IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 13:49
Niska frekwencja w wyborach samorządowych spowodowała spekulacje na temat
przyczyn tego zjawiska. Autorytety twierdzą różnie. To pogoda. To apatia
zmęczonego polityką spoleczeństwa. Przyczyny są bardziej złożone. Wszyscy
mają rację ale tylko po części. Nie zamierzam przedstawiać analizy
socjologicznej zachowań społecznych.
Jedno tylko można powiedzieć. Na taką aktywność polskiego społeczeństwa
składa się całokształt problematyki społeczno-politycznej codziennej
rzeczywistości.
Na tę szarą codzienną rzeczywistość składa się w pierwszej kolejności
postępujące rozwarstwienie społeczne. Bogacący się w szybkim tempie cwaniacy,
przekręciarze, polityczni dorobkiewicze nazywani
operatywnymi,przedsiębiorczymi i kreatywnymi z jednej strony. Bezdomni,
bezrobotni i egzystujący na granicy nędzy z drugiej strony. Środek stanowią
osoby na stałych posadach lub dorywczo pracujący wiążący "koniec z końcem" na
ostatnie supły.
W pierwszej nielicznej grupie znalazły się "pieszczochy komuny", rzekomo
straszliwie przez nią skrzywdzone, hierarchia i duchowieństwo wyższego sortu
oraz urzędnicy państwowi i samorządowi szeroko rozumiani
Ten tzw. środek miota się i prze w kierunku piedestałów. Stąd wywodzą się
ruchy typu samoobrona, stąd kandydaci do władzy, stąd ci którzy uznali, że
droga do lepszego prowadzi przez kontakty, znajomości i układy z tymi ktorzy
są już ustawieni.
Sygnały z góry są jasne i czytelne. Ten się liczy kto posiada. Nie ważne co
to jest. Majątek, rządy dusz, władza wobec innych.
Majątek zdobyć szybko jest trudno. Rządy dusz zastrzeżone są dla wybranych.
Pozostaje władza nad innymi.
Wyborcy zwani pieszczotliwie elektoratem to masa nie mająca wpływu na
bogatych i rządzących duszami, ale realna siła mogąca dać władzę nad
innymi. Ta siła nie koniecznie chce tę władzę dawać, częściowo z zawiści,
częściowo z obawy i strachu przed nadmiernym rozrostem władzy.
Rzeczywistość stanowią także apele, nawoływania do wyrzeczeń, oszczędności i
bogobojnego życia w zamian za obietnice - "jutro będzie lepiej"- i nadzieje -
" na wieczną chwałę". Tymczasem kwitnie aferowa przestępczość a winnych nie
ma, przepych i rozpasanie tych co nawołują do ubóstwa. Lista grzechów dla
maluczkich wydłuża się i staje się groteskowo śmieszna. Jest już grzechem nie
branie udziału w głosowaniu. Metody wobec krnąbrnych i nieposłusznych mają
wiekowe sprawdzone tradycje.
Przeciętny Polak jest przekorny i nie da się nabrać na chwyty typu "wymiana
przynęty na haczyku" zwłaszcza gdy apele i nawoływania są pustosłowiem. Nie
ma realnych działań po prostu.
Obserwuj wątek
    • Gość: brzytwa Re: Bełkot i tyle. n/t IP: *.pcz.czest.pl 29.10.02, 14:28

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka