Dodaj do ulubionych

Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzejem ...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 21:16
A co na to wszystko Infovide? Przeciez to oni byli audytorem.

Jak mozna nie wydac 0.5 mln na testy skoro calosc systemu kosztowala 25 mln?! Przeciez to tylko drobny procent calej kwoty!

Ten Florczyk to jakis idiota i trzeba takich jak on pietnowac publicznie!
Obserwuj wątek
    • Gość: MaciekS Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.mad.east.verizon.net 07.11.02, 22:34
      " Teraz pracowało blisko 9 tys. komputerów. System centralny
      musiał naraz obsłużyć 9 tys. żądań, a w zasadzie 18 tys., bo
      trzeba było dane pobrać i natychmiast po sprawdzeniu je zwrócić."


      No to nie za bardzo rozumiem co mamy na mysli mowiac "naraz
      osluzyc 9 tys. zadan, a w zasadzie 18.tys..."

      Chodzi o transakcje? Bo tak fachowo sie to nazywa... i realizuje
      a poza tym troche nieprecyzyjnie wyglada okreslenie "naraz". O
      czym mowimy? O transakcjach na jednostke czasu (bo tak sie
      fachowo nazywa zadanie/odpowiedz z przetworzeniem w miedzy czasie
      - logiczna jednostka przetwarzania), czy o polaczeniach
      jednoczesnych? Co w koncu zawiodlo? Za duzo polaczen
      jednoczesnych i ogolne przeciazenie w czesciach sieci, za duzo
      danych na laczach i chwilowe przeciazenia z upadkami i utrata
      danych, czy serwer(y) nie wydolil(y) przetworzyc tak duzej ilosci
      transakcji w jednostce czasu? Oba problemy maja rozwiazania
      praktyczne. Juz nawet prostsze systemy potrafia sobie poradzic z
      kilkoma milionami transakcji na dzien... miedzy odleglymi
      regionami. No ale to jak nie ma bledow i wszystko jest juz
      ustabilizowane w produkcji a nie eksperymentalne jak System
      Wyborczy w Polsce.


      Troche nieprecyzyjnie to wszystko brzmi... jakby niefachowe
      macenie. Jednak zakladam ze specyfikacja wymagan projektowych
      byla poprawna.... czy istniala faktycznie?


      Pozdrawiam
      • Gość: maruda Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 07.11.02, 23:43
        Gość portalu: MaciekS napisał(a):


        >
        > Troche nieprecyzyjnie to wszystko brzmi... jakby niefachowe
        > macenie. Jednak zakladam ze specyfikacja wymagan projektowych
        > byla poprawna.... czy istniala faktycznie?
        >
        >

        Miałem podobne wątpliwości. Po wysłuchaniu w radiu bzdetów
        Rymarza i Krauzego oraz przeczytaniu wywiadu z Florczykiem mam
        już pewność - czysta amatorszczyzna. I nie chciałbym podejrzewać
        czegoś innego...

        Z wypowiedzi tych panów wynika jeszcze jeden niepokojący fakt,
        kto do licha był koordynatorem przedsięwzięcia, a więc jedynym
        odpowiedzielnym? Dlaczego puszcza się tak poważne sprawy na
        żywioł, skoro od lat istnieją sprawdzone schematy konstrukcji
        tego typu systemów? No, i dlaczego dziennikarze nie potrafią
        stawiać odpowiednich pytań?

        Szkoda tylko, naprawdę szkoda, że sprawę tak istotną dla systemu
        demokratycznego powierza się osobom tak nieodpowiedzialnym?

        Czego jeszcze mam się spodziewać? Źle policzonych głosów?
        • Gość: x Amatorzy IP: 217.153.49.* 08.11.02, 09:43
          Tragedia. Programy do dupy. Koles z PKW nie wie o czym mowi.
          Redaktor z wyborczej nie zna sie wogole na informatyce i pisze
          metnie. A w dodatku co to za bzdura, ze vendor sprzedaje
          nieprzetestowany program ? W cenie programu powinno byc
          przeprowadzenie testow !

          A moze to wszystko to byla przewala ? Przygotowano dyskietki, bo
          nie mozna bylo przeslac danych. Potem je wieziono, po drodze
          moze podmieniono i potem okazuje sie, ze ktos tam wygral. Chyba
          prokuratura powinna to sprawdzic...
      • Gość: ej Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: proxy / *.polkomtel.com.pl 08.11.02, 10:22
        Przecież wiadomo, że Infovide idzie na pasku Prokomu, a Prokom
        ma zawsze czyste sumienie, bo i tak zawsze wygrywa przetargi w
        administracji, a jak nie wygra, to zostanie podwykonawcą. Kto,
        komu i ile - tylko to się liczy - reszta (jakość wykonania
        systemów) nie ma żadnego znaczenia. Ważne że biznes sie kręci,
        właściciele i kadra mogą jechac na Bahamy, fachowców won, bo za
        duże mają wymagania i podnoszą koszty.
    • Gość: ozpol Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.ncr.com 07.11.02, 23:11
      Co za stek bzdur i wciskanie kitu? O jaki wielkosci zbiorow
      mowimy,ze dane byly na dysketkach???? Jaka byla siec i
      transmisja i jak skladowano dane transmitowane? Projekt za 25
      mln i nie ma zrobionego "stressu" transmisji? Pan Andrzejem moze
      jest fachowcem ale chyba z wiedza z lat 80-tych.
      Wstyd dla polskiej informatyki, ale jak polityka i znajomosci
      graja role w wyborze aplikacji to takie wyniki. I dziwic sie ze
      UE robi sobie jaja z polskiech ukladow - jak nie posmarujesz to
      nie pojedziesz. Okazalo sie ze smarowanie nie pomoglo w
      przekazywaniu danych.
    • Gość: ultra klamstwa, mydlenie oczu i brak wiedzy IP: WWWACCELLERATOR:* / *.now-acc.pl 07.11.02, 23:45
      To co w koncu nie dzialalo? deadlock bazy, transmisja czy wolny
      serwer?
      Andrzej F. nie ma pojecia ze testy obciazenia mozna zasymulowac w
      innym sposob niz armia ludzi.
      W jaki sposob program napisany na potrzeby wyborow mogl byc
      wykorzytywany do obslugi urzedu? Andrzej F. domysla, sie, ze
      glowny wykonawca systemu mial takie referencje!!
      ROFTL
      • Gość: Zen, Niestety masz racje. Ten czlowiek nie ma zielonego IP: *.59.85.73.Dial1.Tampa1.Level3.net 08.11.02, 01:13
        pojecia na temat na ktory sie wypowiada.
        • Gość: Maciek Re: To chyba norma w administracji panstwowej, nie? IP: *.cust.telepacific.net 08.11.02, 03:06
          No bo niby skad maja wziasc ludzi, ktorzy sie na tym znaja? Kto
          ma olej w glowie to sie trzyma z daleka od tego syfu.
      • Gość: mix Kalkulator Florczyka IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 08.11.02, 05:21
        > To co w koncu nie dzialalo? deadlock bazy, transmisja czy wolny
        > serwer?

        Różnie bywa ale stawiam jednak na Prokom.
        Bodajże w roku 1996 (pierwsze wybory parlamentarne robione przez
        Prokom) specjaliści z firmy Prokom i ARAM (taki ówczesny Pixel -
        tylko pisał aplikację do biur wojewódzkich) zachłystywali się
        swym nadzwyczajny (ponoć) doświadczeniem w realizacji DUŻYCH
        systemów.

        Ci sami specjaliści na 2 dni przed startem wyborów nie byli w
        stanie wykryć przyczyny "wywalania się" tejże aplikacji przy
        próbie finalnego podliczenia głosów i przesłania wyników z
        komisji wojewódzkiej do centrali.

        Tak, tak - na 2-3 dni przed wyborami aplikacja nie była w
        stanie "ukończyć" swojego działania gdyż "zawieszała się" w
        krytycznym momencie - testy nie powiodły się w całym kraju.
        (aplikacja została oczywiście dostarczona bardzo późno)

        Otóż Panom specjalistom z Prokomu jednak udało się uruchomić
        swój genialny produkt gdy ktoś zwrócił im uprzejmie uwage na to
        że może troszkę nierozsądne jest stosowanie blokad na poziomie
        rekordów gdzie się tylko da (może komuś się wydawało że tak
        będzie lepiej ;-) he he) - szczególnie wtedy gdy prosta
        aplikacja transakcyjna próbuje ich użyć 500,000+ przy próbie
        wykonania finalnego query (z blokowaniem tablic bylo jakies góra
        kilkaset) na maszynie 386 33Mhz 32MB RAM (to wtedy stało jako
        serwer w biurach wojewódzkich).

        Mnie to wystarczy tak na oko ocenic że jedna blokada (na
        rekordzie) to chyba trochę wiecej jak jeden bajt reprezentacji.

        Nu ale pan Florczyk ma kalkulator dopiero do niedawna ;-)))

        co wy na to koledzy po fachu?

        Wysoki poziom techniczny Prokomu to fikcja. Skordynowane testy w
        wykonaniu Prokomu to fikcja absolutna.
        Nad tym wszystkim oczywiście góruje


        > Andrzej F. nie ma pojecia ze testy obciazenia mozna
        zasymulowac w
        > innym sposob niz armia ludzi.
        > W jaki sposob program napisany na potrzeby wyborow mogl byc
        > wykorzytywany do obslugi urzedu? Andrzej F. domysla, sie, ze
        > glowny wykonawca systemu mial takie referencje!!
        > ROFTL
    • Gość: l Nie rozumiem IP: *.mimuw.edu.pl 08.11.02, 00:48
      Pó?no ju? jest, by? mo?e to z tego powodu nie rozumiem, ale
      w artykule napisane jest:
      1: Wybory od strony informatycznej przebiega?y w dwóch
      obszarach - lokalnym z wykorzystaniem oprogramowania firmy Pixel i
      centralnym z udzia?em oprogramowania firmy Prokom Software.
      2: W programie Pixela by? b??d.
      3: Gdy po zamkni?ciu lokali wyborczych w niedziel?, tu? po godz.
      20, lokalne dane zacz??y nap?ywa? do centrali, okaza?o si?, ?e system
      centralny nie by? w stanie przetworzy? ich tak szybko, jak nap?ywa?y.

      Czyli nie móg? sobie poradzi? system w centrali (3), napisany
      przez Prokom (1), a b??d by? w programie Pixela (2)???
    • Gość: Zen. Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.59.85.73.Dial1.Tampa1.Level3.net 08.11.02, 01:21
      Kogo Kagan tym razem pogryzl ?
    • Gość: cookie Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 06:55
      Czy cały ten wielki system to nie jest strzelanie z armaty do
      muchy? Na kiego grzyba tu system transakcyjny??? Przecież
      transmisja danych idzie w jednym kierunku i mogłyby one być do
      tej centralnej bazy ładowane wsadowo???

      Mamy prostą aplikacyjkę "pixelową" na szczeblu lokalnym.
      Efektem działania tej aplikacyjki jest raport w odpowiednim
      formacie (10k, nie więcej), zaszyfrowany, z sumami kontrolnymi
      itp zawierający zweryfikowane dane, które mają iść do góry.
      Taki raport jest wysyłany mailem bezpośrednio do centralnego
      serwera pocztowego.

      Centralny serwer, w miarę napływu informacji, rozpakowuje je i
      pcha do bazy na jakimś w miarę przyzwoitym serwerze. Żadnych
      transakcji, zwykłe inserty i update'y. Przecież to mogłoby
      polecieć jako ciąg skryptów.

      Wtedy, o 6.00 rano, po przemieleniu wszystkich maili, mamy
      oficjalne wyniki. A jakby gazety chciały wyniki wstępne, to o
      2.00 dostaną raport z 70% komisji, by jeszcze zmieściły w
      poniedziałkowych wydaniach :)

      I tak, dwóch niegłupich informatyków, za 1/100 ceny (250 tys.)
      zrobiłoby system wyborczy.

      Pozostałe 24.75 miliona proponuję rozdzielić następująco:
      Prokom + koledzy 10 mln za to że trzyma łapy z dala od kolejnej
      wpadki
      14.75 na honorarium dla autora powyższej koncepcji do podziału z
      tymi, którzy ją pozytywnie "zaudytują" :)

      I wszyscy będą szczęśliwi.

      Da się?
      cookie
      • Gość: Skrzetny Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: proxy / *.waw.prokom.pl 08.11.02, 08:07
        Jesteś thebeściak !!! Tylko jedna drobna uwaga system za 25 mln
        nie może działać w sposób banalny z użyciem mail'i i
        przetwarzania wsadowego. Rozumiesz ? Trzeba jakoś uzasadnić
        koszty :-))))
        • rycho7 Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje 08.11.02, 08:19
          Gość portalu: Skrzetny napisał(a):

          > Jesteś thebeściak !!! Tylko jedna drobna uwaga system za 25
          mln
          > nie może działać w sposób banalny z użyciem mail'i i
          > przetwarzania wsadowego. Rozumiesz ? Trzeba jakoś uzasadnić
          > koszty :-))))

          Jak ktos zna p. Florczyka to wie, ze on jest wlasnie facetem od
          uzasadniania kosztow. Prawdziwa wiedza informatyczna jest w tym
          powazna przeszkoda. Prawdziwi klienci akceptuja teraz systemy
          wsadowe i z mail'ami. Prawdziwi to znaczy poza Polska.
          Pieszczoszki stosuja MQ - kolejkowanie wiadomosci. Zablokowanie
          systemu na poziomie 18 tys. transmisji jest mozliwe przy uzyciu
          Commodore. Blokowanie bazy na poziomie rekordow przy transmisji
          zbiorczych wynikow nie nadaje sie nawet na antypattern. To juz
          poziom psychiatrii w leczeniu szpitalnym.
          Pzdr
      • Gość: Bruner Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: 195.117.105.* 08.11.02, 12:01
        Gość portalu: cookie napisał(a):

        [...]


        > Mamy prostą aplikacyjkę "pixelową" na szczeblu lokalnym.
        > Efektem działania tej aplikacyjki jest raport w odpowiednim
        > formacie (10k, nie więcej), zaszyfrowany, z sumami kontrolnymi
        > itp zawierający zweryfikowane dane, które mają iść do góry.
        > Taki raport jest wysyłany mailem bezpośrednio do centralnego
        > serwera pocztowego.
        >
        > Centralny serwer, w miarę napływu informacji, rozpakowuje je i
        > pcha do bazy na jakimś w miarę przyzwoitym serwerze. Żadnych
        > transakcji, zwykłe inserty i update'y. Przecież to mogłoby
        > polecieć jako ciąg skryptów.

        Wymyśliłem prawie dokładnie taki sam "system wyborczy" w poniedziałek gdy
        okazało się, że ten za 25 mln dał totalnie dupy. Różnica polegała na tym, że
        zamiast aplikacji pixelowej możnaby zastosować odpowiednio spreparowaną
        papeterię w kiliencie poczty (Outlook Expressie) czyli de facto formularz,
        który byłby wypełniany przez komisję. Jeszcze prościej, taniej i bardziej
        elastycznie. Oparcie sytemu na mailu ma masę zalet a wśród nich i taką, że
        komunikacja jest dwóstrona. Jeżeli w trakcie coś nie idzie jak należy, można
        mailami na bieżąco sterować pracą oeratorów w terenie. Można podmienić
        (rozesłać) nowe formularze gdyby aktualny zwierał błąd, zmienić adres serwera
        pocztowego, gdyby główny padł lub zatykał się, można... wszystko poza
        przekręceniem dużych pieniędzy, bo to byłby system bardzo tani i pewny. I
        pewnie dlatego proste rozwiązania nie mają racji bytu.
    • Gość: DoFlorczyka Florczyk to nie jest informatyk. IP: 212.160.128.* 08.11.02, 08:34
      Tak, Panie Florczyk. "To trzeba umieć, na tym trzeba się
      ruzumieć" a nie robić ze swojego hobby fachu.
      • Gość: l Re: Florczyk to nie jest informatyk. IP: *.mimuw.edu.pl 08.11.02, 09:06
        No pewnie, ze nie jest. W zeszlym roku mozna bylo przeczytac, ze:

        Florczyk (rocznik 1954) z wykszta?cenia jest polonist? i socjologiem,
        autorem pracy doktorskiej o socjologii zarz?dzania.
        • Gość: ziut Re: Florczyk to nie jest informatyk. IP: *.kc.rr.com 08.11.02, 09:38

          > Florczyk (rocznik 1954) z wykszta?cenia jest polonist? i
          socjologiem,
          > autorem pracy doktorskiej o socjologii zarz?dzania.

          No wlasnie - i jak widac zarzadzil calkiem niezle,
          25mln to w koncu nie w kij dmuchal. Z czegos w koncu
          trzeba zyc no nie?
    • Gość: radykalny program poprawy Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.idk.intel.com / 172.28.172.* 08.11.02, 09:54
      proponuje wyslac kol. Florczyka na dozywotnia banicje
      za wypowiedz o kosztach testow (bzdury, bzdury, bzdury) nalezy
      mu sie informatyczna nagroda darwina
      • Gość: maruda Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 08.11.02, 10:25
        www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1113971.html
        Gość twierdzi, że sumienie ma czyste, ciekawe, czy również ręce?


        • jowit Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje 08.11.02, 22:10
          Gość portalu: maruda napisał(a):

          > <a
          href="http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1113971.html"target="_blank">www1.g
          > azeta.pl/kraj/1,34308,1113971.html</a>
          > Gość twierdzi, że sumienie ma czyste, ciekawe, czy również ręce?
          > ============== Sumienie ma czyste, mało uzywane:)))
          >
    • Gość: Jacek Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.hbz.pl 08.11.02, 11:07
      Jako inżynier mechanik nie podejmuję się oceniać, jak winny być
      transmitowane dane. Wiem tylko, że po takiej wpadce Florczyk i
      Rymarz powinni podać się do dymisji i ładnie przeprosić.
      Niezależnie od tego powinni odpowiedzieć za swoją ignorancję
      przed sądem. Już po całej aferze pan Rymarz nie był w stanie w
      wywiadzie radiowym wymówić słowa KOMPATYBILNY. Na
      usprawiedliwienie stwierdził za to, że polska informatyka jest
      jeszcze młoda (więc pewno głupia i niedoświadczona?). Skąd się
      biorą takie głąby? Przecięż nóż się w kieszeni otwiera!!!
      • d_nutka Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje 08.11.02, 11:19
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Jako inżynier mechanik nie podejmuję się oceniać, jak winny być
        > transmitowane dane. Wiem tylko, że po takiej wpadce Florczyk i
        > Rymarz powinni podać się do dymisji i ładnie przeprosić.
        > Niezależnie od tego powinni odpowiedzieć za swoją ignorancję
        > przed sądem. Już po całej aferze pan Rymarz nie był w stanie w
        > wywiadzie radiowym wymówić słowa KOMPATYBILNY. Na
        > usprawiedliwienie stwierdził za to, że polska informatyka jest
        > jeszcze młoda (więc pewno głupia i niedoświadczona?). Skąd się
        > biorą takie głąby? Przecięż nóż się w kieszeni otwiera!!!


        Jacku!
        ja już "przyznawałam" się od czego ja jestem inż.
        i jako ten inż. mam "powiązania" z informatyką.
        słowa KOMPATYBILNY uczyłam się wymawiać bardzo długo.
        w pewnym wieku nowe słowa z obcego języka wymawia się z trudem i jest to
        naturalny objaw.
        z "wyrokami" poczekajmy na wynik komisjii.
        wywiad z Panem Florkiem przeczytałam i jako KOMPATYBILNA zawodowo nie
        doczytałam się błędu.
        to nie był artykuł w piśmie tzw. fachowym.
        nawet tobie,inż. mechanikowi dał pewien ogląd problemu.
        dlaczego więc te pomyje?
        a ten nóż w kieszeni to nie noś.nie tu na forum.
        możesz krzywdę sobie zrobić w pozycji siedzącej i z otwartym nożem.
        chyba,że na myśli miałeś taki symboliczny nożyk.
        wiesz ,niektóre nacje ...itd.
        d_
        • Gość: maruda Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 08.11.02, 12:13
          d_nutka napisała:


          > Jacku!
          > ja już "przyznawałam" się od czego ja jestem inż.
          > i jako ten inż. mam "powiązania" z informatyką.
          > słowa KOMPATYBILNY uczyłam się wymawiać bardzo długo.
          > w pewnym wieku nowe słowa z obcego języka wymawia się z trudem
          i jest to
          > naturalny objaw.
          > z "wyrokami" poczekajmy na wynik komisjii.
          > wywiad z Panem Florkiem przeczytałam i jako KOMPATYBILNA
          zawodowo nie


          W rzeczy samej. Jest pani kompatybilna z panem Florczykiem (radzę
          staranniej czytać i pisać nazwiska).

          A propos słowa "kompatybilny" - to słowo używane jest w Polsce
          przynamniej od lat 10. Dzieci w zerówce nie mają z nim większego
          kłopotu...

          Forum jest po to, by nie czekać na wyniki komisji. Jacek
          zapraezentował bardzo zdrowy pogląd. W krajach cywilizowanych
          szefowie tak poważnych instytucji, jak PKW, podają się do dymisji
          w przypadku drobniejszych błędów. Jeżeli pani nie zauważyła, to
          przypominam:

          1. wyniki wyborów ogłoszono z wielodniowym opóźnieniem
          2. wydano olbrzymią kwotę pieniędzy podatników
          3. szefem PKW jest Rymarz

          nad czym tu się rozwodzić?
          • Gość: gosc Infovide wzielo 2mln ? IP: *.abo.wanadoo.fr 08.11.02, 12:23
            by stwierdzic ze jest OK :-))
            to dopiero biznes.
          • d_nutka Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje 08.11.02, 12:28
            Gość portalu: maruda napisał(a):


            >
            >
            > W rzeczy samej. Jest pani kompatybilna z panem Florczykiem (radzę
            > staranniej czytać i pisać nazwiska).

            zawodowo-NIE
            społecznie-NIE WIEM

            >
            > A propos słowa "kompatybilny" - to słowo używane jest w Polsce
            > przynamniej od lat 10. Dzieci w zerówce nie mają z nim większego
            > kłopotu...

            ja mam trochę wiecej lat więc proszę o inne argumenty w dyskusji.
            dzieci w zerówce mają problemy,których ja już nie mam.
            a dlaczego?
            jak masz poziom powyzej zerówki powinieneś znać odpowiedź.

            >
            > Forum jest po to, by nie czekać na wyniki komisji.

            a kto to ustalił?
            od kiedy obowiązuje prawo skazania przed wyrokiem?
            a gdzie dochodzenie?
            a gdzie dowody przestępstwa?


            >Jacek
            > zapraezentował bardzo zdrowy pogląd. W krajach cywilizowanych
            > szefowie tak poważnych instytucji, jak PKW, podają się do dymisji
            > w przypadku drobniejszych błędów. Jeżeli pani nie zauważyła, to
            > przypominam:

            o jakich błędach piszesz?
            te poniżej?

            >
            > 1. wyniki wyborów ogłoszono z wielodniowym opóźnieniem

            był prawnie ustalony termin?
            jaki?

            > 2. wydano olbrzymią kwotę pieniędzy podatników

            ogólny bilans wydatków został podany w ramce.
            co to znaczy "olbrzymia kwota"?
            czy kwoty są oderwane od czegoś tam?
            np.od wydatków?
            wszystko jeszcze jest do sprawdzenia.
            chyba jeszcze nie zdążył nikt spalić czy zniszczyć ,czy itd dokumentów,bo
            podobno kwot jeszcze nie zapłacono.


            > 3. szefem PKW jest Rymarz

            nie znam.
            i czy to zawód czy nazwisko?

            >
            > nad czym tu się rozwodzić?

            niestety jest.
            tu na F.nad postami.
            d_
            • Gość: maruda Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 08.11.02, 17:55
              d_nutka napisała:

              >
              >
              > >Jacek
              > > zapraezentował bardzo zdrowy pogląd. W krajach cywilizowanych
              > > szefowie tak poważnych instytucji, jak PKW, podają się do dymisji
              > > w przypadku drobniejszych błędów. Jeżeli pani nie zauważyła, to
              > > przypominam:
              >
              > o jakich błędach piszesz?
              > te poniżej?
              >
              > >
              > > 1. wyniki wyborów ogłoszono z wielodniowym opóźnieniem
              >
              > był prawnie ustalony termin?
              > jaki?

              No przecież po to kupiono system informatyczny, żeby było
              szybciej. Bo w tym tempie, za mniejsze pieniądze można było
              wynająć gńców, dyliżanse i kupić trochę kalkulatorów.

              >
              > > 2. wydano olbrzymią kwotę pieniędzy podatników
              >
              > ogólny bilans wydatków został podany w ramce.
              > co to znaczy "olbrzymia kwota"?
              > czy kwoty są oderwane od czegoś tam?
              > np.od wydatków?


              Coś Ci się kiełbasi z rachunkiem ekonomicznym. Z punktu widzenia
              PKW cała kwota jest kosztem. Zyskiem są efekty nieprzeliczalne -
              więc szybkość i dokładność. Tych efektów nie uzyskano, cała więc
              kwota poszła w błoto. Radzę przeczytać choćby kilka pierwszych
              stron odnośnie systemów informacyjnych, informatycznych,
              zarządzania i wzajemnych korelacji. Popełnione elementarne,
              niedposzczalne błędy.




              > > 3. szefem PKW jest Rymarz
              >
              > nie znam.
              > i czy to zawód czy nazwisko?
              >
              Jeżeli nie wiesz, to nie zabieraj głosu.
    • Gość: zet Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 12:34
      Calosc tlumaczen jest falszywa i ma na celu ukrecenie lba
      sprawie - to po prostu obrona prokomu przed konsekwencjami

      bylem informatykiem na wyborach (miasto krakow - wiec
      odpowiedzialny byl prokom), juz w czasie szkolenia (obsluga
      programu) NIC nie dzialalo ! nie mozna bylo uzyskac polaczenia
      ani przeslac danych !
      Teraz wprowadzono zmowe i poswiecono - zapewne za spora
      gratyfikacja - jakas tam pixelowa spoleczke - by ratowac dupsko
      prokomu !
      • d_nutka Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje 08.11.02, 12:40
        Gość portalu: zet napisał(a):

        > Calosc tlumaczen jest falszywa i ma na celu ukrecenie lba
        > sprawie - to po prostu obrona prokomu przed konsekwencjami
        >
        > bylem informatykiem na wyborach (miasto krakow - wiec
        > odpowiedzialny byl prokom), juz w czasie szkolenia (obsluga
        > programu) NIC nie dzialalo ! nie mozna bylo uzyskac polaczenia
        > ani przeslac danych !
        > Teraz wprowadzono zmowe i poswiecono - zapewne za spora
        > gratyfikacja - jakas tam pixelowa spoleczke - by ratowac dupsko
        > prokomu !


        może i jesteś informatykiem ale na pewno nie jesteś politykiem.
        i chwała ci za to.
        napisz coś ze swojej branży.
        np.dlaczego nie zadziałało?
        gdzie twił bład programu?
        to dla ciebie powinien być pikuś.
        a czy zrozumiem odpowiedź?
        o to się nie martw.
        mam swoje dojscia do specjalistów z twojej branży.
        pomogli śLimakowi pomogą i mnie.
        informatyków ci u nas dostatek.
        nawet tu na forum.
        do roboty!
        czekam na diagnozę!
        d_
        • Gość: maruda Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 08.11.02, 17:45
          d_nutka napisała:


          >
          > może i jesteś informatykiem ale na pewno nie jesteś politykiem.
          > i chwała ci za to.
          > napisz coś ze swojej branży.
          > np.dlaczego nie zadziałało?
          > gdzie twił bład programu?
          > to dla ciebie powinien być pikuś.
          > a czy zrozumiem odpowiedź?
          > o to się nie martw.
          > mam swoje dojscia do specjalistów z twojej branży.
          > pomogli śLimakowi pomogą i mnie.
          > informatyków ci u nas dostatek.
          > nawet tu na forum.
          > do roboty!
          > czekam na diagnozę!
          > d_


          Kogo to obchodzi, co nie zadziałało? Obchodzi nas tylko to, że
          nie zadziałało; nie zadziałał system za 24 mln pln wyciągniętych
          z kieszeni podatnika.
        • rycho7 Re: Dlaczego komputery padły - do d_nutki 11.11.02, 11:14
          d_nutka napisała:

          > do roboty!
          > czekam na diagnozę!

          Proponuje przeczytac diagnozy z poczatku watku. A jak Pani nie rozumie to
          zgodnie z zapowiedzia proponuje zglosic sie do fachowcow. Bezradnoscia
          blondynki nie uda sie Pani oslonic winnych. A wlasciwe co mnie to obchodzi. Ja
          w tym burdelu nie place podatkow.

          Przyjemnych strat
    • Gość: ToM "Dlaczego komputery padły" IP: 194.174.65.* 08.11.02, 12:41
      Tak postawione pytanie sugeruje, ze przyczyna porazki jest
      zlosliwosc rzeczy martwych i nie ma co szukac winnych. Tymczasem
      komputery dzialaly, polaczenie bylo a oprogramowanie
      odpowiedzialne za transmisje lub/i przetwarzanie bylo wadliwe.
      Ktos to zlecil, ktos to zrobil, ktos to sprawdzil, ktos wzial
      kase... I wszyscy sie czuja "czysci". To lepsze medialnie
      wyjscie niz mieliby sie wzajemnie pograzac i oskarzac. Jeszcze
      smrod by byl, jeszcze poprzednie sprawki by wyszly. A tak raczka-
      raczke... Ehhhh
    • Gość: marceli Do Pana Florczyka IP: *.polbox.pl / *.office.polbox.pl 08.11.02, 14:11
      Czy Pan nie wie o tym, że udział wytworzenia kodu aplikacji to
      około 20 % kosztów całego przedsięwzięcia informatycznego.
      Reszta to koszty wdrożenia, w tym testowania. I dlaczego Pan
      twierdzi, że koszty testowania obiążają mają obciążać
      zleceniodawcę. Widać, że ci którzy decydują o tych sprawach i
      redagują umowy z firmami informatorami to po prostu amatorzy.
      Nie wyłączając Pana Florczyka
    • Gość: młody Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.MAN.atcom.net.pl 08.11.02, 15:12
      Do chłopaków z Pixela. Ile kasiorki wybulił Prokom, żebyście
      winę wzięli na siebie?
    • Gość: taki Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.02, 11:33
      Gość portalu: . napisał(a):
      ... Jak mozna nie wydac 0.5 mln na testy skoro calosc systemu kosztowala 25
      mln?! Przeciez to tylko drobny procent calej kwoty! ...

      0.5 mln to duża część kwoty przeznaczonej na reazlizację. Przytaczam szczegóły:
      - do przetargu stanęły Firmy P1, OK oraz PR
      PX zaoferowała prowizoryczny system, za 4 mln
      OK zaproponowała poprawny system za 20mln
      PR zaproponowała prymitywny system za 24mln
      Na pytanie Szanownej Komisji, dlaczego tak drogo, PR odpowiedziała:
      - No cóż, 10mln jest dla Szanownej Komisji, 10mln dla nas a 4 mln dla PX za
      ten prowizoryczny system
      0.5 mln to dla firmy PX bardzo duża kwota, powyżej kosztów...
    • Gość: Joell Re: Dlaczego komputery padły - rozmowa z Andrzeje IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.11.02, 01:06
      Po przeczytaniu tych wszystkich glosow na forum ma kilka spostrzezen.

      1. Polska to kraj genialnych ludzi. Wystarczy tylko przytoczyc
      pare pomyslow na systemy informatyczne do obslugi wyborow opisane
      na tym forum. Gdzie Ci ludzie zyja? Czemu nie widac ich pomyslow
      na rynku... Chyba "Prokomy" i inne takie twardo trzymaja rynek za
      jaja.

      2. Choc mamy tych geniuszy to mimo wszystko na szczycie stoja
      krzykliwe oszolomy, ktore poluja na publiczne pieniadze.
      Publiczne pieniadze wyrywa przewaznie rynkowy gigant, dostarcza
      oprogramowanie, ktore jakoscia czasami przypomina wypociny
      kiepskich studentow II roku informatyki w jakies II-ligowej
      uczelni (bez obrazania tych ostatnich bo oni naprawde sie
      staraja). Tak napawde okazuje sie pozniej, ze gigant wzial duza
      kase, a program kupil za 1/10000 od "pana Mietka". A "pan Mietek"
      robi sobie programy zawodowo, stara sie by byly jak najwyzszej
      jakosci, ale nie stac go by przetestowac system nawet robiac
      symulacje bo za malo kasy dostal. Teraz by "wykazac koszty"
      nalezy nieco skomplikowali produkt majacy byc efektem zamowienia.
      Wiec zespol "fachowcow" rynkowego giganta robi co moze by system
      wygladal jakby to oni go stworzyli czyli jest do bani. I co? I
      wszystko sie (piii..slowo niecenzuralne).

      3. Odnosnie szefow i innych podobnych. Mam wrazenie, ze calym tym
      bajzlem wladaja ludzie-fachowcy, ktorzy nawet nie stali przy
      prawdziwym fachowcu. Nie moge zapomniec tego, ze ZUSem kierowal
      kiedys polonista. Nie mam nic do polonistow. Ale skoro facet
      chcial byc fachowcem od zarzadzania - to prosze - mogl skonczyc
      wlasciwe studia albo poprzec swoja wiedze osiagnieciami na
      mniejszym szczeblu. Jesli faktycznie Pan Florczyk jest polonista
      (jak to wyszukal jeden z gosci forum) i jest "przewodnikiem"
      informatykow w KBW, to chyba zaszlo grube nieporozumienie.
      Normalny czlowiek gdy sklada swoje CV i list motywacyjny chcac
      przyjac sie chocby na sprzatacza musi wykazac sie znajomoscia
      fachu w kazdym calu, a tu? Chcac dostac sie na wysoki stolek w CV
      nalezy chyba umiescic zamiast listy swoich osiagniec, liste
      waznych osob wraz z datami ich poznania i stopniem zarzylosci w
      kontaktach towarzyskich.
      Informatyka to delikatna robota, a nie przewalanie papierow i
      czekanie az skonczy sie zmiana przy dokrecaniy srubek w fabryce.
      Jak widac blad koncepcyjny informatyka moze kosztowac 25 mln zl.
      Moze przesadzam, ale jesli informatykami rzadzi humanista to jego
      lebscy podwladni moga go kantowac jak trzeba.

      4. Wreszcie musi sie skonczyc turlanie biznesu w Polsce za
      publiczne pieniadze. Dlaczego przy kazdym oglaszaniu zwyciezcy na
      wiekszy przetarg na system informatyczny daje sie slyszec tylko
      jedna nazwe? Jesli Prokom chce byc polskim Microsoftem pora
      zaczac prowadzic prawdziwy biznes za pieniadze prawdziwych
      detalicznych klietow, ktorzy nie daja sie nabic w butelke.
      Obawiam sie tylko, ze wowczas Prokom musialby radykalnie zmienic
      strukture zatrudnienia... i zmienic siedzibe na pare ciasnych
      pokoi...

      5. Jeden z moich przedmowcow mial racje... za o wiele mniejsze
      przewinienia szefowie w innych krajach odchodza ze stanowisk na
      wlasne zyczenie. Ja tylko dodam, ze obserwujac to wszystko
      odnosze wrazenie, ze u nas za coraz wieksze przekrety mozna
      jedynie dostac lepszy stolek lub lepsze zamowienie.

      (przepraszam za literowki i inne takie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka