Dodaj do ulubionych

czy przypadkiem PiS sie juz nie rozpadl?

16.01.06, 00:38
od jakiegos czasu fanatyczne pisiaki mowia o rozpadzie PO cieszac sie jak dziecko co gulnie tacie z kielicha a fanatyczni PO-wcy wrzeszcza o kaczyzmie i faszyzmie.

z tym ze zacietrzewienie u fanatycznych pisiakow jednak jest znacznie wieksze.

mam wrazenie ze de facto PiS juz po prostu nie istnieje - a cala gra JK moze okazac sie totalna klapa.

jarus wpadl na pomysl ze zbuduje partie ktora dogodzi wszystkim. od gilowskiej po moherowcow rydzyka. tyle tylko ze tego sie nie da zrobic.

ktos powiedzial "czym wiecej chcesz objac tym slabiej trzymasz". to rownie irracjonalne zachowanie jak proba stworzenia partii zlozonej z ortodoksyjnego rabina, ortodoksyjnego mulle i wojujacego ateiste.

wyjdzie kociokwik.

Jarus probowal dzialac sukcesem jak odkurzacz - wciagac wszystko wokol siebie. jednak partia jest sterowalna dopoki jest mala i reprezentuje jasny kierunek. to klasyk wojskowosci. maly oddzial jest sprawny i latwo sie nim kieruje. duza armia to setki nowych problemow.

przy okazji przypominam ze wlasnie sukces SLD i wplynecie do niego przeroznych karierowiczow ktorzy w ogole nie mieli pogladow bylo poczatkiem konca sojuszu.

obecnie zas de facto PiS sciagnal jak odkurzacz ludzi z prawej strony i centrum. chwilowo tez zastapil program polityczny zasada:

kto z nami ten z Jarkiem.
kto przeciw nam ten z Tuskiem.

To juz rywalizacja scisle personalna. Wiekszosc ludzi nie wie juz nawet o co tym panom idzie.

i przez to mamy de facto czesc PiS ktorej jest blizej do leppera i czesc PiS ktorej jest blizej do Tuska.

Jesli PiS zaczyna poslugiwac sie retoryka zblizona do radia z ryjkiem i tam zdobywa sobie elektorat nie moze zaspokoic potrzeb i tego elektoratu i elektoratu centrowego.

jarus probuje caly czas zjesc ciasteczko i miec ciasteczko. chce panu Bogu swieczke a diablu ogarek.

ale to jest niewykonalne.

wiekszosc fanatycznych pisiakow nie buduje swojego poparcia dla PiS na zadnych konstruktywnych argumentach. To oszalali fanatycy ktorzy po prostu zrobia wszystko co im ich nowy guru - Jarus powie. Jesli jarus powie ze Polska powinna zostac stanem USA oni zaraz beda pewni ze to dobra rzecz i ze oni zawsze to popierali. Co wiecej - jak Jarus powie ze powinnismy zostac jakas jakims obwodem w Rosji te Pisiaki uwierza w to bez zastrzezen.

Dla tych ludzi PiS to nie program - to kilka person ktore wydaja im sie byc uosobieniem walki z cholera wie czym. Te pisiaki to owi poszukiwacze "salonow", spiskow, ubekow czajacych sie za szafa i innych tajemnych historii.


Oprocz tego jest jeszcze inna frakcja PiS - frakcja dla ktorej kaczynski jest szefem partii ktorego mozna zawsze odwolac a nie guru ktorgo obrazek wisi nad lozkiem.

To czesc centrowa - ktora jednak wciaz chcialaby koalicji z PO - ta czesc reprezentuje jak sadze marcinkiewicz.

obecnie bowiem stwierdzam ze czytajac zwolennikow PiS czyta sie poglady ludzi ktorzy mogliby byc w zupelnie roznych partiach.

******************************************************************************

rachuby kaczora ze rozbije PO moga okazac sie calkowicie bledne. Wchłanajacy wszystko PiS ktory wg rachub kaczora mial stac sie "nowa wielka partia polityczna" staje sie niesterowny a zaczynaja go tworzyc ludzie o diametralnie innych pogladach.

zamiast wiec wciagnac w swoja orbite SO, LPR, PSL, PiS po wcholnieciu duzej czesci tak roznych elektoratow moze po prostu sie przelamac.
Obserwuj wątek
    • cimoszenka Re: czy przypadkiem PiS sie juz nie rozpadl? 16.01.06, 00:45
      Nie będę oceniał czy ta holota rozpada się czy rozpadła. To ich problem.
      Przypomnę Tobie tylko słowa prezydenta Wałesy. Kaczyńskie są znakomite w
      destrukcji. Konstruktywnie to oni nie potrafią ani myśleć ani działać.
      Mieli PO w szachu. Wystarczyło dać Komorowskiemu stanowisko marszałka Sejmu i
      kilka stanowisk w rządzie. Następnie zawiązać koalicję i mieć 288 głosów czyli
      stabilną większość. To o czym hołota z Populizmui i Socjalizmu bełkocze to nic
      innego jak bełkot zapitego bolszewika. Cała ta ich retoryka przypomina mi
      sławne artykuły z Gazety Olsztyńskiej o I dniu III wojny światowej.
      I to by było na tyle.
    • echo_o Wishful thinking... 16.01.06, 00:49
      Widzę, że z upodobaniem dopieszczasz ten temat w kolejnych wątkach.
      Pojawiły się na FK nawet wątki, czy 'Marcinkiewicz wybije się na
      niepodległość', czy jakoś tak...
      A jeszcze dwa miesiące z hakiem po FK przelewały się zalew wątki obśmiewające
      Marcinkiewicza, że człowiek nikt, że marionetkowy front-man, że Pinokio, że to
      i owo...A tu raptem, Kazik wyrósł był na partnera, którego by się widziało u
      siebie. Czyżby PiS (o zgrozo!) miał jednak kadry ? Czyżby fakt, że politycy PiS
      moga się dogadywać z Zytami, Schetynami, Religami, a także w tzw. terenie
      dogadują się z POwcami (windując ich na stanowiska wojewodów, czy też wice)
      itepe nagle obalił mit, że Kaczory zamordystycznie rządzą we własnej partii i
      na tej podstawie tworzą kontr-teorię o rozpadzie PiS ? A może to jednak
      leadership w PO jest twardogłowy i nie chce zejść z przyjetej przez siebie
      (czyżby swojej do końca ?) linii opozycyjności ?
      • cimoszenka Re: Wishful thinking... 16.01.06, 00:55
        Wydaje mi się, że w terenie wśród działaczy samorządowych nie ma takiej chytrej
        złośliwości i hipokryzji jak w wydaniu parlamentarnych oszołomów z Populizmu i
        socjalizmu w Sejmie.
        Tam są skazani na współpracę bo w przeciwnym razie lokalny elektorat może im
        szybko podziękować. W Sejmie rózne zjawiska spod sztandaru Bielana, Kurskiego,
        Dorna i Wassermana mogą wygadywać głupoty. I co gorsze mogą te głupoty robić.
      • bush_w_wodzie Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:05
        echo_o napisała:

        > Widzę, że z upodobaniem dopieszczasz ten temat w kolejnych wątkach.
        > Pojawiły się na FK nawet wątki, czy 'Marcinkiewicz wybije się na
        > niepodległość', czy jakoś tak...
        > A jeszcze dwa miesiące z hakiem po FK przelewały się zalew wątki obśmiewające
        > Marcinkiewicza, że człowiek nikt, że marionetkowy front-man, że Pinokio, że to
        > i owo...A tu raptem, Kazik wyrósł był na partnera, którego by się widziało u
        > siebie.


        gdyby nie bylo na poczatku scislej podleglosci to nie bylaby mozliwa proba
        wyjscia z takiego stanu. jest taki stopieni podleglosci ktorego nawet slaby
        premier nie zdzierzy. moze ostatnie gry jarka sfrustrowaly nawet cierpliwego i
        karnego marcinkiewicza?



        > Czyżby PiS (o zgrozo!) miał jednak kadry ?

        nawet jesli marcinkiewicz okazalby sie przyzwoitym gosciem to jedna jaskolka
        wiosny nie czyni
        • echo_o Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:08
          Najwyraźniej Panom: cimoszenka i bush_w_wodzie obca jest taka oto opcja:
          Marcinkiewicz robi to z przekonania, jest w porzo gościem, który wierzy w to,
          co mówi i jest z PiS, nie kieruje się karnością, tylko jest profesjonalistą...
          Czyżby to właśnie w PO panowały inne układy ?
          • echo_o Ps.: 16.01.06, 01:14
            Najchętniej powyciągałabym z obu partii odpowiednich ludzi i stworzyła monolit
            programowo-ideologiczny...
            Na pewno na out wysłałabym Tuska i jego mocodawców (pośredników mocodawców
            raczej). Nie liczcie, że wy-out-owłabym Kaczyńskiego (Jarosława), bo bez
            względu na to, jakiego ślinotoku doznajecie na jego p-kcie - ja wierzę w jego
            dobre dla Polski - intencje....
            • bush_w_wodzie Re: Ps.: 16.01.06, 01:46
              echo_o napisała:

              > Najchętniej powyciągałabym z obu partii odpowiednich ludzi i stworzyła monolit
              > programowo-ideologiczny...


              ach ten sentyment do monolitu...


              > Na pewno na out wysłałabym Tuska i jego mocodawców (pośredników mocodawców
              > raczej). Nie liczcie, że wy-out-owłabym Kaczyńskiego (Jarosława), bo bez
              > względu na to, jakiego ślinotoku doznajecie na jego p-kcie - ja wierzę w jego
              > dobre dla Polski - intencje....


              tylu juz szkodliwych politykow na szczytach przezylem ze jeden czy dwu wiecej
              nie robi mi specjalnej roznicy. zwracam jednak uwage ze kaczynski nazywany jest
              w pis napoleonem - a napoleon byl dyktatorem. chocby dlatego nie wierze w
              trwalosc sukcesu kaczynskiego w systemie demokratycznym. ambicje wielkie
              podrzane jeszcze sprzyjajaca chwilowo koniunktura. a mozliwosci? coz. mistrz w
              gierkach klotniach blyskotliwych wygranych na krotka mete i mistrz w przekuwaniu
              zwyciestwa w kleske
          • cimoszenka Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:22
            Poczekajmy jeszcze nieco ponad miesiąc z ocenami rządu Marcinkiewicza. Zawsze
            powtarzałem, że 100 dni to święte dni.
            • echo_o Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:26
              Ok. Tyle, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że tych
              granicznych, umownych (a magicznych jak widać dla Ciebie) 100 dni w tej
              konstelacji (czytaj: spokojne rządzenie) nie doczekamy...Tyle. Znikam !
              • cimoszenka Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:29
                To nie będzie oceniania rządu:) Znikaj:) Pa:)
          • bush_w_wodzie Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:42
            echo_o napisała:

            > Najwyraźniej Panom: cimoszenka i bush_w_wodzie obca jest taka oto opcja:
            > Marcinkiewicz robi to z przekonania, jest w porzo gościem, który wierzy w to,
            > co mówi i jest z PiS, nie kieruje się karnością, tylko jest profesjonalistą..


            dla mnie premier to najpotezniejszy czlowiek w panstwie. ma wielkie uprawnienia
            dane przez konstytucje i na nim spoczywa osobista odpowiedzialnosc za rzad.
            dlatego powienien byc glownym decydentem a nie wykonawca. tak nie jest w
            ukladzie kaczynski marcinkiewicz.


            > Czyżby to właśnie w PO panowały inne układy ?


            w po premierem mial byc jeden z dwu liderow. wyrazisty i niezalezny
          • kum.z.antalowki Z przekonaniem wnosi, wycofuje, znów wnosi 16.01.06, 03:29
            poprawki do budżetu, przeciwko któremu PiS i tak zamierza głosować? Bo lubi z
            siebie robić pajaca? Podobnie jak elokwentny i kulturalny marszałek sejmu, lubi
            robić z siebie uncommonly stubborn moron?
            Przecież - jeśli się się widzi i słyszy tych ludzi kiedy normalnie mówią "od
            siebie", kiedy dyskutują, odpowiadaja na pytania dziennikarzy i porówna to z
            dukaniem, kiedy lojalność ich zmusza do wystepowania w roli akwizytorów cudzych
            głupich pomysłów - to aż sie ich żal robi...
      • iza.bella.iza Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:31
        echo_o napisała:

        > Widzę, że z upodobaniem dopieszczasz ten temat w kolejnych wątkach.

        Bo fajny jest:)

        > Pojawiły się na FK nawet wątki, czy 'Marcinkiewicz wybije się na
        > niepodległość', czy jakoś tak...

        To moje:) Zostałaś moją fanką? :)))

        > A jeszcze dwa miesiące z hakiem po FK przelewały się zalew wątki obśmiewające
        > Marcinkiewicza, że człowiek nikt, że marionetkowy front-man, że Pinokio, że
        to
        > i owo...A tu raptem, Kazik wyrósł był na partnera, którego by się widziało u
        > siebie.


        Kaczor dał mu szansę, to chłop korzysta. Kiedyś Kaczor wypchnął na premiera
        zamiast siebie Mazowieckiego i Mazowiecki na tym skorzystał, a Jaruś za zderzak
        u Wałęsy musiał potem robić. Nic się chłopina na błędach nie uczy.


        > Czyżby PiS (o zgrozo!) miał jednak kadry ?

        Ma kadry drugoligowe - co widać, słychać i czuć. Kazio dostał szansę na
        przejście do ligi pierwszej, a jak będzie Samopis lub nowe rozdanie to może
        spaść do trzeciej, jeśli sobie dobrego kontraktu w porę nie załatwi.


        > Czyżby fakt, że politycy PiS
        >
        > moga się dogadywać z Zytami, Schetynami, Religami,

        PiS dogadał sie z Schetyną? A kiedy to? I od kiedy Schetyna dla PiS już nie jst
        wrogiem nr 3 (po Tusku i Rokicie)? A co do Zyty i Religi, to żadne z nich nie
        było członkiem PO (Zyta od miesięcy, a Religa nigdy) gdy weszli do rządu Kazia.


        > a także w tzw. terenie
        > dogadują się z POwcami (windując ich na stanowiska wojewodów, czy też wice)
        > itepe nagle obalił mit, że Kaczory zamordystycznie rządzą we własnej partii i
        > na tej podstawie tworzą kontr-teorię o rozpadzie PiS ?

        To co piszesz niczego nie obla, a zwłaszcza mitu o zamordyzmie Kaczorów.

        > A może to jednak
        > leadership w PO jest twardogłowy i nie chce zejść z przyjetej przez siebie
        > (czyżby swojej do końca ?) linii opozycyjności ?

        Może i tak, ale co to ma wspólnego z tematem wątku? Rozważamy tu możliwość
        ewentualnego rozpadu PiS a nie o opozycyjności PO.
        • cimoszenka Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:35
          Czyzby historia miała się powtórzyć i miało dojść do podobnej sytuacji jak w
          SLD czyli na rozpad SLD i SDPiL?
          Nie wierzę.
        • echo_o Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:36
          Tfu! na psa urok: Sośnierzami miało być (nie: apage satanas! - Schetynami !
          brrrr). Śnij słodko o rozpadzie PiS, bella izo...Twe kalkulacje (vide:
          zachłuśnięcie się Kazika pierwszą ligą i szukanie nowego angażu) tylko
          utwierdzają mnie o bezideowości (niektórych) rozgrywających w PO. Powiadam: ja
          wierzę w sens, nie tylko w grę... No! poszłam już....
          • iza.bella.iza Re: Wishful thinking... 16.01.06, 01:56
            echo_o napisała:

            > Tfu! na psa urok: Sośnierzami miało być (nie: apage satanas! - Schetynami !
            > brrrr).

            Sośnierz to się podpiął pod PO w ostatniej chwili, bo myślał, że to właśnie ona
            wygra wybory. Po prostu na złego konia chłop postawił. Bierzcie go sobie -
            chłop z wozu Platformie lżej:)


            > Śnij słodko o rozpadzie PiS, bella izo...

            Ja śnię o PiS, nie jestem az tak zboczona jak ty:)


            > Twe kalkulacje (vide:
            > zachłuśnięcie się Kazika pierwszą ligą i szukanie nowego angażu) tylko
            > utwierdzają mnie o bezideowości (niektórych) rozgrywających w PO.

            Moje kalkulacje opierają się na zdrowym rozsądku, bo w polityce nie
            ma "ideowców". Są co najwyżej zwolennicy takich a nie innych rozwiązań
            gospodarczo - politycznych i również co najwyżej w niektórych partiach jest
            mniej szumowin niż w innych. Zaś moje rachuby na to, że kazio wybije się na
            niepodległość biorą się stąd, że to właśnie jego podejrzewam o pargmatyzm i
            wyrachowanie, a nie kogokolwiek innego.
            Jesteś parwie doskonała w wyciąganiu pokrętnych wniosków, ale ja się potrafię
            obronić:)

            > Powiadam: ja
            > wierzę w sens, nie tylko w grę...

            Nie zauważyłam, niestety, tej Twojej wiary.

            > No! poszłam już....

            Paaaaaaa:)


            • iza.bella.iza korekta 16.01.06, 01:57
              powinno być:

              Ja nie śnię o PiS,
    • menea Re: czy przypadkiem PiS sie juz nie rozpadl? 16.01.06, 01:38
      marcusie! nie doczytalem twego postu do konca
      bo zaczales pisac bzdury o ciastkach.

      Jakos nie miesci sie Tobie w glowie ze w jednej parii moga byc
      rozne frakcje?
      Nic dziwnego. To takie typowo polskie myslenie.
      • kum.z.antalowki Tak, meneo, Kaczyński gra, żeby wszystkich ograć 16.01.06, 04:20
        W tym czasie Czesi wyprzedzili Portugalię.

        Ach, jak pięknie ten Kaczyński gra, jak kiwa PO, Samoobronę, LPR i PSL...

        Wartość wskaźnika PKB na 1 mieszkańca w Polsce to 40% średniej europejskiej.

        Może koalicja z SO i LPR? A może wybory? A może z SO i PSL? Albo z SO, LPR i
        PSL? A moze jednak wybory? A może po dziesiątym upokorzeniu PO wdzieje
        włosiennicę i padnie na kolana?

        Ach jak pięknie ten Kaczyński gra!... I sam taki śliczny!...

        Menea śnij o swym idolu, że Ci gra solówkę...










    • nurni po czym mozna miec taki odjazd? 16.01.06, 01:49
      Nie wiem co tam palisz, ale zaprawde powiadam Ci: nie przeplaciles.

      marcus_crassus napisał:

      > mam wrazenie ze de facto PiS juz po prostu nie istnieje -
      • iza.bella.iza Zabrakło kontrargumentów:) 16.01.06, 01:59
        Chińskie przysłowie mówi: "jak nie masz nic do powiedzenia to milcz" :)))
        • nurni Re: Zabrakło kontrargumentów:) 16.01.06, 02:08
          iza.bella.iza napisała:

          > Chińskie przysłowie mówi: "jak nie masz nic do powiedzenia to milcz" :)))

          A do kogo ono mowi, to przyslowie?
          Do mnie czy do tego przepalonego jakims extra zielskiem ktory rzecze:

          marcus_crassus napisał:


          > mam wrazenie ze de facto PiS juz po prostu nie istnieje

          Czy ono - to przyslowie - nie ma wrazenia (oczywiscie de facto! :)))))) ze jest
          adresowane do wszystkich, he?
          • iza.bella.iza Re: Zabrakło kontrargumentów:) 16.01.06, 02:12
            nurni napisał:

            > Czy ono - to przyslowie - nie ma wrazenia (oczywiscie de facto! :)))))) ze
            jest
            > adresowane do wszystkich, he?

            Ono ma wrażenie, że na idiocie nie zrobi wrażenia:))))))
          • x2468 Re: Zabrakło kontrargumentów:) 16.01.06, 02:13
            Podobno Pierwszy Przyjaciel za konsultacje udzielone KPCh,ma zostac wynagrodzony
            beczka balsamu do zakonserwowania trupa PiS.
            • nurni inne rejestry czyli zaczyna sie odlot 16.01.06, 02:23
              x2468 napisał:

              > Podobno Pierwszy Przyjaciel za konsultacje udzielone KPCh,ma zostac wynagrodzon
              > y
              > beczka balsamu do zakonserwowania trupa PiS.

              Tu chyba potrzeba forumowicza Cracusa i jego wrazliwych wrazen by zrozumiec w
              czym rzecz.
              Bo przeciez powyzsze zdania cos mowia. No cokolwiek! :)

              Dobranoc:)
              • x2468 Re: inne rejestry czyli zaczyna sie odlot 16.01.06, 02:40
                To przciez proste.Tak jak Lenina wyciagaja z mauzoleum do konsewacji,tak nalezy
                rowniez zakonserwowac rozpadajace sie zwloki PiS.A czm zrobic to najLepiej.I kto
                zrobi to najLepiej:Oczywiscie Jedrek Lepiej z pomoca wynaleznionego przez
                starozytnych Chinczykow specjalnego balsamu.Jedrek zrobi to najLepiej,poniewaz
                czuje (wspolnota charakterow przeciez laczy,a wspolny interes
                cementuje)odwzajemniona milosc do Wielkiego Wodza.Ktoz,poza Wielkim Wodzem
                wystawi Jedrkowi lepsze swiadectwo moralnosci do tego poparte listem zelaznym?
              • kum.z.antalowki Nurni, pisałeś, że z Kaczor Leppera nie będzie... 16.01.06, 04:46

                do tej odnowy moralnej korumpować za państwowe posadki... I patrz, jak Ci się
                sprawdziło! Wzruszajaca ta twoja ufność... Tylko szkoda, że ślepa!

                -----
                Dobra rada na nowy tydzień:

                Mniej słuchaj co obiecują, a uważniej PATRZ CO ROBIĄ! To się nie dasz robić w
                pisiaka!
                • nurni Re: Nurni, pisałeś, że z Kaczor Leppera nie będz 16.01.06, 06:07
                  kum.z.antalowki napisał:

                  >
                  > do tej odnowy moralnej korumpować za państwowe posadki...

                  Gdzie kumie tak pisalem. Rozchodzi sie o kontekst przy okazji.
                  Mniej wyborczej ktora juz z Leppera zrobila wicepremiera.

                  Ach... nie wiesz przy okazji czy Lepper zarzadal gwarancji bezpieczenstwa?

                  >I patrz, jak Ci się
                  > sprawdziło! Wzruszajaca ta twoja ufność... Tylko szkoda, że ślepa!
                  >
                  > -----
                  > Dobra rada na nowy tydzień:
                  >
                  > Mniej słuchaj co obiecują, a uważniej PATRZ CO ROBIĄ! To się nie dasz robić w
                  > pisiaka!

                  :)

                  Tak mawial Donald : Mniej slow a wiecej konkretow.
                  Tyle ze Donalda trzeba umiec czytac. Mam nadzieje ze nie doczekam dnia gdy DT
                  powie o Kaczynskim cos dobrego.
                  To bylby prawdziwy koniec PRawa i Sprawiedliwosci.
    • anthony.zhureck Re: czy przypadkiem PiS sie juz nie rozpadl? 16.01.06, 02:25

      > jarus wpadl na pomysl ze zbuduje partie ktora dogodzi wszystkim. od
      gilowskiej
      > po moherowcow rydzyka. tyle tylko ze tego sie nie da zrobic.
      >

      bzdura. pewnie, ze sie da - w systemie dwupartyjnym, do wylonienia ktorego dazy
      zdaje sie Jaroslaw, jest to jak najbardziej normalne. vide Partia Republikanska
      w US gromadzaca ludzi z bardzo szerokiego spektrum: od chrzescijanskich
      tradycjonalistow i autorytarystow przez konserwatywnych demokratow po
      libertarian. jakkolwiek nie lezy mi zbytnio to, ze to akurat Kaczor taka partie
      bedzie u nas klecił, to z racji tego, ze innych alternatyw nie ma pozostaje
      tylko wypatrywac jak to sie wszystko potoczy. jedno jest pewne: partia
      konkurencyjna nie bedzie na pewno PO, bo az tak wielkich roznic miedzy
      pisiakami a platformersami nie ma.

      co do reszty postu: nurni postawil juz sluszna diagnoza - za dużo ziółek :)
      • kum.z.antalowki Na razie skierował "friendly fire"na sąsiadów z PO 16.01.06, 04:56

        ale spoko, jest pamiętliwy i własnym wrogom, tym zdrajcom bez czci i honoru z
        jakichś tam nielegalnych, wewnątrzPiS-owskich "frakcji" - też nie odpuści.
      • frank_76 Re: czy przypadkiem PiS sie juz nie rozpadl? 16.01.06, 09:44
        Przy proporcjonalnej ordynacji wyborczej jest to niemożliwe - zawsze znajdzie
        się jakiś ambitny "lider", który będzie wolał rżądzić 7-procentową partyjką,
        niż być szeregowcem w Wielkiej Partii Jarosława. Jarosław zaczyna od dupy
        strony - najpierw musi być ordynacja większościowa, która wymusza tworzenie się
        dwóch dużych bloków: najpierw taktycznych, potem formalnych.
    • andrzejg Będzie koalicja z Samoobroną, będzie rozpad PiSu 16.01.06, 08:18
      Według legnickiego posła PiS-u, możliwe są jednak porozumienia zarówno z Samoobroną i PSL-em jak i Platformą Obywatelską. Jak powiedział, trudno jest mu się pogodzić z tym, że Andrzej Lepper ma być wicepremierem w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza.

      www.pb.pl/content.aspx?sid=2284&guid=5A275329-1FA4-46C0-A102-326DDAF5E144
    • haen1950 Re: czy przypadkiem PiS sie juz nie rozpadl? 16.01.06, 10:06
      Nie wiem jak to jest z PiSem. Ale dziwnie cicho po tych Falentach. Zawsze
      gadają o jedności i wierności polityce wodza. Teraz morda w kubeł.
      Wydaje mi się, że Jarek dostał tam szlaban na koalicję z Lepperem i stąd parcie
      do wczesniejszych wyborów. Jędruś się wścieknie jak wróci z Chin.
      Ale to tylko intuicja, wszyscy w PiS nie mogą zgłupieć na polecenie wodza.
    • marcus_crassus dzisiejsza rozmowa z gilowska 16.01.06, 10:25
      wiadomosci.onet.pl/1230214,11,item.html
      jarus przeszarzowal. nie mozna zostac moherowym liberalem. nie mozna sciskac
      rydza, gilowskiej i leppera.

      kogos trzeba odsunac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka