warka_strong
23.01.06, 17:58
Zgodnie z wolą prymasa Glempa zostanie on pochowany w Świątyni Opatrzności
Bożej. Czy prymas liczy może na to, iż uda się wykorzystać wspaniałe nazwisko
ks. Twardowskiego do celów marketingowych? Wiele wskazuje na to, że tak.
Świątynia będąca w budowie i wymagająca dofinansowania _musi_ mieć coś, co
przyciąga i zarazem drażni. Ja wiem, że import jakichś atrakcyjnych relikwii
jest przedsięwzięciem trudnym i kosztownym. Dużo łatwiej jest postąpić zgodnie
(być może) z przepisami wewnątrzkościelnymi niźli zwykle "po chrześcijańsku"
uszanować wolę osoby zmarłej. Jest to jednak, moim skromnym zdaniem,
postępowanie odległe od moralnego.
Powie ktoś, że nie mam prawa oceniać moralności prymasa. Owszem mam, jest on
osobą publiczną. I jako taka podlega ocenie, zwłaszcza w kontekście pamiętnego
zachowania tuż po śmierci papieża.