wartburg4
29.01.06, 19:05
Oglądałem w telewizji niemieckiej Phoenix konferencję prasową Kaczyńskiego na
żywo. Żenada. Ten człowiek nie ma w sobie nic z męża stanu. Zaciśnięte usta,
rozbiegane oczka, jakieś aluzje, niejasne, zgrzytliwe napomknięcia, których
sens dla kogoś z zewnątrz był wręcz zagadkowy.
To był występ PRL-owskiego aparatczyka, który na przekór faktom stara się
dowieść, że tam gdzie sięga jego władza, wszystko jest we wzorowym
porządku. Wszystkich chwalił, wszystkim starał się udowodnić, że akcja
ratunkowa w Katowicach była pasmem sukcesów.
Tymczasem wszystkie zachodnie stacje telewizyjne zwracają uwagę na
permanentny chaos i skandaliczne zaniedbania, do jakich doszło w ciągu
ostatnich 24 godzin w Katowicach. 41-osobowa ekipa ratunkowa z 11 specjalnie
wyszkolonymi psami z Kolonii i Bawarii, tzw. Urban Search Team, który przybył
do Katowic wczoraj o 23 w nocy, nie został nawet dopuszczona do akcji.
Doświadczeni ratownicy, którzy jeszcze w trzy dni po podobnej katastrofie i
przy tak samo niskich temperaturach w w Bad Reichenhall, wydostawali z ruin
żyjących jeszcze ludzi, nie mogą zrozumieć decyzji Polaków. Już o drugiej w
nocy akcja ratownicza została z niewiadomych powodów przerwana. Nie
wznowiono jej dzisiaj rano, a teraz przerwano ją ostatecznie. Szef ekipy
niemieckiego THW, Goergen, przypomniał w telewizji NTV, że w Pakistanie jego
ludzie odnajdywali ocaleńców jeszcze w 5 dni po trzęsieniu ziemi.
Akcja ratunkowa w Katowicach i decyzje polskich władz budzą niedowierzanie i
zdumienie. W korespondencji na żywo z Katowic niemiecki dziennikarz pokazał
telewidzom jasno oświetlone ruiny hali targowej dodając do tego sarkastyczny
komentarz, że hala oświetlona jest tylko dla potrzeb telewizji. "Tam gdzie
być może leżą jeszcze żyjące ofiary katastrofy, nie dzieje się dosłownie nic,
tak więc polskie władze oświetlają fasadę tylko dla nas", powiedział.