Dodaj do ulubionych

PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna?

04.11.05, 13:04
Jaką strategię przyjmą te dwie partie w opozycji. Tusk zapowiedział, że
będzie ostra i zdecydowana. Czy SLD będzie się w tym radykalizmie ścigać z PO
czy też będzie się kreowała na partię rozsądku i umiaru? Ja zgadywałem
jeszcze przed wyborami, że pomysł na wybór i lansowanie Olejniczaka, to
pomysł "Kwaśniewski bis" z 1991 roku, który polegał przecież na tym, aby na
tle awanturującej się i kłótliwej prawicy byli pezetperowcy reprezentowali
sie jak prawdziwi Europejczycy, ludzie rozumni i rozważni, dla której nie
jest ważny żaden partyjny interes, ale dobro kraju. Zgaduję teraz więc, że w
podobny sposób SLD postanowiła odbudować zaufanie do swojej formacji
politycznej.
Tusk porównał dzisiejszą sytuację do czasów rządu Jana Olszewskiego. Wówczas
KLD była zdecydowanym i radykalnym przeciwnikiem ówczesnego rządu. Ta
strategia doprowadziła do obalenia rządu i powrotu liberałów do władzy, ale
ostatecznie przyczyniła się do tego, że w wyborach w 1993 r. KLD znalazła sie
poniżej progu wyborczego. Natomiast dość sprawnie realizowana strategia SLD
przyczyniła się do do ich wyborczego sukcesu.
Dziś strategia PO nie może uwzględniac tylko opozycji do rządu
Marcinkiewicza, ale musi uwzględniać także to, że obok czai się bardzo duży
lewicowy elektorat, który łatwo może zapomnieć kompromitację Millera i
przelać swe głosy nie na PiS ani PO, ale na SLD. Z kolei jeśli krytyka PO nie
będzie odróżniała się od krytyki SLD to powstanie wrażenie, że doszło do
zmowy partii opozycyjnych przeciewko PiS, a to wcale dla PO nie będzie
korzystne. Wydaje mi się więc, że PO wpadła z deszczu pod rynnę, gdyż na
tle "propaństwowców" z SLD ze swoją zdecydowaną krytyką PiS będą sprawiali
gorsze wrażenie od młodszych kolegów Leszka Millera.
Obserwuj wątek
    • pro.filutek1 Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 13:09
      www.sojusz.pl/
      www.sld.org.pl/
      To zależy czy zetrą czerwień do końca.
    • kataryna.kataryna Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 13:15
      Leszku, trafne uwagi ale Tusk żyje w swoim świecie. Trybunie się zwierzył:

      "SLD jest z zupełnie innych powodów w opozycji. Nie lekceważę żadnego z klubów
      parlamentarnych. Jednak wyniki wyborów pokazują, że to Platforma będzie
      drogowskazem dla tych, którzy obawiają się spółki Kaczyński - Lepper.Nasza
      sytuacja będzie o tyle wygodniejsza, że w wielu sprawach ten duet będzie
      realizował wyraźnie lewicową politykę gospodarczą. Dla Sojuszu opozycja może
      być momentami bardzo kłopotliwa. Tworzy się obóz władzy radykalnie prawicowy w
      obudowie ideologicznej, radykalnie lewicowy w kwestiach gospodarczych i bardzo
      centralistyczny w kwestiach ustrojowych. Dla takiego myślenia najlepszą
      alternatywą będzie Platforma."


      Jak widać Tusk nie zszedł jeszcze na ziemię i nie zdaje sobie sprawy z tego co
      oczywiste. On naprawdę święcie wierzy, że się w opozycji odkuje.


      www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005110414
      • leszek.sopot Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 13:31
        Dla Tuska zdaje się, że są ważne powody, dla których znalazł się w opozycji.
        Widocznie nie rozumie, że ma to małe znaczenia dla elektoratu, a i tak, każdy
        na swój sposób "powody" będzie tłumaczył. Dla ludzi będzie ważne to, jak w tej
        opozycji Tusk z kolegami wypadnie. Tusk nie będzie się ścigał w "opozycyjności"
        z Lepperem - to proste i łatwe, ale z SLD, co jest dużo trudniejsze. Dodatkowo,
        jeśli SLD przygarnie z powrotem borówki, a i opieką go otoczy Kwach, to na
        pewno przyda im bardzo duży pryrost notowań w sondażach. Jednocześnie poważna i
        konstruktywna krytyka SLD może dać im następne punkty.
        Nie rozumiem, jak Tusk nie widzi tego, że najbardziej kłopotliwa to ta sytuacja
        będzie dla niego, gdyz każdy dzień jego opozycji do prawicowego rządu będzie go
        przecież kompromitował. Nie dostrzega on tego, że w Polsce pod pojęciem prawicy
        nie myślało sie o programach gospodarczych, ale, że o prawicowości stanowił
        stosunek do SLD? SLD nie ma żadnej kłopotliwej sytuacji. W tym kłopocie jest
        PO, które będzie musiało tłumaczyć dlaczego razem z postkomunistami rzuca
        piasek w trybu antykomunistycznemu rządowi.
    • trevik Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 13:15
      To wszystko zalezy od czasu, jaki dostanie SLD. Aby wzglednie sie odbudowac
      "medialnie" (bo w rzeczywiste zmiany trudno mi uwierzyc, co wcale nie znaczy, ze
      ich potencjalnemu elektoratowi bedzie trudno) trzeba kilku lat, aby Miller
      odszedl w zapomnienie, olejniczak wykreowal nowe kadry i siebie, do tego zjednal
      pare srodowisk lewicy, ktore sa atrakcyjne do lapania glosow: feministki,
      organizacje gejowskie, roznych "prawdziwych socjalistow" oraz przede wszystkim
      przekonal do "nowego" SLD (choc nazwe mozna oczekiwac, ze zmienia) zwiazki
      zawodowe; nie wykluczam, ze bedzie chcial nawet pozyskac wzgledne poparcie
      zwiazkow postsolidarnosciowych, co mialoby sens, gdyby formacje
      prawicowo-socjalistyczne znalazly sie w duzej nielasce za niespelnienie obietnic
      zlozonych przy poparciu.

      Na pewno socliberalna lewica jesli da sie jej czas to bedzie duzy gracz, ale nie
      wolno zapominac, ze prawica w Polsce zwyczajowo slaba nie jest i moze oczekiwac
      w kazdych wyborach poparcia przynajmniej 40% elektoratu. Pytanie, w jakim
      stopniu uda sie PO ten elektorat przejac. PO nie bedzie polowac na elektorat
      socliberalny rezygnujac z elektoratu konserwatywnego, bo po pierwsze sama partia
      nie zyczylaby tego sobie, po drugie nie mialoby to sensu konfrontowac sie z SLD:
      znacznie latwiej bedzie konfrontowac sie z PiSem. Jaka jednak bedzie postawa PO
      zalezy w tym momencie od ich wizerunku: moim zdaniem powinni dopuscic troche
      nowych twarzy na swiecznik, bo to naprawde im moze znaczaco pomoc.

      Jesli jednak dojdzie do przedwczesnych wyborow, to trudno bedzie sytuacje
      przewidziec: SLD nie zdazy sie na tyle odbudowac, aby miec zaplecze w
      elektoracie pozwalajace przejac wladze (w 2 lata daje im, ze dojda do ca. 20%,
      30% raczej na pewno nie przekrocza, rany sa zbyt swierze), rzad PiS zostanie do
      tego czasu zdyskredytowany (bez wzgledu na to, czy bedzie rzadzil dobrze, czy
      zle - juz za niespelnienie wyborczych obietnic dostanie slony rachunek) a
      sytuacja PO/LPR/SO bedzie zalezala bardzo mocno od tego, jak te rzady PiSu
      rozegraja. PSL powinna zniknac (LPR jest tez zalezna jak nigdy dotad od
      przychylnosci Rydzyka, ktora moze nadejsc niespodziewanie w kazdej chwili w
      przypadku konfliktu Rydzyk-Kaczynski). Zobaczymy, jak sie potoczy,

      T.
      • menea Do trevika 04.11.05, 13:17
        trevik napisał:

        > Widze, ze niektorzy juz uwierzyli, ze Jozef Tusk wstapil _na ochotnika_ do
        > Wehrmachtu.


        wiarygodność człowieka z zasadami


        Donald Tusk o dziadku w Wehrmachcie:

        "To podłe kłamstwo. Moi dziadkowie nie byli w Wehrmachcie, tylko w obozach koncentracyjnych" ("GW", 12X)


        Donald Tusk o dziadku w Wehrmachcie:

        "Naprawdę nie wiedziałem, że mój dziadek służył w Wehramachcie" ("Rzeczpospolita", 15-16 X)


        Sylwia Pietrzykowska (wnuczka Józefa Tuska, Jej matka, Eleonora, była siostrą Donalda seniora.):

        "O służbie u generała Andersa Sylwia Pietrzykowska nie słyszała. Twierdzi natomiast, że o wcieleniu do Wehrmachtu wie od
        niepamiętnych czasów. (T. Gawiński, Prawda o przodkach Donalda, Angora, 23 X, s.15),

        polit.blog.pl/

        Donald jest bossem i on o wszystkim decyduje.

        Grzegorz Schetyna
        • trevik Re: Do trevika 04.11.05, 14:38
          Odpisalem we wlasciwym miejscu,

          T.
      • leszek.sopot Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 13:40
        Ile lat trzeba na to aby Miller odszedł w zapomnienie nie zależy chyba od
        zdolności mentalnych Polaków, ale od tego, co będzie wyczyniał obecny
        parlament. Jeśli PO będzie starało się jeszcze efektywniej nagłaśniac wpadki
        rządu PiS niż to robiła z wpadkami rządu SLD, to w opinii społecznej znowu (jak
        z Buzkiem) zapanuje przekonanie, że ten Miller to nie był taki najgorszy, że to
        teraz dopiero "idioci nami rządzą".
        W 1991 roku też wydawało się niemożliwe, że SLD się podniesie, że po Rakowskim
        i Jaruzelskim wypromuje nowych liderów, ale jednak to wszystko się im udało -
        pomogła im w tym bardzo prawa strona sceny politycznej. Dziś znowu mamy
        zapowiedź, że prawica postawiła na ostry konflikt i wojnę na górze.
        Przedwczesne wybory w styczniu 2006 roku nie zmienią nic - to za szybko, aby
        elektorat zmienił swoje sympatie (możliwe są tylko drobne zmiany - jak np.
        wzrost notowań PiS, co jest związane z pewną nadzieją ludzi, że nowy rząd coś
        zmieni na lepsze). Ja myślę o dłuższej perspektywie - ok. dwuletniej.
        • bloczek4 Ależ Rokita już to opowiada na prawo i lewo 04.11.05, 14:45
          ...zanim ten rząd zdołał powstać!
        • trevik Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 14:50
          To nie PO najskuteczniej dobierze sie PiSowi do skory i bedzie punktowalo rzad
          (oni to moga robic glosno, ale nigdy nie beda mieli "latwych" argumentow"). To
          bedzie w pewnym momencie LPR i Samoobrona nieco na spolke z SLD (cichszym, bo
          bledow Millera chyba nie beda chcieli popelniac, zwlaszcza, jak sie Kaczynski na
          nich poslizgnie). I sytuacja ma duze szanse wygladac moim zdaniem tak:
          SLD wzmocnione elektoratem socliberalnym, czesciowo centrowo-lewicowym,
          PO byc moze bez wiekszych zmian, moze zgarnie troche elektoratu dla ktorego
          bedzie wazny "rodowod"
          PiS bedzie zmarginalizowane do 10% poparcia
          LPR sie lekko wzmocni (narodowi socjalisci powinni troche przejsc z kierunki PiS
          do LPR po nierealnym boksowaniu sie z EU oraz na skutek realizacji zapowiedzi
          socjalnych)
          SO sie troche wzmocni, bo czysto socjalnie PiS sie zdyskredytuje (zdyskredytowac
          sie musi, bo pomimo checi nie ma mozliwosci w Polsce wprowadzic rzadu sw.
          Mikolajow) a Lepper troche sie "odchami" w oczach wyborcow.

          Tak sobie oczywiscie gdybam i choc uwazam ten scenariusz za najbardziej
          prawdopodobny z tych, ktore chodza mi poglowie to wcale nie wydaje mi sie, ze
          jest bardzo prawdopodobny w przyszlosci. Przede wszystkim zostanie postawa
          J.Kaczynskiego w stosunku do Leppera (moze sie probowac wziac od strony sadow za
          Samoobrone a to znowu wymaga poparcia PO, ktora moze sprawic niespodzianke i nie
          pomoc w sciagnieciu Lepperowi immunitetu, LPR z SLD nie pomoga na pewno), zalezy
          od ksztaltowania poparcia dla LPR: jak bedzie slabe, to Giertych zrobi jazgot (o
          ile bedzie mial dalej dobre chody w partii), co przepompuje co prawda troche
          elektoratu do LPR, ale bardziej wzmocni IMHO SLD i SO. Wreszcie zalezy od PO,
          jak bardzo krytyczna postawe przyjmie. A przyjmie bardzo krytyczna, bo sie to z
          kazdej strony oplaca: od tej chwili im gorsza bedzie sytuacja PiSu, tym wiecej
          PO moze rzadac w kwestii realizacji swoich obietnic wyborczych w zamian za
          poparcie: w przeciwienstwie do zadan Leppera zadania PO beda rozsadne, czym
          jednak zaplaci bardziej PiS w nastepnych wyborach elektoratem socjalnym.
          Generalnie duzo niewiadomych a co z tymi wszystkimi nieprzewidzianymi intrygami?

          T.

          PS: Lapie sie na tym, ze nawet Millera nie analizowalem w poczynaniach jak
          ostatniego szuje a tak w tej chwili analizuje J.Kaczynskiego.
          • leszek.sopot Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 22:02
            Jeżeli, tak jak napisałeś, przyjdzie taki moment kiedy rząd Marcinkiewicza
            zaczą atakować LPR i Samoobrona, to w tym momencie jak postąpi PO? Będzie
            jeszcze bardziej atakować, wstrzyma się od atakowania czy poprze rząd? Przecież
            może to być taka sytuacja, w której PiS będzie chciał wprowadzić jakieś
            pozytywne dla kraju projekty i nie będzie chciał w jakiejś sprawie ustąpić
            Giertytychowi i Lepperowi, to czy głosując przecie PiS PO nie będzie działało
            przeciw korzyści państwa i dla korzyści LPR i Samoobrony? Przecież będzie a w
            dodatku może się wówczas okazać, że to PO jest w sojuszu z Lepperem i w niczym
            nie różni się ich partykuralna walka o partyjne interesy od takiej samej
            Leppera. Jeśli więc Lepper i Giertych będą głosować przeciw Marcinkiewiczowi to
            Tusk będzie miał "fajnych" sojuszników w swojej opozycji do rządu. Będziemy
            wówczas mieli sytuację, że Kaczyńscy okazać się mogą jedynymi sprawiedliwymi
            dbającymi o dobro kraju, a cała reszta ugrupowań będzie postrzegana podobnie -
            jako ci walczący o stołki.
            Jest jeszcze jedna strona medalu. Do świadomości opinii społecznej najszybciej
            dociera ta krytyka, która dotyczy łatwych do zrozumienia zdarzeń - takich jak
            afery, w które zaplątani byliby członkowie rządzącego ugrupowania. Krytyka
            oparta na dyskusjach o progi podatkowe, ustawy gospodarcze czy społeczne ma
            dużo mniejsze znaczenie - to nie na nich rozbił się rząd Cimoszewicza, Buzka
            czy Millera. Czy w takie afery dadzą się uwikłać ludzie z PiS zobaczymy. Jeśli
            nie, to krytyka PO mało tej partii zaszkodzi. Można sobie za to wyobrazić, że
            bohaterami takich afer mogą być krytycy rządów Kaczyńskich.
        • haen1950 Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 15:23
          Tusk:
          "SLD jest z zupełnie innych powodów w opozycji. Nie lekceważę żadnego z klubów
          parlamentarnych. Jednak wyniki wyborów pokazują, że to Platforma będzie
          drogowskazem dla tych, którzy obawiają się spółki Kaczyński - Lepper.Nasza
          sytuacja będzie o tyle wygodniejsza, że w wielu sprawach ten duet będzie
          realizował wyraźnie lewicową politykę gospodarczą. Dla Sojuszu opozycja może
          być momentami bardzo kłopotliwa. Tworzy się obóz władzy radykalnie prawicowy w
          obudowie ideologicznej, radykalnie lewicowy w kwestiach gospodarczych i bardzo
          centralistyczny w kwestiach ustrojowych. Dla takiego myślenia najlepszą
          alternatywą będzie Platforma."

          No własnie. Tusk prawidłowo zdefiniował podział polityczny. Twoja analiza nie
          uwzględnia czynnika ideologicznego. SLD i PO łaczy tylko jedno: laickość.
          Każdy sądzi, że wyznacznikiem przyszłych wyborów będzie wyłacznie gospodarka.
          Owszem, będzie. Dlatego planem PiS jest zakamuflowane wdrożenie gospodarczego
          programu Rokity, poparcie Leppera i Giertycha będą kupować trzeciorzędnymi, ale
          intratnymi posadami w rządowych spółkach. Natomiast wewnetrzna konkurencja
          pomiedzy PiS, SO i LPR na rynku Rydzyka spowoduje prawdziwy festiwal
          ultrakatolickiej histerii.
          I tu zastawiają na siebie prawdziwą pułapkę. Bo Polacy lubią sobie wypić z
          księdzem na weselu, ale nie cierpią, jak im jakiś klecha ustawia sprawy łózkowe
          i wtrąca się do sfery obyczajów. Poza tym ma młodą gosposię, mercedesa i
          plebanię że ho, ho.
          Kłopoty z realizacją obietnic PiS i katolicka histeria to jest właśnie to, na
          co liczy w następnym rozdaniu i Platforma i SLD. I może to sięgnąć bardzo
          wysoko w sondażach. Czy Miller pojechał cztery lata temu na gospodarce? Nie,
          uzyskał taki wynik na wewnętrznym podziale AWS i KLD i światopoglądzie laickim.
          Tusk wyciąga prawidłowe wnioski z zaistniałej sytuacji i z historii.
          Kompletnie przestałby się liczyć firmując i światopogląd i gospodarkę w tej
          niby koalicji.
          • aron2004 Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 15:48
            Miller uzyskał punkty na światopoglądzie laickim?

            dawno większego idiotyzmu nie słyszałem
    • andrzejg Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 13:19
      Ciekawie to zanalizowałeś.PO popełniła błąd, ale nie dlatego ,że staje
      się opozycją, tylko dlatego ,że na początku tej drogi ustawia się na
      pozycji destrukcyjnej.Na początek powinni poprzeć rząd Marcinkiewicza,
      zaznaczając ,że będą opozycją konstruktywną. Ich działania są nielogiczne,
      ponieważ z jednej strony zwalczają Leppera, a z drugiej daja mu mozliwość
      targów z PiS i sami robią z niego męża opatrznościowego.

      A.
      • a.adas Re: PO - ostra opozycja, a SLD - konstruktywna? 04.11.05, 15:03
        PO nie ma dobrego wyjścia.
        Może dwa, ryzykowne:
        1 brak dyscypliny klubowej w głosowaniu na rządem
        2 przyjęcie propozycji "kontraktu" Marcinkiewicza, ale wtedy koniecznie
        podpisanego przez J. Kaczynskiego i Tuska. Taka umowa musiałaby nie tylko
        gwarantować wspólne głosowania ZA, ale i tak samo wspólne głosowanie PRZECIW.

        Rzeczywiście PO raczej przejdzie do twardej opozycji, świadczyć o tym może
        choćby fakt lekkiego skrętu na prawo Platformy, to raczej nie przypadek ze jej
        twarzami są teraz Rokita, Komorowski i Niesiołowski.
    • idiotyzmy-kacze Ten rząd jeszcze nie dostał wotum zaufania 04.11.05, 14:46
      i nie jest wcale powiedziane, że je dostanie. PiS + Samoobrona to jest za mało, a PSL i LPR zaczynają wysyłać sygnały, że raczej wstrzymają się od głosu. Dla tych partii dużo lepszym rozwiązaniem jest koalicji PiSu z PO. Wtedy będą mogły atakować zarówno rząd za liberalną politykę jak i PiS za zdradę wyborców. Szczególnie ostatni sondaż mógł wiele zmienić w nastawieniu PSL i LPR do rządu Marcinkiewicza.
    • homosovieticus Platforma ma tylko jedno rozsądne wyjscie, wg mnie 04.11.05, 15:24
      Powrót do POWAŻNYCH rozmów i zawiązanie koalicji programowej w CELU PRZEBUDOWY
      PAŃSTWA i pomocy Jarosławowi Kaczyńskiemu w budowie szerokopasmowej Prawicowej
      Partii Narodowej.
      Tak myślę.
      ps
      Niektórzy z Was świadomie lub nie uważają PiS za "partię władzy", na
      podobieństwo SLD- Millera. To błąd.
      • idiotyzmy-kacze Re: Platforma ma tylko jedno rozsądne wyjscie, wg 04.11.05, 15:25
        PiS jest jeszcze gorszą partią niż SLD. I jeszcze gorzej skończy
        • homosovieticus Re: Platforma ma tylko jedno rozsądne wyjscie, wg 04.11.05, 15:35
          idiotyzmy-kacze napisał:

          > PiS jest jeszcze gorszą partią niż SLD. I jeszcze gorzej skończy
          W poważnej polityce nie dzieli się partii na lepsze lub gorsze. Dzieli się na
          te, które mają jawną wizję i instrumenty pozwalajace tą wizję REALIZOWAC i na
          te które nie mają jednego bądź drugiego. SLD miała NIEJAWNĄ wizję i niezupełnie
          jawne instrumenty ,którymi ją realizowała i dlatego została pozbawiona władzy w
          sposób zgodny z prawem wyborczym.
      • andrzejg Re: Platforma ma tylko jedno rozsądne wyjscie, wg 04.11.05, 15:33
        homosovieticus napisał:

        > Niektórzy z Was świadomie lub nie uważają PiS za "partię władzy", na
        > podobieństwo SLD- Millera. To błąd.

        Metoda wygrania wyborów moze byc podobna. To się okaże z czasem, gdy PiS będzie
        musiało się wywiązać ze swoich obietnic.

        A.
        • homosovieticus Re: Platforma ma tylko jedno rozsądne wyjscie, wg 04.11.05, 15:42
          andrzejg napisał:

          >
          > Metoda wygrania wyborów moze byc podobna. To się okaże z czasem, gdy PiS
          będzie
          >
          > musiało się wywiązać ze swoich obietnic.
          >

          Dlatego rosądnym postępkiem jest, po pierwsze; NIE PRZESZKADZAC w realizacji
          tychże obietnic. Z tego powodu propozycja Tuska, na dłuższą metę, jest
          SAMOBÓJCZA dla PO, ponieważ "pokaże" wyborcom ,że Tuskowi NIE O POLSKĘ
          chodziło. Media nie będą mogły bezkarnie okłamywać bo stracą odbiorców na co
          politycy w rodzaju Tuska nie moga sobie pozwolić.
          • andrzejg Re: Platforma ma tylko jedno rozsądne wyjscie, wg 04.11.05, 15:50
            homosovieticus napisał:
            >
            > Dlatego rosądnym postępkiem jest, po pierwsze; NIE PRZESZKADZAC w realizacji
            > tychże obietnic. Z tego powodu propozycja Tuska, na dłuższą metę, jest
            > SAMOBÓJCZA dla PO, ponieważ "pokaże" wyborcom ,że Tuskowi NIE O POLSKĘ
            > chodziło. Media nie będą mogły bezkarnie okłamywać bo stracą odbiorców na co
            > politycy w rodzaju Tuska nie moga sobie pozwolić.

            Przeszkadzaniem można nazwać każdy postępek opozycji.Według mnie PO
            niepotrzebnie zagłosuje przeciw temu rządowi. Powinni go poprzeć, ale
            potem głosowac jedynie za ustawami zgodnymi z programem PO.No przynajmniej
            zbliżonymi do niego.Faktem jest,że w ten sposób PiS mógłby żonglować
            koalicjantami według swoich potrzeb, ale nie jest to takie łatwe , jak i
            moralnie dwuznaczne.

            A.
            • homosovieticus Re: Platforma ma tylko jedno rozsądne wyjscie, wg 04.11.05, 15:55
              Polityka kierują się indywidualną etyką i wynikającą z niej moralnością. To po
              pierwsze.
              A po drugie, dla przecietnego wyborcy przeszkadzanie w realizacji programu,
              który miał Mu przynieść korzyść, to po prostu czynność NAGANNA
    • homosovieticus PO z takim sekretarzem generalnym nie może być 04.11.05, 16:02
      zbyt długo w totalnej opozycji. Taka opozycja to strata kasy . A tego sekretarz
      generalny bardzo nie lubi.

      fanpo.webpark.pl/platforma_grzegorz_schetyna.htm
      • 9111951u Re: PO z takim sekretarzem generalnym nie może by 04.11.05, 16:24
        Bardzo mi się podoba jak PiS najpierw oczyścił lewą strone polskiej sceny
        politycznej i na niej się usadowił ( czego dowody dał niejaki Stasiński z
        wybiórczej) , a teraz czyści ze śmieci prawą stronę polskiej sceny politycznej
        robiąc tam miejsce dla Janusza Korwina Mikkego.
        I wszystko jasne, LSD do spóły z platfusami we właściwym miejscu polskiej sceny
        politycznej czyli na śmietniku.
        • p.smerf Re: PO z takim sekretarzem generalnym nie może by 04.11.05, 17:09
          Brawo! Moje gratulacje, widzę, że załapaleś się na korespondenta ze śmietnika.
          Brzmi ciekawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka