piotr7777
04.01.06, 18:03
Tylko dla bardzo małych dzieci właściwe jest mówienie o sobie w trzeciej
osobie, bo nie znają formy "ja". Gdzeiś tak około czwartego roku życia to się
prostuje, ale nie u wszystkich - koronny przykład to koordynator służb
specjalnych, który w sprostowaniu do "GW" pisze o sobie wyłącznie
per "Zbigniew wasserman".
Nie dość, że osoba cokolwiek rozchwiana emocjonalnie to jeszcze mocno
infantylna.