tolerancji dla własnego postępowania.

                    "...dzieje pełne są wojen religijnych, ale jeśli dobrze zauważyć, nie różność
                    religii wydała te wojny, ale duch nietolerancji, ożywiający wiarę, która
                    uważała się za panującą."
                    (Monteskisz)

                    Mimo upływu tylu lat od tego stwierdzenia, ten duch nietolerancji w krk ma się
                    nadal dobrze. Potwierdza to zresztą szara rzeczywistość nie tylko na forum.
                    Spostrzeżenie czyzuni jest tutaj bardzo trafne i w pełni oddające moje uczucia.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: CCC Stare i odgrzewane myśli Ed'a IP: 213.77.91.* 11.10.02, 10:46
                      Gość portalu: Ed napisał(a):

                      > "...dzieje pełne są wojen religijnych, ale jeśli dobrze zauważyć, nie różność
                      > religii wydała te wojny, ale duch nietolerancji, ożywiający wiarę, która
                      > uważała się za panującą."
                      > (Monteskisz)

                      Jeżeli ateizm też uznasz za religię to się z tą myślą zgodzę.
                      Monteskiusz żył w czasach kiedy o ateistycznych i zbrodniczych dyktaturach
                      jeszcze nie słyszano a wszystkie IDEOLOGIE które powodowały ,że ludzie ze sobą
                      walczą były oparte na religii. Ale potem przyszedł komunizm i WSZYSTKO SIĘ
                      ZMIENIŁO.

                      CCC
                      • Gość: Ed Re: Stare i odgrzewane myśli Ed'a IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 20:56
                        Gość portalu: CCC napisał(a):

                        > Gość portalu: Ed napisał(a):
                        >
                        > > "...dzieje pełne są wojen religijnych, ale jeśli dobrze zauważyć, nie
                        > > różność religii wydała te wojny, ale duch nietolerancji, ożywiający wiarę,
                        > > która uważała się za panującą."
                        > > (Monteskisz)
                        >
                        > Jeżeli ateizm też uznasz za religię to się z tą myślą zgodzę.
                        Ed. Teza wręcz znakomita. Oczekuję dalszych owoców tak głębokich przemysleń
                        ;-))

                        > Monteskiusz żył w czasach kiedy o ateistycznych i zbrodniczych dyktaturach
                        > jeszcze nie słyszano a wszystkie IDEOLOGIE które powodowały ,że ludzie ze
                        > sobą walczą były oparte na religii. Ale potem przyszedł komunizm
                        > i WSZYSTKO SIĘ ZMIENIŁO.
                        >
                        > CCC

                        Ed.Wszystko się zgadza. Przez całe 2000 lat były czasy wszechwładnie panującej
                        religii katolickiej wpajającej "wybitne wartości chrześcijańskie", których
                        treść zacytował poniżej bardzo trafnie Crotalus. Jeżeli twierdzisz, że
                        wszystko się zmieniło po przyjściu komunizmu, to powinieneś być bardzo jemu
                        wdzięczny. Chociaż na chwilę pozwolił odetchnąć od tych krwawych religijnych
                        form wyznawania wiary.
                        Poruszana tematyka w tym wątku znacznie odbiega od wieści opartych tylko na
                        niedzielnej szkółce. Stąd słusznym jest wskazanie linku przez Crotalusa, za
                        którym - dla ułatwienia Ci dalszych tak wartościowych dywagacji - powtórzę:
                        www.klerokratia.pl/wimie.htm
                  • Gość: CCC Re: Przeczytaj swój post jeszcze raz i... IP: 213.77.91.* 11.10.02, 11:00
                    Gość portalu: czyzunia napisał(a):
                    > CCC napisal ,wiecej tolerancji, i o to chodzi.
                    Masz rację o to właśnie mi chodzi
                    > ateista nie zaczepilby katola, niech sobie zyje.
                    Nie masz racji każdy wojujący ateista potrzebuje katolika tak jak antysemita
                    potrzebuje żyda. Nawet gdyby każdy katolik był aniołkiem nic by im to nie
                    pomogło.

                    [.. O udziale katolików w życiu publicznym i polityce ...]
                    Jeśli o to chodzi to takich sprawach powinna decydować DEMOKRACJA kartka
                    wyborcza itp. Jeżeli komuś się nie podoba jakaś ustawa to zawsze można ją
                    zmienić wystarczy PRZEGŁOSOWAĆ w sejmie i tyle. Jeżeli coś z naszą demokracją
                    jest nie tak i część ludzi czuje się odsunięta i pominięta to trzeba to zmienić
                    a nie szukać tematów zastępczych.
                    Ponieważ to co napisałaś to taki "protest song" nie wiem jak Cię ocenić.
                    Jeżeli tylko myślisz o tym ,żeby innym ZABRAĆ WOLNOŚĆ (bo Ci się nie podobają
                    ich przekonania) to jesteś złą osobą o poglądach "totalitarnych". Ale jeżeli
                    chcesz dać ludziom (także katolikom) więcej wolności to Cię popieram.

                    Pozdrawiam
                    CCC


              • Gość: CCC Próbka tolerancji w wykonaniu Ateistów IP: 213.77.91.* 11.10.02, 11:13
                Ilość jadu i nienawiści w twojej wypowiedzi przekroczyła niestety granice
                przyzwoitości.
                Ale to nie szkodzi.
                Jeżeli ktoś chciał przykładu ,że ateiści potrafią być nietolerancyjni to :
                "Proszę państwa oto Ed na którego wszyscy czekaliśmy"


                Zadowolony z twojej nietolerancyjnej wypowiedzi
                CCC
                • Gość: Ed Re: Próbka tolerancji w wykonaniu Ateistów??? :-)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 21:12
                  Czyżby miłosiernego i religijnego CCC słowa odwołujące się do jego najwyższych
                  wartości - jaką jest biblia - doprowadzały do takiego stanu wrzenia :-)))

                  "Re: Przeczytaj swój post jeszcze raz i...
                  Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
                  Data: 04-10-2002 18:40 + odpowiedz na list

                  ...weź biblię do ręki. Powinna wystarczyć Ci za kmomentarz do tak odkrywczych
                  przemyśleń."



                  Gość portalu: CCC napisał(a):

                  > Ilość jadu i nienawiści w twojej wypowiedzi przekroczyła niestety granice
                  > przyzwoitości.
                  > Ale to nie szkodzi.
                  > Jeżeli ktoś chciał przykładu ,że ateiści potrafią być nietolerancyjni to :
                  > "Proszę państwa oto Ed na którego wszyscy czekaliśmy"
                  >
                  > Zadowolony z twojej nietolerancyjnej wypowiedzi
                  > CCC

                  Ed. Upraszam wszystkich. Nie wspominajcie czasem biednemu CCC, że istnieje
                  jeszcze takie coś takiego, co się nazywa "kodeksem moralności
                  chrześcijańskiej", bo dalsze kroki mogą być już w takiej sytuacji rzeczywiście
                  nieprzewidywalne. :-)))
        • Gość: Śmiewca Zgadzasz z autorami tzw "ostatecznego rozwiązania" IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.10.02, 21:15
          post adresowany do Ignoranta.
          • Gość: Ed Re: Zgadzasz z autorami tzw 'ostatecznego rozwiąz IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 20:13
            Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

            > post adresowany do Ignoranta.

            Buszuje teraz na forum "Aktualności" :-))
    • Gość: ^ Re: Tolerancja po katolicku IP: *.vic.bigpond.net.au 07.10.02, 12:25
      • Gość: Ania Re:Do pola IP: *.upc.chello.be 07.10.02, 12:42
        Poniewaz na aktualnosciach ,zbulwersowala Cie moja odpowiedz dla kretyna52
        chcialam Cie uprzejmie poinformowac,ze nie zabiore glosu w zadnym jego watkow
        na temat KK.Wyjasnialam juz Krakenowi na czym polega roznica miedzy krytyka KK
        a opluwaniem symboli w wykonaniuKretyna52.O ile zgadzam sie na krytyke to na
        opluwanie symboli sie nie zgadzam.
        • Gość: pol Re:Do Ani IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 11.10.02, 23:16
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Poniewaz na aktualnosciach ,zbulwersowala Cie moja odpowiedz dla kretyna52
          > chcialam Cie uprzejmie poinformowac,ze nie zabiore glosu w zadnym jego watkow
          > na temat KK.Wyjasnialam juz Krakenowi na czym polega roznica miedzy krytyka
          KK
          > a opluwaniem symboli w wykonaniuKretyna52.O ile zgadzam sie na krytyke to na
          > opluwanie symboli sie nie zgadzam.

          pol
          Ja tez sie nie zgadzam na opluwanie jakichkolwiek symboli, ale to nie znaczy,
          zy z takimi ludzmi mam nie dyskutowac.Powiadam, dyskutowac ,a nie opluwac
          ich.Jezeli mozesz to przypomnij mi tytul owego watku ,poniewaz nie bardzo
          pamietam co mnie zbulwersowalo w Twojej wypowiedzi.Bede niepomiernie wdzieczny.

          pozdr
    • Gość: Crotalus Re: Tolerancja po katolicku IP: 213.17.170.* 07.10.02, 13:03
      Gość portalu: pol napisał(a):

      > 1878-gustyn(354-430)pisal:
      > "Nienawidze, Boze,nieprzyjacioly twoje.Chwyc miecz obosieczny, a wyniszcz je."
      >
      > Papiez UrbanII(1088-1099- pisal:
      > "Nie uwazamy za mordercow tych, ktorzy oburzajac sie na ekskomunikowanych, z
      > wielkiej gorliwosci dla katolickiej Matki, Kosciola, niektorych z nich -
      > zabili".
      >
      > Papiez LeonXIII(1878-1903) pisal:
      > "Kosciol wstrzymuje sie na razie od przesladowania heretykow tylko dlatego,
      > azeby nie pogarszac stosunkow w dzisiejszych okolicznosciach wyjatkowych, ale
      > bynajmniej nie wyrzeka sie prawa do tych przesladowan, skoro to tylko stanie
      > sie mozliwe.Bo Kosciol ma prawo i ma obowiazek tlumienia bledow dowiedzionych
      > i karanie winnych."
      >
      > pol
      > Przytoczylem tylko kilka wypowiedzi tzw "ojcow kosciola" a jezeli ktos bedzie
      > zainteresowany poczytac wiecej to podaje link.
      >
      > <a
      href="http://www.klerokratia.pl/wimie.htm"target="_blank">www.klerokrati
      > a.pl/wimie.htm</a>
      >
      >
      > pozdr
      >
      >
      >




      Tak pol. Nie warto wierzyć w ludzi...
      • Gość: pol Re: Tolerancja po katolicku IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.10.02, 05:48
        Gość portalu: Crotalus napisał(a):

        > Gość portalu: pol napisał(a):
        >
        > > 1878-gustyn(354-430)pisal:
        > > "Nienawidze, Boze,nieprzyjacioly twoje.Chwyc miecz obosieczny, a wyniszcz
        > je."
        > >
        > > Papiez UrbanII(1088-1099- pisal:
        > > "Nie uwazamy za mordercow tych, ktorzy oburzajac sie na ekskomunikowanych,
        > z
        > > wielkiej gorliwosci dla katolickiej Matki, Kosciola, niektorych z nich -
        > > zabili".
        > >
        > > Papiez LeonXIII(1878-1903) pisal:
        > > "Kosciol wstrzymuje sie na razie od przesladowania heretykow tylko dlatego
        > ,
        > > azeby nie pogarszac stosunkow w dzisiejszych okolicznosciach wyjatkowych,
        > ale
        > > bynajmniej nie wyrzeka sie prawa do tych przesladowan, skoro to tylko stan
        > ie
        > > sie mozliwe.Bo Kosciol ma prawo i ma obowiazek tlumienia bledow dowiedzion
        > ych
        > > i karanie winnych."
        > >
        > > pol
        > > Przytoczylem tylko kilka wypowiedzi tzw "ojcow kosciola" a jezeli ktos bed
        > zie
        > > zainteresowany poczytac wiecej to podaje link.
        > >
        > > <a
        > href="http://www.klerokratia.pl/wimie.htm"target="_blank">www.klerokrati
        > > a.pl/wimie.htm</a>
        > >
        > >
        > > pozdr
        > >
        > >
        > >
        >
        >
        >
        >
        > Tak pol. Nie warto wierzyć w ludzi...

        pol
        Mozesz to blizej tzw"ludziom " wyjasnic?

        pozdr
    • Gość: Śmiewca Tytuł wątku jest wewnętrznie sprzeczny!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.10.02, 10:24
      Prosiłbym któregoś z waszmości o łaskawe określenie zakresu wspólnego dla
      pojęć: "katolicyzm" i "tolerancja".
      pozdr.
      śm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka