Dodaj do ulubionych

Pchły - NIC nie pomaga

07.05.10, 21:42
Od grudnia mamy psa rasy golden retriever. Jakoś tak w lutym
zauważyłam, że rano po przebudzeniu mam ślady ugryzień. POnieważ było
to uciążliwe, sporo swędzących śladów poszłam do lekarza. Dał maści i
twierdził że to pchły. Wykluczyłam to, ponieważ pies miał wcześniej
zaaplikowany frontline spot-on i nie drapał się.

Po jakimś czasie znaleźliśmy małego czarnego robaczka, pojechaliśmy
do weterynarza, stwierdził że to pchła i podał psu Frontline spot-on
i popsikał ją też sprayem tej firmy.

Po 2 tygodniach kolejne pogryzienia, kolejne pchły. Przez dwa dni
przeprowadzaliśmy akcję totalnego sprzątania - wszystko wyprane,
odkurzone, po odstawiane. Nie mamy dywanów a jedynie kafelki i
panele, mąż zasilikonawał wszelkie możliwe szpaty przy listwach
podłogowych.

Po 3 miesiącach wiemy, że pchły są w ogródku tzn pies je
przynosi jak wraca z ogrodu. Przechodzi tzn kwarantanne - jest w
kuchni parę minut, my zabijamy żywe osobnik.
Miał już stosowany co 4 tygodnie Frontline spot-on i ostatnio
Frontline Combo. Co dziwne, znajdujemy ciągle żywe jak i zdechłe
pchły
.

Rozmawiałam już chyba z 10 weterynarzami i firmami zajmującymi się
dezynsekcją. Nikt nie wierzy, że Frontline nie działa i że pchły są w
ogrodzie, a my już nie mamy siły.

Mamy 10 miesięczne dziecko, jesteśmy cali pogryzieni. Nie wiemy już
jak sobie z tym poradzić
Obserwuj wątek
      • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 14.05.10, 02:05
        olna napisała:

        > Spróbuj krople Advantage Bayera.Często są znacznie skuteczniejsze
        > niz Frontline

        a ta ew roznica w dzialaniu to wynika raczej z innego srodka czynnego w tych
        lekach, czy bardziej z uwarunkowan osobistych psa?
        • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 18.05.10, 20:44
          makama111 napisała:

          > olna napisała:
          >
          > > Spróbuj krople Advantage Bayera.Często są znacznie skuteczniejsze
          > > niz Frontline
          >
          > a ta ew roznica w dzialaniu to wynika raczej z innego srodka czynnego w tych
          > lekach, czy bardziej z uwarunkowan osobistych psa?
          warto spróbowac. ale pamiętaj, że frontline utrzymuje się w ciele i działa około
          miesiąca- taki zachowaj odstęp
          • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 27.05.10, 01:58
            luid napisał:

            > warto spróbowac. ale pamiętaj, że frontline utrzymuje się w ciele i działa okoł
            > o
            > miesiąca- taki zachowaj odstęp


            mnie sie to w ogole wydaje, ze taki skladni to moze troche dluzej byc w org, i
            ja bym dopiero w nowym sezonie stosowal nowy srodek
            • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 02.06.10, 10:26
              makama111 napisała:

              > luid napisał:
              >
              > > warto spróbowac. ale pamiętaj, że frontline utrzymuje się w ciele i dział
              > a okoł
              > > o
              > > miesiąca- taki zachowaj odstęp
              >
              >
              > mnie sie to w ogole wydaje, ze taki skladni to moze troche dluzej byc w org, i
              > ja bym dopiero w nowym sezonie stosowal nowy srodek
              no na tyle mądrzy nie jesteśmy- tu się lepiej konsultować z wet'em
        • olna Re: Pchły - NIC nie pomaga 19.05.10, 11:34
          makama111 napisała:
          > a ta ew roznica w dzialaniu to wynika raczej z innego srodka czynnego w tych
          > lekach, czy bardziej z uwarunkowan osobistych psa?

          To jest zupelnie inny skladnik troche rzadzej stosowany wiec jeszcze dziala.Na
          Frontline,moim zdaniem,pchly sie w duzym stopniu uodpornily.
          • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 27.05.10, 01:56
            olna napisała:

            > makama111 napisała:
            > > a ta ew roznica w dzialaniu to wynika raczej z innego srodka czynnego w t
            > ych
            > > lekach, czy bardziej z uwarunkowan osobistych psa?
            >
            > To jest zupelnie inny skladnik troche rzadzej stosowany wiec jeszcze dziala.Na
            > Frontline,moim zdaniem,pchly sie w duzym stopniu uodpornily.

            juz mnie to zaczyna draznic, co widze forum, spolecznosciowe czy specjalistyczne
            to znajdzie sie ktos kto mowi ze sie robaki uodpornily, wg bilogow nie ma cienia
            mozlwisocu aby si kleszcze uodpornily na frontline, to jest ewolucyjnie i
            mutacyjnie nie mozliwe w tak krotkim czasie!
            • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 02.06.10, 10:29
              makama111 napisała:
              > juz mnie to zaczyna draznic, co widze forum, spolecznosciowe czy specjalistyczn
              > e
              > to znajdzie sie ktos kto mowi ze sie robaki uodpornily, wg bilogow nie ma cieni
              > a
              > mozlwisocu aby si kleszcze uodpornily na frontline, to jest ewolucyjnie i
              > mutacyjnie nie mozliwe w tak krotkim czasie!
              >
              no już się nie irytuj tak.
              konsultowałaś się z biologami?
              znasz się na genetyce?
              • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 04.06.10, 02:23
                luid napisał:

                > makama111 napisała:
                > > juz mnie to zaczyna draznic, co widze forum, spolecznosciowe czy specjali
                > styczn
                > > e
                > > to znajdzie sie ktos kto mowi ze sie robaki uodpornily, wg bilogow nie ma
                > cieni
                > > a
                > > mozlwisocu aby si kleszcze uodpornily na frontline, to jest ewolucyjnie i
                > > mutacyjnie nie mozliwe w tak krotkim czasie!
                > >
                > no już się nie irytuj tak.
                > konsultowałaś się z biologami?
                > znasz się na genetyce?

                czytalem wiele wypowiedzi weterynarz, biologow, na forach, i to oni mowia ze nie
                moze sie kleszcz uodpornic
                • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 04.06.10, 14:53
                  makama111 napisała:

                  > czytalem wiele wypowiedzi weterynarz, biologow, na forach, i to oni mowia ze ni
                  > e
                  > moze sie kleszcz uodpornic
                  w gruncie rzeczy jestem tego samego zdnania.
          • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 02.06.10, 10:28
            olna napisała:

            > makama111 napisała:
            > > a ta ew roznica w dzialaniu to wynika raczej z innego srodka czynnego w t
            > ych
            > > lekach, czy bardziej z uwarunkowan osobistych psa?
            >
            > To jest zupelnie inny skladnik troche rzadzej stosowany wiec jeszcze dziala.Na
            > Frontline,moim zdaniem,pchly sie w duzym stopniu uodpornily.
            jeśli już mówimy o uodpornianiu to miało by to raczej zasięg terytorialny- jeden
            szczep pcheł czy coś. jak dla mnie jest to nie mozliwe. ludziom od tysięcy lat
            np. przeszkadza dajmy na to jad pszczeli a jakoś nikt się nie uodpornił
    • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 18.05.10, 20:40
      myslę, że trzeba regularnie stosować ten frontline, kąpać psa, i sprawdzić co
      moze być źródłem tych pcheł. siano, gnój, myszy, pies sąsiadów... wyeliminować
      źródło
            • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 27.05.10, 02:03
              onelupa napisała:

              > moze dawka byla tez zle dobrana?

              bardzo wazne jest wlasnie dobranie dawki do wagi zwierzecie
              i zastosoawanie srodka zgodnie z instrukcja, zeby np nie zmoczyc psa za szybko
              po podaniu kropelek
                  • onelupa Re: Pchły - NIC nie pomaga 21.06.10, 22:25
                    makama111 napisała:

                    > trzeba tez pamietac ze pies sie zmienia, rosnie, waga mu sie zmienia
                    > ja uwazam ze w kwestiach lekow i zdrowia to tylko stala kontrola wet, a nie na
                    > wlasna reke w sklpeie zoo
                    ale psy w pewnym wieku mają juz ustabilizowany organizm. i może zmiana dawek nie
                    jest konieczna- weterynarz nie musi aż tak tego kontrolować?
                    • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 21.06.10, 23:56
                      w pewnym wieku napewno nie sa wymagane az tak czeste kontrole, ale juz rok dwa
                      pozniej, pies sie starzec zaczyna, i kontrole trzeba zaczac na nowo, pamietajmy
                      ze to zywa istota, i podawanie nawet sprawdzonego srodka jak frontline czy
                      innych to ingerencja w jego org, i wymaga troski i dbania
              • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 02.06.10, 10:32
                makama111 napisała:

                > onelupa napisała:
                >
                > > moze dawka byla tez zle dobrana?
                >
                > bardzo wazne jest wlasnie dobranie dawki do wagi zwierzecie
                > i zastosoawanie srodka zgodnie z instrukcja, zeby np nie zmoczyc psa za szybko
                > po podaniu kropelek
                gdzieś czytałem o jakimś produkcie, który też miał określone dawki. i czasami
                okazywało się, że trzeba kota s psikać sprayem jakieś np. 90 razy :) spróbuj to
                zrobić :)
                • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 04.06.10, 02:26
                  luid napisał:

                  > makama111 napisała:
                  >
                  > > onelupa napisała:
                  > >
                  > > > moze dawka byla tez zle dobrana?
                  > >
                  > > bardzo wazne jest wlasnie dobranie dawki do wagi zwierzecie
                  > > i zastosoawanie srodka zgodnie z instrukcja, zeby np nie zmoczyc psa za s
                  > zybko
                  > > po podaniu kropelek
                  > gdzieś czytałem o jakimś produkcie, który też miał określone dawki. i czasami
                  > okazywało się, że trzeba kota s psikać sprayem jakieś np. 90 razy :) spróbuj to
                  > zrobić :)

                  to sie moze wydawac wiele,ale dlatego ze jednorazowe prysniecie to malo plynu,
                  bo mala dysza, wiec naciskasz az do konca butelki, to nie kwestia zlego srodka
                  tylko kiepskiej buteleczki,
                  ale dlatego tez woel spot-on
                      • onelupa Re: Pchły - NIC nie pomaga 21.06.10, 22:29
                        makama111 napisała:

                        > 90 psikniec to przesada, powinno byc 1-3 psikniecia na 1kg masy ciala, kot wazy
                        > ok 5-10kg, wiec srednio liczac to 10-20psikniec
                        >
                        no to na pewno był kiepski środek. kropelki są o wiele lepsze.
                        je to mozna szczerze polecić bo nie dość, że działają to jeszcze są bezpieczne
                        dla zwierzaków
                        • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 21.06.10, 23:50
                          onelupa napisała:

                          > makama111 napisała:
                          >
                          > > 90 psikniec to przesada, powinno byc 1-3 psikniecia na 1kg masy ciala, ko
                          > t wazy
                          > > ok 5-10kg, wiec srednio liczac to 10-20psikniec
                          > >
                          > no to na pewno był kiepski środek. kropelki są o wiele lepsze.
                          > je to mozna szczerze polecić bo nie dość, że działają to jeszcze są bezpieczne
                          > dla zwierzaków
                          a czy spray ma dzialanie takze dorazne na pchly, tzn srodek uzyty na siersc na
                          ktorej sa pchly czy je wybija, czy dopiero ma dzialanie odskorne?
            • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 02.06.10, 10:31
              onelupa napisała:

              > moze dawka byla tez zle dobrana?
              mozna zakładać wiele mozliwości ale przy tak opiekuńczych właścicielach trudno
              coś wymyślić poza tym,że jakiś środek jest nieskuteczny i już
      • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 27.05.10, 02:00
        luid napisał:

        > myslę, że trzeba regularnie stosować ten frontline, kąpać psa, i sprawdzić co
        > moze być źródłem tych pcheł. siano, gnój, myszy, pies sąsiadów... wyeliminować
        > źródło

        usuniecie znanego zrodla pchel to podstawa, nawet najlepsze srodki moga sobie
        poradzic jesli obok jest ciagle czynna aktywna wylegarnia
        • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 02.06.10, 10:49
          makama111 napisała:

          > luid napisał:
          >
          > > myslę, że trzeba regularnie stosować ten frontline, kąpać psa, i sprawdzi
          > ć co
          > > moze być źródłem tych pcheł. siano, gnój, myszy, pies sąsiadów... wyelimi
          > nować
          > > źródło
          >
          > usuniecie znanego zrodla pchel to podstawa, nawet najlepsze srodki moga sobie
          > poradzic jesli obok jest ciagle czynna aktywna wylegarnia
          co radzisz?
          • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 04.06.10, 02:28
            luid napisał:

            > makama111 napisała:
            >
            > > luid napisał:
            > >
            > > > myslę, że trzeba regularnie stosować ten frontline, kąpać psa, i sp
            > rawdzi
            > > ć co
            > > > moze być źródłem tych pcheł. siano, gnój, myszy, pies sąsiadów... w
            > yelimi
            > > nować
            > > > źródło
            > >
            > > usuniecie znanego zrodla pchel to podstawa, nawet najlepsze srodki moga s
            > obie
            > > poradzic jesli obok jest ciagle czynna aktywna wylegarnia
            > co radzisz?

            usunac zrodlo pchel!
            wymienic stare legowisko, wyczycic bude
            uwazac zeby pies nie mail kontaktu z kundlami na podworku
            jednym slowem wyeliminowac znane mozlwie zrodla pchel
            • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 04.06.10, 14:55
              ludzie często popełniają błąd i szukają takich źródel w mieszkaniu a tymczasem
              to na podworku czeka najwięcej zagrożeń. obce psy to raz. ale wszelkie koty,
              szczury myszy... a, że pies wsadza nos w każdą dziure to łatwo moze pchły złapać
      • luid Re: Pchły - NIC nie pomaga 02.06.10, 10:50
        szauwiaa napisała:

        > Stosowałam frontline parę lat temu- działał, działał i w końcu
        > przestał. Teraz moje psy dostają advantex, środki trzeba zmieniać,
        > bo insekty się uodporniają.
        i znowu tez bzdury. weterynarz doradził? czy babka ze sklepu?
        • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 15.06.10, 20:36
          luid napisał:

          > szauwiaa napisała:
          >
          > > Stosowałam frontline parę lat temu- działał, działał i w końcu
          > > przestał. Teraz moje psy dostają advantex, środki trzeba zmieniać,
          > > bo insekty się uodporniają.
          > i znowu tez bzdury. weterynarz doradził? czy babka ze sklepu?

          wet czy sklep moze doradzic zmiane srodka, to nie zbrodnia
          ale jesli ktos czy oboje sygeruja ze owady sie uodpornily to juz jest problem bo
          to totalny blef
            • albert.flasz1 Re: Pchły - NIC nie pomaga 22.06.10, 09:30
              onelupa napisała:

              > jasne, ze nie zbrodnia. mają jakąś wiedzę na ten temat w końcu prowadzą sklep.

              Sprzedawca w sklepie nie jest od doradzania, tylko od sprzedawania, gdyż z tego
              żyje. Niestety, w ogromnej większości przypadków ich "doradztwo" polega na
              "upychaniu" towarów, które najgorzej "schodzą", albo na których mają największy
              zysk...

              > weterynarze na pewno.

              Zauważam, że niestety coraz więcej weterynarzy stopniowo przestaje być
              lekarzami, by stawać się handlarzami - "byznes ys byznes"...:(

              > ale to uodpornienie to dla mnie też bzdura.

              Przy rozumnym stosowaniu raczej tak, to nie są antybiotyki i bakterie... Jednak,
              stosując takie preparaty nieumiejętnie, można doprowadzić do osłabienia lub
              nawet zniesienia (na przykład, równocześnie stosując inne preparaty, które mogą
              być antagonistami) ich działania.
              • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 24.06.10, 01:42
                albert.flasz1 napisał:

                > onelupa napisała:
                >
                > > jasne, ze nie zbrodnia. mają jakąś wiedzę na ten temat w końcu prowadzą s
                > klep.
                >
                > Sprzedawca w sklepie nie jest od doradzania, tylko od sprzedawania, gdyż z tego
                > żyje. Niestety, w ogromnej większości przypadków ich "doradztwo" polega na
                > "upychaniu" towarów, które najgorzej "schodzą", albo na których mają największy
                > zysk...
                >

                dokladnie, zgadzam sie ze nie pownno sie bezgranicznie ufac sklepikarza,
                doradzajacym co kupic,

                > > weterynarze na pewno.
                >
                > Zauważam, że niestety coraz więcej weterynarzy stopniowo przestaje być
                > lekarzami, by stawać się handlarzami - "byznes ys byznes"...:(

                jelsi chodzi natomiast o lekarzy, o weterynarzy, to jednak wole wierzyc ze maja
                powolanie i je spelniaja, a nie kieruja sie zyskiem, takze poleca mi srodek
                skuteczniejszy a nie z wieksza marża
              • makama111 Re: Pchły - NIC nie pomaga 24.06.10, 01:44
                albert.flasz1 napisał:

                > onelupa napisała:
                > > ale to uodpornienie to dla mnie też bzdura.
                >
                > Przy rozumnym stosowaniu raczej tak, to nie są antybiotyki i bakterie... Jednak
                > ,
                > stosując takie preparaty nieumiejętnie, można doprowadzić do osłabienia lub
                > nawet zniesienia (na przykład, równocześnie stosując inne preparaty, które mogą
                > być antagonistami) ich działania.

                ale to dalej nie jest sprawa odpornosci kleszczy na frontline czy podobny, to
                kwestia zlego stosowania, nie wiedzy czy nie umiejetnosci, i z tego wynika slaba
                skutecznosc
                • ojasia Re: Pchły - NIC nie pomaga 14.07.10, 21:31
                  Pewnie masz rację, ale środek na pchły i kleszcze mojemu psu podaje
                  zawsze weterynarz (ja nie umiem, wolę zdać się na fachowca)i
                  Frontline nie działał- nie wiem z jakiego powodu, weterynarz
                  powiedział, że nie na każdego psa działa każdy środek i już. Mam
                  pełne zaufanie do naszego weta i wiem, że nie naciągnął by mnie na
                  droższy środek.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka