Dodaj do ulubionych

Sprawa Pogotowia w Lodzi

IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 05:56
Czy w aktualnej sytuacji prawniczej P.Michnik nie powinien być podany
do sądu za z niesławienie z odszkodowaniem rzędu 100 milionów nowych PLN
Podam tego żyda do Strasburga!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nowy Dlaczego tylko Michnik? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 28.09.02, 16:26
      Jak myślisz dlaczego nikt nie chce odpowiadać na twój
      post? Prawie wszyscy na tym forum puszczali takie teksty,
      tak jakby to ich pawulone potraktowano.
      Było kilka wypadków, że chorzy nie chcieli iść do
      szpitala, bo uwierzyli GW i innemy gnojstwu typu Durczok
      i minister zdrowia.
      Nikt się nie przyznaje, że "dał dupy" bo uwierzył...
      Komu? Michnikowi.
      Nowy
      • Gość: +++IGNOR zyda M nie do Strasburga ale pod sąd powszechny! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 20:37
    • Gość: Nowy No pawulonowcy! dajcie głos IP: *.torun.dialup.inetia.pl 28.09.02, 20:39
      Przypomnijcie sobie wasze wypowiedzi, po wybuchu afery
      "skórek". Może ktoś zechce bronić stanowiska, które wtedy
      zajmował?
      Była nagonka, były oskarżenia, a teraz jak ze zbrodniami
      komunistów: "Myśmy nic takiego złego nie zrobili"
      Kopa w dupę gnojkom
      Nowy
      • Gość: f Re: No pawulonowcy! dajcie głos IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 19:31
        Delaczego Michnik nie jest oskarzony o znieslawienie -w sytuacji .że AM w
        Krakowie stwierdziła ,że w żadnym przypadku denatów nie stwierdzono obecności
        w krwi metabolitów pawulonu!
        Czy w Polsce bez karnie można taką piramidalną bzdurę pozostawć bez kary?
        Gdyby okazało się ,że tak to sędziowie powinni być zlinczowani!
        • Gość: Prezes Re: No pawulonowcy! dajcie głos IP: *.ces.clemson.edu 07.10.02, 23:14
          Gość portalu: f napisał(a):

          > Delaczego Michnik nie jest oskarzony o znieslawienie -w
          sytuacji .że AM w
          > Krakowie stwierdziła ,że w żadnym przypadku denatów nie
          stwierdzono obecności
          > w krwi metabolitów pawulonu!

          bo ten srodek bardzo szybko sie metabolizuje
          i to do zwiazkow ktore normalnie wystepuja
          w organizmie. Dlatego podanie pawulonu jest nieslychanie
          trudno udowodnic.

          Nie jestem na biezaco z ta sprawa, ale mialem
          wrazenie, ze byli swiadkowie, tzn. ludzie,
          ktorzy w tym uczestniczyli.


          > Czy w Polsce bez karnie można taką piramidalną bzdurę
          pozostawć bez kary?
          > Gdyby okazało się ,że tak to sędziowie powinni być
          zlinczowani!
      • werw Re: No pawulonowcy! dajcie głos 04.10.02, 19:49
        Obok włamywaczy, haraczowników i innych złodziei lekarze to najbardziej zdegenerowana grupa zawodowa w Polsce. Taką dawkę ignorancji, jaką prezentują lekarze pierwszego kontaktu (specjaliści bardzo często również) i bezduszną pazerność ciężko spotkać gdzie indziej. Działalność wasza i wam podobnych sprawiła, że słówo "lekarz" staje się synonimem drobnej kanalii.
        • Gość: pollak Re: No pawulonowcy! dajcie głos IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.10.02, 19:50
          werw napisała:

          > Obok włamywaczy, haraczowników i innych złodziei lekarze to najbardziej zdegene
          > rowana grupa zawodowa w Polsce. Taką dawkę ignorancji, jaką prezentują lekarze
          > pierwszego kontaktu (specjaliści bardzo często również) i bezduszną pazerność c
          > iężko spotkać gdzie indziej. Działalność wasza i wam podobnych sprawiła, że słó
          > wo "lekarz" staje się synonimem drobnej kanalii.

          Czy to usprawiedliwia np. niesłuszne oskarżenia?
          • Gość: f Re: No pawulonowcy! dajcie głos IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 20:05
            Gdy z przepicia twoja trzustka,albo diabły będą brać fizycznie twi=oje ciało
            zwróć się do Horpyny!jeżeli kumasz jto to jest!
            • werw Re: No pawulonowcy! dajcie głos 04.10.02, 20:32
              Gość portalu: f napisał(a):

              > Gdy z przepicia twoja trzustka,albo diabły będą brać fizycznie twi=oje ciało
              > zwróć się do Horpyny!jeżeli kumasz jto to jest!


              No prosze jakie typowe. I jak szybko. Widać jak na dłoni mentalność drobnej szui: o mych świństwach cicho sza, bo jakby co to nie wywiążę sie ze swoich obowiązków zawodowych.
              • Gość: f Re: No pawulonowcy! dajcie głos IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 20:40
                Bełkot faceta którego dziewczyna znalazła to
                • werw Re: No pawulonowcy! dajcie głos 04.10.02, 21:01
                  Możesz to przetłumaczyć na polski? To nie jest forum
                  poezja i nie psychologia
                  • Gość: f Re: No pawulonowcy! dajcie głos IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 21:07
                    Znasz opowieśc o krowie,granicy itd...Zapytaj Michnika pod jakim pseudo pisze
                    renegat Maleszka odpowiedzialny za `smierć wspłczesnego Baczyńskiego-
                    ale to tylko Polak!
                    • werw Re: No pawulonowcy! dajcie głos 04.10.02, 21:21
                      Zaczynasz się gubić - znowu Żydzi ci w głowie. To nie
                      jest forum psychologia, to nie jest wątek paranoja.
                      Zajrzyj może tu:

                      www.psychiatria.pl/archiwum_wyn/740
                      i tu:

                      helping.apa.org/find.html
          • werw Re: No pawulonowcy! dajcie głos 04.10.02, 20:13
            Poszlaki, jakie zebrali dziennikarze (i nie tylko poszlaki: także np. zeznania) w pełni uzasadniały podjęcie tego tematu, ba, mieli oni wręcz taki obowiązek.
            Poza tym nie wiem skąd ten przedwczesny tryumfalizm: w Polsce banalne sprawy o pietruszkę ciągną się latami a ci w sprawie o takim skomplikowaniu, już po paru miesiącach i to przed rozpoczęciem procesu (sic!) odtrąbili zwycięstwo, assholes. Naiwność, głupota i myślenie życzeniowe. Ale nic z tego: jestem przekonany, że niejeden smród jeszcze wypłynie: wystarczy podnieść trochę przybrudzony kitel i widać kłębiące się robactwo, jak pod przydrożnym kamieniem.
            • Gość: Ania Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.upc.chello.be 04.10.02, 20:55
              Na swojej drodze spotkalam i dobrych i bardzo zlych.Pamietam dentystke,ktora
              nie chciala zajrzec dobardzo bolacego zeba mojego dziecka ,bo nie byl z rejonu
              pamietam innych ,ktorzy rzeczywiscie byli zli i niekompetentni.
              Ale innym lekarzom zawdzieczam to,ze zajmowali sie mna wspaniale i moimi
              bliskimi tez.Nie wrzucaj wszystkich do jednegoworka.Robisz ludziom krzywde.
              Nie chce tu opisywac przypadkow ze swego zycia bo i takjuz za duzonapisalam.
              Ale jak zrobilam teraz bilans to spotkalam wiecej lekarzy dobrych pelnych
              poswiecenia niz tych zlych.Zli lekarze zabrali mijedno dziecko.Dobrzy dali
              troje.Mam zal do tych zlychale nie mieszaj ich z tymi wspanialymi .
              • werw Re: Lekarze to ludzie panie Werw 04.10.02, 21:08
                Owszem: są i tacy i tacy. Ale ci co bronią tych skurwieli
                a priori niczym sie od nich nie różnią - tacy właśnie
                wypisuja tu bzdety forumowe. Już ich rozgrzeszyli, choć
                proces się nawet jeszcze nie zaczął - widać więc, że i
                czują się do nich podobni.
                • Gość: f Re: Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 21:10
                  Nieprzemakalny ZOMOWIEC!
                • Gość: Ania Re: Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.upc.chello.be 04.10.02, 21:32
                  werw napisała:

                  > Owszem: są i tacy i tacy.


                  Ale ci co bronią tych skurwieli
                  > a priori niczym sie od nich nie różnią - tacy właśnie
                  > wypisuja tu bzdety forumowe.

                  A ktorych skurwieli?

                  Już ich rozgrzeszyli, choć
                  > proces się nawet jeszcze nie zaczął - widać więc, że i
                  > czują się do nich podobni.


                  Nie zagapalowal sie pan za bardzo?A od kiedy to w cywilizowanym kraju osadza
                  sie ludzi przed procesem?Przed udowodnieniem winy?

                  no jest taki kraj i bylnawet precedens .Odpowiedzialny za sledztwo przepraszal
                  za jego zakonczeniem.

                  Teraz to juz w Polsce ustalony zwyczaj?
                  no to sie ciesze,ze mieszkam w Belgii,tu wine udowadnia sad i prawomocny wyrok.

                  • werw Re: Lekarze to ludzie panie Werw 04.10.02, 21:37
                    Al Capone też udowodniono tylko podatki, nie róbmy z
                    siebie głupków. W procesie mafii pruszkowskiej tez
                    jeszcze nie ma wyroku. Goodnight :)
                • Gość: pollak Re: Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.10.02, 19:49
                  werw napisała:

                  > Owszem: są i tacy i tacy. Ale ci co bronią tych skurwieli
                  > a priori niczym sie od nich nie różnią - tacy właśnie
                  > wypisuja tu bzdety forumowe. Już ich rozgrzeszyli, choć
                  > proces się nawet jeszcze nie zaczął - widać więc, że i
                  > czują się do nich podobni.

                  A werw już wydał wyrok! Szumowino - oskarżony jest niewinny dopóki
                  mu się winy nie udowodni!
                  • Gość: Prezes Re: Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.ces.clemson.edu 07.10.02, 23:20
                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                    > werw napisała:
                    >
                    > > Owszem: są i tacy i tacy. Ale ci co bronią tych skurwieli
                    > > a priori niczym sie od nich nie różnią - tacy właśnie
                    > > wypisuja tu bzdety forumowe. Już ich rozgrzeszyli, choć
                    > > proces się nawet jeszcze nie zaczął - widać więc, że i
                    > > czują się do nich podobni.
                    >
                    > A werw już wydał wyrok! Szumowino - oskarżony jest
                    niewinny dopóki
                    > mu się winy nie udowodni!

                    z punktu widzenia prawa oczywiscie tak.
                    Tym niemniej kazdy ma prawo do swojej opinii...
                    O.J tez jest niewinny, a dla mnie (i wielu innych)
                    jest zwyklym morderca.
              • jaceq Re: Lekarze to ludzie panie Werw 05.10.02, 21:51
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > bliskimi tez.Nie wrzucaj wszystkich do jednegoworka.Robisz ludziom krzywde.

                Krzywdę robią ci "źli" a nie ten, kto wrzuca do jednego worka.
                Ci "dobrzy" też są tacy "źli" trochę - bo milczą (tuszują) i "tylko cicho, tylko cicho..."
                • Gość: +++Ignorant Wstrzyknijcie pawulon tym pismakom.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.02, 12:54
                  • Gość: f Re: Wstrzyknijcie pawulon tym pismakom.... IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 13:19
                    Jestem sanitariuszem od 30 lat Pawulon wstukrznąłem między innmi Michnikowi,
                    Havelowi około 7 razy-skuteczność tego środaka jest znikoma!
                    • jaceq Re: Wstrzyknijcie pawulon tym pismakom.... 06.10.02, 17:49
                      Gość portalu: f napisał(a):

                      > Jestem sanitariuszem

                      Nie pitol. Jesteś flisakiem. I chcesz, by Wąchock przenieśli do Tarnobrzega.
                • Gość: Ania Re: Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.upc.chello.be 07.10.02, 09:04
                  jaceq napisał:

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  >
                  > > bliskimi tez.Nie wrzucaj wszystkich do jednegoworka.Robisz ludziom krzywde
                  > .
                  >
                  > Krzywdę robią ci "źli" a nie ten, kto wrzuca do jednego worka.
                  >


                  Jak juz pisalam wyzej znam swietnych lekarzy,ktorzy bardzo mi pomogli a pan
                  werw wrzucajac ich do jednego worka z tymi zlymi robi im krzywde.



                  Ci "dobrzy" też są tacy "źli" trochę - bo milczą (tuszują) i "tylko cicho, tylk
                  > o cicho..."
                  Ciekawe czy chodzisz w ogole do lekarzy masz dziecko ,ciekawe czy leczysz je
                  sam czy korzystasz z uslug jakiegos lekarza.

                  Obecnie w Belgii toczy sie kilka procesow przeciw lekarzom nikt jednak nie
                  twierdzi,ze wszyscy sa zli i niekompetentni.

                  A jezeli godzisz sie,by osodzac bez sadu ,to uwazaj panie Jaceq bo moze byc
                  tak,ze ktos bedac przekonany o tym,ze spowodowales wypadek,w ktorym zginela
                  jego zona wymierzy Ci bez sadu sprawiedliwosc.
                  • jaceq Re: Lekarze to ludzie panie Werw 07.10.02, 22:25
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > Jak juz pisalam wyzej znam swietnych lekarzy,ktorzy bardzo mi pomogli a pan
                    > werw wrzucajac ich do jednego worka z tymi zlymi robi im krzywde.

                    Krzywda, jaką (być może) robi im pan werw - jest niewarta najmniejszego wspominania przy krzywdzie, jaką ci "źli"
                    (mniejszość czy większość - obojętne) robią swoim pacjentom. Zwłaszcza - że większość tych pacjentów nie ma
                    takiego wyboru, jak zapewne Ty.

                    > Ciekawe czy chodzisz w ogole do lekarzy masz dziecko ,ciekawe czy leczysz je
                    > sam czy korzystasz z uslug jakiegos lekarza.

                    Ciekawe, nie? Może leczę się u szamanów wodą święconą?
                    Ja jednak piasałem o tych "dobrych", którzy też milczą, gdy się dzieje zło. Czyli o czymś niebotycznie innym.

                    > Obecnie w Belgii toczy sie kilka procesow przeciw lekarzom nikt jednak nie
                    > twierdzi,ze wszyscy sa zli i niekompetentni.

                    W sumie - mało mnie obchodzą belgijscy lekarze. Obchodzi mnie, że w Polsce się nie toczą, choć powinny.

                    > A jezeli godzisz sie,by osodzac bez sadu ,to uwazaj panie Jaceq bo moze byc
                    > tak,ze ktos bedac przekonany o tym,ze spowodowales wypadek,w ktorym zginela
                    > jego zona wymierzy Ci bez sadu sprawiedliwosc.

                    Jakoś tak zupełnie mało się tego obawiam.
                    • Gość: Ania Re: Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.upc.chello.be 07.10.02, 22:51
                      jaceq napisał:

                      > Gość portalu: Ania napisał(a):
                      >
                      > > Jak juz pisalam wyzej znam swietnych lekarzy,ktorzy bardzo mi pomogli a pa
                      > n
                      > > werw wrzucajac ich do jednego worka z tymi zlymi robi im krzywde.
                      >
                      > Krzywda, jaką (być może) robi im pan werw - jest niewarta najmniejszego
                      wspomin
                      > ania przy krzywdzie, jaką ci "źli"
                      > (mniejszość czy większość - obojętne) robią swoim pacjentom.


                      Zwłaszcza - że wię
                      > kszość tych pacjentów nie ma
                      > takiego wyboru, jak zapewne Ty.
                      >
                      Wierz mi,ze jak bylam w Polsce to mialam akurat troche problemow i leczylam sie
                      normalnie panstwowo.Trafilam naprawde na wspanialych lekarzy.Choc przyznaje ,ze
                      mialam kontakt i ze zlymi.

                      Nie wiem tylko dlaczego mam obrazac dobrego lekarza za to co zrobil ten zly.



                      No to gratuluje takiego sposobu myslenia.Mozna wg Ciebie opluc niewinnego
                      czlowieka tylko za to ,ze byc moze jego kolega zle pracuje.



                      > > Ciekawe czy chodzisz w ogole do lekarzy masz dziecko ,ciekawe czy leczysz
                      > je
                      > > sam czy korzystasz z uslug jakiegos lekarza.
                      >
                      > Ciekawe, nie? Może leczę się u szamanów wodą święconą?
                      >
                      Moze .



                      Ja jednak piasałem o tych "dobrych", którzy też milczą, gdy się dzieje zło. Czy
                      > li o czymś niebotycznie innym.
                      >
                      Nie kazdy patrzy drugiemu na rece.


                      > > Obecnie w Belgii toczy sie kilka procesow przeciw lekarzom nikt jednak nie
                      >
                      > > twierdzi,ze wszyscy sa zli i niekompetentni.
                      >
                      > W sumie - mało mnie obchodzą belgijscy lekarze. Obchodzi mnie, że w Polsce
                      się
                      > nie toczą, choć powinny.
                      >
                      Zdaje mi sie,ze toczy sie jakies sledztwo.



                      > > A jezeli godzisz sie,by osodzac bez sadu ,to uwazaj panie Jaceq bo moze by
                      > c
                      > > tak,ze ktos bedac przekonany o tym,ze spowodowales wypadek,w ktorym zginel
                      > a
                      > > jego zona wymierzy Ci bez sadu sprawiedliwosc.
                      >
                      > Jakoś tak zupełnie mało się tego obawiam.


                      A ja sie obawiam bo jak sie raz wyrazi zgode na osadzanie ludzi przed wyrokiem
                      to pozniej moze to wejsc na stale do praktyki.Tego bym nie chciala.
                      • jaceq Re: Lekarze to ludzie panie Werw 07.10.02, 23:27
                        Gość portalu: Ania napisał(a):

                        > Wierz mi,

                        Ależ wierzę. Mam tak samo. Korzystam z usług dobrych lekarzy, pracujących z poświęceniem.
                        Ale i natrafiam na oszustów i zwykłych głupków, którym jakimś cudem udało się pokończyć AM.

                        > Nie wiem tylko dlaczego mam obrazac dobrego lekarza za to co zrobil ten zly.

                        Ja też nie wiem, dlaczego.
                        Problem polega na tym, że ci "dobrzy" i ci "źli" razem tworzą pewne środowisko, społeczność.
                        Nawet u tych "dobrych" często ma się wrażenie, że ich wykształcenie, wiedza, praktyka, tworzą pewne
                        sacrum i podważanie tychże przez pacjenta - profana to świętokradztwo. A tak nie jest. To taka sama wiedza, jak
                        każda inna. Śmiało między bajki można włożyć twierdzenie, że ukończyć studia med. to coś więcej, niż np.
                        prawnicze.
                        Ponadto: przynależność do środowiska "białej mafii" wymusza pewne zachowania. M. in. takie: "nie sra się we
                        własne gniazdo". Więc nie powie się pacjentowi, że kolega, który go uprzednio diagnozował to głupi buc, który studia
                        skończył za przysłowiową cielęcinę. Bo takie mówienie narusza też niejako "magiczny" - dla motłochu prestiż
                        znachora.
                        Więc nie będzie się zeznawało jako biegły przeciwko koledze w białym fartuchu - przecież któregoś dnia i on może
                        zeznawać przeciwko mnie.
                        Więc nie ukarze się zbyt ostro kolegi w postępowaniu dyscyplinarnym - i tak zawsze można powiedzieć: "to my,
                        lekarze, tylko my wiemy o co chodzi, reszta jest ignorantami".
                        Więc lepiej przez godzinę wypić kawkę z kolegą, chwilowo wykonującym zawód "sales repa" niż przyjąć w tym
                        czasie ze 3 pacjentów. Przecież ten rep może załatwić wycieczkę nad Balaton *) - gdy będę przepisywał leki jego
                        firmy, nawet ludziom, których na nie nie stać.
                        Więc...

                        Zło jest powszechne, przynajmniej w Polsce. I trzeba o nim mówić. Ale lekarz - który pracuje dobrze, z
                        poświęceniem, często za niewspółmiernie małe $, ale który milczeniem KRYJE, TUSZUJE zło - tego z przyjemnością
                        wrzucam do worka, nie bacząc na krzywdę, jaką mu to wyrządza. Zasługuje na nią.

                        ______________________
                        *) - jest recesja

                        > No to gratuluje takiego sposobu myslenia.Mozna wg Ciebie opluc niewinnego
                        > czlowieka tylko za to ,ze byc moze jego kolega zle pracuje.

                        Temat uważam za wyjaśniony ostatecznie.

                        > Moze .

                        A może nie?


                        > Nie kazdy patrzy drugiemu na rece.

                        To wielka szkoda. Zresztą nie trzeba patrzeć na ręce, wystarczy tylko nie udawać głuchego i ślepego.
                        (Sprawiedliwość wymaga, by wspomnieć, że rzecz dodyczy wielu innych środowisk: m.in. prawników, glin,
                        mechaników samochodowych i in.)

                        > Zdaje mi sie,ze toczy sie jakies sledztwo.

                        "Zdaje się" i "jakieś". To do cholery i ciut - ciut, nie?

                        > A ja sie obawiam bo jak sie raz wyrazi zgode na osadzanie ludzi przed wyrokiem
                        > to pozniej moze to wejsc na stale do praktyki.Tego bym nie chciala.

                        Mój osąd ma takie mniej więcej znaczenie, co opinia jakiegoś eskimosa nt co się nosi w tym sezonie w Paryżu.
                        A gdybym chciał wyrabiać sobie opinię na podst. tylko wyroków sądowych, zwłaszcza w Polsce, to stałbym się
                        jeszcze bardziej maniakalno-depresyjny, niż jestem obecnie.
                        • Gość: Ania Re: Lekarze to ludzie panie Werw IP: *.upc.chello.be 08.10.02, 00:04
                          jaceq napisał:

                          > Gość portalu: Ania napisał(a):
                          >
                          > > Wierz mi,
                          >
                          > Ależ wierzę. Mam tak samo. Korzystam z usług dobrych lekarzy, pracujących z
                          poś
                          > więceniem.
                          > Ale i natrafiam na oszustów i zwykłych głupków, którym jakimś cudem udało się
                          p
                          > okończyć AM.
                          >
                          > > Nie wiem tylko dlaczego mam obrazac dobrego lekarza za to co zrobil ten zl
                          > y.
                          >
                          > Ja też nie wiem, dlaczego.
                          > Problem polega na tym, że ci "dobrzy" i ci "źli" razem tworzą pewne
                          środowisko,
                          > społeczność.
                          > Nawet u tych "dobrych" często ma się wrażenie, że ich wykształcenie, wiedza,
                          pr
                          > aktyka, tworzą pewne
                          > sacrum i podważanie tychże przez pacjenta - profana to świętokradztwo. A tak
                          ni
                          > e jest. To taka sama wiedza, jak
                          > każda inna. Śmiało między bajki można włożyć twierdzenie, że ukończyć studia
                          me
                          > d. to coś więcej, niż np.
                          > prawnicze.
                          > Ponadto: przynależność do środowiska "białej mafii" wymusza pewne zachowania.
                          M
                          > . in. takie: "nie sra się we
                          > własne gniazdo". Więc nie powie się pacjentowi, że kolega, który go uprzednio
                          d
                          > iagnozował to głupi buc, który studia
                          > skończył za przysłowiową cielęcinę. Bo takie mówienie narusza też
                          niejako "magi
                          > czny" - dla motłochu prestiż
                          > znachora.
                          > Więc nie będzie się zeznawało jako biegły przeciwko koledze w białym
                          fartuchu -
                          > przecież któregoś dnia i on może
                          > zeznawać przeciwko mnie.
                          > Więc nie ukarze się zbyt ostro kolegi w postępowaniu dyscyplinarnym - i tak
                          za
                          > wsze można powiedzieć: "to my,
                          > lekarze, tylko my wiemy o co chodzi, reszta jest ignorantami".
                          > Więc lepiej przez godzinę wypić kawkę z kolegą, chwilowo wykonującym
                          zawód "sal
                          > es repa" niż przyjąć w tym
                          > czasie ze 3 pacjentów. Przecież ten rep może załatwić wycieczkę nad Balaton
                          *)
                          > - gdy będę przepisywał leki jego
                          > firmy, nawet ludziom, których na nie nie stać.
                          > Więc...
                          >
                          > Zło jest powszechne, przynajmniej w Polsce. I trzeba o nim mówić. Ale lekarz -

                          > który pracuje dobrze, z
                          > poświęceniem, często za niewspółmiernie małe $, ale który milczeniem KRYJE,
                          TUS
                          > ZUJE zło - tego z przyjemnością
                          > wrzucam do worka, nie bacząc na krzywdę, jaką mu to wyrządza. Zasługuje na
                          nią.
                          >

                          Wyobraz sobie ,ze ja trafilam na lekarzy,ktorzy sprzeciwili sie ordynatorowi i
                          gdyby nie ich sprzeciw i nie to,ze mi powiedzieli bym sie na wlasna prosbe
                          wypisala ze szpitala i wrocila do domu nie mialabym dzis syna.

                          > ______________________
                          > *) - jest recesja
                          >
                          > > No to gratuluje takiego sposobu myslenia.Mozna wg Ciebie opluc niewinnego
                          > > czlowieka tylko za to ,ze byc moze jego kolega zle pracuje.
                          >
                          > Temat uważam za wyjaśniony ostatecznie.
                          >
                          > > Moze .
                          >
                          > A może nie?
                          >
                          >
                          > > Nie kazdy patrzy drugiemu na rece.
                          >
                          > To wielka szkoda. Zresztą nie trzeba patrzeć na ręce, wystarczy tylko nie
                          udawa
                          > ć głuchego i ślepego.
                          > (Sprawiedliwość wymaga, by wspomnieć, że rzecz dodyczy wielu innych
                          środowisk:
                          > m.in. prawników, glin,
                          > mechaników samochodowych i in.)
                          >
                          > > Zdaje mi sie,ze toczy sie jakies sledztwo.
                          >
                          > "Zdaje się" i "jakieś". To do cholery i ciut - ciut, nie?
                          >
                          > > A ja sie obawiam bo jak sie raz wyrazi zgode na osadzanie ludzi przed wyro
                          > kiem
                          > > to pozniej moze to wejsc na stale do praktyki.Tego bym nie chciala.
                          >
                          > Mój osąd ma takie mniej więcej znaczenie, co opinia jakiegoś eskimosa nt co
                          się
                          > nosi w tym sezonie w Paryżu.
                          > A gdybym chciał wyrabiać sobie opinię na podst. tylko wyroków sądowych,
                          zwłaszc
                          > za w Polsce, to stałbym się
                          > jeszcze bardziej maniakalno-depresyjny, niż jestem obecnie.


                          A jestes maniakalno depresyjny?

                          Zgodze sie w jednym,ze te cale izby lekarskie wraz z rzecznikiem
                          odpowiedziaknosci lekarskiej to jedna wielka sitwa.Chcialam cos przez nich
                          wyjasnic ale niestety.
    • werw Re: Sprawa Pogotowia w Lodzi 08.10.02, 09:22
      Kiedy wybuchła afera pavulonu niejaki Radziwiłł, szef wszystkich łapiduchów w
      Polsce w dyskusji nt. odpowiedzialności zawodowej lekarzy (która w Polsce nie
      istnieje) propozycję rozstrzygania tych spraw przez sądy powszechne skwitował
      jakoś tak: tak czy inaczej ekspertami muszą byc lekarze więc dajcie sobie
      spokój. Od '89 nie zapadł żaden wyrok pozbawiający kogokolwiek prawa do
      wykonywania zawodu, jest regułą tzw. niezależne sądy lekarskie ZAWSZE
      uniewinniają kumpli. Dla większości z nich pacjenci są rodzajem krowy , która
      doi sie w ten czy inny sposób. Jak nie bezpośrednio w łapę w szpitalu to w
      przychodni od repa: nagminne jest wypisywanie (nieważne: emerytom czy nie)
      wielokrotnie droższych niż polskie odpowiedniki leków zagranicznych po to, by
      dostać długopis/zapalniczkę od repa + szansę na wycieczkę.
      Jak to się stało że izbom lekarskim nie przeszkadzało, że koncerny bezkarnie
      narzucały wyższe ceny na leki w Polsce niż za granicą? W budownictwie to sie
      nazywał łapówka, w administarcji łapówka, a u nich jak?
      Od większości z nich zionie wręcz arogancją i jakims specyficznym, ciężko
      definiowalnym poczuciem wyższości - co się za tym kryje nietrudno zgadnąć - w
      taki sposób miernota zazwyczaj pokrywa swoja ignorancję - problem w tym, że
      pacjenci wyjścia nie mają.
      • Gość: f Re: Sprawa Pogotowia w Lodzi IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 18:35
        Przykro mi!Wali ci z puchy ! Zainwestuj w tik taki!Chyba niedopracowany przez
        SLD nayczyciel czy ktos podobny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka