Dodaj do ulubionych

Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania

18.11.05, 08:14
niech im ruscy oddadzą kasę a nie z moich podatków. przecież po przyjeździe
na zachód Polski dostali mieszkania itd jak wszyscy. niech się zwrócą do
krajów które przechandlowały nas w Jałcie. MOJA RODZINA STRACIŁA WSZYSTKO W
CZASIE WOJNY I NIKT IM NIC NIE ZWRÓCI BO NIE SĄ ZABUŻANAMI !!! MIESZKALI W
CENTRALNEJ POLSCE I ZBURZONO IM DOM I ZABRANO WSZYSTKO. TO MOŻE POLSKA JEST
TEMU WINNA I POWINNIŚMY SIĘ STARAĆ O ODSZKODOWANIE? OD WAS MOI DRODZY. BO
WSZYSCY ZA TO ZAPŁACIMY.
Obserwuj wątek
    • luba10 Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 08:35
      i zgadzam się z przedmówcą w 100%!(a nawet więcej...) Co winny jest człowiek
      płacący podatki, który urodził się w latach 70-tych? nie on się przecież bił za
      zmianę granic
      • urke Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 08:55
        a ja slyszalem ze mienie zabuzanskie mialo byc niezbywalne. a teraz jest
        papierem wartosciowym ??? jedyna droga do wejscia w posiadanie takiego kwitka
        bylo zamążpojscie za 85 dziadka.
        • filo_de_putino Ludzie już wstydu nie mają... 18.11.05, 12:08
          jeszcze z tego biednego państwa żyłować trzęsąc się nad grobem.....
        • forresty Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 15:55
          raz.dziwie się że coś takiego można kupić. Przecież to nie jest prawo rzeczowe
          tylko jakieś zobowiazanie państwa którego chyba nawet nie ma na papierze
          wzgledem konkretnych osób . To raz
          Dwa. Wycena takich majątków to s jakieś kurioza. Znałem kiedyś rzeczoznawcę
          który wyganiał ludzi z takimi zabuńskimi nieruchomościami bo "ja się nie będe
          wpier..lał w lewy intera. Z czego ja mam im to wycenić? Ze zdjecia?" I dziś
          jakieś kurioza powstają gdzie człowiek mający mieszkanie w suterenie wycenia
          sobie kamienicę. Kto to sprawdzi co stało na miejscu?
          Trzy. Sam pochodzę z rodzin zza Buga. Wiem że tym co tracili majątek w Powstaniu
          nikt niczego nie oddał, nikt nie zwróci bliskim synów, ojców i matek zabitych w
          wojnie. Moi dziadkowie dostali kawałek ziemi, jakieś chałupy niewiele warte
          więcej niż zostawili (kompletnie rozsabrowane i zniszczone). Dziś w świetle
          prawa nie należy im się nic. Za Bugiem został dworek ze strony ciotki i duży
          majątek mojego pradziadka. Jak słyszę że komuś milion to mało to mnie krew
          zalewa. Tych którzy zaczynali życie od wizyty na UB to chyba szlag trafia.
          Przecież połowa z nich nie dostała nic bo najzwyczajniej nie chciała - bo
          uważali ze za mało. I taka jest prawda o części dzisiejszych zabużan.
      • b5r Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 09:45
        luba10 napisała:

        > i zgadzam się z przedmówcą w 100%!(a nawet więcej...) Co winny jest człowiek
        > płacący podatki, który urodził się w latach 70-tych? nie on się przecież bił
        za
        >
        > zmianę granic
        a nie widzi mlody czlowiek, ze od wielu lat trwa w Polsce prywatyzuje . I
        pieniadze powinny byc. No i widzi tez chyba ze bogaca sie komuszki roznej
        masci . Taki L. przeiez zagarnal z pewnoscia czyjes mienie , by z chlopa stac
        sie obszarnikiem?
      • szefunio1 Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 12:04
        Przypomnę zatem co zaszło w 1945 roku:
        Otórz w 1945 roku państwo polskie zrobiło następujący interes:

        W zamian za oddanie Ziem Wschodnich państwo polskie otrzymało Ziemie Zachodnie
        w ilości mniej więcej 2-krotnie mniejszej.
        Jednak w związku z faktem, że średnia cena 1 hektara Ziem Zachodnich była 4-
        krotnie wyższa niż średnia cena 1 hektara Ziem Wschodnich (zauważmy że ta
        proporcja cen utrzymana jest do dziś) łatwo obliczyć, że państwo polskie
        osiągnęło na tym interesie 100% zysku.

        Honorowe rozwiązanie byłoby zatem takie, że każdy właściciel Ziem Wschodnich
        powinien otrzymać rekompensatę (w postaci ziemi na zachodzie lub pieniędzy) w
        wysokości równej wartości jego ziemi służącej do przeprowadzenia w/w interesu.
        Rozwiązanie polegające zaś na tym, że taki właściciel nie dostał ani grosza
        (podczas gdy państwo polskie za pomocą jego ziemi robiło bardzo zyskowny
        interes) to rozwiązanie złodziejskie, a wręcz naplucie temu człowiekowi w twarz.
        • remik.bz w 1945 nie było wolnej Polski 18.11.05, 12:25
          szefunio1 napisał:

          > Przypomnę zatem co zaszło w 1945 roku:
          > Otórz w 1945 roku państwo polskie zrobiło następujący interes:

          Państwo polskie nie mogło zrobić w 1945 żadnego interesu , bo go wtedy po
          prostu nie było.
          Wolna Polskę to mamy dopiero od 1989 i od tego momentu "odpowiadamy za siebie".
          • pinia1a Re: w 1945 nie było wolnej Polski 18.11.05, 12:33
            remik.bz napisał:

            > szefunio1 napisał:
            >
            > > Przypomnę zatem co zaszło w 1945 roku:
            > > Otórz w 1945 roku państwo polskie zrobiło następujący interes:
            >
            > Państwo polskie nie mogło zrobić w 1945 żadnego interesu , bo go wtedy po
            > prostu nie było.
            > Wolna Polskę to mamy dopiero od 1989 i od tego momentu "odpowiadamy za
            siebie".


            Jakby ta Polska po 1945r. była taka bardzo zniewolona to część ludzi by się nie
            mogła dobrze kształcić a może by ich wogóle nie było.
            Młodzi przestańcie te bzdury pisać, bo niedobrze się od tego robi!
            • remik.bz Re: w 1945 nie było wolnej Polski 18.11.05, 13:22
              pinia1a napisała:
              Jakby ta Polska po 1945r. była taka bardzo zniewolona to część ludzi by się nie
              >
              > mogła dobrze kształcić a może by ich wogóle nie było.
              > Młodzi przestańcie te bzdury pisać, bo niedobrze się od tego robi!

              Problem w tym ,ze ja doskonale paniętam komunę ( nie należę do "mlodzieży").I
              doskonale pamietam ,że nie mieliśmy wtedy szansy na godne życie, na realizacje
              swoich celów naukowych , zawodowych , artystycznych , na godziwy zarobek, na
              życie w "normalnych " warunkach.
              Jeśli ta Polska była "wolna" , to po co była cenzura , gdzie była wolność
              słowa , wolność "podróżowania", wolność gospodarcza, demokracja, wolność
              zrzeszania się , swoboda manifestacji i najważniejsze - wolność polityczna.
              Wiesz , gdzie zapadały decyzje polityczne - w Moskwie. I ciekawe przeciwko
              czemu się buntowaliśmy w 1956, 1968, 1979, 1976 , 1980 jeśli było nam tak
              dobrze.
              Ja , gdybym był złośliwy , to bym napisał ,że wzorem Zabużan ,też mi się należy
              rekompensata za stratę możliwości na godne i dostatnie życie. Nawet bym
              drobiazgowo wyliczył ile straciłem np na odmowie wydania paszportu .
          • szefunio1 Re: w 1945 nie było wolnej Polski 19.11.05, 17:26
            ta "Wolna Polska" o której piszesz jest spadkobiercą PRL'u.
            A spadkobierca przejmuje nie tylko majątek zmarłego, ale również wszystkie jego
            długi.
            Czy III RP przejęła majątek PRL'u (ziemie, budynki będące własnością państwa,
            przedsiębiorstwa państwowe)?
            Jeśli przejęła to automatycznie przejęła też PRL'owskie długi (długi
            gierkowskie, długi wobec Zabużan, długi wobec właścicieli bezprawnie
            znacjonalizowanych majątków i wszetlkie inne długi jakie PRL zaciągnął).
    • mlody_junak Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 08:37
      zgadzam się!
      wojny nie wywołała Polska i nie Polska jest winna przepadku majatku na
      wschodzie!
      za tereny na wschodzie Polska dostała zachodnie ziemie, skąd wypędzono Niemców
      żeby właśnie było miejsce dla Zabużan - i oni tam dostawali domy.


      • r4b Młody_junaku, Twoja niewiedza ... 18.11.05, 09:24
        ... nie może być tłumaczona młodym wiekiem (jak sądzę, młodym). Kilka minut w
        necie i już wiedziałbyś, że piszesz bzdury, podobnie jak Twoi poprzednicy i z
        pewnością wielu po Tobie. Ani nie rozdawano domów, ani dzisiaj nikt nie
        zabierze pieniędzy z kieszeni podatnika. Człowiek rozumny poszerza swoją wiedzę
        i to moja rada.
        • lena_ziemkiewicz Re: Młody_junaku, Twoja niewiedza ... 18.11.05, 09:39
          r4b napisał:

          > Ani nie rozdawano domów,

          To gdzie ci zabuzanie mieszkali od wojny?

          ani dzisiaj nikt nie
          > zabierze pieniędzy z kieszeni podatnika.

          A co, zamierzasz dodrukować?
          • r4b Re: Droga Lenko... 18.11.05, 09:54
            Już komuchy wiedziały, że kiedyś będzie trzeba oddać Zabużanom chociaż część
            tego co im się słusznie należy. Zakładam, że Twoja niewiedza jest podobna
            do "junakowej" więc nie wiesz, że od 6 lat istnieje Fundusz Reprywatyzacyjny,
            na którym gromadzono pieniądze pochodzące z prywatyzowanych przedsiębiorstw. Na
            dzień 31 grudnia 2004 roku na koncie Funduszu znajdowało się ok. 2,5 mld PLN.
            Jak widzisz Lenko, niczego nie trzeba dodrukować. Pozdrawiam
            • lena_ziemkiewicz Re: Droga Lenko... 18.11.05, 10:02
              A te 2,5 mld to z nieba spadło, w paczce przyszło?
              • r4b Re: Droga Lenko... 18.11.05, 10:25
                Gdybym nie napisał - nie wiedziałabyś. Teraz tłumaczę to sobie socjalistycznie
                (jak każe PIS i Ojciec Dyrektor). Najzwyczajniej większość malkontentów
                wołających o pomstę do nieba, bo dzieje się niesprawiedliwość społeczna
                zazdrości Zabużanom tego, że podniesie im się stopa życiowa a innym nie.
                Przecież to takie niesprawiedliwe! To ani moja ani Twoja wina, że PRL nie
                zrealizowała swoich zobowiązań. Prawo własności to rzecz święta. Udokumentowane
                przeze mnie drzewo genealogiczne mojej rodziny sięga poł. XVIII w. i jest
                związane z okolicami Lwowa. Wypis z Sądu Grodzkiego z 1939 roku o nie
                zadłużonym majątku nie może budzić wątpliwości. Jako realista godzę się na 20%
                odszkodowanie i nie zamierzam ubiegać się o więcej. Czy dlatego jestem złym
                Polakiem, że inni niczego nie dostaną i dlatego są dobrymi Polakami?
                • mmmathias Re: Droga Lenko... 18.11.05, 10:39
                  Przeciez z tych 20% to oni jeszcze najrozniejsze podatki musza zaplacic, a wiec
                  pewnie tych procent wyjdzie kilka! Wiem jak tych ludzi ganiaja urzednicy! Moze
                  tez byc tak, ze inni cwaniacy tylko czekaja , aby na garbie Zauzan zbic
                  majateczek wlasny... Zabuzanie- nie dajcie sie wykiwac!
                  • r4b Re: Droga Lenko... 18.11.05, 10:46
                    Suma odszkodowania nie podlega opodatkowaniu. Odpowiednia ustawa już została
                    zmieniona.
                • pj.pj Re: Droga Lenko... 18.11.05, 11:45
                  Przepraszam, a w czym jesteś w tej chwili lepszy/a z tego powodu, ze Twoje drzewo genealogiczne itd???? Nie tylko Zabużanie zostali pozbawieni majątków, w dodatku nie-repatriantom nic nie dawano w zamian za to, co utracili. Moja rodzina też dużo straciła w czasie wojny, tylko że niestety w Małopolsce. Prawo własności to rzecz święta, ale do Ciebie nie należą moje podatnicze pieniądze. I nie wiem, dlaczego ja mam odpowiadać za grzechy PRL. Jako podatnik chciałabym, żeby moje pieniądze poszły na naprawę dróg, edukację i służbę zdrowia, a nie na Twoje 20%. Piszesz, że to "nie moja ani Twoja [tu zakładam, że może to dotyczyć wszystkich dyskutantów], że PRL nie zrealizowała swoich zobowiązań". No właśnie - więc dlaczego to my mamy za to płacić? Rozumiem, że chciałbyś sobie postawić willę, ja też. Ale ponieważ nie jestem Zabużanką, nie mam żadnych szans na odzyskanie tego, co w równie podły sposób zostało zabrane mojej rodzinie w kilku miastach Małopolski. I w dodatku w przeciwieństwie do repatriantów NIC za to nie dostaliśmy ani na Ziemiach Zachodnich, ani nigdzie indziej. Dostaliśmy oficjalną bumagę, że zabranie kamienic pod budowę fabryk jest zgodne z prawem PRL - i to sprawia, że nie można się o nic ubiegać. Nie masz prawa żądać, żeby inni ludzie płacili za to, że Ruscy zabrali majątek Twojej babci czy dziadkowi.
                  • r4b Re: pj.pj. 18.11.05, 12:37
                    Muszę Cię zmartwić. Mam już dom na przedmieściu, który stoi wyłącznie dzięki
                    mojej ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeniom, pomocy Rodziny i sporemu kredytowi
                    bankowemu, który będę musiał spłacać jeszcze 15 lat. Jesteś zadowolona? W
                    cywilizowanym kraju - szanującym prawo własności - mieszkałbym w domu rodzinnym
                    po dziadkach i rodzicach lub nowym dzięki odszkodowaniu, które już dawno bym
                    otrzymał. Dzięki tej częściowej rekompensacie spłacę Państwu, bo bank jest
                    państwowy, zaciągnięty kredyt (widzisz ironię?). Nic więcej nie chcę. A na
                    marginesie - to prawda, że zabrali Rosjanie. Tyle że na poczet zadośćuczynienia
                    Państwo Polskie otrzymało tzw. Ziemie Odzyskane. Ponieważ tysiące Zabużan nie
                    otrzymało do dnia dzisiejszego ani złotówki, ani skiby ziemi ani nawet cegły, a
                    Państwo nasze postawiło na tych ziemiach setki fabryk, domów, powstało tysiące
                    różnych firm, które odprowadzają podatki do budżetu, dzięki czemu cały naród
                    się wzbogaca to ja - szara myszka nie czuję, że okradam polskiego podatnika
                    ponieważ Państwo Polskie czerpie przez pół wieku dochody z ziemi, którą miało
                    przekazać Repatriantom (jeżeli nie kumasz - to sarkazm).
                    • remik.bz To w 1945 mieliśmy wolną Polskę ? 18.11.05, 13:29
                      r4b napisał:
                      A na
                      > marginesie - to prawda, że zabrali Rosjanie. Tyle że na poczet
                      zadośćuczynienia
                      >
                      > Państwo Polskie otrzymało tzw. Ziemie Odzyskane.

                      Dezyzja o Ziemiach Zachodnich" zapadła w 1945 r bez naszego udziału. My
                      odzyskaliśmy wolność dopiero w 1989 r.
                      Wybacz , ale trochę to nielogiczne , o czym piszesz. Jak możemy odpowiadać za
                      coś , co zrobiliśmy ,kiedy "nas nie było" , kiedy ktoś siłą narzucał nam takie
                      czy inne decyzje?
                    • pj.pj Re: pj.pj. 18.11.05, 15:56

                      > Muszę Cię zmartwić. Mam już dom na przedmieściu, który stoi wyłącznie dzięki
                      > mojej ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeniom, pomocy Rodziny i sporemu kredytowi
                      > bankowemu, który będę musiał spłacać jeszcze 15 lat. Jesteś zadowolona? W
                      > cywilizowanym kraju - szanującym prawo własności - mieszkałbym w domu rodzinnym> po dziadkach i rodzicach

                      Chyba czegoś nie rozumiesz. Gdyby nie wojna, to ja też bym tak mieszkała, tylko ponieważ nie mam kresowych koneksji, cała rodzina pechowo mieszkała w Małopolsce (Galicji zachodniej, jeśli ta nazwa bardziej Ci odpowiada) i na pograniczu Śląska, nie mam żadnych możliwości odzyskania tego, co tej rodzinie zabrano. I naprawdę nie widzę żadnych dodatkowych zasług w pochodzeniu z tzw. kresów.
                      • r4b Re: pj.pj. 18.11.05, 18:39
                        Dziewczyno, obódź się. Słyszałaś zapewne o dwóch ustawach - pierwsza z nich,
                        która weszła już w życie, to ta dotycząca Zabużan, druga której nie zdążyli
                        uchwalić - to tzw. ustawa reprywatyzacyjna. Jeżeli wierzyć PIS'uarom, to
                        zostanie w tym Parlamencie uchwalona. Bezprawna nacjonalizacja również (wg.
                        projektu) zakończy się 20% odszkodowaniem dla poszkodowanych. Tak jak pisałem
                        wcześniej - człowiek jest istotą rozumną i powinien pogłębiać stale swoją wiedzę
                        a już z całą pewnością powinien wiedzieć o czym pisze. Ciekawe czy Twój punkt
                        widzenia był szczery, czy zmieni się teraz przy "nowym" punkcie siedzenia?
                        • pj.pj Re: pj.pj. 19.11.05, 01:46
                          Zmartwię cię - mój punkt widzenia nie zmieni się, ponieważ uważam, że Polski w tej chwili nie stać na żadne tego typu wydatki. Kilka razy pisałam na tym forum, że wolałabym widzieć te pieniądze wydawane na drogi, szkolnictwo i służbę zdrowia. Zarówno z mojego osobistego punktu widzenia jak i ogólnego bardziej korzystne byłyby podwyżki pensji dla budżetówki - ludzi, którzy zazwyczaj sporo lat (bez świadczeń emerytalnych) poświęcają na zdobycie wykształcenia, po to, żeby następnie harować za 2000 zł. Zdobycie wykształcenia i zostanie lekarzem, nauczycielem czy naukowcem to chyba większa zasługa niż pochodzenie, prawda?

                          PS. "obudź się" pisze się przez "u", nie "ó".

                          PS 2. Problem z "bezprawną nacjonalizacją" w wielu przypadkach polega na tym, że władze PRL wręczały papiery, że była ona zgodna z prawem. A poza tym wcale nie uważam, żebyśmy musieli wracać do status quo z 1939 roku. Nie sposób przeliczyć na pieniądze, jakie kto naprawdę poniósł straty w czasie wojny. Myślę, że np. siostra mojej babci oddałaby wszystkie posiadłości za to, żeby jej mąż nie zginął w Oświęcimiu. I chodzi mi ogólnie o to, żeby potomkowie Zabużan przestali się domagać i pogodzili się z tym, że podobnie jak inni obywatele mają to, na co zapracowali. A pomysły PiS-u to populizm przed wyborami samorządowymi.
                • mlody_junak drzewo 18.11.05, 12:20
                  hmm.. moje drzewo genealogiczne sięga XIII wieku. moi przodkowie - dzielni
                  wojowie i rycerze kolejnych władców Polski walczyli o jej niepodległość. mieli
                  majątki w całej Rzeczypospolitej.. itd.
                  no i raz przeszli ruskie, raz Napoleon, potem hitlerowcy i znów ruskie i z
                  majatków nic nie zostało.
                  no to cóż.. może by tak odzyskać jakąś kasę. przecież można stworzyć fundusz
                  dla poszkodowanych przez Carycę Katarzyne II, na który będziemy wpłacać kasę z
                  prywatyzacji państwowego majatku.
                  czyli oczywiście podatnik nie ponosi tych kosztów ;)
                  z Funduszu wypłacimy kasę wszystkim z drzewami genealogicznymi..

                  jak tam r4b, łapiesz się? masz przecież taki życiorys..

                  i ciągle jesteś obrazony na Polskę, że nie umiała obronić się w '39 i przepadł
                  Twój wileński majątek?

                  a czasami nie było innych w kolejności do spadku i wszystko się Tobie należy?

                  ech.. te 2,5 mld.. przecież za tą kasę możnaby leczyć Twoją rodzine, uczyc
                  Twoje dzieci lub załatać dziure w drodze przed Twoim blokiem.. a tu podzielimy
                  wszystko między ludzi (wielowych?) i każdy dostanie małą część, kt zostanie
                  skonsumowana..

                  • mlody_junak Re: drzewo -errata 18.11.05, 12:23
                    w przedostatniej linijce ma być:
                    (wiekowych?)

                    ps. ile masz lat r4b?
                  • r4b Junaku, dlaczego Twój plemnik wygrał? Strata... 18.11.05, 12:41
                    • mlody_junak Re: Junaku, dlaczego Twój plemnik wygrał? Strata. 18.11.05, 15:26
                      r4b -
                      - już myślałem, że mam do czynienia z normalnym, a nie z chamem..
                      • r4b Re: Junaku, prawda w oczy kole? 18.11.05, 18:29
                        ... zacznij myśleć i nie wypisuj bzdur. Ja się odrobinę otworzyłem pisząc dwa
                        zdania od serca. A Ty wymieszałeś je ze swoimi wybłocinami. Nie dziw się więc,
                        że zniżyłem się do zaproponowanego przez Ciebie poziomu. Nie kpij z rzeczy, o
                        których nic nie wiesz lub wiesz bardzo mało. Przy okazji - mam 45 lat a mój
                        tata urodził się we Lwowie. Zawsze powtarzał, że jeżeli tylko na to pozwolą -
                        pójdzie do Lwowa na kolanach. Nie doczekał nowych czasów. Ale Tobie zapewne wyda
                        się to śmieszne. Trudno - zaryzykowałem.
                • wyffydr Re: Droga Lenko... 18.11.05, 13:36
                  czemu to, miedzy innymi ja, mam ci placic bucu? bo moja rodzina jest z wielkopolski, jestesmy gorsi?
                • forresty Re: Droga Lenko... 18.11.05, 16:05
                  > zrealizowała swoich zobowiązań. Prawo własności to rzecz święta

                  Poczytaj sobie co to jest własność i dowiesz się wtedy że to najmocniejsze ze
                  słabych praw. wystarczy zwykła ustawa aby ją ogranicyć, wywłaszczyć itd. Świete
                  prawo własnosci to najgłupsze jurystyczne porzekadło z kórym przyszło mi się
                  spotkać.
                  > związane z okolicami Lwowa. Wypis z Sądu Grodzkiego z 1939 roku o nie
                  > zadłużonym majątku nie może budzić wątpliwości.

                  Oj może budzić i to duże. Nie oznacza ono bowiem (pod warunkiem że jest
                  oryginalne) że następnego dnia po wypisie dziadziunio nie wziął kredituum
                  • r4b Re: Nie oceniaj innych po sobie! 18.11.05, 18:51
            • higeru Re: Droga Lenko... 18.11.05, 10:40
              To piekne, co piszesz, r4b. Oznacza to, ze nie mamy sie czym przejmowac, bo
              nikt na tym nie straci. Problem polega na tym, ze finanse publiczne stanowia
              pewna calosc, i przekladanie pieniedzy miedzy "podkatalogami" wcale nie
              zwieksza ich ogolnej ilosci - jesli gdzies jest wiecej, gdzies indziej jest
              mniej. To, ze pieniadze na odszkodowania dla Zabuzan ida z funduszu, bynajmniej
              nie oznacza, ze nas, to znaczy wszystkich polskich obywateli, to nie dotyka.
              Niestety, prawda jest taka, ze przeznaczajac czesc pieniadzy z prywatyzacji na
              fundusz reprywatyzacyjny, nie zas na inne cele, czesto znacznie wazniejsze i o
              wiele bardziej sprawiedliwe, pieniedzy albo nie ma, albo sie je znajduje,
              powiekszajac np. dziure budzetowa. Za co placa wszyscy.
              Bez odpowiedzi z Twojej strony, r4b, pozostalo takze pytanie o to, co Zabuzanie
              dostali lub po prostu zajeli (nie mowie bynajmniej, ze to zle, bo to nalezaloby
              rozpatrywac wedlug indywidualnych przypadkow) na Ziemiach Odzyskanych. Wedlug
              niemieckich wyliczen nie bylo to malo...
              Ja osobiscie nie godze sie na to, aby moim kosztem Polska zwracala komukolwiek
              majatek, ktory ten ktos utracil w wyniku decyzji podjetych bez udzialu strony
              polskiej, i za ktory uzyskal juz rekompensate w innym miejscu.
              I jeszcze jedno - zarzucasz innym, ze nie wiedza o czym pisza ze wzgledu na
              mlody wiek. Otoz twierdze, ze doskonale wiedza, o czym pisza - pisza o swoich
              pieniadzach, ktore Ty, w imieniu "sprawiedliwosci dziejowej"
              chcialbys/chcialabys przelozyc do kilku kieszeni.
              • mmmathias Re: Droga Lenko... 18.11.05, 10:51
                higeru napisał:

                >
                > i za ktory uzyskal juz rekompensate w innym miejscu.
                >Nieprawda! O rekompensate 20%( ktora w ostatecznosci, po uiszczeniu podatkow
                wyniesie kilka procent pewnie) MOGA UBIEGAC SIE TYLKO OSOBY KTORE NIGDY NIE
                OTRZYMALY REKOMPENSATY! a wiec nie ci, ktorzy gospodarza juz gdzies chocby na
                ziemiach zachodnich.
              • ned_pap Re: Droga Lenko... 18.11.05, 10:53
                Wchodzisz tutaj na bardzo śliski grunt decydowania, co jest sprawiedliwsze. Czy
                sprawiedliwsze są odszkodowania dla zabużan, czy też na przykład dożywianie
                dzieci w szkołach? Ja nie czuję się kompetentny do rozstrzygania takich kwestii,
                a ty?

                Piszesz, że majątki na Kresach przepadły na mocy decyzji niezależnych od Polski.
                I jest to oczywiście prawda, ale nasuwa się pytanie - co z tego? Od kogo
                należałoby żądać odszkodowań? Od Rosji, która jest spadkobierczynią ZSRR, czy
                też może od Ukrainy i Białorusi, na terenach których te majątki się znajdują?
                Zaręczam, że jeżeli spróbowałbyś to zrobić, mongolstwo na Kremlu brzuchy
                rozbolałyby od śmiechu.

                Wniosek - państwo polskie powinno powiedzieć zabużanom: "mamy was w dupie, bo to
                nie my wam zabraliśmy", prawda? W imię sprawiedliwości.
              • r4b Re: Higeru... 18.11.05, 10:56
                Myślałem, że umiesz czytać między wierszami. Ludzie nieuczciwi mnie nie
                interesują. Moja Rodzina nigdy niczego nie dostała. I nie ucz mnie proszę zasad
                ekonomii. A co do Młodych - poczytaj uważnie, nie mają pojęcia o czym piszą.
              • agtom11 Odpowiedz dla ;higeru.. 18.11.05, 12:14
                Twoja wypowiedz jest właściwa i jako jedyna powina być tylko na tym forum.
                Wszystkie inne są tendencyjne i są wyglaszane w zależnośći od osoby ktora ma w
                tym interes.
                Poprzez zawirowania histori z tamtych czasow każdy prawie obywatel Polski w
                tych tragicznych czasach coś utracił i byl poszkodowany.
                Tak się stało i już się nie odstanie.
                Zgadzam się z opinią że Zabużanie przecież zostali przesiedleni/co haniebnym
                czynem/do zachodnich części Polski i tam objeli jakieś gospodarstwa lub posesje.
                Może nie we wszystkich przypadkach było to adekwatne do tego co pozostawili za
                Bugiem ale coś posiadli w zamian-i to jest fakt.
                Gospodarzyli na tych gospodarstwach,utrzymywali swoje rodziny osiagając jakies
                dochody.
                Wiekszości te gospodarstwa zostaly im zapisane na własność i znam osobiście
                przypadek -gdzie otrzymane po wojnie gospodarstwo z domem poniemieckim/o
                wysokim standarcie jak na tamte czasy-woda,scieki,dom 6 pokojowy z zapleczem
                gospodarczym/slużyło tym przesiedleńcom do śmierci ,a potem zostało sprzedane
                przez dzieci spadkobierców za atrakcyjną sume w tamtych czasach/lata80/.
                Więc jeśli podobne przypadki nie były odosobione to jakie argumenty mają ci co
                w sposób chaotyczny piszą na tym forum że trzeba wyplacić odszkodowania i to
                natychmiast.Każdy coś w wyniku tych układów powojenych/potępiam te
                układy/stracil i kazdy ma jakieś roszczenia-ale świat nie wygląda zawsze rózowo
                i z carnymi barwami trzeba się pogodzić i tak żyć i między sobą aby nie
                dopuszczac do podobnych sytuacji i ludzkich dramatów jakie w latach 1939-1945
                spotkały ludzi w tamtych czsach żyjących.
                Ale jak dzis widać poprzednie dramatyczne sytuacje zostały już po niektórych
                zapomniane i na nowo w Polsce a i także na świecie odradza się nienawiść,żądza
                zemstyi chęć rewanżu.
        • seth.destructor Re: Młody_junaku, Twoja niewiedza ... 18.11.05, 09:51
          No, nie, sami sobie brali, a jak jeszcze tam kto mieszkał i po ich kresowemu nie
          spiewał, to go Niemcem nazywali i wyganiali albo zabijali. I tak wybanowano
          Łużyczan z Lubuskiego, Słowińców i tak dalej.
          • r4b Re: I dotyczy to pewnie wszystkich Zabużan?! 18.11.05, 09:57
            • seth.destructor Re: I dotyczy to pewnie wszystkich Zabużan?! 18.11.05, 10:13
              Oczywiście, że nie.
      • pinia1a Nie przesadzajmy z tymi odszkodowaniami! 18.11.05, 12:26
        Repatrianci dostali domy często już z meblami po Niemcach a tzw.osadnicy
        wojskowi gospodarstwa rolne. Nie wszyscy nawet z tego korzystali.
        Uważam,że po tylu latach to jest wyłudzanie od państwa podwójnych odszkodowań
        za porzucone mienie na wschodzie.
        Czy wszyscy mają dowody na to,że zostawili domy na wschodzie, może wcale nie
        mieli własności tylko mieszkali w czynszowych kamienicach np. we Lwowie?
        Mój ojciec jako młody nastolatek mieszkał z rodzicami w Samborze w budynku
        poczty, bo dziadek był naczelnikiem i stamtąd wszystkich wywieźli na Syberię.
        Zostawili cały niemal dobytek, bo przez pół godziny czasu na pakowanie, co
        można ze sobą zabrać?
        Potem po wojnie dostał gospodarstwo jako repatriant osadnik wojskowy i z tego
        nie skorzystał bo na roli nigdy nie pracował i jakoś przeżył /zm.w 1981/ bez
        odszkodowania a był Sybirakiem a dziadek zginął w Starobielsku.
        Ci co dziś mieszkają na tzw."ziemiach odzyskanych" chyba maja domy i samo to
        jest już odszkodowaniem, a po wojnie też oprócz tego coś wypłacano
        repatriantom, choć to może dużo nie było - ale jednak było!
        • misieniek Re: Nie przesadzajmy z tymi odszkodowaniami! 18.11.05, 12:43
          Moja Mama też mieszkała w Samborze, to co piszesz to prawda. Nie dostała
          poniemieckiego domu ani ziemi na zachodnich ziemiach.
          • pinia1a Re: dla "misieniek" 18.11.05, 12:56
            Polecam stronę: alternatywa.com.pl, artykuł "Trochę inna historia"
            Pozdrawiam.
    • jb777 Może to PiS lub inna "mafia" szykuje sobie pralkę 18.11.05, 08:38
      pieniedzy. Zachowanie PiSu będzie znamienny testem w tej sprawie.
      Panie Kamiński, Wasserman i Spka - do pracy. Wszcząć intensywne śledztwo skąd
      obcy mają dostęp do takich danych osób fizycznych. Ktoś szykuje sobie interes
      zycia z naszych podatków. W imie świetej własności - a to taki liberalizm - a
      ja głupi myslałem solidaryzm. Jeżeli prawo uchwala 20 % to PiS musi obronić to
      prawo - no chyba że zakładają że je zwminią (zwiększą) w imię sprawiedliwości
      dziejowiej ale wczesniej wykupią prawa nabyte - czysty pieniądz.
    • remik.bz Te odszkodowania to zwykłe draństwo 18.11.05, 08:39
      Zawsze stałem na stanowisku ,ze odszkodowania dla Zabużan to zwykłe draństwo.
      Zabużanie chcą rekompensat nie od tych którzy ich skrzywdzili ( sowieci ,
      Niemcy , Anglia , USA , komuchy), tylko od dzisiejszych podatników. Na
      zasadzie - jest kogo "podoić" , choćby i niewinnego - to bierzemy kasę.
      Ten artykuł tylko potwierdza moje stanowisko. Jest to dodatkowo po
      prostu "bissnes" dla cwanych prawników robiny kosztem wreszcie wolnej ( i
      biednej ) ojczyzny. Ale tego ostatniego pojecia "ojczyzna", ani cwani
      prawnicy , ani Zabużanie nie znają.
      Dawniej słowo "Zabużanin" kojarzylo mi się ze slowem "patriota" , dziś stawiam
      ich na równi z komuchami , którzy w majestacie prawa "uwłaszczyli się" na
      majatku narodowym. Po prostu chcą "wyszarpać" dla siebie ile się da i w nosie
      maja wolna Polskę.
      • ezpa7z9 Pawlaki i Kargule zapłćcie za mienie poniemieckie! 18.11.05, 08:43
        A taka to wasza ,p..szona zaburzańska racja .Innym zabrać swojego nie dać.Precz
        od moich pieniędzy i pieniędzy mojego kraju.Jak się nie podoba to wracać do
        Łukaszenki.Przyjmie was do kołchozu Drozdy.
        • mg2005 To wina komunistów z PRL 18.11.05, 09:03
          "Polskie" władze komunistyczne zrzekły się odszkodowań od ZSRR
          za ziemię i mienie wschodniej Polski przejęte przez ZSRR
          - i przerzucili zobowiązanie rekompensat na państwo polskie.

          Nie wszyscy 'Wypędzeni' ze wschodu otrzymali należną rekompensatę
          na Ziemiach Zachodnich.
          • lena_ziemkiewicz Re: To wina komunistów z PRL 18.11.05, 09:04
            Komuniści podpisywali też umowy o wiecznym sojuszu z ZSRR, które dziś już chyba
            nie obowiązują.
            • mg2005 Re: To wina komunistów z PRL 18.11.05, 11:32
              Nie jestem prawnikiem, ale myślę,że anulowanie tej umowy byłoby b. trudne,
              niezależnie,że była to zdrada stanu ze strony komunistów (tzn. świadome
              działanie na szkodę Polski)
          • pj.pj Re: To wina komunistów z PRL 18.11.05, 11:48
            > "Polskie" władze komunistyczne zrzekły się odszkodowań od ZSRR
            > za ziemię i mienie wschodniej Polski przejęte przez ZSRR
            > - i przerzucili zobowiązanie rekompensat na państwo polskie.

            To może należałoby podważyć prawną zasadność takiego postępowania albo wytoczyć tym konkretnym ludziom proces. Współczesny podatnik nie jest temu nijak winny i nie powinien za to odpowiadać!!!
        • wyffydr Re: Pawlaki i Kargule zapłćcie za mienie poniemie 18.11.05, 13:42
          pieknie, krotko i zwiezle
      • seth.destructor Jaki tam patriota... 18.11.05, 09:54
        Ludze bez kraju i korzeni. Ukraina ich nie chce, Rosja ich nie chce, Litwa ich
        nie chce, Białoruś ich nie chce, to się mszczą na Polsce i jadem plują. Piąta
        kolumna, która śmie się nazywać "prawdziwymi Polakami" a tylko czeka na okazję,
        by sprzedać Polskę.
        • ned_pap [...] 18.11.05, 10:57
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lena_ziemkiewicz [...] 18.11.05, 08:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • koloratura1 Może mi nie uwierzycie... 18.11.05, 09:45
        Jestem - nie tyle - zabużanką, ile córką zabużan. Moi rodzice wrócili do Polski,
        do Warszawy, gdzie mieszkała jkaś część rodziny, z Białorusi nie - jako -
        repatrianci, ale jeszcze w czasie wojny, uciekając przed aresztowaniem przez
        Rosjan po 17-tym września. Nigdy żadnego domu nie dostali (ani nic innego), a ja
        - ostatecznie - trafiłam na ziemie zachodnie "za mężem", po skończeniu studiów w
        Warszawie.
        Kiedy się ta cała "impreza" wybuchła, moje dwie ciocie zaczęły dzielnie się
        starać o to mienie. Zaproponowały mi udział w tych staraniach (moja matka,
        trzecia siostra, już wtedy nie żyła). Ogarnął mnie - z jednej strony - pusty
        śmiech, z drugiej - zdziwienie. Jak to? Ja, która w życiu tam nie byłam, nigdy
        tych "dwóch domów w wojewódzkim mieście z przylagłościami" nie widziałam na
        oczy, miałabym domagać się jakichś pieniędzy? Od kogo? Od i tak biednego kraju,
        gdzie na wszystko brakuje, gdzie dzieci idą bez śniadania do szkoły, a niekórzy
        rodzice (o czym się od czasu do czasu czyta) popełniają zbiorowe samobójstwo,
        zabijając wcześniej te dzieci, bo nie mają co im dać do jedzenie i żadnej szansy
        nie widzą? Ja, która wprawdzie milionerką nie jestem, ale mam wykształcenie,
        dobrą i pewną pracę, mój mąż też coś potrafi, ża co inni chcą płacić, oboje do
        rozrzutnych nie należymy i problemów ze związaniem końca z końcem nie mamy, ja
        miałaby wpisać się do tych, co temu krajowi wbijają nóż w plecy? A może mam tego
        żądać od Białorusinów, którzy przecież mają daleko mniej niż ja?
        Wprawdzie chwilami, gdy widzę jak niegdysiejsi bohaterowie o wolną Polskę, o
        demokrację, na każdym kroku dbają wyłącznie o własne interesy (patrz choćby
        właśnie opublikowane oświadczenia majątkowe dzisiejszych "wielkich" - wiem, że
        nikomu nic nie ukradli, ale też nie wiem, jakim Bożym cudem można się takiego
        majątku dorobić nie będąc jakimś wielkim odkrywcą czy super - artystą), to
        chwilami się zastanawiam, czy nie powinnam wrócić do sprawy (moje ciocie już nie
        żyją, czyli ja zostałam jako jedyna spadkobierczyni), czy nie należy zadbać
        wyłącznie o własne interesy, mieć w nosie dobro Kraju, a słowo "patriotyzm"
        uznać za komiczne. Zwłaszcza, że ten zapyziały katotaliban coraz mniej jest moim
        krajem...
        Ale przecież innego nie mam.

        Podzielam zdanie przedmówców.
        • b5r Re: Może mi nie uwierzycie... 18.11.05, 10:05
          > miałaby wpisać się do tych, co temu krajowi wbijają nóż w plecy? A może mam
          > > Ale przecież innego nie mam.
          >
          > Podzielam zdanie przedmówców.
          Zastanow sie ! przeciez tym ludziom nalezy sie taki gest , bo to jest tylko
          gest ! I zastanow sie ile lat trwa w Polsce prywatyzacja !
          • pj.pj Re: Może mi nie uwierzycie... 18.11.05, 11:52
            > Zastanow sie ! przeciez tym ludziom nalezy sie taki gest , bo to jest tylko
            > gest ! I zastanow sie ile lat trwa w Polsce prywatyzacja !

            Milion złotych to dla Ciebie gest? Chcesz gestu to niech się zadowolą orderami, dyplomami i uściskiem ręki prezydenta, najlepiej do ich własnego wyboru, który to ma być.

            Włożyłam 9 lat po maturze w wykształcenie na poziomie doktoratu (lata te nie liczyły mi się do emerytury), pracuję w budżetówce i bardzo bym chciała, żeby wreszcie któryś rząd wykonał "gest" dający nauczycielom, lekarzom, wykładowcom pensje przynajmniej równe połowie tego, co zarabiają ich odpowiednicy w Unii, a nie w najlepszym wypadku 1/4.
        • agtom11 Odpowiedz dla koloratura 1. 18.11.05, 12:33
          Jeżeli jest twoje postępowanie takie jak opisujesz to BARDZO.BARDZO,TO TRZEBA
          DOCENIĆ I MOCNO TAKIE POSTĘPOWANIE POPIERAĆ- BRAWO !!!!!!!!!!!.
          Podobne spojrzenie na ten fakt zaprezentowałem w swoim linku powyżej dając
          odpowiedz autorstwa:agtom 11.-przeczytaj.
          W całej rozciagłości zgadzam się z twoim stwierdzenie i postępowaniem i także
          jak ty obawiam się dzisiejszych polityków i tych czarnych ich przywodców.

          POZDRAWIAM.
        • pinia1a Re: Może mi nie uwierzycie... 18.11.05, 12:47
          koloratura1 napisała:

          > Jestem - nie tyle - zabużanką, ile córką zabużan. Moi rodzice wrócili do
          Polski
          > ,
          > do Warszawy, gdzie mieszkała jkaś część rodziny, z Białorusi nie - jako -
          > repatrianci, ale jeszcze w czasie wojny, uciekając przed aresztowaniem przez
          > Rosjan po 17-tym września. Nigdy żadnego domu nie dostali (ani nic innego), a
          j
          > a
          > - ostatecznie - trafiłam na ziemie zachodnie "za mężem", po skończeniu
          studiów
          > w
          > Warszawie.
          > Kiedy się ta cała "impreza" wybuchła, moje dwie ciocie zaczęły dzielnie się
          > starać o to mienie. Zaproponowały mi udział w tych staraniach (moja matka,
          > trzecia siostra, już wtedy nie żyła). Ogarnął mnie - z jednej strony - pusty
          > śmiech, z drugiej - zdziwienie. Jak to? Ja, która w życiu tam nie byłam, nigdy
          > tych "dwóch domów w wojewódzkim mieście z przylagłościami" nie widziałam na
          > oczy, miałabym domagać się jakichś pieniędzy? Od kogo? Od i tak biednego
          kraju,
          > gdzie na wszystko brakuje, gdzie dzieci idą bez śniadania do szkoły, a
          niekórzy
          > rodzice (o czym się od czasu do czasu czyta) popełniają zbiorowe samobójstwo,
          > zabijając wcześniej te dzieci, bo nie mają co im dać do jedzenie i żadnej
          szans
          > y
          > nie widzą? Ja, która wprawdzie milionerką nie jestem, ale mam wykształcenie,
          > dobrą i pewną pracę, mój mąż też coś potrafi, ża co inni chcą płacić, oboje do
          > rozrzutnych nie należymy i problemów ze związaniem końca z końcem nie mamy, ja
          > miałaby wpisać się do tych, co temu krajowi wbijają nóż w plecy? A może mam
          teg
          > o
          > żądać od Białorusinów, którzy przecież mają daleko mniej niż ja?
          > Wprawdzie chwilami, gdy widzę jak niegdysiejsi bohaterowie o wolną Polskę, o
          > demokrację, na każdym kroku dbają wyłącznie o własne interesy (patrz choćby
          > właśnie opublikowane oświadczenia majątkowe dzisiejszych "wielkich" - wiem, że
          > nikomu nic nie ukradli, ale też nie wiem, jakim Bożym cudem można się takiego
          > majątku dorobić nie będąc jakimś wielkim odkrywcą czy super - artystą), to
          > chwilami się zastanawiam, czy nie powinnam wrócić do sprawy (moje ciocie już
          ni
          > e
          > żyją, czyli ja zostałam jako jedyna spadkobierczyni), czy nie należy zadbać
          > wyłącznie o własne interesy, mieć w nosie dobro Kraju, a słowo "patriotyzm"
          > uznać za komiczne. Zwłaszcza, że ten zapyziały katotaliban coraz mniej jest
          moi
          > m
          > krajem...
          > Ale przecież innego nie mam.
          >
          > Podzielam zdanie przedmówców.

          Ja też jestem córką zabużanina i Sybiraka.Mój stryj jeszcze żyje,jako jedyny z
          całej rodziny ojca która była na Syberii.
          Cieszę się że są jeszcze tacy Polacy, nie pazerni na majątek i patriotyczni ale
          w tym dobrym znaczeniu.
          Tylko ci co naprawde dużo przeszli po 1939 i w czasie wojny,potrafią docenić to
          co było po 1945r. mimo wszystko.
    • mmmathias Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 09:23
      z prywatyzacji panstwo powinno miec wystarczajaca sume na nalezne Polakom
      odszkodowania.Tyle komuchow zbilo majatki na prywatyzacji, ze moze
      rzeczywiscie pustki ,gdzie powinna byc fura pieniedzy!
      • zbig72 i dlatego nie powinniśmy nic oddawać - 18.11.05, 09:51
        bo kasa z naszych podatków i tak nie trafi do zabużan (w wiekszości i tak nie
        żyją), a nawet nie do ich spadkobierców tylko do takich cwaniaków i lewą kasą
        którzy poodkupują prawa do odszkodowań od dziadków za grosze...

        sami sobie, w własnych podatków wyhodujemy mafię większą niż wszystkie
        dotychczas znane i afery przy których FOZZ to marne grosze...

        odwracanie biegu histori to jak kopanie się z koniem - stało się, stracili,
        trudno - ale nie tylko ci zza Buga, także ci spod Gdańska, z Kielc, Warszawy i
        Częstochowy. A skoro nie stac nas żeby oddać wszystkim nie powinniśmy
        oddawaćnikomu, zeby znowu nie tworzyć kasty równych i równiejszych...
        • wyffydr Re: i dlatego nie powinniśmy nic oddawać - 18.11.05, 13:47
          swietny post, popieram
    • seth.destructor [...] 18.11.05, 09:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zbig72 Re: Zabuże - wylęgarnia chytrego polactwa 18.11.05, 09:55
        a najfajniesze jest to że kiedys ktos zsumował wszystkie roszczenia zabużan
        (tzn. ilość rzekomo utraconych hektarów wpisana we wnioskach oddszkodowawczych)
        bodajże w woj,. stanisławowskim i wyszło tego więcej nie tylko niż całej ziemi
        ornej (wg. spisów przedwojennych oczywiście), ale więcej niż powierzchnia
        całego województwa !!! oszacowano że zwykle te wnioski są od 60 do 80 % zawyżone

        nie ma świadków, nie ma dokumentów, nie ma zdjęć więc działa to na prostej
        zasadzie - ja poswiadczę tobie że miałeś 100 ha, ty poświadczysz mi - a że w
        rzeczywistości mielismy po 10 ha to nie ważne - liczy się tylko ile można
        wydoić od państwa...

        nie ja zbierałem więc wara od moich podatków!
    • bronek25 Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 09:53
      Ktos kto" wydumal" te odszkodowania musi wiedziec, ze ziemie polnocne i
      zachodnie kraju maja swoich spadkobiercow. Jak oni zarządaja odszkodowań( a
      ruskie juz nie powiedza"nie lzja", zydzi beda chcieli wziac za swoj, kosciol
      tez bo komuna zabrala, kapitalisci z francji, anglii tez sie upomna o swoje
      zostawione w czasie II wojny, to tzw. przecietny obywatel moze bedzie mial
      prawo do oddychania! Za darmo!Ciesz sie ludu miast i wsi i dokonuj wyborow co
      ci to zapewnia! Bankowo!
      • 2berber Spadkobierców więcej niż ziemi do ... Uralu :-) 18.11.05, 10:10
        Kiedy przyjdzie otrzeźwienie? Spadkobiercy żądają
        więcej niż wartość całego posiadania Polski na
        wschodzie przed 1939 rokiem. Sami posiadacze, nikt
        nie był zadłużony, nie było żadnych zajęć hipotecznych.
        To były strony bogatsze niż Szwajcaria - kto w to uwierzy?
        No i najważniejsze - oddać powinien ten co tym teraz włada.
        Ukradną samochód - oddaje go ten co go ma - kupił w chwili znalezienia.
        Proszę kierować te żądania do Litwy, Białorusi, Ukrainy no i chyba Czech.
        Przecież oni śmiechem zabiją żądających.
        • seth.destructor No właśnie 18.11.05, 10:17
          Należy oddać zagrabione, ale skoro Jan zabrał, czemu się żąda od Tadeusza?

          Dlatego jestem za przyłączeniem Ukrainy do Unii Europejskiej. Wtedy to całe
          zabużaństwo z hukiem niech wraca do swoich majątków i się odczepi od Rzplitej.
          • szefunio1 Re: No właśnie 18.11.05, 12:12
            Jeśli Tadeusz jest spadkobiercą Jana to jak najbardziej spłaty długu
            zaciągniętego przez Jana należy żądać od Tadeusza.

            W prawie spadkowym wszystkich cywilizowanych krajów obowiązuje zasada, że
            spadkobierca dziedziszy nie tylko majątek zmarłego, ale także wszystkie jego
            długi (oczywiście spadkobierca spadku nie przyjąć, ale jeśli przyjmie to
            przejmuje i majątek i długi).
            • seth.destructor Re: No właśnie 18.11.05, 14:49
              W tym wypadku Tadeusz czyli Polska absolutnie nie jest spadkobiercą Jana czyli ZSRR.
              • szefunio1 Re: No właśnie 19.11.05, 17:30
                I tutaj się mylisz.
                Przypomnę Ci więc co zaszło w 1945 roku:
                Otórz w 1945 roku państwo polskie zrobiło następujący interes:

                W zamian za oddanie Ziem Wschodnich państwo polskie otrzymało Ziemie Zachodnie
                w ilości mniej więcej 2-krotnie mniejszej.
                Jednak w związku z faktem, że średnia cena 1 hektara Ziem Zachodnich była 4-
                krotnie wyższa niż średnia cena 1 hektara Ziem Wschodnich (zauważmy że ta
                proporcja cen utrzymana jest do dziś) łatwo obliczyć, że państwo polskie
                osiągnęło na tym interesie 100% zysku.

                Honorowe rozwiązanie byłoby zatem takie, że każdy właściciel Ziem Wschodnich
                powinien otrzymać rekompensatę (w postaci ziemi na zachodzie lub pieniędzy) w
                wysokości równej wartości jego ziemi służącej do przeprowadzenia w/w interesu.
                Rozwiązanie polegające zaś na tym, że taki właściciel nie dostał ani grosza
                (podczas gdy państwo polskie za pomocą jego ziemi robiło bardzo zyskowny
                interes) to rozwiązanie złodziejskie, a wręcz naplucie temu człowiekowi w twarz.

                Jak więc widać z powyższego dług wobec Zaburzan był długiem PRL'u.
                A spradkobiercą PRL'u jest III RP
    • tytus62 Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 10:06
      Okaże się,że do oceanu wszystko było polskie.Pojedżcie w Sudety i zobaczcie jak
      przesiedleńcy "gospodarzą" Nic im się nie należy!
      • mmmathias Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 10:18
        Bo oni wiedzieli od zawsze , ze gospodarza nie na swoim! a ty widac niczego nie
        kapujesz.
      • seth.destructor Tam Sudety 18.11.05, 10:53
        Pomorze, szczególnie słupskie, to czysty przykład zabużańskiej gospodarki.
        • b5r Re: Tam Sudety 18.11.05, 11:13
          uczy sie, ucz i jeszcze raz ucz ! moze ci ktos ze starszych opowie o zyciu i
          mozliwosci dobrego gospodarowania w powojennej Polsce , nie tylko Zabuzan .
    • olias Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 11:45
      nie ma sparwy!
      tylko że ja moje dzieci wygonię za granicę. Do normalnych krajów.
      Będziecie mieli gó.. nie emerytury i odszkodowania. W Polsce zostaną tylko
      politycy, biznasmeni, emeryci i zabużanie
      • r4b Re: Krzyż na drogę! 18.11.05, 12:43
      • mmmathias Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 13:06
        ojoj emeryci, jak wiesz ,cale rzecie placa na przyszla emeryture, ty tez juz
        zaczales pewnie . A dzieci zawroc! Widzisz co zaczyna sie dziac u Normalnych!
      • mmmathias Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 13:08
        przepraszam Cie, miala byc ZYCIE oczywiscie.pozdrawiam
    • ignatz Z Tarnobrzega 18.11.05, 12:13
      A nie "z Tarnobrzegu"
    • wyffydr Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 13:32
      skandal, niech amerykanie, anglicy i ruscy oddaja.
      przeciez to glupota, czemu to polska ma oddawac, o przesunieciu granic zadecydowaly te kraje na konferencjach, nie pytajac przedstawicieli polski. w rzadzie debile, domagajacy sie roszczen zdrajcy!
      ludzie przeciez to spowoduje kolejne braki w budzecie i kto za to zaplaci - my wszyscy.
      a druga sprawa, czy to moze nie dobrze ze przesunieto nam granice? teraz pewnie mielibysmy problemy z mniejszosciami na wschodzie, a poza tym ziemie zachodnie byly i sa duzo bardziej rozwiniete gospodarczo niz jakas tam ukraina chociazby. a ze teraz jest tam, na niektorych terenach nieciekawie, to juz wina tych, ktorzy tam przyjechali - wschodniakow.
      • misiek290743 Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 14:16
        A czy z WAS ktoś pamieta o repatryjacji 1956-58 kiedy wracali Ci z Syberii o
        ile ja przeżyli
        • milld Re: Wykupują od Zabużan prawa do odszkodowania 18.11.05, 15:06
          Jestem akurat z tych, którzy na przełomie 1956/1957 wrócili z Syberii. Mój
          ówczesny adres brzmiał: Tomskaja Oblast' Czainskij Rajon, 4-Tiga. Miejsce, gdzie
          do najbliższego miasteczka było 70 kilometrów (Podgornoje), a do miasta (Tomsk)
          460 kilometrów. Nie było dróg innych jak gruntowe, a przez 2-kilometrowej
          szerokości rzekę Ob wracając do Polski przejeżdżaliśmy po lodzie, który pękał
          pod kołami ciężarówki, która nas wiozła - pełnym gazem, inaczej pękający lód
          byłby szybszy od nas i bul, bul...

          Na Wschodzie, tuż koło Wilna, zabrano nam około 80ha ziemi i 120ha lasu,
          zabudowania... Nic za to nie dostałem, nic! W 1945 roku dawali mienie na
          Ziemiach Zachodnich, ale w 1957 nie dostaliśmy nic.

          Czy wy, którzy macie nam za złe, że coś chcemy i wręcz wyzywacie nas od
          złodziei, którzy teraz usiłują rozgrabić biedną Polskę, macie jakiekolwiek,
          choćby najbardziej elementarne poczucie sprawiedliwości i przyzwoitości? Wy,
          którzy z nas tu na tym forum chcecie zrobić wydrwigroszy, złodziei i oszustów?
          Niech Was Bóg błogosławi tak mocno, jak wiele w Was jest serca, człowieczeństwa
          i sprawiedliwości.
          • remik.bz Nikt nie neguje Twoich cierpień i krzywdy 18.11.05, 22:28
            Cierpienia, krzywdy Twoje i innych Zabużan to sprawa oczywista i bezdyskusyjna.
            Problem jest inny. Dlaczego żądasz rekompensaty od tych , którzy z Twoja
            krzywdą nie maja nic wspólnego? Dlaczego np ządasz abym ja , dzisiejszy
            podatnik , ciezko ,uczciwie pracujacy , ktory Cie nie skrzywdzil w niczym -
            placił Ci odszkodowanie ? Chociaż nie jest mi lekko ,chętnie dałbym coś
            Zabużanom , ale DOBROWOLNIE. A Ty uważasz ,ze mam taki obowiazek . Na jakiej
            podstawie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka