xtrin
12.11.05, 17:15
Forum żyje, dziesiątki postów, nowych wątków, bardzo aktywni są zarówno
zwolennicy PiS jak i PO (główne to teraz siły polityczne, nic dziwnego).
Zastanawia mnie natomiast pewna zależność: zwolennicy PiS, tak chętnie piszący
o "aferałach z PO", "koalicji PO-SLD" i "pogardzie Tuska dla wyborców", mniej
mają do powiedzenia za swoją partią niż przeciwko PO, choć i to oczywiście się
zdarza ("wielkie historyczne chwile", "Kaczor zrobi porządek", "brawo
Kaczyński"). Ale zupełnie ich nie widać, gdy stawia się PiS jakiekolwiek
zarzuty. A jak już się pojawią to ich główną odpowiedzią jest "Tusk to
aferzysta" tudzież "Lepper jest ok", bez względu na pytanie.
Nie wierzę w to, że wszyscy tutaj zabierający głos zwolennicy PiSu to idioci
(wybaczcie brutalne określenie), tak samo jak nie wszyscy zwolennicy PO to
ludzie kulturalni (niektórzy to wręcz chamy). Nie mam zamiaru wnikać w
proporcję osób rozsądnych i "rozsądnych inaczej" wśród forumowej reprezentacji
elektoratu tych partii, ważne, że przedstawiciel każdej opcji się znajdzie.
I dlatego właśnie niezmiernie mnie dziwi, dlaczego w wątkach takich jak ten o
machiaweliźmie Kaczyńskich czy zmianach stanowiska PiS prawie nie słychać
rozsądnych głosów broniących partii rządzącej.
Dlaczego?
PS. Proszę o nie udzielanie odpowiedzi w stylu "bo to idioci", bo nie do
idiotów z dowolnej strony sceny politycznej to pytanie kieruję.