bush_w_wodzie
01.11.05, 11:37
dzisiaj bedzie w konwencji powaznej.
kaczynscy i ich srodowisko pokazalo skutecznosc w walce o wladze. wygrali
jedne i drugie wybory powolali premiera wzieli marszalkow i rozdali
wicemarszalkow wedle swego uznania. pojutrze zaczna czystki w sluzbach
specjalnych i rozpoczna ich obsadzanie zaufanymi ludzmi kaczorow.
byc moze rzad marcinkiewicza nie dostanie votum zaufania ale i tak da to
kaczynskim czas na dobranie sie do materialow i aparatu sepcsluzb w czym zdaja
sie pokladac wielkie nadzieje.
to sie juz wlasciwie stalo i mozna tylko obserwowac co z tego wyniknie. moze
sie okazac ze nic wielkiego i zadnych fajerwerkow nie bedzie. wtedy pozostanie
kaczynskim zmierzyc sie z szara codziennoscia rzadzenia. z praca organiczna
bezwladnoscia systemu roznymi obiektywnymi ograniczeniami watpliwosciami komu
mozna zaufac umiejetnoscia zwodzenia zwierzchnikow przez podwladnych
koniecznoscia koncesji wobec taktycznych sojusznikow wlasnymi obietnicami
wyborczymi pierwszymi bledami a moze nawet skandalami.
nie ma powaznych przeslanek by przypuszczac ze pis pojdzie inna droga niz
prawica z wczesnych lat 90-tych aws krzaklewskiego czy sld millera - a wiec od
blyskotliwego sukcesu do dotlkiwej kleski. jedynym co moze ich uratowac jest
niezywkle sprawne i dobre rzadzenia - choc i w to watpie bo zadne rzadzenie
nie bedzie w stanie zagwarantowac spelnienia wyborczych obietnic pis. no ale
dajmy chlopakom szanse skoro i tak nie ma innego wyjscia. moze sobie z tym
poradza choc niewielkie mam na to nadzieje. dobrali sie do wladzy wzieli pelna
odpowiedzialnosc i sytuacja jest przynajmniej jasna. nie ma na kogo zwalac.
dobre i to.
z drugiej strony w razie niepowodzen rzadu mniejszosciowego pisu pozostaje
centroprawicowa platforma w odwodzie. wreszcie nie bedzie tak ze jedyna
liczaca sie opozycja wobec rzadow prawicy jest sld.
sytuacja nie jest wiec az tak zla ani dla zwolennikow szybkich i zdecydowanych
czystek w aparacie panstwa zawiadywanych przez braki kaczynskich (pis) ani dla
zwolennikow tezy ze same czystki (w wylacznym wykonaniu pis) nie sa cudownym
srodkiem na pomyslnosc polski i jej obywateli i ze trzeba umiec cos wiecej by
zyskac sobie trwale uznanie obywateli.
uwazam ze lepsza bylaby koalicja po i pis oparta na wzajemnym zaufaniu i
niemal symetrycznie rozkladajaca odpowiedzialnosc i mozliwosc rzadzenia.
niestety strony sie nie dogadaly wiec pozostaje znajdowac dobre strony w tym
co sie zdarzylo. pis rzadzi po bedzie w opozycji. w sumie normalna sprawa.
uwazam ze bez sensu jest juz teraz przekrzykiwanie sie i odgrazanie. nie ma w
tym glebszego sensu zeby dwie najwazniejsze partie prawicy (obydwie wazne i
potrzbne) robily z siebie nawzajem smiertelnych wrogow ku uciesze postkomuny i
warcholow z samoobrony.
karty zostaly rozdane na jakis czas i pozostaje sledzic bieg wydarzen nie
niszczac mozliwosci przyszlych wspolnych rzady prawicy