Wstretne PiS-uary

27.01.06, 20:44
,,Pierwszy raz absurd tej sytuacji objawił mi się z całą mocą, gdy oglądałem w
telewizji wystąpienie Tuska ogłaszające urbi et orbi, że PO przechodzi do
twardej opozycji. Oczekiwałem, że przedstawiona zostanie jakaś strategia
polityczna, alternatywny pomysł na Polskę, koncepcja działania zmierzająca do
osiągnięcia jakiegoś celu uzasadniającego ten krok i nadającego sens
aktywności partii. Nic z tego. Przez kilkadziesiąt minut mieliśmy wyłącznie
obsobaczanie PiS. I tak już pozostało.

Gdybym był członkiem lub zwolennikiem Platformy, czułbym się wówczas
rozczarowany i wściekły. Czy jedynym uzasadnieniem rezygnacji z wielkiego
zakresu władzy nad krajem i odpowiedzialności za Polskę ma być erupcja
pretensji i złości wobec niedawnego koalicjanta? I po to był ten cały wysiłek
ludzki, finansowy i polityczny włożony w wybory, by w końcu powiedzieć "nie",
ponieważ PiS-owcy są wstrętni? ''

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060125/publicystyka/publicystyka_a_2.html
    • przyladek.dobrej.nadziei Wstretne PiS-uary 27.01.06, 20:46
      Gosciu nie sluchal RM i niegdy nie slyszal o wilczych oczach Tuska i jego
      dziadku w Wehrmachcie.
      • bladatwarz Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 20:48
        A kiedy Ty sluchales RM?
        Bo ja ostatnio poza wywiadem z Kurtyka niczego ,,politycznego'' nie slyszalam.
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 20:49
          bladatwarz napisała:

          > A kiedy Ty sluchales RM?
          > Bo ja ostatnio poza wywiadem z Kurtyka niczego ,,politycznego'' nie slyszalam.

          Przed wyborami :)
          • bladatwarz Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 20:58
            przyladek.dobrej.nadziei napisał:

            > Przed wyborami :)
            >
            Legutko pisze o zachowaniu PO po wyborach. W ostatnim dniu przed cisza wyborcza
            mowili o koalicji.
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 21:00
              bladatwarz napisała:

              > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
              >
              > > Przed wyborami :)

              > Legutko pisze o zachowaniu PO po wyborach.

              Gdzie byl przed wyborami? Nie slyszal co PiS wygadywalo?
              • bladatwarz Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 21:10
                przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                > Gdzie byl przed wyborami? Nie slyszal co PiS wygadywalo?
                >
                O koalicji czy o programach?
                O koalicji, ze sie dogadaja z PO, a o programach, ze czekaja na program PO. O
                ile wiem nie doczekali sie.
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 21:13
                  bladatwarz napisała:

                  > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                  >
                  > > Gdzie byl przed wyborami? Nie slyszal co PiS wygadywalo?

                  > O koalicji czy o programach?
                  > O koalicji, ze sie dogadaja z PO, a o programach, ze czekaja na program PO. O
                  > ile wiem nie doczekali sie.

                  Przeciez to PiS wygral wybory i to jego program ma byc realizowany. Gdzie on
                  jest?
    • kropek_oxford Wstretne PiS-uary, ale usmiechy maja PIEKNE:))) 27.01.06, 20:46
      Poczawszy od PiSuarowego prezia-paranoika:
      papryczka444.webpark.pl/
    • bush_w_wodzie Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 20:56
      bladatwarz napisała:

      > ,,Pierwszy raz absurd tej sytuacji objawił mi się z całą mocą, gdy oglądałem w
      > telewizji wystąpienie Tuska ogłaszające urbi et orbi, że PO przechodzi do
      > twardej opozycji. Oczekiwałem, że przedstawiona zostanie jakaś strategia
      > polityczna, alternatywny pomysł na Polskę, koncepcja działania zmierzająca do
      > osiągnięcia jakiegoś celu uzasadniającego ten krok i nadającego sens
      > aktywności partii. Nic z tego. Przez kilkadziesiąt minut mieliśmy wyłącznie
      > obsobaczanie PiS. I tak już pozostało.


      opozycja wobec wiekszosci dzialan pis to jest niestety pierwszoplanowy obowiazek
      przyzwoitego polityka w tych czasach. czasami tak juz bywa
    • b.krakus po pierwsze, i po drugie... 27.01.06, 20:59
      po pierwsze – „dyktator” był nie tyle o hitlerze, co o bucie i nadętej małości -
      gdyby był o hitlerze pokazano by oświęcim - co pan profesor, podobno filozof,
      powinien wiedzieć…

      po drugie – absztyfikant posażnej, ale prymitywnej, gruboskórnej, małej,
      garbatej i pyskatej starej panny ma prawo zachowywać się ambiwalentnie i
      irracjonalnie, co pan profesor też mógłby pojąć, gdyby tylko zechciał…
      • b.krakus zapomniałem dodać 27.01.06, 21:05
        że ta panna jest brzydka jak nieboskie stworzenie, zarówno cieleśnie jak i
        duchowo, a kawaler dość (podobno) religijny…
      • donq Re: po pierwsze, i po drugie... 27.01.06, 23:39
        Nie pouczaj jak nie wiesz.

        "Dyktator" byl o Hitlerze, jest to wiecej niz oczywiste.

        Realizacje filmu rozpoczeto w wrzesniu 1939, ukonczono na poczatku 1940 roku.
        Oboz w Auschwitz zalozono w maju 1940 roku. To nie tak trudno sprawdzic.

        Chaplin ponoc stwierdzil (za Wikipedia):
        "After the war and the uncovering of the Holocaust, Chaplin stated that he would
        not have been able to make such jokes about the Nazi regime had he known about
        the actual extent of the genocide."

        DonQ
        • b.krakus no właśnie… 28.01.06, 00:03
          i z tego między innymi powodu to nie był „film o hitlerze”!
          • donq Re: no właśnie… 28.01.06, 02:08
            Sadzisz, ze z tego powodu, ze byl to film o Hitlerze to nie byl film o Hitlerze?

            Logika alternatywna?

            DonQ
            • b.krakus ech, ta wasza logika! 28.01.06, 11:12
              to była (uzasadniona chronologią, odległością, okolicznościami etc.)
              hollywoodzka burleska o małym, zakompleksionym i nawet miejscami zabawnym
              dyktatorku (coś jak kaczory dzisiaj), a nie o prawdziwym adolfie hitlerze - czy
              to tak trudno zrozumieć?!
              • donq Re: ech, ta wasza logika! 28.01.06, 13:41
                > to była (uzasadniona chronologią, odległością, okolicznościami etc.)
                > hollywoodzka burleska o małym, zakompleksionym i nawet miejscami zabawnym
                > dyktatorku (coś jak kaczory dzisiaj), a nie o prawdziwym adolfie hitlerze - czy
                >
                > to tak trudno zrozumieć?!

                Bardzo trudno, bo to bylo o Adolfie Hitlerze. Byl tylko jeden Adolf Hitler, o
                ile wiem.

                DonQ
    • loppe Re: Wstretne PiS-uary 27.01.06, 21:00
      Tusk nie jest mężem stanu
      • kropek_oxford Za to Jarek Kaczynski jest meza stanu ZONA :) 28.01.06, 03:07

      • tajemnica.poliszynela Re: Wstretne PiS-uary 28.01.06, 21:17
        za to kaczka jest?
    • elfhelm Partyjna papka senatora PiSu 27.01.06, 23:42
      Wybór Leppera i kumpla Czarzastego albo nominacja Wasserwanna pewnie mu nie
      przeszkadza?
    • hihiro Z teczki wycinków prasowych Jarka :) 28.01.06, 11:25
      Jeśliby zestawić ilośc tytułów prasowych, publicystów, i artykułów niechetnych
      PiSowi i temu co wyprawia z tymi, które PiS chwalą to wynik byłby jak minimum 5
      do 1. Ja wiem - to oczywiście "układ", "salon", "obrona interesów", "strach
      przed odnową moralną PiS" (to ostanie jest już tylko śmieszne:). Zdaje sobie
      sprawe, że zarówno PiS jak i jego apologeci są tak zaślepieni, ze nawet gdyby
      cały świat trąbił - "to co robicie jes złe" - to jedyą ich reakcją byłoby -
      "swiat to różowy układ, który agresywnie broni się przed morlanym PiS". To
      załosne, żeby nie rzec wręcz charakterystyczne dla paranoii.

      I dlatego nie dziwi mniem, że jeśli jakiemuś pismakowi wymsknie sie coś
      pochwalnego pod adresem PiS to potem maglujecie to przez tydzień. Cóż musi wam
      to wystarczyc - bo następną pozywkę niepredko dostaniecie :)

      bladatwarz napisała:

      > Gdybym był członkiem lub zwolennikiem Platformy, czułbym się wówczas
      > rozczarowany i wściekły.

      Ale że nie był więc sobie może popierdaczyc do woli.
      Na tym polega demokracja :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja